Problem z zaakceptowaniem przeszłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Dzień dobry,
Jestem w tym miejscu dlatego, że muszę wyrzucić z siebie wszystkie przemyślenia, które dręczą mnie od jakiegoś czasu i wracają jak bumerang. Wydaje mi się, że wiem co powinienem zrobić, jednak nie jest to tak proste jak mogłoby się wydawać.

Jestem 30 letnim mężczyzną, zamkniętym w sobie introwertykiem ze zbyt dużą wrażliwością, co byc może wynika z tego, że dorastałem jako grubasek z wielkim trądzikiem i zespołem tików nerwowych. Powyższe spowodowalo moje całkowite odizolowanie się od rówieśników, co za tym idzie zerowe relacje z kobietami.
W wieku 20 lat moje ciało przeżyło wielką przemianę, z brzydkiego kaczątka wyrosłe stałem się przystojnym, wysportowanym mężczyzna, który nie powinien mieć problemu z poznawaniem kobiet. Niestety pomimo zmian w wyglądzie głowa nadal pozostała pełna kompleksów i jedyne co mi zostało to marzenia o znalezieniu kobiety i wielkiej miłości. A marzenia te były olbrzymie. Pragnąłem poznać kobietę z którą będę mógł spędzić resztę życia, nie w głowie były mi przelotne romanse, imprezowe flirty. Chciałem znaleźć tę jedną jedyną z którą będę mógł budować przyszłość. Lata miały az w końcu, w wieku 24 lat dzięki internetowi poznałem kobietę z którą się związałem. Nasz związek przetrwał 3 lata, jednak nie mogę powiedzieć, że był to okres szczęśliwy. Zamiast miłości tkwiłem w nim głównie z przywiązania do uczucia stabilizacji. W pewnym momencie stwierdziłem, że czas iść w jedną ze stron i zamiast slubu zdecydowałem się na rozstsnie. Po kilku tygodniach, z bagażem doświadczeń i duzo większym poczuciem własnej wartosci zacząłem na nowo rozglądać się za nowa miłością, posiłkując się głównie tinderem.
Cieszyłem się dużym powodzeniem kobiet, które trafiały w mój gust, jednak do żadnej nie poczułem wystarczającej mięty. Aż w końcu trafiłem na tę, której tyle czasu szukałem. Jesteśmy ze sobą już od pół roku, mieszkamy razem, w najblizszym czasie planuje się oświadczyć.
Jest jednak jedna mysl, uczucie, które wraca do mnie jak bumerang, uczucie które sprseia, że patrzę na miłość swojego życia i zastanawiam sie czy mogę z nią być. Jest nim zazdrość o jej przeszłość a czesem nawet pewien niesmak, który powoduje że ciężko mi się do niej odezwać.
Jak już wspomniałem, moje życie pozbawione bylo licznych romansów i przygód z kobietami.
Jedyna z jaką byłem była dziewicą wobec czego nie miałem problemu z jej przeszłością.
Moja obecna kobieta natomiast była w dwóch dłuższych, i trzech krotszych relacjach z facetami, z czym sobie jako tako poradziłem. Niestety ostatnio dotarło do mnie, że podczas imprez potrafiła stracić głowę, całując i obciskujac się z nowo poznan facetem. Raz nawet zdarzyło jej się wyladowac po pijaku w łóżku z kimś kogo dopiero poznala. Sama do tego mi sie nie przyzna, ponadto gdy próbuję czasem rozmawiać na takie tematy mówiąc o moich znajomych którzy lubią takie przygody ona sama mowi, że to coś obleśnego, a ja przytakuje mając z tyłu głowy fakt, że robiła podobnie, po alkoholu.
Mam z tym wielki problem. Być może wynika to z faktu, że sam unikałem takich sytuacji, chociaż mógłbym zaliczyć podobne przugody. Straszne to uczucie, gdu patrzysz na miłość swojego życia i jednocześnie myslisz, że była dość rozwiązła. Boli mnie to, boli mnie to do tego stopnia, że oststnio ciężko mi nawet uprawiać z nią seks, odczuwam pewna blokadę w głowie i nie potrafię sobie z tym poradzić.
Z jednej strony jestem z kobietą moich marzen, osoba z którą nigdy sie nie nudze, mogę porozmawiać o wszystkim, widzę w jej oczach troskę i miłość a z drugiej strony czuję obrzydzenie do jej poprzedniego zycia.
Jak sobie z tym poradzić? Mam z nią na ten temat porozmawiac? Mam udać się do specjalisty, czy żyć i liczyc na to, że z czasem te myśli odejdą i już nie wrocą?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Nie ma czegoś takiego jak miłość życia, w odniesieniu do kobiety. Miłością swojego życia jesteś ty. smile Zatem spuść trochę z patosu. Nikt nie jest idealny. Jeśli kobieta ci się podoba, no to możesz z nią być. Jak będzie robiła podobne numery, no trzeba się z nią rozstać i tyle.

