Jak wreszcie zmądrzeć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wreszcie zmądrzeć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Jak wreszcie zmądrzeć?

Hej,

Chciałam podzielić się z Wami problemem, bo mam wrażenie, że zaraz zwariuję. 

Rok temu poznałam w pracy chłopaka, w którym podoba mi się właściwie wszystko, nigdy w moim życiu nie spotkałam takiej osoby, po prostu idealnej dla mnie z wyglądu i charakteru. Od razu okazało się, że ma dziewczynę, ale często do mnie pisał. Na początku było to dla mnie czysto przyjacielskie, bo mamy po prostu bardzo dużo wspólnego. Z czasem jednak te rozmowy zrobiły się flirciarskie, coraz bardziej i bardziej. Jednocześnie było to delikatne, raczej jakieś sugestie, ale nie doszło absolutnie do żadnej zdrady, dotyku, ani nawet bardziej bezpośrednich tekstów. Ta dziwna sytuacja trwała ok. miesiąc, a ja idiotycznie zaczęłam się zakochiwać.

Po tym czasie napisał mi wiadomość, że poczuł do mnie coś więcej niż do przyjaciółki i zachował się źle, bo przecież jest w związku i nie chce dawać mi sprzecznych sygnałów, że przeprasza itp. Odebrałam to w sumie bardzo pozytywnie, wiadomo serce mnie zabolało, ale ucieszyłam się, że jest taki porządny wobec swojej dziewczyny, bo jak dla mnie to kolejny plus jego osoby i cieszę się, że takie istnieją.

Przez jakiś czas, około 2 msc zdystansował się ode mnie, aaaale potem wszystko zaczęło wracać wręcz z podwójną siłą. Znowu takie gadki, tym razem też szukał dotyku, wysyłał romantyczne piosenki, pisał też po pracy. Postanowiłam, że nie dam się tak i skonfrontuję tę sytuację. Wzięłam go na rozmowę i powiedziałam, że widzę, że coś znowu się dzieje i żeby ustosunkował się do tego. Na to on mi odpowiedział, że wtedy parę miesięcy wcześniej powiedział swojej dziewczynie, że zakochał się we mnie, ale uważa, że jak coś się psuje to nie powinno się tego od razu wyrzucać i zamieniać na nowe więc postanowili, że spróbują to naprawić. Że nie chce traktować mnie jako opcje B i przeprasza jeżeli znowu przekroczył jakieś granice.

Pare miesięcy temu przeniesiono jego dział więc pracuje już w innym miejscu i nie mamy ze sobą w ogóle styczności (super). Niestety nie mogę o nim zapomnieć, bo co jakiś tydzień-dwa przypomina mi o sobie. Często w tych wiadomościach są jakieś słodkie rzeczy, stworzył dla mnie specjalną playliste na spotify gdzie dodaje same piosenki w stylu 'jeszcze kiedys będziemy razem' (wiem, że patrzy na teksty, bo na początku tego wszystkiego rozmawialiśmy piosenkami). Ja sama nigdy do niego nie piszę. Staram się odpisywać neutralnie - nie jakoś zimno żeby nie zaczął pytać co mi jest, ale też nie ciągnąć zbyt rozmowy.

Prawda jest taka, że nie mogę o nim zapomnieć. Czuję, że on jest miłością mojego życia, kimś na kogo zawsze czekałam. Jednocześnie myślę, że gdyby on czuł to samo - wybrałby mnie, nie jest po ślubie ani nie ma dzieci. Mam wrażenie, że po prostu bawi się moimi uczuciami, może nawet nie jakoś nikczemnie, ale po prostu to jakaś taka odmiana od codzienności. W końcu wie co do niego czuję.

Próbuję się wyleczyć - nie wdawać z nim w żadne gadki, chodzę na randki z innymi. To na nic, on ciągle wraca. Zawsze miałam raczej chłodne podejście do miłości, ale tu po prostu wariuję. Nie daję sobie rady.
Czasem myślę, że najlepiej byłoby po prostu zablokować go, ale mamy wspólnych znajomych no a on tak naprawdę nic mi nie zrobił żeby zasłużyć na takie ekstremum.

