Od kilku miesięcy spotykam się z dziewczyną a od miesiąca jesteśmy parą. Połączyło nas wiele wspólnych rzeczy, podobne wartości, słowem - zakochaliśmy się w sobie. Ja mam 37 lat a ona jest 3 lata młodsza. Od jakiegoś czasu pojawiła się w naszej relacji bliskość, przytulanie i całowanie jednak...nie ma seksu. Bardzo mi tego brakuje. Nie, że potrzebuję dziewczyny wyłącznie do seksu, ale uważam, że jest on nieodzownym elementem dojrzałego związku. Wiem, że każda kobieta jest inna, ale uważam, że seks w związku jest czymś, co pojawia się naturalnie, szczególnie na takim etapie relacji. Odbyłem z dziewczyną rozmowę na ten temat i powiedziała, że nie czuje się gotowa i potrzebuje jeszcze kilka tygodni, poza tym boi się chorób wenerycznych. Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy a brak seksu jest związany właśnie z tymi skrajnymi emocjami i fizycznym (i, jak rozumiem, psychicznym) zmęczeniem. Poprosiła mnie też, żebym zrobił badania na obecność HIV... Na litość boską, pomyślałem, do czego to doszło, żebym robił badania na HIV i kiłę! Zna mnie nie od dzisiaj i wie, że jestem porządnym facetem, który nie uprawia przygodnego seksu z ćpunkami ani też w takim środowisku się nigdy nie obraca. Jestem wykształconym człowiekiem i w życiu nie obracałem się w środowisku, gdzie mógłbym takie choroby złapać. Nie mam absolutnie żadnych podstaw, żeby nawet w najmniejszym stopniu podejrzewać obecność jakiejkolwiek choroby. Ona również nie ma żadnych złych doświadczeń w tym temacie, nigdy nie została zarażona przez nikogo, ale ... wkręca sobie jakieś choroby. Brzmi jak jakaś paranoia i nieuzasadniony lęk. Dla mnie to jest jakiś absurd i nie zrobię tych badań. Podczas naszej rozmowy o seksie, a właściwie o jego braku, powiedziała, że czuje się tak ecmocjonalnie rozchwiana, że zaraz się rozpłacze. Skoro w trakcie takiej rozmowy ona odczuwa tak silne emocje i jest tak ecmocjonalnie rozchwiana, to co będzie, jak przyjdzie nam podejmować tematy dzieci i założenia rodziny?. Mówi mi, że mnie kocha, że jestem najfajniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznała, że jej się bardzo podobam, że jestem zadbany i że miała szczęście, że mnie poznała a jednocześnie mówi mi, że czuje się psychicznie i fizycznie zmęczona od tego wszystkiego i to jest powodem braku seksu i potrzebuje jeszcze kilka tygodni. Poza tym, mówi, że w trudnych sytuacjach dostaje ataku paniki. Przecież to samo nie przejdzie. A co, jak za kilka tygodni powie mi, że potrzebuje następnych kilka tygodni? Jak długo mam czekać? Nie wie tego ona sama. Czy w ogóle czekać, oto jest pytanie! To wszystko stawia moją przyszłość pod znakiem wielkiej niepewności. Ja oczekuję od partnerki gotowości do stworzenia związku. Czekać czy poszukać sobie innej partnerki? Co mi doradzacie?
Po pierwsze, to nie rozumiem, dlaczego tak się egocentryzujesz odnośnie badań, o które poprosiła Ciebie Twoja partnerka. Bo patrzysz na to przez pryzmat jej ewentualnych podejrzeń, co do Twojego stylu życia, ewentualnych Twoich przygodnych historii i w ogóle strasznie odnosisz to do siebie. Podczas gdy ona Tobie wyraźnie powiedziała, że to ona nosi w sobie obawy przed zarażeniem się chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jej prośba nie jest podyktowana podejrzeniami wobec Ciebie, ale jej lękami.
