Zdradzam poprzez onanizm? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zdradzam poprzez onanizm?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Zdradzam poprzez onanizm?

Mój problem dotyczy mojego młodego małżeństwa. Oboje mamy po 26 lat i od roku jesteśmy po ślubie kościelnym. Ona jest katoliczka. Stosujemy npr i ona nawet nieche słyszeć o gumkach czy tabletkach, bo dla niej to grzech ciężki. Aby zrobiła dobrze ręką czy ustami w czasie płodnym również mogę zapomnieć. Dosyć ciężko znoszę jej niedostępność w okresie płodnym i radziłem się onanizmem. Ona znalazła dowód moich praktyk i zrobiła mi awanturę i przestala ze mną w ogóle seks uprawiac.Powiedziala, że poczuła sie zdradzana co najmniej emocjonalnie a do tego grzeszę ciezko. Powiedziała, że muszę ją przeprosić i obiecać że nigdy już tego nie zrobię, a to jest jednak dla mnie trudne, gdy nie ma możliwości seksu odczuwam uciążliwe napięcie seksualne i ból jąder i nie chce tak się męczyć miesiącami czy latami a łagodzi ten stan onanizm. Ostatnio powiedziała że jak się nie poprawię to pomyśli o unieważnieniu małżeństwa z powodu mojej niemoralności seksualnej. Podobno onanizm może być powodem nie ważności ślubu gdy ktoś go bierze dopuszczając się już przed ślubem takich praktyk, według jej religii zboczen. Naprawdę ja kocham i nie chciałbym stracić, mamy wspólny kredyt, oba na dodatek mówi że wszystkim powie znajomym naszym i rodzinie ci było powodem ewentualnego naszego rozstania. Chyba bym się spalił że wstydu zwłaszcza przed rodziną gdyby się dowiedzieli że jestem onanista. Zaczynam mieć depresję i nie wiem co robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Współczuję ci. Wiele lat męki, manipulacji i upokarzania przed tobą. Miedzy wami nie ma kompromisu, nie liczysz się ty, ma być tylko tak jak twoja żona chce. Każdy odpisze subiektywnie. Dla mnie to nie zdrada, ale nie mam chęci wiedzieć i oglądać.

3

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Nieładnie,powinieneś się wstydzić. Ręce się trzyma przy sobie,a nie miętoli w majtkach onanisto. A fe.

4

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Nie jestem trollem.

5

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

Podobno onanizm może być powodem nie ważności ślubu gdy ktoś go bierze dopuszczając się już przed ślubem takich praktyk

Ta bzdura wzmacnia wrażenie, że jest to trollowy wątek. Jeśli twoja żona jest zaangażowaną katoliczką, to chyba powinna wiedzieć, jakie mogą być powody stwierdzenia nieważności małżeństwa (a nie "unieważnienia"- ważnie zawartego małżeństwa nie można unieważnić). Masturbacja (ani współżycie przed ślubem) do nich na pewno nie należą.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

6 Ostatnio edytowany przez Kuba3 (2019-11-30 17:47:36)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Nie wiem jak to jest, ale moja żona mówiła że jeśli nałóg masturbacji istniał przed ślubem i problem się ciągnie po ślubie to jest to podstawa do unieważnienia małżeństwa. Tak powiedziała.

Unieważnienia czyli stwierdzenia że nigdy nie miało miejsca.

Zanim kogoś nazwiecie trollem czy piszącym bzdury to lepiej poczytajcie.

Ja osobiście nikogo nie pytałem a żona podobno tak. Znalazłem tylko na stronie kanonicznej to:

Uzależnienie od masturbacji może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności małżeństwa w oparciu o kan. 1095 n.3, czyli niezdolność z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich.


Cały tekst po wpisaniu w google: kancelaria kanoniczna- masturbacja powód unieważnienia małżeństwa kościelnego. można poczytać.

7

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

A ja mysle ze powinienes cwiczyc silną wolę zwlaszcza jezeli jestes wierzący. Powstrzymanie sie od seksu przez kilka dni w miesiący nie powinno być wielką filozofią dla normalnego faceta.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-11-30 18:02:31)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:

A ja mysle ze powinienes cwiczyc silną wolę zwlaszcza jezeli jestes wierzący. Powstrzymanie sie od seksu przez kilka dni w miesiący nie powinno być wielką filozofią dla normalnego faceta.

To inna sprawa i zgadzam się.

Ale pierwsze słyszę o masturbacji przed ślubem jako powodzie stwierdzenia nieważności, no chyba, że różnicę stanowi NAŁÓG. No tak, każdy nałóg może być problemem oraz przeszkodą w zawarciu małżeństwa, szczególnie ukrywany przed przyszłym małżonkiem.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

9

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:

A ja mysle ze powinienes cwiczyc silną wolę zwlaszcza jezeli jestes wierzący. Powstrzymanie sie od seksu przez kilka dni w miesiący nie powinno być wielką filozofią dla normalnego faceta.

Żeby to było kilka dni. Żona używa komputera i na miesiąc jest dostępna około 10 dni. Okres też odpada, i nie chce wtedy. Około 20 dni na miesiąc mam post. A najgorzej jak idziemy spać, widzę ją skąpo ubrana w upały nawet spala czasem nago, i podnieca mnie, czuje duże napięcie ból jąder z podniecenia a seksu nie można, nie wytrzymuje i robię to. Sądzę już że lżej by mi było spać oddzielnie ale nie będę 3 tygodniu w miesiącu spał w salonie to dopiero negatywnie wpłynęło by na moje małżeństwo.

10

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Masakra, w coś Ty się władował chłopie.
Nie wiedziałeś przed ślubem jak radykalne poglądy ma Twoja żona w tym temacie?
Zakaz antykoncepcji, zakaz masturbacji, a sex tylko po bożemu i pod kołdrą? Średniowiecze...
Zupełne zero zrozumienia dla Twoich potrzeb i komfortu.
Samozaspokajanie nie jest żadną zdradą, jeśli nie robisz tego, żeby celowo unikać zbliżeń z żoną.

11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-01 01:10:23)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
niepodobna napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A ja mysle ze powinienes cwiczyc silną wolę zwlaszcza jezeli jestes wierzący. Powstrzymanie sie od seksu przez kilka dni w miesiący nie powinno być wielką filozofią dla normalnego faceta.

To inna sprawa i zgadzam się.

