Zazdrość pomiędzy siostrami. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zazdrość pomiędzy siostrami.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Czuję się źle ,czuję ,że to co myślę jest płytkie ,ale nie potrafię ,po ludzku nie potrafię myśleć ,czuć inaczej. Zbyt dużo. Ten dystans jest zbyt duży. Już opowiadam o sytuacji. Wychowałam się w normalnej rodzinie. Mam siostrę bliźniaczkę. Zawsze byłyśmy bardzo blisko związane, miałyśmy te same zainteresowania, zapatrywania na życie etc. Jednak stało się tak jak się stało. Ona poznała bardzo bogatego mężczyznę. Ten człowiek przejął interes po rodzicach - i tak już bardzo majętnych - ,a dodatkowo go rozwinął. Obecnie nie dość ,że ma ten giga biznes ,to jest jeszcze developerem oraz posiada także udziały w kilku spółkach. Powiecie - to dobrze ,ja też tak na to patrzyłam. Ale codzienność okazała się nie do zniesienia. To boli - prawdopodobnie wychodzi ze mnie jakiś atawizm psychiki ludzkiej. Pracuję jako pielęgniarka ,zarabiam 2100 zł netto/msc, mój chłopak zarabia 2400 zł netto/msc ,wynajmujemy mieszkanie, nie mamy samochodu. Ona ma dom - 670 m2 ,fantastycznie urządzony ,mają kilka luksusowych aut. Ona jeździ Porsche Cayenne Turbo S za 1 mln (!!!) zł! To boli. Byłyśmy takie same. Ona żyję ja teraz zdycham. Jej mąż zarabia około 7-8 mln zł netto rocznie. Mają wszystko. Nie jestem wstanie pokonać tej bariery. To za dużo. Jej życie stanowi wyraźny rozdźwięk z mym. Nawet rozmowy o trywialnych rzeczach stanowią problem - widzę jak stara się tonować. Ale to na nic. Obecnie jesteśmy z dwóch różnych światów. To boli. Nie jej szczęście ,ale tak gigantyczna dysproporcja. To ,że o wszystkim zdecydował przypadek losowy. Każda jej wizyta sprawia mi ból. Nie jestem wstanie patrzeć na jej życie - ja wegetuję. Tylko ten kto tego nie poczuł może mnie osądzać. To boli ,bo to ludzkie. Ta sytuacja niszy nasze relację rodzinne. To okropne. Widzicie jakieś wyjście z tego? Ale ,proszę darujcie Sobie hejty. To sytuacja na poziomie emocjonalnym. Zapomniałam wspomnieć ,iż zawsze byliśmy raczej biedną rodziną stad też kiedy czuję mój głód i widzę jej sytość ciśnienie mi się podnosi. Sama nie wiem co mogę z tym zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.
Zrozpaczona1989 napisał/a:

Czuję się źle ,czuję ,że to co myślę jest płytkie ,ale nie potrafię ,po ludzku nie potrafię myśleć ,czuć inaczej. Zbyt dużo. Ten dystans jest zbyt duży. Już opowiadam o sytuacji. Wychowałam się w normalnej rodzinie. Mam siostrę bliźniaczkę. Zawsze byłyśmy bardzo blisko związane, miałyśmy te same zainteresowania, zapatrywania na życie etc. Jednak stało się tak jak się stało. Ona poznała bardzo bogatego mężczyznę. Ten człowiek przejął interes po rodzicach - i tak już bardzo majętnych - ,a dodatkowo go rozwinął. Obecnie nie dość ,że ma ten giga biznes ,to jest jeszcze developerem oraz posiada także udziały w kilku spółkach. Powiecie - to dobrze ,ja też tak na to patrzyłam. Ale codzienność okazała się nie do zniesienia. To boli - prawdopodobnie wychodzi ze mnie jakiś atawizm psychiki ludzkiej. Pracuję jako pielęgniarka ,zarabiam 2100 zł netto/msc, mój chłopak zarabia 2400 zł netto/msc ,wynajmujemy mieszkanie, nie mamy samochodu. Ona ma dom - 670 m2 ,fantastycznie urządzony ,mają kilka luksusowych aut. Ona jeździ Porsche Cayenne Turbo S za 1 mln (!!!) zł! To boli. Byłyśmy takie same. Ona żyję ja teraz zdycham. Jej mąż zarabia około 7-8 mln zł netto rocznie. Mają wszystko. Nie jestem wstanie pokonać tej bariery. To za dużo. Jej życie stanowi wyraźny rozdźwięk z mym. Nawet rozmowy o trywialnych rzeczach stanowią problem - widzę jak stara się tonować. Ale to na nic. Obecnie jesteśmy z dwóch różnych światów. To boli. Nie jej szczęście ,ale tak gigantyczna dysproporcja. To ,że o wszystkim zdecydował przypadek losowy. Każda jej wizyta sprawia mi ból. Nie jestem wstanie patrzeć na jej życie - ja wegetuję. Tylko ten kto tego nie poczuł może mnie osądzać. To boli ,bo to ludzkie. Ta sytuacja niszy nasze relację rodzinne. To okropne. Widzicie jakieś wyjście z tego? Ale ,proszę darujcie Sobie hejty. To sytuacja na poziomie emocjonalnym. Zapomniałam wspomnieć ,iż zawsze byliśmy raczej biedną rodziną stad też kiedy czuję mój głód i widzę jej sytość ciśnienie mi się podnosi. Sama nie wiem co mogę z tym zrobić?

Możesz:
1. Poszukać bogatego faceta i za niego wyjść.
2. Zacząć samej zarabiać 8 mln rocznie.
3. Przestać zazdrościć siostrze, bo to paskudne i docenić to, co masz.

P.S. Terapia może pomóc.

3

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Przestan patrzec jak inni zyja. Na sobie sie skoncentruj i przestan zazdroscic.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

4

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Pytałas siostry czy jest szczęśliwa?  Czy nie boi sie ze ktoregos dnia moze to stracic? Czy jadąc porsche nie stoi sie w korkach. W czym dom 600 m2 jest lepszy od mieszkania 60 m2?  Czy mąż ją szanuje i zabiega o jej względy takze po slubie? Czy czuje sie bezpieczna spacerując po ulicy? Czy wie ile kosztuje kostka masła? Na mojej ulicy mieszkaja milionerzy - smutny to widok gdy dzieci są do szkoły woźone przez kierowce. Nie chcialbym takiego dziecinstwa.

5 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-09-12 22:59:00)

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Zrozpaczona1989 widzisz już jak niszczysz swoje życie zawiścią zazdrością o życie siostry nie żyjesz swoim.
Dobrze że umiesz się przyznać do tych stanów i uczuć ,ale widocznie dzień w dzień oceniasz porównujesz
wyobrażasz sobie idealizujesz marzysz może nawet życzysz źle ich związkowi.
Przede wszystkim to trzyma Ciebie w miejscu nie rozwijasz się użalasz wszystko to dość silnie zakorzenia się
Nie oddychasz a walka z tymi emocjami dodatkowo wzmaga stan podobny do nerwicy lub depresji.
Przyznanie się to pierwszy krok potem potrzebne zdecydowanie nad zmianami w myśleniu.
Już nie osądzaj siebie za to że jesteś złą siostrą bo zazdrościsz stało się teraz zacznij pracować nad możliwościami odzyskania równowagi .
Co dzień życz im szczęścia przez parę minut dziennie sobie również tego życz i poszukaj w sobie pasji własnej przestrzeni możliwości rozwoju .nie żeby jej coś pokazać i udowadniać ale dla siebie dla własnego zdrowia i przyszłości terapia jeżeli Twój stan się nie poprawi może być konieczna
Nie zrobiłaś nic złego i nie jesteś złą osobą nad zawiścią możesz zapanować.
Tylko od Ciebie zależy Twoje szczęście nie od siostry i szwagra ani nikogo innego choć teraz taka myśl wydaje się jak Himalaje nieosiągalna.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

