Jak żyć z brzydką twarzą? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak żyć z brzydką twarzą?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Jak żyć z brzydką twarzą?

Hej. Tak jak w tytule nie umiem sobie poradzić z totalnym brakiem urody. Uważam że brzydka uroda bardzo utrudnia mi życie, moje kontakty damsko męskie  jak i życie towarzyskie. Jeszcze jakiś tam czas temu uważałam się za normalna dziewczynę, nie brzydka mająca jakieś tam zalety które podkreślałam makijażem np pełne usta oraz dość duże oczy. Jednak zobaczywszy się ostatnio na filmiku ( koleżanką mnie nagrywała) stwierdziłam, że jestem totalnie nie ładna i zaczęłam zauważać że moje problemy z ludźmi nie są spowodowane moja dziwna aura a niestety uroda która totalnie nie powala. Mega się zdziwiłam, bo w lustrze wyglądam idealnie piękne oczy, pełne usta, mały nosek a na filmiku jedne wielkie NIE. Nie sądziłam że jest aż tak źle, nie umiem tego zaakceptować. Spotykam się wprawdzie z chłopakiem który powiedział mi że nie widzi we mnie żadnych wad i chyba udaje jakaś skromna. Niby od razu mu się spodobałam tak twierdzi i widzę że chce utrzymywać ze mną znajomość. Nie wiem czemu ludzie mnie tak okłamują, mam oczy i widzę siebie na tym filmiku. Chodzę również na psychoterapię opowiadałam psycholog o tym jakie mam zdanie o sobie. To starała się mnie pocieszyć, że jestem z tych ladniejszych, kiedy powiedziałam że nie musi mnie pocieszać bo zderzenie z rzeczywistością boli to stwierdziła że patrzy na mnie obiektywnie a nie żeby mnie w jakikolwiek sposób pocieszyć. Wątpię naprawdę psycholog nigdy by mi nie powiedział "Wiesz co no twoja uroda nie powala ale nie przejmuj się". Nie wiem czy może zbyt krytycznie na siebie patrzę być może mega przesadzam. Po tych filmikach po prostu oraz patrząc na moje powodzenie które jest zerowe uważam że to jednak wina mojego brzydkiego wyglądu. Nie wiem może jakieś porady jak aż tak nie skupiać się na wyglądzie, chciałabym zmienić nastawienie ale jakoś tak nie potrafię. Na codzień bardzo o siebie dbam, ubieram sukienki, spódniczki, buty na obcasie. Jestem również szczupła, ładnie umiem się pomalować ale co z tego jak nawet z super makijażem wyglądam tak koszmarnie ( sądzę ciągle po tych filmikach).

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Dlaczego jeden filmik tak zachwiał Twoją samooceną?

3

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Nie jesteś brzydka, tylko niefotogeniczna, ja też tak mam big_smile Na zdjęciach wychodzę okropnie, jak nie ja, dlatego bardzo nie lubię jak mi ktoś fotki robi. W rzeczywistości ze mną nie jest chyba tak źle big_smile z Toba pewnie jest tak samo, nie przejmuj się i więcej pewności siebie, to tylko głupi filmik wink

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-09 06:41:19)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
lody miętowe napisał/a:

Nie jesteś brzydka, tylko niefotogeniczna, ja też tak mam big_smile Na zdjęciach wychodzę okropnie, jak nie ja, dlatego bardzo nie lubię jak mi ktoś fotki robi. W rzeczywistości ze mną nie jest chyba tak źle big_smile z Toba pewnie jest tak samo, nie przejmuj się i więcej pewności siebie, to tylko głupi filmik wink

To chyba nie to. Każdy z otoczenia właśnie uważa że ładnie wychodzę na zdjęciach i mam bardzo fotogeniczna twarz.

Manzanita napisał/a:

Dlaczego jeden filmik tak zachwiał Twoją samooceną?

Myślę że on aż tak nie zachwiał. Ciągle mam ja chwiejna raz uważam że jestem bardzo ładna widząc się w lustrze gdy się pomaluje innym razem  mniej jednak nigdy nie myślałam o sobie jak o osobie naprawdę brzydkiej . ten filmik mnie dobił bo nie mam jakoś wysokiego mniewania o siebie cały czas i mam chwilę zwątpienia a przez ten filmik tym bardziej. Psuje mi to dzień np oglądam jakiś serial i porównuje się do pięknej aktorki która niesamowicie wygląda na kamerze, idealne wszystko rysy twarzy oczy, usta i jak spojrze na siebie to mam łzy w oczach jak mogę tak wyglądać haha.

5 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2019-11-09 18:11:29)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Tak zwana niefotogeniczność może mieć wiele powodów, ale gdy to my uważamy się za niefotogenicznych, a inni opinii tej przeczą, to może chodzić o jeden z bardziej błahych powodów. Codziennie rano, wstajesz i na pewnym etapie lądujesz przed lustrem, potem w ciągu dnia widzisz swoje odbicia w szybach, czy innych rzeczach. Problem w tym, że są to ciągle lustrzane odbicia, coś, czego nie widzą inni ludzie, gdy na Ciebie patrzą. Ty widzisz to zawsze. Nasze mózgi lubią to, co znają, a, mimo że nie dzielą się wszystkimi informacjami, to nadal dostrzegają każdy szczegół w obrazie, który dostarczają oczy. Innymi słowy, Twój mózg przyzwyczaja się do lustrzanego odbicia, jako wyznacznika tego, co ładne, a gdy widzi coś innego... Dopowiedz sobie. Nie ma na świecie ludzi z identycznymi połowami twarzy. Zawsze coś jest lekko inne, lekko przesunięte, piegi ułożone w inny sposób, inna zmarszczka... Twój umysł to widzi. Zapamiętuje. Używa, jako wzorca.

Morał jest taki, że inni ludzie nie muszą kłamać. Dla nich możesz wyglądać ładnie, bo na filmikach i na "żywo" widzą dziewczynę, którą znają. Twarz, którą znają. Nie szukają tym samym wad. W tym samym czasie Twój umysł mówi "hej, coś jest nie tak..." i w taki sposób przechodzisz do wyszukiwania wad.

W ramach eksperymentu można zrobić zdjęcie, które potem odwracamy w poziomie w dowolnej aplikacji. Efekt może być zaskakujący.

6

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:

(...) porównuje się do pięknej aktorki która niesamowicie wygląda na kamerze, idealne wszystko rysy twarzy oczy, usta i jak spojrze na siebie to mam łzy w oczach jak mogę tak wyglądać haha.

Porównujesz swoją twarz do twarzy aktorki, nad którą - by wyglądała nieskazitelnie - pracował sztab ludzi? Po co to sobie robisz? Tak bardzo chcesz sobie dokopać? Za co?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ja też nie lubię się oglądać na wideo smile to normalne. Nie jesteś brzydka. Sama mówisz, że wcześniej tak nie myślałaś. Po prostu zbyt krytycznie się oceniasz.
Nie ma ludzi obiektywnie brzydkich. Każdy ma swój preferowany kanon urody i na pewno w jakiś bez problemu się wpisujesz smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:

stwierdziłam, że jestem totalnie nie ładna i zaczęłam zauważać że moje problemy z ludźmi nie są spowodowane moja dziwna aura a niestety uroda która totalnie nie powala.
Spotykam się wprawdzie z chłopakiem który powiedział mi że nie widzi we mnie żadnych wad i chyba udaje jakaś skromna.

