Agresja u matki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Agresja u matki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-03-27 18:58:40)

Temat: Agresja u matki

Jak mam poradzić sobie z matką, która okazuje agresję i usiłuje mi ją przypisać? Matka nie znosi sprzeciwu, nie da się z nią normalnie rozmawiać. Musi być tak, jak ona chce. Już kilka lat temu zachowywała się w podobny sposób (a właściwie jeszcze gorzej). Jestem miła- wkurza ją to. Usiłuję jej przemówić do rozsądku, wytłumaczyć irracjonalność zachowania- wkurza się. Ma być, jak ona chce, natychmiast. Jeśli robię, co chce, również nie jest zadowolona, a wręcz mam wrażenie, że jest niezadowolona tym bardziej. Potrafi na przykład udawać, że mnie nie słyszy (na 90% jest to udawanie). Mówię głośniej i wyraźniej- również udaje, że mnie nie słyszy. Mówię jeszcze wyraźniej- wtedy zwraca mi uwagę, że na nią krzyczę. Wychodzi na to, że po prostu nie da się z nią dojść do porozumienia, bo cokolwiek zrobię, lub powiem, jest źle. Kiedyś (może z miesiąc temu) nawet zagroziła, że mi przyleje pasem (serio). Nie wiem, co to ma znaczyć i staram się jej unikać, bo zachowuje się jak osoba niezrównoważona. Jak mam z nią postępować? Czy ona ma alzheimera (czytałam trochę o tej chorobie jakiś czas temu). Najgosza jest agresja występująca wtedy, kiedy staram się być dla niej szczególnie miła i wyrozumiała; zrozumieć ją i okazać życzliwość. Nie działa. Wszystko źle, musi być dominacja za każdą cenę ze strony matki. Jak sobie z tym poradzić? Ludzie raczej nie zmieniają się z upływem czasu. Ojciec jest pod pantoflem i wszelkie próby rozmowy z nim spełzają na niczym- udaje, że nie widzi zachowań matki, chyba dlatego, że jest mu tak wygodnie. Co robić? Na razie muszę z nimi mieszkać (sytuacja życiowa + pandemia).

Nie mam ochoty "iść wojenną ścieżką" z matką i staram się jej unikać, jak już napisałam, ale po prostu nie wiem, jak mam się do niej odnosić wobec jej zachowania. Oczywiście nie zawsze jest agresywna i nie zawsze zachowuje się w opisany sposób, ale po prostu nigdy nie wiem, jak się zachowa, bo jest to zupełnie niezwiązane z tym, co robię i jak się do niej odnoszę. Przeważnie ustępuję i staram się po prostu schodzić jej z oczu, bo nie da się normalnie rozmawiać etc., tak jak już wcześniej napisałam. Ciężko się ustosunkować do takiej irracjonalnej tyranii. Jak sobie z nią poradzić?

Może tak jest w większości rodzin? Nie jest to jakieś mega- super- hardkorowe, bo może się tak wydawać z opisu, ale jest męczące.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Agresja u matki

Po pierwsze, ile masz lat?

Jeśli jesteś dorosła, to na razie ogranicz rozmowy do koniecznego minimum, a potem się wyprowadź.

3

Odp: Agresja u matki

Połączyłam wszystkie Twoje posty w jeden, ale proszę, byś na przyszłość nie publikowała postu pod postem.

4

Odp: Agresja u matki

Hej, moja mama zachowuje się podobnie, potrafi być bardzo miła jak wszyscy się z nią zzgadzają ale jak już ktoś śmie mieć odmienne zdanie to robi awantury z fajerwerkami, do swojego partnera nawet rzuca się do bicia, zachowuje się jak nienormalna, niestety. Rozumiem Cię i współczuję kwarantanny w jednym domu z taką matką. Nie ma chyba innej rady w tym wypadku jak tylko odciąć się od takiej matki, odwiedzać raz na ruski rok, od święta i zachować minimalny kontakt typu sms czy wszystko w porządku. Nie zmienisz matki, choćbyś wyszła z siebie i stanęła na rzęsach, nie zmienisz jej. Ona taka jest, ma swoje, sobie tylko znane powody dla których tak się zachowuje, poprzez agresje reguluje swoje emocje, tak ma. Nie każdy ma szczęście mieć za mamę mądrą, dobrą mamę, Twoja taka nie jest na pewno skoro już od kilku lat, jak mówisz tak się zachowuje i nie widzi w sobie problemu. Co innego, gdyby miałą problem z agresją i chciałą to mienić, pracowałą nad sobą, wtedy można wkłądać wysiłki żeby takiej osobie pomóc. Ale jak ktoś nie widzi w sobie problemy, to co poradzisz? Odejdź od niej, zostaw ją i układaj sobie w otoczeniu osób, które są Ci przyjazne. A do mamy dzwoń raz na rok z życzeniami i pomagaj na odległość, gdyby zaszła taka potrzeba.