Po drugie, to od Ciebie zależy, jak długo będziesz czekał na seks w tej relacji. Jak uważasz, że nie warto tego przedłużać, to się z tego związku wyloguj. Tak gotowość psychiczna, o której wspominała Twoja partnerka nie jest raczej funkcją czasu, ale jakości relacji między Wami, stopnia bliskości i narastającej potrzeby przekazywania jej najpierw przez dotyk i czule gesty aż wreszcie pragnie się fizycznego spełnienia. Nie przeskoczysz tego. Nie warto też naciskać, bo to przynosi zazwyczaj odwrotny efekt - jak ktoś pragnie w związku bliskości, zrozumienia i więzi, to nieliczenie się z jego potrzebami i naciskanie na seks odbierze odwrotnie.
Zgadza się, jej prośba o wykonanie badań jest podyktowana jej nieuzasadnionymi lękami a nie moim stylem życia.
Tutaj to ja widze wieksze problemy niz brak seksu. Jej emocjonalne problemy sie nie rozwieja po seksie.
Masz rację, Winter.Kween.
6 2020-05-20 09:59:48 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-05-20 10:01:11)
Tutaj to ja widze wieksze problemy niz brak seksu. Jej emocjonalne problemy sie nie rozwieja po seksie.
Ach...oświeć nas Winter jakie to problemy emocjonalne ma partnerka autora.
Bo ma lęki przed chorobami wenerycznymi? Powiedziałabym, że to raczej objaw zdrowego rozsądku.
Od kilku miesięcy spotykam się z dziewczyną a od miesiąca jesteśmy parą. Połączyło nas wiele wspólnych rzeczy, podobne wartości, słowem - zakochaliśmy się w sobie. Ja mam 37 lat a ona jest 3 lata młodsza. Od jakiegoś czasu pojawiła się w naszej relacji bliskość, przytulanie i całowanie jednak...nie ma seksu. Bardzo mi tego brakuje. Nie, że potrzebuję dziewczyny wyłącznie do seksu, ale uważam, że jest on nieodzownym elementem dojrzałego związku. Wiem, że każda kobieta jest inna, ale uważam, że seks w związku jest czymś, co pojawia się naturalnie, szczególnie na takim etapie relacji. Odbyłem z dziewczyną rozmowę na ten temat i powiedziała, że nie czuje się gotowa i potrzebuje jeszcze kilka tygodni, poza tym boi się chorób wenerycznych. Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy a brak seksu jest związany właśnie z tymi skrajnymi emocjami i fizycznym (i, jak rozumiem, psychicznym) zmęczeniem. Poprosiła mnie też, żebym zrobił badania na obecność HIV... Na litość boską, pomyślałem, do czego to doszło, żebym robił badania na HIV i kiłę! Zna mnie nie od dzisiaj i wie, że jestem porządnym facetem, który nie uprawia przygodnego seksu z ćpunkami ani też w takim środowisku się nigdy nie obraca. Jestem wykształconym człowiekiem i w życiu nie obracałem się w środowisku, gdzie mógłbym takie choroby złapać. Nie mam absolutnie żadnych podstaw, żeby nawet w najmniejszym stopniu podejrzewać obecność jakiejkolwiek choroby. Ona również nie ma żadnych złych doświadczeń w tym temacie, nigdy nie została zarażona przez nikogo, ale ... wkręca sobie jakieś choroby. Brzmi jak jakaś paranoia i nieuzasadniony lęk. Dla mnie to jest jakiś absurd i nie zrobię tych badań. Podczas naszej rozmowy o seksie, a właściwie o jego braku, powiedziała, że czuje się tak ecmocjonalnie rozchwiana, że zaraz się rozpłacze. Skoro w trakcie takiej rozmowy ona odczuwa tak silne emocje i jest tak ecmocjonalnie rozchwiana, to co będzie, jak przyjdzie nam podejmować tematy dzieci i założenia rodziny?. Mówi mi, że mnie kocha, że jestem najfajniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznała, że jej się bardzo podobam, że jestem zadbany i że miała szczęście, że mnie poznała a jednocześnie mówi mi, że czuje się psychicznie i fizycznie zmęczona od tego wszystkiego i to jest powodem braku seksu i potrzebuje jeszcze kilka tygodni. Poza tym, mówi, że w trudnych sytuacjach dostaje ataku paniki. Przecież to samo nie przejdzie. A co, jak za kilka tygodni powie mi, że potrzebuje następnych kilka tygodni? Jak długo mam czekać? Nie wie tego ona sama. Czy w ogóle czekać, oto jest pytanie! To wszystko stawia moją przyszłość pod znakiem wielkiej niepewności. Ja oczekuję od partnerki gotowości do stworzenia związku. Czekać czy poszukać sobie innej partnerki? Co mi doradzacie?
