Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem?

Hej. Pisze tutaj do was poniewaz mam pewien problem z przeszłością z która ciężko mi sobie poradzić a może po prostu chce zostać wysłuchana może ktoś miał podobnie i pomoże. Zacznę od tego ze mam ogromny żal do rodziców Z którym nie potrafię sobie poradzić. Mam do nich ogromny dystans i wewnętrznie czuje ze nie mam ochoty mieć z nimi nic wspólnego czasami nawet rozmawiać nie mam ochoty za to co sie działo... ale mimo wszystko kocham ich najmocniej na świecie i codziennie dziękuje Bogu za nich, nie chciałabym innych.
Zacznę od początku otóż  moje dzieciństwo nie wspominam zle, rodzice dawali mi tyle ile mogli. Zawsze Miałam co jeść i w co sie ubrać jestem im za to ogromnie wdzięczna...  wiem ze moje babcie i dziadkowie byli alkoholikami i moi rodzice tez nie mieli łatwo w życiu. Moj tata kradł i trafił do więzienia. Urodził sie moj brat i ja. Mieliśmy mieć jeszcze rodzeństwo ale moja mama była wtedy sama i dokonała aborcje. Ja byłam drugim dzieckiem i dowiedziałam sie ze tez mnie nie chcieli ze mama chciała sie mnie pozbyć ale jednak jestem. Usłyszałam ze kocha mnie teraz i zalowalaby gdyby tak sie stało. Ciezko mi było to przetrawić. Moja matka pracowała ciezko by nas utrzymać rodzice pózniej byli w separacji. W domu sie nie przelewało. Babcie umarły na problemy z wątroba z powodu alkoholu. Ojciec wyszedł zaczął wyjeżdżać za praca i  jakoś sie zeszli ale moja mama zachowywała sie dziwnie. Nie wiem czy zdradzała mojego ojca wszystko wskazuje na to ze tak a ja sie temu przyglądałam. Pamietam jak sie popłakałam i wyrzygalam jej wszystko. Potem zaczęły sie problemy z bratem. Mała przemoc w domu.  Moj brat ma ADHD i tez zaczął kraść ogólnie no tragedia. Narkotyki, próby samobójstwa. Bardzo złe wspominam ten okres swojego życia gdy musiałam za nim biegać codziennie sie martwić. Dużo wtedy płakałam.. trafił do więzienia a ja na to wszystko patrzyłam. U nas w domu nigdy sie nie przelewało i rodzice wiecznie zapożyczeni, długi okropne nawet nie chce wiedzieć ile. To tez był okres gdy byłam wyśmiewana w gimnazjum bo byłam osoba bardzo zamknięta w sobie i nieśmiałą. Wiecznie był płacz, nie chce pamietać nic z tamtego okresu. Teraz sie uspokoiło. Moj tata pracuje za granica, moja mama tez ma prace. Moj brat ułożył sobie jakoś życie a ja? Byłam 4 lata w związku w którym totalnie sie zmieniłam myslam ze to najlepsze co mnie w życiu spotkało.. jakże sie mogłam mylić. zostawił mnie pod byle pretekstem i zostałam z niczym. Mam dobra w miarę prace, nigdy nie sprawowałam problemów rodzicom i zawsze musiałam być odpowiedzialna w swoim życiu z reszta zawsze byli ze mnie bardzo dumni i sie pytam.. za jakie grzechy? Chciałam mieć bardzo dziecko z tamtym chłopakiem mieliśmy plany na przyszłość i znowu nie wyszło. Krew mnie zalewa jak ktoś mi mówi ze jestem „urodzona w czepku” bo mam fajna prace i powodzenie u płci przeciwnej. Nikt nie widzi tego co przeszłam ile łez wylałam i jak bardzo zabolał mnie fakt z ta aborcja bo mowie ja zawsze byłam osoba wierząca i chciałam mieć dziecko..  bardzo.. niby jest okej juz trochę czasu minęło ale mam ogromny zal do rodziców. Nie rozumiem ich postępowania. Czasami jak ich słucham zastanawiam sie dlaczego oni tak sie zachowują? Ja postąpiłabym zupełnie inaczej... te zapożyczania niektóre sytuacje ich zachowania. Uwierzcie mi ze z boku nikt nigdy by nie zauważył ze to spotkało nasza rodzine, bo wyglądamy na taka „jedna z wielu”.  Totalnie sie rożnie od nich, a oni myślą czasami ze „uważam sie za lepsza” to tez mnie boli jak słysze.. chociaż wielokrotnie im pomagałam finansowo. Ciezko mi znaleźć ta radość w życiu gdy wszystko zawodzi wszystko boli rany sa wybaczyłam im to wszystko próbuje jakoś zrozumieć ale nadal mam ten dystans. Nie musze mowić ze rozmowy wielokrotne do niczego nie prowadziły jak mowilam ze maja zmienić swoje postępowanie zeby odkładać pieniedze spłacać długi itp. Oni juz tacy bedą... a ja? Chyba tylko ufam temu u góry..

Zobacz podobne tematy :
Odp: Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem?

Jak łatwo oceniać, jak łatwo... Niby wiesz jakie dzieciństwo mieli rodzice, niby wiesz... Znasz sytuację po ich ślubie... A oceniasz i dajesz swoje złote rady... Bo TY byś tak zrobiła, bo TY nigdy byś tak nie postąpiła. Ok, ale Ty nie byłaś w takiej sytuacji jak rodzice, nie przeżyłaś tego, co oni. Pewnie nawet połowy faktów nie znasz. Moja rada jest taka- nie oceniaj. Nie jesteś od tego. Za 10, 20 lat dopiero pewne rzeczy zaczyna do Ciebie docierać, a  jak będziesz już babcią na emeryturze, to pokiwasz głową ze zrozumieniem, nawet jeżeli nie będziesz zgadzała się z postępowaniem rodziców.

3

Odp: Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem?
MrówkaBigbitówka napisał/a:

Jak łatwo oceniać, jak łatwo... Niby wiesz jakie dzieciństwo mieli rodzice, niby wiesz... Znasz sytuację po ich ślubie... A oceniasz i dajesz swoje złote rady... Bo TY byś tak zrobiła, bo TY nigdy byś tak nie postąpiła. Ok, ale Ty nie byłaś w takiej sytuacji jak rodzice, nie przeżyłaś tego, co oni. Pewnie nawet połowy faktów nie znasz. Moja rada jest taka- nie oceniaj. Nie jesteś od tego. Za 10, 20 lat dopiero pewne rzeczy zaczyna do Ciebie docierać, a  jak będziesz już babcią na emeryturze, to pokiwasz głową ze zrozumieniem, nawet jeżeli nie będziesz zgadzała się z postępowaniem rodziców.

Poważnie? Rodzice skopali jej życie a ona jest zła,bo ich ocenia? Moim zdaniem jeśli ktoś decyduje się na dzieci to musi o nie zadbać! Facet kradł,zamiast zadbać o dobrą pracę,trafił do więzienia,zostawił ich to dla dziecka katastrofa.A długi? Może będzie je spłacać za nich? Rocice zrzucili na nią odpowiedzialność za brata.Dowiedzieć się,że matka dokonała aborcji i chciała pozbyć się także jej? A ona *łatwo* ich ocenia? Nie była w ich sytuacji? Ależ była i najgorsze,że uczestniczyła w tych sytuacjach...

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak zacząć żyć gdy wszystko zawodzi? Jak poradzić sobie z żalem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018