Nie udajesz skromnej. Chcesz skupić na sobie uwagę. Chcesz wymusić na chłopaku i pewnie na innych osobach tez to, by Ci zaprzeczali, by mówili Ci, że jesteś śliczna, by kłócili się z Tobą, gdy mówisz, ze jesteś brzydka. [ang. attention whore]

Nie wiem czemu ludzie mnie tak okłamują, mam oczy i widzę siebie na tym filmiku. Chodzę również na psychoterapię opowiadałam psycholog o tym jakie mam zdanie o sobie. To starała się mnie pocieszyć, że jestem z tych ladniejszych, kiedy powiedziałam że nie musi mnie pocieszać bo zderzenie z rzeczywistością boli to stwierdziła że patrzy na mnie obiektywnie a nie żeby mnie w jakikolwiek sposób pocieszyć. Wątpię naprawdę psycholog nigdy by mi nie powiedział "Wiesz co no twoja uroda nie powala ale nie przejmuj się". Nie wiem czy może zbyt krytycznie na siebie patrzę być może mega przesadzam. Po tych filmikach po prostu oraz patrząc na moje powodzenie które jest zerowe uważam że to jednak wina mojego brzydkiego wyglądu. Nie wiem może jakieś porady jak aż tak nie skupiać się na wyglądzie, chciałabym zmienić nastawienie ale jakoś tak nie potrafię. Na codzień bardzo o siebie dbam, ubieram sukienki, spódniczki, buty na obcasie. Jestem również szczupła, ładnie umiem się pomalować ale co z tego jak nawet z super makijażem wyglądam tak koszmarnie ( sądzę ciągle po tych filmikach).

Twój problem to nadmierne zaabsorbowanie sobą. Znałam różne laski, niektóre obiektywnie brzydkie i jakoś żyły i były lubiane i miały facetów i co tam jeszcze. Jedyne co je wyróżniało to to, że nie skupiały się tak cholernie na swoim wyglądzie i na sobie. Jeśli zamęczasz ludzi opowiadaniem w koło jaka to jesteś paskudna, to się nie dziw, że to ich odpycha. Do tego, gdy nawet zaprzeczą, to zarzucasz im kłamstwo. Też by mi się nie chciało gadać z taką osobą.

Znałam taką dziewczynę kiedyś - była wysoka i bardzo szczupła i lubiła przy nas narzekać, że jest za gruba i ustawiać się w pozy, które mialy tę nadwagę demonstrować. Jednak żadnej nadwagi nie było, a owa koleżanka miała wtedy chyba ze 13-15 lat. Przeszło jej dość szybko.

Psycholog to nie sędzia na konkursie piękności, by oceniać Twój wygląd - albo coś tu ściemniasz, albo trafiłaś na kogoś nieprofesjonalnego.

9

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

nawet jeśli jesteś brzydka to co? co to zmienia?
w życiu jest wiele ciekawszych rzeczy niż aspekty urodowe.
ja też nie jestem obiektywnie ładna, a na powodzenia nie narzekałam.
pogódź się z tym, że nie masz ładnej buzi, a jak nie będziesz potrafiła to od czego jest chirurgia plastyczna.
szkoda nerwów na ubolewanie nad swoją brzydotą.

10

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Gdy jednak ten problem zniknie, to okaże się, że przyczyna pozostałych leży gdzie indziej. I co wtedy? tongue

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2019-11-11 17:08:51)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

moj maz nie jest brzydki, ale na kazdym zdjeciu wyglada jak na zdjeciu z nagrobka, wiecie takie one charakterystyczne są. to taki maly joke. ja za to wygladam na tyle ze na fb nie wstawilam chyba od kilku lat twarzy oprocz jednego z ladniejszych.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-13 04:52:25)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
sosenek napisał/a:

nawet jeśli jesteś brzydka to co? co to zmienia?
w życiu jest wiele ciekawszych rzeczy niż aspekty urodowe.
ja też nie jestem obiektywnie ładna, a na powodzenia nie narzekałam.
pogódź się z tym, że nie masz ładnej buzi, a jak nie będziesz potrafiła to od czego jest chirurgia plastyczna.
szkoda nerwów na ubolewanie nad swoją brzydotą.

Nie wiesz jak wyglądam więc po co takie wmawianie mi że jestem brzydka i muszę to zaakceptować. Mało tego że mam niską samoocene to muszę jeszcze to czytać.Najlepsze jest to że nawet mnie nie widziałaś a piszesz takie coś osobie która tak o sobie uważa przez niską samoocene. Może jakbyś mnie zobaczyła to byś nigdy nie stwierdziła że jestem brzydka. Wiesz czasami jest tak że ładna dziewczyna według Ciebie  ma niską samoocene a ta brzydka uważa się za piękność. Być może zbyt krytycznie siebie oceniam i wcale nie jestem brzydka, teraz jak patrzę na ten filmik to w sumie grubo przesadzałam jak ktoś wyżej napisał nie zgadzało się to z moim odbiciem w lustrze i dlatego tak zaregowałam. Nie ma to jak napisać to osobie która się zmaga z niską samoocena "pogodz się że jesteś brzydka" serioo to nieco chamskie.

CatLady napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:

stwierdziłam, że jestem totalnie nie ładna i zaczęłam zauważać że moje problemy z ludźmi nie są spowodowane moja dziwna aura a niestety uroda która totalnie nie powala.
Spotykam się wprawdzie z chłopakiem który powiedział mi że nie widzi we mnie żadnych wad i chyba udaje jakaś skromna.

Nie udajesz skromnej. Chcesz skupić na sobie uwagę. Chcesz wymusić na chłopaku i pewnie na innych osobach tez to, by Ci zaprzeczali, by mówili Ci, że jesteś śliczna, by kłócili się z Tobą, gdy mówisz, ze jesteś brzydka. [ang. attention whore]

Nie wiem czemu ludzie mnie tak okłamują, mam oczy i widzę siebie na tym filmiku. Chodzę również na psychoterapię opowiadałam psycholog o tym jakie mam zdanie o sobie. To starała się mnie pocieszyć, że jestem z tych ladniejszych, kiedy powiedziałam że nie musi mnie pocieszać bo zderzenie z rzeczywistością boli to stwierdziła że patrzy na mnie obiektywnie a nie żeby mnie w jakikolwiek sposób pocieszyć. Wątpię naprawdę psycholog nigdy by mi nie powiedział "Wiesz co no twoja uroda nie powala ale nie przejmuj się". Nie wiem czy może zbyt krytycznie na siebie patrzę być może mega przesadzam. Po tych filmikach po prostu oraz patrząc na moje powodzenie które jest zerowe uważam że to jednak wina mojego brzydkiego wyglądu. Nie wiem może jakieś porady jak aż tak nie skupiać się na wyglądzie, chciałabym zmienić nastawienie ale jakoś tak nie potrafię. Na codzień bardzo o siebie dbam, ubieram sukienki, spódniczki, buty na obcasie. Jestem również szczupła, ładnie umiem się pomalować ale co z tego jak nawet z super makijażem wyglądam tak koszmarnie ( sądzę ciągle po tych filmikach).

Twój problem to nadmierne zaabsorbowanie sobą. Znałam różne laski, niektóre obiektywnie brzydkie i jakoś żyły i były lubiane i miały facetów i co tam jeszcze. Jedyne co je wyróżniało to to, że nie skupiały się tak cholernie na swoim wyglądzie i na sobie. Jeśli zamęczasz ludzi opowiadaniem w koło jaka to jesteś paskudna, to się nie dziw, że to ich odpycha. Do tego, gdy nawet zaprzeczą, to zarzucasz im kłamstwo. Też by mi się nie chciało gadać z taką osobą.

Znałam taką dziewczynę kiedyś - była wysoka i bardzo szczupła i lubiła przy nas narzekać, że jest za gruba i ustawiać się w pozy, które mialy tę nadwagę demonstrować. Jednak żadnej nadwagi nie było, a owa koleżanka miała wtedy chyba ze 13-15 lat. Przeszło jej dość szybko.

Psycholog to nie sędzia na konkursie piękności, by oceniać Twój wygląd - albo coś tu ściemniasz, albo trafiłaś na kogoś nieprofesjonalnego.

