Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

Temat: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Nie wiem, czy tylko ja tak czy jest jeszcze ktoś inny, ale ilekroć zagaduję do jakiejś dziewczyny i chwilę z nią rozmawiam (a nieraz rozmawia się miło) to przytrafia mi się jedna z poniższych sytuacji jak pytam o numer:
-dziewczyna po prostu mówi, że ma chłopaka i mówi, żebym sobie poszedł
ALBO
-dziewczyna daje mi numer, a gdy się z nią później kontaktuję to dopiero wtedy mówi, że ma chłopaka i mówi, że mam się nie odzywać.

Teraz naszło mnie właśnie czy po prostu ja mam takiego pecha i trafiam na same zajęte, czy wszystkie dziewczyny już kogoś mają. Może się to wydaje śmieszne, ale od lat spotykam się tylko z tymi sytuacjami. Niestety jest to dobijające i nie wiem co zrobić. Najgorzej jak zdarza mi się później zobaczyć taką dziewczynę i widzę z kim się spotyka (z reguły jest to jakiś mało inteligentny typ, który pali, przeklina itd.) i nachodzi mnie myśl "czy naprawdę jestem gorszy od kogoś takiego?". Może ma ktoś jakąś pomocną radę do tego wszystkiego?

Z góry powiem, że nie zagaduję do każdej napotkanej dziewczyny, tylko do tych, które wydają się interesujące (czyli takie, które nie palą, nie przeklinają, nie nadużywają makijażu itp.)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Może to po prostu zwyczajna wymówka? Nie zawsze( czy prawie nigdy) nie powie Ci wprost, że nie ma ochoty na Twoje towarzystwo i w ten sposób Cię spławia..?Przykre to, ale można tak przypuszczać, że się od razu wycofuje bocznymi drzwiami...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

3

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Atrakcyjni ludzie płci obojga z reguły tak, są pozajmowani, wolni najczęściej są ci drudzy. Wnioski wyciągnij sam.

4

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
bagienni_k napisał/a:

Może to po prostu zwyczajna wymówka? Nie zawsze( czy prawie nigdy) nie powie Ci wprost, że nie ma ochoty na Twoje towarzystwo i w ten sposób Cię spławia..?Przykre to, ale można tak przypuszczać, że się od razu wycofuje bocznymi drzwiami...

Szczerze mówiąc myślałem nad tym w ten sposób. W części przypadków na pewno mówiły prawdę, bo jak wspomniałem niektóre widywałem później z kimś.
Tylko zastawiają mnie następujące rzeczy:
-dlaczego rozmawiają ze mną dłuższy czas, a nie raz rozmawia się miło, zamiast powiedzieć od razu?
-dlaczego niektóre jednak dają swój numer?
Nie widzę tu żadnej logiki.

A jeśli to faktycznie ze mną jest coś nie tak, to szczerze chciałbym się w końcu dowiedzieć co, bo szukam na to odpowiedzi praktycznie całe życie.

5

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
assassin napisał/a:

Atrakcyjni ludzie płci obojga z reguły tak, są pozajmowani, wolni najczęściej są ci drudzy. Wnioski wyciągnij sam.

No muszę powiedzieć, że bardziej genialnej odpowiedzi się nie spodziewałem. A tak na serio to mimo swojej niskiej samooceny nie dałbym się do drugiej kategorii, co też mnie dobija, że mimo tego jestem sam.

6

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:
assassin napisał/a:

Atrakcyjni ludzie płci obojga z reguły tak, są pozajmowani, wolni najczęściej są ci drudzy. Wnioski wyciągnij sam.

No muszę powiedzieć, że bardziej genialnej odpowiedzi się nie spodziewałem. A tak na serio to mimo swojej niskiej samooceny nie dałbym się do drugiej kategorii, co też mnie dobija, że mimo tego jestem sam.

Pamiętaj, że na atrakcyjność wpływa wiele czynników. Nie tylko wizualnych.

7

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

(...) Tylko zastawiają mnie następujące rzeczy:
-dlaczego rozmawiają ze mną dłuższy czas, a nie raz rozmawia się miło, zamiast powiedzieć od razu? (...)

A dlaczego miałyby rozmawiać niemiło lub spławiać Cię. Wszak rozmowa nie jest równoznaczna z planowaniem wspólnego życia.



(...) -dlaczego niektóre jednak dają swój numer? (...)

Bo chcą. To, że później zmieniają zdanie dotyczące waszej ewentualnej znajomości, to już inna sprawa.



(...) A jeśli to faktycznie ze mną jest coś nie tak, to szczerze chciałbym się w końcu dowiedzieć co, bo szukam na to odpowiedzi praktycznie całe życie.

Jakim cudem osoba, która rozmawia z Tobą kilkanaście minut może stwierdzić, czy z Tobą jest coś nie tak? I dlaczego obcej niemal osobie ma cokolwiek na ten temat mówić?



(...) Może ma ktoś jakąś pomocną radę do tego wszystkiego? (...)

Zwiększ poczucie własnej wartości.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
assassin napisał/a:
Paweł92 napisał/a:
assassin napisał/a:

Atrakcyjni ludzie płci obojga z reguły tak, są pozajmowani, wolni najczęściej są ci drudzy. Wnioski wyciągnij sam.

No muszę powiedzieć, że bardziej genialnej odpowiedzi się nie spodziewałem. A tak na serio to mimo swojej niskiej samooceny nie dałbym się do drugiej kategorii, co też mnie dobija, że mimo tego jestem sam.

Pamiętaj, że na atrakcyjność wpływa wiele czynników. Nie tylko wizualnych.


Wiem i podtrzymuję to co napisałem

9

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Akurat miła rozmowa to coś zupełnie normalnego, ludzie w związkach( przynajmniej chyba w tych normalnych) nie zamykają się na innych wink CO do dawania nr telefonu to już można się zastanawiać, dlaczego tak robią, choc może to być zwykła chęć podtrzymania interesującego kontaktu.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

10

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

(...) Tylko zastawiają mnie następujące rzeczy:
-dlaczego rozmawiają ze mną dłuższy czas, a nie raz rozmawia się miło, zamiast powiedzieć od razu? (...)

A dlaczego miałyby rozmawiać niemiło lub spławiać Cię. Wszak rozmowa nie jest równoznaczna z planowaniem wspólnego życia.



(...) -dlaczego niektóre jednak dają swój numer? (...)

