netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zagubiłam sie w życiu...

18 odpowiedzi12 264 wyświetleniazałożony przez Palinus123, 24.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiłam sie w życiu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez Palinus123 (2010-04-24 16:15:09)

Temat: Zagubiłam sie w życiu...

Mój ex odszedł 1,5 mies temu, zero kontaktu, spotkań, aż do teraz. Poznałam fajnego chłopaka, jestem z nim, chyba dlatego że nie chce być sama, ale on mi sie  bardzo spodobał pod względem charakteru, jest dojrzały, kulturalny, wie czego chce w życiu.Teraz pojawił sie mój były, którego nadal kocham, moze nie tak bardzo jak kiedyś, ale jeszcze kocham. On chce do mnie wrócić, a ja nie wiem co robić, z jednej strony byłabym z nim, ale jest ten nowy facet. Były zostawił mnie, nie interesował sie moim losem, wiedział że jest prawdopodobieństwo że jestem w ciąży i olał sobie to wszystko, chciałam sie przez niego zabić, chodziłam  do psychologa, a teraz znów mam do tego wracać? boje się ze będzie to samo, ale widze ze on mnie kocha, ja go też... to takie trudne. Mam tego nowego faceta, jemu tak na mnie zależy, przyjeżdża, robi niespodzianki, kocha mnie, dba o mnie, rozpieszcza, ale ja go nie kocham dlaczego??? tak bardzo chce go pokochać, a nie mogę. Nie radze sobie z tą sytuacją.Raz spotykam sie z tym raz z tym, ciagle kłamie... co zrobić? ja byłego nadal kocham, ale to nie bedzie chyba to samo, u mnie w domu też inaczej na niego bedą patrzeć, wszyscy są za tym bym była z tym nowym chłopakiem. Co nie zrobie bedzie źle!!! nie chce znów cierpieć przez byłego, ale nie chce być z kimś kogo nie kocham, nie chce skrzywdzić tego nowego chłoopaka. Każdy mi radzi bym nie wracała do byłego, on tak mnie skrzywdził, co zrobić według Was? dodam jeszcze że ex zostawił mnie po 4 latach pod pretekstem że przestał mnie kochać, miał mnie dość. Ja głupia rozważam czy do niego wrócić, on tak mnie skrzywdził... a ja nadal kocham... poradźcie mi coś mądrego proszę. Nie chce by mój ex był z inną, a gdyby mój teraźniejszy chłopak znalazł sobie inną byłabym chyba szczęsliwa,  i wróciłabym do byłego.Nie ukrywam że gdybym była sama wróciłabym do byłego... głupia jestem, on tak mnie skrzywdził, ale miłość nie wybiera.

2

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Ja bym na Twoim miejscu nie wróciła do byłego wogóle jego zachowanie jak dziecko moim zdaniem wiedział , że prawdopodobnie jesteś w ciązy i Cię zostawił nie był przy Tobie tylko sobie poszedł bo co???? bo tak chciał , bawi się Toba i Twoimi uczuciami jak dziecko jak mu się znudzi siega po nowe jak wie potem że stare jest dobre to wraca, wiesz co lepiej skup się na obecnym związku a jego olej bo nie zasługuje na Ciebie!

3 Ostatnio edytowany przez AfRoDyTa19 (2010-04-24 16:43:47)

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Palinus123 ja na Twoim miejscu na pewno bym nie wróciła do tamtego, sama pewnie wiesz, że człowiek niekiedy sam sobie progi podstawia i moim zdaniem jeśli byś wróciła do tamtego to tak właśnie byś zrobiła... Ale to moje zdanie...

Sama piszesz, że ten jest dojrzały, ustatkowany, a po drugie jeśli nie kochasz tego, a ten Cię zranił i jeszcze zostawił w sytuacji, że mógł zostać ojcem... Uciekł jak tchórz po prostu....
Przydałaby Ci się przerwa i należało by przemyśleć to wszystko...

