znowu zamknęła się w sobie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » znowu zamknęła się w sobie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: znowu zamknęła się w sobie

Witajcie, postaram się streszczać.

Jest pewna dziewczyna, ma 28 lat, ja mam 25. Pracujemy razem w dużej firmie, ale w zupełnie innych działach, więc w pracy często się po prostu mijamy.

Ta dziewczyna zawsze była zamknięta w sobie. Jest miła, uczynna, uprzejma ale trzyma ludzi na dystans. Z nikim się nie przyjaźni, przynajmniej w pracy. Wiem też, że od bardzo dawna nie była z nikim w związku. Myślę, że ceni sobie swoją samodzielność i samowystarczalność.

Zawsze mi się podobała, ale nasze kontakty ograniczały się do rozmów o pracy, przy okazji wspólnych projektów. Lubiliśmy się, ale nic więcej.

Ostatnio coś się zmieniło. Zaczęliśmy częściej ze sobą rozmawiać, otworzyła się przede mną, zaczęła zwierzać mi się ze swoich problemów. Zaczęliśmy ze sobą flirtować, staliśmy się sobie bliżsi. W końcu zostaliśmy parą. Co ciekawe – to ona sprowokowała rozmowę po której spróbowaliśmy być razem. Ja sądziłem, że jest na to za szybko, wydawało mi się że nie była na to jeszcze gotowa.

No i chyba miałem rację, bo bezpośrednio po tej rozmowie znowu nabrała do mnie dystansu, tak jakby się wystraszyła. Zniknęła romantyczna atmosfera, zniknęła serdeczność. Przez chwilę zachowywała się tak, jakby się na mnie obraziła. Wreszcie, powiedziała mi, że nie wie co do mnie czuje i że musi to przemyśleć.

„Proszę bardzo” – powiedziałem i dałem jej spokój. Teraz rozmawiamy i żartujemy, ale tylko o pracy. Nie rozmawiamy o nas, ale temat tak jakby wisi między nami.

Mówią, że gdy dziewczyna twierdzi, że nie wie co czuje oznacza to, że nic nie czuje, tylko jest zbyt uprzejma aby powiedzieć to wprost. Myślicie, że tak jest w tym przypadku? Bo jeżeli tak, to ja dziękuję za taką uprzejmość. Wolę wiedzieć już teraz, niż się zamartwiać, przejmować i łudzić.

Z drugiej strony, odnoszę wrażenie że ona boi się związków w ogólności, i że nie chodzi o mnie. Czasami zachowuje się tak, jakby bała się że pozbawię ją samowystarczalności.

Jak Waszym zdaniem powinienem się zachować? Odpuścić? Biernie czekać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Może dała się ponieść dobremu samopoczuciu i powiedziała o sobie, za dużo niż chciała. Dla ciebie mogą to być zwyczajne sprawy, a dla niej strach bo  obnażyła  siebie, wystawiła na pośmiewisko, ocenianie, brak zrozumienia. Może wyznaje zasadę, że im mniej ludzie będą o niej wiedzieli, tym mniej będzie narażona na różne nieprzyjemności od nieprzewidywalnych ludzi. W sumie macie się ku sobie, ale jesteś ciągle obcym człowiekiem. Jeśli być może to to, to wysłuchaj ją, daj jej poczucie bezpieczeństwa, daj jej uczucie, że jej nie oceniasz, że jest zrozumiana.

3

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Możliwości jest wiele. Może być tak że faktycznie potrzebuje więcej czasu, może musi ci zaufać, może nie trzyma ludzi na dystans bo lubi swoją niezależność tylko dlatego że się już na kimś zawiodła.
Spróbuj ją bliżej poznać wtedy będzie trochę więcej danych.

4

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Vermouth

Myślę, że jeśli po twojej odmowie na jej propo bycia razem nagle dziewczyna nie wiedziała czy coś czuje, i co, to dlatego, że po prostu zrobiło się jej głupio i strzeliła focha. W końcu dałeś jej kosza, jakkolwiek wtedy tego jej nie tłumaczyłeś.
Teraz jakoś tam się trzymacie, jest kontakt, żartujecie, dlatego nie warto patrzeć na nią, a lepiej patrzeć jest na siebie, czego samemu się chce. Chcesz z nią być, to porusz ten temat sam, nie czekając na nią.