Bo chcą. To, że później zmieniają zdanie dotyczące waszej ewentualnej znajomości, to już inna sprawa.



(...) A jeśli to faktycznie ze mną jest coś nie tak, to szczerze chciałbym się w końcu dowiedzieć co, bo szukam na to odpowiedzi praktycznie całe życie.

Jakim cudem osoba, która rozmawia z Tobą kilkanaście minut może stwierdzić, czy z Tobą jest coś nie tak? I dlaczego obcej niemal osobie ma cokolwiek na ten temat mówić?



(...) Może ma ktoś jakąś pomocną radę do tego wszystkiego? (...)

Zwiększ poczucie własnej wartości.

Ad. 1 : Rozumiem to, ale kto powiedział, że pytając o numer od razu wyobrażam sobie coś więcej, może po prostu chcę tą osobę poznać. A tu od razu wyskakują, że mają chłopaka i do widzenia, tak jakby przez to nie mogły się spotykać z kimś innym i poznawać innych ludzi.
Ad.2 Pytanie tylko dlaczego.
Ad. 3 : Nie wiem i chciałbym, żeby w końcu ktoś mi odpowiedział, że zrobiłem coś nie tak zamiast kazać mi od razu sobie iść. Jak mi coś nie pasuje albo jest to dla mnie niezrozumiałe to o tym wspominam.
Ad. 4 : mam poczucie własnej wartości, wiem co jestem w stanie zrobić a co nie. Przyznaję, że pod względem zachowania i zainteresowań odstaję trochę od większości, ale w pozytywnym znaczeniu.

11

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
bagienni_k napisał/a:

Akurat miła rozmowa to coś zupełnie normalnego, ludzie w związkach( przynajmniej chyba w tych normalnych) nie zamykają się na innych wink CO do dawania nr telefonu to już można się zastanawiać, dlaczego tak robią, choc może to być zwykła chęć podtrzymania interesującego kontaktu.

Tylko, że jak obserwuję, to tak jakby posiadanie partnera powodowało, że nie można spotykać się z innymi ludźmi.  Gdzie tu podtrzymywanie kontaktu jak dają numer, a potem nie chcą rozmawiać/spotkać się, bo chłopak?

12

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Paweł92, nie pisz proszę kolejnych postów, pod swoimi poprzednimi wypowiedziami.
Jest to niezgodne z regulaminem naszego forum.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-07-03 15:45:04)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Sam wyżej napisałeś, że masz niską samoocenę. Zwiększenie poczucia własnej wartości jest w takim wypadku wskazana, ale nie jest konieczne, bo można do końca życia myśleć o sobie kiepsko/nieadekwatnie i nikomu nic do tego.


Gdy dziewczyna ma chłopaka, to chętnie z innym porozmawia, ale nie ma ochoty na rozwijanie tejże znajomości. Tobie przecież, jak wynika z postów, nie zależy na koleżance, a szukasz kandydatki do bliższych kontaktów.


To, że chcesz, by obca osoba powiedziała o swych preferencjach i/lub o tym, dlaczego nie jesteś - jeśli nie jesteś - w jej typie, to jedno. Ale zdziwienie, że poznana kilkanaście minut wcześniej osoba nie chce udzielać takich informacji, to drugie. Jak rozumiem, w odwróconej sytuacji powiedziałbyś wprost, jakie cechy tejże osoby są dla Ciebie eliminujące.


Jak rozumiem, jesteś osobą, która nie ma żadnej bliskiej i życzliwej osoby, z którą mógłbyś porozmawiać i od której dowiedzieć się "co z Tobą nie tak".

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Sam wyżej napisałeś, że masz niską samoocenę. Zwiększenie poczucia własnej wartości jest w takim wypadku wskazana, ale nie jest konieczne, bo można do końca życia myśleć o sobie kiepsko/nieadekwatnie i nikomu nic do tego.

Poczucie własnej wartości mam wyważone, po prostu jednak przez takie sytuacje zaczynam myśleć o sobie gorzej. Może i mógłbym podnieść bardziej poczucie własnej wartości, gdyby jednak spotkał mnie jakiś sukces zamiast ciągłych porażek


Gdy dziewczyna ma chłopaka, to chętnie z innym porozmawia, ale nie ma ochoty na rozwijanie tejże znajomości. Tobie przecież, jak wynika z postów, nie zależy na koleżance, a szukasz kandydatki do bliższych kontaktów.

Przyznaję, że zależy mi bardziej na znalezieniu dziewczyny, ale fajnie byłoby jednak poznać też jakieś koleżanki. W końcu nigdy nie wiadomo, czy nie zaowocuje to jakimiś kolejnymi (wiadomo jakimi) znajomościami

To, że chcesz, by obca osoba powiedziała o swych preferencjach i/lub o tym, dlaczego nie jesteś - jeśli nie jesteś - w jej typie, to jedno. Ale zdziwienie, że poznana kilkanaście minut wcześniej osoba nie chce udzielać takich informacji, to drugie. Jak rozumiem, w odwróconej sytuacji powiedziałbyś wprost, jakie cechy tejże osoby są dla Ciebie eliminujące.

Może nie chodzi od razu o preferencje, tylko po prostu o powiedzenie, że jakieś zachowanie w aktualnej rozmowie jest niewłaściwe.


Jak rozumiem, jesteś osobą, która nie ma żadnej bliskiej i życzliwej osoby, z którą mógłbyś porozmawiać i od której dowiedzieć się "co z Tobą nie tak".

Niestety tak

15 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-07-03 16:27:19)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

(...) Może i mógłbym podnieść bardziej poczucie własnej wartości, gdyby jednak spotkał mnie jakiś sukces zamiast ciągłych porażek (...)

I tu pies pogrzebany.

(...) Może nie chodzi od razu o preferencje, tylko po prostu o powiedzenie, że jakieś zachowanie w aktualnej rozmowie jest niewłaściwe. (...)

Jeśli sam tak robisz, gratuluję odwagi; mówiąc to, myślisz o uczuciach, które swym wyznaniem wywołujesz u dziewczyny? Oczekiwanie, że obca osoba tak postąpi jest gwarancją frustracji.




Anthony de Mello napisał/a:

Pewien człowiek zaczął dawać swemu dobermanowi duże dawki tranu, ponieważ powiedziano mu, że jest on dobry dla psów. Codziennie trzymał między kolanami głowę protestującego psa, otwierał mu na siłę szczęki i wlewał płyn do gardła. Któregoś dnia pies się wyrwał i rozlał tran na podłogę. Potem jednak powrócił, żeby wylizać podłogę i łyżkę, co wywołało niemałe zdumienie karmiciela.