Niestety, ale i tak zranisz kogoś w tej sytuacji choćby siebie, więc musisz to dobrze przemyśleć...
Zadaj sobie pytania :
czy znów nie ucieknie, a Ty zostaniesz sama??
czy skoro nie kochasz teraźniejszego to czy nie ranisz go bardziej niż byś miała go zostawić??

Dla mnie warto walczyć o ten teraźniejszy związek bo jak widać chłopakowi zależy... Ja na pewno bym go nie zostawiła...

Pozdrowionka i przemyślanej decyzji życzę wink

4

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Masz szansę ułożyć sobie życie z fajnym facetem a zastanawiasz się, czy nie wrócić do tego, który Cię rzucił, bo mu się przypomniało o Twoim istnieniu. A co jeśli wrócisz do twojego eks i on znowu stwierdzi, że "ma Cię dość"? Nie musisz od razu brać ślubu z tym "nowym", nic na siłę. Ale przynajmniej weź go pod uwagę, chyba nie jest straszny:) Nie rób mu wielkich nadziei, nie oszukuj go i powiedz co czujesz tak, żeby go nie urazić.  Paulinus123, nie skazuj siebie drugi raz na cierpienie.

5

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Wybór należy do Ciebie.. Postaraj się wybrać drogę na której będziesz szczęśliwa...
Może Ci się wydaje że kochasz ex.. zobacz co ci zrobił. Uświadom sobie tą krzywdę.
Popatrz się jak ten nowy się stara o Ciebie.. jak zabiega o Twoje względy.. Zapomnij o ex i doceń starania nowego chłopaka.
Jeśli jesteś pewna że nic do tego nowego nie czujesz to wyobraź sobie że on odejdzie i już nigdy do Ciebie nie wróci (nie myśląc o ex) zobaczysz co poczujesz.

6

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Myślę że to nie miłość tylko chora fascynacja. Facet mógłby tobą pomiatać, bić cię a ty i tak mówiłabyś że to wielka miłość. Nie wiem nad czym ty sie zastanawiasz- on cie skrzywdził, olał poniżył być moze zostawił z dzieckiem (dziękuj Bogu że jednak nie) a ty teraz wrócisz z podkulonym ogonem do niego. I nie mysl że on cię kocha- wie dobrze, że jesteś tak nim zafascynowana, że może cie zostawiać i wracać a ty będziesz dawać mu w kółko kolejną szansę.

Może moje słowa są za ostre- ale opamiętaj się dziewczyno, facet który kocha nie poniża swojej ukochanej. A on to robił i bedzie dalej jeżeli mu pozwolisz wrócić.

7

Odp: Zagubiłam sie w życiu...
Palinus123 napisał/a:

nie chce znów cierpieć przez byłego, ale nie chce być z kimś kogo nie kocham, nie chce skrzywdzić tego nowego chłoopaka.

Palinus123, wybacz bezpośredniość, ale Ty już skrzywdziłaś nowego partnera i krzywdzisz go nadal- będąc z nim. On prawdopodobnie jest radosny jak szczypiorek z faktu, że jest z Tobą i może Cię, jak sama piszesz, kochać i rozpieszczać, a Ty na jego nieświadomości kontynuujesz budowę uczucia do byłego, co jest posunięciem bardzo nie fair i- co gorsza- spotykasz się z nim za jego plecami, co zrozumiałam z fragmentu "spotykam się raz z tym, raz z tym, ciągle kłamię".

Jeśli chciałabyś być OK zarówno w stosunku do siebie, jak i mężczyzn, z którymi obcujesz, utnij obydwie znajomości. Z exem sytuacja może się za kolejne 4 lata powtórzyć, z kolei trwanie w związku z facetem, do którego nic się nie czuje, jest absolutnie bezcelowe i krzywdzące dla obydwu stron. Nigdy nie powinno działać się według zasady "jestem z nim, bo nie chcę być sama", bo to egoistyczne i niesprawiedliwe. Nie szukaj miłości na siłę, ale także nie wracaj do tego, co było, a co znów może Cię dotkliwie zranić.

Pozdrawiam.

