Samotność 26 letniego introwertyka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność 26 letniego introwertyka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Samotność 26 letniego introwertyka

Wiem że to forum dla kobiet ale pewne problematyki również tyczą się mężczyzn, a ciężko znaleźć miejsce gdzie można napisać o samotności.

Od czego by tu zacząć?

Od wielu lat doskwiera mi samotność mimo że z natury jestem introwertykiem ale mimo tego brakuje mi żeby móc z kimś pogadać, wygadać się. Kiedyś byłem dość mocno zamknięty w sobie, małomówny ale trochę nabierając doświadczenia życiowego zmniejszały się we mnie te cechy. Moja problematyka ma również podłoże wyglądu mojej niskiej samooceny. Uważam że jak na faceta jestem dość niski 173 cm kilka miesięcy temu ważyłem 78 kg oraz mając głębokie zakola. W końcu z pewnymi problematyki zacząłem robić, między innymi zacząłem uprawiać sport regularnie dzięki temu dziś ważę 66 kg, a co do włosów mam za niedługo przeszczep włosów. Ogólnie uważam że jestem facetem z twarzą nastolatką bo jak na 26 lat z twarzy bardzo młodo wyglądam przez co chociażby szukając związku źle to wygląda bo dla kobiet będę tylko uroczym chłopakiem. Mam za sobą wiele związków, z których wyniosłem różne doświadczenia oraz wnioski co dzisiaj przekłada się z tym że nie nadaję się do związków oraz po prostu nalezą do tych co uważają że miłość nie istnieje, a jedynie wspólnie dzielenie się rachunkami. Co do życia towarzyskiego to jest praktycznie zerowe mimo że mam jednego znajomego, z którym ostatni raz się widziałem z sylwestra, a przez jego sytuację życiową pewnie szybko się nie spotkamy.  Czy w znajomości czy to w szukaniu związku należę do osób, które lepiej się dogadują z osobami, z którymi mam coś wspólnego, a przede wszystkim patrząc na zainteresowania/hobby. W moim przypadku są to typowo nerdowe zainteresowania takie jak anime, świadome sny, muzyka Rock&metal, gry PC&Nintendo switch, planszówki, karcianki, książki, komiksy w klimacie fantasy, sci-fi czy Japonia oraz jak wcześniej wspomniałem uprawianiem sportu głównie bieganiem. Moje zainteresowania dzisiaj dla wielu kobiet mogą być traktowano że jestem po prostu dużym chłopcem mieszkającym nadal z rodzicami. I niestety tak nadal mieszkam z rodzicami i nie dlatego że mi tak wygodnie bo ja naprawdę chciałbym, w końcu żyć własnym, życiem, niezależnie samodzielnie. Oczywiście jestem osobą pracująca w swoim zawodzie czyli jako informatyk. W pracy nie mam problemu z komunikacją z ludźmi ale jest one ograniczone do minimum, a zarazem z tyłu głowy zawsze mam myśli o tym że kiedyś miałem mizantropijne spojrzenie na świat co miało swoje to efekty. Co do życia towarzyskiego, próbowałem wielokrotnie kogoś poznać przez internet i zdarzały się spotkania ale najczęściej jednorazowe nie wiedząc czemu potem ta druga osoba przestała się do mnie odzywać, niczego nie oczekując od niej, a jedynie relacje czysto koleżeńskie pogadać o zainteresowaniach, wyjście na miasto. Nie liczyłbym z mojej strony na wyjście na miasto, na koncert, konwent, grupa gdzie graja w planszówki bo takie samotne wyjście nie dla mnie i tak do nikogo bym się nie odezwał tylko "stał obok". Nie żebym próbował szukać na siłę bo nie mam cały czas odczucia braku pogadania, spotkania się z kimś ale miło byłoby właśnie jakbym miał z kimś pogadać o wspólnych lub podobnych zainteresowania, wygadania się,  wspólnych wyjść.

A jeżeli by ktoś pytał skąd jestem to Śląsk/Bielsko-Biała.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Jak masz tylko jednego kolegę i to takiego, z którym widujesz się raz na pół roku to na logikę, jak masz zamiar kogoś spotkać?