Oto okazało się, że pies nie miał nic przeciwko tranowi, lecz nie podobała mu się metoda jego aplikowania.




***
I zacznij od znalezienia dobrego kumpla.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16 Ostatnio edytowany przez Paweł92 (2020-07-03 16:46:39)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

(...) Może i mógłbym podnieść bardziej poczucie własnej wartości, gdyby jednak spotkał mnie jakiś sukces zamiast ciągłych porażek (...)

I tu pies pogrzebany.

(...) Może nie chodzi od razu o preferencje, tylko po prostu o powiedzenie, że jakieś zachowanie w aktualnej rozmowie jest niewłaściwe. (...)

Jeśli sam tak robisz, gratuluję odwagi; mówiąc to, myślisz o uczuciach, które swym wyznaniem wywołujesz u dziewczyny? Oczekiwanie, że obca osoba tak postąpi jest gwarancją frustracji.


Tylko teraz tak, co do tego wszystkiego co pisałem na początku ma podniesienie własnej wartości? Bo osobiście nie widzę związku. Jakby się tak zastanowić, to czy jeśli chłopak zagaduje do dziewczyny to czy idzie pomyśleć, że ma niską samoocenę?

Jeśli chodzi o uczucia innych ludzi, to tak myślę o nich. Dla przykładu: Jeśli osoba z która rozmawiam bardzo głośno mówi, to w pewnym momencie pytam, czy może mówić ciszej, zamiast wyjeżdżać z tekstem "ucisz się", albo jeśli rozmówca jawnie kogoś obraża to pytam dlaczego tak mówi, zamiast odezwać się jakoś chamsko. Po prostu staram się zwracać uwagę grzecznie. Czy to takie dziwne, że robię w ogóle coś takiego?

Wielokropek napisał/a:

I zacznij od znalezienia dobrego kumpla.

W sumie ten sam problem

17 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-07-03 16:51:55)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Tylko teraz tak, co do tego wszystkiego co pisałem na początku ma podniesienie własnej wartości? Bo osobiście nie widzę związku. Jakby się tak zastanowić, to czy jeśli chłopak zagaduje do dziewczyny to czy idzie pomyśleć, że ma niską samoocenę? (...)

Idzie.
Kiepska samoocena + brak bliskiej osoby = gwarancja uwieszenia się na potencjalnej partnerce.



Resztę pozostawię bez komentarza.


***
Po Twej edycji

(...) W sumie ten sam problem

Zatem to nie o kiepskie zachowanie dziewczyn, czy brak "wolnych" chodzi, ale o brak umiejętności nawiązywania i utrzymania kontaktu. Ćwicz. Ćwicz. Ćwicz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

18 Ostatnio edytowany przez Paweł92 (2020-07-03 17:11:58)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

Tylko teraz tak, co do tego wszystkiego co pisałem na początku ma podniesienie własnej wartości? Bo osobiście nie widzę związku. Jakby się tak zastanowić, to czy jeśli chłopak zagaduje do dziewczyny to czy idzie pomyśleć, że ma niską samoocenę? (...)

Idzie.
Kiepska samoocena + brak bliskiej osoby = gwarancja uwieszenia się na potencjalnej partnerce.



Resztę pozostawię bez komentarza.


***
Po Twej edycji

(...) W sumie ten sam problem

Zatem to nie o kiepskie zachowanie dziewczyn, czy brak "wolnych" chodzi, ale o brak umiejętności nawiązywania i utrzymania kontaktu. Ćwicz. Ćwicz. Ćwicz.

Powiem tak, znajomych z którymi utrzymuję jakiś tam kontakt to mam (żadna z tych osób nie mieszka w pobliżu, a kontakt tylko przez fb itp.), tylko nie mam nie mam nikogo bliskiego. Czyli są jakieś osoby, które ze mną rozmawiają, tylko mało kto jednak chce. Z resztą, czy rozmówca może od razu poznać, że tak u mnie jest?

W Twoim rozumowaniu dostrzegam pewien problem. Rozumiem ideę ćwiczeń, tylko rzecz w tym, żebym dowiedział się co robię źle. Pytanie brzmi jak, bo jaki jest ich sens jeśli będę to robił źle.

19

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Przede wszystkim w jaki sposób zagadujesz?
Gdzie to się dzieje?

20 Ostatnio edytowany przez Patryk1991 (2020-07-03 19:13:29)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

W Polsce jest nadwyżka demograficzna mężczyzn. Kobiet w wieku mniej więcej 24 - 30 lat jest o około 300 000 mniej niż mężczyzn. To oznacza, że niestety nie każdy facet znajdzie sobie kobietę do związku. A kobiety mogą sobie przebierać. Nie wspominając o tym, że mamy masę imigrantów z Ukrainy, a to też głównie mężczyźni.

21 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2020-07-03 19:28:48)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Co do dawania telefonu: czasem dziewczyna może zgodzić się dać telefon odruchowo, bo jest nauczona być miła. Może nie mieć intencji, żeby kontakt utrzymywać. A porozmawiać można z każdym, nie musi być absolutnie intencji, że szuka chłopaka.

Na pewno nie wszystkie dziewczyny są "zajęte" ;-D Powiedzeni, że ma się chlopaka to jest najprostszy sposób, żeby odmówić. Też świadczy o tym, że dla tych dziewczyn, twoje intencje są jasne.

"Jakby się tak zastanowić, to czy jeśli chłopak zagaduje do dziewczyny to czy idzie pomyśleć, że ma niską samoocenę?" - kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale ostatnio stwierdziłam, że nawet nie trzeba do tego rozmowy. Często widać po wyrazie twarzy, oczach, postawie, ruchach.

"Powiem tak, znajomych z którymi utrzymuję jakiś tam kontakt to mam (żadna z tych osób nie mieszka w pobliżu, a kontakt tylko przez fb itp.), tylko nie mam nie mam nikogo bliskiego. Czyli są jakieś osoby, które ze mną rozmawiają, tylko mało kto jednak chce." - czyli jednak to może być trudność z relacjami ogólnie.