Psycholog został przez pewna osobe polecony. Być może jest nieprofesjonalny tak mi się już od pewnego czasu wydawało. Wizyty wyglądają tak że chodzę tam wygaduje się a ona tylko przytakuje, zero jakiś porad żebym mogła zmienić myślenie. Raz właśnie się jej wygadałam że za bardzo rozmyślam o wyglądzie i mnie to zaczyna męczyć, oczekiwałam na jakieś rady czy może znaleźć przyczynę dlaczego tak rozmyślam, zagłębić się w mój problem. A ona się wtedy zapytała za jaka się uważam, ja stwierdziłam że w sumie za przeciętna i sama jestem na siebie zła że tak to przeżywam i chciałabym właśnie się aż tak na tym nie skupiać na tym aspekcie wyglądu. Zamiast właśnie nie wiem coś poradzić to ona powiedziała że jestem z tych ładniejszych dziewczyn i uwaga jak pojawi się chłopak to pewnie ten problem zniknie i uwierzę w siebie. Powiedziałam jej że nie oczekiwałam pocieszenia, poza tym nie musi mi słodzić bo zderzenie z rzeczywistością może mnie zaboleć. To wtedy zaczęła gadać że patrzy na mnie bardzo obiektywnie. No i temat się skończył. W sumie to nic mi to nie pomogło bo już dużo razy słyszałam od innych osób że jestem taka ładna, osoby od pracy mamy zachwycają się moja uroda, nowo poznane osoby również mnie komplementuja A to i tak nic nie daje więc jej opinią jak sądzisz nieprofesjonalna też nie pomogła bo problem jest gdzieś głębiej ale ona chyba nie chce się w to wciagac i mi pomóc. Najbardziej mnie rozśmieszyło to że chłopak doda mi pewności siebie A to przypadkiem samoocena ma zależeć od nas samych A nie od chłopaka który może zostawić w każdej chwili. Bez sensu.

13 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2019-11-12 14:25:09)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Autorko. Sposob w jaki odpowiedzialas sosenek potwierdza tylko to co napisal ktos wyzej. Jestes zwykla atencjuszka, ktora uwielbia sie plawic w komplementach i zapewnieniach ze jest najpiekniejsza. Oni Ci nie napisala ze jestes brzydka tylko ze nawet jesli jestes brzydka to nie koniec swiata. Ty natomiast zaraz na nia naskoczylas ze Ci to "wmawia" i jak moze tak robic. Zreszta nawet gdyby tak stwierdzila (chociaz nie ma jak bo Cie przeciez nie widziala) to Ty sama w pierwszym swoim poscie napisalas ze"nie mozesz sobie poradzic z totalnym brakiem urody". Zdecyduj sie wiec o co Ci chodzi? Bo ja sadze ze najpewniej wlasnie a glaskanie po glowce i podziwy a przy okazji pochwalisz sie jak to wszyscy wokolo (znajomi, nieznajomi i ludzie z pracy mamy pieja nad Twoim pieknym obliczem). Szkoda ze nie widzisz ze Twoim problemem nie jest brzydota zewnetrzna tylko ubogie wnetrze. Jestes zwyczajnie prozna i łaknaca potwierdzania ze jestes naj. Przez to odpychasz ludzi, to jest ta tajemicza "aura" o ktorej wspomnialas a nie slaba uroda.
Sadze rowniez ze pani psycholog tez to zauwazyla i dlatego nie drazy tematu poprawy samooceny. Ona doskonale wie ze Ty o sobie masz wystarczajaco dobre mniemanie tylko probujesz wszystkich wokolo wciagnac jeszcze w ten chor zachwytow nad soba. Dlatego zwyczajnie stwierdzila ze nie widzi nic zlego w Twoim wygladzie i nie dala sie wciagnac w Twoja gre. Tekst o chlopaku mogl miec rowniez taki wydzwiek ze Ty zwyczajnie potrzebujesz klakierow do oklaskiwania wiec problem zniknie jak zjawi sie taki ktory wystarczajaco Cie nasyci swoim zachwytem.
Moja rada jest taka bys popracowala nad charakterem i priorytetami a wtedy zaczniesz lubic siebie jako czlowieka a walory powloki zewnetrznej stana sie tylko dodatkiem i przestaniesz nimi zameczac otoczenie.

14

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
feniks35 napisał/a:

Autorko. Sposob w jaki odpowiedzialas sosenek potwierdza tylko to co napisal ktos wyzej. Jestes zwykla atencjuszka, ktora uwielbia sie plawic w komplementach i zapewnieniach ze jest najpiekniejsza. Oni Ci nie napisala ze jestes brzydka tylko ze nawet jesli jestes brzydka to nie koniec swiata. Ty natomiast zaraz na nia naskoczylas ze Ci to "wmawia" i jak moze tak robic. Zreszta nawet gdyby tak stwierdzila (chociaz nie ma jak bo Cie przeciez nie widziala) to Ty sama w pierwszym swoim poscie napisalas ze"nie mozesz sobie poradzic z totalnym brakiem urody". Zdecyduj sie wiec o co Ci chodzi? Bo ja sadze ze najpewniej wlasnie a glaskanie po glowce i podziwy a przy okazji pochwalisz sie jak to wszyscy wokolo (znajomi, nieznajomi i ludzie z pracy mamy pieja nad Twoim pieknym obliczem). Szkoda ze nie widzisz ze Twoim problemem nie jest brzydota zewnetrzna tylko ubogie wnetrze. Jestes zwyczajnie prozna i łaknaca potwierdzania ze jestes naj. Przez to odpychasz ludzi, to jest ta tajemicza "aura" o ktorej wspomnialas a nie slaba uroda.
Sadze rowniez ze pani psycholog tez to zauwazyla i dlatego nie drazy tematu poprawy samooceny. Ona doskonale wie ze Ty o sobie masz wystarczajaco dobre mniemanie tylko probujesz wszystkich wokolo wciagnac jeszcze w ten chor zachwytow nad soba. Dlatego zwyczajnie stwierdzila ze nie widzi nic zlego w Twoim wygladzie i nie dala sie wciagnac w Twoja gre. Tekst o chlopaku mogl miec rowniez taki wydzwiek ze Ty zwyczajnie potrzebujesz klakierow do oklaskiwania wiec problem zniknie jak zjawi sie taki ktory wystarczajaco Cie nasyci swoim zachwytem.
Moja rada jest taka bys popracowala nad charakterem i priorytetami a wtedy zaczniesz lubic siebie jako czlowieka a walory powloki zewnetrznej stana sie tylko dodatkiem i przestaniesz nimi zameczac otoczenie.

Hahaha big_smile. Nie no bo ty wiesz co czuje i co myślę. Stwierdziłam tylko że po co mi pisze że jestem brzydka skoro mnie nie widziała, jakby mnie widziała i to napisała to rozumiem jej opinia choć i tak uważam że takiego czegoś nie powinno się mówić osobie które ma niską samoocene.
Właśnie jak się wygadywałam swojej pani psycholog to nie chodziło mi o to żeby mnie wychwalała a zwyczajnie doradzila co mogę zrobić aby o tym wyglądzie nie myśleć bo za dużo czasu nad nim rozmyślam. To ona się potem zapytała za jaka się uważam. Nie powiedziałam jej jestem taka brzydka żeby mnie pocieszyla. Nie chodziło mi kompletnie o pocieszenie a o doradzenie jak zmienić myślenie jak aż tak nie zajmować myśli swoim wyglądem i tyle. Nie wiesz co czuje co myślę więc po co od razu taki osąd. Mam niską samoocene I nie uważam się wcale za wielką piękność A wręcz przeciwnie. W realu nikomu nie mówię o swoim postrzeganiu siebie nie mówię o jaka jestem brzydka. Napisałam tu żeby się wygadać i przeczytac rady jak nie myśleć tak o wyglądzie nie rozpławiac się nad nim.

15

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

jak już koleżanka wyżej zauważyła, nie napisałam, że jesteś brzydka, jedynie gdybam, że jeśli nawet tak jest to powinnaś do tego podejść z większym dystansem bo uroda to nie wszystko.

16

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:

(...) o doradzenie jak zmienić myślenie jak aż tak nie zajmować myśli swoim wyglądem i tyle. (...)