Macie jakieś pomysły co zrobić żeby się wyleczyć? To trwa już rok i w ogóle nie jest lepiej sad Odbiera mi to chęci do wszystkiego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?
tonta napisał/a:

Rok temu poznałam w pracy chłopaka, w którym podoba mi się właściwie wszystko, nigdy w moim życiu nie spotkałam takiej osoby, po prostu idealnej dla mnie z wyglądu i charakteru.

On zdecydowanie nie wydaje się być takim ideałem, jakim go opisujesz. Najpierw z Tobą flirtuje, pomimo że ma dziewczynę, potem rzekomo się opamiętał, by za jakiś czas historia powtórzyła się od nowa. Wówczas słyszysz, że postanowił naprawić to, co zepsuło się w jego związku, przeprasza, jeśli przekroczył jakieś granice, a równocześnie regularnie Ci o sobie przypomina - jak sądzisz, po co? Moim zdaniem trzyma Cię jako opcję zapasową, gdyby tam coś mu jednak nie wyszło. Do Ciebie należy decyzja czy będziesz traktować go jak swojego księcia z bajki, będąc tą, która z utęsknieniem czeka aż się książę łaskawie zdecyduje, czy jednak otrząśniesz się i sobie tę znajomość odpuścisz.

Jeśli rzeczywiście chcesz, jak twierdzisz, wyleczyć się z tego zauroczenia, to musisz się od niego odciąć, przestać reagować na próby kontaktu i żyć własnym życiem. Obecnie sama przyzwalasz na to, co ma miejsce, a jednocześnie nie pozwalasz sobie na wyciszenie się.
Idealizujesz go, bo to tzw. niedokończona miłość, a nawet nie tyle miłość, co flirt, zauroczenie. Na dobrą sprawę niewiele o nim wiesz, poza tym, że podoba Ci się fizycznie i coś Cię do niego przyciąga. W każdym razie na Twoim miejscu bardzo mocno zapaliłaby mi się ostrzegawcza lampka i słuchając instynktu samozachowawczego odpuściłabym sobie takie emocjonalne huśtawki, jakie ten pan chyba lubi innym fundować.

P.S.
Naprawdę wierzysz w to, że powiedział swojej dziewczynie o Twoim istnieniu i teraz coś naprawiają? <pytanie retoryczne>

3

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Również odnoszę wrażenie że jesteś opcją zapasową. Powinnaś go zablokować tak, żeby nie mógł się z tobą skontaktować, inaczej ten stan będzie się długo utrzymywał. Teraz nie dajesz jasnych sygnałów że to ci nie odpowiada. Godzisz się na bycie opcja B. A jak mu się związek posypie to rzuci tekstem że byliście sobie pisani itp.

4 Ostatnio edytowany przez cataga (2020-05-27 11:39:21)

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Jak samej sobie mozna wkręcić, ze koleś grający na dwa fronty, nawijający kobiecie makaron na uszy, traktujący ją jak opcję zapasową, jest ideałem. KOCHANA, to zwykly krętacz, ktory kreci, jak mu się podoba, jak jedna się znudzi, drugiej nawija I na odwrót....

5 Ostatnio edytowany przez esflores (2020-05-27 13:07:47)

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?
tonta napisał/a:

napisał mi wiadomość, że poczuł do mnie coś więcej niż do przyjaciółki i zachował się źle, bo przecież jest w związku i nie chce dawać mi sprzecznych sygnałów, że przeprasza itp.
(...)
zdystansował się ode mnie,
(...)
potem wszystko zaczęło wracać wręcz z podwójną siłą. Znowu takie gadki, tym razem też szukał dotyku, wysyłał romantyczne piosenki, pisał też po pracy.
(...)
powiedział swojej dziewczynie, że zakochał się we mnie, ale (...)  postanowili, że spróbują to naprawić.
(...)
przeprasza jeżeli znowu przekroczył jakieś granice.
(...)
Niestety nie mogę o nim zapomnieć, bo co jakiś tydzień-dwa przypomina mi o sobie.
(...)
dodaje same piosenki w stylu 'jeszcze kiedys będziemy razem'
(...)
W końcu wie co do niego czuję.