8

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

nie wracaj do byłego.. zachował się jak świnia. to co zrobił, świadczy o nim bardzo źle i chyba nie chciałabyś z kimś takim spędzić resztę życia lub chociaż jakiś tam czas. ja bym nie chciała wink okazał się bardzo niedojrzały i nieszanujący swojej dziewczyny. Skoro masz perspektywy na nowy, interesujący i szczęśliwy związek - trzymaj się tego. a jeśli nie wyjdzie to pamiętaj: lepiej być sama niż z byle kim wink

9

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Wiem, że to bardzo trudne, ale ja chyba wzięłabym głęboki oddech i dała sobie spokój z jednym i drugim. Już wyjaśniam dlaczego.
Były - zostawił Cie w takiej sytuacji, że ja nie byłabym w stanie odzyskać już do niego zaufania. Mężczyzna powinien stanowić podporę i dawać kobiecie wsparcie a nie mówić, że mu się znudziła w momencie gdy w grę może wchodzić ciąża... Jednak nie znam tego człowieka i całej sytuacji, więc to może być błędny osąd. Tutaj Ty wiesz najlepiej jaka była sytuacja i na ile można mu w życiu zaufać. Chyba szczera rozmowa rozwiązałaby sprawę?
A ten wspaniały, którego nie kochasz... tutaj jestem bezwzględna. Miałam kilka sytuacji w życiu, gdy to ja podobałam się komuś a on mnie nie. Ja mam tak, że miłość to jest u mnie system zero-jedynkowy. Gdy nie kocham nie potrafię się zaangażować i nigdy nie próbuję. Wiem, że związek, uczucie na siłę byłyby dla mnie więzieniem, nie mówiąc już o zranieniu drugiego człowieka. Nie można w życiu grac na uczuciach. Ani swoich ani kogoś bliskiego. Tutaj rozmowa jest jeszcze bardziej potrzebna.
Ja zatem proponuje chwilę oddechu i odpoczynku od faceta a może wtedy trafi się ten, którego pokochasz z wzajemnoscią?

10

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

A ja chyba wróciła bym do byłego.
Odszedł na jakis czas bo przestał kochać,albo mu sie wydawało. Trudno,tak czasem bywa, ludzie rozchodzą sie i schodzą.
On kocha ją,ona jego,chcą być razem,wiec powinni spróbować. Ludzie sie rozchodzą czasem na lata,a potem znow sie spotykają,żyja i są szczęśliwi.
Nowego faceta jakos bym do siebie dystansowała i powoli zaczęła bym mu mówić że to nie to,ze sorki:(
Musisz jednak liczyc sie z tym,że ten "stary" w każdej chwili może odejść i znów będziesz cierpiała,ale moze byc tez tak,że nie odejdzie.
NAJGORSZE JEST TO CO ROBISZ TERAZ. Musisz wybrać.

11

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Przychylam się do wypowiedzi youngwind: już krzywdzisz nowego faceta. Zresztą jak widzę siebie także katujesz. Według mnie za szybko "wskoczyłaś" w nowy związek. Wygląda mi to na desperacki akt odreagowania po odejściu byłego. Tyle, że jak to się stało, że od razu nowemu facetowi dałaś aż takie nadzieje, że pokochał Cię raz dwa? W ciągu 1,5 miesiąca "rozkochałaś" w sobie drugiego faceta i szczerze mówiąc zafundowałaś problemy i sobie i w perspektywie przyszłych decyzji także "nowemu". I tak najbardziej to w tej sytuacji chyba żal tego zakochanego chłopaka, który dał Tobie czyste uczucie.

Skoro korzystałaś z porady psychologa to pewnie pamiętasz co Ci mówił. Sądzę, że sugerował abyś odpowiedziała sobie na fundamentalne pytanie: co chcesz zrobić? Zerwać z przeszłością definitywnie czy też nie jesteś na to gotowa? Teraz widać, że wbrew faktom dokonanym ciągnie Cię do ex'a. W takiej sytuacji chyba najlepiej - tak jak radzi youngwind - żebyś pobyła przez pewien czas sama. Tylko wtedy jest szansa, że poznasz swoje prawdziwe uczucia. Szkoda tylko, że teraz bez pretensji i żalu Twojego obecnego partnera się nie obejdzie.