3

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Kurczę, no chyba nie możesz się łudzić, że ludzie to jakieś czyste karty. Ważne jak się zachowuje teraz.

4

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Pisałeś, że Twoja poprzednia dziewczyna była dziewicą, ale kiedy ją zostawiłeś  już nią nie była i nie ma czystej karty. Ma jakąś przeszłość dla kolejnego partnera, tak jak Twoja obecna ma przeszłość. Teraz pomyśl, że jej kolejny (byłej) też mógłby mieć do niej pretensje. Każdy ma jakąś przeszłość bujną lub mniej bujną i musimy się z tym liczyć, ze zawsze jest ten pierwszy, następny- jeśli nie wyjdzie i następny. Ale jest też ten jedyny, wyjątkowy i może ostatni dla niej czyli być może Ty. Powinieneś zaakceptować przeszłość partnerki i pozostawić ją w przeszłości - tam gdzie jej miejsce i nie zapomniec, że ta przeszłość ją ukształtowała , dzięki temu jest taka wyjątkowa.
Jeśli nie będziesz w stanie pogodzić się z przeszłością ukochanej, to ten związek nie ma szans i zadręczysz i siebie i ją.

5

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Z pewnej perspektywy potrafię to zrozumieć bo kilka lat wstecz mieliście zupełnie inne poglądy na miłość, związek i seks. Ty bardziej utożsamiałeś stosunek z głębszą relacją i tym, że powinna to być osoba o podobnym bagażu doświadczeń. Ciężko jest jednak znaleźć kogoś takiego kto byłby w stanie dopasować się idealnie do nas samych, a w każdym razie rzadko się to trafia. Gdybym sam miał myśleć w ten sposób to już musiałbym dawno odpuścić, bo w życiu jeszcze nie znalazłem miłości a jak już się trafi to pewnie nie będzie moim dokładnym odzwierciedleniem.
Ogólnie nie sądzę żeby było to warte niszczenia wszystkiego co między wami jest i tak patrząc na tą sytuacje zdroworozsądkowo to byłoby to krzywdzące w stosunku do twojej dziewczyny. Teraz niczym nie zawiniła a jak mówi o przeszłości to nie czuje się z tym dobrze. Na pewno chciałaby żebyście poznali się wcześniej ale życie to nie bajka i trafia się na różnych ludzi.

6

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Typowe 'pies na paździerzu nie śpi i drugiemu nie da'. Sam dorastałeś jako zakompleksiony facet, nie szło Ci z kobietami, ona miała powodzenie i masz do niej żal. Mówisz, że unikałeś takich przygód, ale to nie tak - Ty ich nie unikałeś tych sytuacji świadomie, np z powodów światopoglądowych. Ciebie zatrzymywały kompleksy. Jakbyś nie miał kompleksów, to też miałbyś za  sobą przygody. Ona nie miała takich problemów i teraz jest oskarżana o rozwiązłość.