Czasem myślę, że najlepiej byłoby po prostu zablokować go, ale mamy wspólnych znajomych no a on tak naprawdę nic mi nie zrobił żeby zasłużyć na takie ekstremum.

To trwa już rok i w ogóle nie jest lepiej sad Odbiera mi to chęci do wszystkiego.

Naprawdę "nie zasłużył na takie ekstremum"? Wie o twoich uczuciach, ty nie radzisz sobie z jego zachowaniem...on zaś postępuje lekkomyślnie, nie liczy się z tym co czujesz, robi jakieś złudne nadzieje, potem się wycofuje itd. Albo wystarczy, że mu jasno powiesz, żeby w ogóle do ciebie nie pisał i nie kontaktował się z tobą, bo nie jesteś w stanie tak żyć - jego zachowanie nie pozwala ci o nim zapomnieć i rozdrapuje rany. Albo całkiem go zablokujesz (wg mnie lepsza opcja - wcześniej możesz mu jeszcze napisać dlaczego jeśli nie chcesz urywać kontaktu bez słowa).
To nie chodzi o to, na co on zasłużył itd., tylko co dla ciebie w tym momencie będzie lepsze - co pozwoli ci ustabilizować emocje, nie zadręczać się myślami o nim itd.
Bardziej martwisz się o to czy jego urazisz swoim zachowaniem, niż tym, że maltretujesz się emocjonalnie przedłużając ten kontakt.

---Na marginesie:
ktoś tak niestały w uczuciach i niezdecydowany, to raczej anty-ideał partnera

6

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Po pierwsze, żeby zmądrzeć trzeba zacząć brać odpowiedzialność za siebie i swoje czyny. Czyli jeśli facet nam się strasznie podoba i widzimy że możemy mieć słabość do niego a on jest w związku to rozumiemy, że jedyne co z tego będzie to problem. Więc przestajemy udawać przed sobą że będziemy się tylko kolegować i przestać dawać uwagę i swoje zainteresowanie komuś kto po prostu nas wykorzystuje a nie ma zamiaru sam nic nam dawać.
Po drugie, trzeba przestać siebie oszukiwać. Przestać sobie wmawiać rzeczy tylko po to żeby nam było fajnie. Przestać sobie mówić że będziemy tylko kolegami skoro na jego widać trzęsiemy się jak galareta i serce nam wali.
Po trzecie, trzeba sobie nie stwarzać problemów na własne życzenie a potem płakać. Wdawanie się w znajomości z kimś kto jest w związku jest stwarzaniem sobie na własne życzenie problemów. Chyba, że w ogóle tej osoby nie uważamy za atrakcyjną i na samą myśl o kontakcie fizycznym nas cofa, wtedy faktycznie można się przyjaźnić.
I po ostatnie, trzeba wydorośleć i przestać mieć podejście do życia ofiary. I mówić że on nam nie daje o sobie zapomnieć. Nikt nie ma takiej władzy nad nami żeby mam nie pozwolić na coś czego sami chcemy. Można zablokować, można skasować numer l, można nie odpowiadać, można zdzwonić na policję, jeśli wyraźnie mówimy komuś że nie chcemy mieć kontaktu a ta osoba tego nie szanuje.

Myślę że na początek tyle wystarczy żeby trochę zmądrzeć.

7

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Miło mi, że poświęciłyście pare minut swojego czasu na moje rozterki.
Każda z wiadomości jest dla mnie ważna i inspirująca. Co prawda, dużo z tego sama podświadomie wiem, ale dobrze jest przeczytać opinie kogoś kto patrzy na sprawy totalnie z boku.

Przestanę przejmować się czy to będzie głupio wyglądało czy nie i po prostu rzeczywiście totalnie się odetnę. W sumie jak się postaram to i tak go już nigdy nie zobaczę więc co za różnica, mogę pozwolić sobie na spalenie mostu.

Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam smile

8

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?
tonta napisał/a:

Hej,

Chciałam podzielić się z Wami problemem, bo mam wrażenie, że zaraz zwariuję. 

