Przedszkole - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Przedszkole

Witajcie. Może wy mi doradzicie. Mam okazję posłać córkę do prywatnego przedszkola (tylko tam ją przyjmą ze względu na wiek) Córka ma 2,5roku siedzę z nią wiecznie sama bo partner pracuje za granicą. Chciałabym wrócić do pracy jest u nas przedszkole prywatne które przyjmuje dzieci w tym wieku. Przedstawiłam swoją propozycję partnerowi, ale on nie jest zachwycony tym pomysłem twierdzi że mała będzie płakać I nie będzie chciała tam zostawać. Nie wiem co zrobić chciałabym wrócić na rynek pracy zarabiać własne pieniądze bo siedzenie w domu już mnie dobija. Mój twierdzi że to zły pomysł ze powinnam siedzieć z dzieckiem w domu. Co o tym sądzicie? Myślicie, że to może się udać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przedszkole

Dla dziecka jest lepiej być z matką. Z drugiej strony sfrustrowana matka to też nie jest dobre towarzystwo. A co jest lepsze dla ciebie? Kolejny rok bez pracy to gorsza pozycja jak już będziesz chciała ją podjąć. Piszesz "partner" czyli facet nie zdobył się na sformalizowanie waszego związku. Mimo to rości sobie prawo do pełnej kontroli nad twoim życiem. Myślę że powinnaś się zastanowić co będzie najlepsze dla ciebie. Czy chcesz być całkowicie zależna od partnera, czy chcesz być dla niego równorzędną partnerka która jest z nim z wolnego wyboru, a nie dlatego że jesteś na jego łaskawym chlebie.

3

Odp: Przedszkole
Lagrange napisał/a:

Dla dziecka jest lepiej być z matką. Z drugiej strony sfrustrowana matka to też nie jest dobre towarzystwo. A co jest lepsze dla ciebie? Kolejny rok bez pracy to gorsza pozycja jak już będziesz chciała ją podjąć. Piszesz "partner" czyli facet nie zdobył się na sformalizowanie waszego związku. Mimo to rości sobie prawo do pełnej kontroli nad twoim życiem. Myślę że powinnaś się zastanowić co będzie najlepsze dla ciebie. Czy chcesz być całkowicie zależna od partnera, czy chcesz być dla niego równorzędną partnerka która jest z nim z wolnego wyboru, a nie dlatego że jesteś na jego łaskawym chlebie.

No tak jesteśmy razem 7 lat i nie jesteśmy małżeństwem. Myślę że dla małej byłoby dobrze gdyby była wśród innych dzieci. Ale On ciągle mi wypisuje że ona będzie płakać że ona nie będzie tam siedzieć. Na dobrą sprawe On nawet nie wie jak Ona się zachowuje bo jak wraca na weekendy z zagranicy to i tak się nią nie zajmuje i tak bo wiecznie jest poza domem a nawet jeżeli się zdarzy że nie wychodzi to i tak jęczy że mam się z nią pobawić bo on jest zmęczony.

4

Odp: Przedszkole
Cattleya napisał/a:

Myślę że dla małej byłoby dobrze gdyby była wśród innych dzieci. Ale On ciągle mi wypisuje że ona będzie płakać że ona nie będzie tam siedzieć.

Przecież można dziecko zaprowadzić do przedszkola na próbę, dzięki czemu zobaczysz jak córcia się tam odnajdzie, czy wciągnie ją zabawa z innymi dziećmi, czy jednak będzie płakać. Wtedy podejmiesz decyzję.
Ja sama swego czasu miałam podobne wątpliwości, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo mój maluch doskonale zaadaptował się do nowych warunków. Przedtem jednak zrobiłam dokładnie tak, jak teraz Tobie podpowiadam. Potem jednak syn często chorował (taki 'urok' przedszkola) i dlatego jeszcze na jakiś czas odłożyłam decyzję o powrocie do pracy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

5

Odp: Przedszkole
Olinka napisał/a:
Cattleya napisał/a:

Myślę że dla małej byłoby dobrze gdyby była wśród innych dzieci. Ale On ciągle mi wypisuje że ona będzie płakać że ona nie będzie tam siedzieć.

Przecież można dziecko zaprowadzić do przedszkola na próbę, dzięki czemu zobaczysz jak córcia się tam odnajdzie, czy wciągnie ją zabawa z innymi dziećmi, czy jednak będzie płakać. Wtedy podejmiesz decyzję.
Ja sama swego czasu miałam podobne wątpliwości, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo mój maluch doskonale zaadaptował się do nowych warunków. Przedtem jednak zrobiłam dokładnie tak, jak teraz Tobie podpowiadam. Potem jednak syn często chorował (taki 'urok' przedszkola) i dlatego jeszcze na jakiś czas odłożyłam decyzję o powrocie do pracy.