5 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2020-04-06 17:23:04)

Odp: Agresja u matki

Ile lat ma Twoja mama?  Czy jej zachowanie się zmienia? To wygląda na rozwijającą się chorobę Alzheimera.

6

Odp: Agresja u matki

W zależności od wieku, to może być też kwestia menopauzy. Pytanie, czy tak było zawsze?

7 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-04-10 19:25:34)

Odp: Agresja u matki
CatLady napisał/a:

Po pierwsze, ile masz lat?

Jeśli jesteś dorosła, to na razie ogranicz rozmowy do koniecznego minimum, a potem się wyprowadź.

Może mnie chcieć wykurzyć z domu swoim zachowaniem i sobie mieszkać sama w przyszłości smile Wcale by mnie to nie zdziwiło, jeśli jej zachowanie nie jest powodowane chorobą.

MAM ZABIERAĆ SWÓJ KUBEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

I się drze o kubek bardzo agresywnie.

Wcześniej spokojnie, żartobliwie rozmawia przez telefon i zajmuje się swoim hobby. Już to obserwuję od jakiegoś czasu, dlatego mam takie podejrzenia. Dr Jeckyl i Mister Hyde, w zależności od... właśnie czego? Niestety, podchodzę do niej z dużym dystansem teraz przez to, jak się zachowuje.

Hatipi napisał/a:

W zależności od wieku, to może być też kwestia menopauzy. Pytanie, czy tak było zawsze?

Nie, zachowywała się inaczej. Tak jest od około 3 lat.

zwyczajny gość napisał/a:

Ile lat ma Twoja mama?  Czy jej zachowanie się zmienia? To wygląda na rozwijającą się chorobę Alzheimera.

Jeśli tak, to co można zrobić?

Miałeś/łaś jakieś podobne doświadczenia?

ludzia napisał/a:

Hej, moja mama zachowuje się podobnie, potrafi być bardzo miła jak wszyscy się z nią zzgadzają ale jak już ktoś śmie mieć odmienne zdanie to robi awantury z fajerwerkami, do swojego partnera nawet rzuca się do bicia, zachowuje się jak nienormalna, niestety. Rozumiem Cię i współczuję kwarantanny w jednym domu z taką matką. Nie ma chyba innej rady w tym wypadku jak tylko odciąć się od takiej matki, odwiedzać raz na ruski rok, od święta i zachować minimalny kontakt typu sms czy wszystko w porządku. Nie zmienisz matki, choćbyś wyszła z siebie i stanęła na rzęsach, nie zmienisz jej. Ona taka jest, ma swoje, sobie tylko znane powody dla których tak się zachowuje, poprzez agresje reguluje swoje emocje, tak ma. Nie każdy ma szczęście mieć za mamę mądrą, dobrą mamę, Twoja taka nie jest na pewno skoro już od kilku lat, jak mówisz tak się zachowuje i nie widzi w sobie problemu. Co innego, gdyby miałą problem z agresją i chciałą to mienić, pracowałą nad sobą, wtedy można wkłądać wysiłki żeby takiej osobie pomóc. Ale jak ktoś nie widzi w sobie problemy, to co poradzisz? Odejdź od niej, zostaw ją i układaj sobie w otoczeniu osób, które są Ci przyjazne. A do mamy dzwoń raz na rok z życzeniami i pomagaj na odległość, gdyby zaszła taka potrzeba.

A jak było z Twoją? Stała się taka czy było tak zawsze?

8

Odp: Agresja u matki

Daugh, nie pisz, proszę, postu pod postem. Jest to niezgodne z regulaminem naszego forum.
Jeśli chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, używaj opcji „edytuj”.

9

Odp: Agresja u matki

Mam podobną sytuację, z tym że moja mama zachowuje się tak ponieważ ma nerwicę i chorobę hashimoto. Nie wiadomo czy twoja mama zachowuje się w taki sposób bez konkretnego powodu czy spowodowane jest to jakąś chorobą. Choćbyś nauczyła się klaskać uszami to jej zachowania nie zmienisz, będzie tylko gorzej. Jak widzę że moja mama ma zły dzień, dla wybadania sytuacji pytam ją o coś, np gdzie jest jakaś przyprawa i po tym w jaki sposób odpowiada wiem że dzisiaj lepiej z nią nie rozmawiać. Radzę ci schodzić jej z drogi (ale bez przesady) a na jej zachowania nie reagować. Jak zacznie na ciebie krzyczeć bo np postawiłaś kubek nie tam gdzie trzeba, nic nie mów, przestaw go w inne miejsce i rób swoje. Możesz jeszcze wziąć ją na szczerą rozmowę, ale z doświadczenia wiem że nie zawsze to działa.