Rok temu poznałam w pracy chłopaka, w którym podoba mi się właściwie wszystko, nigdy w moim życiu nie spotkałam takiej osoby, po prostu idealnej dla mnie z wyglądu i charakteru. Od razu okazało się, że ma dziewczynę, ale często do mnie pisał. Na początku było to dla mnie czysto przyjacielskie, bo mamy po prostu bardzo dużo wspólnego. Z czasem jednak te rozmowy zrobiły się flirciarskie, coraz bardziej i bardziej. Jednocześnie było to delikatne, raczej jakieś sugestie, ale nie doszło absolutnie do żadnej zdrady, dotyku, ani nawet bardziej bezpośrednich tekstów. Ta dziwna sytuacja trwała ok. miesiąc, a ja idiotycznie zaczęłam się zakochiwać.

Po tym czasie napisał mi wiadomość, że poczuł do mnie coś więcej niż do przyjaciółki i zachował się źle, bo przecież jest w związku i nie chce dawać mi sprzecznych sygnałów, że przeprasza itp. Odebrałam to w sumie bardzo pozytywnie, wiadomo serce mnie zabolało, ale ucieszyłam się, że jest taki porządny wobec swojej dziewczyny, bo jak dla mnie to kolejny plus jego osoby i cieszę się, że takie istnieją.

Przez jakiś czas, około 2 msc zdystansował się ode mnie, aaaale potem wszystko zaczęło wracać wręcz z podwójną siłą. Znowu takie gadki, tym razem też szukał dotyku, wysyłał romantyczne piosenki, pisał też po pracy. Postanowiłam, że nie dam się tak i skonfrontuję tę sytuację. Wzięłam go na rozmowę i powiedziałam, że widzę, że coś znowu się dzieje i żeby ustosunkował się do tego. Na to on mi odpowiedział, że wtedy parę miesięcy wcześniej powiedział swojej dziewczynie, że zakochał się we mnie, ale uważa, że jak coś się psuje to nie powinno się tego od razu wyrzucać i zamieniać na nowe więc postanowili, że spróbują to naprawić. Że nie chce traktować mnie jako opcje B i przeprasza jeżeli znowu przekroczył jakieś granice.

Pare miesięcy temu przeniesiono jego dział więc pracuje już w innym miejscu i nie mamy ze sobą w ogóle styczności (super). Niestety nie mogę o nim zapomnieć, bo co jakiś tydzień-dwa przypomina mi o sobie. Często w tych wiadomościach są jakieś słodkie rzeczy, stworzył dla mnie specjalną playliste na spotify gdzie dodaje same piosenki w stylu 'jeszcze kiedys będziemy razem' (wiem, że patrzy na teksty, bo na początku tego wszystkiego rozmawialiśmy piosenkami). Ja sama nigdy do niego nie piszę. Staram się odpisywać neutralnie - nie jakoś zimno żeby nie zaczął pytać co mi jest, ale też nie ciągnąć zbyt rozmowy.

Prawda jest taka, że nie mogę o nim zapomnieć. Czuję, że on jest miłością mojego życia, kimś na kogo zawsze czekałam. Jednocześnie myślę, że gdyby on czuł to samo - wybrałby mnie, nie jest po ślubie ani nie ma dzieci. Mam wrażenie, że po prostu bawi się moimi uczuciami, może nawet nie jakoś nikczemnie, ale po prostu to jakaś taka odmiana od codzienności. W końcu wie co do niego czuję.

Próbuję się wyleczyć - nie wdawać z nim w żadne gadki, chodzę na randki z innymi. To na nic, on ciągle wraca. Zawsze miałam raczej chłodne podejście do miłości, ale tu po prostu wariuję. Nie daję sobie rady.
Czasem myślę, że najlepiej byłoby po prostu zablokować go, ale mamy wspólnych znajomych no a on tak naprawdę nic mi nie zrobił żeby zasłużyć na takie ekstremum.

Macie jakieś pomysły co zrobić żeby się wyleczyć? To trwa już rok i w ogóle nie jest lepiej sad Odbiera mi to chęci do wszystkiego.