"Rozumiem ideę ćwiczeń, tylko rzecz w tym, żebym dowiedział się co robię źle. Pytanie brzmi jak, bo jaki jest ich sens jeśli będę to robił źle" - Mógłbyś się tego dowiedzieć mając jakieś koleżanki, przyjaciółki, dobrych kumpli. Jak nie znasz dziewczyny, to ona może nie powiedzieć ci tego co naprawdę myśli, łatwo w takiej sytuacji o nieporozumienia..

22

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Nie wiem z czego wynika przekonanie niektórych, że gwarantem bycia w związku jest taka sama ilość osób jednej i drugiej płci. [Nie. Nie oczekuję odpowiedzi.] Gdyby była to prawda, to w Polsce nie byłoby ani jednej kobiety singielki, bo

Patryk1991 napisał/a:

(...) Kobiet w wieku mniej więcej 24 - 30 lat jest o około 300 000 mniej niż mężczyzn. (...)




Paweł92 napisał/a:

(...) Rozumiem ideę ćwiczeń, tylko rzecz w tym, żebym dowiedział się co robię źle. Pytanie brzmi jak, bo jaki jest ich sens jeśli będę to robił źle. (...)

Odpowiedź napisałam wyżej. Albo weźmiesz ją pod uwagę, albo nie. Konsekwencje każdej z tych decyzji są po Twej stronie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

23

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Czyli według tego co piszecie to nie ma dla mnie wyjścia z tego problemu, bo wpadłem w błędne koło:
Nie mam nikogo bliskiego, czyli nikt mi nie pomoże w nawiązywaniu kontaktów przez co nie będę miał nikogo bliskiego ...

24

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Można podjąć pracę nad zwiększeniem poczucia własnej wartości.
Można rozmawiać z ludźmi, ucząc się dogadywania.
Można skorzystać z profesjonalnej pomocy.
Można, nie trzeba.


Wielu osobom pomocne były dwa pierwsze zdanie z mej sygnatury.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

25

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:

Można podjąć pracę nad zwiększeniem poczucia własnej wartości.
Można rozmawiać z ludźmi, ucząc się dogadywania.
Można skorzystać z profesjonalnej pomocy.
Można, nie trzeba.


Wielu osobom pomocne były dwa pierwsze zdanie z mej sygnatury.

Naprawdę chciałbym znaleźć sposób, tylko sam nie potrafię. A jakoś nikt nie potrafi mi pomóc, słyszę w kółko tylko jakieś oklepane teksty, co jest już denerwujące.
Co do tego co wymieniłeś to 1) Samoocenę i tak już mam lepszą niż kilka lat temu, a bardziej poprawić nie potrafię, bo jak pisałem wcześniej mam na koncie praktycznie same porażki, jakiś sukces pewnie by pomógł, 2) Powtórzę się, ale chyba już wyjaśniliśmy sobie, że mam z tym problem, 3) Próbowałem i mam z tym złe doświadczenia

26

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Masło jest maślane, bo jest zrobione z masła.



Z mej strony 'pas'.
I... jestem kobietą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:

Gdyby była to prawda, to w Polsce nie byłoby ani jednej kobiety singielki, bo

Otóż nie, ponieważ uprzywilejowana pozycja kobiet na rynku matrymonialnym pozwala im zwiększyć wymagania. Wiele kobiet jest singielkami, dlatego że żaden facet im nie odpowiada.

28

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
rakastankielia napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Gdyby była to prawda, to w Polsce nie byłoby ani jednej kobiety singielki, bo

Otóż nie, ponieważ uprzywilejowana pozycja kobiet na rynku matrymonialnym pozwala im zwiększyć wymagania. Wiele kobiet jest singielkami, dlatego że żaden facet im nie odpowiada.

Domyślam się, że Ty byś wziął pierwszą wolną dziewczynę z brzegu, od razu.

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

29

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Naprawdę chciałbym znaleźć sposób, tylko sam nie potrafię. A jakoś nikt nie potrafi mi pomóc, słyszę w kółko tylko jakieś oklepane teksty, co jest już denerwujące.

Jeśli twierdzisz, że chciałbyś znaleźć sposób, ale sam nie potrafisz, to rozumiem, że już tego sposobu szukałeś. Możesz zdradzić jakiego typu próby zostały przez Ciebie podjęte, do kogo zwracałeś się z prośbą o pomoc/radę/wsparcie i co kryje się pod określeniem "oklepane teksty"?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
umajona napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Gdyby była to prawda, to w Polsce nie byłoby ani jednej kobiety singielki, bo

Otóż nie, ponieważ uprzywilejowana pozycja kobiet na rynku matrymonialnym pozwala im zwiększyć wymagania. Wiele kobiet jest singielkami, dlatego że żaden facet im nie odpowiada.

Domyślam się, że Ty byś wziął pierwszą wolną dziewczynę z brzegu, od razu.

Nie, ale pomiędzy "braniem pierwszej lepszej" a odrzucaniem każdego, bo nikt nie pasuje, jest coś jeszcze.

Wiele kobiet ma zawyżone wymagania i szuka nieistniejącego ideału.

31 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-07-03 23:57:35)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Więc co z tego, że mogą przebierać i wybierać, skoro i tak każdego odrzucają, bo szukają nieistniejącego ideału, więc koniec końców są same?

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

32

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
umajona napisał/a:

Więc co z tego, że mogą przebierać i wybierać, skoro i tak każdego odrzucają, bo szukają nieistniejącego ideału, więc koniec końców są same?

No właśnie to, że mężczyźni mają trudniej, by znaleźć partnerkę, a kobiety są same (i często nieszczęśliwe).

33

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Olinka napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

Naprawdę chciałbym znaleźć sposób, tylko sam nie potrafię. A jakoś nikt nie potrafi mi pomóc, słyszę w kółko tylko jakieś oklepane teksty, co jest już denerwujące.

Jeśli twierdzisz, że chciałbyś znaleźć sposób, ale sam nie potrafisz, to rozumiem, że już tego sposobu szukałeś. Możesz zdradzić jakiego typu próby zostały przez Ciebie podjęte, do kogo zwracałeś się z prośbą o pomoc/radę/wsparcie i co kryje się pod określeniem "oklepane teksty"?