6

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Z pozoru może się wydawać że jest szczęśliwa, bo ma "wszystko" ale może mieć nic. Nic co ważne jest naprawdę.
Ty co możesz zrobić? Zaakceptuj sytuacje siostry, pomyśl że inni mają gorzej. Docen to co masz. Pomyśl za każdym razem gdy Cię boli o tych wszystkich biednych, bezdomnych, chorych ludziach chorujących na depresje. Pomyśl o kobietach, które nie zastaly miłości. Pomyśl o bólu matek co nie mają jak wykarmić dzieci i żyją z dnia na dzień w strachu przed własnym mężem... Widzisz jak wiele masz?
Trzymaj się mocno! Przytulam smile

7

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Pomyśl, jak mieć więcej, zamiast zazdrościć siostrze. Zazdrość to bardzo niszczące uczucie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

8

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Powinna się z tobą podzielić swoim bogactwem. Dać jedno chociaż autko, zasponsorować własne mieszkanko, dawać kieszonkowe, zabrać na wakacje itd.
To jest zła siostra, widzi że nie masz a nie dzieli się.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

9

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.
Kleoma napisał/a:

Powinna się z tobą podzielić swoim bogactwem. Dać jedno chociaż autko, zasponsorować własne mieszkanko, dawać kieszonkowe, zabrać na wakacje itd.
To jest zła siostra, widzi że nie masz a nie dzieli się.

Ale jej siostra nie ma nic. Ma męża ktory jest bogaty. Maż w jazdej chwili moze sie swoją zona znudzic i xistanie ona z niczym. Bogaci umieją sie zatriszczyc o pieniadze.

10

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.
foggy napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Powinna się z tobą podzielić swoim bogactwem. Dać jedno chociaż autko, zasponsorować własne mieszkanko, dawać kieszonkowe, zabrać na wakacje itd.
To jest zła siostra, widzi że nie masz a nie dzieli się.

Ale jej siostra nie ma nic. Ma męża ktory jest bogaty. Maż w jazdej chwili moze sie swoją zona znudzic i xistanie ona z niczym. Bogaci umieją sie zatriszczyc o pieniadze.

No własnie chciałam tak w delikatny sposób, bez hejtowania uzmysłowić autorce, że to z czego korzysta jej siostra nie jest jej własnością. Tylko tego pana szwagra.
Równie dobrze może zazdrościć innym kobietom mających bogatych i przedsiębiorczych partnerów. Nie siostrze tylko obcym, sąsiadkom, koleżankom, aktorkom.
Księżna Kate mieszka w pałacu, nic nie musi robić. A ja w zwyczajnym wiejskim domu, muszę sama sprzątać, gotować. Ale nie w głowie mi jej zazdrościć.
Szkoda nerwów autorko.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.
Zrozpaczona1989 napisał/a:

Czuję się źle ,czuję ,że to co myślę jest płytkie ,ale nie potrafię ,po ludzku nie potrafię myśleć ,czuć inaczej. Zbyt dużo. Ten dystans jest zbyt duży. Już opowiadam o sytuacji. Wychowałam się w normalnej rodzinie. Mam siostrę bliźniaczkę. Zawsze byłyśmy bardzo blisko związane, miałyśmy te same zainteresowania, zapatrywania na życie etc. Jednak stało się tak jak się stało. Ona poznała bardzo bogatego mężczyznę. Ten człowiek przejął interes po rodzicach - i tak już bardzo majętnych - ,a dodatkowo go rozwinął. Obecnie nie dość ,że ma ten giga biznes ,to jest jeszcze developerem oraz posiada także udziały w kilku spółkach. Powiecie - to dobrze ,ja też tak na to patrzyłam. Ale codzienność okazała się nie do zniesienia. To boli - prawdopodobnie wychodzi ze mnie jakiś atawizm psychiki ludzkiej. Pracuję jako pielęgniarka ,zarabiam 2100 zł netto/msc, mój chłopak zarabia 2400 zł netto/msc ,wynajmujemy mieszkanie, nie mamy samochodu. Ona ma dom - 670 m2 ,fantastycznie urządzony ,mają kilka luksusowych aut. Ona jeździ Porsche Cayenne Turbo S za 1 mln (!!!) zł! To boli. Byłyśmy takie same. Ona żyję ja teraz zdycham. Jej mąż zarabia około 7-8 mln zł netto rocznie. Mają wszystko. Nie jestem wstanie pokonać tej bariery. To za dużo. Jej życie stanowi wyraźny rozdźwięk z mym. Nawet rozmowy o trywialnych rzeczach stanowią problem - widzę jak stara się tonować. Ale to na nic. Obecnie jesteśmy z dwóch różnych światów. To boli. Nie jej szczęście ,ale tak gigantyczna dysproporcja. To ,że o wszystkim zdecydował przypadek losowy. Każda jej wizyta sprawia mi ból. Nie jestem wstanie patrzeć na jej życie - ja wegetuję. Tylko ten kto tego nie poczuł może mnie osądzać. To boli ,bo to ludzkie. Ta sytuacja niszy nasze relację rodzinne. To okropne. Widzicie jakieś wyjście z tego? Ale ,proszę darujcie Sobie hejty. To sytuacja na poziomie emocjonalnym. Zapomniałam wspomnieć ,iż zawsze byliśmy raczej biedną rodziną stad też kiedy czuję mój głód i widzę jej sytość ciśnienie mi się podnosi. Sama nie wiem co mogę z tym zrobić?

Nigdy nie porównuj się do innych. Zawsze porównuj się do poprzedniej wersji samej siebie. Wiem, że boli ale skąd wiesz jak między nimi naprawdę jest ?  No cóż takie życie. Jednemu się układa i ma jak w bajce a drugi musi wegetować. Nic z tym nie zrobisz. Life is brutal. Musisz pozbyć się uczucia zazdrości. W przeciwnym razie staniesz się toksyczna dla innych w szczególności dla swojego faceta. Zazdrość cię wykończy. Ona jest już w innym świecie na wyższej półce a ty w innym. Pogódź się z tym. Znam wiele takich przypadków jak twój. Jednej się udało a druga klepie biedę. Kontakty się pourywały itp.

Przestań żyć innym życiem. Nie oglądaj się na innych. Żyj swoim życiem i skup się na sobie i partnerze.

PS. Tak swoją drogą to ten twój szwagier to nie byle kto. Jest multimilionerem skoro zarabia tyle ile tacy piłkarze. Nawet prezesi często tyle nie zarabiają.
Hmm też bym sobie pośmigał cayenne. No ale jednak w moim celem jest Alfa Romeo Gulia. wink

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

12

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Każda zazdrość bierze się z poczucia gorszości od innych. Fakt, ze gdybym ja była związana z siostrą tak mocno jak twierdzisz że wyście były i miałabym takie miliony, to prawdo podobnie pomogłabym siostrze. Zwłaszcza, że klepaliście biedę w dzieciństwie (ja też). Skoro ona nie wspomaga Cie finansowo, co pewnie by Cię zadowoliło najbardziej, to... albo nie może dysponować taka kasą, bo mąż rządzi... albo się nie domyśla, że pieniądze odgrywają dla Ciebie aż taka rolę... albo nie byłyście aż tak związane jak myślisz i siostra boi się, że się przyzwyczaisz do sponsoringu lub będziesz wyłudzać itp.
Tak czy siak, pieniądz rzecz nabyta, a do grobu z nią nie pójdzie ani siostra ani jej mąż ani Ty.