Kompleksy to sprawa bardzo powszechna, warto więc rozejrzeć się wkoło i zobaczyć, iż nie jesteś jedyną, która siebie - w tym swego wyglądu - nie akceptuje.
Warto, byś każdego dnia zapisywała swe sukcesy. Nie. Nie chodzi o te spektakularne, bo zdobycie nagrody Nobla nie często się zdarza, ale o te drobne, których codziennie odnosisz sporo.
Zanim się znowu żachniesz, przeczytaj dalej. smile
W tej metodzie chodzi o to, byś swe antenki przekierowała z jednego celu na drugi, z dostrzegania swych wad, niedoskonałości i koncentrowania się na nich, na to, co jest osiągnięciem, sukcesem. Co Ci się udało każdego dnia, co miłego usłyszałaś od bliskich, od dalszych a nawet całkiem obcych, przypadkowo spotkanych ludzi? Kto (i co) zauważył w Tobie pozytywnego? Swą uwagę zwróć także na emocje, które te zdarzenia wywołały i... nie odrzucaj ich, nie zaprzeczaj im. Jeśli ktoś na przykład zauważy, że jesteś punktualna, nie przywołuj tych sytuacji, w których spóźniłaś się.
Wiem, na początku jest to trudne. Sama jednak napisałaś, że od czegoś chcesz zacząć. smile



(...) Mam niską samoocene (...)

Agresja jest formą obrony, często spotykaną u myślących o sobie kiepsko.
Zwróć uwagę na to, jak reagujesz i dlaczego atakiem? Jeśli faktycznie chcesz zmienić swe myślenie, to zaakceptuj (nie namawiam do polubienia smile) to, że i Ty, jak każdy z nas, masz dwie strony: jasną i ciemną, a pokazujący Ci tę drugą nie są automatycznie Twymi wrogami, nie pragną Ci dokopać.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Autorko. Sposob w jaki odpowiedzialas sosenek potwierdza tylko to co napisal ktos wyzej. Jestes zwykla atencjuszka, ktora uwielbia sie plawic w komplementach i zapewnieniach ze jest najpiekniejsza. Oni Ci nie napisala ze jestes brzydka tylko ze nawet jesli jestes brzydka to nie koniec swiata. Ty natomiast zaraz na nia naskoczylas ze Ci to "wmawia" i jak moze tak robic. Zreszta nawet gdyby tak stwierdzila (chociaz nie ma jak bo Cie przeciez nie widziala) to Ty sama w pierwszym swoim poscie napisalas ze"nie mozesz sobie poradzic z totalnym brakiem urody". Zdecyduj sie wiec o co Ci chodzi? Bo ja sadze ze najpewniej wlasnie a glaskanie po glowce i podziwy a przy okazji pochwalisz sie jak to wszyscy wokolo (znajomi, nieznajomi i ludzie z pracy mamy pieja nad Twoim pieknym obliczem). Szkoda ze nie widzisz ze Twoim problemem nie jest brzydota zewnetrzna tylko ubogie wnetrze. Jestes zwyczajnie prozna i łaknaca potwierdzania ze jestes naj. Przez to odpychasz ludzi, to jest ta tajemicza "aura" o ktorej wspomnialas a nie slaba uroda.
Sadze rowniez ze pani psycholog tez to zauwazyla i dlatego nie drazy tematu poprawy samooceny. Ona doskonale wie ze Ty o sobie masz wystarczajaco dobre mniemanie tylko probujesz wszystkich wokolo wciagnac jeszcze w ten chor zachwytow nad soba. Dlatego zwyczajnie stwierdzila ze nie widzi nic zlego w Twoim wygladzie i nie dala sie wciagnac w Twoja gre. Tekst o chlopaku mogl miec rowniez taki wydzwiek ze Ty zwyczajnie potrzebujesz klakierow do oklaskiwania wiec problem zniknie jak zjawi sie taki ktory wystarczajaco Cie nasyci swoim zachwytem.
Moja rada jest taka bys popracowala nad charakterem i priorytetami a wtedy zaczniesz lubic siebie jako czlowieka a walory powloki zewnetrznej stana sie tylko dodatkiem i przestaniesz nimi zameczac otoczenie.

Hahaha big_smile. Nie no bo ty wiesz co czuje i co myślę. Stwierdziłam tylko że po co mi pisze że jestem brzydka skoro mnie nie widziała, jakby mnie widziała i to napisała to rozumiem jej opinia choć i tak uważam że takiego czegoś nie powinno się mówić osobie które ma niską samoocene.
Właśnie jak się wygadywałam swojej pani psycholog to nie chodziło mi o to żeby mnie wychwalała a zwyczajnie doradzila co mogę zrobić aby o tym wyglądzie nie myśleć bo za dużo czasu nad nim rozmyślam. To ona się potem zapytała za jaka się uważam. Nie powiedziałam jej jestem taka brzydka żeby mnie pocieszyla. Nie chodziło mi kompletnie o pocieszenie a o doradzenie jak zmienić myślenie jak aż tak nie zajmować myśli swoim wyglądem i tyle. Nie wiesz co czuje co myślę więc po co od razu taki osąd. Mam niską samoocene I nie uważam się wcale za wielką piękność A wręcz przeciwnie. W realu nikomu nie mówię o swoim postrzeganiu siebie nie mówię o jaka jestem brzydka. Napisałam tu żeby się wygadać i przeczytac rady jak nie myśleć tak o wyglądzie nie rozpławiac się nad nim.

Widzę, ze problemy z czytaniem ze zrozumieniem się kłaniają. Po raz enty powtórzę sa słowami sosenek i moimi własnymi...ona nigdzie Ci nie napisała że jesteś brzydka tylko wyraziła opinię że NAWET JEŚLI to nie jest to dramat. Serio nie widzisz roznicy miedzy stwierdzeniem "jestes brzydka" a przytoczonymi slowami?

18

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Przypuszczalnie włożę kij w mrowisko, ale skoro sama napisałaś, że jesteś brzydka, to dlaczego my mamy uważać, że jest inaczej?
Tym samym skąd ta agresja w stronę Sosenek? Pomijam przy tym, że jej post nie był chamski, a jedynie TY, mocno przewrażliwiona na swoim punkcie, dokonałaś jego nadinterpretacji.

Coś mi się wydaje, że to nie uroda, a raczej jej brak, jest Twoim największym problemem. Ba, jestem tego niemal pewna.

Edit:
Przeczytaj raz jeszcze swój pierwszy post, a potem kolejne, być może sama zauważysz jak bardzo sobie przeczą.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

19

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Olinka napisał/a:

Przypuszczalnie włożę kij w mrowisko, ale skoro sama napisałaś, że jesteś brzydka, to dlaczego my mamy uważać, że jest inaczej?
Tym samym skąd ta agresja w stronę Sosenek? Pomijam przy tym, że jej post nie był chamski, a jedynie TY, mocno przewrażliwiona na swoim punkcie, dokonałaś jego nadinterpretacji.

Coś mi się wydaje, że to nie uroda, a raczej jej brak, jest Twoim największym problemem. Ba, jestem tego niemal pewna.

Edit:
Przeczytaj raz jeszcze swój pierwszy post, a potem kolejne, być może sama zauważysz jak bardzo sobie przeczą.

Być może to brzmiało agresywnie ale nie był to atak przepraszam jeśli to tak zabrzmiało. Przyszłam się tutaj wygadać i poczytać jakieś porady, tylko tyle nie miałam zamiaru czytać jak któraś z pań pisze mi że jestem brzydka nie widząc mnie. Rozumiem że to zasugerowałam, jednak jest jeszcze takie coś jak niską samoocena. Nie wiecie czy może przypadkiem jej nie mam i dlatego tak bardzo przesadzam bo jestem względem siebie krytyczna aż za bardzo. A tak naprawdę wyglądam normalnie.

Nie rozumiem urodę nie jest moim problemem a raczej jej brak?. Naprawdę nie fajnie się to czyta kiedy ma się takie zdanie o sobie, mogłabyś to sobie darować bo szczerze przyszłam się tutaj wygadać a nie czytać i utwierdzać mnie w przekonaniu że nie mam kompletnie urody. Najbardziej mnie to zaskakuje że nawet mnie nie widziałaś a po tym co pisze stwierdzasz że jestem brzydka i mam kompletny brak w urodzie. Rozumiem jakbyś mnie widziała np na zdjęciu czy w realu i stwierdziła no rzeczywiście uroda to nie jest co ci się udało ale to nie jest ważne i możesz się skupiać na rozwijaniu swoich innych stron w których jesteś dobra. Tylko że po co tak pisać drugiej osoby nie widząc jej i możliwe że takie pisanie jest skutkiem jej niskiej samooceny a nie rzeczywistej brzydoty.

