Witam wszystkich serdecznie,
Piszę tutaj, aby uzyskać wsparcie na temat mojego związku. Będę wdzięczna za Waszą pomoc.
Chodzi o to, że rodzina mojego partnera, z którym jestem kilka lat od początku mnie nie szanuje. Doświadczam: kpin z mojego zawodu ze strony rodziny partnera, wyśmiewania między sobą mojej osoby i mojej rodziny, komentowanie mojego wyglądu.Często to były zachowania po alkoholu, a alkohol u rodziny partnera jest na prawie każdym spotkaniu/świętach/imprezach. Piszę tylko o sytuacjach, które miały miejsce przy mnie. Mój partner za każdym razem udawał, że nie słyszy tych komentarzy na mój temat, a ja nie nigdy nie reagowałam. Potem jak mówiłam mojemu partnerowi po wyjściu od nich, czy słyszał to i to, zaprzeczał i najczęściej twierdził, że przesadzam. Dzisiaj znowu miała miejsce taka sytuacja, ja się popłakałam mówiąc mu, że zabolały mnie kpiny z mojej osoby i ta osoba nie powinna tak mówić. Zabolało mnie to i ryczałam prawie godzinę, tym bardziej, że mój tylko skomentował to, że przesadzam i tyle. Zadnego wsparcia w stylu " masz rację, przegiął i było to niepoważne, daremne zachowanie". On po prostu zarzucił mi, że przesadzam. Boli mnie to bardzo i widzę, że to się nie zmieni. Mój partner boi się odezwać w niektórych sytuacjach jak trzeba komuś zwrócić uwagę. Nigdy nie stanął w mojej obronie, kiedy jego rodzina po alkoholu zachowywała się conajmniej niepoważnie. Nie jestem szczęśliwa w tym związku i myślę nad odejściem. Ciężko mi szanować takiego faceta, a co dopiero kochać. To o czym napisałam bardzo mi przeszkadza. Czuje się nie szanowana i przez ten związek/jego rodzinę przestałam sama siebie szanować. Odnoszę wrażenie, że rodzina partnera dołuje mnie w ten sam sposób co moja własna rodzina, z którą nie mam już kontaktu od lat.
Co powinnam zrobić? Przesadzam czy mam rację?
Pozdrawiam i dziękuję z góry za każdą radę.