Niska samoocena partnerki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Niska samoocena partnerki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Niska samoocena partnerki

Cześć! Na wstępie się przedstawię mam na imię Damian na forum zaglądam dosyć długo ale dopiero teraz postanowiłem się zarejestrować bo tak naprawdę nie wiem gdzie zasięgnąć porady najlepiej od was drogie kobietki:)
Więc tak:

Ponad rok temu poznałem kobietę z dzieckiem, razem jesteśmy ponad 9 miesięcy na samym początku to była zwykla znajomość kawa herbata hottog wspólne zakupy ot takie luźne spędzanie czasu we dwójkę zeby nie siedziec samemu w domu. No ale od początku nas do siebie ciaglo i nie wiedzieć kiedy zostaliśmy parą. Parą szczęśliwą, mieszkamy razem, oboje pracujemy, jeżeli mamy problemy to są to zwykle problemy typu zepsuty odkurzacz:) czasami się posprzeczamy ale bez przesady zawsze się szybko godzimy ogólnie między nami cały czas jest ogień i ten ogień jest coraz większy. Z naszą córką mam idealny kontakt mimo ze nie jest moim biologicznym dzieckiem to tak ją traktuję. Ogólnie wszystko jest tak jak być powinno, świata poza sobą nie widzimy i nie jest to jakaś mlodziencza miłość bo oboje jesteśmy po 30 a co najważniejsze oboje dostalismy kiefys wielkiego kopa w d... więc do naszego związku podchodzimy bez takiego mlodzienczego zwariowania ale jednak jest coś co mnie zaczęło niedawno martwić, w sumie od początku ona mi to mówiła ale wiadomo na początku myślałem że to tylko takie gadanie że to że tamto ale teraz widzę że ona myśli i uważa tak na prawdę a mianowicie chodzi mi o to że czasami mówi mi że jest zaniedbana nieatrakcyjna.... próbowałem chyba wszystkiego co mi przyszło do głowy wielokrotnie tłumaczyłem że jest piękna że jest moim ideałem bo tak jest cały czas traktuje ja jak swoją księżniczkę no ale niestety ona dalej swoje....rozmawiamy ze sobą o wszystkim nie ma tematów których nie ruszamy potrafimy przegadac całą noc i o tym też rozmawiamy ale żaden argument do niej nie trafia. Oczywiście wiem i widzę jak wygląda widzę że ma cellulit że ma rozstępy że jej ciało po ciazy jest zmienione ale na to nigdy nie zwracałem uwagi w taki sposób że coś mnie odpychalo itd akceptuję ją w 200% nic zupełnie nic mi nie przeszkadza ale do niej to nie trafia. Oczywiście nie jest to tak że codziennie mi o tym mówi ale od czasu do czasu wraca do tematu a ja nie wiem jak sprawić żeby ona zrozumiała że jest kimś najpiękniejszym że wszystko mi się w niej podoba nawet te "defekty" które ma dla mnie są piękne. Macie drogie Panie jakieś podpowiedzi jak z nią porozmawiać w jaki sposób dotrzeć do niej? Dodam jeszcze że jej waga jest normalna a wzrost okolo 170cm figure ma wspaniałą. Będę wdzięczny za porady:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niska samoocena partnerki

To może zaproponuj by podbudowała swoją samoocenę np siłownia, czy jakiś rodzaj tańca, świetna zabawa, zadba o siebie i ćwiczenia pobudują swoją samoocenę, poważnie smile
Poczuje się zdecydowanie bardziej kobieco, seksualne a jednocześnie coś zrobi ze swoimi kompleksami jeżeli jest to na punkcie figury.druga sprawa, może do fryzjera, kosmetyczki kup karnet?
Ty już robisz wystarczająco, teraz ona musi coś zrobić a nie użalać się tylko nad sobą

3

Odp: Niska samoocena partnerki

Hej dzięki za odpowiedź:)
Właśnie zapomniałem napisać że w wolnych chwilach staramy się gdzieś wychodzic czy poprawiać jakiś sport niestety przy dziecku tego czasu jest mało ale zawsze coś się znajdzie, co do tańca to często wieczorami sobie potanczymy:) świetna zabawa zwłaszcza z córką a co wygladu typu wlosy paznokcie itd to jest zadbana natomiast zaden makijaz nie wchodzi w grę bo ona tego nie lubi ja zresztą też ale ten karnet to faktycznie jest świetny pomysł
Problem jest właśnie taki że świetnie wygląda no ale właśnie ona tego nie widzi
A pomysł z karnetem wykorzystam dzięki:)