Twoja przyjaciółka słusznie boi się chorób przenoszonych droga płciową i zapewniam cię, że nie tylko HIV jest ta droga przenoszony. Poczytaj sobie jakie choroby są ta droga przenoszone, bo najwyraźniej jesteś niedouczony w tym zakresie.
Ty napisałeś, że jesteś porządnym facetem i że to niemożliwe, byś złapał coś w swoim środowisku, które składa się z ludzi na poziomie i wykształconych, że nie zadajesz się z ćpunkami. Bardzo się mylisz, jeśli uważasz, że tylko patologia roznosi różne choróbska.
Nie zrobisz tych badan. No to nie rób, ale daj też spokój tej dziewczynie, ponieważ ona naprawdę bardzo się boi i jeśli wymusisz na niej seks na twoich warunkach ona i tak nie będzie miała z tego żadnej przyjemnosci. Orgazm u kobiety jest w głowie i jeśli ona będzie postrzegała cię, jako zagrożenie dla siebie, to bądź pewny, że do seksu z tobą będzie się zmuszała.
Pytasz czy masz poczekać, czy ja zostawić i poszukać innej.
Chyba powinieneś poszukać innej, czyli takiej która nie będzie miała takich oporów.
Jeśli natomiast chcesz mieć te kobiete, to powinieneś zrobić różne badania, wszystkie które ja uspokoją i tylko wtedy liczyć na udany seks z nią.
Jednak ja uważam, że ty nie wytrzymasz całej tej presji, więc chyba już teraz powinieneś pożegnać te kobietę.
Odpowiem za Winter, bo czuję się bardziej wtajemniczony. Jak powiedziałem, MagdaLena1111, są to ataki paniki i nieuzasadnione lęki, skrajne emocje.
Zgadza się, jej prośba o wykonanie badań jest podyktowana jej nieuzasadnionymi lękami a nie moim stylem życia.
Bzdura.
Po pierwsze dojrzały związek po miesiącu bycia razem? Daj spokój.
Po drugie, to ona ma dużo bardziej dojrzałe podejście niż Ty. HIV nie bierze się od ćpunów. Nie wiesz czy osoba, z którą współżyjesz nie jest na coś chora. Więc akurat robienie badań na choroby weneryczne przed rozpoczęciem współżycia z nowym partnerem jest podejściem dojrzałym, a nie podejrzewaniem Ciebie o coś. Dziewczyna bardzo dobrze robi, sama zrobiłabym dokładnie tak samo.
A to, że ona się boi, może dlatego, że tak ją naciskasz? Skoro sama Ci powiedziała, że potrzebuje więcej czasu to albo jej ten czas dajesz albo sayonara i tyle ze związku. Pokazujesz, na czym bardziej Ci zależy. Miesięczny związek nie jest mega dojrzałą relacją, dojrzałość relacji przychodzi z czasem.
ulle, jak powiedziała Winter.Kween, jej emocjonalne problemy się nie rozwieją po seksie. Nawet jeśli zrobię badania, to w jej głowie dalej będą się rodzić kolejne lęki i obawy.
Odpowiem za Winter, bo czuję się bardziej wtajemniczony. Jak powiedziałem, MagdaLena1111, są to ataki paniki i nieuzasadnione lęki, skrajne emocje.
Zatem to jest Twoja decyzja, czy interesuje Ciebie związek z taką osobą, która jest pełna lęków.