Co do całej reszty, jak będziesz wierzyć, że jesteś ciekawy, to taki będziesz. Dla mnie twoje zainteresowania są fajne.
W internecie trudno jest kogoś poznać na stałe, ale jest to możliwe. Tylko nie biadol jaki jesteś nijaki. Przeanalizuj te randki i oceń co było nie tak, bo coś było.

3

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Co do znajomego to już mu pisałem z zapytaniem kiedy się widzimy, więc nie jestem w tej sytuacji bierny. Więc czekam kiedy się określi. Te spotkania nie traktuje jak randki tylko spontaniczne zwykłe spotkania, a z mojego doświadczenia widzę że dla tych  osób być w relacjach jako  znajomymi to wielka problematyka z tym bo ważniejsza powierzchniowość ludzka niż to co osoba sobą prezentuję.

4

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Mieszkasz z rodzicami i interesukesz sie anime. Co to jest - gimnazjum. Skoro pracujesz w IT to zarobek nie jest kiepski. Wyprowadz sie od rodzicow, wynajmij mieszkanie lub wez kredyt. Szukasz dziewczyny z ktora bedziesz grac w planszówki? To bylo gdy sie miało 16 lat  nie 26.

5

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

A co złego w anime Foggy?
Tak samo w planszówkach?

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

6 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-06-14 22:41:46)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Szczerze? Nie ma dla mnie bardziej śmiesznego widoku, niż facet po przeszczepie włosów smile To widać, niestety...

Za to zakola są całkiem fajne.

7 Ostatnio edytowany przez Introwertyk (2020-06-15 12:35:38)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Foggy - aktualnie wszelkie moje oszczędności poszły na zabieg. Więc kolejne oszczędności pójdą na wynajem.

Zainteresowania, a wiek nie ma znaczenia ale dla Ciebie jak widać ma to znaczenie bo wypada przecież zmienić zainteresowania które byłyby odpowiednie dla danego wieku.

Salamandra - cieszy mnie ze ci poprawia humor widząc na co dzień facetów po przeszczepie włosów jak mnie u kobiet.

8

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
foggy napisał/a:

Mieszkasz z rodzicami i interesukesz sie anime. Co to jest - gimnazjum. .

Dorosły człowiek wie, że anime jest gatunkiem dla każdego - dzieci, nastolatków i starszych. Większą ignorancją nie można się popisać.

9

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Po pierwsze jesteś jeszcze bardzo młody i wszystko przed tobą. Znam wiele takich osób jak ty które w końcu znalazły swoją bratnią duszę. Po drugie powinieneś zmienić nastawienie bo to nie wygląd jest najistotniejszy w życiu. To, że ty widzisz swoje zakola nie oznacza, że nie ma gdzieś kogoś w pobliżu, kto takie zakola lubi (o proszę, na przykład Salomonka uważa je za całkiem fajne!).
Tylko, żeby spotkać tę osobę trzeba po prostu wychodzić w różne miejsca, prowadzić normalne życie. Nigdy nie wiesz gdzie spotkasz kogoś z kim zaiskrzy (wszystko jedno czy miłość czy przyjaźń). Znam nawet jeden przypadek związku powstałego w wyniku stłuczki samochodowej smile także nigdy nic nie wiadomo. W podstawówce miałam w klasie takiego kolegę, który wyglądał dużo starzej niż miał lat, w dodatku miał dość specyficzny zapach własny i zakola. Z zamiłowania był elektronikiem ciągle chodził z lutownicą, a pracę znalazł przy montażu jakichś układów scalonych. Miał bardzo trudne dzieciństwo i był na prawdę wycofany... Dziś ma żonę i dziecko. Żonę poznał grubo po trzydziestce. Dziś wygląda na szczęśliwego, przestał się garbić z tego co go widuję bo mieszka niedaleko.

10

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Prosiaczkowo napisał/a:
foggy napisał/a:

Mieszkasz z rodzicami i interesukesz sie anime. Co to jest - gimnazjum. .

Dorosły człowiek wie, że anime jest gatunkiem dla każdego - dzieci, nastolatków i starszych. Większą ignorancją nie można się popisać.

