Lot z psem w kabinie samolot - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Lot z psem w kabinie samolot

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Lot z psem w kabinie samolot

Czesc wszystkim, postanowilam zalozyc watek na forum zeby pomoc osobom ktore maja w planach podrozowac z psem, jakoze ja swiezo przed podroza dowiedzialam sie najwazniejszych rzeczy i niewiele brakowalo zebym musiala zostawic psa w kraju. Po pierwsze,  pies musi miec paszport ALE to nie wystarczy poniewaz paszport musi byc zalegalizowany (ja jestem z Lodzi, wiec w moim przypadku bylo to w inspektoracie weterynarii na ul. Wapeinnej 15), oprocz tego w paszporcie musi byc podbite badanie kliniczne nie wiecej niz 24 godziny przed odlotem, musza byc aktualne szczepiena na wscieklizne, odrobaczanie na pasozyty i na tasiemce (sa na innej stronie w paszporcie). Jest to dokladnie opisane jako ''leczenie przeciwko echinococcus'', a to drugie ''Inne leczenie przeciwpasozytnicze''. Zwroccie uwage na godziny zeby wszystko bylo na swiezo.To tyle jezeli chodzi o paszport, nastepna wazna rzecz to swiadectwo zdrowia (glownie potrzebne jest ono do krajow trzeciego swiata, wiem ze napewno tez do Brazylii) oraz microchip (przed rokiem 2011psom robili tatuaz).Ja lecialam z moim psem linia AirFrance do Ameryki Poludniowej, byl on w kabinie dlatego ze wazy 3,8 kg. Koszt takiego przewozu (AirFrance, cena zalezy od linii lotniczej) wyniosl mnie 150 euro czyli ok 580 zl w JEDNA strone). Jezeli macie w planach leciec z psem to musicie przygotowac sie na spore koszty. Zeby kupic bilet dla psa trzeba zadzownic do linii lotniczej (jezeli chodzi o Iberie i Iberie Express to obie zabieraja psy na poklad bez wiekszego cyrku). Jak juz dodzownimy sie do linii to trzeba powiedziec w jakim terminie chce sie leciec (zeby bylo taniej polecam najpierw wyszukac tani lot a potem dzownic do lini). Jak znacie juz daty to wtedy mowicie je panu lub pani z infolinii i mowicie ze chcielibyscie sie dowiedziec czy na locie nr... wylot...powrot...jest miejsce dla psa na pokladzie. Jezeli jest to lot laczony to linia do ktorej dzwonicie skontaktuje sie z druga linia i potwierdzi czy psa mozna dodac do biletu czy nie. Powrot to samo. Jak wszystko jest okej to dodadza wam psa do biletu, ale najpierw musicie zrobic rezerwacje,  Nie  dawac psu tabletek uspokajajacych bo z tego co mowil mi weterynarz nie jest to wskazane, bo tak naprawde moze byc wiecej komplikacji niz korzysci (np. moze mu za bardzo spasc cisnienie).  Co do transportera, niestety jest on maly. Ja po dlugich godzinach szukania znalazlam miekka torbe do transportu na allegro za jakies 80 zl. Duzo latwiej jest znalezc torbe pod wymiary niz twardy transporter. Po starcie, jak samolot zacznie poziomowac warto dac psiakowi jakas przegryzke do zucia (np. takie ze skory cielecej do gryzienia). To wszystko a propo moich doswiadczen z lataniem z psem w kabinie. Jezeli wy lecieliscie do kraju ze specjalnymi wymaganiami (np. Australia) to piszcie wszystko co wiecie.  Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Lot z psem w kabinie samolot

Ja bede leciala z dwoma lub trzema kotami z Meksyku do Madrytu i az tyle papierologii nie ma.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

3

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Winter.Kween napisał/a:

Ja bede leciala z dwoma lub trzema kotami z Meksyku do Madrytu i az tyle papierologii nie ma.

Winter.Kween, wiem, że to stary wątek, ale czy mogłabyś napisać coś więcej o Twoich doświadczeniach z przewożeniem kotów na tak długiej trasie? Byłabym bardzo wdzięczna za jak najwięcej praktycznych wskazówek!

Stella sospesa nel cielo boreale
eterna: non la tocca nessuna insidia

4

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Lupe napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Ja bede leciala z dwoma lub trzema kotami z Meksyku do Madrytu i az tyle papierologii nie ma.

Winter.Kween, wiem, że to stary wątek, ale czy mogłabyś napisać coś więcej o Twoich doświadczeniach z przewożeniem kotów na tak długiej trasie? Byłabym bardzo wdzięczna za jak najwięcej praktycznych wskazówek!