Problem generalnie tkwi w Twoim poczuciu wartości... niskim, bo wartościujesz się posiadaniem rzeczy materialnych. Dopóki tak będzie, to będziesz się tak kiepsko czuła. Lubisz siebie za to, że posiadasz dużo czy za to jakim jesteś człowiekiem? Chłopaka kochasz za to ile ma czy za to kim jest?
Wojciech Eichelberger napisał:
"Zazdrość jest przebraniem dla niepewności i lęku, dla bolesnego, skrywanego nawet przed sobą przeświadczenia, że nie zasługujemy na miłość drugiej osoby". Mozna to przekształcić na (...) że nie zasługujemy na takie bogactwo jak ma ona.
Tak więc zapytam: czy zasługujesz na więcej pieniędzy? Jeśli tak, to zamiast powtarzać milion razy "boli nie to", zacznij powtarzać "zasługuję na to" i zrób coś, by się poprawiła sytuacja. Jesteś pielęgniarką, czyli możesz otworzyć własną działalność poza pracą i mieć usługi pielęgniarskie. Możesz poprosić siostrę, by Cie polecała bogatym znajomym, którzy z chęcią zapłacą za prywatne usługi. Wykorzystaj to, że siostra ma być może wiele kontaktów i wtyki w bogatym środowisku.
Chłopak moze też sobie dorobić w podobny sposób, jeśli jego fach mu to udostępnia. Nie wiem czym się zajmuje i jakie ma możliwości. Spróbujcie wejść w jej środowisko, zamiast się izolować i zatracać w żalu.


Na marginesie:
Zgadzam się z poprzednikami, ze tak naprawdę nie wiesz jaka jest u nich sytuacja, czy tak różowo wygląda jak to widzisz. Może bogaty mąż zdradza, może jej nie szanuje w domu i traktuje jak przedmiot, może wszyscy na nich patrzą przez pryzmat bogactwa, przez co nie maja prawdziwych przyjaciół, bo każdy liczy na korzyści, a może się wszystko kiedyś rozleci (małżeństwo i firma). Nie wiesz tego.
Zawsze uważamy, że najlepiej jest tam gdzie nas nie ma.
Chciałabyś być zniewolona poprzez pieniądze. Teoretycznie wielka kasa nie da wolności, bo stale żyje się w stresie czy nas nie okradną, nie porwą dla okupu, czy ci ludzie są z nami dla nas czy dla naszych pieniędzy, czy jutro będziemy mieć nadal tyle kasy, aby standard życiowy drastycznie nie spadł i ta presja otoczenia, ze skro bogaty to powinien rozdawać wszystkim itp. Generalnie mnóstwo zmartwień. Wprawdzie Ty też masz zmartwienia, ale innego typu. Tak więc jak widać nie ma życia bez problemów i stresu.  Po prostu wpadasz w inny rodzaj zmartwień wink .


Dygresja osobista:
Rodzeństwo mojego męża ma własne domy, nawet spore, dobrze urządzone, często coś tam zmieniają i remontują... a my od 20 lat w wynajmowanym. Mają nawet 3 auta w gosp.domowym, a my jedno i to gorsze od nich. Też mnie to kiedyś bolało, że podostawali ziemie w prezentach ślubnych, że zarabiali na tyle dobrze, aby mieć zdolność kredytową. Teraz mi to wisi... autentycznie. Ludzie się kłócą o majątki, dzielą skórę na niedźwiedziu gdy ten jeszcze żyje, sądzą się o zachowki, muszą dom ogrzać, naprawiać usterki, dbać o każdy szczegół. Ja nie mam tego problemu, bo nic nie mam, a mieszkanie nie jest moje i nie leży w moim interesie ogrzewanie, remont klatki, odśnieżanie, wywóz śmieci i wiele innych. Tylko tam mieszkam, czasem odmaluję i guzik mnie reszta obchodzi.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

13

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

4500 netto na dwie osoby to nie jest wcale tak źle. Mało, ale da się przeżyć. Jak będziecie mieli dzieci, to dodatkowo wpadnie 500 za każde wink

Tak na poważnie, doceń to co masz w tej chwili. Masz nawet faceta któremu na Tobie zależy skoro z Tobą jest. Zawsze można rozwinąć jakiś dodatkowy biznes, nawet internetowy, czy też poszukać lepszej pracy, nawet za granicą. Do 2023 chyba ma być minimalna 4000zł brutto o ile budżet państwa się nie rozwali, więc powody do optymizmu są smile

Tak jak napisali poprzednicy, życie bogacza wcale nie musi być szczęśliwe. Twoja siostra może w domu mieć horror, tylko o tym nie mówi. Czy oni na pewno mają prawdziwych przyjaciół? Skoro ktoś jest bogaty i wpływowy to ma też bogatych i wpływowych wrogów, konkurencja nie śpi.