4

Odp: Niska samoocena partnerki

Nic tak nie poprawia humoru co fryzjer, kosmetyczka i oczywiście zakupy big_smile
Hmm skoro lubicie tańczyć i zabawę z dzieckiem jednocześnie, a partnerka by miała więcej ruchu to może gry taneczne na PS czy Xbox? Ostatnio z partnerem kupiliśmy do tego google VR, ruch i mega zabawa big_smile

Na przyszłość rozważcie wizytę u psychologa, skąd się biorą te kompleksy i jak temu zaradzić wink

5

Odp: Niska samoocena partnerki

Miło się czyta o takim związku,  miłości, szacunku. Jakie to rzadkie na tym forum.
A jeśli chodzi o kompleksy Twojej partnerki to chyba powinieneś się dowiedzieć co konkretnie jest ich źródłem - bo na pewno nie jakiś nieatrakcyjny ogólny wygląd.
Jak pamietam rozmowy koleżanek jeszcze w szkole ( kiedy kompleksy zaczynają się  rodzić, rosnąć a potem iść z nami przez życie) , każda znalazła sobie jakiś defekt, ktory potem hodowała na kompleks : za duży nos, za mały biust, za niski wzrost, krzywe nogi, brzydkie włosy, krzywe zęby ......masa tego była.
Więc może znajdź ten defekt, wtedy będziesz mógł jej pomóc.

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-04 09:26:47)

Odp: Niska samoocena partnerki
justa_pl napisał/a:

Miło się czyta o takim związku,  miłości, szacunku. Jakie to rzadkie na tym forum.
A jeśli chodzi o kompleksy Twojej partnerki to chyba powinieneś się dowiedzieć co konkretnie jest ich źródłem - bo na pewno nie jakiś nieatrakcyjny ogólny wygląd.

Dzieki za miłe slowa:)

No właśnie tak pisałem o tym problemie że nie napisałem dokładnie o co jej chodzi a mianowicie o ten cały cellulit i rozstępy. Cellulit nie jest jakiś wielki no ale rozstępy po ciazy niestety zostały mamy w domu jakieś tabletki mascie i inne smarowidła i codziennie na noc ją  tym smaruję ale średnio to pomaga nawet bym powiedział że wcale. Jej problemem jest to że nie może tego zaakceptować zwyczajnie się wstydzi pamiętam że nasz pierwszy raz w łóżku był całkowicie po ciemku bo bała się żebym zobaczył a jak już zobaczyłem to był płacz i histeria że jest jaka jest mimo że ja mówiąc krótko mam to w d...ale z drugiej strony ją rozumiem ze sama dla siebie chce być piekna szkoda tylko ze to ze jest piekna dla mnie srednio to do niej trafia, rozmawialiśmy dzisiaj wieczorem i ustaliliśmy że pójdziemy po świętach do lekarza niech to zobaczy obydwoje mamy wolne więc będzie czas
Dzisiaj zacząłem trochę inaczej z nią o tym rozmawiać bardziej w zartach bo posadzilem ja sobie na kolanach zdjalem koszulkę i zacząłem w śmieszny sposób komentować te jej problemy i uśmiechnięta poszła spać nie wiem czy to w jakiś sposób pomoże czy nie okaże się

Istotka6 napisał/a:

Nic tak nie poprawia humoru co fryzjer, kosmetyczka i oczywiście zakupy big_smile
Hmm skoro lubicie tańczyć i zabawę z dzieckiem jednocześnie, a partnerka by miała więcej ruchu to może gry taneczne na PS czy Xbox? Ostatnio z partnerem kupiliśmy do tego google VR, ruch i mega zabawa big_smile

Na przyszłość rozważcie wizytę u psychologa, skąd się biorą te kompleksy i jak temu zaradzić wink

Dzięki za kolejny pomysł jutro po pracy odwiedzę sklep zobaczę co mają smile

A zakupy o tu masz rację:) mamy puche z napisem szaleństwa matki  w domu i przez dwa trzy miesiace odkładamy a pozniej na zakupy powiem Ci że humor wtedy ma jakby 6 w totka trafiła:) A i ja się cieszę bo raz że to widzę  a dwa zawsze na tym korzystam - sklep z bielizną oczywiście:)

7

Odp: Niska samoocena partnerki

No to już się sprawa wyjaśniła.
Celulit to nie problem ale rozstępy to gorsza sprawa - wcale jej się nie dziwię. Widziałam już u swoich znajomych takie rozstępy i dla każdej z nich to pewnego rodzaju trauma, zażenowanie. Jedna z moich koleżanek wciąż to podkreśla ( że ma te rozstępy) , czy trzeba czy nie trzeba wciąż o tym mówi choć nikt przecież nie pyta. Więc może to być duży problem dla kobiety.
Masz rację, może coś lekarz pomoże. A nawet sam fakt, że może jasno i otwarcie mówić o tym też powinno jej pomóc.