Autorko, ten facet wyczuł, że nie jest Ci obojętny, że podoba ci się itd i w związku bawi się tobą, bo albo odsuwa cię od siebie, bo ma dziewczynę i biedby on tak nie może, ty przyjmujesz to do wiadomości z pełnym zrozumieniem, a tymczasem mija jakąś czas i on znowu miesza ci w głowie i pozwala sobie na więcej. Za chwilę urządzi wam casting i ta która według niego będzie lepsza wygra bitwę o to cudo. Nigdy nie dopuść do czegoś takiego, by ktoś wybierał ciebie albo te druga. Moja czteroletnia wnuczka ma np taka sytuację z koleżankami. Otóż jedna z nich przez wyliczankę wybiera sobie dziewczynkę do zabawy albo moja wnuczke, ale Gabrysi. Gdy ja to usłyszałam, to aż mną szarpnęło, bo mojej wnuczki nikt nie będzie poniżał i jej kosztem robił z siebie księżniczkę. Wytłumaczyłam jej na czym polega jej błąd, że godzi się na takie poniżenie i doprowadziłam ją wyciągnięcia właściwego wniosku z całej tej sytuacji. I czteroletnia dziewczynka po moich tłumaczeniach powiedziała, że nikt nie będzie jej poniżał, a ona nikogo nie będzie wywyższała do roli księżniczki i to jej kosztem i że skoro tak, to niech bierze sobie Gabrysie, a moja wnuczka znajdzie inna koleżankę dla siebie.
I widzisz autorko, tak myśli zaledwie czteroletnia dziewczynka, już widać, że nie da sobie w kasze dmuchać ani nikt nie będzie jej poniżał, bo to ona będzie poniżała i ona będzie wybierała koleżanki.
Mądre dziecko, ale ona jest tak przez nas wychowywana.
Ty natomiast jesteś opcja b i na dodatek pompujesz ego tego faceta, bo on wyobraża sobie, że baby na niego lecą.
I czy naprawdę chciałabys mieć faceta, który jest z tobą, a za twoimi plecami balamuci inna.
Zablokuj go i od razu będziesz miała spokojna głowę.

9

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Tak jak poprzednicy napisali, musisz całkowicie się od niego odciąć. Zero kontaktu i konsekwencja.

Natomiast radzę abyś ten ostatni raz, na pożegnanie, wyjaśniła mu swoje motywy. Dzięki temu unikniesz syndromu spraw niedokończonych i myśli w przyszłości, że gdybyś wyznała mu tą płomienną miłość to byście rzucili się sobie w ramiona wink A po drugie po takim wyznaniu będzie Ci trochę głupio co dodatkowo odsunie Cię emocjonalnie wink

10

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Mówisz, ze jest to osoba na którą czekalas całe życie - więc chciałabyś mieć takiego partnera, który za X lat będzie Cię traktował, tak jak to robi ze swoją obecną dziewczyna?

Po drugie mówisz o miłości, uwierz mi, ze to raczej nie jest miłość, a po prostu zwykle zauroczenie smile i tak od niego pewnie możliwości całkowitego odcięcia się nie masz, ale powinnaś go ignorować.

11

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

Znałam ci ja takiego pana tylko bez dziewczyny i znikania. Miał więcej takich koleżanek. Zrob to co ja czyli daj se spokój.
Tu oboje jesteście winni, bo wiedziałaś, że ma dziewczyne, a zaczęłaś z nim pisać. Trzeba być głupim, żeby nie wiedzieć jak to sie skończy.

12

Odp: Jak wreszcie zmądrzeć?

klasyczny manipulant, a ty się wkręcasz.         ten twoj " ideał" kreci z dwiema jednoczesnie, kazdej z was mowi to, co jemu wygodnie i waszym kosztem podnosi sobie ego.  serio masz tak niskie mniemanie o sobie, .ze lecisz na zajętego kolesia, ktory tobą manipuluje?  Gdybys sama myslala o sobie dobrze, w zyciu nie spojrzalabys na typa, ktory ma dziewczynę, niezaleznie, jskie bujdy by ci pociskał

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wreszcie zmądrzeć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024