Kręcą mnie starsze kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kręcą mnie starsze kobiety

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez elgebar (2019-07-13 17:31:26)

Temat: Kręcą mnie starsze kobiety

Od zawsze lubiłem starsze kobiety, ale z jakiegoś powodu trudno jest zbudować z nimi dłuższą relację. Często słyszałem, że szkoda, że nie urodziłem się wcześniej. Moje najdłuższe związki były z dziewczynami młodszymi o 3-5 lat. Obecnie mam 27lat, a chciałbym się związać z kobietą w wieku 34-40+ (przynajmniej spróbować). Myślę, że to dlatego, że poważniej patrzę na życie. Lubię się bawić, nawet bardzo, ale nie chcę żyć tylko zabawą, a wiele dziewczyn w moim wieku i młodszym wcale nie myśli o przyszłości.

To jedna sprawa. Po drugie starsze kobiety bardzo mnie kręcą fizycznie. Wydają mi się bardziej atrakcyjne.

Pytanie do kobiet. Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Niekoniecznie preferuję starszych. Młodsi mogą być, ale za taką 'bezpieczną' różnicę w związku uważam 5- 6 lat. W obie strony. Z tym, że preferuję w dół.
Idealny jest ten sam wiek, albo minus 2,3 lata.
Mówię o związkach, w romanse i przygody nie wdaję się w ogóle, bez względu na wiek.
Związki z większą różnicą niż 10 lat wydają mi się skazane na porażkę.
Oczywiście to mój indywidualny punkt widzenia.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

3

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
niepodobna napisał/a:

Niekoniecznie preferuję starszych. Młodsi mogą być, ale za taką 'bezpieczną' różnicę w związku uważam 5- 6 lat. W obie strony. Z tym, że preferuję w dół.
Idealny jest ten sam wiek, albo minus 2,3 lata.
Mówię o związkach, w romanse i przygody nie wdaję się w ogóle, bez względu na wiek.
Związki z większą różnicą niż 10 lat wydają mi się skazane na porażkę.
Oczywiście to mój indywidualny punkt widzenia.

A związałabyś się z chłopakiem 7-8 lat młodszym? Jeśli nie, to dlaczego?

4

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Niekoniecznie preferuję starszych. Młodsi mogą być, ale za taką 'bezpieczną' różnicę w związku uważam 5- 6 lat. W obie strony. Z tym, że preferuję w dół.
Idealny jest ten sam wiek, albo minus 2,3 lata.
Mówię o związkach, w romanse i przygody nie wdaję się w ogóle, bez względu na wiek.
Związki z większą różnicą niż 10 lat wydają mi się skazane na porażkę.
Oczywiście to mój indywidualny punkt widzenia.

A związałabyś się z chłopakiem 7-8 lat młodszym? Jeśli nie, to dlaczego?

Na szybko i teoretycznie mogę powiedzieć, że nie, bo taką różnicę też odbieram jako dużą i myślę, że wypłynęłaby w życiu, nawet, jeśli nie od razu. Ale gdybym się z kimś takim bardzo dobrze rozumiała i pojawiłyby się jakiejś silniejsze uczucia, a przy tym byłabym pewna, że jemu właśnie na mnie zależy i nie myśli o tej znajomości jako o czymś na chwilę - to być może 'za' wzięłyby górę nad 'przeciw' - nie mam pewności.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

5

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Ja z kolei bym nie poszła na to. Nie kręcą mnie młodsi, mogą być przystojni ale w głowie mam, że jest młodszy i to takie jakby dziecko dla mnie . Nawet nie wiem czy rówieśnik byłby ok, pewnie kwestia charakteru i w ogóle ale mnie kręcą starsi ode mnie, młodsi absolutnie, a miałam okazję sprawdzić wink

6

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:

Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

Pomijając moją osobistą sytuację, mogę napisać, że raczej nie związałabym się z kimś, kto jest ode mnie znacząco młodszy. I nie umiem tego do końca wyjaśnić, ale wydaje mi się, że tyle lat różnicy w zdobywaniu życiowych doświadczeń, mądrości życiowej, takiego ogólnego spojrzenia na świat, na związki - to musi wyznaczyć różnice w mentalności.
Mogłaby również zaistnieć bariera w postaci świadomości starzejącego się ciała. Ja sama bardzo dbam o tę sferę, jestem wysportowana, dobrze porozciągana, szczupła, ale nie wiem czy gdzieś tam z tyłu głowy z czasem nie zaczęłaby się pojawiać myśl, że pewnych kwestii nie przeskoczę i to może mieć dla młodszego partnera coraz większe znaczenie.

Tym niemniej nie wykluczam, że gdybym poczuła to magiczne 'coś' i nabrała pewności co do partnera intencji, a z czasem uczuć, również własnych, to wiek przestałby mieć znaczenie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

7

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Olinka napisał/a:
elgebar napisał/a:

Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

Pomijając moją osobistą sytuację, mogę napisać, że raczej nie związałabym się z kimś, kto jest ode mnie znacząco młodszy. I nie umiem tego do końca wyjaśnić, ale wydaje mi się, że tyle lat różnicy w zdobywaniu życiowych doświadczeń, mądrości życiowej, takiego ogólnego spojrzenia na świat, na związki - to musi wyznaczyć różnice w mentalności.
Mogłaby również zaistnieć bariera w postaci świadomości starzejącego się ciała. Ja sama bardzo dbam o tę sferę, jestem wysportowana, dobrze porozciągana, szczupła, ale nie wiem czy gdzieś tam z tyłu głowy z czasem nie zaczęłaby się pojawiać myśl, że pewnych kwestii nie przeskoczę i to może mieć dla młodszego partnera coraz większe znaczenie.

Tym niemniej nie wykluczam, że gdybym poczuła to magiczne 'coś' i nabrała pewności co do partnera intencji, a z czasem uczuć, również własnych, to wiek przestałby mieć znaczenie.