10 Ostatnio edytowany przez daugh (2020-04-16 17:58:01)

Odp: Agresja u matki

Każdy pretekst jest dobry, by się przyczepić.  Standardowe zachowanie to wchodzenie do kuchni, kiedy gotuję i pełne agresji narzekanie na syf. Zachowuje się wtedy, jak gdyby była wojskowym (takim na służbie, który pokrzykuje na swoich podwładnych zgodnie z pełnioną rolą). Uważa, że ma prawo się tak zachowywać i szuka pretekstu. Mówi, jak jej zwrócę uwagę, że nie będzie ze mną dyskutować. Kiedy chcę wprowadzić jakieś zmiany w domu czy obejściu, wszczyna awanturę. Nieważne, że chodzi o korzystne zmiany: nie chce i nie będzie się normalnie, spokojnie zachowywać. Chyba chce mnie za wszelką cenę ustawić i podkreślić, że "królowa jest tylko jedna" (cytat jak najbardziej na miejscu). Temu wszystkiemu przygląda się bierny ojciec, który albo ją poprze albo udaje, że nic nie widzi i nie słyszy. Dziwna sytuacja. mam wrażenie, że traktuje mnie jak rywalkę, a ojciec czuje się dzięki temu dowartościowany (może tak być). Oczywiście tak być nie powinno. Nie chcę mieć nic wspólnego z takimi chorymi zachowaniami, ale musimy razem mieszkać.

Matka nie jest osobą, z którą można konstruktywnie rozmawiać. Przynajmniej nie w domu, albo ja nie mam takiego prawa czy też zaszczytu wink Chce mnie zdominować. Uważam, że to bez sensu i nie mam zamiaru dać się jej poniżać, ale walczyć z nią też jest poniżej mojej godności. Mam "udowadniać", że lepiej od niej gotuję na przykład- przecież to głupie, a ona i tak wszystko obróci na swoją korzyść i spróbuje mi "udowodnić", że coś źle robię. Kiedyś gotowałam wykwintne potrawy- nie smakowały jej, wszytko było źle. Cokolwiek bym zrobiła czy też nie zrobiła, jest nie takie, jak być powinno. Trzeba by wychować sobie matkę, ale ja jako córka nie mam takiej możliwości. Właściwie to czuję się, jak gdyby to ona była moją córką, która robi mi numery. Takie to wszystko porąbane.

11

Odp: Agresja u matki
nightmoth napisał/a:

Mam podobną sytuację, z tym że moja mama zachowuje się tak ponieważ ma nerwicę i chorobę hashimoto. Nie wiadomo czy twoja mama zachowuje się w taki sposób bez konkretnego powodu czy spowodowane jest to jakąś chorobą. Choćbyś nauczyła się klaskać uszami to jej zachowania nie zmienisz, będzie tylko gorzej. Jak widzę że moja mama ma zły dzień, dla wybadania sytuacji pytam ją o coś, np gdzie jest jakaś przyprawa i po tym w jaki sposób odpowiada wiem że dzisiaj lepiej z nią nie rozmawiać. Radzę ci schodzić jej z drogi (ale bez przesady) a na jej zachowania nie reagować. Jak zacznie na ciebie krzyczeć bo np postawiłaś kubek nie tam gdzie trzeba, nic nie mów, przestaw go w inne miejsce i rób swoje. Możesz jeszcze wziąć ją na szczerą rozmowę, ale z doświadczenia wiem że nie zawsze to działa.


To może rzeczywiście być coś w tym stylu choć po części.... Matka ma na przykład w zwyczaju przychodzenie do mnie, mówienie mi czegoś czy pytanie się o coś- odpowiadam, po czym ona stoi w drzwiach, milczy i bez słowa wpatruje się we mnie. Bardzo dziwne zachowanie- potrafi tak stać np. 30 sekund czy minutę bez słowa i mierzy mnie wzrokiem. Kiedy pytam, o co jej chodzi, dorzuca jakieś dodatkowe narzekania nieprzyjemnym zazwyczaj głosem albo "stara się" ze mną pokłócić (uwagi zaczepne, przekręcanie moich słów). Co ja mam myśleć o tak dziwacznym zachowaniu? Zwłaszcza że potrafi być zupełnie normalna. Dziś narzekała na syf w kuchni (ma dyżur w tym tygodniu, więc to nie może być moja wina...) Po prostu bezsensowne zachowania i czepliwość (jeśli ma jakieś uwagi, można przecież normalnie rozmawiać)- dlaczego mam być kimś, na kim matka wyładowuje swoje frustracje? Bo jak to inaczej tłumaczyć? Jeśli to nerwica lub Alzeihmer, powinna coś z tym zrobić dla własnego dobra. Ale ona się do niczego nie przyznaje, jest w swoim mniemaniu bez zarzutu.