5

Odp: znowu zamknęła się w sobie
marakujka napisał/a:

Vermouth

Myślę, że jeśli po twojej odmowie na jej propo bycia razem nagle dziewczyna nie wiedziała czy coś czuje, i co, to dlatego, że po prostu zrobiło się jej głupio i strzeliła focha. W końcu dałeś jej kosza.

Nie pomyślałem o tym, że tak to może wyglądać z jej perspektywy. Naprawdę wygląda to w ten sposób? W czasie tej rozmowy, kiedy postanowiliśmy być razem powiedziałem jej, jak bardzo mi się podoba, że chciałbym aby ta znajomość przerodziła w coś więcej. Dlatego też, następnego dnia gdy zdystansowała się i nie reagowała na próby otwartej rozmowy to ja poczułem się zraniony. Dla mnie też nie jest łatwo odsłonić się przed kimś, wyznać swoje uczucia.

6 Ostatnio edytowany przez marakujka (2020-05-27 21:34:08)

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Vermouth

Teraz już tak nie wygląda.
Wcześniej najwyraźniej przegapiłam to zdanie, że zostaliście parą.

Doradzę znów to samo - sam chwyć tą sprawę w swoje ręce, nie czekaj na nią. Zaproście się na spacer, pogadajcie sobie.
A może, gdy stawaliście się parą, to wyglądałeś jakoś tak na niezbyt zadowolonego czy pewnego pomimo tego co jej mówiłeś - w końcu sam sądziłeś "że jest na to za szybko, wydawało mi się że nie była na to jeszcze gotowa." Może ona jakoś wyczuła twoje wątpliwości i stąd potem jej wycofanie.

Zaproście się i pogadajcie - bo na razie jest morze możliwości co do powodów takiego jej zachowania.
I czekać nie masz na co.

7

Odp: znowu zamknęła się w sobie
marakujka napisał/a:

Vermouth

Doradzę znów to samo - sam chwyć tą sprawę w swoje ręce, nie czekaj na nią. Zaproście się na spacer, pogadajcie sobie.
A może, gdy stawaliście się parą, to wyglądałeś jakoś tak na niezbyt zadowolonego czy pewnego pomimo tego co jej mówiłeś - w końcu sam sądziłeś "że jest na to za szybko, wydawało mi się że nie była na to jeszcze gotowa." Może ona jakoś wyczuła twoje wątpliwości i stąd potem jej wycofanie.

Pomyślałem trochę i wydaje mi się, że ona trochę boi się perspektywy związku i peszy ją uwaga, jaką jej poświęcam. Jeżeli mam rację, to rozumiem, że powinienem zapewnić jej przestrzeń i nie naciskać za bardzo. Tyle że łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić. Jesteśmy w związku (bo przecież ze sobą nie zerwaliśmy) i widzę że ona też coś do mnie czuje, ale kiedy okazuję jej sympatię, ona się wycofuje.

8

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Tzn. ja szczerze powiedziawszy nie wiem, co to za typ osoby, która potrzebuje tej tzw. "przestrzeni", bo jeśli partner zbliży się do niej zbyt blisko, to ona zwinie się niczym jeż. Podkreślam - będąc w związku. Choć może rzeczywiście tak ma... (Zbyt szczodre dawanie jej tej przestrzeni oby nie skończyło się dla was na jej ucieczce do innego.)

Jesteście w związku, przynajmniej wedle twojego mniemania (bo z jej mniemaniem to tak naprawdę nie wiadomo).
Masz więc prawo wiedzieć i orientować się w sprawach, które dotyczą ciebie. - To tyle jeśli idzie o dawanie przestrzeni, unikanie rozmów czy w ogóle zbyt powściągliwe zachowywani się,  jak nie-w-związku. Albo z nią pogadasz o waszym statusie i zachowaniu, albo będziesz dalej w przymusowym zawieszeniu dawać jej przestrzeń.