Nie ma nic złego w anime gdy jest obok innych zainteresowan, a nie zamiast. Od osoby bedącej kandydatem na partnera mozna wymagac samodzielnosci i zaradnosci. Gdy jednak kasa zamiast na mieszkanie poszła na przeszczep a wolny czas to gra na konsoli to jakie to daje perspektywy na dojrzały zwiazek?

11 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-06-15 23:02:54)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
foggy napisał/a:
Prosiaczkowo napisał/a:
foggy napisał/a:

Mieszkasz z rodzicami i interesukesz sie anime. Co to jest - gimnazjum. .

Dorosły człowiek wie, że anime jest gatunkiem dla każdego - dzieci, nastolatków i starszych. Większą ignorancją nie można się popisać.

Nie ma nic złego w anime gdy jest obok innych zainteresowan, a nie zamiast. Od osoby bedącej kandydatem na partnera mozna wymagac samodzielnosci i zaradnosci. Gdy jednak kasa zamiast na mieszkanie poszła na przeszczep a wolny czas to gra na konsoli to jakie to daje perspektywy na dojrzały zwiazek?

Schematycznie, jak diabli.
I co z tego, że wydał na zabieg przeszczepu - mógł. To są jego środki i mógł je przeznaczyć na to. Inny przehula na imprezę, a jeszcze inny na roksanki.
A wywalić w obecnej sytuacji pchanie się w kredyt poniekąd świadczy o totalnym odlocie.

Swoją drogą czy Foggy orientujesz się w obecnym rynku matrymonialnym 20-30 i tego, jak bardzo jest obecnie popierniczony?

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

12

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Salomonka napisał/a:

Szczerze? Nie ma dla mnie bardziej śmiesznego widoku, niż facet po przeszczepie włosów smile To widać, niestety...

Za to zakola są całkiem fajne.

Nie wiem jak przeszczep, ale np. Jerzy Połomski nosi perukę i nikt się z tego powodu nie śmieje.
Więc może to będzie dla autora lepsze rozwiązanie?

13

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Pikupik2019 zawsze byłem zdania że aby podobać się innym trzeba zacząć się podobać sobie. A co do wychodzenia w różne miejsca to internet traktuje owe miejsce gdzie wstępnie i łatwiej jestem w stanie nawiązać kontakt z dana osobą, a potem bez problemu z nią się spotkać. Co do związku się zastanawiałem byc z kobietą pierwsza lepszą bo w końcu przydało by się dzielić z kimś rachunki - tak sobie za żartuje czy jednak z kobietą z którą ma się wiele wspólnego i mimo wszystko nadal jestem za bycie z osobą, z którą miałbym wiele wspólnego niż nic. Oczywiście będąc świadomy tego że nie to łatwe znaleźć taką dziewczynę ale jak mówiłem już fajnie byłoby mieć taką chociażby koleżankę/przyjaciółkę.

14

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Co do przeszczepu włosów - jeśli czujesz się z tym tak źle, to oczywiście - zainwestuj. Nie słuchaj tych, którzy się śmieją, że będziesz wyglądał a'la Trump ze zdechłym szopem na głowie. Mam kolegę po przeszczepie. Bardzo mu to pomogło - to też był dla niego mega problem. Czy widać? Nic nie widać! Gdybym go wcześniej nie znała, nie przeszłoby mi przez myśl.... P.S. Nie mylcie z tupecikiem, naprawdę smile

15

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

alexandra-3m Dzięki jestem już jakiś czas po przeszczepie włosów i już widać różnicę ale wiadomo po kilku miesiącach będzie ten efekt ostateczny.

16

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

A ja nie rozumiem,  po jakiego chcecie koledze życie układać? To Jego życie,  nie Wasze i jeśli ma ochotę na przeszczep,  to ok,  jeżeli ma takie zainteresowania to też ok,  dla mnie ważne że facet ma zainteresowania.  A co do zainteresowań,  to uważam je za fajne i by mi imponowal zawód jaki kolega wykonuje,  nie każdy  by to ogarniał wink 

Zatem,  bądź sobą  i tyle,  przede wszystkim zaakceptuj siebie takim jakim jesteś,  a będzie ok,  uwierz ze czas to sprzymierzeniec tylko mu zaufaj.  Może jakieś koło zainteresowan?