Ale pierwsze słyszę o masturbacji przed ślubem jako powodzie stwierdzenia nieważności, no chyba, że różnicę stanowi NAŁÓG. No tak, każdy nałóg może być problemem oraz przeszkodą w zawarciu małżeństwa, szczególnie ukrywany przed przyszłym małżonkiem.

Mi ksiądz powiedział kiedyś , jeszcze przed slubem, że jak nie wytrzymuje i dokonuje samogwałtu to grzech lekki i mogę iść do komunii. Jak jeszcze żyliśmy w narzeczeństwie w czystości i byliśmy na niedzielnej mszy to szliśmy razem do komunii. Ona to widząc sądziła że nie mam żadnych grzechów trwałych bo do spowiedzi nie szedłem. Ja nie czułem potrzeby mówić jej o swoim problemie ona nigdy nie pytała, i myślałem że po ślubie onanizm przejdzie do historii i zastąpi go seks z zona,. Wiedziałem że będzie stosowała npr ale każdy mówił to tylko kilka dni...ale jej płodność dni ryzyka i czas okresu i wychodzi trzy tygodnie, i tak naprawdę zostaje kilka dni na seks około 10 na miesiąc plus atrakcyjna podniecająca żona codziennie w łóżku gdzie mogę tylko popatrzeć...nie daje rady

Chiarana napisał/a:

Masakra, w coś Ty się władował chłopie.
Nie wiedziałeś przed ślubem jak radykalne poglądy ma Twoja żona w tym temacie?
Zakaz antykoncepcji, zakaz masturbacji, a sex tylko po bożemu i pod kołdrą? Średniowiecze...
Zupełne zero zrozumienia dla Twoich potrzeb i komfortu.
Samozaspokajanie nie jest żadną zdradą, jeśli nie robisz tego, żeby celowo unikać zbliżeń z żoną.

Wiedziałem, że będzie npr ale ksiądz powiedział na naukach że to kilka dni tylko... Więc myślałem luzik.wyszlo że kilka dni można. Na kołdrze i zmiana pozycji to nie grzech więc tyle dobrze, ale seks tylko tradycyjny dopochwowy że tak ujmę. Pogodziłem się z tym i nie byłoby złe jakby można było częściej.

12

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

No to jej powiedz, żeby sobie kupiła porządną piżamę...

Co innego mamy Ci tu powiedzieć? Wiedziałeś w co wchodzisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:
Chiarana napisał/a:

Masakra, w coś Ty się władował chłopie.
Nie wiedziałeś przed ślubem jak radykalne poglądy ma Twoja żona w tym temacie?
Zakaz antykoncepcji, zakaz masturbacji, a sex tylko po bożemu i pod kołdrą? Średniowiecze...
Zupełne zero zrozumienia dla Twoich potrzeb i komfortu.
Samozaspokajanie nie jest żadną zdradą, jeśli nie robisz tego, żeby celowo unikać zbliżeń z żoną.

Wiedziałem, że będzie npr ale ksiądz powiedział na naukach że to kilka dni tylko... Więc myślałem luzik.wyszlo że kilka dni można. Na kołdrze i zmiana pozycji to nie grzech więc tyle dobrze, ale seks tylko tradycyjny dopochwowy że tak ujmę. Pogodziłem się z tym i nie byłoby złe jakby można było częściej.


A co do samego aktu, jakaś inicjatywa z jej strony czy zdechła ryba cały czas? rozkręca sie coś dziewczyna z czasem czy nawet ci w oczy nie patrzy?

14

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
SzczęśćBożę napisał/a:
Kuba3 napisał/a:
Chiarana napisał/a:

Masakra, w coś Ty się władował chłopie.
Nie wiedziałeś przed ślubem jak radykalne poglądy ma Twoja żona w tym temacie?
Zakaz antykoncepcji, zakaz masturbacji, a sex tylko po bożemu i pod kołdrą? Średniowiecze...
Zupełne zero zrozumienia dla Twoich potrzeb i komfortu.
Samozaspokajanie nie jest żadną zdradą, jeśli nie robisz tego, żeby celowo unikać zbliżeń z żoną.

Wiedziałem, że będzie npr ale ksiądz powiedział na naukach że to kilka dni tylko... Więc myślałem luzik.wyszlo że kilka dni można. Na kołdrze i zmiana pozycji to nie grzech więc tyle dobrze, ale seks tylko tradycyjny dopochwowy że tak ujmę. Pogodziłem się z tym i nie byłoby złe jakby można było częściej.


A co do samego aktu, jakaś inicjatywa z jej strony czy zdechła ryba cały czas? rozkręca sie coś dziewczyna z czasem czy nawet ci w oczy nie patrzy?

Jest śmiała.

15

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

Jest śmiała.

Co oznacza wg Ciebie "śmiała".

16

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Janix2 napisał/a:
Kuba3 napisał/a:

Jest śmiała.

Co oznacza wg Ciebie "śmiała".

Jest śmiała w łóżku na tyle ile jej religia pozwala

17

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

Jest śmiała w łóżku na tyle ile jej religia pozwala

A na co religia nie pozwala w łóżku?

18

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Trol, albo autor totalnie głupi... bo jak inaczej określić sytuację w której on trzęsie portkami że ona powie znajomym i rodzinie że on się masturbuje, a jednocześnie ona straszy unieważnieniem małżeńśtwa z tego powodu? Jednocześnie nie ma seksu oralnego, ani pieszczot rękami kobiecymi? To jest chore...

Na nic płacze tutaj na forum, jak ktoś ma tak pokręcone pod czachą.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

Jest śmiała w łóżku na tyle ile jej religia pozwala

Jeśli to nie troll, to zacznij robić jak z żabą we wrzątku. Po woli zacznij łamać granice. Chcesz mieć gorącą żonę wieczorem, zacznij ją rozgrzewać juz od początku dnia. A wieczorem przekraczaj granice.

Ale nie wierze, że to nie troll.

20

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

nie rozumiem dlaczego twoja malzonka uzywa kalendarzyka/komputera do ustalenia dni plodnych - w biblii nic na ten temat nie ma. Natomiast jest "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się" a takze mniej znane (nie bede sprawdzac) „Mąż i żona powinni nawzajem zaspokajać swoje potrzeby seksualne”  - czyli twoja malzonka sama lamie nakazy biblijne

21

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Ja poproszę o źródło drugiego cytatu smile

Bo tak wyrywając z kontekstu to Biblia też mówi "nie żeń się" smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Hehehe nie ma to jak być "wierzącym" i nie postępować zgodnie z wiarą... A co ksiądz powiedziałby na szantaż Twojej żony, że wszystko rozpowie?
Kusicielka z Niej, może ją to bawi te znęcanie się nad Tobą?

