Czy mogę być większym idiotą?! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mogę być większym idiotą?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Czy mogę być większym idiotą?!

Witam,
Ja 34lata ona 29, w związku byliśmy 2.5 roku
Powód rozstania drobne sprzeczki które przez ostatnie pół roku związku bardzo się nasiliły.
Oboje próbowaliśmy o tym rozmawiać naprawiać ale chyba z mojej strony było to słabsze, dwa silne charaktery i mało ustępstw.
Rozstanie w bardzo pokojowej atmosferze..
Nie wiem czy ona się z kimś spotyka raczej nie.
W tym czasie byłem na kilku randkach ale mam jakąś wewnętrzna blokadę nawet gdy osoba wydaje się fajna zaraz ucinam kontakt
Staram się nie myśleć o ex robię swoje mam swoje zajęcia jednak często myśli same przychodzą a analiza związku z czasem jest taka iż uświadamiam sobie ze w pewnych sytuacjach mogłem i moglismy się zachowywać inaczej, lepiej..czasu nie cofniemy.
Pomiędzy rozstaniem a dniem dzisiejszym po drodze były święta, moje urodziny de facto okazja do odezwania się jednak z jej strony cisza i tak od pół roku. Ja chciałem wysłać życzenia ale stwierdziłem że tylko się wygłupie lub dostanę tak suchą odpowiedź że wyjdzie to dla mojej psychiki jeszcze gorzej.
Piszę ponieważ Ona za kilka dni ma urodziny chciałem wysłać jej życzenia i zaprosić na niezobowiązującą kawe tak po prostu porozmawiać..
Zastanawiam się czy jest sens to robić skoro po drodze było tyle okazji żeby się ze mną skontaktowała jednak nie zrobiła tego czy mimo to macie tak kobiety że nawet miałybyście ochotę się odezwać spotkać z tą drugą osobą jednak pierwsze nie wykonacie ruchu?
Jej milczenie chyba ewidentnie świadczy że jestem dziś jej totalnie obojętny nie wiem co myśleć.
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez enlikkufri (2020-01-29 18:39:45)

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Moim zdaniem nie warto, kobietom się patrzy nie na słowa ale na czyny. Jej czynem jest brak kontaktu. Jeśli jesteś w stanie znieść jej odmowę albo olanie życzeń, możesz próbować i ryzykować ewentualne wznowienie kontaktu. Tylko, czy półroczna rysa i najgorsze myśli siedzące w głowie nie będa przeszkadzać nawet po pogodzeniu się?

PS: czemu idiotą? Kobiety celowo przy zrywaniu zrzucają winę na faceta aby on miał to poczucie odpowiedzialności i żałował. Są w tym mistrzyniami. Nie bez powodu się tak wtedy zachowywałeś, miałeś ku temu powody i ona też święta nie była.
Poza tym - jeśli z jej ust padły słowa o pożegnaniu się to pamiętaj, że wszystkie za i przeciw zostały duużo wczesniej dokładnie przeanalizowane w jej głowie, a jej deklaracja jest tylko ostatnim etapem decyzji, którą w swojej głowie podjęła już wcześniej.

U kobiet słowo "kocham" oznacza zapewniasz mi najwięcej korzyści, jeszcze mi się nie znudziłeś i nie mam do kogo odejść kto zapewnia tych korzyści więcej.

gg 25414758

3

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Życzenia możesz złożyć ale na kawę lepiej nie zapraszać bo wyjdzie na to że życzenia to tylko pretekst - stracą swoją wartość.

4

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Na prowokacyjne pytanie będące tematem wątku nie odpowiem.


Pytajnik123 napisał/a:

(...) czy mimo to macie tak kobiety że nawet miałybyście ochotę się odezwać spotkać z tą drugą osobą jednak pierwsze nie wykonacie ruchu? (...)

Kobiety? Myślisz, że kobiety to taki twór, który identycznie zachowuje się w podobnych sytuacjach? Że kobiety nie różnią się od siebie, także w myśleniu o relacjach damsko-męskich? Że wszystkie stworzone są "na jedno kopyto"? Współczuję.

