Dlaczego w Polsce jest taka bieda ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 249 ]

1

Temat: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

No, dlaczego? Niby wygraliśmy wojnę ale to my musimy jeździć i pracować u Niemców,  a nie oni u nas. Rząd nic nie robi. A młodzież wyjeżdża z kraju za chlebem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Droga Hildo, jezdzimy nie tylko do Niemcow ale i do Anglikow i do Francuzów, i nie zalezy to od wygrania wojny tylko polityki kraju, a jak zapewne wiesz u nas nie najlepiej sie dzieje. I chyba nie do konca sa to wyjazdy za chlebem, ale raczej w poszukiwaniu życia na poziomie i szansy na spełnianie różnych marzeń!!!

3

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Polska to kraj gdzie nie można realizować  marzeń. Ot i tyle na ten temat.

4

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Można, tylko trzeba myśleć pozytywnie i się nie poddawać.

5

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Marzenia można realizować, ale przy większym wysiłku i dużym poświęceniu, niestety!Mnie się udało spełnić parę, ale tylko dzięki zaciskaniu pasa, bardzo dużym oszczędzaniu, no i dadatkowej pracy dorywczej!wiem,że tak nie powinno być, absolutnie!A to Polska właśnie!!!

6

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

A jak myślicie, w którym miejscu politycy/rządzący zrobili błąd? I teraz Polska musi gonić Europę, chociaż kiedyś była na równi...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

7 Ostatnio edytowany przez fervidon (2013-05-25 00:40:15)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

1989 - brak dekomunizacji i dziś w zasadzie rządzą Ci sami ludzie, tylko zza kulis, a bohaterem zrobili swojego, czyli Wałęsę smile
2004 - wejście Polski do Unii na tragicznych warunkach i zero dbania o własne interesy tylko "o dobro wspólnoty" (ciekawe czy Niemcy, Francuzi, Brytole o to dbają...)

ale największy błąd dopiero przed nami - euro, czyli losy Grecji do kwadratu

warto poczytać sobie opinie ekonomistów będących z dala od polityki europejskiej, m.in. laureatów nagrody Nobla z ekonomii, co oni sądzą o "błyskotliwym" pomyśle Polski na dobicie polskiej gospodarki...

8

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

A sprawa wprowadzenia przez Polskę euro, to już zupełnie inna (tragiczna) sprawa... Miejmy tylko nadzieję, że nigdy to nie nastąpi i wcześniej odbędzie się głosowanie, bo po coś ta demokracja jest!

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

9 Ostatnio edytowany przez fervidon (2013-05-25 00:56:23)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Polacy pięć lat po obaleniu "jarzma" systemu komunistycznego, trwającego niemal pół wieku, wybrali na prezydenta... komunistę smile

Polakom nie przyjdzie do głowy, że dobrze im się żyje, zarabia w krajach gdzie właśnie nie ma euro - Wielka Brytania, Norwegia, Szwajcaria, Szwecja. W Niemczech jest dobrze, bo to kraj, który faktycznie rządzi całą Unią, dojąc między innymi Polskę.

Któryś z polityków powiedział takie słowa: "Jeszcze nigdy nie zawiodłem się na głupocie Polaków". smile
Nie wierzę, że euro nie przejdzie w referendum. Jeśli Polacy powiedzą NIE, to będą przeprowadzać je "do skutku", albo wprowadzą w inny sposób...
Aha, no i jeśli serwery wyborcze będą podobnie jak w ostatnich wyborach w Rosji, to w sumie w referendum na pewno będzie TAK:)

10

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Toż to mi pocieszenie big_smile

To jest mega głupie - nie spotkałam się jeszcze z żadną opinią ZA wprowadzeniem euro, a i tak wprowadzać będą!

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

11

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
fervidon napisał/a:

Nie wierzę, że euro nie przejdzie w referendum.

W ogóle w tej kwestii referendum nie będzie. Premier już to dawno zapowiedział.
Dlaczego? To oczywiste jaki byłby wynik.

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Dokładnie tak, Tusk ma gdzieś wasze zdanie, przypomina sobie o wyborcach co 4 lata.

Co do tematu - postaram się wyszukać źródło, ale jakiś czas temu był artykuł w którym wykazano, że z każdej złotówki którą wydajemy w Polsce, prawie 70 groszy to zysk zachodnich korporacji. Po prostu nasi specjaliści od prywatyzacji po przemianie ustrojowej tak wszystko ustawili, że za grube łapówki wyprzedali cały przemysł, by Polacy stali się niewolnikami we własnym kraju i na własnej ziemi. To co jest w Polsce to nie są jakieś tam afery. To jest neokolonializm. Nieudolny rząd, rynek pod dyktando korporacji, młodzi i zdolni odławiani aby pracowali na "zachód", fatalna stopa życiowa, która zmusza do pracy za grosze za granicą... Można oczywiście się wybić... jeżeli ma się znajomych gdzie trzeba.
Zmiany z 1989 są nieodwracalne. Kapitalizm i demokracja... wytarli sobie mordy tymi hasłami sprzedając rodaków bez mrugnięcia oka.

13

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Hilda napisał/a:

No, dlaczego? Niby wygraliśmy wojnę ale to my musimy jeździć i pracować u Niemców,  a nie oni u nas. Rząd nic nie robi. A młodzież wyjeżdża z kraju za chlebem.

A ile trzeba mieć kasy, by nie być biednym???


Zawsze możesz pojechać na Białoruś, tam ze swoją pensją będziesz bogata.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto
...właściwie to wybór państw biedniejszych od Polski jest olbrzymi wink

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

14

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

W Polsce jest tak jak jest by My tacy jesteśmy i tyle. Nie ma co szukać wrogów po całym świecie tylko zacząć dokładnie patrzeć na ręce czyt konta bankowe tych co rządzą oraz ich popleczników. Tylko tyle i aż tyle należy zrobić na początek.

A lion doesn't concern himself with the opinion of a sheep.

15

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Marka Ragnos napisał/a:

W Polsce jest tak jak jest by My tacy jesteśmy i tyle. Nie ma co szukać wrogów po całym świecie tylko zacząć dokładnie patrzeć na ręce czyt konta bankowe tych co rządzą oraz ich popleczników. Tylko tyle i aż tyle należy zrobić na początek.

Powiem szczerze, że coś w tym jest.

Poza tym jaką my wojnę wygraliśmy? Albo nas kopano po dupach z jednej, albo z drugiej strony. Wygrana wojna to jest jak się kogoś najedzie i ograbi z wszelkiego dobra. Taka wojna może przynieść zyski. Z kim mieliśmy wygrać? Z Niemcami? Nie mieliśmy szans. Jakby nie weszli Rosjanie, to nie dalibyśmy rady. Jak Niemcy sobie poszli, to się urządzili komuniści i znowu było do dupy. Późno zaczęliśmy stawiać państwo na nogi w porównaniu np. ze Szwecją. A bieda jest dlatego, że polityka gospodarcza jest u nas tak dalece głupia i nieprzyjazna, że nie da się tego opisać słowami. Kto zakładał własną działalność gospodarczą ten wie o czym mówię.

"Si vis pacem - para bellum"

16

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Jakie miałybyście pomysły na wyciągnięcie kraju z biedy , postawienie na nogi i stopniowy lecz stały i regularny rozwój ? Dobrze byłoby poznać kobiecy punkt widzenia ...

"..Kto mówi o walce z biedą , a nie o obniżce podatków - ten jest albo idiotą , albo oszustem.." - Janusz Korwin Mikke

17 Ostatnio edytowany przez Snake (2013-06-29 23:28:33)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Zwolennikom teorii spiskowych zawsze powtarzam, że historia nie narodziła się wczoraj. Dzisiejszej sytuacji Polski nie można rozpatrywać bez spojrzenia... parę wieków wstecz. Kluczowy był wiek XVII, kiedy po 200 latach prosperity wpadliśmy w ciąg fatalnych wojen, między innymi z ulubieńcem niektórych czyli Szwecją. Niektórzy historycy twierdzą, że skutki wojen ze Szwecją, a szczególnie tzw. Potop Szwedzki odczuwamy do dziś. To jednak też ciąg wojen z Rosją, Turcją, straszna wojna domowa. Gospodarcze i demograficzne ich implikacje były dla kraju porażające. Potem niewiele lepszy wiek XVIII z rozkładem państwa, wojnami jakie inne państwa toczyły ze sobą ale akurat na naszym terytorium. Upadek państwowości i paradoksalnie spokój i rozwój gospodarczy pod zaborami. Tyle, że skutkiem tego był powiększający się podział rozwoju poszczególnych zaborów. Potem Wielka Wojna, której front wschodni również dotknął tereny polskie ale udało się, odzyskaliśmy niepodległość. Którą jednak musieliśmy wywalczyć szeregiem wojen z sąsiadami. Potem raptem 20 lat rozwoju, gdzie gros pieniędzy szło w obronność ale udało się też zrealizować kilka niezłych programów przemysłowych. A potem II wś, która była dla Polski hekatombą demograficzną i gospodarczą. Nie należy też zapominać, że dla Polski wojna nie zakończyła się w maju 1945 r. Jeszcze kilka lat trwała wojna domowa między resztkami sił wiernych rządowi londyńskiemu, a nową władzą komunistyczną. Plus walka z mniejszością ukraińską zakończona bezprecedensową akcją "Wisła". Następnie dziesięciolecia komunizmu, który co prawda dźwigał kraj z upadku ale jednocześnie zamknął drogę rozwoju drobnej przedsiębiorczości. Zrezygnowaliśmy z wielkich pieniędzy planu Marshalla, który dźwignął ze zniszczeń wiele państw Europy. Na koniec okazało się, że tenże komunizm jest systemem kompletnie niewydolnym. Dla młodzieży co tych czasów nie pamięta, bo nie może, a w szkole nie uważała na lekcjach przypominam. Stan wojenny, jak bardzo by mi się nie podobał, oprócz celów politycznych był milicyjno-wojskową osłoną drastycznej akcji gospodarczej. Obniżono stopę życia Polaków, wprowadzono reglamentację żywności i dóbr materialnych oraz program reform gospodarczych. Tyle, że to było jak reanimowanie trupa co potwierdził oficjalnie rząd polski ogłaszając międzynarodowym wierzycielom, że Polska nie jest w stanie spłacać swoich długów. W tym kontekście rok 1989 nie powinien być zaskoczeniem. Reżim doszedł do ściany. Dalej nie był w stanie już nic zrobić aby wyjść z tragicznej sytuacji. No i mamy rok 1989, reformy Balcerowicza, które tak wielu zabolały ale były konieczne. Transformację ustrojową i gospodarczą. Umorzenie części długów i restrukturyzację reszty. Minęło raptem dwie dekady od czasu kiedy Polska była formalnym i rzeczywistym bankrutem z szalejącą hiperinflacją (swoją drogą nie życzę młodzieży aby kiedyś się zapoznała co to oznacza), a już pełno głosów utyskiwania. Czemu nie mamy tak dobrze jak w bogatych krajach Europy, czemu tyle nie zarabiamy, czemu to i tamto. A ja pamiętam dobrze czasy z przed 20 lat i dzieciństwo w stanie wojennym i nie narzekam. Wręcz przeciwnie, jestem ogromnie zadowolony widząc jaki postęp się dokonał. Moi rodzice 20 lat czekali w kolejce na mieszkanie. Ja swoje mieszkanie kupiłem 6 lat po studiach za swoje własne zarobione pieniądze. Nie w Wlk. Brytanii, Norwegii czy Niemczech ale w Polsce. Fakt, skończyłem dobre studia ale nikt moim kolego z podwórka nie bronił skończyć podobnych. Nie pochodzę z bogatej rodziny, rodzice dawali mi ostatni grosz żeby mi pomóc na studiach. Od małego chciałem się uczyć, to się uczyłem. Wielu moich kolegów nie chciało, poszli na jakieś przypadkowe studia aby uniknąć wojska, a po studiach dalej nie umieli nic. To była pierwsza fala imigracji, bo z mojego rocznika, to właśnie ci leserzy od dyskotek i winka wyjeżdżali, bo tu nie mogli znaleźć żadnej porządnej pracy. Potem narodził się kult studiów. Nie ważne co studiujesz, byle jakieś skończyć. A potem wielkie zdziwienie, że nikt nie potrzebuje magistrów od byle czego. I znów pozostawał zmywak w Londynie. Z mojej klasy w ogólniaku o ile się orientuje zdecydowana większość urządziła się całkiem nieźle w życiu. No ale to była klasa profilowana, gdzie trzeba było się uczyć i wszyscy wybierali się na trudne studia wymagające kolejnych lat ciężkiej nauki. Dostali się, uczyli się, to i mają z tego owoce. Moja żona studiowała właśnie tak hobbystycznie, bo ja ją utrzymywałem. Ją rozumiałem, bo mogła się nie zastanawiać po co jej te studia. Jednakże na jej uczelni widziałem dziesiątki młodych facetów, patrzyłem i się zastanawiałem, po co oni studiują ten kierunek, skoro po tym nie ma pracy? Jeśli jest, to beznadziejnie płatna. A potem płacz i narzekanie jak w Polsce źle...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

18

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Taa, problem w tym, że ci leserzy od dyskotek z zachodu zarabiają więcej od ciebie wykonując jakąś pracę niewymagającą kwalifikacji.

