Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez filezila (2020-01-19 16:04:56)

Temat: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Cześć smile
Przejdę od razu do rzeczy wink

Od ponad dwóch miesięcy jestem na stażu w dość dużej firmie w dziele księgowości. Wszystko było w porządku dopóki byłam traktowana jak stażystka tzn. ktoś po mnie weryfikował moje zadania, nie wymagano ode mnie samodzielności. Po dwóch miesiącach stażu okazało się, że pracownica tego działu jest w ciąży i odeszła na zwolnienie. No i wyszło tak, że ja wzięłam jej obowiązki, które miałam przekazane dość szybko. I tu się pojawia problem...

Stresuję się niemiłosiernie do tego stopnia, że nie mogę spać, nie mam apetytu, boli mnie brzuch, mam napady migreny i takie ogólne spięcie. Nie radzę sobie z tym. Niby jestem na stażu a zostaję po godzinach, robię przelewy bankowe i do tego muszę się orientować w księgowaniu, podatku vat i dochodowym. Aha i jeszcze jedno zadanie to pilnowanie floty samochodów. Jest to dla mnie za dużo. Nie ogarniam tego. Boję się tej odpowiedzialności, że czegoś nie zrobię albo zrobię źle, że czegoś nie dopilnuję. To są czasami duże pieniądze, którymi się obraca. Czuję też dużą presję, którą ogólnie narzuca szefowa ( w sumie nie tylko mi ale wszystkim) i ogólnie atmosfera jest tam dość napięta. Niby są koło mnie dwie dziewczyny, których mogę pytać ale one też mają urwanie d.py i widzę, że nie mają czasu. Myślę, że sobie nie poradzę. Nigdy nie pracowałam na samodzielnym do końca stanowisku i teraz bardzo się stresuję i myślę, żeby zmienić tą pracę na asystentkę księgowej czy pomoc, gdzie będę wdrażana stopniowo (ja najlepiej uczę się i przyswajam wiedzę stopniowo, jest to dla mnie najbardziej komfortowe). Nie lubię rzucania na głęboką wodę.

Myślicie, że przesadzam? Czy może ze mną jest coś nie tak (biorę to pod uwagę, bo byłam już na pierwszej wizycie u psychoterapeuty)? Jestem tak mało odporna na stres, że aż mam do siebie żal, że taka jestem.

Proszę o Wasze szczere opinie smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Czy masz do wszystkiego procedury? Czy wiesz, gdzie możesz je znaleźć i że możesz wg nich wszystko robić?
Nie musisz robić nadgodzin. To jest kwestia pracodawcy, żeby znaleźć zastępstwo dla babki, która zaszła w ciążę. Idź do szefowej i jej powiedz, że to dla Ciebie za dużo i że nie chcesz mieć tyle na głowie. Jak jest normalna, nie powinna robić problemów.

3

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...
Lady Loka napisał/a:

Czy masz do wszystkiego procedury? Czy wiesz, gdzie możesz je znaleźć i że możesz wg nich wszystko robić?
Nie musisz robić nadgodzin. To jest kwestia pracodawcy, żeby znaleźć zastępstwo dla babki, która zaszła w ciążę. Idź do szefowej i jej powiedz, że to dla Ciebie za dużo i że nie chcesz mieć tyle na głowie. Jak jest normalna, nie powinna robić problemów.

No jakichś procedur nie dostałam, nawet nie mam sporządzonej instrukcji stanowiskowej, więc cały czas myślę czy wszystko zrobiłam.
Co do nadgodzin to niby wiem, że nie muszę ich robić ale w tej firmie po prostu musisz wykonać swoje zadania, ot tyle.
Jeśli chodzi o zastępstwo dla ciężarnej pracownicy to szefowa chyba chce mnie po stażu zostawić i dlatego miałam przejąć jej obowiązki.
Tak jak napisałam wcześniej, szefowa narzuca tempo i presję. Nie wygląda też na osobę, która zmienia zdanie na prośbę pracowników, ona raczej nie lubi sprzeciwu, i podważania jej autorytetu. Ostatnio mi powiedziała tak (a chodziło o "pierdołę"): "jeśli tak powiedziałam, to dokładnie tak ma być zrobione". Myślę, że i tak delikatnie mnie potraktowała, chyba ze względu na ten staż.
Przeszło mi przez myśl, żeby iść do szefowej i z nią porozmawiać ale stwierdziłam, że to chyba nic nie da.
Generalnie, tak wewnętrznie wiem, że nie czuję się na siłach podjąć tych obowiązków. Nigdy nie pracowałam na takim typowo samodzielnym stanowisku. Zawsze ktoś mnie nadzorował, co pozwalało mi się stopniowo wdrożyć. Jestem chyba zbyt mało pewna siebie, żeby wziąć na siebie taką odpowiedzialność.

Zastanawia mnie też czy takie podejście jest normalne, że osobę bez doświadczenia w danej dziedzinie robi się samodzielnym pracownikiem? Obracać pieniędzmi, przygotowywać rzeczy do urzędów itp?

4

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...
filezila napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Czy masz do wszystkiego procedury? Czy wiesz, gdzie możesz je znaleźć i że możesz wg nich wszystko robić?
Nie musisz robić nadgodzin. To jest kwestia pracodawcy, żeby znaleźć zastępstwo dla babki, która zaszła w ciążę. Idź do szefowej i jej powiedz, że to dla Ciebie za dużo i że nie chcesz mieć tyle na głowie. Jak jest normalna, nie powinna robić problemów.