Heh a tak poza tym, albo jesteś kiepski w łóżku albo się nie dobraliście pod względem libido. Inaczej nie wyjaśnię kwestii tak rzadkiego seksu, tym bardziej że ona dobrze wie, że kusi

23

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:

Ja poproszę o źródło drugiego cytatu smile

List do Korynian 1 7:3 / 1 7:4
Cytat z internetu, nie posiadam biblii w jezyku polskim, ale sprawdzilam w innym jezyku w internecie mozna ten punkt - choc nie doslownie wlasnie tak przetlumaczyc/zrozumiec

24

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Osobiście współczuję.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

25

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
ala007 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja poproszę o źródło drugiego cytatu smile

List do Korynian 1 7:3 / 1 7:4
Cytat z internetu, nie posiadam biblii w jezyku polskim, ale sprawdzilam w innym jezyku w internecie mozna ten punkt - choc nie doslownie wlasnie tak przetlumaczyc/zrozumiec

No to troche na wyrost ta interpretacja. Ja bym bardziej szla w kierunku tego, ze cialo zony jest dla męża. Ale nie po to zeby ona go zaspokajala zawsze kiedy on chce.
W Biblii tez jest napisane ze powinni raz na jakis czas sie od siebie oddalic zeby sie modlic i poscic.

Jak sie nie chce zajsc w ciaze to trzeba sie pilnowac. A prawda jest taka, ze autor zatail wazną rzecz przed slubem. Wiec jezeli jej sie bedzie chcialo to wlasciwie powody do stwierdzenia niewaznosci ma - klamstwo. Plus niedojrzalosc autora.
Nauczanie KK tutaj jest proste. Jak żona urodzi dziecko i Autor bedzie mial 3 miesiace pologu bez seksu to tez bedzie plakal? Facet, ktory potrafi nad soba panowac w tej kwestii to skarb. Przy takim zona ma pewnosc, ze jak wlasnie przyjdzie np. zagrozona ciąża i bedzie lezec pol roku z zakazem wspolzycia to on jej nie oleje i nie pojdzie do innej. Po to wlasnie jest ten czas kiedy czasami trzeba sie powstrzymywac.

Autor powstrzymywac sie nie umial przed slubem i nawet nie probuje teraz. Slabo.

Zwby nie bylo moj post przedstawia nauke KK i jest jaki jest tylmo dlatego ze Autor i jego zona wydają sie wierzący. A przynajmniej ona na pewno jest.

Tak czy inaczej ja bym zalecala rozmowe.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Toksyczna partnerka. Jej by się dobra terapia u psychologa przydała. Mam wrażenie, że ona cię nawet nie kocha, skoro jest gotowa cię ośmieszyć przed ludźmi, próbuje Tobą sterować, manipuluje Tobą i Ci grozi. W takim zachowaniu nie ma krzty miłości.

27 Ostatnio edytowany przez ala007 (2019-12-01 19:54:24)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:

No to troche na wyrost ta interpretacja. Ja bym bardziej szla w kierunku tego, ze cialo zony jest dla męża. Ale nie po to zeby ona go zaspokajala zawsze kiedy on chce.

Przytocze polskie tlumaczenie:

"3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. "
I niech kazdy interpretuje jak chce.
Albo sie jest katolikiem, albo sie go udaje. Albo sie niezabezpiecza w ogole przed ciaza - i wtedy sie zachodzi w ciaze - zgodnie ze "slowem bozym", albo sie udaje poboznego i zabezpiecza sie korzystajac z metody kalendarzyk/komputer. smile

i dodam Koryntian 1 7:5 "5 Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. " smile

czyli jednak wstrzemiezliwosc jest nie wskazana, chyba ze za obopolna zgoda - w przypadku autora tej zgody nie ma, wiec dlaczego "bogobojna" malzonka unika seksu - pozostaje bez odpowiedzi tongue

28

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

KK to nie tylko Biblia smile a nauka Kościoła jest taka, ż NPR jest ok. Bogobojna małżonka w ciążę zajść nie chce. Cale szczescie ze ludzie sie nauczyli ze Bog nie daje dzieci tylko dal dni plodne po to, zeby to ludzie mogli chociaz troche kontrolowac czy chcą czy nie chcą w tym momencie byc rodzicami.
Roznica miedzy NPR a antykoncepcją jest taka, ze przy NPR teoretycznie zawsze jest jakas furtka na ciążę. Wiesz, Bóg dal czlowiekowi mózg po to, zeby myslał, a nie zeby glowa nie byla pusta w srodku.

To tak jakby nie patrzec przed przejsciem przez ulice czy jedzie auto, bo przeciez jak Bog chce to uratuje a jak chce to zabije.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:

KK to nie tylko Biblia smile a nauka Kościoła jest taka, ż NPR jest ok. Bogobojna małżonka w ciążę zajść nie chce. Cale szczescie ze ludzie sie nauczyli ze Bog nie daje dzieci tylko dal dni plodne po to, zeby to ludzie mogli chociaz troche kontrolowac czy chcą czy nie chcą w tym momencie byc rodzicami.
Roznica miedzy NPR a antykoncepcją jest taka, ze przy NPR teoretycznie zawsze jest jakas furtka na ciążę. Wiesz, Bóg dal czlowiekowi mózg po to, zeby myslał, a nie zeby glowa nie byla pusta w srodku.

To tak jakby nie patrzec przed przejsciem przez ulice czy jedzie auto, bo przeciez jak Bog chce to uratuje a jak chce to zabije.

szczerze mowiac: nauka kosciola katolickiego (jak i innych kosciolow) nie dotycza mnie,
jednak uwazam, ze taka interpretacja jaka przedstawia malzonka zalozyciela tematu, kosciol katolicki jak i ty, to nic innego jak proby niwelowania dysonansu poznawczego. Wlasciwie wszystko sobie mozna w ten sposob wytlumaczyc... tak jak jest nam wygodnie smile

PS Wierzysz w Boga czy w Kosciol Katolicki? (pytanie retoryczne) tongue

30

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A ja mysle ze powinienes cwiczyc silną wolę zwlaszcza jezeli jestes wierzący. Powstrzymanie sie od seksu przez kilka dni w miesiący nie powinno być wielką filozofią dla normalnego faceta.