Myślę, że ta wypowiedź to świetne rozwinięcie mojej.
Bardzo podobne mam odczucia.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

8 Ostatnio edytowany przez elgebar (2019-07-13 21:28:10)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Istotka6 napisał/a:

Ja z kolei bym nie poszła na to. Nie kręcą mnie młodsi, mogą być przystojni ale w głowie mam, że jest młodszy i to takie jakby dziecko dla mnie . Nawet nie wiem czy rówieśnik byłby ok, pewnie kwestia charakteru i w ogóle ale mnie kręcą starsi ode mnie, młodsi absolutnie, a miałam okazję sprawdzić wink

Nie wiem na ile to kwestia osobistych odczuć, a na ile jest to oglądanie się za schematami społeczeństwa. Może się mylę, ale bardziej chyba chodzi o to, że młodszy chłopak nie daje takiego prestiżu jak starszy. Do tego dochodzi potencjalna (z naciskiem na potencjalna) krytyka ze strony koleżanek czy rodziny.

Ja uważam za dzieci koleżanki w swoim wieku, które w większości nie planują tego co będzie w następnym roku, podczas gdy z kolegami zastanawiamy się nad tym czy w ciągu najbliższych 10 lat może pojawić się krach gospodarczy, który zrujnuje nam życie i zastanawiamy się jak zminimalizować takie ryzyko. Ja osobiście zastanawiam się z czego będę żył, gdy będę już w wieku, w którym nie będę miał siły na pracę, podczas gdy wszystkie dziewczyny jakie poznałem(rówieśniczki i młodsze) zastanawiały się jedynie nad tym, która sukienka będzie lepiej pasować na najbliższy sezon. I nie twierdzę, że wszystkie dziewczyny w moim wieku mają takie podejście do życia, a większość z tych, które znam (trochę ich jest).


Istotka6 napisał/a:

(....) tyle lat różnicy w zdobywaniu życiowych doświadczeń, mądrości życiowej, takiego ogólnego spojrzenia na świat, na związki - to musi wyznaczyć różnice w mentalności(...)

Doświadczenia życiowe zdobywa ten, kto chce je zdobywać. Jest cała masa bardzo mądrych książek pochodzących z przeszłości, w tym źródła średniowieczne i nawet prehistoryczne, bo imperia takie jak Rzym czy Chiny zachowały do naszych czasów wiele mądrości. Cały XX wiek to z kolei gigantyczny rozwój psychologii, ekonomii, medycyny i innych nauk, a biblioteki są pełne tej wiedzy. Te mądrości zostały spisane przez znacznie starszych ludzi ode mnie, a ja w wolnym czasie staram się pogłębiać wiedzę w różnych dziedzinach. Wiele razy uratowało mi to związek, finanse osobiste i przydało się w codziennym życiu. Mogę śmiało stwierdzić, że posiadam doświadczenie życiowe około 35+letniego faceta, który starał się zdobywać wiedzę i nie tracił czasu na głupoty. Chociaż nie miałem jeszcze rodziny ani dzieci, to uważam, że tak psychicznie jak i finansowo jestem na to gotowy i dałbym sobie z tym radę.

Z uwagi na to, że mam starsze rodzeństwo, często obracam się wśród ludzi w wieku około 40 lat i mam sporo znajomych z tej granicy wiekowej. Doświadczenie życiowe większości z nich zatrzymało się gdzieś na przełomie wieku 17-25 lat.

Nie uważam, żebym był jakiś wyjątkowo dojrzały jak na swój wiek. Te czasy produkują niedojrzałych w większości mężczyzn. W Imperium Rzymskim często 16 letni chłopak musiał utrzymać rodzinę i był na tyle dojrzały, na ile dzisiaj jest średnio facet w wieku 35 lat.

9 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-07-14 03:04:51)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

cześć autorze;) tongue więc hahahaha postaram się zachować powagę ale nie będzie to łatwe:D mam nadzieję że ten post będzie mieć jakąkolwiek wartość dla Ciebie:D

po pierwsze to dobrze Cie rozumiem bo mam bardzo podobnie:D starsza dziewczyna - wtedy jest najlepiej:D hmm z moich doświadczeń, z dziewczynami urodzonymi w latach 90 dogadywałem się gorzej niż z tymi z lat 80, to pewnie tylko zbieg okoliczności i ktoś inny może mieć inne obserwacje, ale akurat umawiam się teraz ze starszą o ~8 lat (trochę więcej o tym pisałem w moim temacie o wiadomościach na portalach randkowych, gdzie dyskutujemy właściwie o wszystkim co związane ze związkami:P a nawet był Bismarck i księżyce Jowisza:D zapraszam jakby co big_smile ) wprawdzie to nie jest związek i nie wiem czy będzie, ale ogólnie to z młodszymi albo rówieśniczkami byłoby mniej ciekawie tak myślę:D generalnie miałyby mniejsze szanse u mnie;) (hahaha piszę jak jakiś książe co ma niewiadomo jakie możliwości i powodzenie:) a jestem zwykłym chłopakiem poniżej przeciętnej albo jak sobie pomyślę co właściwie sobą reprezentuję, to raczej jest to zerowa atrakcyjność) big_smile

elgebar napisał/a:

Pytanie do kobiet. Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

taki jest popularny stereotyp, ale mogą zdarzyć się sytuacje odbiegające od tego, użytkownik Znerx kiedyś zamieszczał u mnie w temacie statystyki małżeństw, i takie różnice wieku nie były wyjątkową rzadkością (około 1-3% jeśli dobrze pamiętam? czyli nie jest to tak rzadkie jak wygrana w totolotka:P no totolotek to może zły przykład, to akurat jest częste, codziennie ktoś wygrywa:D tylko nie ja hahahaha aczkolwiek hmm;) trójkę i czwórkę kiedyś wygrałem:D więc sprecyzuję że chodzi o szóstkę big_smile )

no i teraz przechodzimy do posta nr 7 big_smile tutaj nie mogę przestać się śmiać:D bo ja akurat czasem porównuję się do 16 latka:D tylko hmm bynajmniej nie chodzi o tego rzymskiego;]

prestiż może być szerokim pojęciem, najbardziej oczywiste znaczenie to np. pan w wieku 35, stanowisko za 10 tys. miesięcznie, własny samochód za 100 tys. zł i plany związane z życiem rodzinnym czyli śluby dzieci itd [na samą myśl mnie ogarnia jakiś stan lękowy hahaha hmm widzę że Ty byłbyś gotowy na to:P podziwiam] ale każdy może to rozumieć inaczej, nie każdemu może na tym zależeć.

sukienka na najbliższy sezon! ale to jest ważny temat:D ja upierałbym się przy stanowisku, że to sukienka w gwiazdki!! <3