12

Odp: Agresja u matki

Daugh, za ignorowanie upomnień moderacji i uporczywe publikowanie postu pod postem, otrzymujesz oficjalne ostrzeżenie. Zapoznaj się z Regulaminem Forum!

Odp: Agresja u matki
daugh napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Ile lat ma Twoja mama?  Czy jej zachowanie się zmienia? To wygląda na rozwijającą się chorobę Alzheimera.

Jeśli tak, to co można zrobić?

Miałeś/łaś jakieś podobne doświadczenia?

Miałem w rodzinie takie przypadki. Ale nie jestem specjalistą, nie będę się wymądrzać zwłaszcza, że ta choroba u każdego wygląda nieco inaczej.
W sumie najgorsze jest to, że nie da się nic zrobić i z czasem objawy będą się nasilać. Pozostaje tolerancja, wyrozumiałość i opieka.

14

Odp: Agresja u matki

Daugh, jak na razie opisujesz po kolei wszystkie przypadki agresywnych zachowań matki, ale nie odpowiedziałaś na żadne z pytań: ani ile Ty masz lat, ile mama ma lat... Napisz coś o Waszej ogólnej sytuacji: czy mieszkacie w domu, mieszkaniu, jakie masz perspektywy na wyprowadzkę, czy ktokolwiek probował rozmawiać z mamą? Skoro zachowuje się tak od 3 lat, to pomyśl, czy 3 lata temu coś się stało, czy ta zmiana była nagła, czy stopniowo się pogarszało?

15

Odp: Agresja u matki
CatLady napisał/a:

Daugh, jak na razie opisujesz po kolei wszystkie przypadki agresywnych zachowań matki, ale nie odpowiedziałaś na żadne z pytań: ani ile Ty masz lat, ile mama ma lat... Napisz coś o Waszej ogólnej sytuacji: czy mieszkacie w domu, mieszkaniu, jakie masz perspektywy na wyprowadzkę, czy ktokolwiek probował rozmawiać z mamą? Skoro zachowuje się tak od 3 lat, to pomyśl, czy 3 lata temu coś się stało, czy ta zmiana była nagła, czy stopniowo się pogarszało?


Witaj, mam nadzieję, że tym razem napiszę, jak trzeba, bo rzeczywiście ostatnio napisałam post pod własnym postem. Mama jest przed 70. W sumie teraz myślę, że po prostu ma taki charakter TERAZ. Jest wyjątkowo arogancka i uważa, że ma prawo taka być, ona jest "naj" a ja jestem winna wszystkiemu i koniec dyskusji. Ojciec przytakuje jej ostatnio już we wszystkim. Czy ktoś z nią próbował rozmawiać? Raczej nie- tych znajomych, których ma, raczej przekona do swojej wersji, bo "Mr Hyde" pojawia się w domu wink Kiedy zwracam jej uwagę na cokolwiek, idzie w zaparte albo się oburza, mówiąc, że p. ona trzyma czystość zawsze i w ogóle- podczas gdy jest zupełnie inaczej. Jej wolno wszystko i zasady jej nie obowiązują. I wkurza się albo bez przyczyny, albo o głupstwa, a jeśli ma jakieś uwagi, wygłasza je agresywnym, apodyktycznym tonem lub wręcz wrzeszczy. Praktycznie na co dzień nie rozmawiamy (bardzo mało), bo ich unikam z powodu humorów i zachowań, jakie przejawiają. Dlatego właśnie piszę na forum, bo zastanawiam się, jak mam postępować. Ojciec jest pod pantoflem. Kiedyś był inny. W sumie zadziwiające, zamienili się miejscami... Ojciec był nerwowy i niesprawiedliwy, teraz jest łagodny i niesprawiedliwy, od czasu do czasu (bardzo rzadko) przejawiając "starą", wybuchową naturę (dłuższy czas nie mieszkałam z nimi, nie miałam więc okazji obserwować przemiany). Uważają chyba, że jako rodzice mają rację zawsze i mogą postępować, jak chcą. Wygodne, nie powiem i zwalnia z wszelkiej odpowiedzialności. Nie trzeba się kontrolować.

Dystansuję się od tego, ale może mi ktoś podpowie, jak postępować- ktoś, kto miał podobne doświadczenia. Nie wiem, jak będzie z wyprowadzką: może za jakiś czas, w zależności od tego, co będzie się działo na świecie (widzimy, jak jest). Może tego typu zachowania sa normalne wśród osób w starszym wieku? W końcu najczęściej nie wiemy, jacy są naprawdę

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Agresja u matki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024