8

Odp: Niska samoocena partnerki

Może zabrzmi to brutalnie, bo o ile jak najbardziej powinieneś być jej wsparciem, o tyle nie jest Twoją rolą walka z jej kompleksami. Od siebie dałeś tyle, ile powinieneś, zapewniając, że dla Ciebie jej niedoskonałości nie stanowią żadnego problemu, ale ona jest dorosłą osobą i sama musi o siebie zawalczyć.
Owszem, jeżeli spędza jej to sen z powiek, to niech sobie pomoże, choćby w gabinecie medycyny estetycznej, ale moim zdaniem im bardziej będziesz się nad tym tematem pochylał i rozczulał, tym bardziej ona będzie z tego 'korzystać', Ciebie przy tym zamęczając. Siebie samą zresztą również.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

9

Odp: Niska samoocena partnerki

Nie dotrzesz, bo ona tego nie chce. Wygodnie jej jojczyć "o jaka jestem zaniedbania, bla bla bla", zamiast zrobić coś z ciałem; jak się nie da, to pogodzić się z niedoskonałościami. Ty już zrobiłeś, co mogłeś; teraz jeszcze to tolerujesz, ale kiedyś Ci te marudzenia wyjdą bokiem.

10 Ostatnio edytowany przez Prosiaczkowo (2019-11-05 20:40:51)

Odp: Niska samoocena partnerki
perydot napisał/a:

Nie dotrzesz, bo ona tego nie chce. Wygodnie jej jojczyć "o jaka jestem zaniedbania, bla bla bla", zamiast zrobić coś z ciałem; jak się nie da, to pogodzić się z niedoskonałościami. Ty już zrobiłeś, co mogłeś; teraz jeszcze to tolerujesz, ale kiedyś Ci te marudzenia wyjdą bokiem.

Dokładnie. Lepiej płakać jak nastolatka, która dostała pryszcza na czole niż ruszyć tyłek/ uświadomić sobie, że ludzkie ciało idealne nie jest.
Autorze, poważnie chce Ci się biegać koło niej i próbować pokazać, że jest piękna, gdy ona tego nie chce?
Czuje się niezadbana, to czemu o siebie nie zadba?

11

Odp: Niska samoocena partnerki
Prosiaczkowo napisał/a:

Dokładnie. Lepiej płakać jak nastolatka, która dostała pryszcza na czole niż ruszyć tyłek/ uświadomić sobie, że ludzkie ciało idealne nie jest.
Autorze, poważnie chce Ci się biegać koło niej i próbować pokazać, że jest piękna, gdy ona tego nie chce?
Czuje się niezadbana, to czemu o siebie nie zadba?

Nie zadba ? Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje zabieg usunięcia rozstępów, czy tak tylko sobie pieprz..sz?

12

Odp: Niska samoocena partnerki
justa_pl napisał/a:
Prosiaczkowo napisał/a:

Dokładnie. Lepiej płakać jak nastolatka, która dostała pryszcza na czole niż ruszyć tyłek/ uświadomić sobie, że ludzkie ciało idealne nie jest.
Autorze, poważnie chce Ci się biegać koło niej i próbować pokazać, że jest piękna, gdy ona tego nie chce?
Czuje się niezadbana, to czemu o siebie nie zadba?

Nie zadba ? Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje zabieg usunięcia rozstępów, czy tak tylko sobie pieprz..sz?

Bez znaczenia. Jak się czuje niezadbana, niech idzie na siłownie/do kosmetyczki/ zdrowo się odżywia. A reszta, co się nie da zmienić? Polecam samoakceptacje. Skoro dorosła kobieta nie potrafi uporać się z kompleksami, to może pora do pójść do specjalisty?

13

Odp: Niska samoocena partnerki
Prosiaczkowo napisał/a:
justa_pl napisał/a:
Prosiaczkowo napisał/a:

Dokładnie. Lepiej płakać jak nastolatka, która dostała pryszcza na czole niż ruszyć tyłek/ uświadomić sobie, że ludzkie ciało idealne nie jest.
Autorze, poważnie chce Ci się biegać koło niej i próbować pokazać, że jest piękna, gdy ona tego nie chce?
Czuje się niezadbana, to czemu o siebie nie zadba?

Nie zadba ? Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje zabieg usunięcia rozstępów, czy tak tylko sobie pieprz..sz?