19

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Wiesz, jakoś nie narzekam na zarobki w Polsce. Jak pisałem, za zarobione w Polsce pieniądze mając lat 28 kupiłem sobie nowe mieszkanie. Mając lat 39 właśnie przeprowadzam się do własnego domu. Mając niepracującą żonę i dwójkę dzieci. Nieosiągalny poziom marzeń moich rodziców. To ja już wolę w Polsce wykonywać zawód, który lubię. Moim kolegom leserom co wyjechali głównie do Anglii i Irlandii jakoś nie zazdroszczę.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

20

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Aiste napisał/a:

I chyba nie do konca sa to wyjazdy za chlebem, ale raczej w poszukiwaniu życia na poziomie i szansy na spełnianie różnych marzeń!!!

otóż to! w tyłkach się poprzewracało od nadmiaru !
mniej tv oglądać,mniej po sklepach łazić nie męczyć oczu big_smile
cieszyć się zdrowiem i tym że się żyje.

21

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
rotterdamnightmare napisał/a:

Dokładnie tak, Tusk ma gdzieś wasze zdanie, przypomina sobie o wyborcach co 4 lata.....

dokładnie tak! a ci znowu idą i znowu głosują na złodzieja hmm
tego pojąć nie mogę?!
druga sprawa ilu ludzi rozsądnie podchodzi do tematu?
jak można być aż tak naiwnym i wierzyć po raz któryś z kolei w te cudne obietnice?
No jak?
Zadziwiające bo przecież do lokali wyborczych chodzą dorośli ludzie!!!
A łykają te Tuskowe kity już od wielu lat!!!

22

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

A znasz jakąś rozsądną alternatywę? Jakiegoś mędrca co odmieni kraj dotknięciem różdżki?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

23

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Dlaczego jest bieda? Po niektórych postach to widać. Niektórym wydaje się, że jak wygraliśmy II Wojnę Światową to coś nam się już na zawsze należy. Zamiast watrzeć w przyszłość ciągle rozpamiętujemy historię i kreujemy się na męczennika narodów. Jak sami się uważamy za ofiary to tak nas będą postrzegać inni. Bardzo nam w tym pomaga także Kościół Katolicki, który rzuca kłody pod nogi oświacie, nauce i medycynie.

24

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

Wiesz, jakoś nie narzekam na zarobki w Polsce. Jak pisałem, za zarobione w Polsce pieniądze mając lat 28 kupiłem sobie nowe mieszkanie. Mając lat 39 właśnie przeprowadzam się do własnego domu. Mając niepracującą żonę i dwójkę dzieci. Nieosiągalny poziom marzeń moich rodziców. To ja już wolę w Polsce wykonywać zawód, który lubię. Moim kolegom leserom co wyjechali głównie do Anglii i Irlandii jakoś nie zazdroszczę.

Witam


Tu nie chodzi o narzekanie,tylko spojrzenie realne na to co się wyrabia.
Widzisz dobrze że nie masz problemu z pieniędzmi i stać Cię na zmiany.
Niestety jest bardzo dużo ludzi,którzy muszą żyć za najniższą pensję
zasiłki,rentę itd. Kombinować co najpierw zapłacić............
Państwo ma gdzieś pomoc...a jeśli już to zrobi taki "rentgen" domostwa
że udowodni Ci że Cię stać... na przeżycie  choćby miała  rodzinę utrzymywać
trzecia pociotka....czy też Babcia.Aby tylko państwo nie zbiedniało,ale dla
nadużywających alkoholu nigdy nie zabraknie pieniędzy z mops...

A jeszcze i to że wiele Firm,nie płaci na czas albo płaci na raty co jest karygodne.
Nie wiem czemu na to się przyzwala,no ale jak widać w Polsce można wszystko.

25

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Milionek napisał/a:

Państwo ma gdzieś pomoc....

Hm, a skąd pomysł, że państwo ma pomagać? Bo wiesz, socjalizm skończył się ponad 20 lat temu. Już nie ma pracy dla wszystkich, nie ma tak, że wszyscy mają dostać po równo. Oczywiście, to bardzo przykre ale państwo nie jest od utrzymywania obywateli. Jeśli już czegoś się czepiać, to tego, że państwo powinno ułatwiać obywatelom w życiu i pracy. Tu faktycznie wiele jest do zrobienia. Jeśli jednak ktoś będzie się oglądał na państwo, to faktycznie ma przechlapane.

Milionek napisał/a:

A jeszcze i to że wiele Firm,nie płaci na czas albo płaci na raty co jest karygodne.
Nie wiem czemu na to się przyzwala,no ale jak widać w Polsce można wszystko.

No fakt, karygodne. Bo firma ma płacić zawsze na czas i najlepiej od razu na poziomie zachodnim. A może zastanów się dlaczego jakaś firma płaci z opóźnieniami? No? Bo może ma kłopoty? Acha, co to obchodzi pracownika? Faktycznie nic go to nie musi obchodzić. Tylko wiesz, można wprowadzić takie prawo, że pracodawca nie będzie mógł opóźnić się z wynagrodzeniami bez względu na powody. Co to da? Ano to, że firma, która ma kłopoty z płynnością finansową zamiast próbować przetrwać gorsze chwile chroniąc miejsca pracy swoich pracowników ale kosztem opóźnień w wypłatach wynagrodzeń czy rozbijaniu ich na raty, po prostu od razu zwolni np. 2/3 z nich. Dla reszty faktycznie będzie miała środki aby im wypłacić 100 % wynagrodzenia. Ta zwolniona większość bez pracy na pewno poczuje się lepiej niż z połową pensji...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"
Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Tutaj akurat masz rację, prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce to prawdziwy koszmar. Podatki i drakoński ZUS muszą być zawsze zapłacone na "już", więc nie dziwię się że wypłaty są z opóźnieniami. Lepiej spóźnić się z kasą do pracowników, niż do skarbówki, która przedsiębiorców traktuje jak złodziei i niszczy bez mrugnięcia firmy, likwidując tym samym miejsca pracy. Sam znam taki przypadek z otoczenia, gdzie zniszczyli człowieka, aż w szpitalu wylądował z nerwów, i jak ma być tutaj dobrze z takim podejściem do przedsiębiorcy. Z resztą większość z nas tutaj może się poważnie zacząć obawiać o swoją emeryturę, grzebanie przy OFE to jasny sygnał, że jest już bardzo niewesoło. Szczerze mówiąc ja nawet nie liczę na cokolwiek z ZUSu za te 45 lat. Rzeczywiście, postęp się dokonał.

27

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Akurat ta Firma...jest państwowa i korzysta od lat z Ludzi Niepełnosprawnych.
To że państwo ma w nosie ludzi z Polski,którzy prowadzą firmy to wiem.
Gdy tylko ktoś zza granicy chce otworzyć działalność,mają otwarte drzwi i to
za symboliczną gotówkę.Natomiast Polacy muszą słono płacić za wszystko.
Jak to... piszesz że państwo ma mieć obywateli "gdzieś"? Wszystko pada na pysk
wysprzedają wszystko po kolei,nie potrzeba wojny,bo już jesteśmy sprzedani.
Podwyższają wszystko co się da,szukają dróg aby jak najwięcej ściągnąć z ludzi...
A najniższa wypłata o zgrozo to 1.200 zł .Co z opieką medyczną wszystko woła
o pomstę do nieba.
Znam różne sytuacje ,bo pracowałam i w Państwowych firmach i w Prywatnej.
Teraz w tej obecnej,też jest wiele za i przeciw...
A na Polityków to już nie chce się ani patrzeć,ani słuchać. Zresztą aż tylu
to stanowczo za dużo,a ich puste gadanie to już na nic bo człowiek nie ma
nadziei,że cokolwiek zmienią w Kraju na lepsze. I jestem za wyjazdami młodych
za granicę jeśli mają sposobność .Przynajmniej tam nie będą vegetować.

28

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Problem w kraju jest taki, że wiele działań jakie są potrzebne aby uzdrowić państwo jest znanych ale wiążą się one z dużymi kosztami społecznymi i politycznymi dla partii, która je wprowadzi. Można utyskiwać na prywatyzację, która doprowadziła do tzw. wyprzedaży majątku. Można tylko trzeba pamiętać, że ogromna większość tego majątku, to były firmy z zerową przyszłością. Aby je postawić na nogi należało wpompować w nie olbrzymie pieniądze. Tych pieniędzy nie było i nie ma. Można było oczywiście utrzymywać fikcję czyli dalej zatrudniać tam ludzi, płacić im pieniądze za produkcję czegoś, czego albo nikt nie kupi albo zrobi to za psie pieniądze. Ciekawy jestem ilu tu byłoby chętnych aby kupić sobie FSO Poloneza zamiast fajnego, nowoczesnego samochodu, tak z czystego patriotyzmu i chęci wsparcia pracowników FSO? Podobnych przykładów są dziesiątki. Kolejne rządy podjęły decyzje, że tego obciążenia trzeba się pozbyć z nadzieją, że nabywcy nie zaorzą tych firm tylko zrestrukturyzują. W wielu przypadkach się to udało, w wielu nie. No ale tak to w życiu bywa. Nawet tam, gdzie prywatyzacja uratowała firmę ludzie i tak psioczą, bo jednym z pierwszych kroków nowych właścicieli była redukcja przerośniętego zatrudnienia. Zwiedzałem kiedyś takiego socjalistycznego molocha już po zakupie przez znaną, zagraniczną firmę. Okazało się, że daje się nadal produkować, nawet o dziwo sztandarowe dzieło tej firmy jeszcze z czasów państwowych. Tyle, że obejrzałem sobie jak wygląda stara część fabryki, a jak nowa, wybudowana już za pieniądze nowego właściciela. Coś okropnego na korzyść oczywiście tego nowego. I też były i są niesnaski, bo nowy właściciel wprowadza nowe technologie i nie potrzebuje już tylu pracowników. Coś za coś.
OFE to osobna historia. Mamiono ludzi, że chodzi o ich emerytury, gdy tym czasem podstawowym zadaniem OFE było wpompowanie części pieniędzy ze składek emerytalnych w polski rynek kapitałowy. I dziś nikt nie podważa roli jaką te fundusze odegrały w rozwoju polskiej giełdy i kapitalizacji polskich firm. Natomiast zaczyna wychodzić prawda o tym, że fundusze te nie dadzą ludziom kokosów na emeryturze. Reforma systemu emerytalnego odcięła sposób naliczania emerytury. Do ludzi wciąż nie dociera, że niezależnie od istnienia OFE czy nie, dostaną w przyszłości grosze w porównaniu do dzisiejszych emerytów. Natomiast ze względu na obecne świadczenia koszt obsługi systemu emerytalnego z roku na rok rośnie. I to uważam za niesprawiedliwe. Może pora aby powiedzieć dzisiejszym emerytom, że dawne czasy minęły i to niemoralne żeby dostawali znacząco więcej niż ich dzieci. To oczywiście byłoby trudne również prawnie, bo prawa nabyte itp. Jednak to co obciąża Polskę najbardziej to rosnące co roku wydatki sztywne. Moja propozycja z rodzaju premier a la "krew, pot i łzy" była by taka:
- wszystkie obecne świadczenia zmniejszyć do poziomu jaki miałyby według obecnych sposobów ich wyliczania,
- zlikwidować wszystkie przywileje emerytalne, górników, mundurowych, sędziów i prokuratorów itp.,
- zlikwidować wszystkie przywileje pracownicze w przedsiębiorstwach państwowych lub z udziałem skarbu państwa (darmowe przejazdy, jakieś deputaty itp.),
- zlikwidować KRUS i ujednolicić zasady podatku dochodowego dla wszystkich obywateli,
- zmniejszyć administrację rządową i samorządową o połowę,
- wprowadzić zasadę budżetową - zero deficytu,
- uwolnić działalność gospodarczą na wzór ustawy Wilczka,
- zmniejszyć podatki CIT i VAT,
- dać swobodę ubezpieczania się emerytalnego prowadzącym działalność gospodarczą,
- resztę sobie przypomnę...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

29

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Snake, podoba mi się Twój rozsądek. W Pl mamy niestety większość łykającą jak leszcze rozmaite spiskowe teorie (np. kosiarze brzozowi) w połączeniu z roszczeniową postawą wobez całego świata. Postawą, która nie prowadzi do niczego innego prócz frustracji. Jeśli ktoś poświęca większość energii na narzekanie, zamiast na własny rozwój, trudno liczyć na jakikolwiek efekt. Pracowałem za granicą (w swoim zawodzie - nie na zmywaku) i nie widzę różnicy. Znaczy widzę różnicę, ale w komforcie przebywania we własnym kraju, przy zupełnie przyzwoitych zarobkach. Fakt, mam szczęście pracować w firmie zagranicznej, gdzie jest zupełnie inny styl zarządzania w porównaniu z firmami zarządzanymi przez krajowców. Naprawdę nie ma się czego przyczepić.

