Cześć, jestem w parszywym nastroju, ale to nie przez dzisiejszą pogodę. Mój problem to pewien W., o ktorym nie przestałam myśleć, mimo tego, że od prawie miesiąca nie jesteśmy razem. To była Jego DECYZJA, ON tak zadecydował!!!! Do tej pory nie wiem dlaczego się rozstaliśmy, nic mi nie wytłumaczył, zresztą zerwał tak po prostu, przez SMS. To chyba Najbardziej boli!!! Nigdy bym nie sądziła, że tak ze mną postąpi, że tak mnie potraktuje.
Mimo tego wszystkiego nie przestałam o NIm mysleć, ba coraz więcej myśle, wspominam to między Nami było wczeęniej, przynajmniej tak mi się zdaje, że coś było. Nadal Go bardzo kocham i zrobiłabym wszystko, żebyśmy znowu byli razem, ale poprzysięgłam sobie, że nie będę sie już więcej poniżać. On i tak mnie ma gdzieś, olewa mnie, więc nie warto już walczyć...........
Zastanawiam się, czy jest możliwość, żebyśmy jeszcze kiedyś byli razem? Ale chyba nie, chociaż kto wie?
Bardzo pragnę, żeby zatęsknił za mną, żeby teraz zrozumiał co stracił, jak sądzicie jest to możliwe? Bo ja już sama nie wiem, chociaż znam takie pary, co po kilku latach rozłąki są razem teraz bardzo szczęśliwi, ale czy tak będzie i z Nmi??????