9

Odp: znowu zamknęła się w sobie

To nie ma znaczenia tak na prawdę czy ona się boi związków i zaangażowania, czy po prostu nie chce Ci tego powiedzieć wprost. Tak czy siak nie będziecie razem, bo obie te opcje wskazują na to, że dziewczyna nie jest gotowa.

10

Odp: znowu zamknęła się w sobie

Wygląda na to, że została kiedyś skrzywdzona w poprzednim związku. Stąd ta samowystarczalność, lęk przed odrzuceniem i przed bliskością.
Druga opcja jest też taka, że może czymś ją uraziłeś, czegoś sie dowiedziała (banał, ale najczęściej chodzi o inną kobiete).

11

Odp: znowu zamknęła się w sobie
Vermouth napisał/a:

Zaczęliśmy ze sobą flirtować, staliśmy się sobie bliżsi. W końcu zostaliśmy parą. Co ciekawe – to ona sprowokowała rozmowę po której spróbowaliśmy być razem. Ja sądziłem, że jest na to za szybko, wydawało mi się że nie była na to jeszcze gotowa.

No i chyba miałem rację, bo bezpośrednio po tej rozmowie znowu nabrała do mnie dystansu, tak jakby się wystraszyła.

Vermouth napisał/a:

Jesteśmy w związku (bo przecież ze sobą nie zerwaliśmy) i widzę że ona też coś do mnie czuje, ale kiedy okazuję jej sympatię, ona się wycofuje.

A sex był? Nie? To nie jesteście w żadnym związku tongue


Z tego co opisujesz rysuje się obraz Ciebie jako biernego biorcy, który interesuje się dziewczyną z braku laku. A to facet ma na początku udowodnić swoje zaangażowanie.
Ona prawdopodobnie takich dowodów na zainteresowanie oczekuje. Pewnie uważa, że nie myślisz o niej poważnie (co jest prawdą), zależy Ci tylko na zabawie (jesteś od niej młodszy), może nawet nie wierzy że może się komukolwiek podobać (długo z nikim nie była).


Jeżeli Ci na niej zależy będziesz musiał o nią zawalczyć. Jeżeli Ci się nie chce, to daj jej spokój

12

Odp: znowu zamknęła się w sobie
M!riZ napisał/a:

tego co opisujesz rysuje się obraz Ciebie jako biernego biorcy, który interesuje się dziewczyną z braku laku. A to facet ma na początku udowodnić swoje zaangażowanie.
Ona prawdopodobnie takich dowodów na zainteresowanie oczekuje. Pewnie uważa, że nie myślisz o niej poważnie (co jest prawdą), zależy Ci tylko na zabawie (jesteś od niej młodszy), może nawet nie wierzy że może się komukolwiek podobać (długo z nikim nie była).


Jeżeli Ci na niej zależy będziesz musiał o nią zawalczyć. Jeżeli Ci się nie chce, to daj jej spokój

Oh, walczę. I myślę o niej poważnie. Na pewno popełniam przy tym błędy, bo sam mam problemy z okazywaniem uczuć. Ale do niej tak ciężko się zbliżyć. I zastanawiam się, czy chodzi o mnie, czy o to że ona boi się związków w ogólności.

13

Odp: znowu zamknęła się w sobie

dobrze autorze, to wymien nam co takiego faktycznie zrobiłeś aby ona poczuła się pewniej w tej ralacji?

14

Odp: znowu zamknęła się w sobie
sosenek napisał/a:

dobrze autorze, to wymien nam co takiego faktycznie zrobiłeś aby ona poczuła się pewniej w tej ralacji?

Interesuję się nią, ciekawi mnie jej zdanie, zawsze mam czas ją wysłuchać i okazać pomoc, jeśli jej potrzebuje. Powiedziałem jej wprost, że zależy mi na tej relacji. Liczę się się z jej zdaniem, choć oboje lubimy się spierać i przy tym przekomarzać.