Żeby to było kilka dni. Żona używa komputera i na miesiąc jest dostępna około 10 dni. Okres też odpada, i nie chce wtedy. Około 20 dni na miesiąc mam post. A najgorzej jak idziemy spać, widzę ją skąpo ubrana w upały nawet spala czasem nago, i podnieca mnie, czuje duże napięcie ból jąder z podniecenia a seksu nie można, nie wytrzymuje i robię to. Sądzę już że lżej by mi było spać oddzielnie ale nie będę 3 tygodniu w miesiącu spał w salonie to dopiero negatywnie wpłynęło by na moje małżeństwo.

Jak jest taką fanatyczną katoliczką, to powiedz jej, że to jest obowiązek żony i tyle w temacie.

Ona też nie ma prawa - jako katoliczka - wodzić Cię na pokuszenie wink

31

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
ala007 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

KK to nie tylko Biblia smile a nauka Kościoła jest taka, ż NPR jest ok. Bogobojna małżonka w ciążę zajść nie chce. Cale szczescie ze ludzie sie nauczyli ze Bog nie daje dzieci tylko dal dni plodne po to, zeby to ludzie mogli chociaz troche kontrolowac czy chcą czy nie chcą w tym momencie byc rodzicami.
Roznica miedzy NPR a antykoncepcją jest taka, ze przy NPR teoretycznie zawsze jest jakas furtka na ciążę. Wiesz, Bóg dal czlowiekowi mózg po to, zeby myslał, a nie zeby glowa nie byla pusta w srodku.

To tak jakby nie patrzec przed przejsciem przez ulice czy jedzie auto, bo przeciez jak Bog chce to uratuje a jak chce to zabije.

szczerze mowiac: nauka kosciola katolickiego (jak i innych kosciolow) nie dotycza mnie,
jednak uwazam, ze taka interpretacja jaka przedstawia malzonka zalozyciela tematu, kosciol katolicki jak i ty, to nic innego jak proby niwelowania dysonansu poznawczego. Wlasciwie wszystko sobie mozna w ten sposob wytlumaczyc... tak jak jest nam wygodnie smile

PS Wierzysz w Boga czy w Kosciol Katolicki? (pytanie retoryczne) tongue

Wybacz, ale jezeli nauka KK Cie nie dotyczy to po co probujesz ją interpretowac iwpriwadzasz w ten sposob ludzi w błąd?
I to nie jest tlumaczenie jak nam wygodnie. To jest nauczanie Kosciola, w ktorym sie zostalo wychowanym. Takie to nauczanie jest i jak sie w KK jest to sie je akceptuje.

Gdyby przyszedl ktos zyjący tylko wg zasad biblijnych to by sie mu doradzilo zapewne troche inaczej. Gdyby przyszedl niewierzący to jeszcze inaczej. Warto dostosowac wypowiedz do wyznania osoby, ktora ma problem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

32

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

@ladyloka nie wybacze smile

Nie jestes teologiem katolickim, a samo to, ze nalezysz do kosciola katolickiego nie uprawia cie do uzurpowania sobie prawa do bycia jedyna wyrocznia i interpretowania biblii i tzw. "nauk" kosciola katolickiego. Jezeli natomiast chodzi o "akceptacje" tego co kosciol katolicki "naucza", to pierwszymi ktorzy powinni zaakceptowac to "nauczanie" powinni byc nie wyznawcy tej religii a przedstawiciele tego kosciola. Jednak jak pokazal to miedzy innymi w swoim filmie pan Sekielski sa duze rozbieznosci miedzy "nauka" a zyciem.

Swoje wypowiedzi opieram na logice.

33

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
ala007 napisał/a:

@ladyloka nie wybacze smile

Nie jestes teologiem katolickim, a samo to, ze nalezysz do kosciola katolickiego nie uprawia cie do uzurpowania sobie prawa do bycia jedyna wyrocznia i interpretowania biblii i tzw. "nauk" kosciola katolickiego. Jezeli natomiast chodzi o "akceptacje" tego co kosciol katolicki "naucza", to pierwszymi ktorzy powinni zaakceptowac to "nauczanie" powinni byc nie wyznawcy tej religii a przedstawiciele tego kosciola. Jednak jak pokazal to miedzy innymi w swoim filmie pan Sekielski sa duze rozbieznosci miedzy "nauka" a zyciem.

Swoje wypowiedzi opieram na logice.

Heh, problem w tym, że nie masz zielonego pojęcia jakie mam wykształcenie jeżeli chodzi o nauki KK, a jednak od razu zakładasz, że zerowe smile i mylisz się, ach mylisz.

Ja nie interpretuję, ja stwierdzam fakt. Natomiast nie wypowiadałabym się nigdy na temat nauk Kościoła, w którym nie jestem. Ale jak widać najlepiej zmienić temat na sprawy pedofilii, chociaż to nie o to było pytanie wink


Pozwolę sobie wrócić do tematu, Autorze czy Ty przed ślubem rozmawiałeś ze swoją (wtedy) narzeczoną o tym, jak będzie wyglądać Wasz seks po ślubie?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Lady Loka napisał/a:
ala007 napisał/a:

@ladyloka nie wybacze smile

Nie jestes teologiem katolickim, a samo to, ze nalezysz do kosciola katolickiego nie uprawia cie do uzurpowania sobie prawa do bycia jedyna wyrocznia i interpretowania biblii i tzw. "nauk" kosciola katolickiego. Jezeli natomiast chodzi o "akceptacje" tego co kosciol katolicki "naucza", to pierwszymi ktorzy powinni zaakceptowac to "nauczanie" powinni byc nie wyznawcy tej religii a przedstawiciele tego kosciola. Jednak jak pokazal to miedzy innymi w swoim filmie pan Sekielski sa duze rozbieznosci miedzy "nauka" a zyciem.

Swoje wypowiedzi opieram na logice.

Heh, problem w tym, że nie masz zielonego pojęcia jakie mam wykształcenie jeżeli chodzi o nauki KK, a jednak od razu zakładasz, że zerowe smile i mylisz się, ach mylisz.