Ten cytat o doświadczeniach życiowych to nie jest autorstwa Istotka6tongue ale mi też zdarzyło się źle zacytować:) i nie mogłem edytować:)

hmm książki ze starożytnych bibliotek uratowały Ci związek?? ale tzn. że jesteś aktualnie w związku? więc czemu pytasz o możliwość związania się:P nie wiem może czegoś nie rozumiem bo jestem głupkiem, to jest najbardziej prawdopodobne rozwiązanie;)więc pewnie jest jakieś wytłumaczenie;)

To jest oczywiste że jak się wiążemy w wieku 18-30 z partnerką starszą o ileś lat, to ona wtedy dla nas jest wyrozumiała, akceptuje że mamy jako mężczyźni mniejsze możliwości niż 35-latkowie, jeśli mimo to chce z nami być w wieloletnim stałym związku i wspierać nas, to po upływie 10-20 lat nie znajdziemy sobie żadnej innej młodszej dziewczyny, takie rzeczy jak np. starzenie się nie mają wtedy znaczenia, gdy jesteśmy z bliską osobą z którą spędziliśmy tak dużą część życia i której ufamy bez granic na podobnym poziomie jak osobom spokrewnionym, z rodziny.

Masz pytania?? jak tak to pisz;) Może Ci odpowiem;) jeszcze edytuję ten post jeśli mi coś przyjdzie na myśl:) smile rzeczywiście potrafisz fajnie pisać o jakichś książkach z historycznych państw?? nawet nie wiedziałem;) albo te dziedziny jak medycyna:) z forum pobieżnie znam Twoje wpisy więc powinno Ci się udać poznać taką dziewczynę jaką chciałbyś, powodzenia:)

ahaa a że trudno było Ci zbudować dłuższą relację??:) tzn.że jakieś krótsze były? i coś Ci się udawało, ale jednak nie prowadziło to do stałego związku?

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

10 Ostatnio edytowany przez balin (2019-07-14 08:47:57)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

A jak kocham wielkie litery na początku zdania i lubię jak autor tekstu, pozwala mi oddychać. smile

11

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
nudny.trudny napisał/a:

cześć autorze;) tongue więc hahahaha postaram się zachować powagę ale nie będzie to łatwe:D mam nadzieję że ten post będzie mieć jakąkolwiek wartość dla Ciebie:D

po pierwsze to dobrze Cie rozumiem bo mam bardzo podobnie:D starsza dziewczyna - wtedy jest najlepiej:D hmm z moich doświadczeń, z dziewczynami urodzonymi w latach 90 dogadywałem się gorzej niż z tymi z lat 80, to pewnie tylko zbieg okoliczności i ktoś inny może mieć inne obserwacje, ale akurat umawiam się teraz ze starszą o ~8 lat (trochę więcej o tym pisałem w moim temacie o wiadomościach na portalach randkowych, gdzie dyskutujemy właściwie o wszystkim co związane ze związkami:P a nawet był Bismarck i księżyce Jowisza:D zapraszam jakby co big_smile ) wprawdzie to nie jest związek i nie wiem czy będzie, ale ogólnie to z młodszymi albo rówieśniczkami byłoby mniej ciekawie tak myślę:D generalnie miałyby mniejsze szanse u mnie;) (hahaha piszę jak jakiś książe co ma niewiadomo jakie możliwości i powodzenie:) a jestem zwykłym chłopakiem poniżej przeciętnej albo jak sobie pomyślę co właściwie sobą reprezentuję, to raczej jest to zerowa atrakcyjność) big_smile

elgebar napisał/a:

Pytanie do kobiet. Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

taki jest popularny stereotyp, ale mogą zdarzyć się sytuacje odbiegające od tego, użytkownik Znerx kiedyś zamieszczał u mnie w temacie statystyki małżeństw, i takie różnice wieku nie były wyjątkową rzadkością (około 1-3% jeśli dobrze pamiętam? czyli nie jest to tak rzadkie jak wygrana w totolotka:P no totolotek to może zły przykład, to akurat jest częste, codziennie ktoś wygrywa:D tylko nie ja hahahaha aczkolwiek hmm;) trójkę i czwórkę kiedyś wygrałem:D więc sprecyzuję że chodzi o szóstkę big_smile )

no i teraz przechodzimy do posta nr 7 big_smile tutaj nie mogę przestać się śmiać:D bo ja akurat czasem porównuję się do 16 latka:D tylko hmm bynajmniej nie chodzi o tego rzymskiego;]

prestiż może być szerokim pojęciem, najbardziej oczywiste znaczenie to np. pan w wieku 35, stanowisko za 10 tys. miesięcznie, własny samochód za 100 tys. zł i plany związane z życiem rodzinnym czyli śluby dzieci itd [na samą myśl mnie ogarnia jakiś stan lękowy hahaha hmm widzę że Ty byłbyś gotowy na to:P podziwiam] ale każdy może to rozumieć inaczej, nie każdemu może na tym zależeć.

sukienka na najbliższy sezon! ale to jest ważny temat:D ja upierałbym się przy stanowisku, że to sukienka w gwiazdki!! <3

Ten cytat o doświadczeniach życiowych to nie jest autorstwa Istotka6tongue ale mi też zdarzyło się źle zacytować:) i nie mogłem edytować:)

hmm książki ze starożytnych bibliotek uratowały Ci związek?? ale tzn. że jesteś aktualnie w związku? więc czemu pytasz o możliwość związania się:P nie wiem może czegoś nie rozumiem bo jestem głupkiem, to jest najbardziej prawdopodobne rozwiązanie;)więc pewnie jest jakieś wytłumaczenie;)

To jest oczywiste że jak się wiążemy w wieku 18-30 z partnerką starszą o ileś lat, to ona wtedy dla nas jest wyrozumiała, akceptuje że mamy jako mężczyźni mniejsze możliwości niż 35-latkowie, jeśli mimo to chce z nami być w wieloletnim stałym związku i wspierać nas, to po upływie 10-20 lat nie znajdziemy sobie żadnej innej młodszej dziewczyny, takie rzeczy jak np. starzenie się nie mają wtedy znaczenia, gdy jesteśmy z bliską osobą z którą spędziliśmy tak dużą część życia i której ufamy bez granic na podobnym poziomie jak osobom spokrewnionym, z rodziny.

