Jak przekształcić taką znajomość ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przekształcić taką znajomość ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Jak przekształcić taką znajomość ?

Witam. Zdecydowałam się tu napisać choć nie jestem już najmłodsza i wydaje się dość ułożona. Mam 33 lata, samotnie wychowuję dziesięciolatka i od początku jestem sama. Mam dobrą pracę ale w ogóle nie mam czasu, jestem z innego miasta i zawsze wszystko robię sama bez jakiejkolwiek pomocy. Samotne mamy na pewno mnie rozumieją. Na mojej ulicy mieszka facet na którego zawsze zwracałam uwagę. Wyróżnia się, pewnie nie tylko w moich oczach ale nie było sposobu jak Go poznać aż do momentu jak mój syn dość mocno rozbił sobie głowę. Bardzo mi pomógł a mojemu synkowi dał jakieś gry i zręcznościówki przez co synek zapomniał o rozbitej głowie. Od tego momentu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać ale to tylko jakieś typowe pierdoliny sąsiedzkie. Nic więcej z tego nie wychodziło ale z moim synem zawsze mieli tematy. Jak mój synek złamał swój ukochany telefon to On po prostu dał mu nowy i mój mały piał ze szczęścia. Wtedy byłam pierwszy raz u niego w domu bo pobiegłam go oddać przecież nie mogłam przyjąć od obcego faceta za taką kasę. On jakoś mnie przekonał a ja upewniłam się, że jest i mieszka sam. Nasza znajomość nic się nie zmieniała chociaż robiłam różne zabiegi. Jak mój mały spytał dlaczego nie wita się ze mną jak z nim, to powiedział, że to zależy ode mnie i z moim imieniem było identycznie. Jakiś nie dzisiejszy ale w końcu skończyliśmy z tym pan/pani. U mnie w domu był jak wgrywał program dla syna ale to była porażka bo widział mnie rozmemłaną po domowemu przy garach. Za drugim razem, jak był coś naprawić, byłam przygotowana i jak spytał czy może zdjąć koszulę to mnie wzięło jak osiemnastkę ale niestety znów dupa, zrobił, wypił kawę i poszedł. Od tamtej pory nawet potrafi mi się przyśnić i wiadomo jak .Zawsze o nim myślę. On chyba nie zdaje sobie sprawy co ja bym z nim zrobiła i w ogóle nie odczytuje moich znaków. Wiem, że mu się podobam, potrafi walić mi komplementy i zawsze zauważy najmniejszy szczegół, nawet jak zmienię kolczyki ale i tak zawsze z tego wszystkiego gówno wychodzi. Jak nastał ten wirus miałam problem z opieką to powiedział, że mogę przyprowadzać syna i będzie uczestniczył w lekcjach bo i tak sam pracuje w domu. Synek cieszył się niesamowicie bo bardzo Go lubi i później nie chciał wracać do domu. Tak trwało tydzień a w drugim jeszcze mi się pogorszyło bo musiałam być na drugiej zmianie i wracałam bardzo późno. Mój synek zostawał u Niego a ja zawsze byłam raniutko. Już na drugi dzień mega zaskoczenie. Ta moja rozespana chudzina, jak się obudził i przyszedł do nas do kuchni to wdrapał mu się na kolana, objął za szyję i troszkę jeszcze sobie dosypiał. Zaniemówiłam, On też, ale przyjął to naturalnie i nawet  był zadowolony. Mimo tego wszystkiego, nic między nami nie istnieje i cała ta nasza znajomość idzie w dziwnym kierunku. Nawet nie umiem nazwać tego czy my teraz się kumplujemy czy przyjaźnimy, cholera wie ale mi nie o to chodzi, przecież chcę by był ze mną, tylko jak to teraz zrobić ?. Jak tylko nakieruję rozmowę na odpowiedni temat zawsze to się jakoś rozmydli, wszystko ucieka i tak to trwa już dość długo. Co się dzieje z tym facetem ? Czy tylko ten taki ? Czy ja jestem taka nieporadna, że nie umiem ogarnąć faceta ? Dostaję nerwa i łapie już doła z tego wszystkiego. Nie chce wyjść na jakąś przeziębioną desperatkę.