Wiem, że są faceci, dla których dysfunkcjonalna partnerka ma wartość energetyzującą uczucie do niej. Inni natomiast wolą bardziej „przeciętne” kobiety.
Twój wybór.
Czyżbyś był kolejną osobą, która potrzebuję średniej z wypowiedzi ludzi z forum, aby pokierować swoim życiem i swoim związkiem. To też wskazuje Tobie kierunki pracy nad sobą ;-)
ulle, jak powiedziała Winter.Kween, jej emocjonalne problemy się nie rozwieją po seksie. Nawet jeśli zrobię badania, to w jej głowie dalej będą się rodzić kolejne lęki i obawy.
Wygląda na to, że tak naprawdę ty już teraz masz o tej kobiecie nie najlepsze zdanie. Odbierasz ją jako histeryczkę, która wszystkiego się boi.
Ten dopiero co rozpoczęty związek nie ma szans na przyszłość.
Myślę, że dalej, to tylko się nawzajem poranicie i tak czy siak fajnego związku nie zbudujecie. Ona jest dla ciebie kimś w rodzaju dziwaczki i nadwrażliwej histeryczki. A zresztą kto wie czy waladnie taka nie jest?
Winter.Kween napisał/a:Tutaj to ja widze wieksze problemy niz brak seksu. Jej emocjonalne problemy sie nie rozwieja po seksie.
Ach...oświeć nas Winter jakie to problemy emocjonalne ma partnerka autora.
Bo ma lęki przed chorobami wenerycznymi? Powiedziałabym, że to raczej objaw zdrowego rozsądku.
'Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy'
'Podczas naszej rozmowy o seksie, a właściwie o jego braku, powiedziała, że czuje się tak ecmocjonalnie rozchwiana, że zaraz się rozpłacze.'
'Mówi mi, że mnie kocha, że jestem najfajniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznała, że jej się bardzo podobam, że jestem zadbany i że miała szczęście, że mnie poznała a jednocześnie mówi mi, że czuje się psychicznie i fizycznie zmęczona od tego wszystkiego i to jest powodem braku seksu i potrzebuje jeszcze kilka tygodni. '
'Poza tym, mówi, że w trudnych sytuacjach dostaje ataku paniki.'
Zazdroszcze jej tego rozsadku i opanowania. Lat 34 i spac po nocach nie moze, zwiazek powoduje wyczerpanie (po miesiacu) i zaniedbywanie pracy i zajec codziennych.
Przy rozmowie o badaniach, ktorych wymaga to zaraz chce plakac. Ma ataki paniki.
Brak seksu to widocznie nie tylko choroby skoro mowi, ze wyczerpanie emocjonalne i fizyczne gra role.
Czytalas Ty ten post?
Bo ta kobieta jawi sie jak pacjent w wielkiej ekscytacji religijnej/opetaniu. Nie spi dobrze i nie funkcjonuje na zwyklych obrotach.
Jeśli Ci zależy na tej kobiecie, zrób badania, o które prosi, po czym daj jej jeszcze trochę czasu. Jeśli po tym nic się nie zmieni, to będzie znak dla Ciebie, że ona może mieć problemy emocjonalne, a z tego związku należy się ewakuować.
MagdaLena1111 napisał/a:Winter.Kween napisał/a:Tutaj to ja widze wieksze problemy niz brak seksu. Jej emocjonalne problemy sie nie rozwieja po seksie.
Ach...oświeć nas Winter jakie to problemy emocjonalne ma partnerka autora.
Bo ma lęki przed chorobami wenerycznymi? Powiedziałabym, że to raczej objaw zdrowego rozsądku.
'Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy'
'Podczas naszej rozmowy o seksie, a właściwie o jego braku, powiedziała, że czuje się tak ecmocjonalnie rozchwiana, że zaraz się rozpłacze.'
'Mówi mi, że mnie kocha, że jestem najfajniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznała, że jej się bardzo podobam, że jestem zadbany i że miała szczęście, że mnie poznała a jednocześnie mówi mi, że czuje się psychicznie i fizycznie zmęczona od tego wszystkiego i to jest powodem braku seksu i potrzebuje jeszcze kilka tygodni. '
'Poza tym, mówi, że w trudnych sytuacjach dostaje ataku paniki.'