Jeśli ktoś uparcie twierdzi, że się nie da, nakręca tylko samospełniające się proroctwo względem własnej egzystencji.
Inaczej mówiąc: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

30

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Witam ! Niech i mnie można by było coś dorzucić .. Co byście Panowie powiedzieli na taki mój szereg powiązanych projektów. Więc tak - niech będzie przykład FSO. Udaje się mi jako premierowi zaciągnąć jakąś kwotę i uruchamiam  produkcję samochodów osobowych. Naturalnie silniki i skrzynie biegów kupuję od np. Toyoty (produkują w Polsce i mają moce przerobowe) , co sprawia że odpada mi budowa hal na te wyroby. Toyota zachęcona kolejnymi latami współpracy z nami bez płacenia podatków zgadza się i współpraca dochodzi do skutku. Otrzymuje auto  w miarę dobre i trochę tańsze. Kilkanaście tysięcy osób ma prace i zasila budżet podatkami , zusami itd. To nie koniec. Aby rozwijać patriotyzm gospodarczy proponuję odpisy podatkowe za nabywanie polskich dóbr . Obywatel przez rok fiskalny zbiera faktury i za polskie produkty otrzymuje zwrot podatku. Trzeba wyliczyć tylko ile tego zwrotu miałoby być ,tak by zarobił obywatel i państwo. To nie koniec . Żeby korzystać z polskich produktów i usług , oraz zarobić na zwrotach podatku za nie obywatel musi należeć do jednego z kilku banków narodowych. Może i wyśmiejecie mnie za fantazjowanie ,ale takiej polskiej rzeczywistości bym pragnął. Chciałbym by rządzący myśleli nowocześnie i nie zajmowali się tylko dzieleniem wspólnych pieniędzy , ale ich pomnażaniem w ten czy inny sposób.To co napisałem to nic innego jak stworzenie konkurencji dla zagranicznych firm między innymi działającymi w Polsce.Naturalnie aspektów które są do poważnego usprawnienia w naszym kraju jest mnóstwo , ale przydałoby się wreszcie od czegoś zacząć. Chyba każdy się zgodzi z przysłowiem '' umiesz liczyć - licz na siebie ''. My niestety liczymy na innych .

"..Kto mówi o walce z biedą , a nie o obniżce podatków - ten jest albo idiotą , albo oszustem.." - Janusz Korwin Mikke

31

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

No premier ma się zajmować produkcją samochodów? A na razie bez premiera w Polsce są produkowane: VW Transporter, VW Caddy, Opel Astra, Opel Zafira, Fiat Seicento, Fiat Panda, Fiat 500, Chevrolet Aveo, Ford Ka. Silniki do osobówek w Polsce produkuje Volkswagen, Toyota, Fiat, Isuzu. Ponad 2 mln sztuk rocznie. Swoje zakłady ma w Polsce Man, Scania i Volvo, do tego świetnie prosperujący rodzimy producent autobusów Solaris. Do tego setki firemek produkujących części zamienne do dziesiątków typów pojazdów. No właśnie, ale to nie jest dobre, bo nie "nasze", "polskie". Tak jakby polski był tzw. Maluch i Duży Fiat czyli samochody produkowane na licencji Fiata. Nawet Polonez był w dużej mierze zaprojektowany przez Włochów. Warszawa, to kopia Pobiedy. O, Syrenka chyba była nasza, swojska. I Tarpan, i Żuk, Lublin. Jednakże ich następców czyli Honkera i Pasagona jakoś dziwnie mało kto chce kupować. Nawet wojsko pomału, rakiem wycofuje się z Honkera, bo prawdopodobnie jego następcą będzie pojazd zupełnie inny. Mamy zakłady lotnicze, które już są sprywatyzowane i co źle im się dzieje? WSK Świdnik klepał przez dekady śmigłowiec Mi-2 czyli skonstruowany przez ludzi radzieckich i decyzją naczalstwa produkowany tylko w jednych zakładach dla całego RWPG i UW, czyli właśnie w Świdniku. Ponieważ ten system się rozleciał, to jego następca W-3 Sokół już nie mógł liczyć na tak świetlaną przyszłość. Mimo to, po zakupie zakładu przez brytyjsko-włoski koncern Sokoły nadal się produkuje, bo są tanim segmentem dla różnych tam państewek. Ale właśnie w Świdniku od lat produkuje się multum podzespołów i całych sekcji dla czołowych producentów lotniczych, a teraz produkuje się też nowe śmigłowce włoskie i o dziwo polską konstrukcję SW-4. Podobnie w Mielcu, który sprzedaje swoje samoloty nawet do USA, a dziś produkuje jedną z wersji śmigłowca Blackhawk. Są jeszcze inne podobne zakłady. Jest dziwny segment przemysłu czyli stocznie. Niektóre padają, a niektóre mają cały pakiet zamówień. Dziwne prawda? No ale trzeba ratować Kolebkę skoro sobie nie radzi. Tymczasem polscy armatorzy, bo tak, tak są jeszcze polscy armatorzy, budują na potęgę nowe statki. Gdzie? Ano w Japonii. Ostatnio cała seria kilkunastu wielkich masowców. Zamawiają w Japonii, fizycznie są budowane chyba częściowo w Chinach. Czemu tam skoro to akurat jeden z sztandarowych produktów polskich stoczni? Bo może tam nie muszą się zastanawiać czy statki powstaną, czy stocznia pewnego dnia nie zniknie, czy nikt nie będzie się oflagowywał i protestował...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

32

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Dodam jeszcze a propos zlikwidowania w Polsce przemysłu, że Polska jest piątym producentem samochodów w Europie, a 19 na świecie. W produkcji sprzętu AGD Polska jest na pierwszym miejscu w Europie od 3 lat. Wyprzedziliśmy wtedy Niemców i Włochy. W Polsce swoje fabryki ma już większość światowych koncernów, które już nie tylko inwestują tu w montownie końcowe ale i w coraz większym stopniu na miejscu zamawiają podzespoły. W przypadku rynku samochodowego, to nie tylko same samochody ale produkcja w Polsce silników, przekładni, skrzyń biegu. Tyle, że dzisiejsza nowoczesna fabryka nie potrzebuje dużej ilości pracowników, a tych co potrzebuje powinni być pracownikami wykwalifikowanymi. Dziś jest w mediach artykuł, że paradoks polskiego bezrobocia jest taki, że bezrobocie jest, a pracodawcy nie mogą znaleźć wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Wszyscy chcą być magistrami i kierownikami...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

33

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Więc dlaczego dług publiczny rośnie lawinowo..coś pod bilion !? Przecież mamy świetny polski przemysł ! Dlaczego młodzi masowo opuszczają kraj !? Nie chce im się pracować za 1200zł ? Dlaczego Unia pożyczy nam 300mld zł , skoro wie , nie będzie z czego oddać.Bo z czego ? Dlaczego wreszcie prezentujesz typową propagandę sukcesu , którego nie ma i nie było !?

"..Kto mówi o walce z biedą , a nie o obniżce podatków - ten jest albo idiotą , albo oszustem.." - Janusz Korwin Mikke

34 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-06 00:50:35)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

Można utyskiwać na prywatyzację, która doprowadziła do tzw. wyprzedaży majątku.

Zgodnie z naszą interpretacją prywatyzacja jest nawet wtedy gdy francuskie państwowe przedsiębiorstwo, kupuje polskie państwowe przedsiębiorstwo. Tylko kadra kierownicza we francuskich firmach państwowych przechodzi ciężkie egzaminy kompetencyjne i testy na inteligencję. Dlatego np. państwowa firma Renault tak dobrze sobie radzi.

Snake napisał/a:

Można tylko trzeba pamiętać, że ogromna większość tego majątku, to były firmy z zerową przyszłością.

Spora część była bez przyszłości, a sporej części tę przyszłość odebrano. Import tkanin z Chin przez Turcję zarżnął polski przemysł tekstylny. Wpuszczenie Kodaka, spowodowało zniszczenie Fotonu przez dumping tej firmy, bo nasi politycy jak wygrywali wybory, woleli wsadzać wszędzie swoich pociotków, zamiast zostawić tych co się już znają i wiedzą że można wprowadzić klauzulę antydumpingową dopuszczalną przez tzw. Układ Europejski.

Snake napisał/a:

Ciekawy jestem ilu tu byłoby chętnych aby kupić sobie FSO Poloneza zamiast fajnego, nowoczesnego samochodu, tak z czystego patriotyzmu i chęci wsparcia pracowników FSO? Podobnych przykładów są dziesiątki.

To jest niby rozsądne antyspiskowobrzozowe podejście. Sęk w tym że też nie wierzę w absurdalne teorie o zamachu, a absolutnie nie zgadzam się z tą opinią, bo mam trochę większą wiedzę na ten temat. Na początku lat 90tych FSO podjęło olbrzymi wysiłek którego efektów nie zobaczyliśmy, właśnie przez prywatyzację. Harmonogram zobrazuje jak wielka była to skala działań:

W 91 roku wprowadzono Poloneza Caro, czyli zmodyfikowane nadwozie.
Pod koniec 93 roku: wprowadzono szereg z mian, z najpoważniejszych, poszerzono i przestrojono zawieszenie, wprowadzono wtrysk paliwa, wprowadzono silnik 16 zaworowy Rovera i podjęto badania nad możliwością zastosowania motorów większych niż 1.4
Już rok później, w 94 roku, wypuszczono krótką serię aut z silnikiem 16 zaworowym 1.6 litra, zaprezentowano prototyp z nowym zawieszeniem i deską rozdzielczą, oraz sedana i kombi, a także Trucka 4WD i terenowego Analoga 4WD, oraz koncept Sella który miał wykorzystywać zmodernizowane rozwiązania z prototypu Wars z 86 roku który Poloneza bił na głowę i nie odstępował technicznie nawet od Golfa 3. Do tego dochodził motocykl Maraton 125. Tunerzy ustalili to dzisiaj że że Polonez z silnikiem 1.8 Rovera, rozpędza się do 100km/h w czasie 8-8,5 sekundy. Gdyby ten samochód wszedł do produkcji z nowym zawieszeniem to miałby szanse na sporą karierę, a docelowo miał być przecież wyparty przez Warsa. W tym samym roku 94 pracowano też nad samochodem rajdowym klasy A6 o mocy 160KM, który, gdyby został homologowany, niewątpliwie odegrałby sporą rolę w promocji firmy. Żywy dowód stanowili wówczas bracia Wodniakowie którzy 120konnym Polonezem z 84 roku systematycznie wygrywali tę klasę z rajdówkami z zachodu.

Niestety Daewoo zlikwidowało te projekty i łaskawie podtrzymało przy życiu praktycznie wersję z 93 roku, a i tak ten pojazd do 96 roku sprzedawał się w Polsce najlepiej i nawet w Holandii sprzedawano coś koło 100 sztuk rocznie, a zaniedbano całkowicie zacofane rynki wschodnie. A przypominam że Polonez po pseudomodernizacji wykonanej przez Daewoo w 97 roku, przy całkowitym zaniechaniu eksportu i likwidacji niegdyś bogatej listy opcji, utrzymał się na rynku aż do 2002 roku. Skoro 11 lat temu opłacało się jeszcze produkować ten zabytek, to zmodernizowana wersja wg. planów z 94 roku mogłaby się utrzymać na rynku do dzisiaj. A zwłaszcza gdyby prowadzono eksport do takich krajów jak Egipt, Turcja, Kazachstan czy Chiny.


Snake napisał/a:

bo jednym z pierwszych kroków nowych właścicieli była redukcja przerośniętego zatrudnienia.