Bez znaczenia. Jak się czuje niezadbana, niech idzie na siłownie/do kosmetyczki/ zdrowo się odżywia. A reszta, co się nie da zmienić? Polecam samoakceptacje. Skoro dorosła kobieta nie potrafi uporać się z kompleksami, to może pora do pójść do specjalisty?

Wszystko co piszesz jest jak z sufitu.
Ona wcale nie czuje się zaniedbana ! No chyba , że ja coś przeoczyłam.
Na problem jaki ma partnerka autora nie pomaga silownia, dieta ani kosmetyczka!
Jaki sens jest dawać rady o samoakceptacji skoro wątek dotyczy BRAKU SAMOAKCEPTACJI?! Autor pyta jak to zmienić - nie czytałeś wątku ?
Do jakiego specjalisty radzisz iść ? chirurga medycyny estetycznej, dermatologa czy psychologa? bo nie sprecyzowałeś

14

Odp: Niska samoocena partnerki
justa_pl napisał/a:

Wszystko co piszesz jest jak z sufitu.
Ona wcale nie czuje się zaniedbana ! No chyba , że ja coś przeoczyłam.
Na problem jaki ma partnerka autora nie pomaga silownia, dieta ani kosmetyczka!
Jaki sens jest dawać rady o samoakceptacji skoro wątek dotyczy BRAKU SAMOAKCEPTACJI?! Autor pyta jak to zmienić - nie czytałeś wątku ?
Do jakiego specjalisty radzisz iść ? chirurga medycyny estetycznej, dermatologa czy psychologa? bo nie sprecyzowałeś


"chodzi mi o to że czasami mówi mi że jest zaniedbana nieatrakcyjna" - Wystarczy dokładnie czytać.

Mówimy o dorosłej kobiecie. Powinna wiedzieć, co można zmieć i iść w tym kierunku. Skoro nie można, zaakceptować. Jeśli nie umie zaakceptować - psycholog.
Lepiej ?
To nie rola autora, aby uczyć ją samoakceptacji. Ona powinna zrobić to sama.

15

Odp: Niska samoocena partnerki

To jak najbardziej rola ludzi, ktorzy się kochają i szanują - tak jak autor i jego partnerka.
Oby takich par wiecej.

16

Odp: Niska samoocena partnerki

Justa_pl, nie zgodzę się z Tobą. Wsparcie to nie jest to samo co leczenie drugiego człowieka z jego kompleksów, tę pracę trzeba wykonać samemu. Autor dla swojej partnerki zrobił wszystko, co mógł, w tym poświęcając jej swoją uwagę i zapewniając, że dla niego atrakcyjna jest taka, jaka jest, a niedoskonałości jej ciała nie mają dla niego żadnego znaczenia. Niestety tego co ona ma w głowie jej nie przestawi, a nie przestawi choćby dlatego, że to tkwi w niej gdzieś głęboko i nie jest zależne od jego sposobu patrzenia na nią jak na kobietę, przyjaciółkę, partnerkę. Zresztą oni przecież kręcą się w kółko i niewiele z tego wynika, dlatego moim zdaniem problem wymaga przepracowania i to jest właśnie zadanie dla niej. Nie dla nich, dla niej samej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

17

Odp: Niska samoocena partnerki

A może podsunąć jej jakąś pasję? Miałam też kiedyś problem z kompleksami jednak zajęłam się ogrodnictwem. Od tamtej pory mam więcej powodów do kompleksów, jednakże wcale się tym nie przejmuję. Nawet jak ktoś mi zwraca uwagę to dla mnie to żaden powód do zmartwień. Po prostu czuję się wartościowa. Może w tym jest problem? Z drugiej strony jak się nudziłam i brakowało mi uwagi partnera to wymyślałam problemy kiedy ich nie było. Śmieszne jest teraz, ale wtedy było dla mnie sposobem na istnienie w jego życiu.

Ogrodnictwo moją pasją. [tu był nieregulaminowy link - został usunięty przez moderację]

18

Odp: Niska samoocena partnerki

Ja widziałam takie rozstępy. Okropne. Zresztą jak pisałam mam bardzo bliską koleżankę, której teoretycznie nie powinno to przeszkadzać, bo ma już drugiego męża, a jednak, nie może się z tym pogodzić mimo, że za wyjatkiem tych rozstępów jest niezwykle atrakcyjna.
Dlatego do tematu " przepracowania" podchodzę sceptycznie.
Ja proponuję pójść do specjalisty ale od medycyny estetycznej. On powie co można z tym zrobić - dopiero później przepracowywać to, czego nie da się zrobić.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Niska samoocena partnerki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018