Czy znacie jakiś sposób na takiego faceta ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Hm ....ciężko powiedzieć czego chce ten facet. Ale uważaj. Bo syn się bardzo już przywiązał do niego i zaraz może być problem ...
Myśl o dziecku przede wszystkim.

3

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Może po prostu umówcie się na randkę smile Jeśli ty go lubisz, podoba ci się, nie tylko dlatego że twój syn ma z nim dobry kontakt, tylk ty sama musisz cos do niego czuć to w czym problem?

?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ?

4

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

A ten facet to aby na pewno hetero jest...?

5

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Oj, assassin nie ma żadnej obawy, znam Go nie od wczoraj.

6

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
moni87 napisał/a:

Oj, assassin nie ma żadnej obawy, znam Go nie od wczoraj.

No to nie jesteś w typa typie wink

7

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Najwyraźniej on nie ma zamiaru przekształcać w żaden sposób tej znajomości, chcąc pozostać na stopie przyjacielskiej smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

8 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-05-18 06:25:44)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

nie rozumiem problemu , możesz  syna się zapytać czy chciałby mieć takiego tatusia. Jeśli powie tak - to powiedz do syna on mi się tez on podoba. Resztę syn załatwi . Miłość pojawia się na poziomie duchowym i nie ma nic wspólnego z seksem. Może on ma klasę i takie rzeczy wie  Bliskość wspólne dążenia wizja przyszłości  to buduje

9

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

jak dla mnie gej. albo rzeczywiście nie jestes w jego typie.
zaraz otwierają knajpy więc podrzuć mu syna pod pretekstem wyjscia na randkę i zobacz czy bedzie zazdrosny tongue

10

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

A może po prostu facet jest życzliwy i uczynny? Czy każdy atrakcyjny, w mniemaniu kobiet, facet musi od razu zacząć o nie zabiegać i dążyć do związku?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

11

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Też jestem zdania, że to zwykła życzliwość, przynajmniej na ten moment. Poczekaj, nie osaczaj, zobacz jak się ta znajomość potoczy. Być może kiedyś coś zaiskrzy, ale może się też okazać że zyskasz wsparcie od przyjaciela. Ciężko gdybać co będzie, jakie on może mieć preferencje. Ale jeśli zaczniesz za bardzo się nadstawiać, nadskakiwać, robić aluzje możesz go spłoszyć.

12

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Nie można każdej znajomości między facetem a kobietą sprowadzać do związku czy romansu, bo to jakiś obłęd. Nawet jeśli gość byłby zainteresowany, to mnożę się poczuć osaczony, jeśli będziesz bez przerwy mu się narzucać czy czynić jakieś aluzje. Strach będzie do kobiety zagadać niedługo, bo od razu to potraktuje jako podryw czy może odbierze jako zainteresowanie związkiem. Zwyczajna życzliwość i pomoc a nawet przyjaźń miedzy ludźmi już nie istnieje? Oczywiście mowa tutaj o osobach odmiennej płci..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

13

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

To bardzo dziwne, że nie interesujesz go Ty, a tak się zajmuje twoim synem.
Może on jest pedofilem?
Lepiej się zastanów z tym zostawianiem syna w jego domu.

14

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Haha śmieszą mnie komentarze "na pewno gej.."
Bardziej wydaje mi się, ze pojawia się tu Twoja złość, bo jak to facet nie leci na mnie, wtf, jak to w ogóle możliwe, przecież przysłowiowo "kręcę k niego dupskiem" jak to w ogóle możliwe? 90 pr facetów by poleciało. A no tak to, jest to możliwe, bo może najzwyczajniej mu się nie podobasz, albo jest inna przyczyna np. dziecko. Ja np w takiej sytuacji mimo, ze ktoś by mi się podobal to nigdy nie związał bym się z kobietą, która ma dziecko, może po prsotu też nie chce robić Ci zbędnych nadziei etc, a to co robi, robi zwyczajnie z życzliwości.
Otwierają powoli knajpy, bary, itp może zaproponuj w ramach rewanżu jakiś wypad na miasto na luzie? Może dzięki temu coś się rozwinie, a jak nie to niestety, musisz odpuścić swój obiekt adoracji, aby nie frustrować się dalej.