Myślę właśnie czy nie dać jej na próbę na kilka dni jeżeli bardzo będzie płakać wstrzymam się z pójściem do pracy. Kocham ją ale potrzebuje tex kontaktu z ludźmi dorosłymi smile Zobaczę jak przebiegnie okres adaptacyjny:)

6

Odp: Przedszkole

No właśnie. Kilka dni spokojnie powinno wystarczyć, aby zorientować się czy to rozwiązanie się sprawdzi. Ja sama już po trzech niemal nie miałam wątpliwości, że wszystko jest w porządku. Maluch świetnie się socjalizował, co było o tyle ważne, że w tamtym czasie nie mieliśmy w najbliższym otoczeniu dzieci w jego wieku. Mimo wszystko dałam sobie więcej czasu na szukanie pracy, aby mieć 100% pewności, że kiedy już ją znajdę, to będę spokojna o to co dzieje się z dzieckiem. Niestety, jak wspomniałam, choć syn nigdy wcześniej nie chorował, to po jakichś dwóch miesiącach pojawiła się dosyć poważna infekcja górnych dróg oddechowych, potem kolejna, a obydwie wymagały podawania antybiotyków. To wtedy uznałam, że to chyba jeszcze nie jest właściwy moment na start w nowej pracy. Po jakimś czasie, nie pamiętam jak długim, ale będzie gdzieś około roku, zmieniliśmy przedszkole, co zresztą nawet pediatra zasugerowała. Wtedy wcześniejsze problemy ze zdrowiem malucha odeszły w niebyt, a ja nieco spóźniona, ale za to bez stresu, poszłam swoją drogą.

Piszę o tym, bo niestety również takie kwestie, jak częste chorowanie, zwłaszcza na początku wejścia dziecka w nowe środowisko, warto brać pod uwagę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

7

Odp: Przedszkole
Olinka napisał/a:

No właśnie. Kilka dni spokojnie powinno wystarczyć, aby zorientować się czy to rozwiązanie się sprawdzi. Ja sama już po trzech niemal nie miałam wątpliwości, że wszystko jest w porządku. Maluch świetnie się socjalizował, co było o tyle ważne, że w tamtym czasie nie mieliśmy w najbliższym otoczeniu dzieci w jego wieku. Mimo wszystko dałam sobie więcej czasu na szukanie pracy, aby mieć 100% pewności, że kiedy już ją znajdę, to będę spokojna o to co dzieje się z dzieckiem. Niestety, jak wspomniałam, choć syn nigdy wcześniej nie chorował, to po jakichś dwóch miesiącach pojawiła się dosyć poważna infekcja górnych dróg oddechowych, potem kolejna, a obydwie wymagały podawania antybiotyków. To wtedy uznałam, że to chyba jeszcze nie jest właściwy moment na start w nowej pracy. Po jakimś czasie, nie pamiętam jak długim, ale będzie gdzieś około roku, zmieniliśmy przedszkole, co zresztą nawet pediatra zasugerowała. Wtedy wcześniejsze problemy ze zdrowiem malucha odeszły w niebyt, a ja nieco spóźniona, ale za to bez stresu, poszłam swoją drogą.

Piszę o tym, bo niestety również takie kwestie, jak częste chorowanie, zwłaszcza na początku wejścia dziecka w nowe środowisko, warto brać pod uwagę.

To przedszkole ma monitoring więc nawet będę mogła usiąść i zobaczyć jak mała to znosi. Pójdę się jutro dowiedzieć jaki jest koszt i na jakich warunkach to wszystko smile

8

Odp: Przedszkole

Oczywiście, że będzie płakać. Wszystkie dzieci płaczą na początku. Mój syn miał 4 lata i też wył pierwsze 2 tygodnie.

Nie słuchaj partnera, gdy mówi, że masz siedzieć z dzieckiem w domu. Nie musisz siedzieć w domu. Dziecku się krzywda w przedszkolu nie stanie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9

Odp: Przedszkole
Cyngli napisał/a:

Oczywiście, że będzie płakać. Wszystkie dzieci płaczą na początku. Mój syn miał 4 lata i też wył pierwsze 2 tygodnie.

Nie słuchaj partnera, gdy mówi, że masz siedzieć z dzieckiem w domu. Nie musisz siedzieć w domu. Dziecku się krzywda w przedszkolu nie stanie.

Mam świadomość że będzie płakać bo ona wiecznie w ze mną.

10

Odp: Przedszkole
Cyngli napisał/a:

Oczywiście, że będzie płakać. Wszystkie dzieci płaczą na początku. Mój syn miał 4 lata i też wył pierwsze 2 tygodnie.