Od czego by tu zacząć. Wiadomo, że na początku najpierw rozmawiało się z rodzicami. Niestety zawsze słyszałem tylko teksty, że "wszystko się w końcu ułoży" albo "widać jakoś innych prowokujesz", to tylko dobijało. Szkolny psycholog to samo. Raz pamiętam jak przed grupą z klasy, która mnie jawnie obrażała, po prostu wykrzyczałem o co im chodzi to dostałem odpowiedź "jesteś dziwny" i żadnych konkretów. Ludzie na studiach mnie ignorowali, bo jak mówili "nie umiesz pić i się bawić" (tu akurat nie widzę problemu, a bawić się potrafię, po prostu nie potrzebuję alkoholu". Jak kiedyś spotkałem byłą dziewczynę, to zapytałem czemu ze mną zerwała i dostałem odpowiedź, że "nie potrafiłem się odpowiednio zachować", ale znowu nie potrafiła mi udzielić konkretnej odpowiedzi. W międzyczasie zdarzyło mi się odwiedzić kilku psychologów (mieli bardzo dobre opinie) prywatnie, ale żaden jakoś nie potrafił mi powiedzieć w czym problem, zawsze odpowiadali, że widać przy ludziach robię coś niepożądanego, nadal nie wiem co. Jeden powiedział wprost, że jestem beznadziejnym przypadkiem. Czytałem i oglądałem różne poradniki w necie i naprawdę próbowałem robić to co tam było. Nawet się wziąłem za ćwiczenia, żeby wyrobić sobie lepszą sylwetkę.

Powiem szczerze, że jak jednak przez całe życie słyszy się, że zachowujesz się źle, to zawsze w głowie gdzieś to zostaje i jednak nie mogę się tego pozbyć, a się staram. Pytanie, czy to faktycznie ze mną jest problem, czy ze wszystkimi w moim otoczeniu.

34 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-07-04 10:45:30)

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

W czasie kiedy mialam najwieksze branie testowalam rozne odmowy.
Powiedzienie 'mam chlopaka' bylo najlatwiejsza, najszybsza metoda skonczenia niechcianej rozmowy.
Probowalam na calkiem chamsko w stylu 'fuck off' i tez zwyczajnie mowiac, ze nie interesuje mnie ta osoba. Te metody sprawialy, ze zaczynala sie litania gadania i wymaganie odpowiedzi na pytania w stylu 'ale dlaczego nie?' i tak bla bla bla.
Numer dalam dwa razy, jak sytuacja wydawala mi sie grozna i obawialam sie, ze koles stanie sie agresywny, wiec gralam na zwloke.
Nie dziwie sie, ze tak mowia i tez czasem zwyczajnie rzeczywiscie maja chlopaka.

Moze zle szukasz partnerki, albo nie ta liga.
Chcialabym jednak zaznaczyc, ze jesli chodzi o wyglad to mniej sie zdarza by ktos duzo mniej atrakcyjny zabiegal. Trafilo mi sie to chyba doslownie cztery razy i za kazdym razem to byla osoba brzydka i psychicznie zaburzona, czesto egocentryczna.
Moj byly uwazal siebie za kogos z duzo nizszej ligi, a jednak byl moim zdaniem piekny jak marzenie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

35

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Po prostu nie spodobałeś się im z jakiegoś powodu i nie chcą Ci powiedzieć tego wprost bo boją się że wyjdą na osobę chamską albo zranią Twoje uczucia. Reszta to iluzje i nie ma co sobie dopowiadać historii. Nie można oczekiwać od ludzi że wszystko co mają w głowie nam powiedzą prosto w twarz bo tak nie bywa. Natomiast zachowanie jest najlepszą odpowiedzią i nie trzeba już zadawać głupich pytań.
Jeśli masz problem z poznaniem kogoś ciekawego to po prostu skup się na swoim życiu, żeby było ciekawe, interesujące, rozwijaj się w różnych dziedzinach które Cię interesują, zdobywaj wiedzę, dbaj o wygląd, zajmij się sportem, wizerunkiem i polub siebie a polubią Cię inni. I kiedy przestaniesz się skupiać na tym jak tu kogoś poderwać i skupisz się na swoim rozwoju i tym żeby być ciekawą osobą dla innych to inni sami do Ciebie przyjdą i dadzą wszystko. Ty na nikogo nie trafiasz przypadkowo, to jest po prostu schemat który się powtarza po to żeby Ci coś pokazać. Czyli że masz po prostu jakieś braki ale nie dlatego że coś jest z Tobą nie tak tylko dlatego że nie wystarczająco zasobów wewnętrznych masz wypracowanych. I dopóki się to nie zmieni nie poznasz nikogo ciekawego bo lekcje mają tendencje do powracania jeśli ich nie przerobimy.
Pozdrawiam serdecznie smile

36

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Z perspektywy mężczyzny rynek matrymonialny to ostatni rynek, w który warto inwestować.
Odpuść. Zajmij się pracą, rozwojem swoich umiejętności.

Pisanie o pechu jest próbą racjonalizacji porażek, a przyjmij do wiadomości, że najwyraźniej na samym wstępie jesteś przekreślany.
Do tego rynek obecnie funkcjonuje w sposób patologiczny i to się pogłębia (jeżeli posiedzisz na tym forum dłużej to zrozumiesz co mam na myśli).
Krótko mówiąc - DAJ SOBIE SPOKÓJ. NIE DAWAJ SOBIE BZDURNYCH NADZIEI I SKUP SIĘ NA SOBIE!

We all make choices. But in the end, our choices make us.

37

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

1) Samoocenę i tak już mam lepszą niż kilka lat temu, a bardziej poprawić nie potrafię, bo jak pisałem wcześniej mam na koncie praktycznie same porażki, jakiś sukces pewnie by pomógł,

Czyli wiesz co masz zrobić - osiągnąć sukces. Wyznacz sobie cel i go zrealizuj osiągnij sukces i bądź z tego dumny. Potem wyznacz kolejny i go zrealizuj i miej kolejny sukces. Ale konkretne te cele mają być. Jak ktoś mi mówi że ma same porażki to od razu mi się mniej chce z tą osobą przebywać. Jak będziesz miał sporą liczbę sukcesów którymi będziesz mógł się pochwalić albo opowiedzieć jak je osiągnąłeś to i kobiety będą na Ciebie inaczej patrzeć.
To nie nastąpi za dzień albo dwa bo to praca dla Ciebie na lata.

Wolnych kobiet jest pełno i będzie ich coraz więcej. Nawet znaczna część z tych zajętych, jak spotyka faceta dużo bardziej atrakcyjnego od ich partnera to jest skłonna zmienić model na nowszy.