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-05-18 16:38:56)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Z tym pedofilem, to tez jakiś obłęd..Za chwilę każdego obcego człowieka na ulicy, który dajmy na to będzie próbował zapytać się dziecka( jeśli się np zgubiło) gdzie są jego rodzice, będzie potraktowany jak zboczeniec..

A tak poza tym, to chyba warto tutaj zapytać Szanowne Panie: czy naprawdę oczekujecie od każdego faceta, który Wam wpadnie w oko, że będzie Was adorował i na Was "poleci", jeśli on nie widzi w Was kogoś atrakcyjnego? To jest jakiś warunek konieczny, że każdy zdrowy facet ma każdą napotkaną kobietę, z którą nawiąże bliższy kontakt, niż "dzień dobry!" w sklepie lub na klatce schodowej, ma Wam od razu do stóp padać, czy też nawet okazywać zainteresowanie flirtem/randką/związkiem? Z tych pretensji, jakie Autorka wyraża, wygląda to tak, że serdeczność czy dobry kontakt między osobami płci przeciwnej jest zarezerwowany wyłącznie dla potencjalnych partnerów/kochanków. Do tego roszczeniowa postawa, typu "ja chcę, by ze mną był" - czyli na pstryknięcie palcami, facet ma nagle zacząć o kobietę zabiegać, bo ON jej wpadł w oko..? Natomiast czy ONA jemu wpadła, to już nie ma znaczenia..?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

16

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

dlatego napisałam, że albo gej ALBO nie jest w jego typie i nie jest nią zainteresowany smile oczywiście, że miała prawo mu się nie spodobać.

17

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Najwyraźniej on nie ma zamiaru przekształcać w żaden sposób tej znajomości, chcąc pozostać na stopie przyjacielskiej smile

A co on z tego ma? Jak na razie widzę same kłopoty, obowiązki. Nie rozumiem po co mu taka znajomość? Skoro ona mu się nie podoba, powinien uciekać w podskokach.

18

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
słaba kobietka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Najwyraźniej on nie ma zamiaru przekształcać w żaden sposób tej znajomości, chcąc pozostać na stopie przyjacielskiej smile

A co on z tego ma? Jak na razie widzę same kłopoty, obowiązki. Nie rozumiem po co mu taka znajomość? Skoro ona mu się nie podoba, powinien uciekać w podskokach.

Kolejny strzał... może jest samotny i to urozmaicenie jego życia..

19

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
słaba kobietka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Najwyraźniej on nie ma zamiaru przekształcać w żaden sposób tej znajomości, chcąc pozostać na stopie przyjacielskiej smile

A co on z tego ma? Jak na razie widzę same kłopoty, obowiązki. Nie rozumiem po co mu taka znajomość? Skoro ona mu się nie podoba, powinien uciekać w podskokach.

Nie wiadomo, trzeba by go zapytać smile Tylko załóżmy, że ma z tego czystą satysfakcję a nie che się wiązać na stałe? Zatem dlaczego taka czy inna relacja zawsze musi iść w stronę związku, to jest jakaś oczywistość?
Jak się nie zna dobrze kogoś, to ciężko znać dokładne motywy..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

20

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:
słaba kobietka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Najwyraźniej on nie ma zamiaru przekształcać w żaden sposób tej znajomości, chcąc pozostać na stopie przyjacielskiej smile

A co on z tego ma? Jak na razie widzę same kłopoty, obowiązki. Nie rozumiem po co mu taka znajomość? Skoro ona mu się nie podoba, powinien uciekać w podskokach.

Nie wiadomo, trzeba by go zapytać smile Tylko załóżmy, że ma z tego czystą satysfakcję a nie che się wiązać na stałe? Zatem dlaczego taka czy inna relacja zawsze musi iść w stronę związku, to jest jakaś oczywistość?
Jak się nie zna dobrze kogoś, to ciężko znać dokładne motywy..