Ja nie interpretuję, ja stwierdzam fakt. Natomiast nie wypowiadałabym się nigdy na temat nauk Kościoła, w którym nie jestem. Ale jak widać najlepiej zmienić temat na sprawy pedofilii, chociaż to nie o to było pytanie wink


Pozwolę sobie wrócić do tematu, Autorze czy Ty przed ślubem rozmawiałeś ze swoją (wtedy) narzeczoną o tym, jak będzie wyglądać Wasz seks po ślubie?

jedno jest pewne - teologiem nie jestes big_smile

ja natomiast mam prawo mylic sie i bladzic, ty - jak widze na to sobie nie pozwalasz  (to znaczy nie pozwalasz sobie przyznac sie do tego publicznie tongue)

nigdzie nie napisalam, ze nie jestem "czlonkiem" kosciola katolickiego, to ze nauka tego kosciola mnie nie dotyczy nie oznacza, ze dokonalam aktu apostazji - a nalezaloby zalozyc, ze jezeli posluguje sie jezykiem polskim to jednak jestem katolikiem - a przynajmniej zostalam ochrzczona w tym kosciele, co nie obliguje mnie do zycia zgodnie z jego "nauczaniem" i poddawania sie jego wplywom

35

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Troche mnie zatkało czytając odpowiedzi. Nie wiem jak ktoś sobie wyobraża że katoliczka będzie łamać zasady religii a potem będzie szła do komunii lub do spowiedzi nieważnej bo bez chęci poprawy. To się wyklucza i dopiero jest bez logiki.

Nie jesteśmy teologami i nie nam oceniać ci jest grzechem a co nie, nawet pojedyncza osoba po teologii nie powinna unosić się pycha, iż nagle pozjadala wszystkie rozumy i wie lepiej niż grono teologów interpretatorów Biblii. Święty nie jestem ale uznaje grzechu i staram się nie robić a jak już grzeszę to idę do spowiedzi z chęcią szczera poprawy. Księża grzesza? Niestety tak ale to nie upoważnia mnie do grzechu jak ktoś kradnie to i ja mogę?

Tak denerwuje mnie to co robi ten kościół ale masz to wspólnota ludzi, wspólna  z innymi, to spowiedź i komunia. Gdzie nam się spowiadać jak popełnię jakiś grzech ? Co mam zrobić jak chce choćby na na Wielkanoc przyjąć komunię? Jakoś nie potrafię wyrzec się kościoła jako budynku. Jakoś nie przekonuje mnie że moja spowiedź w słowach tylko do Boga w domu będzie ważna. Za czasów Jezusa sam się nikt nie rozgrzeszył jakoś, tylko mogła to zrobić drugą osobą i to ''upowazniona''   Czytalem o luteranizmie i tam pomimo że spowiedź jest powszechna to jednak ''ceremonie'' spowiedzi przeprowadza kapłan czy tam pastor. Nikt sam się nie rozgrzesza i także jest komunia. Dalego mi do prawdziwego katolika ale trochę przesada to co piszecie że taka katoliczka może olewać wszestko, sama wybierać co jest grzech a co nie i potem iść do komunii albo w ogóle nie chodzić.

Lady Loka, chodząc na mszę wiedziałem jak będzie wyglądał katolicki seks bo czasem na mszy ksiądz poruszał te sprawy, odnośnie grzech pornografii nasturbacji czy ''grzmial'' ze ludzie robią z odbytu czy ust drugą pochwę. Wiedziałem że to może nie wielki grzech ale niemoralne dla nas chodzących do tego kościoła. Słyszałem to w kościele już w nastoletnim wieku i jakoś do dziś średnio mi to przyzwoite, absolutnie nie pisze że źle, ale dla mnie seks to dopochwowy, nie pod kołdrą w różnych pozycjach i jakoś dobrze mi z tym. Analnego i tak się brzydzę, może oralny ale takze zdaje sobie sprawę że nie każdej dziewczynie nawet nie katoliczce może nie odpowiadać smak czy zapach nasienia i często kobiety robią to na siłę aby zadowolić partnera więc nikt nie powiedział że taki seks byłby nawet z niewierząca.

Npr też byłoby ok jakby nie można było tylko kilka dni....jak to niektórzy twierdzą. Mozilla i tak jest tylko szkoda że nie u wszystkich.

36 Ostatnio edytowany przez Kuba3 (2019-12-02 11:46:07)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
ala007 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
ala007 napisał/a:

@ladyloka nie wybacze smile

Nie jestes teologiem katolickim, a samo to, ze nalezysz do kosciola katolickiego nie uprawia cie do uzurpowania sobie prawa do bycia jedyna wyrocznia i interpretowania biblii i tzw. "nauk" kosciola katolickiego. Jezeli natomiast chodzi o "akceptacje" tego co kosciol katolicki "naucza", to pierwszymi ktorzy powinni zaakceptowac to "nauczanie" powinni byc nie wyznawcy tej religii a przedstawiciele tego kosciola. Jednak jak pokazal to miedzy innymi w swoim filmie pan Sekielski sa duze rozbieznosci miedzy "nauka" a zyciem.

Swoje wypowiedzi opieram na logice.

Heh, problem w tym, że nie masz zielonego pojęcia jakie mam wykształcenie jeżeli chodzi o nauki KK, a jednak od razu zakładasz, że zerowe smile i mylisz się, ach mylisz.

Ja nie interpretuję, ja stwierdzam fakt. Natomiast nie wypowiadałabym się nigdy na temat nauk Kościoła, w którym nie jestem. Ale jak widać najlepiej zmienić temat na sprawy pedofilii, chociaż to nie o to było pytanie wink


Pozwolę sobie wrócić do tematu, Autorze czy Ty przed ślubem rozmawiałeś ze swoją (wtedy) narzeczoną o tym, jak będzie wyglądać Wasz seks po ślubie?

jedno jest pewne - teologiem nie jestes big_smile

ja natomiast mam prawo mylic sie i bladzic, ty - jak widze na to sobie nie pozwalasz  (to znaczy nie pozwalasz sobie przyznac sie do tego publicznie tongue)

nigdzie nie napisalam, ze nie jestem "czlonkiem" kosciola katolickiego, to ze nauka tego kosciola mnie nie dotyczy nie oznacza, ze dokonalam aktu apostazji - a nalezaloby zalozyc, ze jezeli posluguje sie jezykiem polskim to jednak jestem katolikiem - a przynajmniej zostalam ochrzczona w tym kosciele, co nie obliguje mnie do zycia zgodnie z jego "nauczaniem" i poddawania sie jego wplywom

A mnie śmieszy takie podejście. Siejesz nienawiścią do instytucji do której należysz a wystąpić z niej nie chcesz i trzymasz się na siłę.
Akt apostazji nie zmywa chrztu, oznacza tylko że odrzucasz instytucje kościoła i jego zasady. Póki w nim jesteś oznacza że zgadzasz się z nauką kościoła i jesteś katoliczka tylko .....zyjaca w grzechu. Przykro mi  smile

37

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Idź do zaufanego księdza albo poradni rodzinnej kościelnej, bo co my tu mamy doradzać. W moim odczuciu to jest bardzo niezdrowe i niszczące relacje pomiędzy ludźmi, ale tak Wy wybraliście i to Wasze życie, więc życzę powodzenia.

