Mój związek a ślub - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój związek a ślub

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Mój związek a ślub

Witajcie, chciałam was prosić o radę. Z góry przepraszam za składnię, zawsze miałam z nią problemy smile.

Trochę o kondycji mojego związku: ogólnie to się nie kłócimy, ja go nie kontroluję (nie sprawdzam mu telefonu, rozmów), daję mu luz, z którego nie korzysta (ja jestem typem domownika, potrzebuję restartu psychicznego odpoczywając w domu, bez towarzystwa), często mu sugeruję że jak ma ochotę, żeby wyszedł sobie na ryby z kolegami ale wtedy mi odpowiada, że wolałby ze mną lub co ja w tym czasie będę robiła. Jesteśmy ze sobą 2,5 roku, z czego mieszkamy ze sobą 1,5. Pieniądze mamy wspólne, zarabiamy podobnie, ważne decyzje również podejmujemy wspólnie, szanujemy się wzajemnie. Dziecka nie mamy, nie planujemy póki co mieć. Seks jest bardzo udany.

No i tutaj zaczynają się schody, bo ja już oczekuję od związku czegoś więcej. Mamy po 25 lat i nie chodzi mi o to, że jestem zdesperowana tylko czuję, że ten związek powinien zostać przeniesiony już na wyższy level, bo skoro jesteśmy prawie jak małżeństwo, to czemu nie? Nie potrzebuję kościelnego ślubu z Bóg wie jaką ilością gości, wystarczy cywilny z rodzicami i świadkami. Partner o tym wie. Chciałabym już być traktowana na poważnie. Rozmawiałam z nim o tym na spokojnie, powiedziałam czego oczekuję i wtedy przyszły do mnie wyrzuty sumienia, czy nie za szybko to wszystko się rozwinie.

Jakie wy macie doświadczenia? Uważacie, że powinnam jeszcze poczekać? Że 25 lat przy prawie 3 letnim związku to trochę mało? Mi się jakoś wydaje, że jak teraz nie byłby mnie pewny to chyba nigdy nie będzie? Chciałabym do tego jakoś racjonalnie podejść dlatego proszę o rady smile.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój związek a ślub

Wzielam slub majac 24 lata i to po duuuuzo krotszym okresie zwiazku.
A co on na to?

3

Odp: Mój związek a ślub

Powiedział mi, że go to stresuje bo o ile wie, jak się oświadczyć to nie wie, co później.. Więc mu powiedziałam, że wtedy razem zaplanujemy żeby nam razem to wszystko odpowiadało. Wtedy mi powiedział, że oświadczy się w tym roku (czyli 2020), ale ja nie mam zamiaru czekać z tym ślubem kolejne 2 lata. Po prostu zaczynam się czuć, jakby mnie w konia robił chociaż wiem, że on taki nie jest. Raczej bardzo nieśmiały i niepewny siebie.

Przez to mam ochotę się już nie angażować w ten związek sad. Moje koleżanki z pracy (jedna po 50, druga po 30) też wzięły ślub w Twoim wieku i są ze swoimi mężami do dziś. Oświadczyli się im już po roku czasu.

4

Odp: Mój związek a ślub

Bo tak mu jest wygodnie. Mieszkacie razem, jesteś mu oddana - po co mu ślub, dodatkowe koszta, imprezy.

5

Odp: Mój związek a ślub
LubięOwoce napisał/a:

Powiedział mi, że go to stresuje bo o ile wie, jak się oświadczyć to nie wie, co później.. Więc mu powiedziałam, że wtedy razem zaplanujemy żeby nam razem to wszystko odpowiadało. Wtedy mi powiedział, że oświadczy się w tym roku (czyli 2020), ale ja nie mam zamiaru czekać z tym ślubem kolejne 2 lata. Po prostu zaczynam się czuć, jakby mnie w konia robił chociaż wiem, że on taki nie jest. Raczej bardzo nieśmiały i niepewny siebie.

Przez to mam ochotę się już nie angażować w ten związek sad. Moje koleżanki z pracy (jedna po 50, druga po 30) też wzięły ślub w Twoim wieku i są ze swoimi mężami do dziś. Oświadczyli się im już po roku czasu.

Moj chcial juz po kilku dniach  z kolei big_smile
Swoja droga to dopiero poczatek stycznia, a on  powiedzial, ze sie oswiadczy. Nie wierzysz mu?
Czemu Ty sie nie oswiadczysz?

6

Odp: Mój związek a ślub

Perydot - od pewnego czasu właśnie się tak widzę, przez to czuję się trochę wykorzystywana.