Nie wszystkie, mój syn naprawdę nie płakał. Ba, pobiegł do innych dzieci i nowych zabawek, jakby znalazł się w jakiejś nowej, nieodkrytej dotąd krainie wink. Z drugiej strony jest, jak napisałaś - nawet jeśli dziecko chwilę popłacze, to jest to okres przejściowy, a krzywda w przedszkolu mu się nie stanie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

11

Odp: Przedszkole
Olinka napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Oczywiście, że będzie płakać. Wszystkie dzieci płaczą na początku. Mój syn miał 4 lata i też wył pierwsze 2 tygodnie.

Nie wszystkie, mój syn naprawdę nie płakał. Ba, pobiegł do innych dzieci i nowych zabawek, jakby znalazł się w jakiejś nowej, nieodkrytej dotąd krainie wink. Z drugiej strony jest, jak napisałaś - nawet jeśli dziecko chwilę popłacze, to jest to okres przejściowy, a krzywda w przedszkolu mu się nie stanie.

Jutro pójdę, zapytać co i jak i myślę, że w poniedziałek spróbujemy

12

Odp: Przedszkole

Mój syn poszedł do żłobka i w ogóle nie płakał, ale np znajomej dziecko miało ciężki pierwszy miesiąc. Niemniej to nieuniknione - ja jestem zdania , że dziecko w wieku 2,5- 3 lat powinno iść do przedszkola. Potrzebuje równieśników, a Ty w poprzednim wątku już pisałaś że nie macie kontaktu z dziećmi. Córka musi się w końcu od Ciebie oddzielić i zacząć uczyć samodzielności i współżycia w grupie. Mój syn nauczył się tylu nowych czynności, współdziałania, dzielenia, empatii wśród dzieci - sama też oczywiście go tego uczyłam ,ale jedna matka nie jest w stanie pokazać wszystkiego smile poza tym Ty też odpoczniesz i wrócisz do pracy. Jak partner taki mądry to niech sam wreszcie zostanie z córką. Dlaczego nie zostawisz jej z ojcem na cały weekend? on spędzi czas z dzieckiem, a Ty odpoczniesz. Poradzą sobie.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

13

Odp: Przedszkole
chomik9911 napisał/a:

Mój syn poszedł do żłobka i w ogóle nie płakał, ale np znajomej dziecko miało ciężki pierwszy miesiąc. Niemniej to nieuniknione - ja jestem zdania , że dziecko w wieku 2,5- 3 lat powinno iść do przedszkola. Potrzebuje równieśników, a Ty w poprzednim wątku już pisałaś że nie macie kontaktu z dziećmi. Córka musi się w końcu od Ciebie oddzielić i zacząć uczyć samodzielności i współżycia w grupie. Mój syn nauczył się tylu nowych czynności, współdziałania, dzielenia, empatii wśród dzieci - sama też oczywiście go tego uczyłam ,ale jedna matka nie jest w stanie pokazać wszystkiego smile poza tym Ty też odpoczniesz i wrócisz do pracy. Jak partner taki mądry to niech sam wreszcie zostanie z córką. Dlaczego nie zostawisz jej z ojcem na cały weekend? on spędzi czas z dzieckiem, a Ty odpoczniesz. Poradzą sobie.

On sam sobie z nią nie poradzi jak ma z nią zostać godzinę czy dwie to jedzie do rodziny.

14

Odp: Przedszkole

Cattleya bzdury opowiadasz. Jak sobie ojciec z dzieckiem może nie poradzić? Przepraszam Cię, ale to wymysł kobiet. Zaciskasz sobie sama pętlę. Zostawiasz córkę z jej ojcem a sama wyjeżdżasz choćby na parę godzin. Jak chce to niech jedzie z nią do rodziny, ale Ty też potrzebujesz czasu dla siebie. A co do tematu - serio u Was przedszkole to najlepsze rozwiązanie. Mam wrażenie , że Ty tak naprawdę nie chcesz oodzielić się od córki.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

15

Odp: Przedszkole

Jeśli ojciec z dzieckiem sobie nie poradzi, to dlatego że z określonego powodu nie chce. Być może jest mu tak wygodnie, ale być może sama tak bardzo trzęsiesz się nad małą, że nawet go do niej nie dopuszczasz. I jeśli tak, to jest jak napisał Chomik - zaciskasz sobie pętlę.
Mój mąż od pierwszych dni czynnie uczestniczył w opiece nad synem, ale ja go do tego bardzo zachęcałam i NIGDY nie dałam odczuć, że sama lepiej sobie z czymś poradzę. Zresztą zostać przez kilka godzin z własnym dzieckiem, to naprawdę ani nie jest żaden wyczyn, ani łaska.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018