Wcale niekoniecznie, bo głupota umowy prywatyzacyjnej FSO polegała właśnie na tym że zażądano utrzymania zatrudnienia, a należało wymagać kontynuacji dotychczasowych projektów i promocji marki. Dodajmy że ta marka praktycznie po śmierci jednak żyje własnym życiem, bo dzisiaj można już sobie nawet kupić licencjonowany zegarek FSO za 1300zł...


Snake napisał/a:

No premier ma się zajmować produkcją samochodów? A na razie bez premiera w Polsce są produkowane: VW Transporter, VW Caddy, Opel Astra, Opel Zafira, Fiat Seicento, Fiat Panda, Fiat 500, Chevrolet Aveo, Ford Ka. Silniki do osobówek w Polsce produkuje Volkswagen, Toyota, Fiat, Isuzu. Ponad 2 mln sztuk rocznie.

No i fajnie, tylko przypomnę że to obca produkcja. Najbardziej jaskrawy przykład stanowi fabryka Fiata w Tychach (Panda, 500 i Ka). W 83 roku nasi inżynierowie zaprojektowali samochód Beskid, który był lepszy od produkowane później w Bielsku Ciquecento (z silnikiem 700cm był szybszy i mniej palił niż CC), FSM w Bielsku która miała to auto produkować, sprzedano Fiatowi za równowartość dzisiejszych 1800zł. Następnie Fiat wybudował nowe zakłady w Tychach, dodajmy że w specjalnej strefie ekonomicznej o obniżonych podatkach, i w dodatku dostał kilkaset mln. zł dotacji na budowę i modernizacje. Ilu szewców w Polsce działa w specjalnej strefie ekonomicznej i dostaje granty na otwarcie zakładów?

Snake napisał/a:

do tego świetnie prosperujący rodzimy producent autobusów Solaris.

Solaris rozbija się o szklany sufit. Bez poparcia państwa lub przynajmniej zwolnień podatkowych, nie ma szans na wypracowanie takiej pozycji jak MAN czy inne globalne koncerny.


Snake napisał/a:

No właśnie, ale to nie jest dobre, bo nie "nasze", "polskie". Tak jakby polski był tzw. Maluch i Duży Fiat czyli samochody produkowane na licencji Fiata. Nawet Polonez był w dużej mierze zaprojektowany przez Włochów. Warszawa, to kopia Pobiedy.

Tylko że przy tych licencyjnych samochodach pracowały nasze własne ośrodki badawcze i mogli je sobie w dowolnej chwili rozebrać na kawałki i poskładać z tego zupełnie inne auto nadające się produkcji. To że tego nie zrobiono i nie wypracowano marki to inny złożony problem. Jeszcze do 1986 roku dyrekcja FSO miała plan jak wyzwolić się z niemocy finansowej i przejść na swoje w perspektywie następnych kilkunastu lat, co zostało storpedowane przez ministra Wilczka. Ale nawet mimo tego, w latach 90tych ta fabryka miała by szanse, gdyby ją dofinansowano i rozniesiono uprawnienia związków zawodowych, a nie sprzedano Daewoo wymagając jedynie aby utrzymało zatrudnienie- krótkowzroczny, partykularny cel. W latach 93-94 nawiązano współpracę z Roverem, zaprezentowano całą linię nowych gotowych produktów, planowano nawet reaktywację działu rajdowo-wyścigowego, dosłownie już składano wyczynowe silniki nowej generacji. Bez sensu? To proszę spojrzeć na
Japonię i Koreę Południową. W tych krajach od przeszło pół wieku tępi się obce koncerny i zapewnia preferencyjne kredyty krajowym producentom. A W 1980 roku w Korei Południowej produkowano 4 razy mniej samochodów niż PRLu.

Snake napisał/a:

Jednakże ich następców czyli Honkera i Pasagona jakoś dziwnie mało kto chce kupować. Nawet wojsko pomału, rakiem wycofuje się z Honkera, bo prawdopodobnie jego następcą będzie pojazd zupełnie inny.

A najzabawniejsze jest to że ten zupełnie inny pojazd jest na etapie dopracowania w firmie Honker właśnie. Z dotychczasowego Honkera wojsko się nie wycofa raczej, bo nieopancerzone lekkie samochody w ogóle są przydatne do niektórych rzeczy. Podejrzewam raczej że będą chcieli się przesiadać na Landrovery, bo w tym kraju nie rozumie się że pojazd zakupiony u krajowego producenta zawsze skarbowi państwa zwraca się w 100%. Natomiast gdy idzie o cięższy pojazd z pancerzem to on od kilku lat jest opracowany i arabscy kontrahenci się nim interesują, jedyny problem polega na zastosowaniu silnika większej mocy. Andoria 2.4Turbo Common Rail jest za słaba do wozu opancerzonego.


chandler napisał/a:

Więc dlaczego dług publiczny rośnie lawinowo..coś pod bilion !? Przecież mamy świetny polski przemysł ! Dlaczego młodzi masowo opuszczają kraj !? Nie chce im się pracować za 1200zł ? Dlaczego Unia pożyczy nam 300mld zł , skoro wie , nie będzie z czego oddać.Bo z czego ? Dlaczego wreszcie prezentujesz typową propagandę sukcesu , którego nie ma i nie było !?

Unia nie pożycza Unia daje i te pieniądze są marnowane często. Np. betonuje się koryto rzeki z jednego funduszu, a za pół roku rozwala beton w związku programem rewitalizacji... Dług publiczny rośnie obecnie najwolniej od czasów sprzed rządów PiSu, natomiast rośnie lawinowo ponieważ liczba urzędników pięciokrotnie przekracza liczebność wojsk lądowych i to jest także wina Unii częściowo, bo wielu z tych urzędników obsługuje programy unijne właśnie. I nie chodzi tylko o to że to kosztuje miliardy zł, ale także o to że to paraliżuje przedsiębiorczość samą biurokracją i przepisami.

Do tego dochodzi niestabilność prawa i wysokie podatki. W Anglii prowadzenie działalności kosztuje 5 funtów tygodniowo (a jest to państwo właściwie już socjalne), w Polsce już przeszło 1000zł na miesiąc. Kiedy chciałem zakładać działalność w inkubatorze akademickim (fundacja pokrywała mi koszty działalności) to obliczyłem że będzie mnie to kosztować dwa razy więcej niż regularna działalność w Anglii, bo i tak musiałbym płacić fundacji 200zł na miesiąc (fakt faktem że księgowość miałbym za to załatwioną) a w Anglii zapłaciłbym w tym czasie 100zł. Poza tym, co się dziwić że dług rośnie lawinowo skoro myślenie klasy politycznej jest takie że damy 100mln złotych grantów na silniki Fiata, a robotnikom z polskiej fabryki w Lublinie wolimy zapłacić zasiłek niż zamówić 100 samochodów dla wojska, które zwróciłyby się w podatkach zapłaconych przez robotników. Najbardziej swego czasu zawaliła rada miasta Warszawa, jak FSO podnieśli 12 krotnie podatek gruntowy, akurat w momencie kiedy szukano nowego kontraktu na produkcję. W trosce o interes miasta, zatrudnienie spadło z 4 tys. do kilkudziesięciu osób, nie licząc zwolnionych w filiach. W końcu doszło do tego ze nawet Sejm uznał że coś nie halo i zaczęli nawet pisać nową ustawę o specjalnych strefach ekonomicznych, żeby można było taką utworzyć w Warszawie dla FSO, ale tego nie dokończyli bo inwestorzy się wycofali.

Symptomatyczne w polskiej mentalności jest też to, jak pisano o tym w prasie. Kiedy w Fiacie kilkaset osób miało stracić pracę to było wielkie halo, propozycje subwencjonowania itd. Kiedy ostatnie 3 tys. z FSO poszło na bruk, to były artykuły z opiniami socjologów że "fabryki w wielkich miastach dzisiaj nie opłacają się", nigdzie ani jednej opinii inżyniera. Ja się takiej opinii w internecie dokopałem prywatnie: "Jakie osiedla w miejscu fabryki? Tu są tak ciężkie fundamenty, tak ciężkie uzbrojenia w prąd i sprężone powietrze że budowa czegoś innego niż fabryka jest nieopłacalna"

Poza tym, strzelamy sobie w głowę, prowadząc wojnę z Rosją. Nie ma autostrad na wschód, więc tranzyt leży. Przed budową Nordstreamu Rosjanie proponowali nam by puścić rurociąg przez nasze terytorium, co by dało nam zyski z tranzytu i kontrolę nad gazem eksportowanym na zachód. Myśmy się nie zgodzili ze względu na Ukrainę, no to Rosjanie widząc że prowadzimy wrogą politykę, okrążyli nas i teraz mogą nam zakręcić gaz kiedy tylko zechcą.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

35

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Pan Lewski napisał/a:

[...]To jest niby rozsądne antyspiskowobrzozowe podejście. Sęk w tym że też nie wierzę w absurdalne teorie o zamachu, a absolutnie nie zgadzam się z tą opinią, bo mam trochę większą wiedzę na ten temat. Na początku lat 90tych FSO podjęło olbrzymi wysiłek którego efektów nie zobaczyliśmy, właśnie przez prywatyzację. Harmonogram zobrazuje jak wielka była to skala działań:[...].

Fajnie, fajny ten Caro, może na papierze smile Ja jednak takiego posiadałem jako mój pierwszy samochód i kilka lat nim jeździłem. Dziękuję postoję...

Pan Lewski napisał/a:

No i fajnie, tylko przypomnę że to obca produkcja.

Robotnicy pracujący w tych fabrykach też są obcy?

Pan Lewski napisał/a:

Ilu szewców w Polsce działa w specjalnej strefie ekonomicznej i dostaje granty na otwarcie zakładów?.

Broni im ktoś? Ilu szewców zatrudnia więcej niż 1-2 osoby?

Pan Lewski napisał/a:

A najzabawniejsze jest to że ten zupełnie inny pojazd jest na etapie dopracowania w firmie Honker właśnie. Z dotychczasowego Honkera wojsko się nie wycofa raczej, bo nieopancerzone lekkie samochody w ogóle są przydatne do niektórych rzeczy. Podejrzewam raczej że będą chcieli się przesiadać na Landrovery, bo w tym kraju nie rozumie się że pojazd zakupiony u krajowego producenta zawsze skarbowi państwa zwraca się w 100%. Natomiast gdy idzie o cięższy pojazd z pancerzem to on od kilku lat jest opracowany i arabscy kontrahenci się nim interesują, jedyny problem polega na zastosowaniu silnika większej mocy. Andoria 2.4Turbo Common Rail jest za słaba do wozu opancerzonego.

Ooo, znasz wynik jeszcze nie ogłoszonego przetargu na następcę Honkera?

Pan Lewski napisał/a:

...a robotnikom z polskiej fabryki w Lublinie wolimy zapłacić zasiłek niż zamówić 100 samochodów dla wojska, które zwróciłyby się w podatkach zapłaconych przez robotników.

Na jednej szali praca dla stu pracowników, a na drugiej męczarnie tysięcy żołnierzy... Wiesz, najlepszym miernikiem jest jednak rynek cywilny. Dwa produkty DMP czyli Honker i Pasagon na rynku cywilnym sprzedają się beznadziejnie. Dlaczego to wystarczy przejrzeć internetowe komentarze ich użytkowników. Żołnierze, ci co bezpośrednio użytkują Honkery, a przede wszystkim serwisują też jadą po Honkerze ostro. Oczywiście państwo nie jest od tego aby dać im do ręki wszystko to co najlepsze na świecie i trzeba brać poprawkę na te ich utyskiwania. Wiele problemów z użytkowaniem Honkera jest spowodowane przez politykę zakupową wojska, które zamawia niewielkie partie u małego producenta. Stąd nie raz było tak, że co partia Honkerów, to zupełnie inny wóz niż dotychczas użytkowane. A wszystko nazywa się Honker, tylko że jednostka wojskowa musi utrzymywać kilka kompletów części bo dwa Honkery stojące obok siebie mają różne podstawowe elementy. Oczywiście na głosy żołnierzy też trzeba brać poprawkę, bo potrafią mieć głupie pomysły jak wywalenie Honkerów i zastąpienie ich cywilnymi pick-upami. Ziarenko prawdy w tym jest, bo nieporozumieniem jest robienie Honkera podręcznym pojazdem od wszystkiego. Też bym wolał aby DMP przystąpiło z nowym pojazdem do przetargu i go wygrało biorąc zamówienie np. na 2000 pojazdów co już daje dobre perspektywy. A w kwestii pick-upa, to po sąsiedzku do DMP składają takie całkiem miłe dla oka zwane Grand Tiger, rodem z Chin.