Zazdroszcze jej tego rozsadku i opanowania. Lat 34 i spac po nocach nie moze, zwiazek powoduje wyczerpanie (po miesiacu) i zaniedbywanie pracy i zajec codziennych.
Przy rozmowie o badaniach, ktorych wymaga to zaraz chce plakac. Ma ataki paniki.
Brak seksu to widocznie nie tylko choroby skoro mowi, ze wyczerpanie emocjonalne i fizyczne gra role.
Czytalas Ty ten post?Bo ta kobieta jawi sie jak pacjent w wielkiej ekscytacji religijnej/opetaniu. Nie spi dobrze i nie funkcjonuje na zwyklych obrotach.
Poraża mnie łatwość stawiania diagnoz osobom, o których tylko słyszysz przekaz od osób trzecich.
Zgadzam się z ulle, że autor tutaj przyszedł tylko po potwierdzenie tego, że jego partnerka jest „nienormalna” i tak ją tutaj przedstawił. Teraz oczekuje podobnych do Winter wypowiedzi, które będą w bohaterkę historii uderzały tak, jak to właśnie zrobiła.
OK, Winter, odpowiedziałaś na zapotrzebowanie autora. Można powiedzieć, że dałaś się poprowadzić jak po nitce do kłębka, nie wchodząc głębiej w temat, skupiając się na osobie trzeciej, której tu nawet nie ma i na podstawie tendencyjnego opisu tejże osoby. Jaki to ma sens? Przecież to jest obraz, który on ma w głowie.
Czasami ludzie się tu pojawiają, bo mają zamęt w głowie i potrzebują osądu z zewnątrz, bo łatwo się zagubić w plątaninie swoich emocji, ale nie tym razem. Autor ochoczo przystał na drobną sugestię, że z nią coś nie tak. Ma pełen tego obraz.
Zatem jak myślisz po co ten wątek?
MagdaLena1111 napisał/a:Winter.Kween napisał/a:Tutaj to ja widze wieksze problemy niz brak seksu. Jej emocjonalne problemy sie nie rozwieja po seksie.
Ach...oświeć nas Winter jakie to problemy emocjonalne ma partnerka autora.
Bo ma lęki przed chorobami wenerycznymi? Powiedziałabym, że to raczej objaw zdrowego rozsądku.
'Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy'
'Podczas naszej rozmowy o seksie, a właściwie o jego braku, powiedziała, że czuje się tak ecmocjonalnie rozchwiana, że zaraz się rozpłacze.'
'Mówi mi, że mnie kocha, że jestem najfajniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznała, że jej się bardzo podobam, że jestem zadbany i że miała szczęście, że mnie poznała a jednocześnie mówi mi, że czuje się psychicznie i fizycznie zmęczona od tego wszystkiego i to jest powodem braku seksu i potrzebuje jeszcze kilka tygodni. '
'Poza tym, mówi, że w trudnych sytuacjach dostaje ataku paniki.'
Zazdroszcze jej tego rozsadku i opanowania. Lat 34 i spac po nocach nie moze, zwiazek powoduje wyczerpanie (po miesiacu) i zaniedbywanie pracy i zajec codziennych.
Przy rozmowie o badaniach, ktorych wymaga to zaraz chce plakac. Ma ataki paniki.
Brak seksu to widocznie nie tylko choroby skoro mowi, ze wyczerpanie emocjonalne i fizyczne gra role.
Czytalas Ty ten post?Bo ta kobieta jawi sie jak pacjent w wielkiej ekscytacji religijnej/opetaniu. Nie spi dobrze i nie funkcjonuje na zwyklych obrotach.
Zgadzam się z tobą. Też wszystko przeczytałam uważnie, oczywiście mam na myśli wpis autora.
Paniczny lek przed współżyciem to tylko czubek góry lodowej problemów psychicznych tej kobiety.
To panikara, jakich mało i to i tak jest określeniem jej w sposób bardzo oględny.