Winter - ja mu wierzę, oświadczyć chce się w tym roku, może być to nawet w grudniu, czyli za rok a ja nie chcę tyle czekać bo mam wrażenie, że wcześniej go z torbami puszczę bo chcę, żeby mnie w końcu na poważnie zaczął traktować sad. Myślałam żeby mu się oświadczyć albo chociaż zaproponować ten ślub, już mu nawet sugerowałam.. Stoimy w martwym punkcie. Mamy wspólny samochód, który chcemy wymienić na dużo, dużo droższy, moglibyśmy wziąć kredyt na dom i przestać w końcu na wynajętym mieszkać ALE ja nie chce się angażować aż tak bez ślubu. On o tym wie a ja chcę w końcu coś zacząć robić. Mogłabym na siebie ten samochód wziąć, ale to oznaczałoby by, że zaczynam go izolować. Do tej pory wszystkie pieniądze są wspólne, ehh.

7 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-01-12 10:38:54)

Odp: Mój związek a ślub
LubięOwoce napisał/a:

Perydot - od pewnego czasu właśnie się tak widzę, przez to czuję się trochę wykorzystywana.

Winter - ja mu wierzę, oświadczyć chce się w tym roku, może być to nawet w grudniu, czyli za rok a ja nie chcę tyle czekać bo mam wrażenie, że wcześniej go z torbami puszczę bo chcę, żeby mnie w końcu na poważnie zaczął traktować sad. Myślałam żeby mu się oświadczyć albo chociaż zaproponować ten ślub, już mu nawet sugerowałam.. Stoimy w martwym punkcie. Mamy wspólny samochód, który chcemy wymienić na dużo, dużo droższy, moglibyśmy wziąć kredyt na dom i przestać w końcu na wynajętym mieszkać ALE ja nie chce się angażować aż tak bez ślubu. On o tym wie a ja chcę w końcu coś zacząć robić. Mogłabym na siebie ten samochód wziąć, ale to oznaczałoby by, że zaczynam go izolować. Do tej pory wszystkie pieniądze są wspólne, ehh.

Pytam o to bo ja, mimo, ze rozmowa o slubie bylam to sie oswiadczylam tak juz zeby bylo big_smile
W waszym wypadku jest tak naprawde bardzo latwo wziac slub (jezeli on jest z Polski lub unii) bo wystarczy byscie poszli do urzedu i zaplacili.
Mozesz mu to zaproponowac, wiec bedzie wiadomo na czym stoicie.

Wydaje mi sie, ze za bardzo jestes zdesperowana i rozwalisz zwiazek.

8 Ostatnio edytowany przez LubięOwoce (2020-01-12 10:51:51)

Odp: Mój związek a ślub

To nie desperacja, desperacja by była gdybym chciała wziąć ślub dla samego ślubu nieważne z kim. Ja jestem w stanie się z nim rozstać jak nie zrobi poważnego kroku ponieważ ja nie chce żyć wiecznie w takiej sytuacji żeby sobie żyć. Po prostu moje uczucia zaczynają być mieszane, bo czuję się wykorzystywana.


Chciałam jeszcze dodać, że partner od początku wiedział że kiedyś będę chciała sformalizować związek. Od początku związku mieliśmy o tym tylko dwie rozmowy, te ostatnie co ja zaczęłam, czyli z miesiąc temu. Nie naciskam na niego, nie kłóciliśmy się o to, po prostu wymieniliśmy się poglądami.

9 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2020-01-12 11:31:44)

Odp: Mój związek a ślub

LubięOwoce zakomunikowałaś partnerowi swoje oczekiwania, wie jakie masz marzenia i wizję przyszłości i w sumie macie te same plany - on przecież nie powiedział, że nie chce ślubu, tylko że go to wszystko onieśmiela. Złożył obietnicę - teraz Ty daj mu szansę się z niej wywiązać. Zaufaj mu. Rozumiem, że chciałabyś już teraz, ale jesteście we dwójkę musicie to wypośrodkować, facet musi się na to przygotować i dlatego musisz cierpliwie czekać. To może być za 8 miesięcy a może i za miesiąc - daj mu się poczuć mężczyzną i zrobić to tak jak on zaplanuje. Nie psuj sobie fajnego związku, facet Cię kocha, puścisz go z torbami, bo nie chce Ci się czekać? chcesz go postawić pod ścianą szantażem? nie myślisz racjonalnie, zepsujesz wszystko. CIERPLIWOŚCI. Niech trochę magii i zaskoczenia w tym będzie.