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

17 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-07-26 12:00:24)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

@Introwertyk...

-- jak masz pracę w IT, to super na tle panów, którzy uczyć się nie chcieli
-- jak masz zainteresowania, to tym bardziej super, a nie tylko skóra, fura i komóra
-- ... zakola... ech... są dziewczyny, co nie lubią łysych, a są takie co im to nie przeszkadza... są takie co nienawidzą grubych, a są takie co nie lubią chudych...   170cm+ to nie jest niski mężczyzna... skoro biegasz to pewnie sylwetkę masz okej...

Trudno w to uwierzyć, ale pewne wady, które widzimy w sobie są całkowicie niewidoczne dla innych osób. Z kolei są rzeczy, których nie widzimy, a kogo innego mogą odpychać. Dobrze byłoby zapytać kogoś, kto się zna na wyglądzie, kogoś obiektywnego, kto nie będzie się bał Ci o tym powiedzieć.

Zawsze mnie dziwi, że samotny, nie głupi, wykształcony facet, który ma pieniądze, nie potrafi się ogarnąć -- są fryzjerzy, styliści, nawet pewnie i przyjaciółka/koleżanka by się znalazła, która się zna na ubieraniu... Może zamiast likwidować zakola, lepiej sie ogolić na zero... i zamiast workowatych dżinsów kupić lepsze gacie? Może zamiast butów które widać, że mama wybierała, kupić jakieś co się dziewczynom spodobają?

A co do twojego poczucia własnej wartości można iść do kogoś, kto w tym pomaga. Mogą być "coache" od samorozwoju, ale prawdziwy test twojej wewnętrznej siły jest jak się musisz zetknąć z kobietą... dlatego lepiej iść do mistrza podrywu, PUA, np. (>google:) "Szabelski z uwodzenie org", bo on wbrew pozorom nie uczy samego podrywu, ale pomaga facetom wzmocnić swoje ego.

Innymi słowy -- masz gościu potencjał, daj sobie kopa w tyłek i bierz się za siebie. Poprawianiem ciała zajmij się na samym końcu... choć pewnie nie będziesz musiał tego nigdy robić.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

18

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Wiesz, ja to wszystko rozumiem, też mimo tego że mam dopiero 25 lat, jestem ciągle samotna. I nie jest ważny wygląd, bo strasznie nie wyglądam. Ja od zawsze byłam zamknięta w sobie, gdzieś z boku. A co do Twoich zainteresowań, to nie daj sobie wmówić że to dziecinne, ludzie naprawdę są ograniczeni... Gdybyś chciał pogadać to zapraszam, co prawda ze spotkaniem byłby problem bo aktualnie mieszkam w Niemczech ale...

19

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Pogodziłem się z tym, że jestem lepszy sam, niż kompulsywne szukanie kogoś. Jestem zmęczony akceptowaniem różnic między ludźmi. Wydaje mi się, że ludzie mogą być łatwiejsze. Często tęsknię za jednym. Ale przez długie lata związków i zmieniających się partnerów zdałem sobie sprawę, że lepiej być samemu.

Więcej gier niż na https://polskie-kasyno-online.pl/bob-casino/ trudno znaleźć.

20 Ostatnio edytowany przez pozdrawiamIsabell (2020-08-05 10:08:39)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Na ile jest isttny wygląd? Odnoszę wrażenie że kobiety skupiają się tylo na przystojnych

21

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
foggy napisał/a:

Mieszkasz z rodzicami i interesukesz sie anime. Co to jest - gimnazjum. Skoro pracujesz w IT to zarobek nie jest kiepski. Wyprowadz sie od rodzicow, wynajmij mieszkanie lub wez kredyt. Szukasz dziewczyny z ktora bedziesz grac w planszówki? To bylo gdy sie miało 16 lat  nie 26.

Żadna tragedia w wieku 26 mieszkać jeszcze z rodzicami.
Co do planszówek to szczęka mi opadła. Zakręceni nie jesteśmy na tym punkcie, ale zawsze graliśmy. Mając 10, 20 i teraz w wieku 50 paru lat. Warcaby, puzzle. My i znajomi. Moi dzieci to samo. To miłe chwile spędzone razem, dużo rozmów, dużo śmiechu.
Dobrze, że zrobiłeś z włosami to co zrobiłeś, jeśli psychika siadała Ci z tego powodu, a wyczuć można, że przeszkadzało. Uważasz, że jesteś mało wart, ale to tylko stan umysłu. Proponuję psychologa, bo nie masz żadnego powodu czuć się wycofany. Nie jeden młody człek chciałby być na Twoim miejscu.

Nullius in verba - Nie wierz na słowo. (Motto akademii naukowych)

22

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Moim zdaniem powinieneś wyprowadzić się od rodziców. Ja wiem, ze to są koszta i kasa nie rośnie na drzewie... Dużo osób powie, że po co masz się wyprowadzać jak Ci dobrze u rodziców. Ja mam inne zdanie. Widzę dużą różnicę w dojrzalosci, w pojsciu do przodu u osób, które puscily odpowiednio wcześnie mamusiną spódnicę. Ja robiłam licencjat w rodzinnym mieście i potem byłam pewna, ze na magistra idę do innego miasta i koniec mieszkania z rodzicami. Też miałam mało znajomych, byłam trochę taka nieporadna. Wyprowadzka i samodzielność mi bardzo pomogły. Ludzi spotykałam mimochodem. A to współlokatorka mi przedstawiła swoich znajomych a to na uczelni. Mam znajomego, który tez interesuje się grami, chodzi na planszówki i na towarzystwo nie narzeka, wręcz mi ciężko się z nim spotkac, bo tyle osób go zna i lubi smile Póki mieszkasz z rodzicami to żyjesz ich życiem, a chcesz chyba własnym?

23 Ostatnio edytowany przez Introwertyk (2020-11-20 13:52:10)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Witam ponownie, dziękuje wszystkim osobom zainteresowanym moim tematem. Niedawno skończyłem 27 lat, jestem kilka miesięcy po udanym przeszczepie włosów co wizualnie lepiej to już wygląda. Co do życia własnego to bardzo chce się wyprowadzić. Na szczęście jestem na etapie szukania mieszkania więc myślę że to już kwestia czasu kiedy się wyprowadzę i zacznę żyć po swojemu. W tym tygodniu przeprowadziłem sobie pewien test na pewnych portalach czy grupach na fb gdzie poznaje się ludzi wstawiłem swój post gdzie o sobie opowiedziałem jak i czego szukam oraz oczywiście swoje zdjęcie wstawiłem. I podejrzewam że tak będzie to nawet gdzie grupa liczy sobie ponad 12k osób to nikt się nie odezwał, nikt nie dał żadnej reakcji. Problematyka moja jest że mając te już 27 lat ja nadal bardzo młodo wyglądam. Mało cech męskich w tym wieku posiadam. Oczywiście jak mam zarost to lepiej to wygląda nie jak wieczny 18 latek ale co nie zmienia faktu dla innych jest to problematyczne. Niestety nie jestem zbytnio w stanie z tym zrobić. Śmieje się że jestem takim wyrzutkiem społecznym ale jak po przeprowadzeniu powiedźmy testach, a zarazem próby nawiązywania kontaktów żadnego efektu nie dało. Dobrze mógłbym przedstawiać że mam te około 20 lat i nikt by nie zauważył że faktycznie to nie jest mój wiek. Z mojego doświadczenia zawsze wolałem poznać młodsze dziewczyny od siebie. Dzisiaj zasadniczo gdybym poznał jakaś dziewczynę w moim wieku no to przy niej bym się czuł jak nastolatek ,a nie jak dorosły człowiek.

24

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
pozdrawiamIsabell napisał/a:

Na ile jest isttny wygląd? Odnoszę wrażenie że kobiety skupiają się tylo na przystojnych

Nieważne jak się jest fajnym, nieważne że ma się wspólne zainteresowania, jeżeli wyglądem nie przekonujesz drugiej osoby do siebie żeby się zainteresowała no to ciężko coś z działać z tym. Tym bardziej w internecie ale ludzie tacy są. Chociaż powiedzą że wygląd jest mało ważny, a jednak jest pierwszą cechą , która daje możliwość zainteresowania się.

25

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

A jakichś miejsc, kawiarni, klubów nie ma w twoim mieście, gdzie gra się w planszówki? W tym środowisku gdzie pracujesz powinni się znaleźć inni o podobnych zainteresowaniach. Twoje zainteresowania są bardzo typowe dla tej grupy.. A jakieś meetupy dla programistów?

Problem z tym twoim przekonaniem o niższości jest większy niż z wyglądem. A w kontekście kobiet - brak wiary w miłość.
Jesteś przejęty swoją twarzą, ale nie sądzisz, że wyraz twarzy zależy od sytuacji, emocji, może się zmieniać? Na wygląd wpływa wiele rzeczy. Niektóre też względnie łatwo zmienić jak się chce. Ubiór, sylwetka..

"Co do związku się zastanawiałem byc z kobietą pierwsza lepszą bo w końcu przydało by się dzielić z kimś rachunki - tak sobie za żartuje " - niby żart a jednak przykre. Mam nadzieję, że nie będziesz się tym kierować, bo to słabiutkie podejście strasznie. Jak urodzą się dzieci czy ona zachoruje to nici z oszczędności na rachunkach.

26

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
aniuu1 napisał/a:

"Co do związku się zastanawiałem byc z kobietą pierwsza lepszą bo w końcu przydało by się dzielić z kimś rachunki - tak sobie za żartuje " - niby żart a jednak przykre. Mam nadzieję, że nie będziesz się tym kierować, bo to słabiutkie podejście strasznie. Jak urodzą się dzieci czy ona zachoruje to nici z oszczędności na rachunkach.

Przykre i zazwyczaj widoczne na pierwszy rzut oka i od razu wyczuwalne - takie desperackie podejście.

Wystawiasz Autorze złą opinię wszystkim introwertykom tongue

27

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Nie do końca Catlady.
Wbrew pozorom mówimy tu o "odrabianiu" rozwoju, który powinien miał mieć miejsce w wieku nastoletnim. Im później się w to wchodzi tym gorzej, bo druga strona oczekuje już zupełnie czegoś innego.

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

28

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

A mnie odtrąca w tobie podejście- takie użalanie się nad sobą. Masz młody wygląd- to jest plus, szukaj dziewczyny 20 letniej. Masz dobrą pracę, jesteś spokojną poukładnaną osobą nie imprezowiczem. Zmień podejście.

29

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
aniuu1 napisał/a:

A jakichś miejsc, kawiarni, klubów nie ma w twoim mieście, gdzie gra się w planszówki? W tym środowisku gdzie pracujesz powinni się znaleźć inni o podobnych zainteresowaniach. Twoje zainteresowania są bardzo typowe dla tej grupy.. A jakieś meetupy dla programistów?

Problem z tym twoim przekonaniem o niższości jest większy niż z wyglądem. A w kontekście kobiet - brak wiary w miłość.
Jesteś przejęty swoją twarzą, ale nie sądzisz, że wyraz twarzy zależy od sytuacji, emocji, może się zmieniać? Na wygląd wpływa wiele rzeczy. Niektóre też względnie łatwo zmienić jak się chce. Ubiór, sylwetka..

"Co do związku się zastanawiałem byc z kobietą pierwsza lepszą bo w końcu przydało by się dzielić z kimś rachunki - tak sobie za żartuje " - niby żart a jednak przykre. Mam nadzieję, że nie będziesz się tym kierować, bo to słabiutkie podejście strasznie. Jak urodzą się dzieci czy ona zachoruje to nici z oszczędności na rachunkach.