Co do Twojego seksu z dziewicą - jeśli dla Ciebie kobieta traci na wartości wraz z utratą cnoty, to trzeba było tego seksu albo w ogóle z nią nie uprawiać albo się z nią ożenić po.

Jesteś zwykłym hipokrytą, a podobne wątki są regularnie na netkobietach.

7 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2020-05-07 23:32:43)

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Nie przeszkadzało Ci to na początku więc nie wiem dlaczego teraz masz z tym problem, mogłeś lepiej segregować kobiety i szukać swojego ideału. Chyba że zataiła to przed Tobą mimo że pytałeś ją o ten aspekt, wtedy bym raczej radził szybką ewakuację z takiego związku.

Jak Ci na niej zależy i chcesz z nią nadal być to musisz zaakceptować to wszystko, najlepiej jakbyś udał się do specjalisty z tym.

"Ile są warte słowa "Kocham Cię" gdy co chwilę zmieniały adresata"

8

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości
CatLady napisał/a:

Typowe 'pies na paździerzu nie śpi i drugiemu nie da'. Sam dorastałeś jako zakompleksiony facet, nie szło Ci z kobietami, ona miała powodzenie i masz do niej żal. Mówisz, że unikałeś takich przygód, ale to nie tak - Ty ich nie unikałeś tych sytuacji świadomie, np z powodów światopoglądowych. Ciebie zatrzymywały kompleksy. Jakbyś nie miał kompleksów, to też miałbyś za  sobą przygody. Ona nie miała takich problemów i teraz jest oskarżana o rozwiązłość.

Co do Twojego seksu z dziewicą - jeśli dla Ciebie kobieta traci na wartości wraz z utratą cnoty, to trzeba było tego seksu albo w ogóle z nią nie uprawiać albo się z nią ożenić po.

Jesteś zwykłym hipokrytą, a podobne wątki są regularnie na netkobietach.

On nawet nie widzi swojego zakłamania.

Już sam fakt, że obudził się tyle czasu po ślubie jest ważną informacją.

9

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Wydaje mi się że jesteś troche niesprawiedliwy.
Każdy z nas ma jakąś przeszłość. Akurat Twoja troche różni się od przeszłości Twojej partnerki ale co w tym złego. Ty unikałeś przelotnego seksu, Twoja partnerka nie. Ty robiłeś coś tam a ona co innego.
Wydaje mi się że powinieneś skupić sie na tym co jest teraz. Ufasz jej, kochacie się, masz w niej oparcie. Po co wyciągać jakieś brudy z przeszłości?
A może chodzi o zazdrość? Że ona przeżyła więcej niż Ty? Może tego jej zazdrościsz?
A może boisz się tego że ona porównuje Cię do innych partnerów?
Musisz sobie sam na to odpowiedzieć. Jedno jest pewne. To Ty masz problem i musisz nauczyć się z tym walczyć.
Każdy człowiek ma jakąś przeszłość, a Ty jeżeli naprawde kochasz swoją partnerke powinieneś ją zaakceptować taką jaką jest i z taką przeszłością jaką ma.
Przeszłości nie da się zmienić. Skup się na teraźniejszości. Na tym że masz obok fajną dziewczyne, która jest Ci wierna i kocha Cię TU I TERAZ.

Pozdrawiam Cię ciepło!

10 Ostatnio edytowany przez Kams (2020-06-05 01:04:35)

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Wiesz warto mieć taką zasadę w życiu żeby cenić ludzi za to jacy są teraz, A nie jacy byli w przeszłości. Ja nie oceniam ludzi w perspektywy tego co robili kiedyś. Poza tym nie zaglądam nikomu do łóżka, dorośli ludzie powinni robić co chcą jeśli nie krzywdza tym nikogo. Inni nie powinni tego oceniać.

Wspomniałeś, że nadal masz kompleksy. I to chyba dlatego masz problem z przeszłością swojej ukochanej. Może się boisz, że skoro miała już tylu to za jakiś czas odejdzie do innego?