Autorka ma z jego powodu emocjonalny rozpierdziel. Ciekawe co zrobiłby gdyby o tym wiedział?
Relacja nie musi iść w stronę związku, pod warunkiem że oboje chcą tego samego. A ja tu widzę jej zaangażowanie, a za chwilę potężne cierpienie z którego może sama się nie podnieść.
Moim zdaniem konieczna rozmowa bądź z jej strony zdystansowanie się. Jeśli jeszcze jest w stanie.

21

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Autorko ja chyba wolałabym zadziałać niż nużać się w domysłach i rozterkach. Może zaproponuj mu wspólne wyjście na jakieś lody , np.w sobotę. Na razie zachowawczo z synem skoro się polubili. Tylko ja bym zrobiła to bez obecności syna, bo chłopiec może naciskać na faceta żeby się zgodził, a to ma być jego suwerenna decyzja . Będziesz wiedziała na czym stoisz zamiast się miotać i czy jest jakaś szansa na coś więcej. Ale nie bądź nachalna, nie przyśpieszaj niczego na siłę, bo desperacja odstrasza. Po takim wspólnym wyjściu powinnaś wiedzieć trochę więcej, a może będzie okazja do rewanżu z jego strony.

22

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Jeśli o tym nie wie, to najlepiej byłoby jakby Autorka go o tym poinformowała smile Niech się zwyczajnie zwierzy, że coś zaczyna do niego czuć, bo w innym wypadku facet nie będzie miał nawet jak stwierdzić, czy w tej relacji coś nie gra. Tym bardziej, jeśli kobieta zakłada, że ona tez wpadła mu w oko i oczekuje oczywiście, że facet pierwszy wyjdzie z inicjatywą. Ciężko tutaj mówić o cierpieniu, kiedy nie ma żadnej bliskiej relacji, póki co. Niech sobie to oboje wyjaśnią.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

23

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Jeśli o tym nie wie, to najlepiej byłoby jakby Autorka go o tym poinformowała smile Niech się zwyczajnie zwierzy, że coś zaczyna do niego czuć, bo w innym wypadku facet nie będzie miał nawet jak stwierdzić, czy w tej relacji coś nie gra. Tym bardziej, jeśli kobieta zakłada, że ona tez wpadła mu w oko i oczekuje oczywiście, że facet pierwszy wyjdzie z inicjatywą. Ciężko tutaj mówić o cierpieniu, kiedy nie ma żadnej bliskiej relacji, póki co. Niech sobie to oboje wyjaśnią.

A ja Ci mówię, że Ona już cierpi. I jeśli to się nie wyklaruje, będzie bardzo źle.

24

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Niech w takim razie szczerze ze sobą pogadają smile
Tylko w takich wypadkach osoba bardziej zaangażowana chyba zawsze z automatu będzie zakładać, że jej zachowanie wręcz powinno wywołać reakcję w postaci wzbudzenia zainteresowania. A tak przecież się nie da! Po takim stopniu kontaktu, jak opisuje Autorka, będąc na miejscu tego faceta raczej do głowy by mi nie przyszło, aby się zaangażować. Z opinii kobiet w tutejszych wątkach widać wyraźnie, że Paniom do zaangażowania się wystarczy naprawdę niewiele. Dlatego pojawia się to zdziwienie, żal i rozczarowanie: "dlaczego on do mnie nic nie czuje?"

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25 Ostatnio edytowany przez Znerx (2020-05-19 01:00:38)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Nie można każdej znajomości między facetem a kobietą sprowadzać do związku czy romansu, bo to jakiś obłęd.

Ale to tak działa. Jeżeli ludzie się częściej widują, dobre się czas spędza to masz bardzo dużą szansę, że jedna strona się zainteresuje. Dlatego nie mam przyjaźni damsko-męskiej.

26 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-05-19 08:43:04)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
Znerx napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Nie można każdej znajomości między facetem a kobietą sprowadzać do związku czy romansu, bo to jakiś obłęd.