Jedno jest pewne - ciągnąć tego dalej w takim układzie nie da rady - za duże pobojowisko.

12

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Nie wiem co mam zrobić. Jeden i drugi każe mi wybierać. Byłego kocham z całego serca... zrobił to co zrobił ale go kocham,ale żal jest mi obecnego chłopaka on mnie wyciagnął z tego babna, a ja go teraz zostawie i podobnej sytuacji... Z byłym było dobrze ale było też  źle, kochamy sie mocno. Boje sie znów spróbować z byłym. Pominęłam fakt że z rodzina byłego mam bardzo zły kontakt nie odzywamy sie do sibie, przez ich zachowanie, a były odezwał sie do nich kiedy mnie zostawił... boje sie ze będą wieczne kłotnie  to ze tak chodzi, a ja nie akceptuje jego rodziny, i oni mnie. To takie trudne. Kocham byłego, ale boje sie że bedzie to samo. Jego rodzina dużo złego zrobi ła, 3 lata sie do nich nie odzywalismy, a kiedy odszedł poszedł do nich, Jeśli wróce do niego to zabronie mu kontaktu z nimi dla naszego dobra. Oni są na przeciwni... Nie wiem co robić. Tak go kocham, ale po tym mies. wszystko sie zmieniło. Stosunek mojej rodziny do niego również, nikt nie ma do niego zauafania. Co mam zrobić? serce mów wróc, a rozsadek nie wracaj bo znów będzie to samo....

13

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Powiem tak jak wrocisz to bedziesz Kretynka Pozdrawiam wink

14

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

wspolczue ci ze znalazlas sie w takiej sytuacji,probuje sobie wyobrazic jak jest ci ciezko,ale uwazam ze powinnas sobie dac spokoj z obydwoma,teraz bedzies na goraco decydowac,a to jest zle,bedzesz sie kierowac emocjami ktore wiadomo gdzie cie zaprowadza,ja mysle ze powinnas dac sobie troche czasu,oderwac sie od nich dwoch,obecnemu powiedz ze potrzebujesz troche czasu,powinien zrozumiec,mysle ze taie rozwiazanie przyniesie ci chwile spokoju i odetchniesz,a moze nawet podejmiesz wazna decyzje...zycze ci duzo szczescia,nawet jezeli pojdziesz niewlasciwa droga to napewno powrocisz na odpowiednia i bedziesz bogatsza o nowe doswiadczenia,trzymam kciuki,pozdrawiam

15

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

powiem Ci tak. bylam w takiej samej sytuacji. mozna powiedziec ze w identycznej .
nie chce sie tu rozpisywac Bog wie jak i opowiadac o swojej historii.
powiem Ci tylko jedno  , co wiem z doswiadczenia - idz za glosem serca, to sie na prawde oplaca. a milosc, jest silniejsza, niz wszystkie inne wspolczynniki. pomysl nad tym,pozdrawiam .