Masz pytania?? jak tak to pisz;) Może Ci odpowiem;) jeszcze edytuję ten post jeśli mi coś przyjdzie na myśl:) smile rzeczywiście potrafisz fajnie pisać o jakichś książkach z historycznych państw?? nawet nie wiedziałem;) albo te dziedziny jak medycyna:) z forum pobieżnie znam Twoje wpisy więc powinno Ci się udać poznać taką dziewczynę jaką chciałbyś, powodzenia:)

ahaa a że trudno było Ci zbudować dłuższą relację??:) tzn.że jakieś krótsze były? i coś Ci się udawało, ale jednak nie prowadziło to do stałego związku?

Dłuższe związki niż 3 lata to tylko z młodszymi dziewczynami. Ze starszymi kilka tygodni, a czasem tylko kilka spotkań. I to przez wiek, nie przez nic innego.

Nie tylko facet po 35 roku życia jest stabilny finansowo i wie czego chce. wink

Dzięki mądrości innych ludzi, która zawarta jest w książkach przeszedłem bez szwanku wiele sytuacji życiowych i wiele związków trwało dłużej dzięki temu. Chwilowo jestem singlem. wink


balin napisał/a:

A jak kocham wielkie litery na początku zdania i lubię jak autor tekstu, pozwala mi oddychać. smile

Ah, gdyby tylko ten post napisała dziewczyna. Może powinienem przerzucić się na chłopców? big_smile

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-07-14 10:40:26)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
balin napisał/a:

A jak kocham wielkie litery na początku zdania i lubię jak autor tekstu, pozwala mi oddychać. smile

ja nie lubię wielkich liter, mój niemądry smartfon to już w ogóle utrudnia, ale nie pomyślałam, że ktoś tam się dusi big_smile

A w temacie autora:
cóż nie wydaje mi się, że Twoje preferencje idą w stronę dojrzałych kobiet , tylko właśnie starszych- to jest różnica.. która właśnie te związki po kilku spotkaniach kończy smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

13

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Ela210 napisał/a:
balin napisał/a:

A jak kocham wielkie litery na początku zdania i lubię jak autor tekstu, pozwala mi oddychać. smile

ja nie lubię wielkich liter, mój niemądry smartfon to już w ogóle utrudnia, ale nie pomyślałam, że ktoś tam się dusi big_smile

Każdy ma swoje słabości i upodobania. smile
Ja gdy czytam tekst, czuję się jak kobieta w tańcu. Lubie jak autor teksu, przez znaki interpunkcyjne, pięknie mnie prowadzi. smile

14

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

To ja i mój smartfon lubimy sambę- czasem partnerka ma więcej swobody smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

15

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Ela210 napisał/a:

A w temacie autora:
cóż nie wydaje mi się, że Twoje preferencje idą w stronę dojrzałych kobiet , tylko właśnie starszych- to jest różnica.. która właśnie te związki po kilku spotkaniach kończy smile

Sprecyzuj. Bo dla mnie to nie takie oczywiste, że te związki się kończą. tongue Jakoś te z młodymi nie kończą się tak szybko. tongue


balin napisał/a:

(...)a gdy czytam tekst, czuję się jak kobieta w tańcu. Lubie jak autor teksu, przez znaki interpunkcyjne, pięknie mnie prowadzi.

Cieszę się, że ktoś to jeszcze zauważa. Dzięki. wink

16 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-07-14 11:02:19)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Partnerem na stałą relację mimo różnicy wieku i niezależnie kto starszy, kto młodszy może być ktoś o podobnym stopniu dojrzałości mentalnej, bo wtedy jest coś więcej do wymiany niż tylko młodość za doświadczenie.
Znowu samba mi się nasuwa i figury w tańcu, gdzie raz partnerka raz partner prowadzą..
poglądowo:
https://www.youtube.com/watch?v=5wRvKDlcvlE

no może trochę wolniej.:)

edit: myślę że z biegiem czasu będziesz spotykać coraz więcej poważniejszych rówieeśniczek.

Mój wuj jako 19 latek ożenił się z 33 letnią kobietą. Nie miał co do tego żadnych wątpliwości i szczerze to ponieważ było to przed moim narodzeniem, nie wieedziałam o tym nawet  długo:)

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

17

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Według mnie to jest normalne, jak ktoś szuka stabilizacji to patrzy na dojrzałość partnerki, a tutaj starsze akurat mają przewagę gdyż swój okres "buntu" mają już za sobą. Teraz im młodszy rocznik tym głupszy i tylko imprezowanie im w głowie. Mi akurat łatwiej dogadać się ze starszą kobietą i zazwyczaj z takimi bardziej trzymam kontakt.

18

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Ela210 napisał/a:

Partnerem na stałą relację mimo różnicy wieku i niezależnie kto starszy, kto młodszy może być ktoś o podobnym stopniu dojrzałości mentalnej, bo wtedy jest coś więcej do wymiany niż tylko młodość za doświadczenie.
Znowu samba mi się nasuwa i figury w tańcu, gdzie raz partnerka raz partner prowadzą..
poglądowo:
https://www.youtube.com/watch?v=5wRvKDlcvlE

no może trochę wolniej.:)

edit: myślę że z biegiem czasu będziesz spotykać coraz więcej poważniejszych rówieeśniczek.

Mój wuj jako 19 latek ożenił się z 33 letnią kobietą. Nie miał co do tego żadnych wątpliwości i szczerze to ponieważ było to przed moim narodzeniem, nie wieedziałam o tym nawet  długo:)

Twój wuj to wielki szczęściarz. Mi chyba zostaje związek z młodą 19latką, bo ze starszymi marne szanse. Albo czekać aż będę miał 40 lat i szukać wśród wolnych 30tek, ale to średni pomysł. tongue

TypowyCharlie napisał/a:

Według mnie to jest normalne, jak ktoś szuka stabilizacji to patrzy na dojrzałość partnerki, a tutaj starsze akurat mają przewagę gdyż swój okres "buntu" mają już za sobą. Teraz im młodszy rocznik tym głupszy i tylko imprezowanie im w głowie. Mi akurat łatwiej dogadać się ze starszą kobietą i zazwyczaj z takimi bardziej trzymam kontakt.

A według mnie to dlatego, że te starsze pokolenia znają biedę, wiedzą co to znaczy nie mieć nic i dzięki temu inaczej patrzą na życie. Młodsze tego nie znają i największym ich problemem jest brak najnowszego smartfona.