20

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

Nikt tutaj Ci nie powiedział, że jesteś brzydka. Powiedzieli Ci tylko, że JEŻELI faktycznie to czemu się tak tym przejmujesz?
Obcy ludzie nie są po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. Terapeuta nie jest po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. To Ty powinnaś walczyć ze swoimi kompleksami. Więc zawalcz zamiast szukać potwierdzenia w innych, bo takiego potwierdzenia nigdy nie dostaniesz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

21

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

Nikt tutaj Ci nie powiedział, że jesteś brzydka. Powiedzieli Ci tylko, że JEŻELI faktycznie to czemu się tak tym przejmujesz?
Obcy ludzie nie są po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. Terapeuta nie jest po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. To Ty powinnaś walczyć ze swoimi kompleksami. Więc zawalcz zamiast szukać potwierdzenia w innych, bo takiego potwierdzenia nigdy nie dostaniesz.

Nie rozumiecie mnie. Przyszłam tutaj się wygadać. A nie czytać sugerowania że jestem brzydka, gdy NAWET NIKT STAD MNIE NIE WIDZIAŁ. To dla mnie bezsensu, można wziąć pod uwagę że osoba która tak pisze może mieć niską samoocene i nie pisać jej takiego czegoś bo to nie pomaga a bardziej dołuje. Nie sądziłam że ktoś mi będzie sugerować że jestem brzydka gdy mnie nawet nie widział. Dużo osób tutaj dało spoko rady żeby zaakceptować siebie, nie wmawiać sobie. A nie osobie z niską samoocene pisać takie sugerowania.

22

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

Nikt tutaj Ci nie powiedział, że jesteś brzydka. Powiedzieli Ci tylko, że JEŻELI faktycznie to czemu się tak tym przejmujesz?
Obcy ludzie nie są po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. Terapeuta nie jest po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. To Ty powinnaś walczyć ze swoimi kompleksami. Więc zawalcz zamiast szukać potwierdzenia w innych, bo takiego potwierdzenia nigdy nie dostaniesz.

Nie rozumiecie mnie. Przyszłam tutaj się wygadać. A nie czytać sugerowania że jestem brzydka, gdy NAWET NIKT STAD MNIE NIE WIDZIAŁ. To dla mnie bezsensu, można wziąć pod uwagę że osoba która tak pisze może mieć niską samoocene i nie pisać jej takiego czegoś bo to nie pomaga a bardziej dołuje. Nie sądziłam że ktoś mi będzie sugerować że jestem brzydka gdy mnie nawet nie widział. Dużo osób tutaj dało spoko rady żeby zaakceptować siebie, nie wmawiać sobie. A nie osobie z niską samoocene pisać takie sugerowania.

Problem polega na tym, że NIKT, absolutnie nikt Ci tutaj nic takiego nie zasugerował.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

23

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

Nikt tutaj Ci nie powiedział, że jesteś brzydka. Powiedzieli Ci tylko, że JEŻELI faktycznie to czemu się tak tym przejmujesz?
Obcy ludzie nie są po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. Terapeuta nie jest po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. To Ty powinnaś walczyć ze swoimi kompleksami. Więc zawalcz zamiast szukać potwierdzenia w innych, bo takiego potwierdzenia nigdy nie dostaniesz.

Nie rozumiecie mnie. Przyszłam tutaj się wygadać. A nie czytać sugerowania że jestem brzydka, gdy NAWET NIKT STAD MNIE NIE WIDZIAŁ. To dla mnie bezsensu, można wziąć pod uwagę że osoba która tak pisze może mieć niską samoocene i nie pisać jej takiego czegoś bo to nie pomaga a bardziej dołuje. Nie sądziłam że ktoś mi będzie sugerować że jestem brzydka gdy mnie nawet nie widział. Dużo osób tutaj dało spoko rady żeby zaakceptować siebie, nie wmawiać sobie. A nie osobie z niską samoocene pisać takie sugerowania.

Nie wiem jaki jest stan Twojej urody ale intelektem to Ty na pewno nie grzeszysz. Trzeba byc serio tępym czlowiekiem zeby wkolko pisac ze ktos sugeruje ze jestes brzydka podczas gdy to nie mialo miejsca. Kiedy ktos Ci powie "jesli masz ochote to spotkajmy sie" to sugeruje Ci ze na pewno masz?? Bo dla mnie to jest zwykle gdybanie. Twoje zafiksowanie na punkcie urody tak Ci przyslania wszystko inne ze nie dziwie sie ze ludzie sie odsuwaja od Ciebie. Ja Ciebie na oczy nie widzialam  a juz czuje niechec do Twojej osoby (i nie ma tu znaczenia czy jestes miss czy przecietna wizualnie dziewczyna). Zastanow sie nad swoim zachowaniem bo tak jak juz napisalam wczesniej, powloka jak powloka ale charakterologocznie zaczynasz byc bardzo nieatrakcyjna osoba.

24

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
Olinka napisał/a:

Przypuszczalnie włożę kij w mrowisko, ale skoro sama napisałaś, że jesteś brzydka, to dlaczego my mamy uważać, że jest inaczej?
Tym samym skąd ta agresja w stronę Sosenek? Pomijam przy tym, że jej post nie był chamski, a jedynie TY mocno przewrażliwiona na swoim punkcie dokonałaś jego nadinterpretacji.

Coś mi się wydaje, że to nie uroda, a raczej jej brak, jest Twoim największym problemem. Ba, jestem tego niemal pewna.

Edit:
Przeczytaj raz jeszcze swój pierwszy post, a potem kolejne, być może sama zauważysz jak bardzo sobie przeczą.

Być może to brzmiało agresywnie ale nie był to atak przepraszam jeśli to tak zabrzmiało. Przyszłam się tutaj wygadać i poczytać jakieś porady, tylko tyle nie miałam zamiaru czytać jak któraś z pań pisze mi że jestem brzydka nie widząc mnie. Rozumiem że to zasugerowałam, jednak jest jeszcze takie coś jak niską samoocena. Nie wiecie czy może przypadkiem jej nie mam i dlatego tak bardzo przesadzam bo jestem względem siebie krytyczna aż za bardzo. A tak naprawdę wyglądam normalnie.

Nie rozumiem urodę nie jest moim problemem a raczej jej brak?. Naprawdę nie fajnie się to czyta kiedy ma się takie zdanie o sobie, mogłabyś to sobie darować bo szczerze przyszłam się tutaj wygadać a nie czytać i utwierdzać mnie w przekonaniu że nie mam kompletnie urody. Najbardziej mnie to zaskakuje że nawet mnie nie widziałaś a po tym co pisze stwierdzasz że jestem brzydka i mam kompletny brak w urodzie. Rozumiem jakbyś mnie widziała np na zdjęciu czy w realu i stwierdziła no rzeczywiście uroda to nie jest co ci się udało ale to nie jest ważne i możesz się skupiać na rozwijaniu swoich innych stron w których jesteś dobra. Tylko że po co tak pisać drugiej osoby nie widząc jej i możliwe że takie pisanie jest skutkiem jej niskiej samooceny a nie rzeczywistej brzydoty.

