Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?

Cześć, mam 21 lat, mój chłopak 31, jesteśmy razem ponad rok.
Od około miesiąca zaczęło się psuć. Jeszcze niedawno byliśmy na wakacjach i było super. Sam wspominał o zaręczeniu się, budowie domu. Ale od jakiegoś miesiąca zwraca na mnie mniejszą uwagę. Dłużej nie odpisuje, nawet gdy ma czas. Ale to akurat ma małe znaczenie. Nie jest ze mną tak blisko jak kiedyś. Mniej dąży do spotkań, ma mniejszy entuzjazm jak się widzimy. Chłopak ma też trudny charakter, często obraża się czy kłóci z innymi. Często mnie dołuje bo sam jest negatywny (jest to m.in. spowodowane dużą ilością pracy). Jest też w nim jeszcze mniej optymizmu. Kiedy jeszcze jesteśmy ze znajomymi jest ok, ale jak jesteśmy sami staje się chłodny. Pokazuje że kocha, robi dla mnie wiele rzeczy, pomaga mi, ale to wszystko wydaje mi się dla niego takie obojętne. Mam mętlik myśli ponieważ z drugiej strony wczoraj mówił że chce żeby jego rodzice przepisali na niego działkę i przez zimę starać się o kredyt żeby wybudować dom w którym będziemy mieszkać. Najbardziej mnie boli że moje uwagi traktuje lekceważąco. Widzę że wtedy się bardziej oddala, jakby się na mnie złościł gdy mówię że mnie coś boli. Słyszę wtedy że znowu wymyślam. Strasznie nie chcę tego przekreślać, ale nie wiem co zrobić żeby polepszyć sytuację. Charakteru jego nie zmienię i nie mam zamiaru, ale chciałabym od niego więcej zainteresowania. Jak na początku. Myślę że oddalanie się i większe zajęcie sobą nie przyniesie efektów ponieważ chłopak i tak wychodzi z założenia że jest beznadziejny, nic mu się nie udaje i prędzej czy później i tak go rzucę. Nie oceniajcie mnie źle, to jest tyle szczegółów że jedynie mogę przedstawić wam zarys sytuacji. Może jest tak, że nasza relacja wygląda jak u większości par, jednak że wcześniej była bardzo gorąca a że osłabła to mi się wydaje że się kończy.

Proszę o wyrozumiałość i życzę wszystkiego dobrego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?

Zamiast komentarza.

motogirl17 napisał/a:

(...) Jeszcze niedawno byliśmy na wakacjach i było super. Sam wspominał o zaręczeniu się, budowie domu. Ale od jakiegoś miesiąca zwraca na mnie mniejszą uwagę. Dłużej nie odpisuje, nawet gdy ma czas. Ale to akurat ma małe znaczenie. (...)

wczoraj mówił że chce żeby jego rodzice przepisali na niego działkę i przez zimę starać się o kredyt żeby wybudować dom w którym będziemy mieszkać. (...)

Pokazuje że kocha, robi dla mnie wiele rzeczy, pomaga mi (...)

sam jest negatywny (jest to m.in. spowodowane dużą ilością pracy). (...)


vs


(...) to wszystko wydaje mi się dla niego takie obojętne. (...)

3

Odp: Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?
motogirl17 napisał/a:

Cześć, mam 21 lat, mój chłopak 31, jesteśmy razem ponad rok.
Od około miesiąca zaczęło się psuć. Jeszcze niedawno byliśmy na wakacjach i było super. Sam wspominał o zaręczeniu się, budowie domu. Ale od jakiegoś miesiąca zwraca na mnie mniejszą uwagę. Dłużej nie odpisuje, nawet gdy ma czas. Ale to akurat ma małe znaczenie. Nie jest ze mną tak blisko jak kiedyś. Mniej dąży do spotkań, ma mniejszy entuzjazm jak się widzimy. Chłopak ma też trudny charakter, często obraża się czy kłóci z innymi. Często mnie dołuje bo sam jest negatywny (jest to m.in. spowodowane dużą ilością pracy). Jest też w nim jeszcze mniej optymizmu. Kiedy jeszcze jesteśmy ze znajomymi jest ok, ale jak jesteśmy sami staje się chłodny. Pokazuje że kocha, robi dla mnie wiele rzeczy, pomaga mi, ale to wszystko wydaje mi się dla niego takie obojętne. Mam mętlik myśli ponieważ z drugiej strony wczoraj mówił że chce żeby jego rodzice przepisali na niego działkę i przez zimę starać się o kredyt żeby wybudować dom w którym będziemy mieszkać. Najbardziej mnie boli że moje uwagi traktuje lekceważąco. Widzę że wtedy się bardziej oddala, jakby się na mnie złościł gdy mówię że mnie coś boli. Słyszę wtedy że znowu wymyślam. Strasznie nie chcę tego przekreślać, ale nie wiem co zrobić żeby polepszyć sytuację. Charakteru jego nie zmienię i nie mam zamiaru, ale chciałabym od niego więcej zainteresowania. Jak na początku. Myślę że oddalanie się i większe zajęcie sobą nie przyniesie efektów ponieważ chłopak i tak wychodzi z założenia że jest beznadziejny, nic mu się nie udaje i prędzej czy później i tak go rzucę. Nie oceniajcie mnie źle, to jest tyle szczegółów że jedynie mogę przedstawić wam zarys sytuacji. Może jest tak, że nasza relacja wygląda jak u większości par, jednak że wcześniej była bardzo gorąca a że osłabła to mi się wydaje że się kończy.

Proszę o wyrozumiałość i życzę wszystkiego dobrego.

To Twój pierwszy związek?

Być może „motyle odleciały”, czyli skończył się pierwszy etap relacji, w którym partner przesłania cały świat. To nic złego. Po prostu zacznie się kolejny etap, czyli budowanie partnerskiej i przyjacielskiej relacji, w której też może być fascynująco i ekscytująco :-). Gdy spadają różowe okulary i świat przestaje się kręcić wokół partnera, to jest świetny moment, żeby zastanowić się nad swoim wyborem i nad relacją, którą się tworzy, bo obydwoje się już dość dobrze znacie, swoje dobre i złe strony, a to może być podstawą do zbudowania głębszej więzi. Podkreślam zbudowania, bo na etapie motylków wszystko samo się właściwie dzieje i napędza, a po niej świadomie dba się o siebie nawzajem i związek. Samo nic się już nie będzie działo.
Właśnie dlatego, że po etapie motylków już samo się nic nie nakręca tak intensywnie oraz dlatego, że faza motylków jest tak uzależniająco przyjemna, to wielu nigdy nie dojrzewa do tego, żeby zobaczyć co jest po niej i przechodzą ze związku w związek razem z motylkami. Chyba nadszedł moment, że Ty i Twój partner decydujecie, czy gonicie za motylkami, czy zostajecie.

4

Odp: Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?

Na naszym forum wolno jest mieć aktywne tylko jedno konto.
Kontynuuj dyskusję w swoim poprzednim wątku, i w swoim poprzednim wcieleniu.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie chcę z nim zrywać :( co sądzicie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024