38

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Kuba, ja myślę, że powinieneś sobie posłuchać konferencji na temat tego, jak powinna wyglądać relacja i jak powinien wyglądać seks w małżeństwie.
poza poradnią poradziłabym jeszcze posłuchać Pawlukiewicza, Szustaka, na youtube jest fajny kanał z konferencjami na różne tematy "Maskacjusz TV". Tak są też spoko treści.
Bo fakt, że opieranie się tylko o kazania na Mszy może skrzywdzić.
Myśleliście z żoną o jakiejś wspólnocie religijnej dla dorosłych, żeby spotkać się z innymi ludźmi?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

39

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

Troche mnie zatkało czytając odpowiedzi. Nie wiem jak ktoś sobie wyobraża że katoliczka będzie łamać zasady religii a potem będzie szła do komunii lub do spowiedzi nieważnej bo bez chęci poprawy. To się wyklucza i dopiero jest bez logiki.

Nie jesteśmy teologami i nie nam oceniać ci jest grzechem a co nie, nawet pojedyncza osoba po teologii nie powinna unosić się pycha, iż nagle pozjadala wszystkie rozumy i wie lepiej niż grono teologów interpretatorów Biblii. Święty nie jestem ale uznaje grzechu i staram się nie robić a jak już grzeszę to idę do spowiedzi z chęcią szczera poprawy. Księża grzesza? Niestety tak ale to nie upoważnia mnie do grzechu jak ktoś kradnie to i ja mogę?

Tak denerwuje mnie to co robi ten kościół ale masz to wspólnota ludzi, wspólna  z innymi, to spowiedź i komunia. Gdzie nam się spowiadać jak popełnię jakiś grzech ? Co mam zrobić jak chce choćby na na Wielkanoc przyjąć komunię? Jakoś nie potrafię wyrzec się kościoła jako budynku. Jakoś nie przekonuje mnie że moja spowiedź w słowach tylko do Boga w domu będzie ważna. Za czasów Jezusa sam się nikt nie rozgrzeszył jakoś, tylko mogła to zrobić drugą osobą i to ''upowazniona''   Czytalem o luteranizmie i tam pomimo że spowiedź jest powszechna to jednak ''ceremonie'' spowiedzi przeprowadza kapłan czy tam pastor. Nikt sam się nie rozgrzesza i także jest komunia. Dalego mi do prawdziwego katolika ale trochę przesada to co piszecie że taka katoliczka może olewać wszestko, sama wybierać co jest grzech a co nie i potem iść do komunii albo w ogóle nie chodzić.

Lady Loka, chodząc na mszę wiedziałem jak będzie wyglądał katolicki seks bo czasem na mszy ksiądz poruszał te sprawy, odnośnie grzech pornografii nasturbacji czy ''grzmial'' ze ludzie robią z odbytu czy ust drugą pochwę. Wiedziałem że to może nie wielki grzech ale niemoralne dla nas chodzących do tego kościoła. Słyszałem to w kościele już w nastoletnim wieku i jakoś do dziś średnio mi to przyzwoite, absolutnie nie pisze że źle, ale dla mnie seks to dopochwowy, nie pod kołdrą w różnych pozycjach i jakoś dobrze mi z tym. Analnego i tak się brzydzę, może oralny ale takze zdaje sobie sprawę że nie każdej dziewczynie nawet nie katoliczce może nie odpowiadać smak czy zapach nasienia i często kobiety robią to na siłę aby zadowolić partnera więc nikt nie powiedział że taki seks byłby nawet z niewierząca.

Npr też byłoby ok jakby nie można było tylko kilka dni....jak to niektórzy twierdzą. Mozilla i tak jest tylko szkoda że nie u wszystkich.

Piszesz, że "może oralny". A wiesz, że to działa w dwie strony? Zrób swojej żonce raz w życiu chociaż dobrze, leniu.

40

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
Kuba3 napisał/a:

A mnie śmieszy takie podejście. Siejesz nienawiścią do instytucji do której należysz a wystąpić z niej nie chcesz i trzymasz się na siłę.
Akt apostazji nie zmywa chrztu, oznacza tylko że odrzucasz instytucje kościoła i jego zasady. Póki w nim jesteś oznacza że zgadzasz się z nauką kościoła i jesteś katoliczka tylko .....zyjaca w grzechu. Przykro mi  smile

a mnie nie - gdyby wszyscy katolicy tak grzeszyli jak ja to pieklo by zamarzlo big_smile:D:D:P

41

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Kuba jedyna rada ode mnie, masz dopiero/juz 26 lat, a wiec wiek kiedy facet najczesciej jeszcze szaleje dla seksu I swojej kobiety, dlatego jesli dzisiaj nie potrafisz swojej kobiety do tego seksu namowi wiecej niz te jej rozkladowe 10 dni w miesiacu, to pamietaj ze uplywajacego czasu nie cofniesz, skoro ty ja kochasz, ona ciebie to postaw sprawe otwarcie, niech zmieni computer bo te 10 dni to brednie, niech skonczy dziecinne szantaze o ropowiadaniu o swoim onanizmie, bo Twoj onanizm = jej kleska jako Twojej zony I kobiety, oznacza wielkie braki w seksie za ktore tylko ona odpowiada. Skoro jestescie wierzacy uswiadom jej ze najwazniejsze abyscie oboje z siebie dali wszystko aby nie doszlo do grzechu zdrady, a ty nie musial sie zaspokajac przez onanizm

42

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
12miecio12 napisał/a:

Kuba jedyna rada ode mnie, masz dopiero/juz 26 lat, a wiec wiek kiedy facet najczesciej jeszcze szaleje dla seksu I swojej kobiety, dlatego jesli dzisiaj nie potrafisz swojej kobiety do tego seksu namowi wiecej niz te jej rozkladowe 10 dni w miesiacu, to pamietaj ze uplywajacego czasu nie cofniesz, skoro ty ja kochasz, ona ciebie to postaw sprawe otwarcie, niech zmieni computer bo te 10 dni to brednie, niech skonczy dziecinne szantaze o ropowiadaniu o swoim onanizmie, bo Twoj onanizm = jej kleska jako Twojej zony I kobiety, oznacza wielkie braki w seksie za ktore tylko ona odpowiada. Skoro jestescie wierzacy uswiadom jej ze najwazniejsze abyscie oboje z siebie dali wszystko aby nie doszlo do grzechu zdrady, a ty nie musial sie zaspokajac przez onanizm

Dziękuję za merytoryczna odpowiedz.

