Witajcie kobietki
Proszę o poradę
Jestem w związku przez dwa lata
Pierwszy rok był super później zaczęły się problemy
Mój chłopak mówi mi ciągle że jestem gruba wyzywa mnie że jestem wulgaryzm, wulgaryzm od najgorszych .. lecz gdy się denerwuje mówi "kitku przecież ja żartuje "
Lecz gdy jest zły potrafi powiedzieć zamknij wulgaryzm nie rydz.. i za to nie przeprosi
Ja czasem odpowiem mu na jego wyzwiska
L
gdy się spotykamy ciągle mnie wyzywa niby na żarty
Nie mówi mi nic miłego, przestał kupywac kwiaty, nie mówi że mnie kocha, ciągle robi na złość i jest msciwy
Owszem jest mi wierny ...są takie dni gdzie jest super ale gdy mu cis nie spodoba się potrafi mnie wyzwac, nie umie rozmawiać że mną, nie bierze pod uwagę swojego zdania zawsze ma być po jego myśli bo jak nie to później się odegra
Bardzo lubię się z nim wyglupiac...
Powiem tak on tevo nie widzi ze mnie bola jego slowa nawet jesli sa w zartach
Po za tym czuje się odrzucona
Zawsze na pierwszym miejscu stawia rodzinę.. gdy siedzi u mnie i zadzwoni ktos id niego z byle czym zostawia mnie i leci , gdy z nim nie pojadę jest kłótnia .
Kocham go bardzo mocno nie wyobrażam sobie życia bez niego ale z nim też sobie nie wyobrażam .. Nie wiem co robić
Potrzebuje ciepłą kogoś kto będzie robił wszytsko żebym była szczęśliwa A nie smutna ...
1 2020-04-15 22:32:02 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-04-16 00:00:43)
Słusznie mówisz - życia z nim sobie nie wyobrażasz.
Bo życia nie będziesz miała, tylko koszmar.
Zabieraj manatki.
Cham, chcesz tak spędzić całe życie?
No właśnie.
4 2020-04-15 23:20:54 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-04-17 02:32:40)
Ile wy macie lat? On nie potrafi oderwać sie od swojej rodziny a ty nie potrafisz oderwać sie od niego. Przez wzgląd na te krótkie dobre chwile chcesz ciągle z nim być. Dzień za dniem dusisz w sobie i tłumisz ten żal i smutek bo potraktował cię tak a nie inaczej, bo coś powiedział co zabolało. Ile tak wytrzymasz nim pękniesz całkowicie? Miesiąc? Rok, dwa lata? Więcej? Pękniesz, nie wytrzymasz i to jest pewne. Pytanie tylko jak długo i co się do tego czasu wydarzy? Może ślub? Może kredyt 30 lat na wspólne lokum? Może dziecko? Im dłużej będziesz przegryzać tylko wargę i dusić wszystko w sobie tym będzie trudniej.... aż w końcu powiesz sobie "Jestem z nim bo po prostu muszę, nie mam innego wyjścia, innej możliwości" i wtedy pękniesz.
Ratuj się póki możesz. Decyzja o tym nigdy nie jest łatwa bo trzymasz się go mocno. Kosztem własnej godności, kosztem wiary w siebie i poczucia własnej wartości. Gdy uświadomisz sobie że on to nie cały świat to będzie początek odbudowania siebie i kierunek ratunku.
Kocham go bardzo mocno nie wyobrażam sobie życia bez niego ale z nim też sobie nie wyobrażam .. Nie wiem co robić
Przede wszystkim musisz zdać sobie sprawę, że to NIE jest miłość, ale emocjonalne uzależnienie.
Moje pytanie brzmi: jaki jest powód, że tkwisz w związku, który Cię rani zamiast uszczęśliwiać, czego się boisz? Potrafisz na nie odpowiedzieć?
Dziękuję wam kobietki za słowa wsparcia A nie zhejtowanie mnie..
Macie rację
Mam tylko pytanie czy porozmawiać z nim ten ostatni raz powiedzieć co mnie boli czy to poprawi czy poprpstu go zostawić?
Rozmawiałaś z nim już przecież wielokrotnie.
Po pierwsze, robił z Ciebie niemądrą, bo za każdym razem mówił, że to przecież żarty, chociaż takie wulgarne chamstwo nie stało nawet koło żartów.
A po drugie - czy te rozmowy cokolwiek zmieniły w jego zachowaniu?
Moim zdaniem kolejne rozmowy, to tylko przeciąganie Twojego dyskomfortu i cierpienia. Bo wiadomo, że on zaraz Cię zapewni, że już nigdy więcej nie potraktuje Cię źle, a Ty będziesz w to wierzyć ... aż do następnego razu, który przyjdzie szybciej niż się spodziewasz.