Są takie miejsca ale bądźmy szczerzy kto sam w ogóle poszedł niewiedząc jak się zachować? Poza tym jestem osobą, która w realu nigdy nikogo nie zaczepiła żeby "zagadać" wszystkie wszelkie znajomości , które były w realu to dzięki Internetu. W pracy mam jednego "kolegę" gdzie siedzimy w w sadzie tych samych zainteresowaniach wieć nadajemy na tych samych falach ale to oczywiście kolega zawodowy, a nie prywatny i tak zawsze mogło być gorzej. Nie mając w pracy wspólnego języka z nikim bym nie gadał na swoje tematy. Ubiór - nie mam swojego stylu, zawsze mi "normalnie" się ubieram, nie wyróżniam się w tłumie., a co do sylwetki pisałem że schudłem więc popracowałem troche nad nią. Co do związku to nie kieruje się tym bardziej bym się zastanawiał czy lepiej być kolejną byle jakaś laska czy z taką co mógłbym dzielić zainteresowania.

30 Ostatnio edytowany przez Introwertyk (2020-11-20 20:53:12)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Onaja12345 napisał/a:

A mnie odtrąca w tobie podejście- takie użalanie się nad sobą. Masz młody wygląd- to jest plus, szukaj dziewczyny 20 letniej. Masz dobrą pracę, jesteś spokojną poukładnaną osobą nie imprezowiczem. Zmień podejście.

Użalanie? Stwierdzanie faktów, które są niezaprzeczalne. Mówisz że się użalam bo wyrażam co sądzę na temat mojej egzystencji. Normalnie nigdzie nie pisze o tym i zajmuje się swoją życiową codziennością. Szukanie dziewczyny? Już wole mieć koleżankę albo przyjaciółkę co i tak to prawie jak szukanie dziewczyny. A powiadają że spokojne osoby są najbardziej nieobliczalne.

31

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Lucyfer666 napisał/a:

Nie do końca Catlady.
Wbrew pozorom mówimy tu o "odrabianiu" rozwoju, który powinien miał mieć miejsce w wieku nastoletnim. Im później się w to wchodzi tym gorzej, bo druga strona oczekuje już zupełnie czegoś innego.

Też tak sądzę.

32

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Introwertyk napisał/a:
Onaja12345 napisał/a:

A mnie odtrąca w tobie podejście- takie użalanie się nad sobą. Masz młody wygląd- to jest plus, szukaj dziewczyny 20 letniej. Masz dobrą pracę, jesteś spokojną poukładnaną osobą nie imprezowiczem. Zmień podejście.

Użalanie? Stwierdzanie faktów, które są niezaprzeczalne. Mówisz że się użalam bo wyrażam co sądzę na temat mojej egzystencji. Normalnie nigdzie nie pisze o tym i zajmuje się swoją życiową codziennością. Szukanie dziewczyny? Już wole mieć koleżankę albo przyjaciółkę co i tak to prawie jak szukanie dziewczyny. A powiadają że spokojne osoby są najbardziej nieobliczalne.

Negujesz to co piszę. Nie widzisz w tym pozytywnych stron tylko negatywne...
Zrób z tego co uważasz za wadę swój atut.

33

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Onaja12345 napisał/a:
Introwertyk napisał/a:
Onaja12345 napisał/a:

A mnie odtrąca w tobie podejście- takie użalanie się nad sobą. Masz młody wygląd- to jest plus, szukaj dziewczyny 20 letniej. Masz dobrą pracę, jesteś spokojną poukładnaną osobą nie imprezowiczem. Zmień podejście.

Użalanie? Stwierdzanie faktów, które są niezaprzeczalne. Mówisz że się użalam bo wyrażam co sądzę na temat mojej egzystencji. Normalnie nigdzie nie pisze o tym i zajmuje się swoją życiową codziennością. Szukanie dziewczyny? Już wole mieć koleżankę albo przyjaciółkę co i tak to prawie jak szukanie dziewczyny. A powiadają że spokojne osoby są najbardziej nieobliczalne.

Negujesz to co piszę. Nie widzisz w tym pozytywnych stron tylko negatywne...
Zrób z tego co uważasz za wadę swój atut.

Ciężko jest oczekiwać od autora takiej przemiany mentalności, skoro przez życie owe cechy miały bardziej negatywny charakter.