Mozliwe to jest, ale to jest tylko hipoteza.
Cala Twoja logika to glupota.
Angazujesz sie tutaj i wysilasz i histeryzujesz nad tym co inni pisza. NIKT nie napisal Tobie, ze jestes brzydka bo nikt tego nie wie. Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

Cala podstawa tego problemu to glupota. Nie ma takiego czlowieka na ziemi, ktory nie wyglada zle w jakies sytuacji, w jakims oswietleniu. Nie wygladamy cale zycie tak samo i nie wygladamy caly dzien tak samo. Wiec to, ze wygladasz zle na filmiku jakims nic nie znaczy. Mam takie filmiki, na ktorych jestem oszpecona tylko i wylacznie moim aktorstwem. Pod jakim katem sie pokazuje i z jaka mina.
Druga sprawa jest taka, ze uroda to rzecz wzgledna. OCZYWISCIE, ze jestes brzydka dla pewnych osob. To masz gwarantowane jak w banku.
Nie ma czegos takiego jak uniwersalna uroda czy ogolna popularnosc.
Ja siebie uwazam za piekna, moj maz uwaza mnie za piekna, a brat mojego przyjaciela za brzydka. Bo jestem za chuda, za blada i nie w jego stylu.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

25

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
feniks35 napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

Nikt tutaj Ci nie powiedział, że jesteś brzydka. Powiedzieli Ci tylko, że JEŻELI faktycznie to czemu się tak tym przejmujesz?
Obcy ludzie nie są po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. Terapeuta nie jest po to, żeby Ci mówić, że nie jesteś brzydka. To Ty powinnaś walczyć ze swoimi kompleksami. Więc zawalcz zamiast szukać potwierdzenia w innych, bo takiego potwierdzenia nigdy nie dostaniesz.

Nie rozumiecie mnie. Przyszłam tutaj się wygadać. A nie czytać sugerowania że jestem brzydka, gdy NAWET NIKT STAD MNIE NIE WIDZIAŁ. To dla mnie bezsensu, można wziąć pod uwagę że osoba która tak pisze może mieć niską samoocene i nie pisać jej takiego czegoś bo to nie pomaga a bardziej dołuje. Nie sądziłam że ktoś mi będzie sugerować że jestem brzydka gdy mnie nawet nie widział. Dużo osób tutaj dało spoko rady żeby zaakceptować siebie, nie wmawiać sobie. A nie osobie z niską samoocene pisać takie sugerowania.

Nie wiem jaki jest stan Twojej urody ale intelektem to Ty na pewno nie grzeszysz. Trzeba byc serio tępym czlowiekiem zeby wkolko pisac ze ktos sugeruje ze jestes brzydka podczas gdy to nie mialo miejsca. Kiedy ktos Ci powie "jesli masz ochote to spotkajmy sie" to sugeruje Ci ze na pewno masz?? Bo dla mnie to jest zwykle gdybanie. Twoje zafiksowanie na punkcie urody tak Ci przyslania wszystko inne ze nie dziwie sie ze ludzie sie odsuwaja od Ciebie. Ja Ciebie na oczy nie widzialam  a juz czuje niechec do Twojej osoby (i nie ma tu znaczenia czy jestes miss czy przecietna wizualnie dziewczyna). Zastanow sie nad swoim zachowaniem bo tak jak juz napisalam wczesniej, powloka jak powloka ale charakterologocznie zaczynasz byc bardzo nieatrakcyjna osoba.

Nie ma to jak się wygadać i czekać na jakieś porady a  zostać powyzywanym od brzydkich i tępych. Zastanów się co piszesz, wątpię zebys na żywo umiała mi powiedzieć że jestem tepa. Ale nie ma to jak Internet i bycie anonimowym, wszystko mogę napisać drugiej osobie nawet ja zgnoić.

Czyli dowiedziałam się z tego forum że jestem brzydka i głupia. Dziękuję wszystkim za takie miłe komentarze smile

26 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-11-13 10:39:16)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:

Nie rozumiecie mnie. Przyszłam tutaj się wygadać. A nie czytać sugerowania że jestem brzydka, gdy NAWET NIKT STAD MNIE NIE WIDZIAŁ. To dla mnie bezsensu, można wziąć pod uwagę że osoba która tak pisze może mieć niską samoocene i nie pisać jej takiego czegoś bo to nie pomaga a bardziej dołuje. Nie sądziłam że ktoś mi będzie sugerować że jestem brzydka gdy mnie nawet nie widział. Dużo osób tutaj dało spoko rady żeby zaakceptować siebie, nie wmawiać sobie. A nie osobie z niską samoocene pisać takie sugerowania.

Nie wiem jaki jest stan Twojej urody ale intelektem to Ty na pewno nie grzeszysz. Trzeba byc serio tępym czlowiekiem zeby wkolko pisac ze ktos sugeruje ze jestes brzydka podczas gdy to nie mialo miejsca. Kiedy ktos Ci powie "jesli masz ochote to spotkajmy sie" to sugeruje Ci ze na pewno masz?? Bo dla mnie to jest zwykle gdybanie. Twoje zafiksowanie na punkcie urody tak Ci przyslania wszystko inne ze nie dziwie sie ze ludzie sie odsuwaja od Ciebie. Ja Ciebie na oczy nie widzialam  a juz czuje niechec do Twojej osoby (i nie ma tu znaczenia czy jestes miss czy przecietna wizualnie dziewczyna). Zastanow sie nad swoim zachowaniem bo tak jak juz napisalam wczesniej, powloka jak powloka ale charakterologocznie zaczynasz byc bardzo nieatrakcyjna osoba.

Nie ma to jak się wygadać i czekać na jakieś porady a  zostać powyzywanym od brzydkich i tępych. Zastanów się co piszesz, wątpię zebys na żywo umiała mi powiedzieć że jestem tepa. Ale nie ma to jak Internet i bycie anonimowym, wszystko mogę napisać drugiej osobie nawet ja zgnoić.

Czyli dowiedziałam się z tego forum że jestem brzydka i głupia. Dziękuję wszystkim za takie miłe komentarze smile

Skoro tego sie dowiedzialas... to umiejetnoscia logicznego myslenia i czytania ze zrozumieniem nie grzeszysz.
Masz problemy ze soba i Tobie terapia potrzebna, a nie forum. W twarz tez bym Ci to powiedziala, bo to prawda i dobra rada.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

27

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ewelina, NIKT tutaj nie napisał że jesteś brzydka. Poza Tobą tak naprawdę. Zastanów się, co piszesz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Winter.Kween napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:
Olinka napisał/a:

Przypuszczalnie włożę kij w mrowisko, ale skoro sama napisałaś, że jesteś brzydka, to dlaczego my mamy uważać, że jest inaczej?
Tym samym skąd ta agresja w stronę Sosenek? Pomijam przy tym, że jej post nie był chamski, a jedynie TY mocno przewrażliwiona na swoim punkcie dokonałaś jego nadinterpretacji.

Coś mi się wydaje, że to nie uroda, a raczej jej brak, jest Twoim największym problemem. Ba, jestem tego niemal pewna.

Edit:
Przeczytaj raz jeszcze swój pierwszy post, a potem kolejne, być może sama zauważysz jak bardzo sobie przeczą.

Być może to brzmiało agresywnie ale nie był to atak przepraszam jeśli to tak zabrzmiało. Przyszłam się tutaj wygadać i poczytać jakieś porady, tylko tyle nie miałam zamiaru czytać jak któraś z pań pisze mi że jestem brzydka nie widząc mnie. Rozumiem że to zasugerowałam, jednak jest jeszcze takie coś jak niską samoocena. Nie wiecie czy może przypadkiem jej nie mam i dlatego tak bardzo przesadzam bo jestem względem siebie krytyczna aż za bardzo. A tak naprawdę wyglądam normalnie.

Nie rozumiem urodę nie jest moim problemem a raczej jej brak?. Naprawdę nie fajnie się to czyta kiedy ma się takie zdanie o sobie, mogłabyś to sobie darować bo szczerze przyszłam się tutaj wygadać a nie czytać i utwierdzać mnie w przekonaniu że nie mam kompletnie urody. Najbardziej mnie to zaskakuje że nawet mnie nie widziałaś a po tym co pisze stwierdzasz że jestem brzydka i mam kompletny brak w urodzie. Rozumiem jakbyś mnie widziała np na zdjęciu czy w realu i stwierdziła no rzeczywiście uroda to nie jest co ci się udało ale to nie jest ważne i możesz się skupiać na rozwijaniu swoich innych stron w których jesteś dobra. Tylko że po co tak pisać drugiej osoby nie widząc jej i możliwe że takie pisanie jest skutkiem jej niskiej samooceny a nie rzeczywistej brzydoty.