Ale to tak działa. Jeżeli ludzie się częściej widują, dobre się czas spędza to masz bardzo dużą szansę, że jedna strona się zainteresuje. Dlatego nie mam przyjaźni damsko-męskiej.

Dokładnie. Wiele już legend powstało o tzw przyjaźni damsko-męskiej. Ja uważam, że owszem jest ona możliwa ale jedynie w przypadku kiedy OBIE osoby są dla siebie nieatrakcyjne fizycznie. Inaczej prędzej czy później któreś się (bardziej) zaangażuje.
A tu mamy dwie dorosłe wolne osoby, których znajomość zaczyna się rozwijać ale....mimo, że Autorka próbuje dawać mu jakieś sygnały, z jego strony żadnej reakcji nie ma, poza zainteresowaniem jej dzieckiem. 
Przyznam szczerze, że czytając post autorki, pierwsze co i mi przyszło do głowy to to, że jest gejem. Nie zawsze są oni 'zniewieściali", to często bardzo przystojni mężczyźni do tego bardzo przyjaźni, uczynni itd. Ja akurat mam dużo znajomych gejów, w tym jednego naprawdę oddanego przyjaciela i takie zachowanie jak tu opisała Autorka jak najbardziej mi do nich pasuje.
Jeżeli nie jest gejem (choć ja jednak to obstawiam), to albo jest aseksualny albo Autorka mu się nie podoba. Chociaż jakoś ciężko mi w to drugie uwierzyć bo nie poświęcałby jej tyle czasu, nie pomagał, nie prawił komplementów (tak a'propos geje są często bardzo wyczuleni na punkcie wyglądu i zmianę np. kolczyków pierwsi zauważą).
Znacznie więcej facetów, którzy może niekoniecznie chcą się wiązać, ale z okazji korzystają. A ten? Interesuje, pomaga, daje dziecku prezenty, ale na kobietę męskim okiem nie spojrzy... no nie gra coś i tyle.
Chyba, że jest nieśmiałym prawiczkiem i nie wie jak do tego zabrać wink
Tak czy inaczej również uważam, że Autorka powinna to jak najszybciej wyjaśnić bo i ona jak widać się wkręca (być może niepotrzebnie), a i dziecko przyzwyczaja.
Jakaś kolacja czy wyjście (sam na sam) niby w ramach podziękowania, powinno sprawę wyjaśnić.
A, jeszcze przyszło mi na myśl, że jeśli ten facet jest dużo starszy, to być może nie chce się ośmieszyć okazywaniem zainteresowania dużo młodszej kobiecie. Dlatego powoli przy pomocy dziecka próbuje się zbliżyć, ale małymi kroczkami... w taki powiedzmy trochę staroświecki sposób. A to komplement powie, a to koszulkę zdejmie ale pierwszego kroku nie zrobi bo się zwyczajnie boi ośmieszenia... dlatego tym bardziej Autorka powinna zadziałać wink

27 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-05-19 09:44:39)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Nie wiem, dla mnie takie spojrzenie to już gruba przesada, ale cóż - pewne rzeczy widzę inaczej i nie dopatruje się w każdym działaniu płci przeciwnej sygnałów, wskazujących na chęć wspólnego życia.
Poza tym, nie wiem czy to w ogóle można przyjaźnią nazwać, zwykła znajomość sąsiedzka czy koleżeństwo, jak na razie. Mówiąc szczerze, to ostatnie o czym bym pomyślał to to , że facet jest gejem, czy
nie daj Boże pedofilem. A może po prostu jest zwyczajnie uczynny i miły tak po ludzku, bez górnolotnych wizji wspólnego życia czy nawet przyjaźni. Może po prostu facet chce sobie poflirtować w wiadomym
sobie tylko celu? Czy też jest nieśmiały i obawia się wykonać pierwszy krok? Niech Autorka to z nim wyjaśni, chociaż naprawdę dziwię się tej tendencji, bo pewnie nawet jakby facet się specjalnie Autorką nie interesował, to widując się z nim regularnie gdzieś na mieście czy osiedlu, od razu pewnie nabrałaby nadziei na bliższą znajomość? Przyjaźń czy koleżeństwo między kobieta a mężczyzną można różnie
pojmować, ale w moim odczuciu jest mało dziewczyn wśród moich znajomych, które mnie fizycznie odrzucają. Siłą rzeczy i tak spora część nich jest zajęta, więc w pierwszej kolejności poświęcają czas dla partnera
czy rodziny.