16

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Ja sie skromnie wtrące bo mam nie miłe doświadczenie w podobnej sytuacji ,wiec doskonale sie utożsamiam z Toba....Bliski mojemu sercu facet zniknoł na jakis czas z mojego zycia (złozyły sie na to pewne czynniki ,kruczki prawne miedzy wierszami sie mozna doczytac:().W tym okresie poznałam kogos kto ujawnił sie w najlepszym świetle ,zabiegal o mnie czego dotychczasowo mi brakowało ,ale miałam stereo.Wiedziałam,ze poprzedni wróci i sercem oddana byłam tylko jemu ,wiec nie pokusiłam sie o nowego adoratora.Finał jest taki,ze zostałam z niczym facet wrocil ale juz na stracie zaczoł kokietowac inne a ten ,ktory chciał mi dac kawałek siebie poprostu sie ulotnił.Po co taka baba ,ktora ma nie pozamekane naleciałosci z przeszłosci i nie wie czego chce -prawda?....Przeanalizuj na zimno ,zebys nie załowała jak w moim przypadku:(.Skoro obecnie układa sie i widnieja szanse na rozbudowanie czegos trwałego to ulegnij .Moze to własciwa osoba ,nie pomijaj faktu bo w podswiadomosci zawsze bedzie lek ,ze ex Cie znowu rzuci,zabawi sie.Niedojrzały i nie ogarniety czemu kochamy takich drani ,hm....z kad ja to znam.Ale jesli oczekujesz stabilności to nie łodz sie ,ze Ex sie zmieni raptownie ,to tylko gra pozorów!Czasem lepeij posłuchac rozsądku niz serca serio mozna sie gruboo pomylic.Nie utwierdzam Cie tez w przekonaniu ,zeby obecnego traktowac jak" klin na klina".Badz wobec siebie szczera i surowa ,nie daj sie stłamsic w poczuciu bezsilnosci ,bo zawsze mamy wybór!Moze obecnie wydaje sie to niewygodne ale do Ciebie nalezy decyzja!!!!Przemysl to konstruktywnie !Pozdrawiam

17

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Facet, który zawiódł Cie w przeszłości, może zrobić to jeszcze wiele razy...
Czy warto do niego wracać po tym wszystkim?

Ja bym nie ryzykowała, tym bardziej, że miałam podobną sytuację. Z Ex nie jestem juz 3 lata, rozstaliśmy głównie przez niego.
To był trudny czas dla mnie, bo facet jedyny minus jaki miał był strasznie zazdrosny i zaborczy... Nie dało się wytrzymać mimo,że bardzo chciała z nim być i poza tym było jak w bajce.
Poznałam mojego obecnego (jesteśmy 2.5  roku), po jakimś czasie mój Ex zaczął się odzywać, sugerować, że może byśmy do siebie wrócili itd. Spięcia były między nami, ja często za nim tęskniłam i rozmyślałam nad powrotem do niego.

Na szczęśćie tego nie zrobiłam, bo jak się okazało niedawno, on chciał, żebym zostawiła obecnego (zburzyć nasz związek), przez chwilę być ze mną i zostawić... Jakaś taka głupia zemsta i gra z jego strony, bo nie mógł patrzeć na nasze szczęście...

Dlatego uważaj, zanim coś zrobisz. Przemyśl czego chcesz.
Ja bym nie ryzykowała smile
Na

18

Odp: Zagubiłam sie w życiu...

Palinus, byłam w takiej samej sytuacji. Jednak zdecydowałam się wrócić, mimo sprzeciwu całego świata. Póki co, narzekać nie mogę, aczkolwiek dam Ci tylko jedną radę. Nawet jeśli przez te półtora miesiąca cierpiałaś i zrobiłabyś wtedy wszystko, żeby do Ciebie wrócił to pamiętaj, że teraz to wszystko będzie wyglądało inaczej. Może i go kochasz ale powrót będzie baaardzo trudny, mimo miłości, która jeszcze gdzieś w Tobie drzemie. Powrót będzie trudny pod wieloma względami. Pierwszy i najważniejszy, codziennie będziesz sobie zadawała pytanie, dlaczego musiało dojść aż do rozstania, żeby on zrozumiał co do Ciebie czuje. Poza tym, towarzyszyć Ci będzie mnóstwo pytań a najważniejsze... nadszarpnięte zaufanie do niego, a na to będzie trzeba wiele czasu i zaangażowania, żeby krok po kroku to odbudować. Mi też przez te półtora miesiąca wydawało się, że gdyby chciał wrócić to rzuciłabym wszystko a rzeczywistość zweryfikowała moje plany. Okazało się, że nie byłam na to aż tak gotowa, jak mi się wydawało, a cały proces powrotu wcale nie był taki różowy za jaki go miałam. I pytanie, które po dziś dzień mnie nie opuszcza i chyba nigdy nie opuści. Po 4 miesiącach od powrotu: Dlaczego on mi to zrobił? Nawet skoro znam odpowiedź, to i tak nie potrafię tego zrozumieć i żal na zawsze pozostanie.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiłam sie w życiu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026