15

Odp: znowu zamknęła się w sobie

brzmi dobrze, często się spotykacie? poznałeś ją ze znajomymi? rodziną?

16 Ostatnio edytowany przez Vermouth (2020-05-31 19:49:16)

Odp: znowu zamknęła się w sobie
sosenek napisał/a:

brzmi dobrze, często się spotykacie? poznałeś ją ze znajomymi? rodziną?

Nie pochodzę z miasta, w którym obecnie mieszkam, więc moimi jedynymi znajomymi w tym mieście są nasi wspólni znajomi z pracy. Nie poznała moich pozostałych znajomych i rodziny, Jak pisałem w pierwszym poście - pracujemy razem, lecz w innych działach, więc widujemy się prawie codziennie, ale nie zawsze mamy czas porozmawiać. Bywają takie dni, że w pracy się po prostu mijamy.

17

Odp: znowu zamknęła się w sobie

mam na mysli po pracy. przecież praca to praca, a czas w związku spędza się po pracy a nie w trakcie pracy.
czy wy się w ogole spotykacie na codzien po pracy?

18

Odp: znowu zamknęła się w sobie
sosenek napisał/a:

mam na mysli po pracy. przecież praca to praca, a czas w związku spędza się po pracy a nie w trakcie pracy.
czy wy się w ogole spotykacie na codzien po pracy?

Pomiędzy rozmową w trakcie której spróbowaliśmy być razem, a rozmową w której powiedziała mi, że nie wie co czuje spotkaliśmy się cztery razy. Raz u niej, raz u mnie, a dwa razy w parku. W pracy, jak pisałem, widzimy się prawie codziennie, czasem współpracujemy w ramach wspólnych projektów, pod tym pretekstem odwiedzamy się w naszych pokojach (oboje mamy gabinety do swojej dyspozycji).

19

Odp: znowu zamknęła się w sobie

właśnie minął weekend, czemu nie zaproponowałeś jej wspólnego wyjścia? np na rower do lasu?

20

Odp: znowu zamknęła się w sobie
sosenek napisał/a:

właśnie minął weekend, czemu nie zaproponowałeś jej wspólnego wyjścia? np na rower do lasu?

Dlatego, że ona dystansuje się i krępuje za każdym razem, gdy próbuję się do niej zbliżyć.

21

Odp: znowu zamknęła się w sobie

podaj przykład takiego krępowania i dystansowania to zrobimy analize przypadku i może się do konkretów dojdzie bo na razie mam wrażenie że strasznie to wszystko romemłane co jest między wami i mam wrażenie, że brak w tej historii własnie jakiś konkretnych ruchów.

22

Odp: znowu zamknęła się w sobie
sosenek napisał/a:

podaj przykład takiego krępowania i dystansowania to zrobimy analize przypadku i może się do konkretów dojdzie bo na razie mam wrażenie że strasznie to wszystko romemłane co jest między wami i mam wrażenie, że brak w tej historii własnie jakiś konkretnych ruchów.

Odkąd spróbowaliśmy być być razem potrafi być opryskliwa, gdy próbuję jej w czymś pomóc. "Poradzę sobie sama, nie musisz się o mnie troszczyć" - powiedziała, gdy chciałem jej pomóc w przeniesieniu czegoś cięższego. Ostatnio, po jakiej sprzeczce (o drobnostkę, nie pamiętam już dokładnie o co) rozpłakała się, przeprosiła mnie i powiedziała, że zachowuje się okropnie wobec bliskich jej osób.

23

Odp: znowu zamknęła się w sobie

ok laska ma problemy i albo jej sie nie chce  nimi nic robić (zle to dla ciebie wrózy), albo nie interesujesz jej na tyle żeby chociaż się z nimi ukrywać (tez zle).
jedynym słowem, faktycznie - gra nie warta swieczki, użeranie się z taką osobą to orka w 99% przypadków i tak skazana na porazke, odpuść lepiej.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » znowu zamknęła się w sobie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024