Mozliwe to jest, ale to jest tylko hipoteza.
Cala Twoja logika to glupota.
Angazujesz sie tutaj i wysilasz i histeryzujesz nad tym co inni pisza. NIKT nie napisal Tobie, ze jestes brzydka bo nikt tego nie wie. Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

Cala podstawa tego problemu to glupota. Nie ma takiego czlowieka na ziemi, ktory nie wyglada zle w jakies sytuacji, w jakims oswietleniu. Nie wygladamy cale zycie tak samo i nie wygladamy caly dzien tak samo. Wiec to, ze wygladasz zle na filmiku jakims nic nie znaczy. Mam takie filmiki, na ktorych jestem oszpecona tylko i wylacznie moim aktorstwem. Pod jakim katem sie pokazuje i z jaka mina.
Druga sprawa jest taka, ze uroda to rzecz wzgledna. OCZYWISCIE, ze jestes brzydka dla pewnych osob. To masz gwarantowane jak w banku.
Nie ma czegos takiego jak uniwersalna uroda czy ogolna popularnosc.
Ja siebie uwazam za piekna, moj maz uwaza mnie za piekna, a brat mojego przyjaciela za brzydka. Bo jestem za chuda, za blada i nie w jego stylu.

Nie uważam że moja logika to głupota big_smile. A I nie zastanowię się nad swoim zachowaniem bo uważam że wszystko z nim wporzadku i nie moja wina że stare baby piszą swoje frustrację przez neta, dogadujac komuś:).

29 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-11-13 10:41:48)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:

Być może to brzmiało agresywnie ale nie był to atak przepraszam jeśli to tak zabrzmiało. Przyszłam się tutaj wygadać i poczytać jakieś porady, tylko tyle nie miałam zamiaru czytać jak któraś z pań pisze mi że jestem brzydka nie widząc mnie. Rozumiem że to zasugerowałam, jednak jest jeszcze takie coś jak niską samoocena. Nie wiecie czy może przypadkiem jej nie mam i dlatego tak bardzo przesadzam bo jestem względem siebie krytyczna aż za bardzo. A tak naprawdę wyglądam normalnie.

Nie rozumiem urodę nie jest moim problemem a raczej jej brak?. Naprawdę nie fajnie się to czyta kiedy ma się takie zdanie o sobie, mogłabyś to sobie darować bo szczerze przyszłam się tutaj wygadać a nie czytać i utwierdzać mnie w przekonaniu że nie mam kompletnie urody. Najbardziej mnie to zaskakuje że nawet mnie nie widziałaś a po tym co pisze stwierdzasz że jestem brzydka i mam kompletny brak w urodzie. Rozumiem jakbyś mnie widziała np na zdjęciu czy w realu i stwierdziła no rzeczywiście uroda to nie jest co ci się udało ale to nie jest ważne i możesz się skupiać na rozwijaniu swoich innych stron w których jesteś dobra. Tylko że po co tak pisać drugiej osoby nie widząc jej i możliwe że takie pisanie jest skutkiem jej niskiej samooceny a nie rzeczywistej brzydoty.

Mozliwe to jest, ale to jest tylko hipoteza.
Cala Twoja logika to glupota.
Angazujesz sie tutaj i wysilasz i histeryzujesz nad tym co inni pisza. NIKT nie napisal Tobie, ze jestes brzydka bo nikt tego nie wie. Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

Cala podstawa tego problemu to glupota. Nie ma takiego czlowieka na ziemi, ktory nie wyglada zle w jakies sytuacji, w jakims oswietleniu. Nie wygladamy cale zycie tak samo i nie wygladamy caly dzien tak samo. Wiec to, ze wygladasz zle na filmiku jakims nic nie znaczy. Mam takie filmiki, na ktorych jestem oszpecona tylko i wylacznie moim aktorstwem. Pod jakim katem sie pokazuje i z jaka mina.
Druga sprawa jest taka, ze uroda to rzecz wzgledna. OCZYWISCIE, ze jestes brzydka dla pewnych osob. To masz gwarantowane jak w banku.
Nie ma czegos takiego jak uniwersalna uroda czy ogolna popularnosc.
Ja siebie uwazam za piekna, moj maz uwaza mnie za piekna, a brat mojego przyjaciela za brzydka. Bo jestem za chuda, za blada i nie w jego stylu.

Nie uważam że moja logika to głupota big_smile. A I nie zastanowię się nad swoim zachowaniem bo uważam że wszystko z nim wporzadku i nie moja wina że stare baby piszą swoje frustrację przez neta, dogadujac komuś:).

Jak wszystko z Twoim zachowaniem jest OK, to spoko, ciesz sie swoja brzydota i nie marudz tutaj. My starsze panie lubimy konkrety, a nie marudne smarkule big_smile

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

30

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ewelinx96, proponuję, byś przestała histeryzować, a otworzyła się na to, co Ci ludzie piszą, w dobrej wierze. Proszę Cię też, byś przestała obrażać inne forumowiczki od ''starych bab'', bo Ty też nią kiedyś będziesz. Jeżeli wątek dalej będzie służył przepychankom słownym, to zostanie zamknięty.

Winter.Kween, proszę, byś przestała prowokować. Jak Cię ktoś denerwuje, to omijaj szerokim łukiem. To już druga taka sytuacja dzisiaj, szkoda byłoby zarobić ostrzeżenie z tak błahego powodu.

31

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Winter.Kween napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Nie wiem jaki jest stan Twojej urody ale intelektem to Ty na pewno nie grzeszysz. Trzeba byc serio tępym czlowiekiem zeby wkolko pisac ze ktos sugeruje ze jestes brzydka podczas gdy to nie mialo miejsca. Kiedy ktos Ci powie "jesli masz ochote to spotkajmy sie" to sugeruje Ci ze na pewno masz?? Bo dla mnie to jest zwykle gdybanie. Twoje zafiksowanie na punkcie urody tak Ci przyslania wszystko inne ze nie dziwie sie ze ludzie sie odsuwaja od Ciebie. Ja Ciebie na oczy nie widzialam  a juz czuje niechec do Twojej osoby (i nie ma tu znaczenia czy jestes miss czy przecietna wizualnie dziewczyna). Zastanow sie nad swoim zachowaniem bo tak jak juz napisalam wczesniej, powloka jak powloka ale charakterologocznie zaczynasz byc bardzo nieatrakcyjna osoba.

Nie ma to jak się wygadać i czekać na jakieś porady a  zostać powyzywanym od brzydkich i tępych. Zastanów się co piszesz, wątpię zebys na żywo umiała mi powiedzieć że jestem tepa. Ale nie ma to jak Internet i bycie anonimowym, wszystko mogę napisać drugiej osobie nawet ja zgnoić.

Czyli dowiedziałam się z tego forum że jestem brzydka i głupia. Dziękuję wszystkim za takie miłe komentarze smile

Skoro tego sie dowiedzialas... to umiejetnoscia logicznego myslenia i czytania ze zrozumieniem nie grzeszysz.
Masz problemy ze soba i Tobie terapia potrzebna, a nie forum. W twarz tez bym Ci to powiedziala, bo to prawda i dobra rada.

Chodzę na terapię już pół roku i pani uważa że robię duże postępy i nie zauważyła u mnie żadnych zaburzeń czy dziwnych zachowań. Więc to tylko twoje osobiste odczucia, wy to by wszystkich powysyłali do psychologa. Nie jesteś psychologiem aby stwierdzić czy mam problem ze sobą czy też nie smile.

Tutaj zostałam tylko obrażona, a nikt nawet ze mną nie obcował w realu czy mnie nie widział aby to stwierdzić.

32

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:

Tutaj zostałam tylko obrażona, a nikt nawet ze mną nie obcował w realu czy mnie nie widział aby to stwierdzić.

Nikt Cię nie obraził. Przyszłaś tutaj już przekonana o swojej brzydocie. Jedyne, co możesz zrobić, to kontynuować terapię, bo wydajesz się być przewrażliwiona na swoim punkcie.