19

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:

Od zawsze lubiłem starsze kobiety, ale z jakiegoś powodu trudno jest zbudować z nimi dłuższą relację. Często słyszałem, że szkoda, że nie urodziłem się wcześniej. Moje najdłuższe związki były z dziewczynami młodszymi o 3-5 lat. Obecnie mam 27lat, a chciałbym się związać z kobietą w wieku 34-40+ (przynajmniej spróbować). Myślę, że to dlatego, że poważniej patrzę na życie. Lubię się bawić, nawet bardzo, ale nie chcę żyć tylko zabawą, a wiele dziewczyn w moim wieku i młodszym wcale nie myśli o przyszłości.

To jedna sprawa. Po drugie starsze kobiety bardzo mnie kręcą fizycznie. Wydają mi się bardziej atrakcyjne.

Pytanie do kobiet. Co sądzicie o związkach czy przynajmniej romansach z młodszym chłopakiem i taką różnicą wieku? Są w ogóle kobiety, które biorą coś takiego pod uwagę? Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety preferują raczej starszych od siebie facetów.

Ja mam deja vu odnośnie tematu wink Dla mnie taka różnica jest kolosalna. O ile dwudziestosiedmiolatek to niewątpliwie młody mężczyzna, to dla mnie jednak wciąż jeszcze chłopak. Nie, nie do zaakceptowania z uwagi na mój komfort.

20

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Mój partner jest ode mnie 3 lata młodszy i gdybym w tym momencie miała wybierać kolejny raz to w życiu nie chciałabym mieć młodszego faceta.
Ale nie wiek jest tutaj ważny a dojrzałość. Spotykałam się z takim 8 lat starszym ode mnie, który też żadnych planów na życie nie miał.

Autorze, bo widzisz, ja np. nie mam potrzeby dyskutować z moim partnerem na temat planów emerytalnych. Takie rozmowy zdarzają nam się raz na jakiś czas, ale teoretyzowanie dla samego gadania jest całkowicie bez sensu. Z drugiej strony nie zamęczam go rozmowami o ubraniach i kosmetykach, po prostu kupuję to, co potrzebuję. Od gadania nie zapełni mi się szafa i nie przyjdą magicznie ciuchy potrzebne na wakacje. Od gadania też nie zmieni się sytuacja polityczna i ekonomiczna w naszym kraju. Więc dopóki nie ma rozwiązania to o czym tu rozmawiać?
Oboje jesteśmy bardzo oczytanymi osobami i orientujemy się, co się w świecie dzieje. Tyle, że o polityce nie rozmawia się z byle kim. Więc może odrzucasz kobiety, które potencjalnie mogłyby Ci dużo o planach emerytalnych opowiedzieć, tylko jeszcze nie przebiłeś się na odpowiedni level? tongue ja na pierwszych randkach z moim facetem rozmawiałam dużo o prawach kobiet, więc jednak jakoś się da big_smile a jestem dokładnie w Twoim wieku.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

21 Ostatnio edytowany przez elgebar (2019-07-14 18:53:00)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
SonyXperia napisał/a:

Ja mam deja vu odnośnie tematu wink Dla mnie taka różnica jest kolosalna. O ile dwudziestosiedmiolatek to niewątpliwie młody mężczyzna, to dla mnie jednak wciąż jeszcze chłopak. Nie, nie do zaakceptowania z uwagi na mój komfort.

To się całkowicie pokrywa z moim doświadczeniem. smile

Lady Loka napisał/a:

Mój partner jest ode mnie 3 lata młodszy i gdybym w tym momencie miała wybierać kolejny raz to w życiu nie chciałabym mieć młodszego faceta.
Ale nie wiek jest tutaj ważny a dojrzałość. Spotykałam się z takim 8 lat starszym ode mnie, który też żadnych planów na życie nie miał.

Autorze, bo widzisz, ja np. nie mam potrzeby dyskutować z moim partnerem na temat planów emerytalnych. Takie rozmowy zdarzają nam się raz na jakiś czas, ale teoretyzowanie dla samego gadania jest całkowicie bez sensu. Z drugiej strony nie zamęczam go rozmowami o ubraniach i kosmetykach, po prostu kupuję to, co potrzebuję. Od gadania nie zapełni mi się szafa i nie przyjdą magicznie ciuchy potrzebne na wakacje. Od gadania też nie zmieni się sytuacja polityczna i ekonomiczna w naszym kraju. Więc dopóki nie ma rozwiązania to o czym tu rozmawiać?
Oboje jesteśmy bardzo oczytanymi osobami i orientujemy się, co się w świecie dzieje. Tyle, że o polityce nie rozmawia się z byle kim. Więc może odrzucasz kobiety, które potencjalnie mogłyby Ci dużo o planach emerytalnych opowiedzieć, tylko jeszcze nie przebiłeś się na odpowiedni level? tongue ja na pierwszych randkach z moim facetem rozmawiałam dużo o prawach kobiet, więc jednak jakoś się da big_smile a jestem dokładnie w Twoim wieku.

Musiałem bardzo źle dobrać słowa jeśli uważasz mnie za człowieka, który ciągle mówi o emeryturze. Akurat nie miałem na myśli emerytury, bo jest mało prawdopodobne, że moje pokolenie będzie ją otrzymywać, a oszczędności zgromadzone do tego czasu. I nie rozmawiałem o tym z żadną partnerką. Chodziło mi raczej o brak skłonności dziewczyn, z którymi się związałem do oszczędzania. Skłonność do kupowania niepotrzebnych rzeczy. I nie, nie jestem skąpy. Dla jednej dziewczyny zostawiłem czterocyfrową sumę u dentysty, innej kupiłem kurtkę za prawie tysiąc.

Ale uważam za zbędne kupowanie co roku nowego modelu telefonu (a prawie wszystkie z którymi byłem uważały, że to rzecz potrzebna), posiadanie SUVa (taki duży, terenowy samochód - na wypadek, gdybyście drogie Panie nie wiedziały smile ), który dużo pali, a kiedy nie ma się dużej rodziny i mieszka się w mieście, jest kompletnie nieprzydatny. Pomijam temat kupowania nowych ubrań, kiedy niedawno kupiło się ich trzy szafy, ale kobiety chyba tak już muszą, więc mogę przymknąć na to oko. Ale podróże dookoła świata, czy wizyty w egzotycznych krajach mogą moim zdaniem zaczekać na okres, kiedy rozwinę własną firmę i nie uważam, że trzeba koniecznie wydawać kasę na takie wycieczki cztery razy w roku. Wolę te pieniądze odłożyć, by je potem zainwestować i pomnożyć. Mam jednak wrażenie, że rówieśniczki kompletnie nie wiedzą czym jest pieniądz i jak się z nim obchodzić ( a jednak starsze koleżanki to rozumieją dużo lepiej).