W sumie najważniejsze, aby Autorka szczerze facetowi wyłożyła kawę na ławę, skoro on nie odczytuje jej sygnałów. Problemem jest według mnie zakładanie z góry przez kobiety, że facet się nimi zainteresuje,
dlatego zawsze czekają na jego pierwszy krok. A bez rozmowy prawdy się nie pozna.

EDIT: może właśnie w ten staroświecki sposób próbuje zdobyć kobietę? smile Całkiem nieźle to wygląda smile Nie dajmy się zwariować, ze każdy facet po dość krótkiej znajomości, który od razu nie rzuca się na kobietę jest gejem... wink

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

28 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-05-19 10:12:33)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Bagienni_k nie uogólniajmy do tego, że tylko kobiety tak zakładają. To zależy od sytuacji. Zapewne gdybyś poznał kobietę, która byłaby wolna i poświęcała Ci coraz więcej czasu i uwagi, też po jakimś czasie (gdyby Ci się podobała) zacząłbyś 'inaczej' o niej myśleć. To jest naturalna kolej rzeczy wink
Sytuacja kiedy kobieta ma faceta jest zupełnie inna. Poza tym tak jak piszesz, ona ten czas ma komu poświęcać
A tu mamy sytuację w której dwoje dorosłych ludzi jest wolnych.
Autorka nie sprecyzowała ile czasu trwa ich znajomość oraz ile on ma lat. Ale zważywszy, że on był nie raz u niej w domu i ona u niego, on zaprzyjaźnił z jej dzieckiem, jej prawi komplementy itd. to nie mów mi, że to jest "normalne" i tak wygląda zwykła męska przyjaźń. Ja taką przyjaźń znam tylko od strony geja. Owszem zdarza mi się, że jakiś facet zrobi mi jakąś przysługę, ale raz. Nie zdarzyło mi się nigdy, że jakiś facet poświęcał mi czas i uwagę, był na każde skinienie i nic nie chciał więcej. Wiadomo, że nie każdy facet od razu się odkrywa z zamiarami ale suma summarum dąży do rozwinięcia relacji w wiadomym kierunku.

29 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-05-19 10:41:14)

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Przede wszystkim wyłożyłbym wtedy kawę na ławę:) Jeśli moje starania by nie przynosiły rezultatu, zamiast w nieskończoność oczekiwał "cudu", że nagle i w typowy, wymarzony sposób przejdzie do dalszego działania.
Autorka oczekuje tutaj chyba szybkiej i zdecydowanej reakcji, a o tym facecie to w sumie nie wie, jak długo i dlaczego jest sam. Dla mnie przynajmniej ważny jest też czas, bo jeśli oni znają się raptem kilka miesięcy czy jeszcze krócej, to tym bardziej ciężko od razu zakładać, że z tego musi się coś poważnego rozwinąć. Może właśnie facet dąży do upatrzonego celu powoli, ostrożnie, bo nie chce sam się szybko zaangażować? W każdym razie Autorka oczekuje chyba od razu wybuchu wielkich fajerwerków. Jeśli zaś znają się dość krótko, to podobnie jak w wielu tego typu historiach, kobiecie zaczyna zależeć dużo szybciej niż facetowi. Ile tak naprawdę ten facet zdziałał? Trochę pomógł, zaprzyjaźnił się z dzieckiem i zapodał parę komplementów..