Strach przed złapaniem jakiejś choroby jest jak najbardziej uzasadniony, ale cała reszta jlej zachowań budzi poważne wątpliwości.
Autor chyba jest zbyt normalny i za bardzo z tego świata, by mógł być z taką kobietą. Raczej nie wróżę im dobrze.
Są razem od miesiąca, może to dla niej po prostu za szybko. Może odczuwa presję i stąd jej lęki.
Jednakże prośbę o zrobienie badań uważam Za zupełnie normalną.
18 2020-05-20 10:29:21 Ostatnio edytowany przez balin (2020-05-20 10:29:58)
Gdy chodzi o kobietę, to musi to być skomplikowane, trzeba odkryć całą głębię wewnętrznego stanu.
A ja myślę, że tu trzeba podejść po kobiecemu, jak do faceta, co to boi się, zastanawia i zwleka z podjęciem decyzji. Nie ma co wnikać. Nie jest gotowa na związek i to jest jej problem. Trzeba podziękować za współpracę. Szkoda na to życia.
Są razem od miesiąca, może to dla niej po prostu za szybko. Może odczuwa presję i stąd jej lęki.
Jednakże prośbę o zrobienie badań uważam Za zupełnie normalną.
To, ze za szybko czy badania to jest normalne. Co jest nienormalne to nie co ona chce tylko jak ona to tlumaczy i jak ona mowi, ze sie czuje.
20 2020-05-20 10:32:21 Ostatnio edytowany przez HardBreaker (2020-05-20 10:35:02)
Jeśli ona tak chce żebyś zrobił badania, to się zgódź ale pod warunkiem że zrobicie je obydwoje.
21 2020-05-20 10:38:28 Ostatnio edytowany przez Tamtamtaramtamtam (2020-05-20 10:40:30)
Zgadzam się z ulle, że autor tutaj przyszedł tylko po potwierdzenie tego, że jego partnerka jest „nienormalna” i tak ją tutaj przedstawił. Teraz oczekuje podobnych do Winter wypowiedzi, które będą w bohaterkę historii uderzały tak, jak to właśnie zrobiła.
Nie szedłbym aż tak daleko w określeniach. Nie patrzę na ludzi z zaburzeniami jak na osoby nienormalne. Po prostu ma zaburzenia i tego się trzymajmy.
Czasami ludzie się tu pojawiają, bo mają zamęt w głowie i potrzebują osądu z zewnątrz, bo łatwo się zagubić w plątaninie swoich emocji, ale nie tym razem. Autor ochoczo przystał na drobną sugestię, że z nią coś nie tak. Ma pełen tego obraz.
Zatem jak myślisz po co ten wątek?
Od tego są fora interentowe, aby usłyszeć, co mają do powiedzenia inni. Nie oznacza to, że przyszedłem tutaj po gotowe rozwiązanie.
A ona też będzie robić badania czy tylko Ty masz je zrobić?
Jeśli ona tak chce żebyś zrobił badania, to się zgódź ale pod warunkiem że zrobicie je obydwoje.
Jak najbardziej. Niech oboje zrobią.
My z mężem zrobiliśmy oboje, jeszcze przed ślubem i przed odstawieniem prezerwatyw.
Z ciekawości zapytam, czy ona ma badania? Bo jeśli wymaga ich od ciebie, to fajnie i sprawiedliwie byłoby je mieć najpierw aktualne. Poza tym badania to rzecz normalna i służąca obojgu partnerom.
25 2020-05-20 11:34:26 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2020-05-20 11:42:16)
"Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem..."
Spotykacie się od kilku miesięcy, a od miesiąca jesteście parą. Jak wyglądało te kilka miesięcy? Czy nie było może tak, że nie mogłeś się zdecydować, żeby wejść w ten związek? Może te kilka miesięcy gdy nie wiedziała na czym stoi wykończyły ją psychicznie. Teraz sytuacja się zmieniła, bo jesteście razem ale ZALEDWIE OD MIESIĄCA. Poza tym to, że dziewczyna nie chce wskoczyć swojemu chłopakowi do łóżka po miesiącu związku nie oznacza, że musi być od razu jakaś nienormalna. Jeśli moja teoria jest prawdziwa to tym bardziej może się obawiać, że prześpi się z Tobą, a za jakiś czas znowu będziesz niezdecydowany.. więc dlatego jest taka wstrzemięźliwa.