No jakichś procedur nie dostałam, nawet nie mam sporządzonej instrukcji stanowiskowej, więc cały czas myślę czy wszystko zrobiłam.
Co do nadgodzin to niby wiem, że nie muszę ich robić ale w tej firmie po prostu musisz wykonać swoje zadania, ot tyle.
Jeśli chodzi o zastępstwo dla ciężarnej pracownicy to szefowa chyba chce mnie po stażu zostawić i dlatego miałam przejąć jej obowiązki.
Tak jak napisałam wcześniej, szefowa narzuca tempo i presję. Nie wygląda też na osobę, która zmienia zdanie na prośbę pracowników, ona raczej nie lubi sprzeciwu, i podważania jej autorytetu. Ostatnio mi powiedziała tak (a chodziło o "pierdołę"): "jeśli tak powiedziałam, to dokładnie tak ma być zrobione". Myślę, że i tak delikatnie mnie potraktowała, chyba ze względu na ten staż.
Przeszło mi przez myśl, żeby iść do szefowej i z nią porozmawiać ale stwierdziłam, że to chyba nic nie da.
Generalnie, tak wewnętrznie wiem, że nie czuję się na siłach podjąć tych obowiązków. Nigdy nie pracowałam na takim typowo samodzielnym stanowisku. Zawsze ktoś mnie nadzorował, co pozwalało mi się stopniowo wdrożyć. Jestem chyba zbyt mało pewna siebie, żeby wziąć na siebie taką odpowiedzialność.

Zastanawia mnie też czy takie podejście jest normalne, że osobę bez doświadczenia w danej dziedzinie robi się samodzielnym pracownikiem? Obracać pieniędzmi, przygotowywać rzeczy do urzędów itp?

Nie możesz poprosić szefowej o kogoś do pomocy, jakiegoś asystenta? Miałabyś mniej roboty i więcej czasu na sprawdzanie, czy wszystko robisz dobrze. Poza tym, gdyby szefostwo w ciebie nie wierzyło, to by chyba nie powierzali ci tych obowiązkow? Może poproś o skierowanie na odpowiednie szkolenie albo kurs, który ci pomoże w radzeniu sobie. Jeśli nie masz odpowiednich kwalifikacji, to może być ci naprawdę cięzko, ale nie wiem, czy wtedy odpowiadasz finansowo za swoje decyzje.

Jesli naprawdę uważasz, że sobie nie poradzisz, to chyba lepiej zrezygnować z tej funkcji. Przecież nie możesz przypłacić zdrowiem nowego stanowiska w pracy.

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Nie rozumiem,  po co się spinasz, przecież jesteś na stażu,  nie jesteś pracownikiem i osobiście nie odpowiadasz za żaden popełniony błąd.
Czasami dobrze jest być rzuconym na głęboką wodę i spróbować samemu sobie poradzić. Nie musisz zostać w tej pracy, ale to czego się nauczysz,  zostanie na przyszłość, bo przecież uczysz się nowych rzeczy...

6 Ostatnio edytowany przez filezila (2020-01-19 18:55:30)

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...
Salomonka napisał/a:

Nie możesz poprosić szefowej o kogoś do pomocy, jakiegoś asystenta? Miałabyś mniej roboty i więcej czasu na sprawdzanie, czy wszystko robisz dobrze. Poza tym, gdyby szefostwo w ciebie nie wierzyło, to by chyba nie powierzali ci tych obowiązkow? Może poproś o skierowanie na odpowiednie szkolenie albo kurs, który ci pomoże w radzeniu sobie. Jeśli nie masz odpowiednich kwalifikacji, to może być ci naprawdę cięzko, ale nie wiem, czy wtedy odpowiadasz finansowo za swoje decyzje.

Jesli naprawdę uważasz, że sobie nie poradzisz, to chyba lepiej zrezygnować z tej funkcji. Przecież nie możesz przypłacić zdrowiem nowego stanowiska w pracy.

MrówkaBigbitówka napisał/a:

nie rozumiem,  po co się spinasz, przecież jesteś na stażu,  nie jesteś pracownikiem i osobiście nie odpowiadasz za żaden popełniony błąd.
Czasami dobrze jest być rzuconym na głęboką wodę i spróbować samemu sobie poradzić. Nie musisz zostać w tej pracy, ale to czego się nauczysz,  zostanie na przyszłość, bo przecież uczysz się nowych rzeczy...

O przyjęciu kogoś jeszcze do pracy nie mowy, tego już się dowiedziałam.
Też nie wiem po co się spinam, taki charakter. Może zbyt ambitny i uwierzcie, że wolałabym mieć charakter, który mało czym się przejmuje. Wiem, że jestem na stażu i sobie to powtarzam ale po prostu chcę żeby wszystko było zrobione i żeby nikt się nie przypierdzielał (chyba tego też się boję).
Pisałam wcześniej, że ja nie lubię być rzucana na głęboką wodę, nie radzę sobie wtedy ze stresem i presją. Wtedy robię najwięcej błędów.

Wiadomo, że czego się nauczę to moje. Muszę poczekać do końca stażu i zobaczę co dalej. Jeśli nie będę sobie radzić to chyba będzie najlepszym rozwiązaniem szukanie pracy w między czasie...

Dzisiaj już jestem zestresowana, bo wiem że jutro idę do pracy. I tak jest cały tydzień.

7

Odp: Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Jak się sprawą rozwinęła, Autorko? Jesteś tu jeszcze?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Brak odporności na presję w pracy i stres przed odpowiedzialnością...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024