Nie zmienia to faktu, że ja osobiście nie traktuję każdej kobiety, z którą znam się nieco lepiej, niż na poziomie podstawowych uprzejmości, jako partnerkę czy towarzyszkę do łóżka smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Bagienni_k no bez przesady nie mają po 15 lat by w nieskończoność bawić w podchody wink Poza tym oboje są wolni... kilka msc to mało? Przecież nie mówimy by od razu do ołtarza szli ale żeby któreś w końcu jakiś pierwszy krok zrobiło, tym bardziej, że Autorka by chciała i niby jej się wydaje że ona tez mu wpadła w oko tylko facet jakoś się nie spieszy by cokolwiek w tym kierunku zdziałać.
Ja tam może nie jestem za tym by iść do łóżka na 1 czy 2 spotkaniu ale spotykać się tygodniami i nie robić żadnego kroku też trochę bez sensu.
Ja akurat się z Tobą nie zgadzam w tej kwestii, że kobiety czegoś więcej od razu oczekują. Autorka oczekuje bo facet się jej podoba. Gdyby się nie podobał to myślę, że by tak chętnie z jego pomocy nie korzystała a przynajmniej nie szukała pretekstów by go spotkać, porozmawiać itd. Choćby po to by nie robić facetowi nadziei czy też nie wykorzystywać tego, że może mu się podobać.

31

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Stawiam tezę, że większość facetów woli konkrety, zamiast domysłów. Może odczytuje sygnały Autorki, może nie. Może zbyt długo był samotny, by stracić "czucie", a nawet wiarę w to, że jeszcze wejdzie w jakiś związek. Więc zamiast cierpieć w domysłach, jak bagienny wywalił bym kawę na ławę. Krótkim stwierdzeniem: "Lubię cię, podobasz mi się, umówmy się na kawę".
Wyjaśnienie przyjdzie samo.

32

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

I takie proste, rozwiązania bywają najlepsze smile

Dla mnie argument, że Autorce się facet podoba nie jest wystarczający, bo czy ona OD RAZU też musi jemu wpaść w oko? Może facet potrzebuje czasu, żeby się otworzyć? Zwykle w takich wypadkach oczekiwania ze strony zaangażowanej mocniej osoby są zbyt szybkie i wygórowane, więc ktoś taki zachodzi w głowę: "dlaczego on nie czuje tego samego, skoro JA coś do niego czuję?" Dlaczego JUŻ z tym nic nie robi"?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

33

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

I takie proste, rozwiązania bywają najlepsze smile

Dla mnie argument, że Autorce się facet podoba nie jest wystarczający, bo czy ona OD RAZU też musi jemu wpaść w oko? Może facet potrzebuje czasu, żeby się otworzyć? Zwykle w takich wypadkach oczekiwania ze strony zaangażowanej mocniej osoby są zbyt szybkie i wygórowane, więc ktoś taki zachodzi w głowę: "dlaczego on nie czuje tego samego, skoro JA coś do niego czuję?" Dlaczego JUŻ z tym nic nie robi"?

Ogólnie tak ale raczej nie w tym konkretnym przypadku.
Moim zdaniem Autorka ma prawo i podstawy mieć dylematy takie jakie ma. Przecież nie mówimy tu o sytuacji kiedy np. minęli się kilka razy na ulicy i wymienili spojrzeniami wink (był kiedyś taki wątek), tylko mamy rozwijająca się znajomość dwojga wolnych, dorosłych ludzi. Budowanie więzi z dzieckiem to też pewna odpowiedzialność.

34

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

I takie proste, rozwiązania bywają najlepsze smile

Dla mnie argument, że Autorce się facet podoba nie jest wystarczający, bo czy ona OD RAZU też musi jemu wpaść w oko? Może facet potrzebuje czasu, żeby się otworzyć? Zwykle w takich wypadkach oczekiwania ze strony zaangażowanej mocniej osoby są zbyt szybkie i wygórowane, więc ktoś taki zachodzi w głowę: "dlaczego on nie czuje tego samego, skoro JA coś do niego czuję?" Dlaczego JUŻ z tym nic nie robi"?

Siedzenie w takiej relacji, z nierównowagą znaczenia, powoduje katastrofalne skutki dla strony bardziej zaangażowanej. W psychice zachodzą takie procesy, że łatwo wpaść w depresję itp. Dlatego radzę jak najszybciej to wyjaśnić.

