W internecie można znaleźć bardzo wiele opracowań na ten temat: ustawienie towarów w sklepie. Najlepiej widać to w dużych hipermarketach żeby kupić chlebek, bułki i mleko, trzeba więc z reguły przejść przez całą wielką powierzchnię oglądając wszystko po drodze ? ubrania, kosmetyki, środki chemiczne, sprzęty domowe, słodycze, itp. Dzięki temu kupujemy po drodze rzeczy, które nam wpadną w rękę a jak dojdziemy do jedzenia, kupujemy więcej niż potrzebujemy, bo jesteśmy głodni (na głodnego zawsze wyjdzie więcej zakupów). Ja np. zawsze się łapałam na tym ,że wchodziłam do sklepu - marketu tylko po kilka rzeczy a wychodziłam z masą rzeczy. Zaczęłam się zastanawiać skąd tak mam i właśnie dlatego zaczęłam robić listy zakupów i się ich trzymać. Wychodzi ... taniej
A jak jest u Was ? No bo moim zdaniem lista zakupów to doskonały pomysł na oszczędzanie. Tylko trzeba być systematycznym ![]()
Podobne tematy
Lista zakupów wydaje się dobrym pomysłem, ale były badania na ten temat i okazało się, że osoby, które kupują z listą zakupów wcale nie kupują mniej niż te bez listy. Oczywiście to rozwiązanie pewnie działa w niektórych przypadkach, ale problemem jest prawdopodobnie to, że rzeczywiście musisz przejść przez cały sklep, żeby dotrzeć do artykułów pierwszej potrzeby. I nie da się tego zrobić z zamkniętymi oczami;-) A jak coś widzisz - to Cię kusi, nawet jeśli nie masz tego na liście. Paradoksalnie osoby, które czasem zapominają czegoś kupić mogą z listą zakupową kupić więcej niż zazwyczaj, bo wreszcie nie zapomną.
Podsumowując - trzeba sprawdzić i samej się przekonać, czy u nas to rozwiązanie działa.
Warto też przetestować zakupy żywności i chemii przez internet. Tutaj można sobie nawet zapisać listę zakupową i wrócić do niej następnym razem, ewentualnie coś skreślając, a coś innego dodając. Ten sposób wydaje mi się dość odporny na pokusy. Dla mnie to rewelacja, również ze względu na oszczędność czasu i nerwów:-)
A ja już dawno nauczyłam się, że wchodząc do marketu kupuję tylko to co mam na liście. Na samym początku bowiem wiele razy sparzyłam się kupując mnóstwo niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że skusiła mnie tzw. okazja. Teraz mam już do tego naprawdę spory dystans i kupuję tylko sprawdzone produkty. Inna rzecz, że naprawdę nie lubię robić zakupów, więc staram się załatwiać je szybko i sprawnie:))
jak najbardziej. ![]()
Ja też chodzę do marketu z kartką ale bardzo rzadko a większość chemii i kosmetyków kupuję w sklepach internetowych też mają niskie ceny a listonosz przynosi do domu ,nie stoję w kolejkach szkoda mi czasu zważając że nie cierpię robienia zakupów .
6 2011-05-16 11:37:30 Ostatnio edytowany przez Paulina76 (2011-05-16 12:46:58)
Jeszcze jedna metoda, poza listą zakupów, dobrze się sprawdza - trzeba wziąć na zakupy gotówkę zamiast karty i mieć jej tylko tyle, ile planuję wydać. To najlepsza metoda na niekupowanie "potrzebnych" głupot, bo inaczej nie starczy na rzeczy naprawdę niezbędne. ![]()
dobry pomysł ale i tak czlowiek nie raz kupuje to co nie ma na liscie ;p heh