Chcesz się spotkać ze swą byłą. Po co? Aaaaaa! Napisałeś, że masz ochotę wypić kawę i porozmawiać. O czym? W jakim celu?


Zamiast rozmyślać o tym, czy zaprosić ją, czy nie, katować się tym, że mógłbyś zachować się w wielu sytuacjach inaczej (gdybyś mógł, to byś się inaczej zachował), wyciągnij wnioski z zakończonego związku. Także, a może przede wszystkim, na swój temat.






enlikkufri napisał/a:

Moim zdaniem nie warto, kobietom się patrzy nie na słowa ale na czyny. (...)

Fakt. To zachowanie, nie słowa, świadczą o podjętej decyzji. Nieprawdą jest, że dotyczy to kobiet, a mężczyźni są z tego wyłączeni.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

A ja powiem tak: kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
Masz ochotę ją zaprosić, to zaproś. Co masz do stracenia? Najwyżej odmówi.

6

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Kolego jest tak. Jesteś w czepku urodzony i masz masę szczęścia. Upiekło Ci się jak ślepej kurze ziarnko. Jeszcze przed zaciągnięciem wspólnym zobowiązań typu kredyt na 20 lat, czy dzieci - wyszło, że kompletnie do siebie nie pasujecie. Rozstaliście się i powinniście oboje być zadowoleni, że było was na to stać.
Ale w Tobie odezwał się pies ogrodnika i postanowiłeś sprawdzić, czy przypadkiem ona jest szczęśliwa. Oczywiście wciskając nam kity o życzeniach i kawce.
Żeby nie było, że tylko krytykuję. Zamiast snuć sentymentalne marzenia o byłym związku, zmierz się z prawdą. Co powodowało, że kłótnie między wami doprowadziły do decyzji o rozstaniu. I przede wszystkim jaka tu była twoja realna wina. A potem zamknąć wreszcie ten rozdział i żyć dalej.

7

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Piszesz, że były święta a ona się nie odezwała... Sorry, ale ty też się nie odezwałeś.
Twoje urodziny... Skoro Ty nie odezwałeś się w święta, a ona czekają na Twoje ruch, to może tak jak ty nie chciała się wygłupić? A może jest z kobiet, która nie wykona pierwszego kroku?
Masz dwa wyjścia
1. Zaryzykować i się odezwać, bo ci zależy
2. Nie odzywac się, udawać że masz ją gdzieś i gdybać.
Którą opcję wybierzesz?

8

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Odezwij się, a co masz do stracenia? Najwyzej nie odpisze. Ja jestem taka osoba, która się nie odezwie. Też związek 2.5 roku, zaraz minie 3 miesiace od rozstania A ciągle mam nadzieję na ten kontakt.

9

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Za bardzo skupiasz się na niej. Uzależniasz sens kontaktu od tego co ona myśli/robi/czuje. Musisz sam się określić na czym ci tak naprawdę zależy.

Jeśli na uleczeniu się po zakończonym związku - wszelkie kontakty są raczej niewskazane bo oznaczają rozdrapywanie ran.

Jeśli jednak chcesz reanimować wasz związek - jak się nie skontaktujesz to się nie dowiesz czy jest jakaś szansa. Kobiety są różne, ktoś tu z resztą już to pisał. Może być tak, że nie kontaktuje się bo sobie myśli "jak mu zależy to sam zadzwoni". A może nie chce do tego wracać i uznała, że brak kontaktu spowoduje, że rozstanie będzie bolało krócej. Będziesz w stanie to wyczuć tylko jak się z nią skontaktujesz.

Jeśli zaś chcesz teraz się z nią zaprzyjaźnić bez odnawiania relacji - moim zdaniem jest na to za wcześnie...

10

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Minęło pół roku od waszego rozstania. Ty przez ten czas próbowałeś z kimś innym, ale nic z tego nie wychodziło, bo zrozumiałeś, że rozstając się z tamtą dziewczyną jednak poniosłeś stratę i że myliłeś się uważając, że u sąsiada trawa jest bardziej zielona. Masz też jakieś refleksje na swój temat i dlatego coraz bardziej kusi cię, żeby odezwać się do niej.