I nie. Nie rozmawiałem z żadną dziewczyną o polityce, bo to kompletnie bez sensu. I nie jest to temat dla partnerki. Już prędzej w małżeństwie, chociaż też mam pewne obiekcje.

22 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2019-07-14 19:02:09)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Ja z kolei bym nie poszła na to. Nie kręcą mnie młodsi, mogą być przystojni ale w głowie mam, że jest młodszy i to takie jakby dziecko dla mnie . Nawet nie wiem czy rówieśnik byłby ok, pewnie kwestia charakteru i w ogóle ale mnie kręcą starsi ode mnie, młodsi absolutnie, a miałam okazję sprawdzić wink

Nie wiem na ile to kwestia osobistych odczuć, a na ile jest to oglądanie się za schematami społeczeństwa. Może się mylę, ale bardziej chyba chodzi o to, że młodszy chłopak nie daje takiego prestiżu jak starszy. Do tego dochodzi potencjalna (z naciskiem na potencjalna) krytyka ze strony koleżanek czy rodziny.

Ja uważam za dzieci koleżanki w swoim wieku, które w większości nie planują tego co będzie w następnym roku, podczas gdy z kolegami zastanawiamy się nad tym czy w ciągu najbliższych 10 lat może pojawić się krach gospodarczy, który zrujnuje nam życie i zastanawiamy się jak zminimalizować takie ryzyko. Ja osobiście zastanawiam się z czego będę żył, gdy będę już w wieku, w którym nie będę miał siły na pracę, podczas gdy wszystkie dziewczyny jakie poznałem(rówieśniczki i młodsze) zastanawiały się jedynie nad tym, która sukienka będzie lepiej pasować na najbliższy sezon. I nie twierdzę, że wszystkie dziewczyny w moim wieku mają takie podejście do życia, a większość z tych, które znam (trochę ich jest).


Istotka6 napisał/a:

(....) tyle lat różnicy w zdobywaniu życiowych doświadczeń, mądrości życiowej, takiego ogólnego spojrzenia na świat, na związki - to musi wyznaczyć różnice w mentalności(...)

Doświadczenia życiowe zdobywa ten, kto chce je zdobywać. Jest cała masa bardzo mądrych książek pochodzących z przeszłości, w tym źródła średniowieczne i nawet prehistoryczne, bo imperia takie jak Rzym czy Chiny zachowały do naszych czasów wiele mądrości. Cały XX wiek to z kolei gigantyczny rozwój psychologii, ekonomii, medycyny i innych nauk, a biblioteki są pełne tej wiedzy. Te mądrości zostały spisane przez znacznie starszych ludzi ode mnie, a ja w wolnym czasie staram się pogłębiać wiedzę w różnych dziedzinach. Wiele razy uratowało mi to związek, finanse osobiste i przydało się w codziennym życiu. Mogę śmiało stwierdzić, że posiadam doświadczenie życiowe około 35+letniego faceta, który starał się zdobywać wiedzę i nie tracił czasu na głupoty. Chociaż nie miałem jeszcze rodziny ani dzieci, to uważam, że tak psychicznie jak i finansowo jestem na to gotowy i dałbym sobie z tym radę.

Z uwagi na to, że mam starsze rodzeństwo, często obracam się wśród ludzi w wieku około 40 lat i mam sporo znajomych z tej granicy wiekowej. Doświadczenie życiowe większości z nich zatrzymało się gdzieś na przełomie wieku 17-25 lat.

Nie uważam, żebym był jakiś wyjątkowo dojrzały jak na swój wiek. Te czasy produkują niedojrzałych w większości mężczyzn. W Imperium Rzymskim często 16 letni chłopak musiał utrzymać rodzinę i był na tyle dojrzały, na ile dzisiaj jest średnio facet w wieku 35 lat.

Uwierz mi, że nie wchodzę w akceptowane normy społeczne, nie interesują mnie schematy i co kto o mnie myśli. Gdybyś znał mnie to byś wiedział że do wszelkich tradycji, norm mi daleko big_smile
Mnie po prostu nie kręcą młodsi. W związku z takim bym się nie odnalazła bo mogłabym patrzeć z góry, pouczać itp. zawsze jest to gdzieś z tyłu głowy że jest młodszy czyli dziecko. Niesłuszne myślenie bo może być dojrzalszy niż niejeden nawet i 80 latek hehe ale nic nie poradzę że tak bym odbierała. W łóżku też jakoś to na mnie nie działa
Ciebie Autorze kręcą starsze kobiety, mnie - mężczyźni starsi smile

Edit : zawsze byłam poważniejsza od rówieśniczek i nie interesowało mnie co akurat wchodzi do mody, tylko rozwijanie pasji, z myślą też o finansach na stare lata wink

23

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Istotka6 napisał/a:

Uwierz mi, że nie wchodzę w akceptowane normy społeczne, nie interesują mnie schematy i co kto o mnie myśli. Gdybyś znał mnie to byś wiedział że do wszelkich tradycji, norm mi daleko big_smile
Mnie po prostu nie kręcą młodsi. W związku z takim bym się nie odnalazła bo mogłabym patrzeć z góry, pouczać itp. zawsze jest to gdzieś z tyłu głowy że jest młodszy czyli dziecko. Niesłuszne myślenie bo może być dojrzalszy niż niejeden nawet i 80 latek hehe ale nic nie poradzę że tak bym odbierała. W łóżku też jakoś to na mnie nie działa
Ciebie Autorze kręcą starsze kobiety, mnie - mężczyźni starsi smile

Edit : zawsze byłam poważniejsza od rówieśniczek i nie interesowało mnie co akurat wchodzi do mody, tylko rozwijanie pasji, z myślą też o finansach na stare lata wink


Wow, w takim razie bardzo mi zaimponowałaś. Bardzo, bardzo. big_smile Bo jesteśmy podobni do siebie pod względem poglądów na temat norm społecznych. Ja też mam swoje zdanie na każdy temat. Po takiej wypowiedzi na randce bardzo byś mnie sobą zainteresowała nawet gdybyś była dużo młodsza (pod warunkiem, że legalna). tongue

Taką dojrzałość miałem na myśli. Czy może bardziej zbieżność poglądów. Przeciwieństwa nie zawsze się przyciągają. Podobieństwa też są okey w związku. smile

24

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mój partner jest ode mnie 3 lata młodszy i gdybym w tym momencie miała wybierać kolejny raz to w życiu nie chciałabym mieć młodszego faceta.
Ale nie wiek jest tutaj ważny a dojrzałość. Spotykałam się z takim 8 lat starszym ode mnie, który też żadnych planów na życie nie miał.