Pan Lewski napisał/a:

...Poza tym, strzelamy sobie w głowę, prowadząc wojnę z Rosją. Nie ma autostrad na wschód, więc tranzyt leży. Przed budową Nordstreamu Rosjanie proponowali nam by puścić rurociąg przez nasze terytorium, co by dało nam zyski z tranzytu i kontrolę nad gazem eksportowanym na zachód. Myśmy się nie zgodzili ze względu na Ukrainę, no to Rosjanie widząc że prowadzimy wrogą politykę, okrążyli nas i teraz mogą nam zakręcić gaz kiedy tylko zechcą.

A niech sobie zakręcają. Coś z tą ich dominacją gazową jest jednak ostatnio nie tak, skoro zgodzili się na obniżki cen gazu smile Czyżby kończony gazoport tak na nich wpływał? I wbrew pozorom Polska ma kilka lokalnych połączeń gazowych z sąsiadami z zachodu i południa, gdzie gaz może płynąć w obie strony. A Polska nie ma gospodarki aż tak uzależnionej od gazu. Na szczęście u nas wciąż dominuje węgiel, którego mamy w bród. Nasz produkcja gazu zaspokaja o ile pamiętam ok. 1/3 zapotrzebowania, a jego struktura jest taka, że większość zużywa przemysł chemiczny. W razie zakręcenia kurka przez Rosjan co najwyżej zmniejszymy produkcję nawozów ale chałupy będziemy mieli czym ogrzewać. Z chwilą wejścia do eksploatacji gazoportu szantaż gazowy w ogóle będzie co najwyżej szantażykiem. Nie mówię zaś w ogóle o kwestii gazu łupkowego, bo ile by go nie było, to uruchomienie jego wydobycia w Polsce postawi nas w sytuacji całkowitej samowystarczalności. Oczywiście nie ma takiej potrzeby, bo jak jest łatwy gaz z rury, to czemu z niego nie korzystać. Nie ma już jednak powodu aby za niego tyle płacić. W kwestii energetycznej, to jednak więcej powodów do martwienia ma Rosja. Kolejne kraje UE budują gazoporty, gdzie mogą sprowadzać tani gaz z poza Rosji. Kłopoty na rynku UE rosyjskich koncernów z ich polityką, o ile pamiętam spadające dochody z eksportu, a w związku z tym dużo mniejsza ilość gotowizny, która miała pokryć wiele planów Putina.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

36 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-10 02:34:01)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

Fajnie, fajny ten Caro, może na papierze smile Ja jednak takiego posiadałem jako mój pierwszy samochód i kilka lat nim jeździłem. Dziękuję postoję...

No widzisz, a ja np. nie wsiądę już do VW Polo z drugiej połowy lat 90tych. Cena jak za 2,5 Poloneza i śmiem twierdzić że Polonez bije to Polo na głowę. Miałeś go na pierwszy samochód, bo na taki było ciebie stać. Gdyby historia III RP potoczyła się inaczej to byś zmienił Caro na ulepszone Caro które jeździłoby zupełnie inaczej, a w 97 roku zmieniłbyś na Warsa 3 który byłby porównywalny do Golda IV, tylko że zapłaciłbyś za niego 40tys zł. a nie ponad 60...   

Snake napisał/a:

Robotnicy pracujący w tych fabrykach też są obcy?

Gdyby to że obcy koncern produkuje nie miało znaczenia, to Korea i Japonia nie tępiłyby zagranicznych koncernów.

Snake napisał/a:

Broni im ktoś? Ilu szewców zatrudnia więcej niż 1-2 osoby?

Typowe myślenie kogoś kto nie ma pojęcia jak działa gospodarka. Tobie się wydaje że jak z myślą o koncernie zza granicy zakłada się specjalną strefę ekonomiczną i jeszcze dopłaca mu do linii produkcyjnych, to to w żaden sposób nie wpływa na sytuację "szewca" któremu nie opłaca się zwiększać produkcji i zatrudniać pracowników, bo ma zbyt wysokie koszty podatków i składek i na marketing/nowe maszyny/nowych pracowników już nie starczy.


Snake napisał/a:

Ooo, znasz wynik jeszcze nie ogłoszonego przetargu na następcę Honkera?

Zakładam że wojsko nie zacznie nagle jeździć samochodami sportowymi. Jedyne naprawdę terenowe auta o specyfikacjach które zamawia wojsko to Defender i Mercedes G.

Snake napisał/a:

Na jednej szali praca dla stu pracowników, a na drugiej męczarnie tysięcy żołnierzy...

Nudzi im się w koszarach, to niech się z autami pobawią. Bo jak dalej będziemy polegać tylko na sprzęcie z importu, to za 50 lat się okaże że w wojnie z Kalifatem Niemiec jesteśmy ugotowani bo nam nie dostarczą części do czołgów Leopard X, wszystkie Land Rovery padły bo Luftwaffe i Kriegsmarine zniszczyły transporty części, albo wysiadły nam F-35 bo Amerykanie nadali sygnał deaktywacji, gdyż nie zapłaciliśmy drugiej raty za zakup. Poza tym kupując Land Rovera, płacisz 140tys. za wersję gołą i Anglicy się cieszą. Kupując Honkera za 140tys. dostajesz pełne wyposażenie jakie tylko może przydać się w wojsku, i te pieniądze wracają do Skarbu Państwa, bo ludzie mają pracę, płacą podatki, napędzają koniunkturę kupując, a jak sprzeda się jeszcze Honkera Arabom, to będzie jeszcze więcej podatków.

Snake napisał/a:

Wiesz, najlepszym miernikiem jest jednak rynek cywilny. Dwa produkty DMP czyli Honker i Pasagon na rynku cywilnym sprzedają się beznadziejnie.

Powiedz to Panu Tuckerowi który wyprodukował najlepszy samochód w USA i sprzedał tylko 40 sztuk.
W przypadku Honkera sytuacja jest nieco inna: wymagasz żeby nieznana firma, bez działu marketingu, bez środków na udoskonalenie produktu, nagle zaczęła dobrze się sprzedawać, i to na niszowym rynku: powolnych ale wytrzymałych samochodów dostawczych i terenówek do przedzierania się w warunkach ekstremalnych. Nawet Land Rover na polskim rynku sprzedaje minimalną ilość Defenderów.


Snake napisał/a:

Dlaczego to wystarczy przejrzeć internetowe komentarze ich użytkowników.

Komentarze są sprzeczne, a Pasagon to de facto klon Lublina który cieszy się wielkim poważaniem jako dostawczak od ciężkiej roboty.



Snake napisał/a:

Też bym wolał aby DMP przystąpiło z nowym pojazdem do przetargu i go wygrało biorąc zamówienie np. na 2000 pojazdów co już daje dobre perspektywy.

To jest zupełnie możliwe, przy założeniu że wojsko będzie szukało auta o zbliżonej specyfikacji do tych jakie ta firma może zaoferować. Bo jeżeli zacznie sprzedawać do wojska tysiące samochodów, to wtedy można pomyśleć o projektowaniu nowych pancerzy, czy rozwiązania problemu awarii mostów napędowych. Bez tego, nie ma mowy o żadnych większych ulepszeniach.

Snake napisał/a:

A niech sobie zakręcają. Coś z tą ich dominacją gazową jest jednak ostatnio nie tak, skoro zgodzili się na obniżki cen gazu smile Czyżby kończony gazoport tak na nich wpływał? I wbrew pozorom Polska ma kilka lokalnych połączeń gazowych z sąsiadami z zachodu i południa, gdzie gaz może płynąć w obie strony. A Polska nie ma gospodarki aż tak uzależnionej od gazu. Na szczęście u nas wciąż dominuje węgiel, którego mamy w bród. Nasz produkcja gazu zaspokaja o ile pamiętam ok. 1/3 zapotrzebowania, a jego struktura jest taka, że większość zużywa przemysł chemiczny.

I masz odpowiedź skąd te obniżki


Snake napisał/a:

Z chwilą wejścia do eksploatacji gazoportu szantaż gazowy w ogóle będzie co najwyżej szantażykiem.

Masz nieaktualne informacje. Szantażu nie będzie, bo już zakontraktowaliśmy dostawy drogiego gazu od Arabów, na zasadzie "bierzesz i płacisz, lub nie bierzesz i też płacisz", więc nam wsio czy Rosjanie zakręcą kurek czy nie i tak musimy zapłacić. Oczywiście zakładając że flota bałtycka nie zbombarduje gazoportu, w razie wojny, choć prawdę powiedziawszy, nie mam pojęcia po co Rosja miałaby nas napadać. Poza tym Rosja to nie tylko gaz, ale także rynek zbytu. Ilekroć nam się coś nie podoba, to w Rosji albo okazuje się że nasze mięso jest trujące, albo znajdują nasze wyrzutnie rakiet w kryjówkach terrorystów i robią czarny PR. Odnoszę wrażenie że Rosja traktuje nas jak osła, kijem i marchewką. Tylko że my jesteśmy wyjątkowo durne bydło, bo wolimy dostać kijem niż zeżreć marchewkę.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

37

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Pan Lewski napisał/a:

Nudzi im się w koszarach, to niech się z autami pobawią. Bo jak dalej będziemy polegać tylko na sprzęcie z importu, to za 50 lat się okaże że w wojnie z Kalifatem Niemiec jesteśmy ugotowani bo nam nie dostarczą części do czołgów Leopard X, wszystkie Land Rovery padły bo Luftwaffe i Kriegsmarine zniszczyły transporty części, albo wysiadły nam F-35 bo Amerykanie nadali sygnał deaktywacji, gdyż nie zapłaciliśmy drugiej raty za zakup. Poza tym kupując Land Rovera, płacisz 140tys. za wersję gołą i Anglicy się cieszą. Kupując Honkera za 140tys. dostajesz pełne wyposażenie jakie tylko może przydać się w wojsku, i te pieniądze wracają do Skarbu Państwa, bo ludzie mają pracę, płacą podatki, napędzają koniunkturę kupując, a jak sprzeda się jeszcze Honkera Arabom, to będzie jeszcze więcej podatków.

To nie jest kwestia nudów, tylko tego że jednostka wyjeżdżając w teren np. na wojnę do kilkudziesięciu Honkerów musi mieć skompletowane kilka różnych pakietów części, bo nie ma między nimi kompatybilności. Koszmar logistyka. Nie mówię, że jest to wina producenta, robił z czego miał smile Czy Land Rovery się słabo sprzedają, to nie wiem ale wiem, że zakłady energetyczne wolą kupować gołe Land Rovery niż wypasione Honkery. Akurat w moim sąsiedztwie sporo widuje Land Roverów różnych firm i służb. Honkerów jakoś nie, no chyba, że z jednostki przejeżdża. Poza tym akurat w kwestii sprzętu militarnego, to jesteśmy skazani na import w dużej mierze. Nie jesteśmy w stanie nawet liznąć tematu wymyślenia i wyprodukowania samodzielnie sprzętu klasy współczesnego samolotu. Nawet nie F-35 ale choćby F-16. Zważ, że już w zasadzie nikt na świecie nie jest w stanie opracować takiego sprzętu samodzielnie. Poza USA. Europa się łączy we wspólnych projektach, żeby to jeszcze udźwignąć finansowo. Francja jeszcze daje radę. Szwedzi ciągnęli swój program ale też dochodzą do ściany. Na to po prostu trzeba kupy kasy, która się nie zwróci jeśli sprzedaż samoloty tylko swojemu państwu. Trochę inną mamy sytuację w pancerce, bo mamy jakieś tam tradycje, są zakłady. Tyle, że one nauczyły się żyć na garnuszku państwa i uważają, że ich interes jest interesem państwa. Nawet tego rynku klonów T-72 nie były w stanie wykorzystać, bo jedyny ich sukces to opchnięcie 50 czołgów do Malezji, gdzie w najlepszym razie wyszli na zero, a mówi się o stratach. Jeśli sukcesem nazwiemy opchnięcie produktu, w którym polska jest skorupa. I taka sama bajka jak z DMP: dajcie nam kupę forsy, to my już tu wymyślimy 8 cud świata. Może tak, a może nie. Zamiast walczyć od lat z pomysłami na przejęcie Leopardów trzeba było skoncentrować się na współpracy z niemieckim przemysłem w ich modernizacji i konstrukcji następcy. Dopiero teraz coś do panów od czołgów zaczyna docierać.


Pan Lewski napisał/a:

Powiedz to Panu Tuckerowi który wyprodukował najlepszy samochód w USA i sprzedał tylko 40 sztuk.
W przypadku Honkera sytuacja jest nieco inna: wymagasz żeby nieznana firma, bez działu marketingu, bez środków na udoskonalenie produktu, nagle zaczęła dobrze się sprzedawać, i to na niszowym rynku: powolnych ale wytrzymałych samochodów dostawczych i terenówek do przedzierania się w warunkach ekstremalnych. Nawet Land Rover na polskim rynku sprzedaje minimalną ilość Defenderów.[...] Komentarze są sprzeczne, a Pasagon to de facto klon Lublina który cieszy się wielkim poważaniem jako dostawczak od ciężkiej roboty.