Co do rozmów z zajętymi dziewczynami tak one zwykle lubią rozmawiać bo lubią atencję ale tylko to od Ciebie chcą bo resztę daje im partner.

Jak komuś powiesz żeby mówił ciszej to choćbyś zrobił to w najbardziej kulturalny twoim zdaniem sposób to i tak ta osoba za to Cie nie polubi, więc se odpuść takie teksty. Jak Cie drażni czyjś zbyt głośny ton głosu to i tak nic z tej znajomości nie wyjdzie więc po prostu odejdź.

38

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Nie wiem, czy tylko ja tak czy jest jeszcze ktoś inny, ale ilekroć zagaduję do jakiejś dziewczyny i chwilę z nią rozmawiam (a nieraz rozmawia się miło) to przytrafia mi się jedna z poniższych sytuacji jak pytam o numer:
-dziewczyna po prostu mówi, że ma chłopaka i mówi, żebym sobie poszedł
ALBO
-dziewczyna daje mi numer, a gdy się z nią później kontaktuję to dopiero wtedy mówi, że ma chłopaka i mówi, że mam się nie odzywać.

Teraz naszło mnie właśnie czy po prostu ja mam takiego pecha i trafiam na same zajęte, czy wszystkie dziewczyny już kogoś mają. Może się to wydaje śmieszne, ale od lat spotykam się tylko z tymi sytuacjami. Niestety jest to dobijające i nie wiem co zrobić. Najgorzej jak zdarza mi się później zobaczyć taką dziewczynę i widzę z kim się spotyka (z reguły jest to jakiś mało inteligentny typ, który pali, przeklina itd.) i nachodzi mnie myśl "czy naprawdę jestem gorszy od kogoś takiego?". Może ma ktoś jakąś pomocną radę do tego wszystkiego?

Z góry powiem, że nie zagaduję do każdej napotkanej dziewczyny, tylko do tych, które wydają się interesujące (czyli takie, które nie palą, nie przeklinają, nie nadużywają makijażu itp.)

Ja znam wiele singielek. Jestem też w nich ja. Singli tak samo. Jednak przeważnie- przynajmniej w moim otoczeniu- z tego co obserwuję to te najlepsze "kąski" są po prostu pozajmowane

39

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Od czego by tu zacząć. Wiadomo, że na początku najpierw rozmawiało się z rodzicami. Niestety zawsze słyszałem tylko teksty, że "wszystko się w końcu ułoży" albo "widać jakoś innych prowokujesz", to tylko dobijało. Szkolny psycholog to samo. Raz pamiętam jak przed grupą z klasy, która mnie jawnie obrażała, po prostu wykrzyczałem o co im chodzi to dostałem odpowiedź "jesteś dziwny" i żadnych konkretów. Ludzie na studiach mnie ignorowali, bo jak mówili "nie umiesz pić i się bawić" (tu akurat nie widzę problemu, a bawić się potrafię, po prostu nie potrzebuję alkoholu". Jak kiedyś spotkałem byłą dziewczynę, to zapytałem czemu ze mną zerwała i dostałem odpowiedź, że "nie potrafiłem się odpowiednio zachować", ale znowu nie potrafiła mi udzielić konkretnej odpowiedzi. W międzyczasie zdarzyło mi się odwiedzić kilku psychologów (mieli bardzo dobre opinie) prywatnie, ale żaden jakoś nie potrafił mi powiedzieć w czym problem, zawsze odpowiadali, że widać przy ludziach robię coś niepożądanego, nadal nie wiem co. Jeden powiedział wprost, że jestem beznadziejnym przypadkiem. Czytałem i oglądałem różne poradniki w necie i naprawdę próbowałem robić to co tam było. Nawet się wziąłem za ćwiczenia, żeby wyrobić sobie lepszą sylwetkę.

Powiem szczerze, że jak jednak przez całe życie słyszy się, że zachowujesz się źle, to zawsze w głowie gdzieś to zostaje i jednak nie mogę się tego pozbyć, a się staram. Pytanie, czy to faktycznie ze mną jest problem, czy ze wszystkimi w moim otoczeniu.

W tej odpowiedzi zawiera się całkiem sporo informacji, dlatego obstawiam, że problem jednak tkwi w Tobie, przecież całe otoczenie nie może się mylić. Na moje oko możesz mieć po prostu irytujący sposób bycia, choć to bywa nieuchwytne i innym rzeczywiście może być trudno precyzyjnie to opisać, a Tobie równie trudno to w sobie zmienić. Możesz być lekko arogancki, co jednak niekoniecznie jest przez Ciebie uświadomione, a ma za zadanie chronić Cię przed otoczeniem, które uważasz za krzywdzące. Może jest Ciebie za dużo, może jesteś hałaśliwy albo za bardzo chcesz i to się wyczuwa. Pewnie Cię rozczaruję, ale nie przebywając z Tobą raczej nie dojdziemy do sedna problemu.

Bierzesz pod uwagę skorzystanie z pomocy specjalisty, co wcześniej pojawiło się w wypowiedziach Wielokropka?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

40

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Olinka napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

Od czego by tu zacząć. Wiadomo, że na początku najpierw rozmawiało się z rodzicami. Niestety zawsze słyszałem tylko teksty, że "wszystko się w końcu ułoży" albo "widać jakoś innych prowokujesz", to tylko dobijało. Szkolny psycholog to samo. Raz pamiętam jak przed grupą z klasy, która mnie jawnie obrażała, po prostu wykrzyczałem o co im chodzi to dostałem odpowiedź "jesteś dziwny" i żadnych konkretów. Ludzie na studiach mnie ignorowali, bo jak mówili "nie umiesz pić i się bawić" (tu akurat nie widzę problemu, a bawić się potrafię, po prostu nie potrzebuję alkoholu". Jak kiedyś spotkałem byłą dziewczynę, to zapytałem czemu ze mną zerwała i dostałem odpowiedź, że "nie potrafiłem się odpowiednio zachować", ale znowu nie potrafiła mi udzielić konkretnej odpowiedzi. W międzyczasie zdarzyło mi się odwiedzić kilku psychologów (mieli bardzo dobre opinie) prywatnie, ale żaden jakoś nie potrafił mi powiedzieć w czym problem, zawsze odpowiadali, że widać przy ludziach robię coś niepożądanego, nadal nie wiem co. Jeden powiedział wprost, że jestem beznadziejnym przypadkiem. Czytałem i oglądałem różne poradniki w necie i naprawdę próbowałem robić to co tam było. Nawet się wziąłem za ćwiczenia, żeby wyrobić sobie lepszą sylwetkę.