Autorze, bo widzisz, ja np. nie mam potrzeby dyskutować z moim partnerem na temat planów emerytalnych. Takie rozmowy zdarzają nam się raz na jakiś czas, ale teoretyzowanie dla samego gadania jest całkowicie bez sensu. Z drugiej strony nie zamęczam go rozmowami o ubraniach i kosmetykach, po prostu kupuję to, co potrzebuję. Od gadania nie zapełni mi się szafa i nie przyjdą magicznie ciuchy potrzebne na wakacje. Od gadania też nie zmieni się sytuacja polityczna i ekonomiczna w naszym kraju. Więc dopóki nie ma rozwiązania to o czym tu rozmawiać?
Oboje jesteśmy bardzo oczytanymi osobami i orientujemy się, co się w świecie dzieje. Tyle, że o polityce nie rozmawia się z byle kim. Więc może odrzucasz kobiety, które potencjalnie mogłyby Ci dużo o planach emerytalnych opowiedzieć, tylko jeszcze nie przebiłeś się na odpowiedni level? tongue ja na pierwszych randkach z moim facetem rozmawiałam dużo o prawach kobiet, więc jednak jakoś się da big_smile a jestem dokładnie w Twoim wieku.

Musiałem bardzo źle dobrać słowa jeśli uważasz mnie za człowieka, który ciągle mówi o emeryturze. Akurat nie miałem na myśli emerytury, bo jest mało prawdopodobne, że moje pokolenie będzie ją otrzymywać, a oszczędności zgromadzone do tego czasu. I nie rozmawiałem o tym z żadną partnerką. Chodziło mi raczej o brak skłonności dziewczyn, z którymi się związałem do oszczędzania. Skłonność do kupowania niepotrzebnych rzeczy. I nie, nie jestem skąpy. Dla jednej dziewczyny zostawiłem czterocyfrową sumę u dentysty, innej kupiłem kurtkę za prawie tysiąc.

Ale uważam za zbędne kupowanie co roku nowego modelu telefonu (a prawie wszystkie z którymi byłem uważały, że to rzecz potrzebna), posiadanie SUVa (taki duży, terenowy samochód - na wypadek, gdybyście drogie Panie nie wiedziały smile ), który dużo pali, a kiedy nie ma się dużej rodziny i mieszka się w mieście, jest kompletnie nieprzydatny. Pomijam temat kupowania nowych ubrań, kiedy niedawno kupiło się ich trzy szafy, ale kobiety chyba tak już muszą, więc mogę przymknąć na to oko. Ale podróże dookoła świata, czy wizyty w egzotycznych krajach mogą moim zdaniem zaczekać na okres, kiedy rozwinę własną firmę i nie uważam, że trzeba koniecznie wydawać kasę na takie wycieczki cztery razy w roku. Wolę te pieniądze odłożyć, by je potem zainwestować i pomnożyć. Mam jednak wrażenie, że rówieśniczki kompletnie nie wiedzą czym jest pieniądz i jak się z nim obchodzić ( a jednak starsze koleżanki to rozumieją dużo lepiej).

I nie. Nie rozmawiałem z żadną dziewczyną o polityce, bo to kompletnie bez sensu. I nie jest to temat dla partnerki. Już prędzej w małżeństwie, chociaż też mam pewne obiekcje.

No to dziwne te dziewczyny na swojej drodze spotykasz tongue i większość dziewczyn wie jakim rodzajem samochodu jest SUV...
Może zacznij się obracać koło dziewczyn, które chcą czegoś więcej niż nowych gadżetów? wink bo ja nie znam takich, które opisujesz, a jednak dziewczyn w okolicach naszego wieku znam całkiem sporo.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Ale jesteś niespójny ziomek, ochłoń trochę i zdecyduj kim jesteś.

-

26

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:
Olinka napisał/a:

(....) tyle lat różnicy w zdobywaniu życiowych doświadczeń, mądrości życiowej, takiego ogólnego spojrzenia na świat, na związki - to musi wyznaczyć różnice w mentalności(...)

Doświadczenia życiowe zdobywa ten, kto chce je zdobywać. Jest cała masa bardzo mądrych książek pochodzących z przeszłości, w tym źródła średniowieczne i nawet prehistoryczne, bo imperia takie jak Rzym czy Chiny zachowały do naszych czasów wiele mądrości. Cały XX wiek to z kolei gigantyczny rozwój psychologii, ekonomii, medycyny i innych nauk, a biblioteki są pełne tej wiedzy. Te mądrości zostały spisane przez znacznie starszych ludzi ode mnie, a ja w wolnym czasie staram się pogłębiać wiedzę w różnych dziedzinach. Wiele razy uratowało mi to związek, finanse osobiste i przydało się w codziennym życiu. Mogę śmiało stwierdzić, że posiadam doświadczenie życiowe około 35+letniego faceta, który starał się zdobywać wiedzę i nie tracił czasu na głupoty. Chociaż nie miałem jeszcze rodziny ani dzieci, to uważam, że tak psychicznie jak i finansowo jestem na to gotowy i dałbym sobie z tym radę.

Z uwagi na to, że mam starsze rodzeństwo, często obracam się wśród ludzi w wieku około 40 lat i mam sporo znajomych z tej granicy wiekowej. Doświadczenie życiowe większości z nich zatrzymało się gdzieś na przełomie wieku 17-25 lat.

Nie uważam, żebym był jakiś wyjątkowo dojrzały jak na swój wiek. Te czasy produkują niedojrzałych w większości mężczyzn. W Imperium Rzymskim często 16 letni chłopak musiał utrzymać rodzinę i był na tyle dojrzały, na ile dzisiaj jest średnio facet w wieku 35 lat.