43 Ostatnio edytowany przez misiando (2019-12-03 17:59:00)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
CatLady napisał/a:

Jak jest taką fanatyczną katoliczką, to powiedz jej, że to jest obowiązek żony i tyle w temacie.

Ona też nie ma prawa - jako katoliczka - wodzić Cię na pokuszenie wink


Oooo, to dobre!

A co mówi ST o dniach miesięcznych?
Księga Wyjścia, rozdział 15:
19 Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. 20 Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. 21 Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 22 Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 23 Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora.

By the way, podobne reguły są dla wycieków z ciała, a więc nawet kataru. Czy łez smile

A jak już mu/jej wycieki przejdą? Otóż:
13 Jeżeli chory na wycieki będzie oczyszczony od wycieków, to odliczy sobie siedem dni na swoje oczyszczenie, wypierze ubranie, wykąpie ciało w wodzie żywej2 i będzie czysty. 14 Ósmego dnia weźmie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, pójdzie przed Pana przed wejście do Namiotu Spotkania i odda je kapłanowi. 15 Kapłan je ofiaruje: jednego jako ofiarę przebłagalną, drugiego jako ofiarę całopalną. W ten sposób kapłan dokona za niego przebłagania przed Panem za jego wycieki.




kuba3 napisał/a:

Akt apostazji nie zmywa chrztu, oznacza tylko że odrzucasz instytucje kościoła i jego zasady. Póki w nim jesteś oznacza że zgadzasz się z nauką kościoła i jesteś katoliczka tylko .....zyjaca w grzechu. Przykro mi

W oczach KRk raz wejdać doń nie mozna już zeń wyjść, nawet nogami do przodu? To już mafia ma liberalniejsze zasady smile



@kuba3

To, czy ją zdradzasz masturbacją, czy nie - to jest kwestia przekonań. Cudzołóstwem to nie jest na sto procent.

ad rem
Nie powiem ci, co masz zrobić.

Rozważ, na ile istotne dla Ciebie są zobowiązania (wobec boga, jeśliś wierzący, i wobec żony, społeczeństwa), a na ile istotny jest dla Ciebie seks. W jak dużym stopniu może ona ustąpić dla Ciebie, być może dzięki temu sama odkrywając radość z seksu. Może warto dać jej czas? Może warto wyjaśnić, jak istotny dla Ciebie jest seks, że jest jak oddychanie, jak jedzenie?



Ja, kiedy się żeniłem, sądziłem, że każda kobieta ma niskie libido i nie lubi seksu, że "przestań", że "nie", że "nie", i że "nie" to immanentna cecha kobiet, a każdy mężczyzna odwrotnie. Skutek prania mózgu i kultury. Gdyby wówczas ktoś mi wiarygodnie wyklarował, że jest inaczej - rozstałbym się w trymiga.

EDIT
formatowanie

44 Ostatnio edytowany przez 12miecio12 (2019-12-03 18:31:32)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Przyznam ze mnie przeraza postawa Twojej zony Kuba, bo dla mnie sytuacja, gdzie oto dwoje mlodych ludzi, wydawaloby sie szczerze sie kochajacych, I pierwsza sytuacja patowa, jakie przezywa pewnie z 80% malzenstw swiata, czyli macie roznice w potrzebach seksualnych, ona ustawia wasze wspolzycie na podstawie jakis logarytmow obliczanych w komputerze, ty idziesz jej na reke, tzn zamiast blagac o wiecej bierzesz sprawe ,, w swoje rece" I oto ona po odkryciu co sie dzieje zamiast bodaj cokolwiek szukac drogi do kompromisu, ona wytacza najciezsza artylerie, Ciebie wbija w poczucie winy I wmawia ze jestes jakims zbokiem bo to robisz, stosuje wobec Ciebie szantaz ze rozpowszechni to wsrod rodziny/znajomych, ba od razu straszy rozwodem I tonawet tym udzielanym w kurii. Powiem szczerze straszne, a zapytales jej czy to naprawde takie chrzescijanskie wynosic problem waszej sypialni do wiedzy postronnych? A czy ona zastanowila sie co osiagnie poprzez swoj rozwod, uwarunkowany Twoim ,,zboczeniem"? Uprzytomnij jej jedno, oto ty hipotetycznie decydujesz sie na jej pomysl, idziesz I prowadzisz sprawe rozwodowa, gdzie krok po kroku jest udowodnione ze ty z uwagi na niedosteczna ilosc seksu w zwiazku zaspokajarz sie sam, a ona z uwagi na te sytuacje wystepuje o rozwod ten dostaje, ty masz papiery rozwodowe, gdzie to wszystko jest dokladnie opisane = jej rozpiska wspolzycia dopuszczlne 10/30 dni obliczny komputerowo, jej brak jakichkolwiek negocjacji na temat aby to jakkolwiek zmienic,
Przecie po czyms takim ona I wszystkie niewiasty z jej rodziny sa slynne w promieniu najmniej 5-ciu powiatow, od tego dnia wszyscy rodzice przestrzegaja synow, ,,tylko czasem nie umawiaj sie z zadna panna z tamtej rodziny, bo cie synku ,REKOCZYN czeka po slubie" czy ktorakolwiek z jej siostr/kuzynek znajdzie meza? A czy ona znajdzie? Nawet jak powiedzmy bedzie jakis desperate, co zycie spedzil po drugiej stronie globusa I nigdy nie slyszal o tym co ona wyrzadzila Tobie, to jakie ma gwarancje ze powiedzmy 5 dni przed jej kolejnym slubem ty mu nie podsuniesz do przeczytania swoich papierow rozwodowych? Przecie w ramach katolickiego milosierdzia masz obowiazek przestrzec blizniego co go czeka po slubie z nia