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

34 Ostatnio edytowany przez Onaja12345 (2020-11-21 09:41:51)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Dlatego uważam że trzeba pracować nad sobą. Nawet jak jest źle trzeba widzieć też dobre strony, pozytywne cechy. Ludzi nie odstrasza wygląd a podejście do życia, użalanie się nad sobą, negatywne usposobienie. Znam osoby które nie są przystojniakami ani pięknościami a ludzie do nich lgną bo są pozytywnie nastawieni. Facet może być i łysy ale jak ma uśmiech od ucha do ucha to tego się nie dostrzega. Druga rzecz to zasadność życiowa. Dobra praca to połowa sukcesu, autor postu ma jakby z górki. Teraz tylko kwestia usamodzielnienia się i zmiany podejścia.

35

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka
Onaja12345 napisał/a:

Dlatego uważam że trzeba pracować nad sobą. Nawet jak jest źle trzeba widzieć też dobre strony, pozytywne cechy. Ludzi nie odstrasza wygląd a podejście do życia, użalanie się nad sobą, negatywne usposobienie. Znam osoby które nie są przystojniakami ani pięknościami a ludzie do nich lgną bo są pozytywnie nastawieni. Facet może być i łysy ale jak ma uśmiech od ucha do ucha to tego się nie dostrzega. Druga rzecz to zasadność życiowa. Dobra praca to połowa sukcesu, autor postu ma jakby z górki. Teraz tylko kwestia usamodzielnienia się i zmiany podejścia.

Czasami w owym negatywnym podejściu jest więcej realizmu, niż w sztucznym uśmiechu maski nałożonej na twarz.

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

36 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2020-11-21 10:48:55)

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

A myślałeś Introwertyku o psychologu. Sądzę, że takie wsparcie byłoby pomocne. Coś Cię mocno blokuje przed kontaktem z ludźmi. Możliwe, że jakieś wczesne doświadczenia tak Cię zniechęciły i warto je przerobić. Poza tym psycholog będzie wspierał Cię i zrozumie twoje trudności, które nie zawsze ludzie chcą rozumieć, mogą nie mieć cierpliwości. W zwykłych relacjach ludzie mają więcej oczekiwań. W relacji terapeutycznej terapeuta wciela się jakby w rolę wyrozumiałego rodzica.

Wygląda jakbyś się wychował sam z zabawkami / komputerem? Jakbyś do tego miał nadopiekuńczych rodziców.
Moim zdaniem kwestia umiejętności społecznych do nadrobienia. Umiejętności można nabyć.
Za dużo myślisz co z tobą nie tak. Zamiast tego lepiej małymi krokami działać.

37

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

Czytam Ciebie i jedna myśl do mnie wraca- terapia grupowa lub warsztaty grupowe. Grupowe, ponieważ usłyszałbyś jak ludzie odbierają Ciebie patrząc na Ciebie, słuchając co mówisz, jak mówisz, jak się zachowujesz. Poza tym faktycznie, Twoje umiejętności społeczne trochę kuleją- i tu też mógłbyś przyjrzeć się temu, sobie w trakcie pracy grupowej. Może to byłaby cenna lekcja. Inna sprawa- terapia grupowa wymaga chęci, odwagi i otwartości.

38

Odp: Samotność 26 letniego introwertyka

"Są takie miejsca ale bądźmy szczerzy kto sam w ogóle poszedł niewiedząc jak się zachować? Poza tym jestem osobą, która w realu nigdy nikogo nie zaczepiła żeby "zagadać" "- nie wiesz jak się zachować w miejscu gdzie się gra czy słucha prezentacji? Tzn? Lęk ma wielkie oczy. Znajdujesz info o wydarzeniu, idziesz. Przedstawiasz się komuś lub ktoś podchodzi. Rozmawiasz o grze, gracie. Słuchasz prezentacji. Rozmawiasz jak ktoś ma ochotę. Nie rób sobie sztucznych ograniczeń w głowie. Możesz pochodzić najpierw w miejsca gdzie nie musisz z nikim gadać i poobserwować, żeby się oswoić. Ty możesz myśleć że to głupio, a prawda jest taka, że ludzie zwykle nie koncentrują na tobie uwagi tak jak może ci się wydawać. Tylko teraz to i tak trzeba raczej poczekać aż miejsca się pootwierają.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność 26 letniego introwertyka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018