35

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Wszystko się zgadza, tylko zamiast wiecznie wszystko rozkminiać czy oczekiwać od razu szybkiego rozwiązania JEDYNIE według WŁASNEGO wyobrażenia, można faceta zaprosić na kawę i wyrzucić z siebie to wszystko. Tylko chyba taki krok jest dla kobiet najtrudniejszy.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

36

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Wszystko się zgadza, tylko zamiast wiecznie wszystko rozkminiać czy oczekiwać od razu szybkiego rozwiązania JEDYNIE według WŁASNEGO wyobrażenia, można faceta zaprosić na kawę i wyrzucić z siebie to wszystko. Tylko chyba taki krok jest dla kobiet najtrudniejszy.

Kobieta? Zaprosić? Faceta?
Jak można zniżyć się do takiego poziomu! big_smile

37

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
saaszkin napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Wszystko się zgadza, tylko zamiast wiecznie wszystko rozkminiać czy oczekiwać od razu szybkiego rozwiązania JEDYNIE według WŁASNEGO wyobrażenia, można faceta zaprosić na kawę i wyrzucić z siebie to wszystko. Tylko chyba taki krok jest dla kobiet najtrudniejszy.

Kobieta? Zaprosić? Faceta?
Jak można zniżyć się do takiego poziomu! big_smile

Oj tam. tongue
Oni się przecież spotykają u siebie tyle że pod innymi pretekstami. Owszem facet mógłby wyjść z jakąś inicjatywą ale skoro tego nie robi a Autorka się nakręca to lepiej sytuację wyjaśnić.
Myślę, że pomysł z zaproszeniem (byleby sam na sam bez dziecka) jest ok i raczej by rozwiał powstałe wątpliwości.
Wiadomo, różne są kobiety. Ja chyba bym nie miała problemu z zaproszeniem, szczególnie że już się widywali i byli u siebie ale raczej pierwsza bym nie umiała "wyrzucić z siebie wszystkiego". Raczej sprowokowałabym jakąś sytuację i czekała na reakcję i wolała by to facet pociągnął temat wink

38

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Mam wrażenie, że czasami wyrzucenie z siebie pewnych emocji czy przemyśleń wydaje się trudniejsze niż wspinaczka zimą na szczyt Everestu smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Mam wrażenie, że czasami wyrzucenie z siebie pewnych emocji czy przemyśleń wydaje się trudniejsze niż wspinaczka zimą na szczyt Everestu smile

Zapewne z lęku przed odrzuceniem. Ludzkie to.

40

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?

Może to jednak dość zróżnicowana tendencja, ale nie wszyscy tak trudno znoszą odrzucenie. Chociaż wolałbym słowo "odmowa". Niewiele, bo niewiele, ale parę razy dostałem "kosza". Póki zostaje to załatwione w miarę "dyplomatycznie", to przecież nie będę popadał w rozpacz, że ktoś nie zechciał się zgodzić stworzyć ze mną związku smile Przyjmuję to na klatę i tyle smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

41

Odp: Jak przekształcić taką znajomość ?
bagienni_k napisał/a:

Może to jednak dość zróżnicowana tendencja, ale nie wszyscy tak trudno znoszą odrzucenie. Chociaż wolałbym słowo "odmowa". Niewiele, bo niewiele, ale parę razy dostałem "kosza". Póki zostaje to załatwione w miarę "dyplomatycznie", to przecież nie będę popadał w rozpacz, że ktoś nie zechciał się zgodzić stworzyć ze mną związku smile Przyjmuję to na klatę i tyle smile

A no właśnie. Ty sobie z tym radzisz. A są ludzie, np. Autorka, która z lęku przed tym odrzuceniem boi się sprawę wyjaśnić.
Ja mam tak, że chwilę w kąciku posiedzę, a potem myślę o sobie dobrze. I że widocznie chciał czegoś innego. Z mojej strony było wszystko ok. I życie toczy się dalej.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przekształcić taką znajomość ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018