To po co ta nieznana firma kupowała markę Honker i Lublin jeśli nie miała środków na rozwój i marketing? Bo przez parę lat armia zawsze te parędziesiąt sztuk rocznie kupowała, a jak się okazało, że to za mało można zaprosić parlamentarzystów i biadolić, że jak żyć, jak się rozwijać, jak armia nie chce kupować więcej ich produktów...
No i przykład popularności Lublina i niepopularności Pasagona świetnie dowodzi jak można położyć niezły interes. Nie znam dobrze tematu ale czytałem trochę narzekań na Pasagona, że właśnie jest słabej jakości co podważa jego sensowność zakupu do ciężkiej roboty. I ta koszmarna stylistyka...

Pan Lewski napisał/a:

Oczywiście zakładając że flota bałtycka nie zbombarduje gazoportu, w razie wojny, choć prawdę powiedziawszy, nie mam pojęcia po co Rosja miałaby nas napadać. Poza tym Rosja to nie tylko gaz, ale także rynek zbytu. Ilekroć nam się coś nie podoba, to w Rosji albo okazuje się że nasze mięso jest trujące, albo znajdują nasze wyrzutnie rakiet w kryjówkach terrorystów i robią czarny PR. Odnoszę wrażenie że Rosja traktuje nas jak osła, kijem i marchewką. Tylko że my jesteśmy wyjątkowo durne bydło, bo wolimy dostać kijem niż zeżreć marchewkę.

A czym niby ta Flota Bałtycka miałaby zbombardować gazoport? Minione lata chluby nieprędko wrócą... A jeśli chodzi o Rosję jako rynek zbytu, to mimo tego kapryszenia rok w rok nasz eksport do Rosji rośnie po paręnaście procent.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

38 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-10 16:39:17)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

To nie jest kwestia nudów, tylko tego że jednostka wyjeżdżając w teren np. na wojnę do kilkudziesięciu Honkerów musi mieć skompletowane kilka różnych pakietów części, bo nie ma między nimi kompatybilności.

To nie jest problem, bo za 20 lat żaden z Honkerów z silnikiem Iveco albo 1.6 OHV nie będzie już jeździł. Nie wiem jaki jest dokładny skład parku maszynowego WP, ale zakładam że na misję w Afganistanie da się poskładać w miarę kompatybilny zestaw samochodów, a jak nie to niech się uczą pokonywać trudności logistyczne. Potrzebujemy własnego samochodu żeby napędzać gospodarkę i mieć własne maszyny do ewentualnej wojny za 50 albo więcej lat. Gdyby wojsko zamawiało duże partie to można by uzgodnić że ma być most mocniejszy o 300%, macie poprawić silniki i zamontować taką, a taką skrzynię biegów. Za 10 lat dostarczano by już tylko kompatybilne i przyzwoite samochody.

Snake napisał/a:

Czy Land Rovery się słabo sprzedają, to nie wiem ale wiem, że zakłady energetyczne wolą kupować gołe Land Rovery niż wypasione Honkery. Akurat w moim sąsiedztwie sporo widuje Land Roverów różnych firm i służb. Honkerów jakoś nie, no chyba, że z jednostki przejeżdża.

No bo Land Rover jednak jest lepszy. Nic w tym dziwnego, skoro Anglicy doskonalą go od 40 lat, a Honker powstał za późnego Jaruzelskiego i nie miał silnika, a wszystkie firmy które go potem produkowały, były likwidowane. Poza tym, nawet gdyby Honker niczym się nie różnił od Land Rovera, to Polak kupi jednak zagraniczne, bo nigdy nie miał i nie ma zaufania do polskich produktów technicznych. A tym bardziej kupi Land Rovera, że wszyscy wiedzą o istnieniu tej firmy, ale Honkera mało kto kojarzy.


Snake napisał/a:

Poza tym akurat w kwestii sprzętu militarnego, to jesteśmy skazani na import w dużej mierze. Nie jesteśmy w stanie nawet liznąć tematu wymyślenia i wyprodukowania samodzielnie sprzętu klasy współczesnego samolotu. Nawet nie F-35 ale choćby F-16.

To nie jest tylko kwestia wielozadaniowego myśliwca. W wojsku używa się różnych samolotów. W latach 60. zbudowaliśmy treningową Iskrę która była bardzo dobrym samolotem. W latach 90. zbudowaliśmy następcę, Irydę, ale woleliśmy kupować używane samoloty z zachodu niż rozwijać własny przemysł. No to teraz każdy samolot musimy sprowadzić. Pomijam projekty typu Skorpion czy Kobra 2000, bo ten pierwszy został jako makieta, a Kobry byśmy i tak nie udźwignęli.


Snake napisał/a:

I taka sama bajka jak z DMP: dajcie nam kupę forsy, to my już tu wymyślimy 8 cud świata.

Tylko powiedz mi, jak się to ma nie wykopsnąć kiedy wszystko sprowadzamy. Jeżeli samoloty, okręty, samochody, ciężarówki i nie wiadomo co jeszcze, musimy sprowadzać, to nie udźwignie tego sam eksport żarcia (którego też sporo już importujemy).

Snake napisał/a:

To po co ta nieznana firma kupowała markę Honker i Lublin jeśli nie miała środków na rozwój i marketing? Bo przez parę lat armia zawsze te parędziesiąt sztuk rocznie kupowała, a jak się okazało, że to za mało można zaprosić parlamentarzystów i biadolić, że jak żyć, jak się rozwijać, jak armia nie chce kupować więcej ich produktów...

A bo biznes zawsze się udaje? Może zakładali właśnie że jak zmodernizują nieco Honkera, dostaną homologację cywilną i wsadzą mocniejszy silnik do prototypu wozu pancernego, to zamówienia będą większe i będzie można promować markę i doskonalić produkt, ale się przeliczyli. Samo wojsko ma problemy.


Poza tym, nasi politycy chyba nie rozumieją że jak szary człowiek nie ma jakichś ikonek z których może być dumny, to będzie przygnębiony i będzie się awanturował. Tymiński najwyraźniej to rozumie.
http://www.youtube.com/watch?v=O-cjkgdS8wY


Snake napisał/a:

A czym niby ta Flota Bałtycka miałaby zbombardować gazoport? Minione lata chluby nieprędko wrócą...

Nie wyobrażam sobie wojny na kontynencie prędzej niż za 40 lat, ale powtarzam też: nie widzę powodu dla którego Rosja miałaby nas napadać. Wolałbym jednak gdyby rurociąg szedł przez Polskę, bo po pierwsze mielibyśmy kontrolę nad eksportem rosyjskiego gazu na zachód, po drugie moglibyśmy podciągnąć własny rurociąg ze Skandynawii, co by zapewniło tańsze dostawy niż przez gazoport. Nie dziwi mnie natomiast że Rosja okrąża nas, wobec naszej wrażej postawy. Sami pierwsi odmówiliśmy, kiedy przyszli z propozycją żeby nowe rury budować przez nasze terytorium.

PS. A to nie mogliby czymkolwiek? smile My w ogóle mamy jakieś możliwości obrony przed rosyjskimi atakami?

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

39

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Pan Lewski napisał/a:

To nie jest problem, bo za 20 lat żaden z Honkerów z silnikiem Iveco albo 1.6 OHV nie będzie już jeździł. Nie wiem jaki jest dokładny skład parku maszynowego WP, ale zakładam że na misję w Afganistanie da się poskładać w miarę kompatybilny zestaw samochodów, a jak nie to niech się uczą pokonywać trudności logistyczne. Potrzebujemy własnego samochodu żeby napędzać gospodarkę i mieć własne maszyny do ewentualnej wojny za 50 albo więcej lat. Gdyby wojsko zamawiało duże partie to można by uzgodnić że ma być most mocniejszy o 300%, macie poprawić silniki i zamontować taką, a taką skrzynię biegów. Za 10 lat dostarczano by już tylko kompatybilne i przyzwoite samochody.

Do Afganistanu to już chyba Honkery nie pojechały. Nie mają tam racji bytu. Poza bazy się nie nadają, bo tam nawet lepiej opancerzonych HMMWV się unika. Standard to pojazdy klasy MRAP. U nas jeżdżą MaxxPro Dash i Rosomaki choć trochę HMMWV też. Po bazie Honker też nie ma sensu. Cywilny pick-up wychodzi taniej. Nie da się natomiast ukryć, że polityka zakupowa wojska jest bardzo często irracjonalna.

Pan Lewski napisał/a:

[...] zbudowaliśmy następcę, Irydę, ale woleliśmy kupować używane samoloty z zachodu niż rozwijać własny przemysł. No to teraz każdy samolot musimy sprowadzić. Pomijam projekty typu Skorpion czy Kobra 2000, bo ten pierwszy został jako makieta, a Kobry byśmy i tak nie udźwignęli.

To była trochę skomplikowana sprawa. Nie da się ukryć, że Iryda miała sporo błędów projektowych ale rzecz w tym, że i wojsko zachowywało się dziwnie. Szkoda, bo piękny samolot.

Pan Lewski napisał/a:

Nie wyobrażam sobie wojny na kontynencie prędzej niż za 40 lat, ale powtarzam też: nie widzę powodu dla którego Rosja miałaby nas napadać. Wolałbym jednak gdyby rurociąg szedł przez Polskę, bo po pierwsze mielibyśmy kontrolę nad eksportem rosyjskiego gazu na zachód, po drugie moglibyśmy podciągnąć własny rurociąg ze Skandynawii, co by zapewniło tańsze dostawy niż przez gazoport. Nie dziwi mnie natomiast że Rosja okrąża nas, wobec naszej wrażej postawy. Sami pierwsi odmówiliśmy, kiedy przyszli z propozycją żeby nowe rury budować przez nasze terytorium.

PS. A to nie mogliby czymkolwiek? smile My w ogóle mamy jakieś możliwości obrony przed rosyjskimi atakami?

Eee, nie jest tak źle. Rurociąg na dnie też się da unieszkodliwić i jeszcze nikt nie widzi kto tego dokonuje smile Z obroną też nie jest najgorzej. Zakup Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego mocno skomplikował Rosjanom hasanie wzdłuż naszego wybrzeża, a ma być jeszcze jeden. Siła Floty Bałtyckiej jest już dość iluzoryczna. To najsłabsza z rosyjskich flot z chyba najstarszym sprzętem. Nie żebym kopał niedźwiedzia, bo wciąż jeszcze się rusza, czasem nawet w miarę żwawo smile My mamy swoje problemy, oni swoje.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

40 Ostatnio edytowany przez huxley (2013-07-14 14:13:20)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Dlaczego jest bieda, dlaczego zła służba zdrowia? Czego oczekiwać po kraju, gdzie z budżetu państwa kościół dostaje ponad 1,5 miliarda złotych, a służba zdrowia ponad 2 miliardy? Ewidentnie komuś bardziej zależy, żeby proboszcz jeździł mercedesem, niż żeby chirurg w pomniejszym szpitalu wiedział, jak się składa kości.

Milionek napisał/a:

A na Polityków to już nie chce się ani patrzeć,ani słuchać. Zresztą aż tylu to stanowczo za dużo,a ich puste gadanie to już na nic bo człowiek nie ma nadziei,że cokolwiek zmienią w Kraju na lepsze.

Polityka w Polsce to telenowela. Więcej informacji z wiadomości zyskałam na temat kontuzji premiera niż na temat najnowszych ustaw.
Właśnie, czy naprawdę potrzebujemy np. aż tylu posłów? Może mamy tu jakiegoś politologa, który poważnie to przeanalizuje. Poza tym, w jaki sposób zredukować ich liczbę, skoro musieliby sami sobie zabrać stanowisko pracy?

Snake napisał/a:

Dziś jest w mediach artykuł, że paradoks polskiego bezrobocia jest taki, że bezrobocie jest, a pracodawcy nie mogą znaleźć wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Wszyscy chcą być magistrami i kierownikami...

Poziom edukacji spada (nie tylko na uczelniach wyższych), więc mamy tabun magistrów wykształconych tylko teoretycznie, poza tym system nauczania jest przestarzały i nie stawia na kreatywność, ale na bierność, posłuszeństwo i podporządkowanie.
Luka po zawodówkach też zaczyna być odczuwalna.

napisał/a:

Dlaczego młodzi masowo opuszczają kraj !? Nie chce im się pracować za 1200zł ?

