Witam .
Mój problem zaczął się we wrześniu 2019. Kiedy to w sierpniu wprowadziłam się do mojego obecnego chłopaka , nasz związek przed nie był prosty rozstania powroty , ale to raczej nie ma związku z tym co teraz się dzieje . We wrześniu mój obecny facet zaczął starać się o kredyt dlatego tym go na poczatku tłumaczyłam. Chodzi o brak zbliżeń między nami . Na poczatku związku była chemia jeżeli chodzi o seks to był z tych napalonych , natomiast teraz ... jest coraz gorzej . Tak jak napisałam wyżej na poczatku tłumaczyłam go sytuacja z kredytem bo był to dość sterujący czas tym bardziej ze były pewne komplikacje . W listopadzie dostaje informacje od pewnej dziewczyny ze screenamy rozmowy między nią a nim ja pisze czy potrafi dochować tajemnicy , czy wyślę mu zdjęcia swojego tylka.. to mnie zabiło ... był to dla mnie ciężki czas bo akurat dzień wcześniej dawna miłość wzięła ślub z inna a na drugi dzień jeszcze taka wiadomość . Od tamtej pory mu nie ufam . Jestem osoba bardzo ostrożna i nieufna . Za niego dałabym sobie uciąć rękę bo zawsze był kochany ... ideał .. chłopak marzeń ... przystojny , szanował mnie , kochał , zawsze mogłam na niego liczyć ... a tu taki cios. Akurat kiedy dostałam ta wiadomość był 1 listopad miał do mnie przyjechać .. nie chcialam robić afery przez tel wolałam to wyjaśnień prosto w oczy oczywiście było głupie tłumaczenie ... ze musiał coś sprawdzić dla kolegi itd głupie wiem , nie uwierzyłam . Ale dalej jesteśmy razem od tamtej pory go sprawdzam , jego telefon . Widze ze pisze czasami do innych dziewczyn jakieś zaczepne wiadomości ale nic tam konkretnego nie ma , tak samo jak odpala stronę roksa ... wiem ze dni tego związku są policzone . Brak seksu działa na mnie jeszcze bardziej frustrująco chodzę jak bomba mam dość ... były rozmowy .. mówił ze nie zdradza przysięgał , o seksie również tłumaczył się problemami z hormonami ... na codzień jest kochany mówi ze kocha itd ... jestem skołowana nie wiem co robić . Trochę jestem od niego uzależniona gdybyśmy się rozstali ponownie musiałabym zmienić swoje życie diametralnie ... przeprowadzka nowa praca ... mam dość gdyż tamten rok nie był dla mnie łaskawy . Kochani ? Co mam robić ? Proszę o wasza opinie ? Na trzeźwo bo ja wariuje ... przychodzi wieczór .. mam takie myśli ze chce już się pakować rzucić to wszystko .. ale nie chce podejmować pochopnych decyzji . Rozmowa ? A nie jestem osoba która będzie się upokarzać i prosic o bliskość . Dodam ze jestem atrakcyjna młoda kobieta ... a czuje od pewnego czasu ze tracę najlepsze lata ... mój wcześniejszy 8 letni związek rozniez był nie udany ... nie chce tracić czasu.. nie wiem ... proszę o wasze zdanie .
1 2020-01-12 00:54:20 Ostatnio edytowany przez niezdecydowanaa123 (2020-01-12 00:54:45)
Ideał, chłopak marzeń, szanował Cię, zawsze mogłaś na niego liczyć.
vs.
trudny zwiążek, rozstania i powroty.
Po co Ty się do niego wprowadzałaś. Jak w związku są rozstania i powroty to wiadomo, że taki związek się nie utrzyma.
Teraz na dodatek Ty mu nie ufasz, a on ma Cię gdzieś. Bo taka jest prawda. Pora się wyprowadzić.
Jak kręci z innymi tzn.ze przestajesz go interesować więc raczej ten związek jest już chyba fikcją bo co z tego jak inaczej mówi a robi coś innego w dodatku ty już mu nie ufasz to po co się z nim męczyć?
Pracy zmieniać nie musisz, poszukaj tylko s okolicy pokoju do wynajęcia i tyle. Poradzisz sobie bez niego, po co Ci ktoś kto prędzej czy później Cię zdradzi i Cię nie szanuje?
Witam jestem w związku osiem lat z partnerką młodszą o cztery lata mamy dwoje dzieci od kilku lat praktycznie nie uprawiamy seksu do zbliżeń dochodzi cztery pięć razy w miesiacu a stosunki sa krutkie myslałem ze problem powstał z mojej winy bo po kilku latach przyznałem sie do swojej perwersji nasz sex trwał całą noc dochodziła wielokrotnie podobny sex powtórzył sie jeszcze kilka razy ale piss itp propozycje nie miały już miejsca wydaje mi sie że to było dla niej obrzydliwe prubowałem porozmawiac ale powiedziała że wszystko jest ok i że powtórzymy to jeszcze nie wiem jak to naprawić pozdrawiam Krzysiek
Krzyśku31, bardzo proszę, abyś założył własny wątek, bo tutaj odciągasz uwagę od problemu Autorki i prawdę mówiąc robisz sprzeczny z regulaminem off top. Proszę także, abyś zapoznał się z naszymi zasadami i stosował do ich zapisów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka