Koronki koniakowskie... gdyby nie one, ta piękna górska wioska, byłaby prawie w ogóle nie znana. Zaczęło się pod koniec xix wieku. Wśród mieszczan zapanowała moda na przyozdabianie odzieży, między innymi koronkami. W miejscowych szkołach rozpoczęto naukę robót szydełkowych, ale najbardziej do "heklowania" zapaliły się koniakowianki.
Koronki z Koniakowa wykonywane są najczęściej z białych, lub kremowych nici bawełnianych - tzw. kordonka. mają one bardzo specyficzny charakter, ich wzornictwo oparte jest głównie o motywy roślinne. Każdy element koronki wykonuje się osobno i na końcu łączy w całość.
Właśnie serwety koronkowe rozsławiły Koniaków, bieżniki i obrusy z koronki koniakowskiej zdobią dziś stoły na całym świecie, kościoły, nawet gabinety królewskie i prezydenckie. Przygotowano kornkowe serwety m. in. dla królwej Elżbiety i Papieża.
Czy któraś z Was już spotkała się z stringami/majtkami koniakowskimi i innymi rzeczami???
Jeśli tak to jakie macie zdanie na ich temat, są dla Was wygodne, nie wygodne, jakie wzory Wam się podobają, itp???
Jeśli ktoś nie miał z nimi do czynienia to czy podobają się na pierwszy rzut oka???
Tu zostawiam kilka fotek :


Moja ciocia wykonała również strój kąpielowy, ile według Was taka praca jest warta???
Moja babcia znów robi ogromne serwetki na ławy do salonów, zajmuje jej to tydzień czasu... Niby mało, ale ile wysiłku...
Czekam na Wasze zdania ![]()
Pozdrowionka ![]()