Powiem szczerze, że jak jednak przez całe życie słyszy się, że zachowujesz się źle, to zawsze w głowie gdzieś to zostaje i jednak nie mogę się tego pozbyć, a się staram. Pytanie, czy to faktycznie ze mną jest problem, czy ze wszystkimi w moim otoczeniu.

W tej odpowiedzi zawiera się całkiem sporo informacji, dlatego obstawiam, że problem jednak tkwi w Tobie, przecież całe otoczenie nie może się mylić. Na moje oko możesz mieć po prostu irytujący sposób bycia, choć to bywa nieuchwytne i innym rzeczywiście może być trudno precyzyjnie to opisać, a Tobie równie trudno to w sobie zmienić. Możesz być lekko arogancki, co jednak niekoniecznie jest przez Ciebie uświadomione, a ma za zadanie chronić Cię przed otoczeniem, które uważasz za krzywdzące. Może jest Ciebie za dużo, może jesteś hałaśliwy albo za bardzo chcesz i to się wyczuwa. Pewnie Cię rozczaruję, ale nie przebywając z Tobą raczej nie dojdziemy do sedna problemu.

Bierzesz pod uwagę skorzystanie z pomocy specjalisty, co wcześniej pojawiło się w wypowiedziach Wielokropka?


Czy całe otoczenie nie może się mylić? Osobiście uważam, że jednak czasem może, dlaczego nie?
Czy jestem irytujący? Może, nie potrafię odpowiedzieć na to. Faktem jest, że spotkałem sporo irytujących ludzi którzy jednak mają kogoś.
Co do bycia aroganckim, to może to złe słowo. Jestem otwarty na nowe rzeczy itp. , co najwyżej potrafię być uparty jeśli wiem, że rozmówca nie ma w jakiejś kwestii racji.
Nie jestem hałaśliwym typem, wręcz przeciwnie.

A o do pomocy specjalisty, to tak próbowałem i nie były to miłe doświadczenia, o czym pisałem wcześniej.

41

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Czy całe otoczenie nie może się mylić? Osobiście uważam, że jednak czasem może, dlaczego nie?
Czy jestem irytujący? Może, nie potrafię odpowiedzieć na to. Faktem jest, że spotkałem sporo irytujących ludzi którzy jednak mają kogoś.
Co do bycia aroganckim, to może to złe słowo. Jestem otwarty na nowe rzeczy itp. , co najwyżej potrafię być uparty jeśli wiem, że rozmówca nie ma w jakiejś kwestii racji.
Nie jestem hałaśliwym typem, wręcz przeciwnie.

A o do pomocy specjalisty, to tak próbowałem i nie były to miłe doświadczenia, o czym pisałem wcześniej.

Oczywiście, że całe otoczenie może się mylić. Owszem, jest masa osób, które mają jakieś duże wady i przez to nie potrafią się ogarnąć z innymi ludźmi, ale znam też takie osoby- przeważnie to introwertycy- którzy lubią swoje towarzystwo, nie są głośni, czasem nie mają nawet fejsa, a jak się bliżej z nimi porozmawia to okazują się super, a nie mają przyjaciół, na korytarzu z nikim nie gadają, więc nie ma reguły
I są też osoby, na mój gust bardzo nieprzyjemne, niesympatyczne i wręcz wredne, które mają wręcz grono znajomych. Nie mogę tego zrozumieć
Fakt, ciężko kogoś ocenić nie znając go, więc nie powiemy Ci, co jest nie tak

Skoro nie pasował Ci jeden psychoterapeuta, to może idź do innego? Znajdź takiego z większością dobrych opinii- małe jest wtedy prawdopodobieństwo, że się nie trafi

42

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Rin Trine napisał/a:

Skoro nie pasował Ci jeden psychoterapeuta, to może idź do innego? Znajdź takiego z większością dobrych opinii- małe jest wtedy prawdopodobieństwo, że się nie trafi

Próbowałem u 5 różnych. Każdy miał bardzo dobrą opinię, ale za każdym razem efekt był ten sam, czyli beznadziejny. Pod tym względem miałem strasznego pecha

43

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:
Rin Trine napisał/a:

Skoro nie pasował Ci jeden psychoterapeuta, to może idź do innego? Znajdź takiego z większością dobrych opinii- małe jest wtedy prawdopodobieństwo, że się nie trafi

Próbowałem u 5 różnych. Każdy miał bardzo dobrą opinię, ale za każdym razem efekt był ten sam, czyli beznadziejny. Pod tym względem miałem strasznego pecha

Kurczę, to faktycznie pech.
A może psychiatra? Może on doradzi jakiegoś dobrego terapeutę, bo siedzi w końcu w tym środowisku. Może sam coś od siebie doda

44

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Rin Trine napisał/a:

Oczywiście, że całe otoczenie może się mylić.

Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Istnieje nawet taka zasada, że jeśli jedna osoba zwraca Ci na coś uwagę, to spokojnie możesz to zbagatelizować, jeśli dwie - co prawda możesz poczuć lekką irytację, ale to jeszcze nie jest powód, by zacząć się przejmować, jeżeli jednak jest ich więcej i wszystkie wysyłają podobne sygnały, to nikłe jest prawdopodobieństwo, że się mylą. Wtedy zamiast bezkrytycznie odrzucać to co się słyszy, bo tak jest zwykle wygodniej, warto to przynajmniej przemyśleć.

Paweł92 napisał/a:

Próbowałem u 5 różnych. Każdy miał bardzo dobrą opinię, ale za każdym razem efekt był ten sam, czyli beznadziejny. Pod tym względem miałem strasznego pecha

A może to nie pech, ale brak współpracy? Zdarzyło Ci się na przykład, że to terapeuta zrezygnował z prowadzenia Twojej terapii? Terapeuci, choć są w swojej dziedzinie specjalistami, to jednak nie są cudotwórcami i nie wręczają gotowej recepty na rozwiązanie problemów, jeśli ktoś nie jest gotów zmierzyć się z rzeczywistością i wykonać nad sobą pracy.
Wierzę, że mogłeś trafić na jednego, dwóch, a nawet trzech, z którymi pomimo ich świetnych opinii Tobie nie udało się nawiązać nici porozumienia, ale pięciu to już wydaje mi się dużo i podobnie jak wyżej - szukałabym jakiegoś klucza do rozwiązania tej zagadki.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

45

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Olinka napisał/a:

Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Istnieje nawet taka zasada, że jeśli jedna osoba zwraca Ci na coś uwagę, to spokojnie możesz to zbagatelizować, jeśli dwie - co prawda możesz poczuć lekką irytację, ale to jeszcze nie jest powód, by zacząć się przejmować, jeżeli jednak jest ich więcej i wszystkie wysyłają podobne sygnały, to nikłe jest prawdopodobieństwo, że się mylą. Wtedy zamiast bezkrytycznie odrzucać to co się słyszy, bo tak jest zwykle wygodniej, warto to przynajmniej przemyśleć.