Choć jest też druga opcja - jeśli ona tak długo zwlekała z wejściem w związek to znaczy, że jest ostrożna i skoro dopiero po kilku miesiącach spotykania się była gotowa na związek to nic dziwnego, że po miesiącu związku nie jest gotowa na seks
Zrobienie badań to chyba tylko kolejne przeciąganie tematu. Podejście dziewczyny nie rozumiem, ale szanuję, każdy ma inne. Prośba o badania - OK, ale robicie oboje. HIV możesz zarazić się nie tylko od ćpunki, bynajmniej.
Jest tu jakiś inny problem, chyba dość poważny.
Gdy chodzi o kobietę, to musi to być skomplikowane, trzeba odkryć całą głębię wewnętrznego stanu.
A ja myślę, że tu trzeba podejść po kobiecemu, jak do faceta, co to boi się, zastanawia i zwleka z podjęciem decyzji. Nie ma co wnikać. Nie jest gotowa na związek i to jest jej problem. Trzeba podziękować za współpracę. Szkoda na to życia.
Tutaj sie zgadzam z Toba.
Jednak to juz zalezy co autor chce. Mi by sie nie chcialo byc z kims kto pokazuje problem jakis od poczatku. Rzeczy maja isc gladko, albo mi sie nie chce.
No coz, pan juz jest negatywnie nastawiony do partnerki, jej prośbę o zbadanie się przed seksem odbiera niemalze jak atak na siebie, miesiąc związku a panu juz seks w głowie... nie widzę jakiejś wspólnej plaszczyzny, porozumienia, życzliwości wobec siebie, ona jest wycofana, niepewna, on nawet niespecjalnie próbuje zrozumieć... po co to ciągnąć...
Powiedziała też, że bardzo mocno przeżywa naszą relację, odczuwa skrajne emocje, dochodzi nawet do tego, że ma problemy z zasypianiem, spóźnia się do pracy, odkłada pracę na później, nie chodzi na zajęcia i szkolenia po pracy a brak seksu jest związany właśnie z tymi skrajnymi emocjami i fizycznym (i, jak rozumiem, psychicznym) zmęczeniem.
Jakaś nerwica?
Tego się raczej nie leczy badaniami w poradni wenerologicznej.
HIV i kiłę! Zna mnie nie od dzisiaj i wie, że jestem porządnym facetem, który nie uprawia przygodnego seksu z ćpunkami ani też w takim środowisku się nigdy nie obraca
Chyba przespałeś ostatnie 40 lat
. Weneryki to już nie jest choroba narkomanów i gejów.
Choćby pierwszy z brzegu medialny przykład:
Parę lat temu była taka głośna sprawa Simona Mola, który zarażał "wrażliwe, antyrasistowskie, lewicowe, dobrze wykształcone, warszawskie aktywistki"... a one sprzedawały to dalej, swoim chłopakom.
Już nie mówiąc o życiu seksualnym normików ![]()
Mam też wrażenie, że autor poczuł się bardzo urażony tymi badaniami. Tylko czemu? Bo z Twojej wypowiedzi odczuwam, że czujesz się lepszy.Ci bardziej '' pożądani'' czasami gorsze choroby przenoszą niż zwykły Kowalski.
A co do seksu. Po miesiącu już nie dajesz rady? Może ona nie chce byle jak i byle z kim.
Obracasz się w porządnym towarzystwie to powinieneś wiedzieć, że nie wszystkie kobiety rozkładają nogi za po wejściu w związek. Sa jeszcze takie, które się szanują?
Ps. Wiesz coś o jej życiu erotycznym? Może ktoś ją skrzywdził? Pomysł czasami o niej, nie tylko o sobie.