Nie chce im się, bo za 1200 zł bez pomocy osób trzecich nie ma szans na spłatę kredytu, wynajem, jedzenie. Niewielu ma chęć czy czas przyuczać i zatrudniać na umowę inną niż "śmieciowa". W średnio wymagającej pracy zarabia się 6 zł za godzinę, w Anglii (pierwsze lepsze ogłoszenie, praca w magazynie) 6 funtów.
U nas zawsze panowała moda na zagranicę (jakiś niepisany kompleks Stanów Zjednoczonych), Polacy mówią z dumą o członkach rodziny - emigrantach, nawet jeśli tylko zmywają angielskie naczynia lub zrywają pomidory na holenderskich plantacjach.

Nemezys napisał/a:

To jest mega głupie - nie spotkałam się jeszcze z żadną opinią ZA wprowadzeniem euro, a i tak wprowadzać będą!

To już tradycja, że obywateli nikt nie słucha, tylko dlaczego tak jest? (Odp: $). Obserwując inicjatywy obywatelskie takie jak np. JOWy czy Zmieleni widać, że oczekiwania Polaków są systematycznie lekceważone. Jeśli kilka lub kilkaset tysięcy ludzi czegoś oczekuje, to można założyć, że taka potrzeba jest poważna i poparta argumentami.
na marginesie, ostatnio widziałam wypowiedź żony jakiegoś posła, który koniecznie potrzebuje 3-4 garniturów rocznie (!), każdy za kilka tysięcy. Ludziom, których duże pieniądze, luksus i prezencja za kilka tysięcy odsunęły od codziennego życia, łatwo jest lekceważyć warunki życia większości.

41

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
huxley napisał/a:

Dlaczego jest bieda, dlaczego zła służba zdrowia? Czego oczekiwać po kraju, gdzie z budżetu państwa kościół dostaje ponad 1,5 miliarda złotych, a służba zdrowia ponad 2 miliardy? Ewidentnie komuś bardziej zależy, żeby proboszcz jeździł mercedesem, niż żeby chirurg w pomniejszym szpitalu wiedział, jak się składa kości.

Manipulujesz. Te niby 2 mld, a konkretnie 3,94 mld, to budżet ministerstwa zdrowia. Do tego dodaj wydatki NFZ na leczenie Polaków, a to jest ponad 63 mld zł.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

42 Ostatnio edytowany przez huxley (2013-07-15 13:01:51)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Nie liczę składek z NFZ, podobnie jak nie podałam ile kościół zarabia z tacy, tylko ile dostaje z budżetu państwa. Poruszyłam tę kwestię, bo jestem za rozdziałem państwa i kościoła - instytucja oparta na prywatnym wyznaniu powinna być finansowana tylko przez członków tej instytucji. Państwowe, wspólne środki finansowe powinny dotyczyć branż świeckich takich jak medycyna czy edukacja.

43

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
huxley napisał/a:

Nie liczę składek z NFZ, podobnie jak nie podałam ile kościół zarabia z tacy, tylko ile dostaje z budżetu państwa. Poruszyłam tę kwestię, bo jestem za rozdziałem państwa i kościoła - instytucja oparta na prywatnym wyznaniu powinna być finansowana tylko przez członków tej instytucji. Państwowe, wspólne środki finansowe powinny dotyczyć branż świeckich takich jak medycyna czy edukacja.

To źle liczysz, bo służba zdrowia, to także NFZ. No ale przecież nie o stan faktyczny Ci chodziło tylko o wrażenie z porównania kwot.
Co do Funduszu Kościelnego, to aby na pewno wiesz kiedy i dlaczego powstał? Może nie wiesz ale utworzony został przez wstrętnych komunistów w 1951 r. po tym jak ci komuniści zarekwirowali majątki kościelne. Fundusz powstał aby zrekompensować kościołowi katolickiemu wartość tych majątków i dochody jakie mógł z nich czerpać. Na początku wartość kwot wypłacanych z Funduszu miała się odnosić do tychże utraconych dochodów ale szybko państwo polskie rządzone przez partię robotniczo-chłopską doszło do wniosku, że nie jest w stanie wyliczyć tych dochodów więc kwoty przeznaczane na Fundusz zaczęły być ustalane już swobodnie. Tak więc wystarczyłoby trochę się zorientować w historii żeby wiedzieć skąd ten Fundusz i że został wprowadzony przez władze, które oficjalnie i nieoficjalnie walczyły z kościołem katolickim.
A dziś z Funduszu Kościelnego wypłacane są pieniądze dla wszystkich zarejestrowanych związków wyznaniowych w Polsce. Oczywiście proporcjonalnie do ich wielkości stąd też nic dziwnego, że kościół katolicki dostaje najwięcej. Dziś rządząca partia chce zamienić Fundusz odpisem od podatku i wiesz kto najbardziej protestuje? Małe związki wyznaniowe, bo to dla nich oznacza prawdopodobnie dużą stratę. Kościół katolicki wyjdzie na swoje...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

44 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-18 01:52:21)

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

Do Afganistanu to już chyba Honkery nie pojechały. Nie mają tam racji bytu. Poza bazy się nie nadają, bo tam nawet lepiej opancerzonych HMMWV się unika. Standard to pojazdy klasy MRAP. U nas jeżdżą MaxxPro Dash i Rosomaki choć trochę HMMWV też. Po bazie Honker też nie ma sensu. Cywilny pick-up wychodzi taniej. Nie da się natomiast ukryć, że polityka zakupowa wojska jest bardzo często irracjonalna.

Ostatnio to może nie, ale w ogóle to były i w Afganistanie i w Iraku. Jeżeli ma być tylko pick up do bazy, to proponuję kupić furgonetkę Honker, wyjdzie w podobnych kosztach, a ładowność większa i więcej ludzi się zmieści.

Snake napisał/a:

To była trochę skomplikowana sprawa. Nie da się ukryć, że Iryda miała sporo błędów projektowych ale rzecz w tym, że i wojsko zachowywało się dziwnie. Szkoda, bo piękny samolot.

Słyszałem o tym, sęk w tym że takie problemy to norma nawet u wiodących producentów, a nie tylko u rozbitka z demoludów po tym jak przez 30 lat nie zrobiono podobnego samolotu.


Snake napisał/a:

Eee, nie jest tak źle. Rurociąg na dnie też się da unieszkodliwić i jeszcze nikt nie widzi kto tego dokonuje smile

Można było czerpać profity z tego tranzytu i samo przez się uniemożliwić zakręcanie kurka. Teraz to my możemy im zakręcić atakiem torpedowym, tylko że to by była jawna wojna.


Snake napisał/a:

Z obroną też nie jest najgorzej. Zakup Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego mocno skomplikował Rosjanom hasanie wzdłuż naszego wybrzeża, a ma być jeszcze jeden. Siła Floty Bałtyckiej jest już dość iluzoryczna. To najsłabsza z rosyjskich flot z chyba najstarszym sprzętem. Nie żebym kopał niedźwiedzia, bo wciąż jeszcze się rusza, czasem nawet w miarę żwawo smile My mamy swoje problemy, oni swoje.

Zgodnie z tym punktem widzenia, wrzask wokół gazu to nadmuchiwanie nieistniejącego zagrożenia.

Osobną sprawą jest to że gdyby Rosja chciała nas faktycznie napaść to na dzień dzisiejszy nie mamy np. możliwości obrony cybernetycznej, a rosjanie to pionierzy w dziedzinie wojen elektronicznych.

huxley napisał/a:

To już tradycja, że obywateli nikt nie słucha, tylko dlaczego tak jest? (Odp: $). Obserwując inicjatywy obywatelskie takie jak np. JOWy czy Zmieleni widać, że oczekiwania Polaków są systematycznie lekceważone. Jeśli kilka lub kilkaset tysięcy ludzi czegoś oczekuje, to można założyć, że taka potrzeba jest poważna i poparta argumentami.

Naziści mieli 40% poparcia, zgodnie z Twoją tezą mogli swoje poglądy solidnie poprzeć argumentami. Oczywiście że jeżeli kilkaset tysięcy ludzi czegoś oczekuje, to NIE można zakładać że potrzeba jest poważna i poparta argumentami. Współczesne państwo to zbyt skomplikowany system, żeby ustawodawstwo powierzać konsumentom Harnasia i Tyskiego. Nawet ludzie którzy siedzą w tym od lat (posłowie i rząd) nie radzą sobie z tym bałaganem i jeszcze go powiększają). Biłem brawo kiedy Sejm odrzucił wniosek o referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Z góry wiadomo że wszyscy by chcieli demokratycznie uchwalić że będziemy młodzi, piękni i bogaci, tylko że tak się nie da. Wiek trzeba było podnieść bo system by się wykopnął przy obecnej piramidzie demograficznej. Albo to, albo znacznie bardziej radykalne i bolesne rozwiązania. Poza tym, wrzask często robili ci których ta reforma nie dotykała albo dotykała w minimalnym stopniu, bo byli niedinformowani....


Snake napisał/a:

A dziś z Funduszu Kościelnego wypłacane są pieniądze dla wszystkich zarejestrowanych związków wyznaniowych w Polsce. Oczywiście proporcjonalnie do ich wielkości stąd też nic dziwnego, że kościół katolicki dostaje najwięcej.

Stawiam tezę że gdyby wprowadzić odwrotną proporcjonalność, to za 20 lat katolicyzm byłby wyznaniem marginalnym.

Snake napisał/a:

Dziś rządząca partia chce zamienić Fundusz odpisem od podatku i wiesz kto najbardziej protestuje? Małe związki wyznaniowe, bo to dla nich oznacza prawdopodobnie dużą stratę. Kościół katolicki wyjdzie na swoje...

Największy problem to nie fundusz (raptem 89mln), tylko inne dotacje, kapelani szpitalach, nieistniejących jednostkach, i bezprawne przekazywanie kościołowi nieruchomości lub sprzedawanie mu ich poniżej ceny rynkowej. Nie wiem po co BORowi dwóch kapelanów za 150tys. zł. A Straży Pożarnej?

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

45

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
Snake napisał/a:

No ale przecież nie o stan faktyczny Ci chodziło tylko o wrażenie z porównania kwot.

Każda złotówka przeznaczona na kolejny gigantyczny kościół zamiast na rozwój nauki to strata. Masz pojęcie na temat stanu faktycznego majątku kościelnego?

Snake napisał/a:

To źle liczysz, bo służba zdrowia, to także NFZ.

A taca to także kościół, rozliczenia z tacy zasugerowano nieśmiało dopiero... w tym roku??

Snake napisał/a:

Tak więc wystarczyłoby trochę się zorientować w historii żeby wiedzieć skąd ten Fundusz i że został wprowadzony przez władze, które oficjalnie i nieoficjalnie walczyły z kościołem katolickim.

Może orientujesz się w takim razie czy istnieje fundusz wypłacany za straty poniesione przez osoby świeckie? Proszę o informację jak znajdziesz chwilę czasu.

Pan Lewski napisał/a:

Największy problem to nie fundusz (raptem 89mln), tylko inne dotacje, kapelani szpitalach, nieistniejących jednostkach, i bezprawne przekazywanie kościołowi nieruchomości lub sprzedawanie mu ich poniżej ceny rynkowej. Nie wiem po co BORowi dwóch kapelanów za 150tys. zł. A Straży Pożarnej?

Podpisuję się obiema rękami. Rozszerzę to o opłacanie katechetów. Jeżeli jest inaczej to uprzejmie proszę o sprostowanie - katecheci są opłacani z pieniędzy publicznych? Czy przeniesienie lekcji religii do kościołów nie wiązałoby się z oszczędnością?

46

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
huxley napisał/a:

Każda złotówka przeznaczona na kolejny gigantyczny kościół zamiast na rozwój nauki to strata. Masz pojęcie na temat stanu faktycznego majątku kościelnego?

Ooo jest spory smile Skoro chcą go między innymi wydawać na nowe kościoły, to chyba ich sprawa? Zresztą zmartwię Cię, znam od podszewki budowę dwóch kościołów, obydwie wlokły się wiele lat, a w zasadzie, to i dotąd jest jeszcze sporo robót do zrobienia. A te roboty idą zrywami kiedy proboszczowi uda się zebrać trochę gotówki. Z darów głównie parafian, czasem firm, czasem trochę odgórnie coś mu skapnie. A wiesz ile robót zostało wykonanych w czynie społecznym przez parafian? Sam osobiście też z łopatą ganiałem... To nie Świątynia Opatrzności Bożej, gdzie udało się "przemycić" trochę państwowej kasy, bo to wotum narodu.

huxley napisał/a:

A taca to także kościół, rozliczenia z tacy zasugerowano nieśmiało dopiero... w tym roku??