45

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
ala007 napisał/a:

nie rozumiem dlaczego twoja malzonka uzywa kalendarzyka/komputera do ustalenia dni plodnych - w biblii nic na ten temat nie ma. Natomiast jest "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się" a takze mniej znane (nie bede sprawdzac) „Mąż i żona powinni nawzajem zaspokajać swoje potrzeby seksualne”  - czyli twoja malzonka sama lamie nakazy biblijne

No właśnie, bądźcie plodni i rozmnażajcie się a antykoncepcja jest grzechem przecież płodności bo blokuje się płodność.w nie przy wyliczeniu czadu niepłodnego i uprawianiu wtedy seksu nie grzeszy się bo w temu kobieta jest naturalne zablokowana, a gdy jest płodna i szukanie sposobów aby stosunek był bezpłodny jest grzechem przeciw poczęciu, blokowaniu życia.

46

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?
misiando napisał/a:
CatLady napisał/a:

Jak jest taką fanatyczną katoliczką, to powiedz jej, że to jest obowiązek żony i tyle w temacie.

Ona też nie ma prawa - jako katoliczka - wodzić Cię na pokuszenie wink


Oooo, to dobre!

A co mówi ST o dniach miesięcznych?
Księga Wyjścia, rozdział 15:
19 Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. 20 Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. 21 Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 22 Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 23 Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora.

By the way, podobne reguły są dla wycieków z ciała, a więc nawet kataru. Czy łez smile

A jak już mu/jej wycieki przejdą? Otóż:
13 Jeżeli chory na wycieki będzie oczyszczony od wycieków, to odliczy sobie siedem dni na swoje oczyszczenie, wypierze ubranie, wykąpie ciało w wodzie żywej2 i będzie czysty. 14 Ósmego dnia weźmie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, pójdzie przed Pana przed wejście do Namiotu Spotkania i odda je kapłanowi. 15 Kapłan je ofiaruje: jednego jako ofiarę przebłagalną, drugiego jako ofiarę całopalną. W ten sposób kapłan dokona za niego przebłagania przed Panem za jego wycieki.




kuba3 napisał/a:

Akt apostazji nie zmywa chrztu, oznacza tylko że odrzucasz instytucje kościoła i jego zasady. Póki w nim jesteś oznacza że zgadzasz się z nauką kościoła i jesteś katoliczka tylko .....zyjaca w grzechu. Przykro mi

W oczach KRk raz wejdać doń nie mozna już zeń wyjść, nawet nogami do przodu? To już mafia ma liberalniejsze zasady smile



@kuba3

To, czy ją zdradzasz masturbacją, czy nie - to jest kwestia przekonań. Cudzołóstwem to nie jest na sto procent.

ad rem
Nie powiem ci, co masz zrobić.

Rozważ, na ile istotne dla Ciebie są zobowiązania (wobec boga, jeśliś wierzący, i wobec żony, społeczeństwa), a na ile istotny jest dla Ciebie seks. W jak dużym stopniu może ona ustąpić dla Ciebie, być może dzięki temu sama odkrywając radość z seksu. Może warto dać jej czas? Może warto wyjaśnić, jak istotny dla Ciebie jest seks, że jest jak oddychanie, jak jedzenie?



Ja, kiedy się żeniłem, sądziłem, że każda kobieta ma niskie libido i nie lubi seksu, że "przestań", że "nie", że "nie", i że "nie" to immanentna cecha kobiet, a każdy mężczyzna odwrotnie. Skutek prania mózgu i kultury. Gdyby wówczas ktoś mi wiarygodnie wyklarował, że jest inaczej - rozstałbym się w trymiga.

EDIT
formatowanie

Ona może pójść na kompromis o zaprzestac wyliczać npr. Wtedy kochamy się do woli ona zostaje w domu a mnie niestety nie stać wychować i utrzymać grupki dzieci o żonę z jednej pensji. A antykoncepcja nie chce słyszeć bo jak się wyspowiada to i tak musi obiecać poprawę i zaprzestać więc sensu nie ma. Na mój onanizm się nie zgadza bo grzesze to raz o nie idę z nią do komunii w niedzielę i uważa to za czyn chory. Zresztą mówi E pójdę do piekła i abym się zastanawil nad swoim zachowaniem

47 Ostatnio edytowany przez scarvive (2019-12-06 21:39:50)

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Tym tzw. prawdziwym katolikom tylko ten seks w głowie! Co post od jakiegoś nadgorliwego religijnie katolika, to problem z seksem, tak jakby ich życie kręciło się tylko wokół tego zagadnienia - antykoncepcja zło, masturbacja zło, seks oralny, analny zło - cały ten seks to to z piekła i diabelska sprawa. Klapki na oczach i tylko tak, jak ksiądz wytłumaczy. Zabawne bo ksiądz ma żyć w celibacie i nie powinien za dużo wiedzieć o tych sprawach... nawet jeżeli jakiś w tym celibacie naprawdę żyje.
Jakieś npr, komputery , wyliczanie dni takich, owakich - po co to wszystko, kiedy wystarczy kochać się kiedy tylko masz ochotę. Tania gumka załatwia sprawę.

48

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Every sperm is sacred
Every sperm is good

Sens życia wg Monty Pythona

49

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Masturbacja jest normalna, nie jest niczym złym.
Nie powinieneś czuć się źle z tym, że masz popędy, które są zupełnie naturalne. To zachowanie Twojej żony naturalne (i zdrowe) nie jest. Związek polega na dialogu i kompromisach a nie na poniżaniu drugiej osoby i wymuszaniu na niej określonych postaw. Twoje potrzeby powinny być dla Twojej Partnerki tak samo ważne jak jej są dla Ciebie.
To nad czym się powinieneś zastanowić, to czy na pewno chcesz resztę życia spędzić w związku gdzie dwie osoby mają zupełnie różne wartości. Z tego co piszesz, Twoja Partnerka nie chce zaakceptować Twoich potrzeb. Zastanów się więc czy chcesz do końca życia z nich rezygnować dla niej...

50

Odp: Zdradzam poprzez onanizm?

Kuba3, zadam ci pytanie, które prawdopodobnie zamknie ten wątek:

Jak twoja żona osiąga orgazm?

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zdradzam poprzez onanizm?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018