Nic nie wiesz, jak jej się układa, jednak ona nie odzywa się do ciebie, toteż nie masz pewności czy jej przypadkiem już nie przeszło.

Moim zdaniem powinieneś spróbować, bo korona z głowy ci nie spadnie ani nie dostaniesz zawału, jeśli ona da ci do zrozumienia, że nie jest zainteresowana. Najwyżej przez kilka dni będziesz chodził lekko podkurzony.
Złóż jej życzenia. Przecież nie rozstaliście się z powodu np zdrady którejś ze stron albo z jakiegoś innego bardzo poważnego powodu. Jaki więc problem, żeby złożyć jej życzenia czy nawet zaprosić na kawę?

Najwyżej ci odmówi i co z tego?

Następnym razem będziesz trochę mądrzejszy, zanim skończysz coś dobrze rokującego. Wy dopiero się docieraliście  i być może pospieszyliście się trochę z tym zrywaniem.

11

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Przecież Ty chcesz ją tylko zaprosić na urodzinową kawę, a nie romantyczną randkę zakończoną w sypialni.
Wiele razy umawiałam się na niezobowiązujące spotkania z ex. Tylko jeden zaczął po czasie odmawiać, bo mu narzeczona założyła krótką smycz. I nic się nikomu nie stało. Za to z innym na takich spotkaniach kłóciłam się więcej niż przez wszystkie lata związku i ulżyło mi, że nie jesteśmy razem.
Metoda "utnij znajomość" nie jest uniwersalna, bo też może generować "co by było gdyby jednak..." tak samo jak zwykłe spotkanie przy kawie.
Chcesz się spotkać? Zaproś ją. Odmówi? Nie masz na to wpływu i nie ma co się zadręczać, bo choć to może boleć, ale nie zmusisz jej siłą.

12

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!
Pytajnik123 napisał/a:

Witam,
Ja 34lata ona 29, w związku byliśmy 2.5 roku
Powód rozstania drobne sprzeczki które przez ostatnie pół roku związku bardzo się nasiliły.
Oboje próbowaliśmy o tym rozmawiać naprawiać ale chyba z mojej strony było to słabsze, dwa silne charaktery i mało ustępstw.
Rozstanie w bardzo pokojowej atmosferze..
Nie wiem czy ona się z kimś spotyka raczej nie.
W tym czasie byłem na kilku randkach ale mam jakąś wewnętrzna blokadę nawet gdy osoba wydaje się fajna zaraz ucinam kontakt
Staram się nie myśleć o ex robię swoje mam swoje zajęcia jednak często myśli same przychodzą a analiza związku z czasem jest taka iż uświadamiam sobie ze w pewnych sytuacjach mogłem i moglismy się zachowywać inaczej, lepiej..czasu nie cofniemy.
Pomiędzy rozstaniem a dniem dzisiejszym po drodze były święta, moje urodziny de facto okazja do odezwania się jednak z jej strony cisza i tak od pół roku. Ja chciałem wysłać życzenia ale stwierdziłem że tylko się wygłupie lub dostanę tak suchą odpowiedź że wyjdzie to dla mojej psychiki jeszcze gorzej.
Piszę ponieważ Ona za kilka dni ma urodziny chciałem wysłać jej życzenia i zaprosić na niezobowiązującą kawe tak po prostu porozmawiać..
Zastanawiam się czy jest sens to robić skoro po drodze było tyle okazji żeby się ze mną skontaktowała jednak nie zrobiła tego czy mimo to macie tak kobiety że nawet miałybyście ochotę się odezwać spotkać z tą drugą osobą jednak pierwsze nie wykonacie ruchu?
Jej milczenie chyba ewidentnie świadczy że jestem dziś jej totalnie obojętny nie wiem co myśleć.

Nie wiesz co myśleć biedaku... Wykreśl w ostatnim zdaniu "chyba" oraz "nie wiem co myśleć" i przeczytaj je na głos.
No i jak teraz? Już wiesz co myśleć?