10

Odp: Mój związek a ślub

Dokładnie, jak radzi Chomik.
Zamknęlabym ten temat do końca roku.
Korzystała z przyjemności związku, nie wchodząc z wielkie zobowiązania
Chcesz samochód i stać Cię, to go sobie kup. Dlaczego to miałaby być izolacja?
Nie jesteś żoną.
Na koniec roku zrobisz podsumowanie swoich celów i jeśli Wam się rozmijają, podejmiesz decyzję. Sprawy postawione jasno. I nie zachodz teraz w ciążę..

11

Odp: Mój związek a ślub
LubięOwoce napisał/a:

Po prostu moje uczucia zaczynają być mieszane, bo czuję się wykorzystywana.

W jaki sposób on Cie wykorzystuje ? Jak podpisze cyrograf znaczy się papiery w urzędzie to nagle zmieni się sytuacja i już nie będziesz się czuła wykorzystywana  ?  Są jakieś levele w związku do odhaczenia jeszcze ?
Mam wrażenie że se życie zaplanowałaś a wybranek się nie spieszy aby je realizować dokładnie tak jak masz w grafiku i o to się denerwujesz. Dobrze rozumiem że jego zyskiem z tych oświadczyn będzie wspólny kredyt na samochód ?
Dla mnie to wygląda jakby coś w waszym związku jednak nie grało i chcesz to naprawić ślubem. Potem jak do niego dojdzie i minie euforia po nim te zgrzyty wrócą i znów będziesz się czuła wykorzystywana. Nie bardzo rozumiem to twoje parcie na ten ślub bo skoro jest dobrze to po co właściwie te zmiany ? I z takiego powodu że on jednak by nie chciał się żenić byś się rozstała ? Czy Ty mu w ogóle ufasz ? Bo to chyba po to jest Ci potrzebna ta cała impreza abyś się poczuła bezpieczniej ?

12 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2020-01-12 13:10:52)

Odp: Mój związek a ślub

Puścisz go z torbami, bo nie oświadczy się w czasie, w którym Ty tego oczekujesz? Zrobilabys mu tym przysługę, ja nie chciałabym być z kimś takim, dla kogo papierek jest najważniejszy i nie liczy się kompletnie z druga strona.

13

Odp: Mój związek a ślub

Z calej instytucji malzenstwa po prostu wychodzi tutaj jakas karykatura. Nie wiem po co Ci taki slub.

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-01-12 14:18:14)

Odp: Mój związek a ślub

No dla niej jednak jest.Ievel i ma do tego prawo, a on jest tego świadomy.
I prawnie i społecznie status żony to jednak coś innego, zwłaszcza gdy chce się mieć dzieci.
To nie tylko papierek, zwłaszcza dla mężczyzny to decyzja poważna i wymagająca.
Więc jeśli ten level jest nie do zdobycia z nim..?
Dla kogos może być to level niekonieczny, jego sprawa.:) Ale uznajmy też inne zdanie, zwłaszcza jasno komunikowane smile

15

Odp: Mój związek a ślub
Jazzmine napisał/a:

Puścisz go z torbami, bo nie oświadczy się w czasie, w którym Ty tego oczekujesz? Zrobilabys mu tym przysługę, ja nie chciałabym być z kimś takim, dla kogo papierek jest najważniejszy i nie liczy się kompletnie z druga strona.

Mam podobną opinię. Wymuszone małżeństwo NIE będzie szczęśliwe i trwałe.
Pozwól mu dojrzeć do podjęcia tej decyzji.

16

Odp: Mój związek a ślub

Dlaczego zależy Ci tak bardzo na szybkim ślubie? Dlaczego nie chcesz czekać dwóch lat? Skoro Twój partner mówi, że Ci się oświadczy w tym roku, to znaczy, że się oświadczy. Może się boi tego, jak to szybko chcesz rozegrać. Oświadczyny i za miesiąc ślub. Niektórzy potrzebują więcej czasu na oswajanie informacji. Mam wrażenie, że bardziej zależy Ci na samym ślubie niż na udanym związku z Twoim partnerem.

17 Ostatnio edytowany przez balin (2020-01-12 14:43:03)

Odp: Mój związek a ślub
Ela210 napisał/a:

Zamknęlabym ten temat do końca roku.

Ten schemat nazywa się ścianą, często dopada kobiety. Ok stawia ultimatum jak piszesz. Nie ma ślubu i co dalej? Skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć B - znaczy definitywnie zakończyć znajomość.
W związku jest wszystko ok. A głupia presja, wywierana z zewnątrz sprawi, że kobiecisko taki związek zakończy.

18 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-01-12 15:05:38)

Odp: Mój związek a ślub
balin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Zamknęlabym ten temat do końca roku.