8 2020-04-16 11:21:59 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-04-16 11:23:39)
Ja po kolejnej jego akcji z "komplementami" rzucił bym tekst: "wal się impotencie z małym ptaszkiem i takie gatki zostaw dla swojej ukochanej reni grabowskiej" i dałbym sobie spokój z nim. Dobrze pisze @IsaBella77, robi z Ciebie upośledzoną, nie kumatą dziewczynę. Chyba nie wyobrażasz sobie związku z " tym czymś" ?
Powiem tak on tevo nie widzi ze mnie bola jego slowa nawet jesli sa w zartach
Oczywiście, że widzi i wie, przecież właśnie zachowuje się tak, żeby Cię zranić i poniżyć.
Facet ma Cię gdzieś i przy każdej nadarzającej się okazji udowadnia Ci to swoim zachowaniem. Nie oszukuj się i nie usprawiedliwiaj go, że niby taki nieświadomy. Chyba tylko ktoś upośledzony umysłowo mógłby nie zdawać sobie sprawy z tego, co mówi.
Kocham go bardzo mocno nie wyobrażam sobie życia bez niego ale z nim też sobie nie wyobrażam .. Nie wiem co robić
Zerwij z nim. Szybko zobaczysz zalety bycia bez tego człowieka u boku.
Witajcie kobietki
Proszę o poradę
Jestem w związku przez dwa lata
Pierwszy rok był super później zaczęły się problemy
Mój chłopak mówi mi ciągle że jestem gruba wyzywa mnie że jestem wulgaryzm, wulgaryzm od najgorszych .. lecz gdy się denerwuje mówi "kitku przecież ja żartuje "
Lecz gdy jest zły potrafi powiedzieć zamknij wulgaryzm nie rydz.. i za to nie przeprosi
Ja czasem odpowiem mu na jego wyzwiska
L
gdy się spotykamy ciągle mnie wyzywa niby na żarty
Nie mówi mi nic miłego, przestał kupywac kwiaty, nie mówi że mnie kocha, ciągle robi na złość i jest msciwy
Owszem jest mi wierny ...są takie dni gdzie jest super ale gdy mu cis nie spodoba się potrafi mnie wyzwac, nie umie rozmawiać że mną, nie bierze pod uwagę swojego zdania zawsze ma być po jego myśli bo jak nie to później się odegra
Bardzo lubię się z nim wyglupiac...
Powiem tak on tevo nie widzi ze mnie bola jego slowa nawet jesli sa w zartach
Po za tym czuje się odrzucona
Zawsze na pierwszym miejscu stawia rodzinę.. gdy siedzi u mnie i zadzwoni ktos id niego z byle czym zostawia mnie i leci , gdy z nim nie pojadę jest kłótnia .
Kocham go bardzo mocno nie wyobrażam sobie życia bez niego ale z nim też sobie nie wyobrażam .. Nie wiem co robić![]()
Potrzebuje ciepłą kogoś kto będzie robił wszytsko żebym była szczęśliwa A nie smutna ...
Chmurko przkro mi, że chłopak Cię tak krzywdzi. Moim zdaniem on ma problem sam ze sobą i nie szanuje ludzi. Może nie tylko do Ciebie taki jest.
Niestety tacy ludzie są toksyczni, poza tym nie można żyć pod dyktandem innych ludzi, partnerów. Jak ma humor to jest ok, a jak nie ma to sobie ulży wyzywając Cię?
Z pewnością stać Cię na kogoś bardziej wartościowego.
Jak Cię nazywa grubą i wie, że tym Cię rani to daj sobie z nim spokój.
Wiem, że to trudne. Zacznij może od ograniczenia kontaktu i nie bądź dla niego zawsze dostępna.
12 2020-04-16 21:26:50 Ostatnio edytowany przez Meliska21 (2020-04-16 21:27:27)
Ratuj się póki możesz. Decyzja o tym nigdy nie jest łatwa bo trzymasz się go mocno. Kosztem własnej godności, kosztem wiary w siebie i poczucia własnej wartości. Gdy uświadomisz sobie że on to nie cały świat to będzie początek odbudowania siebie i kierunek ratunku.
Tutaj kolega podsumował wszystko rewelacyjnie i powinnaś to sobie wziąć do serca.
To dupek, który próbuje podbudować swoje ego poniżając Ciebie. Skoro nie wyobrażasz sobie życia z nim to znaczy ,że jestes mądrą kobietą i powinnaś słuchać swojej intuicji. To nie jest materiał na partnera. Pamiętaj, że masz tylko jedno życie i szkoda marnować czas na takie indywiduum.