Ech, może o tym nie wiesz ale taca jest opodatkowana przez państwo. Otóż parafia płaci zryczałtowany podatek dochodowy uzależniony od wielkości parafii. Hojność wiernych nie ma wpływu na jego wymiar więc jak wierni nic na tacę nie rzucą, to podatek też trzeba będzie zapłacić...

huxley napisał/a:

Może orientujesz się w takim razie czy istnieje fundusz wypłacany za straty poniesione przez osoby świeckie? Proszę o informację jak znajdziesz chwilę czasu.

Nie straty kochany, nie straty, tylko grabież. Władze komunistyczne zabrały kościołowi większość majątku, a ponieważ widzisz, jest to instytucja potężna, to władze te dogadały się z nią co do zrekompensowania tej grabieży. Efekt skali po prostu. A co do osób świeckich, to owszem jest taki fundusz. Nazywa się Skarb Państwa. Zdziwiłbyś się jak wiele osób odzyskało majątki lub rekompensatę za odebrane w różny sposób mienie w czasach komunistycznych. Nawet znam kilka takich osób w swoim otoczeniu. Dało się? Dało. Oczywiście, że musieli się nad tym trochę napracować ale bez pracy nie ma kołaczy... A za to jak kościół katolicki odzyskiwał majątek w latach 90-tych, to podziękuj towarzyszom ostatnim sekretarzom padającego reżimu. Chcieli się podlizać na nowej drodze, to rzutem na taśmę ustanowili komisję majątkową z jej arcyciekawymi metodami pracy.

huxley napisał/a:

Rozszerzę to o opłacanie katechetów. Jeżeli jest inaczej to uprzejmie proszę o sprostowanie - katecheci są opłacani z pieniędzy publicznych? Czy przeniesienie lekcji religii do kościołów nie wiązałoby się z oszczędnością?

Pewnie są i to akurat uważam za olbrzymi błąd kościoła katolickiego, który będzie się mścił. Ja się zresztą z lekcji religii w szkole wypisałem chociaż żem katolik...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

47

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Snake, z tego co piszesz wynika, że gdyby ludzie tak chętnie pomagali sobie nawzajem w tym kraju, jak stawiają kościoły, to nie byłoby tematu tego posta smile Zażartuję odnośnie majątku kościelnego, gdzie się podziało "łatwiej przejść wielbłądowi przez ucho igielne..."?
Może masz jakieś oficjalne źródło wiadomości odnośnie podatku z tacy?

Snake napisał/a:

Zdziwiłbyś się jak wiele osób odzyskało majątki lub rekompensatę za odebrane w różny sposób mienie w czasach komunistycznych. Nawet znam kilka takich osób w swoim otoczeniu.

Niestety, to, że znasz kilka takich osób to nie jest wiarygodny argument. Przy okazji, notorycznie zmieniasz mi płeć smile

Snake napisał/a:

Ja się zresztą z lekcji religii w szkole wypisałem chociaż żem katolik...

Brzydko, panie katoliku smile Ale do rzeczy. Napisałeś wcześniej, coś do czego chciałabym nawiązać:

Snake napisał/a:

Oczywiście że jeżeli kilkaset tysięcy ludzi czegoś oczekuje, to NIE można zakładać że potrzeba jest poważna i poparta argumentami. Współczesne państwo to zbyt skomplikowany system, żeby ustawodawstwo powierzać konsumentom Harnasia i Tyskiego. Nawet ludzie którzy siedzą w tym od lat (posłowie i rząd) nie radzą sobie z tym bałaganem i jeszcze go powiększają).

Dlaczego nie można oczekiwać, że potrzeba jest poważna? Nie mówię, że należy bezmyślnie wprowadzać w życie każdą prośbę, ale dyskusja nad tematem, może referendum byłoby czasem na miejscu. Niby mamy demokrację a ostatnie referendum dotyczyło z tego co pamiętam wejścia do Unii i miało miejsce jakieś...10 lat temu? Rząd nie weryfikuje potrzeb, z tej samej przyczyny ministrowie wprowadzają niepotrzebne reformy obiecując referenda, do których nie dochodzi. Stwierdzam, że mamy oligarchię zamiast demokracji.
Jestem ciekawa opinii osób tu piszących o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, czy to nie byłaby pozytywna zmiana?

48

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Dlaczego? Załóżmy, że ktoś z Was produkuje np. pocztówki,jakieś zabawki, jakieś ciuszki itd.
Gdzie to ma sprzedać? Markety? Mają swoich dostawców, bardzo często z zagranicy. To tam wytwórcy mają pracę. Mniejsze sklepy nie wytrzymują dodatkowo obciążenia z powodu opłat za najem lokali i podatków. Nie korzystają z takich ulg , jakie mają te markety.
Sami pomagamy wykończyć mały handel omijając go.
Państwa zachodnie markety umieszczają na obrzeżach miast.
Tu i teraz już było, teraz jest i będzie zaś.
Był wzrost gospodarczy, malało bezrobocie, wstrzymano prywatyzację, przeganiano łapówkarzy...
Ale był kurdupel.
Tragedie narodów polegają na tym, że głupszych jest większość.

49

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Autorko, a o jaką dokładnie biedę Ci chodzi?

50

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
witam napisał/a:

Dlaczego? Załóżmy, że ktoś z Was produkuje np. pocztówki,jakieś zabawki, jakieś ciuszki itd.
Gdzie to ma sprzedać? Markety? Mają swoich dostawców, bardzo często z zagranicy. To tam wytwórcy mają pracę. Mniejsze sklepy nie wytrzymują dodatkowo obciążenia z powodu opłat za najem lokali i podatków. Nie korzystają z takich ulg , jakie mają te markety.
Sami pomagamy wykończyć mały handel omijając go.
Państwa zachodnie markety umieszczają na obrzeżach miast.
Tu i teraz już było, teraz jest i będzie zaś.
Był wzrost gospodarczy, malało bezrobocie, wstrzymano prywatyzację, przeganiano łapówkarzy...
Ale był kurdupel.
Tragedie narodów polegają na tym, że głupszych jest większość.

Na ogół ci co najwięcej krzyczą na markety, sami w nich robią zakupy... bo jest takiej. Kupujesz tam?

Nie umiem powiedzieć dlaczego tak jest, ale z moich obserwacji tak wynika - w dzisiejszych czasach nie zarabia się pieniędzy na produkcji, tylko na pośrednictwie, na usługach.

Twój przykład jest jakiś dziwny. Jak przyjrzysz się jak żyją ludzie na wsi, w małych miasteczkach, gdzie nie ma firm, w których można byłoby się zatrudnić, to okazuje się, że jakoś sobie radzą. Prawie w każdym domu jest jakiś sklepik, albo jakaś działalność + pole (i dopłaty z UE). "Wszyscy" klepią biedę wink, jadą ciągnikiem po papierosy do kiosku, albo samochodem po zasiłek dla bezrobotnych, a młodzi ludzie tuż po ślubie budują sobie dom. Myślisz, że ci ludzie wszystkie dochody legalnie zgłaszają i płacą podatki? Taka jest już mentalność Polaków, co nie jest zabronione, jest dozwolone.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

51

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Ale co oznacza, że w Polsce jest bieda?
Ludzie nie mają na chleb, czy na wakacje w tropikach?

52

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Wygląda na to że nikt z Was nie spotkał bezrobotnego... A widziałyście dzieci w po
PGR owskich wsiach? A ile znacie domów, gdzie nikt nie wyjechał "za chlebem"?.
W opowieściach rodziny to oni żyją w luksusach... ale gdyby tylko tutaj dostali jakąś pracę,
za którą udałoby się godnie przeżyć, wracaliby bardzo szybko.
A jeśli nie wrócą, bo nie stworzy się im możliwych warunków życia, to kto będzie pracował na emerytury dzisiejszym 40 latkom?

53

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Witam

I trafia człowieka że musi płacić Specjalistom aby dostać się szybciej
bo sytuacja tego wymaga,a nie żadne "widzimisię"
Ludzie płaćą od lat składki na Ubezpieczenie Społeczne...
Zabierają nam z najniższej chyba około 600 zł i na co to idzie?
A Lekarze sobie życzą za wizyty 150 zł ,lub Instytucja do której
Lekarz  musi dojechać. A z drugiej strony znowu,na miejscu
nie ma Specjalistów i trzeba dojechać do innego miasta.
Kto za tym stoi....


A o z kolei wiąże się z komunikacją ,której praktycznie  nie ma bo
została zlikwidowana,ale syndyk pozostawił jeszcze kilka Autobusów
i to ponoć najgorszych,które w dalsze trasy się nie nadają...

54

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?
huxley napisał/a:

Dlaczego nie można oczekiwać, że potrzeba jest poważna?

Ja o tym pisałem, a nie Snake, ale to nieistotny szczegół:

huxley napisał/a:

Nie mówię, że należy bezmyślnie wprowadzać w życie każdą prośbę, ale dyskusja nad tematem, może referendum byłoby czasem na miejscu

Wszystkie sprawy które angażują lud, są dyskutowane, ponieważ to jest bitwa o poparcie. Często ze szkodą, ponieważ np. wykorzystując nieznajomość prawa międzynarodowego u ludu, rozdmuchuje się sztucznie awanturę wokół zbrodni Katyńskiej, do której już ZSRR zdążył się sam przyznać....


huxley napisał/a:

Niby mamy demokrację a ostatnie referendum dotyczyło z tego co pamiętam wejścia do Unii i miało miejsce jakieś...10 lat temu?

W demokracji przedstawicielskiej takie zjawisko jak brak referendów, uważa się za stabilność systemu, wynik tego sprzed 10 lat wynikał z ogromnego nakładu środków promocyjnych.

huxley napisał/a:

Rząd nie weryfikuje potrzeb, z tej samej przyczyny ministrowie wprowadzają niepotrzebne reformy obiecując referenda, do których nie dochodzi. Stwierdzam, że mamy oligarchię zamiast demokracji.

Po pierwsze to nieprawda, bo politycy obsesyjnie boją się sondaży, po drugie zarzuciłaś właśnie rządowi notoryczne łamanie prawa, bo mają obowiązek prowadzenia konsultacji społecznych.

Po trzecie rząd ma masę narzędzi do badania potrzeb społecznych.

Po czwarte, rząd nie przeprowadza reform sam, ma całą masę dywersantów na sali sejmowej, w postaci opozycji.

Po piąte, błędne reformy nie wynikają ze złego rozeznania potrzeb, tylko z sabotażu opozycji, albo przyjęcia błędnych rozwiązań lub nawet błędnej doktryny.


huxley napisał/a:

Jestem ciekawa opinii osób tu piszących o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, czy to nie byłaby pozytywna zmiana?

Nie, ponieważ to zawsze doprowadza do braku dokładności w odwzorowaniu poglądów społeczeństwa, a w konsekwencji do systemu dwupartyjnego i skrajnego zabetonowania sceny politycznej z powodu nie przedostawania się do opinii publicznej czegokolwiek poza poglądami uczestników systemu bipolarnego. Zostałyby tylko PO i PiS, biorąc pod uwagę obecne polskie warunki, do dyletanctwa, doszedł by kompletny paraliż parlamentu.

Catwoman napisał/a:

Ale co oznacza, że w Polsce jest bieda?
Ludzie nie mają na chleb, czy na wakacje w tropikach?

Zarobki niższe niż w Europie zachodniej i spore bezrobocie. Biedą bym tego nie nazwał, ale ograniczony poziom rozwoju gospodarki, połączył się u nas z licznymi patologiami wynikającymi z redystrybucji dóbr.

Milionek napisał/a:

Kto za tym stoi....

Państwo opiekuńcze.

W kapitalizmie lekarz nie wyjeżdża za granicę, bo państwo za mało mu płaci. W kapitalizmie lekarz zarabia tyle ile powinien, bo ludzie płacą mu bezpośrednio ze swojej kieszeni i wybierają tego który jest dobry i tani. A jak ceny lekarzy idą za bardzo w górę to przyjeżdża tańsza konkurencja zza granicy i sytuacja wraca do normy.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

55

Odp: Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Jaka jest sytuacja - każdy widzi. Nie ma sensu po raz enty narzekać i rozkładać na czynniki pierwsze każdej instytucji, która działa nie tak jak trzeba - jest ich całe mnóstwo.

Myślę, że sprawę znacznie rozwiązałoby podniesienie minimalnej płacy - tak, by dorosły człowiek był w stanie sam się utrzymać, np. wynająć mieszkanie, opłacić rachunki, kupić pożywienie, wyjść do kina czy knajpki.

Posty [ 1 do 55 z 249 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego w Polsce jest taka bieda ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018