Ten schemat nazywa się ścianą, często dopada kobiety. Ok stawia ultimatum jak piszesz. Nie ma ślubu i co dalej? Skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć B - znaczy definitywnie zakończyć znajomość.
W związku jest wszystko ok. A głupia presja, wywierana z zewnątrz sprawi, że kobiecisko taki związek zakończy.

Nie rozumiesz mnie. Nie chodziło mi o wywieranie presji, nic takiego nie napisałam, przeciwnie, doradzilam autorce cieszyć się związkiem i nie zatruwać go, ale pamiętać o własnych priorytetach
Jak im nie po drodze, to niech się rozejdą.
Natomiast rozumiem że on może nie być gotowy i szanuję. Ale za rok bedzie 4 lata zwiazku i jeśli dalej nie będzie gotowy to po co to ciągnąć? Dobrze jest w związku?:) No chyba komuś lepiej.

Oczywiście jeśli to zewnętrzna presja typu nie wypada bez ślubu oto itd to co innego, ale chyba nie w tym rzecz?

19

Odp: Mój związek a ślub
Ela210 napisał/a:

Dobrze jest w związku?:) No chyba komuś lepiej.

Co jest źle i komu jest lepiej wg Ciebie? Bo ja czytam tylko, że koleżanki już, a ja jeszcze nie.

20

Odp: Mój związek a ślub
balin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Dobrze jest w związku?:) No chyba komuś lepiej.

Co jest źle i komu jest lepiej wg Ciebie? Bo ja czytam tylko, że koleżanki już, a ja jeszcze nie.

To niech się autorka wypowie, czy o otoczenie chodzi i po co jej ten slub. Ja nie odniosłam wrażenia, że dla koleżanek.

21

Odp: Mój związek a ślub

Balin, tak z ciekawości, to ile wg Ciebie powinna jeszcze czekać na oświadczyny i na ślub?
3 lata to dużo czasu. A jego argument jest taki trochę z kosmosu. Co go konkretnie stresuje? Przecież on już ma wszystko to, co będzie miał po ślubie. Ślubem się stresuje? tongue Autorka zapewne lepiej ogarnie temat niż on, kobiecie łatwiej przychodzi ogarnianie wystroju sali. Jemu jest dobrze tak jak jest i dlatego nie zbiera się do żadnych zmian. A to jest najprostsza droga do przechodzonego związku, który się rozsypie i zamiast ślubu skończy się rozstaniem.

22

Odp: Mój związek a ślub
Lady Loka napisał/a:

Balin, tak z ciekawości, to ile wg Ciebie powinna jeszcze czekać na oświadczyny i na ślub?

A czeka? Czy poddaje się presji otoczenia? Przecież napisała sama.

LubięOwoce napisał/a:

Rozmawiałam z nim o tym na spokojnie, powiedziałam czego oczekuję i wtedy przyszły do mnie wyrzuty sumienia, czy nie za szybko to wszystko się rozwinie.

23

Odp: Mój związek a ślub
LubięOwoce napisał/a:

Perydot - od pewnego czasu właśnie się tak widzę, przez to czuję się trochę wykorzystywana.

Winter - ja mu wierzę, oświadczyć chce się w tym roku, może być to nawet w grudniu, czyli za rok a ja nie chcę tyle czekać bo mam wrażenie, że wcześniej go z torbami puszczę bo chcę, żeby mnie w końcu na poważnie zaczął traktować sad. Myślałam żeby mu się oświadczyć albo chociaż zaproponować ten ślub, już mu nawet sugerowałam.. Stoimy w martwym punkcie. Mamy wspólny samochód, który chcemy wymienić na dużo, dużo droższy, moglibyśmy wziąć kredyt na dom i przestać w końcu na wynajętym mieszkać ALE ja nie chce się angażować aż tak bez ślubu. On o tym wie a ja chcę w końcu coś zacząć robić. Mogłabym na siebie ten samochód wziąć, ale to oznaczałoby by, że zaczynam go izolować. Do tej pory wszystkie pieniądze są wspólne, ehh.

Znam ileś par, gdzie do śluby doszło bardzo szybko albo bardzo szybko gdy sytuacja się ustabilizowała (typu: skończone studia, praca, własne mieszkanie).
O ile mogłabyś spróbować spokojnie poczekać przez pare miesięcy aż on poczuje się bardziej ośmielony, o tyle nie warto angażować się w kupno auta czy w ogóle we wdawanie się w różne wspólne zobowiązania.
Możesz też od niego odejść, teraz i zaraz, być może oto go obudzi szybciej, choć oczywiście nie ma gwarancji.
W każdym razie, wg mnie, takie napieranie z tematem ślubu, pytania i próby ustalania są najgorszymi rozwiązaniami.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój związek a ślub

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024