33

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ewelina, czy możesz zacytować konkretne wypowiedzi, w których ktoś Ci napisał, że jesteś brzydka? Najlepiej całe zdania, żeby nie było wyrwane z kontekstu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, czy możesz zacytować konkretne wypowiedzi, w których ktoś Ci napisał, że jesteś brzydka? Najlepiej całe zdania, żeby nie było wyrwane z kontekstu.

Również poproszę. Ja, stara baba big_smile.

Ewelino, jeśli założę temat i nadam mu tytuł w typie "jak żyć będąc grubą/z garbatym nosem/odstającymi uszami?", a ktoś inny, chcący pomóc, napisze, że nadwaga/krzywy nos/odstające uszy, to nie koniec świata, a potem w sposób kulturalny coś jeszcze od siebie doda, to powinnam się obrazić? Serio??? Ty się jednak nieustannie oburzasz i obrażasz, pomimo że to TY sama napisałaś, że jesteś brzydka, a uczestnicy dyskusji jedynie to powtarzają przyjmując jako TEZĘ (przecież Cię nie widzieliśmy, by móc ocenić), a nie pewnik.

Edit:

Ewelinx96 napisał/a:

Nie rozumiem urodę nie jest moim problemem a raczej jej brak?. Naprawdę nie fajnie się to czyta kiedy ma się takie zdanie o sobie, mogłabyś to sobie darować bo szczerze przyszłam się tutaj wygadać a nie czytać i utwierdzać mnie w przekonaniu że nie mam kompletnie urody.

Raz jeszcze powtórzę - przecież to TY już w tytule napisałaś, a potem kilkukrotnie powtórzyłaś, że masz brzydką twarz, więc o co Ci chodzi?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

35 Ostatnio edytowany przez CatLady (2019-11-14 21:15:27)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

.

LadyLoka - ja już tu o tym pisałam: atencjuszka, która chce by jej przeczyć i zapewniac, że nie jest tak źle. To samo pewnie odstawia wśród znajomych, stąd jej problemy.

Winter.Kween napisał/a:

Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

I to jest chyba najlepsza rada.

Autorko, świat się wbrew pozorom nie kręci wokół urody.

36 Ostatnio edytowany przez Ewelinx96 (2019-11-15 14:05:29)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
CatLady napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

.

LadyLoka - ja już tu o tym pisałam: atencjuszka, która chce by jej przeczyć i zapewniac, że nie jest tak źle. To samo pewnie odstawia wśród znajomych, stąd jej problemy.

Winter.Kween napisał/a:

Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

I to jest chyba najlepsza rada.

Autorko, świat się wbrew pozorom nie kręci wokół urody.

Nawet nie wiesz jak się mylisz. Nikomu nie mówię o swojej niskiej samoocenie.

Dla mnie głupota to sugerować komuś ze jest się brzydkim kiedy go sie nie widziało big_smile. I to taka totalna.

Nie oczekuje żeby osoby stąd mi zapewniały że nie jestem brzydka. Rozumiem jakby ktoś mnie zobaczył na żywo czy na zdjęciu i stwierdził jesteś brzydka lub nie jesteś brzydka, ale wy mnie nawet nie widzieliście więc po co dziewczynie z niską samoocena tak sugerować. To takie trudne do zrozumienia.

37

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Ja tam ciągle czekam na cytaty stąd, które to sugerują smile no chyba, że przyznajesz, że ich nie ma smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

38

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:
CatLady napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ewelina, a Ty widzisz, co Ty piszesz?

Logika jest taka:
przyszłam i napisałam, że mam brzydką twarz, ale Wy powinniście się domyślić, że mam niską samoocenę i tak naprawdę chcę, żeby mi powiedzieć, że nie mam brzydkiej twarzy.

.

LadyLoka - ja już tu o tym pisałam: atencjuszka, która chce by jej przeczyć i zapewniac, że nie jest tak źle. To samo pewnie odstawia wśród znajomych, stąd jej problemy.

Winter.Kween napisał/a:

Pytanie w temacie brzmi 'Jak zyc z brzydka twarza?', wiec licz sie z odpowiedziami. Zycie z brzydka twarza jest proste: Przestan tak przezywac wyglad i swoja wartosc pokladac w wygladzie.

I to jest chyba najlepsza rada.

Autorko, świat się wbrew pozorom nie kręci wokół urody.

Nawet nie wiesz jak się mylisz. Nikomu nie mówię o swojej niskiej samoocenie.

Dla mnie głupota to sugerować komuś ze jest się brzydkim kiedy go sie nie widziało big_smile. I to taka totalna.

Nie oczekuje żeby osoby stąd mi zapewniały że nie jestem brzydka. Rozumiem jakby ktoś mnie zobaczył na żywo czy na zdjęciu i stwierdził jesteś brzydka lub nie jesteś brzydka, ale wy mnie nawet nie widzieliście więc po co dziewczynie z niską samoocena tak sugerować. To takie trudne do zrozumienia.

Nikt Ci nie napisał, że jesteś brzydka.
Ty o sobie napisałaś, że jesteś brzydka.

39 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-15 15:42:09)

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Autorko mam nadzieje ze jestes zwyklym trollem, ktoremu sie nudzi i udaje ze nie wie co sie do niego pisze. [treść poniżej poziomu Forum] 20 osob Ci tlumaczy jak krowie na rowie co zostale napisane a Ty w kolko ze jak mozna Ci sugerowac ze jestes brzydka. [treść poniżej poziomu Forum]

40

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?
Ewelinx96 napisał/a:

Nawet nie wiesz jak się mylisz. Nikomu nie mówię o swojej niskiej samoocenie.

Dla mnie głupota to sugerować komuś ze jest się brzydkim kiedy go sie nie widziało big_smile. I to taka totalna.

Nie oczekuje żeby osoby stąd mi zapewniały że nie jestem brzydka. Rozumiem jakby ktoś mnie zobaczył na żywo czy na zdjęciu i stwierdził jesteś brzydka lub nie jesteś brzydka, ale wy mnie nawet nie widzieliście więc po co dziewczynie z niską samoocena tak sugerować. To takie trudne do zrozumienia.

Nie mówisz nikomu wprost, ale jako, że masz niską samoocenę, to domagasz się uwagi, poprawiania tej samooceny w inny sposób - podejrzewam, że poprzez marudzenie dookoła, że jestes brzydka i tym sposobem wyłudzanie komplementów, zapewnień, że to nieprawda itd.

Sama o sobie napisałaś, że jesteś, więc o co chodzi? Mamy się z Tobą kłócić, że nie jesteś skoro nawet Cię nie widziałyśmy? To by była głupota tongue

a swoją drogą - ja sama nie lubię się na wielu zdjęciach, zazwyczaj źle wychodzę i w ogóle nie wyglądam tak jak w rzeczywistości. To nie znaczy, ze jestem brzydka, po prostu nie jestem fotogeniczna. Moze i tak jest z Tobą?

Filmik, który nakręciła koleżanka podejrzewam arcydziełem kinematografii nie był. Mogło być złe światło, mogłaś być wcieta, nie starałaś się jakoś ładnie wyglądać. Weź popatrz na zdjęcia sportowców, np tenisistów, czy piłkarzy w trakcie gry - totalnie groteskowi.

Moja rada: zluzuj trochę, to tylko jeden filmik.

41

Odp: Jak żyć z brzydką twarzą?

Już ktoś tutaj pisał, że wiele osób nie jest przyzwyczajona do własnego widoku z "zewnątrz", a wyłącznie do lustrzanego odbicia. To po prostu "problem" z mózgiem.

Możesz to bardzo łatwo zweryfikować:
1. weź jakieś swoje zdjęcie w formacie cyfrowym,
2. otwórz dowolny edytor graficzny np.: gimp
3. odbij obraz poziomo (akurat tak to się nazywa w gimpie. o ile pamiętam),
4. porównaj obraz oryginalny i odbity.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak żyć z brzydką twarzą?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018