Cześć, na wstępie chce powiedzieć że jestem mężczyzną i mam problem w związku. Jestem z dziewczyną już od 10 miesięcy, wiadomo, są wzloty i upadki. Problem polega na tym że ona ma problem z okazywaniem uczuć. Mówię jej że ją kocham to odpowie mi uśmiechem. Wiem że ten uśmiech jest szczery, aczkolwiek nie zawsze mnie zadowala. Nie powie mi też że ona kocha mnie, albo jakoś czule, zawsze ja muszę inicjować wszystko, jakiś pocałunek czy przytulenie. Raz za czas mi powie te magiczne słowa, ale to naprawdę jest sporadyczne. Mówi mi w każdej szczerej rozmowie na ten temat że jest pewna że coś czuje, ale nie może tego powiedzieć, nawet jak leżymy, jesteśmy sami i nic nie robimy. Wiem że może nie powinienem pytać o to, ale ja też potrzebuje chociaż cząstki uczuć, jestem bardziej romantykiem. Warto dodać że zawsze się denerwuje/irytuje jak zaczynam temat uczuć i nie chce gadać o nim, obraca się na pięcie i wychodzi. Co ja mogę zrobić?
Cześć, na wstępie chce powiedzieć że jestem mężczyzną i mam problem w związku. Jestem z dziewczyną już od 10 miesięcy, wiadomo, są wzloty i upadki. Problem polega na tym że ona ma problem z okazywaniem uczuć. Mówię jej że ją kocham to odpowie mi uśmiechem. Wiem że ten uśmiech jest szczery, aczkolwiek nie zawsze mnie zadowala. Nie powie mi też że ona kocha mnie, albo jakoś czule, zawsze ja muszę inicjować wszystko, jakiś pocałunek czy przytulenie. Raz za czas mi powie te magiczne słowa, ale to naprawdę jest sporadyczne. Mówi mi w każdej szczerej rozmowie na ten temat że jest pewna że coś czuje, ale nie może tego powiedzieć, nawet jak leżymy, jesteśmy sami i nic nie robimy. Wiem że może nie powinienem pytać o to, ale ja też potrzebuje chociaż cząstki uczuć, jestem bardziej romantykiem. Warto dodać że zawsze się denerwuje/irytuje jak zaczynam temat uczuć i nie chce gadać o nim, obraca się na pięcie i wychodzi. Co ja mogę zrobić?
Jeśli mówimy o słowach "kocham cię", to nie jesteście ze sobą już od 10 miesięcy, ale dopiero od dziesięciu miesięcy. To jest dopiero faza zauroczenia, tymczasem Ty oczekujesz płomiennych wyznań i to zrzucając to na karb bycia romantycznym - nie sądzisz, że to za wcześnie?
P.S.
Nie wszyscy swoje uczucia potrafią wyrażać słowami. Notabene, to czyny są ważniejsze, bo po nich poznasz czy komuś na Tobie zależy, zaś powiedzieć można dokładnie wszystko.
Co możesz zrobić? Może na początek przestań na niej wymuszać tego typu wyznania.
Nie każdy lubi słodzić drugiej osobie, nie każdy lubi mówić „kocham Cię”.
Druga kwestia jest taka, że jesteście razem dopiero 10 miesięcy, może ona tego „kocham” w ogóle jeszcze nie czuje.
Czy ona okazuje Ci uczucia? Dba o Ciebie, robi niespodzianki, pomaga w pewnych czynnościach?
Moze byc, ze jest zwyczajnie powsciagliwa. Nie kazdy czlowiek jest wylewny i moze takie slowa jej przychodza z trudem?
Co do tych 10 miesiecy to dla mnie to jest wystarczajaco dlugo i nawet bardzo dlugo. Jednak ja w zwiazku ide szybkim krokiem raczej i rzeczywiscie kochalam tylko dwie osoby.
Sama mam preferencje co do osob wylewnych emocjonalnie, wiec rozumiem Twoje frustracje. Jednak jezeli ja kochasz to chyba za to kim jest, a nie za to kim nie jest?
Niestety dość częsta przypadłość u kobiet w młodym wieku. Do tego mogą dojść doświadczenia z domu. W takich przypadkach, wymagana jest mega cierpliwość. Trzeba też być przygotowanym, na kopniaka w tyłek, gdy dziewczyna nazbiera doświadczeń w związku i obędzie się z facetem.