Hej, nadal czekam bo nasz ukochany wirus przeszkodzil mi w przeprowadzeniu sie.
Bede leciala z trzema kotami i juz lecialam na trasie 2 godziny z nimi.
Rozmawialam z wieloma ludzmi, ktorzy przewozili i nawet czytalam wypracowanie specjalisty od zwierzat (pana z doktoratem) i mowili, ze koty zaskakujaco dobrze znosza podroz samolotem i nawet w tzw cargo. Lepiej znosza tez podroz od psow.
NIKT nie polecal lekow na uspokojenie i szczerze mowiac chyba tez nie polecam i nie podam. W tej podrozy 2 godzinnej samolotowej dwie nasze kotki byly w cargo i jedna z nami na pokladzie. Przejscie przez ochrone bylo bez problemu, obmacali ja tam ledwo.
Podalismy im leki na uspokojenie. To byl lekki lek, zrobiony z jakis tam substancji oddzielonych od mleka (naturalny) i ten lek sprawil, ze byly otepiale i jakby pijane, pojawila sie trzecia powieka widoczna. Z kolei...Nie byly spokojne, ta co z nami byla na pokladzie darla sie w nieboglosy BEZ PRZERWY jezeli byla niesiona. Wydaje mi sie, ze bylo jej zwyczajnie niedobrze i krecilo jej sie w glowie jak byla niesiona w kontenerku.
Jak postawilismy kontenerek to byla cicho raczej. Na pokadzie samolotu z kolei wsadzilam ja pod siedzenie i dalam jej moja bluze, tulila ta bluze i nawet ja ssala w mordce, ale byla raczej cicho. Miauczala tylko przy starcie i innych ruchach dziwnych.
Co mnie pozytywnie zaskoczylo to jest to, ze nawet jak miauczala to nie bylo tego za bardzo slychac. W samolocie sa rozmowy, ludzie sie ruszaja i ledwo wlasciwie bylo slychac ja spod siedzenia.
Nie wiem jaki jest Twoj zwierzak, ale ta kotka co byla z nami na pokladzie, miauczy caly czas 24/7 i jak na nia to nie za duzo miauczala.
Na lotnisku miauczala ona i druga nasza kotka, wiec po odebrania ich z pasu na bagaze wlozylam je razem do jednego kontenerka by razem byly cicho.
Bylo stresu co nie miara i nadal martwie sie troche tym przelotem, ale jestem dobrej mysli.
Wiem juz jak zrobic dokumentacje, bo na ta podroz takze musielismy miec wszystkie papiery takie same (poza microchipem).

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

5

Odp: Lot z psem w kabinie samolot

Winter.Kween, dzięki za wyczerpującą odpowiedź smile Ciekawa sprawa z tymi lekami na uspokojenie, ciekawa jestem, jak Twoje koty zniosłyby podróż bez nich - mogłabyś dać znać, jak już będziecie po podróży? U mnie jest jedna wielka niewiadoma, bo chodzi o odebranie kociaka z hodowli i długi lot z minimum jedną przesiadką.

Stella sospesa nel cielo boreale
eterna: non la tocca nessuna insidia

6

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Lupe napisał/a:

Winter.Kween, dzięki za wyczerpującą odpowiedź smile Ciekawa sprawa z tymi lekami na uspokojenie, ciekawa jestem, jak Twoje koty zniosłyby podróż bez nich - mogłabyś dać znać, jak już będziecie po podróży? U mnie jest jedna wielka niewiadoma, bo chodzi o odebranie kociaka z hodowli i długi lot z minimum jedną przesiadką.

Moj lot bedzie z jedna lub dwoma przesiadkami. Dam znac jakby co, ale to moze nie byc za szybko. Bez lekow byloby podobnie pewnie. Tym razem kupie im spray z feromonami i obroze z feromonami na uspokojenie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

7

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Winter.Kween napisał/a:

Moj lot bedzie z jedna lub dwoma przesiadkami. Dam znac jakby co, ale to moze nie byc za szybko. Bez lekow byloby podobnie pewnie. Tym razem kupie im spray z feromonami i obroze z feromonami na uspokojenie.

Z góry dzięki! A przy okazji - przepraszam jeśli to off top - przeczytałam Twoje posty w innym wątku, masz bardzo ciekawe poglądy. Nie wiem, w jakiej części Meksyku mieszkasz, ale jakbyś była kiedyś w San Diego, to zapraszam na kawę smile

Stella sospesa nel cielo boreale
eterna: non la tocca nessuna insidia

8

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Lupe napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Moj lot bedzie z jedna lub dwoma przesiadkami. Dam znac jakby co, ale to moze nie byc za szybko. Bez lekow byloby podobnie pewnie. Tym razem kupie im spray z feromonami i obroze z feromonami na uspokojenie.

Z góry dzięki! A przy okazji - przepraszam jeśli to off top - przeczytałam Twoje posty w innym wątku, masz bardzo ciekawe poglądy. Nie wiem, w jakiej części Meksyku mieszkasz, ale jakbyś była kiedyś w San Diego, to zapraszam na kawę smile

Hej! Dzieki smile
Mieszkam w Los Cabos, a dokladniej to w San Jose.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

9

Odp: Lot z psem w kabinie samolot
Winter.Kween napisał/a:

Hej! Dzieki smile
Mieszkam w Los Cabos, a dokladniej to w San Jose.

O kurczę, jaki mały świat, byłam tam w zeszłym roku smile To do miłego tam kiedyś!

Stella sospesa nel cielo boreale
eterna: non la tocca nessuna insidia

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Lot z psem w kabinie samolot

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018