14

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

Szczerze powiedziawszy mnie się nie podoba argumentacja, że może i siostra ma majątek, ale być może jest w głębi duszy nieszczęśliwa. Niewykluczone zapewne, ale to takie szukanie skazy na siłę w czyimś życiu, gdy ktoś (tu Autorka) nie potrafi się pogodzić, że innym może się żyć dobrze a pod pewnymi względami lepiej. Może jest nieszczęśliwa, może jest szczęśliwa, pocieszanie się czyimś ewentualnym, skrywanym nieszczęściem jest takie jakieś... niskie. A już dopisywanie tego nieszczęścia na siłę w ogóle.

Fakty są takie, że siostra ma kupę szmalu i z opisu nic nie wskazuje na to, że cierpi z jakiś powodów. Można spokojnie założyć, że żyje jej się nie gorzej niż autorce a pod względem materialnym w dodatku łatwiej.

Zgadzam się z tym, co napisała Cyngli :

Cyngli napisał/a:

Możesz:
1. Poszukać bogatego faceta i za niego wyjść.
2. Zacząć samej zarabiać 8 mln rocznie.
3. Przestać zazdrościć siostrze, bo to paskudne i docenić to, co masz.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

15

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.

A ja Cię rozumiem. Byłyście takie same, a nagle ona sięgnęła nieba, czegoś, czego przeciętny śmiertelnik raczej nie dosięgnie.
Można się pocieszać że może źle w ich małżeństwie a dzieci wozi szofer więc to smutne, ale...
No proszę Was.

W sumie to chyba nie ma rady. Ja bym oficjalnie jej mówiła że zazdroszczę, ale tak wiesz, z uśmiechem, a nie z zawiścią. Niech ta sytuacja będzie jasna, niech emocje zostaną wypowiedziane, bo póki co są niedopowiedzenia.

A na koniec mały żarcik. Skoro jesteście bliźniaczkami to czasami możesz udawać siostrę przed szwagrem, może da Ci trochę kasy. big_smile

16

Odp: Zazdrość pomiędzy siostrami.
madoja napisał/a:

Ja bym oficjalnie jej mówiła że zazdroszczę, ale tak wiesz, z uśmiechem, a nie z zawiścią.

Sądzę, ze w tym smutku w jakim się znajduje autorka, to trudno będzie szczerze wyznać, że zazdrości bez zawiści. Moze to co czuje autorka nie jest jeszcze zawiścią, ale wiele do niej nie brakuje. Zawiść bierze się z żalów hodowanych i pielęgnowanych wiele lat. Dlatego warto się tej zazdrości pozbyć, aby samemu nie  paść w pułapkę. Zazdrość zawsze jest wywołana poczuciem niższości i zamiast skupiać się na tym, że siostra ma tak dużo, lepiej się skupiać na tym, aby samemu mieć więcej. Dopiero wtedy będzie w stanie powiedzieć tak z uśmiechem.

Natomiast co do kwestii pocieszania się ewentualnym cudzym nieszczęściem...to chyba nie zrozumiałyście. Tu nie chodzi o cieszenie się, że moze ona ma jednak gorzej, tylko o zrozumienie, ze nie każdy ma różowo i wspaniale. Nie ma człowieka bez troski i problemów, z tą różnicą, że każdy ma inne. Np. Jeden ma pałac, ale nieszczerych znajomych...drugi ma kawalerkę, ale szczerych przyjaciół. Zawsze jest coś za coś.
Uświadomienie tego pozwoli nam nabrać nieco dystansu i jest początkiem nauki radości z tego co się ma.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zazdrość pomiędzy siostrami.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018