Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Hej!

Nie wiem czy był już taki lub podobny temat, jeśli tak, przekierujcie mnie. Chciałabym zadawać Wam ogólne pytanie dotyczące Waszych marnych doświadczeń i próby pozytywnego spojrzenia w przyszłość pomimo tego.

Jestem po związku, w którym doszło do zdrady, było dużo krytyki i krzywdzących słów w moją stronę, w pełni nie zasłużonych, czuję się czasem bezsilna na to na ilu nieporozumieniach zbudowane było to rozstanie, oraz na jakiej niewyrozumialosci drugiej strony. Próba rozmowy, spokojnego tłumaczenia była często jak rozmowa ze ścianą - przykład: lubie jeść truskawki bo są zdrowe. On się z tym nie zgadza i twierdzi że nie, ja jem truskawki bo są czerwone. Ja mówię jak jest, a on dalej swoje jakbym Walila głową w mur. Tak się nie da rozmawiać. Do tego dużo kłamstw.  Nie będę wydawać się w szczegóły, w każdym razie chcę o tym zapomnieć, i chciałabym pomimo wszystkich tych nieciekawych doświadczeniach z głową podniesiona do góry ruszyć dalej.

I tu moje pytanie: jak radzicie sobie po tego typu doświadczeniach gdzie byliscie krytykowani, gdzie rozmowa była niezmiernie trudna, gdzie były zdrady, gdzie druga osoba z Was kpila. Jak iść dalej, jak uwierzyć w siebie? Jak cieszyć sie życiem, czerpac z. Niego radość pomimo tych wszystkich przykrości które nas spotkały?

Dajcie znać jak było w Waszym przypadku, może ktoś z Was ma jakas pokrzepiajaca historie do podzielenia się

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Dobrze, że wolałem jabłka. Uniknąłem problemów choć w tym temacie. Truskawki raczej jadła ex, ale nie miałem z tym problemu.

3

Odp: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...
Markotny napisał/a:

Dobrze, że wolałem jabłka. Uniknąłem problemów choć w tym temacie. Truskawki raczej jadła ex, ale nie miałem z tym problemu.

Nie odbieraj mojej wypowiedzi o truskawkach dosłownie. To był przykład toku rozumowania i sposobu przeprowadzenia rozmowy, a nie czegoś co miało miejsce w rzeczywistości. Wstaw w miejsce truskawek cokolwiek chcesz, a co może być jakimś zachowaniem lub sposobem w jakim było ono odbierane a tym jak faktycznie było i czym faktycznie było motywowane przez drugą osobę.

4

Odp: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Przecież żartuje. U nas nie podejmowałem zbytnio rozmów, bo ex albo przekręcała problem, ze to moja wina, albo zamiatała pod dywan (tak było u niej w domu rodzinnym). Dodatkowo na zwrócenie uwagi reagowała nerwami lub odbijała piłeczkę. Było minęło.

5

Odp: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Jak Scralet O'Hara. "Pomyślę o tym jutro" i zajmowałam się absorbującymi rzeczami.

6

Odp: Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...
hanya90 napisał/a:

Próba rozmowy, spokojnego tłumaczenia była często jak rozmowa ze ścianą - przykład: lubie jeść truskawki bo są zdrowe. On się z tym nie zgadza i twierdzi że nie, ja jem truskawki bo są czerwone. Ja mówię jak jest, a on dalej swoje jakbym Walila głową w mur. Tak się nie da rozmawiać.

Miałam podobnie... jak miałam inne zdanie, po prostu, ale nie potrafiłam uargumentować logicznie dlaczego coś wolę - to była kłótnia. Mówił ze jestem złośliwa, ze wybieram inaczej bo wiem, ze on woli on tą drugą rzecz, ze jestem głupia, ze wybieram coś a nawet nie znam się na tym temacie (chodziło o sport i o klub - przeciwny do tego, który on kocha). A prawda jest taka, ze mi po prostu lepiej nazwa brzmiała. Jesteśmy wolnymi ludźmi, każdy ma prawo do własnego zdania. A druga osoba powinna to uszanować jeżeli kocha.

Ja go kocham, tęsknie za Nim mocno - ale on już mnie wyrzucił ze swojego życia. Nie chce mnie znać.

Ale mimo wszystko staram się iść dalej, skupiam się na relacjach z przyjaciółmi i na sobie. Jest ciężko, są dni lepsze i gorsze, ale wiem, ze w końcu przestanę łaknąć kontaktu z Nim i jak będę szczęśliwa to znajdzie się ktoś kto będzie chciał dorzucić do tego szczęścia.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak radzicie sobie po marnych doświadczeniach...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024