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

13

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

A pytanie: kto z Was zerwał? nie pisz że razem i wspólna decyzja, bo ktoś z Was musiał to zrobić.

Ogólnie jednak uważam, żebyś się odezwał skoro tęsknisz. Jeśli odpisze sucho, to przynajmniej będziesz wiedział że naprawdę z jej strony nic nie ma, a tak to wciąż marzysz i rozważasz co by było gdyby.

14 Ostatnio edytowany przez bullet (2020-01-30 09:26:06)

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

żadnej kawy, żadnego zapraszania ! Zwariowałeś ?
Zwykły pojedynczy sms z życzeniami, będzie znaczyć, że pamiętasz.
Na kilka kolejnych miesięcy zapomnij i spróbuj w okolicach wakacji. Jeśli nie ma nikogo ... to okres sprzyjający ....
Jeśli kogoś ma to ani teraz ani za ten czas nic nie zrobisz ale jest szansa, że wtedy już go nie będzie

15

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

Odpowiadając na pytanie: pewnie, że możesz, kto Ci broni? smile Idiotom podobno żyje się lżej wink

Pytajnik123 sam się zadręczasz tymi smsami. Ciągle nie możesz wyrzucić z głowy byłej stąd Twoje rozterki.
Tymi smsami sobie tego nie ułatwiasz. Dlaczego tak do niej tęsknisz? Czego brakowało tym dziewczynom, co miała twoja ex?

Twoja była zamknęła ten etap, spróbuj nie myśleć o niej, nie oglądaj zdjęć, nie wspominaj, zajmij się czymś co lubisz. Jak Cię najda myśli o niej, wyjdź, poczytaj książkę, pobiegaj, pograj na konsoli. Cokolwiek. Żeby nie wpadać w dół wspomnień.

"Nie psuj tego, co obecne, pragnąc tego, czego nie ma, lecz uświadom sobie, że o to, co masz teraz, kiedyś mogłeś się tylko modlić." Epikur z Samos

16

Odp: Czy mogę być większym idiotą?!

[post przeniesiony]

Pytajnik123 napisał/a:

Czesc
M. 34lata
Bylem w związku 3 lata. Powód rozstania częste sprzeczki o pierdoly. Rozstaliśmy się w zgodzie, ja nie chciałem tego rozstania.
Mija 9 miesięcy od tamtego dnia. Na początku było bardzo ciężko zmuszalem się do wszystkiego najprostrsze rzeczy jak wstawanie jedzenie sprzątanie były dla mnie wyzwaniem, schudlem prawie 8kg. Pracuje, żyje dalej mam swoje zajęcia które kocham gram rekreacyj ie w piłkę, często jeżdżę w góry, czytam książki raczej nie zamykam się ludzi.. Gdy łapie mnie dół staram się coś robić wychodzę z domu zmieniam myśli.. Jednak pomimo tego wszystkiego ciągle dopada mnie myślenie o niej tęsknię za nią cholernie mocno nie mogę już nic zrobić by ją odzyskać zresztą ona już nas nie chce..nie mam z nią kontaktu staram się żyć dalej mam lepsze dni ale zaraz po nich dopada mnie straszny dół. Nie mam problemu z poznaniem nowej kobiety nie mnie oceniać ale raczej jestem atrakcyjny tzn nigdy nie miałem problemu z tym żeby kogoś poznać jakkolwiek to brzmi. Nie chcę poznawać nowej osoby tylko po to chodźby na początku żeby przestawić swoje myśli na kogoś innego nawet jeśli z czasem miałoby mnie połączyć z tą osobą coś głębszego.. Chciałbym sobie poradzić z tym sam wewnętrznie mentalnie i psychicznie ale pomimo upływu czasu zamiast być lepiej czuję że jest ze mną coraz gorzej..w końcu 9 miesięcy to już dużo czasu ona pewnie zapomniała o moim istnieniu a ja czuję się jakby wszystko wydarzyło się wczoraj.. Czy ktoś boryka się tu z podobnym problemem jakieś rady?

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mogę być większym idiotą?!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018