Rozumiem, tylko Ty też zrozum, że nikt mi nigdy nie potrafił wskazać nic konkretnego. Gdybym wiedział w czym problem to nie byłoby tematu.


Olinka napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

Próbowałem u 5 różnych. Każdy miał bardzo dobrą opinię, ale za każdym razem efekt był ten sam, czyli beznadziejny. Pod tym względem miałem strasznego pecha

A może to nie pech, ale brak współpracy? Zdarzyło Ci się na przykład, że to terapeuta zrezygnował z prowadzenia Twojej terapii? Terapeuci, choć są w swojej dziedzinie specjalistami, to jednak nie są cudotwórcami i nie wręczają gotowej recepty na rozwiązanie problemów, jeśli ktoś nie jest gotów zmierzyć się z rzeczywistością i wykonać nad sobą pracy.
Wierzę, że mogłeś trafić na jednego, dwóch, a nawet trzech, z którymi pomimo ich świetnych opinii Tobie nie udało się nawiązać nici porozumienia, ale pięciu to już wydaje mi się dużo i podobnie jak wyżej - szukałabym jakiegoś klucza do rozwiązania tej zagadki.

Akurat braku współpracy mi nie można zarzucić. Za każdym razem mówiłem o swoich problemach i to nie było tak, że po pierwszym spotkaniu odpuszczałem, tylko bywałem po 2-3 razy. Każdy jednak przyznawał, że nie potrafi mi pomóc, a jeden powiedział to niezbyt miło.

46

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

(...) Akurat braku współpracy mi nie można zarzucić. Za każdym razem mówiłem o swoich problemach i to nie było tak, że po pierwszym spotkaniu odpuszczałem, tylko bywałem po 2-3 razy. Każdy jednak przyznawał, że nie potrafi mi pomóc, a jeden powiedział to niezbyt miło.

To Ty terapii nawet nie dotknąłeś.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

47

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

(...) Akurat braku współpracy mi nie można zarzucić. Za każdym razem mówiłem o swoich problemach i to nie było tak, że po pierwszym spotkaniu odpuszczałem, tylko bywałem po 2-3 razy. Każdy jednak przyznawał, że nie potrafi mi pomóc, a jeden powiedział to niezbyt miło.

To Ty terapii nawet nie dotknąłeś.

Skoro odpowiadali, że nie potrafią mi pomóc, to naprawdę uważasz, że kontynuowanie spotkań z taką osobą ma sens?

48

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

A czego oczekiwałeś?
Recepty? Wskazania Twych słabych stron?
Nic dziwnego, że odpowiedzieli to, co odpowiedzieli.



Ten, kto obwinia innych, ma przed sobą długą drogę.
Ten, kto obwinia siebie, jest w połowie drogi.
Ten, kto nie obwinia nikogo, przybył. 

przysłowie chińskie


Adam Phillips napisał/a:

Psychoterapia nie znajdzie odpowiedzi na konkretne pytania pacjenta, może być jedyne stworzeniem ryzyka, że on sam na nie odpowie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

49

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:

A czego oczekiwałeś?
Recepty? Wskazania Twych słabych stron?
Nic dziwnego, że odpowiedzieli to, co odpowiedzieli.

Wiem na czym polega terapia!

A czego oczekiwałem? Jakiejkolwiek pomocy, albo chociaż wskazówki. A guzik dostałem

50

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Wiem na czym polega terapia! (...)


vs


(...)A czego oczekiwałem? Jakiejkolwiek pomocy, albo chociaż wskazówki. (...)

Jedno sprzeczne jest z drugim.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

51

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:
Paweł92 napisał/a:

Wiem na czym polega terapia! (...)


vs


(...)A czego oczekiwałem? Jakiejkolwiek pomocy, albo chociaż wskazówki. (...)

Jedno sprzeczne jest z drugim.

Nieprawda. Wiem, że terapia polega na rozmowie i dojściu do problemu. I właśnie tego oczekiwałem, że taka rozmowa z kimś "wykwalifikowanym" mi pomoże chociaż w najmniejszym stopniu. Tylko jakoś żadna z takich osób nie potrafiła mi pomóc, co sami przyznawali. Jakoś żadnej sprzeczności tu nie dostrzegam

52

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Pokory życzę.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

53

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Wielokropek napisał/a:

Pokory życzę.

Sugeruję zastanów się też nad własnym zachowaniem. Rozumiem, to, że doradzasz terapię, ale z tego co widzę to ilekroć ktoś wypowie się na ten temat negatywnie, to Twoje odpowiedzi można niewesoło odebrać. Na tym proponuję zakończyć dyskusję między nami.

54

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Dzięki za wskazówki. smile

Ważę słowa, na to jednak jak je zinterpretują inni nie mam wpływu. Nie mam też wpływu, na szczęście, na czyjąś decyzję o sposobie życia, mogę tylko pokazać inny punkt widzenia. Tylko tyle i aż tyle.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

55

Odp: Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?
Paweł92 napisał/a:

Skoro odpowiadali, że nie potrafią mi pomóc, to naprawdę uważasz, że kontynuowanie spotkań z taką osobą ma sens?

Zadałeś choć raz pytanie dlaczego nie potrafią Ci pomóc? I jeszcze zastanawia mnie ta osoba, która podobno powiedziała to w sposób nieprzyjemny - nieprzyjemny był ton jej głosu czy treść przekazanej informacji? Co się takiego zdarzyło?

P.S.
Sposób w jaki potraktowałeś Wielokropka, która przecież chciała Ci pomóc, ale tego nie wychwyciłeś, w moim odczuciu również jest nieprzyjemny, choć tylko to czytałam.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy wszystkie dziewczyny są już pozajmowane?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018