Btw czy ja dobrze zrozumiałam, że jesteście razem 6 miesięcy i już ze sobą mieszkacie, A Ty chcesz się oświadczyć?
To chyba nie bardzo przeszkadza Ci jej przeszłość skoro tak jest...

Pierwsze 2 lata to czas zakochania. Nie zaręczaj się dopóki ten okres nie minie. Może minie wcześniej, może później.. Ale gdzie Ci się spieszy? Poczekaj i przekonaj się czy to aby na pewno ta jedyna. Nie oceniaj cudzych wartości, ale swoich strzeż.

11

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Jezeli tak ja widzisz to w takim razie to nie jest milosc Twojego zycia.
Moim zdaniem to caly ten zwiazek wraz z Twoimi problemami to poroniony pomysl. Twoj stan i juz wczesniejsze problemy tylko sie pogorsza bo masz dodatkowe jeszcze teraz dylematy na talerzu.
Gdybym tak myslala o partnerze to powiedzialabym mu o tym.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

12

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Daj sobie spokój z tą dziewczyną, zerwij i odbądź porządną terapię. Inaczej Twoje problemy z zazdrością o przeszłość i własne kompleksy będą się pogłębiały.
Ewentualnie poznaj dziewicę, ale musiałbyś już na wstępie dziewczyny o to pytać, by nie marnować ich i swojego czasu tongue smile
Serio, masz poważny problem. Nikt z Tobą na dłuższą metę nie wytrzyma.

13

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Nim komukolwiek się oświadczysz zrób porządek z głową.
Przeczytaj swojego posta jeszcze raz. Powoli. Ze zrozumieniem. Po czym zadaj sobie pytanie, czy osoba, która ma podpisać z kimś umowę wiążącą (w teorii) na całe życie powinna tak pisać.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-06-05 12:07:33)

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości
Screwball napisał/a:

(...) Jak sobie z tym poradzić? Mam z nią na ten temat porozmawiac? Mam udać się do specjalisty, czy żyć i liczyc na to, że z czasem te myśli odejdą i już nie wrocą?

Hipokryzja to Twoje drugie imię. To, że nie byleś prawiczkiem jest "w porządku", to, że ona nie była dziewicą jest naganne.
Chcesz z dziewczyną pogadać o czym? O tym, jakim faktycznie jesteś? Powiedz jej, jakim człowiekiem jesteś, jakie uczucia (oprócz tych "miłych") w Tobie wzbudza, Twe rozterki znikną w tempie światła, a ona będzie miała szansę spotkać człowieka o innych poglądach od Twoich.

Jeśli ktoś uważa swe myślenie za głupie, to z niego rezygnuje. Inaczej to kolejna ściema.


***
Albo nuda.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

15 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2020-06-07 00:16:11)

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Nie śpiesz sie z oświadczynami. Ogarnij się najpierw. Musisz zrozumieć co stoi za tymi uczuciami, jakie obawy. Zrobić coś z tym. Poczuć sam, czy te obawy są zasadne czy nie. Wyjaśnić sobie co jest dla Ciebie ważne. Psycholog to może być dobry pomysł. Mając sprzeczne uczucia kochając i za razem mając w sobie jakieś nie do końca wyjaśnione obawy/lęki nie jest dobrze podejmować wiążące decyzje.

Różne ludzie mają doświadczenia, popełniają też błędy, próbują. Mnie też zdarzyło się wylądować z kimś po pijaku, a nie uważam się za jakąś rozwiązłą osobę. Nie jest to dla mnie normą i nie wspominam akurat tych sytuacji dobrze, ale też nie robię sobie z tego powodu wyrzutów sumienia. Nikomu nie stała się krzywda, nie byłam też wtedy w zbyt dobrej kondycji emocjonalnej.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

16

Odp: Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Musisz zaakceptować to, że nie wszyscy ludzie żyją jak ty albo poszukać innej kobiety...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Problem z zaakceptowaniem przeszłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021