Moje słowa przypisałeś komuś innemu wink, dlatego powyżej pozwoliłam sobie to sprostować, ale oczywiście odniosę się również do tego, co napisałeś.

Miałam na myśli te życiowe doświadczenia, które zdobywamy w wyniku własnych przeżyć, bo teoria teorią, ale pewnych rzeczy trzeba dotknąć lub osobiście je zaobserwować, żeby można je było nazwać doświadczeniem. Mnie na przykład nic tak nie uczy życia jak każdy kolejny rok ze wszystkimi trudnościami, które pokonuję i wnioskami, które wyciągam. W ten sam sposób kształtuje się nasz osobisty system wartości, zmienia światopogląd, kształtuje mentalność. Tego w żaden sposób nie da się przeskoczyć ani wyczytać z książek, choć oczywiście można, a wręcz należy, czerpać z doświadczeń innych ludzi. 
Wydaje mi się, że zawsze byłam ciekawą świata, a równocześnie odpowiedzialną, samodzielną, świadomą siebie, swoich potrzeb i oczekiwań osobą, a jednak patrząc wstecz widzę jak bardzo się zmieniam.
Zresztą, powtarzając za Wisławą Szymborską, tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono, a ja się z tym bardzo zgadzam.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

27 Ostatnio edytowany przez elgebar (2019-07-14 19:38:50)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Lady Loka napisał/a:

No to dziwne te dziewczyny na swojej drodze spotykasz tongue i większość dziewczyn wie jakim rodzajem samochodu jest SUV...
Może zacznij się obracać koło dziewczyn, które chcą czegoś więcej niż nowych gadżetów? wink bo ja nie znam takich, które opisujesz, a jednak dziewczyn w okolicach naszego wieku znam całkiem sporo.

Obracam się głównie w środowisku akademickim i kobiet, które pracują w dużych firmach, podobnie jak ja. Niestety nie mogę podzielić Twojej opinii na temat rówieśniczek. Pokaż mi gdzie takie są, a chętnie pojadę je poznawać. wink


Burzowy napisał/a:

Ale jesteś niespójny ziomek, ochłoń trochę i zdecyduj kim jesteś.

Mówiłem, że byłem w związkach z młodszymi. Nie mówiłem, że młodsze całkiem odpadają. A jeśli chodzi ci o coś innego to sprecyzuj.


Olinka napisał/a:

Moje słowa przypisałeś komuś innemu wink, dlatego powyżej pozwoliłam sobie to sprostować, ale oczywiście odniosę się również do tego, co napisałeś.

Miałam na myśli te życiowe doświadczenia, które zdobywamy w wyniku własnych przeżyć, bo teoria teorią, ale pewnych rzeczy trzeba dotknąć lub osobiście je zaobserwować, żeby można je było nazwać doświadczeniem. Mnie na przykład nic tak nie uczy życia jak każdy kolejny rok ze wszystkimi trudnościami, które pokonuję i wnioskami, które wyciągam. W ten sam sposób kształtuje się nasz osobisty system wartości, zmienia światopogląd, kształtuje mentalność. Tego w żaden sposób nie da się przeskoczyć ani wyczytać z książek, choć oczywiście można, a wręcz należy, czerpać z doświadczeń innych ludzi. 
Wydaje mi się, że zawsze byłam ciekawą świata, a równocześnie odpowiedzialną, samodzielną, świadomą siebie, swoich potrzeb i oczekiwań osobą, a jednak patrząc wstecz widzę jak bardzo się zmieniam.
Zresztą, powtarzając za Wisławą Szymborską, tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono, a ja się z tym bardzo zgadzam.

Przypisałem te słowa komuś innemu, bo kopiowałem inny cytat i zapomniałem zmienić autora. Przepraszam. smile

Podoba mi się twoje podejście do życia. Niestety takiej dziewczyny ze świecą szukać. A nawet z ogarkiem, bo świeca się zdąży wypalić zanim się zajdzie. tongue

28 Ostatnio edytowany przez Gary (2019-07-14 21:54:09)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Mało seksu, więc głowa wymyśla różne scenariusze, z których wnioskujesz że chcesz związku z kobietą starszą. One niekoniecznie chcą być nauczycielkami, niekoniecznie chcą takiego związku w ogóle... niekoniecznie romansu, źle się wtedy czują.

Uważam, że Ty po prostu chcesz seksu, a mężczyźnie trudno oddzielić pragnienie seksu od pragnienia spełnienia uczuciowego.

Mistrz mówił:   u mężczyzny droga do serca zaczyna się od penisa...  u kobiety droga do cipki zaczyna się w sercu.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

29

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
elgebar napisał/a:

Pomijam temat kupowania nowych ubrań, kiedy niedawno kupiło się ich trzy szafy, ale kobiety chyba tak już muszą, więc mogę przymknąć na to oko

hahaha kobiety tak muszą?:D to chyba dobrze, ja np. wcale nie umiem kupować ubrań, więc jak ktoś umie to fajnie;)

elgebar napisał/a:

Wolę te pieniądze odłożyć, by je potem zainwestować i pomnożyć. Mam jednak wrażenie, że rówieśniczki kompletnie nie wiedzą czym jest pieniądz i jak się z nim obchodzić ( a jednak starsze koleżanki to rozumieją dużo lepiej)

popieram:D

elgebar napisał/a:

I nie. Nie rozmawiałem z żadną dziewczyną o polityce, bo to kompletnie bez sensu. I nie jest to temat dla partnerki. Już prędzej w małżeństwie, chociaż też mam pewne obiekcje.

hahaha polityka to jeden z najfajniejszych tematów;)ja czasem rozmawiam jeśli dziewczyna też jest tym zainteresowana:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

30

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
Gary napisał/a:

Mistrz mówił:   u mężczyzny droga do serca zaczyna się od penisa...  u kobiety droga do cipki zaczyna się w sercu.

:-D
Jak dobrze pośmiać się od rana

Gary, zdaje się, źe mistrz pociska Ci dyrdymały, które zbyt chętnie łykasz.
A jakbyś tak spróbował wyobrazić sobie, że wszystko zaczyna się w głowie. Tyle, że męska czy żeńska głowa na co innego zwróci uwagę :-D

31 Ostatnio edytowany przez stały (2019-07-18 17:11:57)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

Do autora wątku. Jeśli chcesz zbudować coś z dojrzałą kobietą, musisz... Być szczery, otwarty, uśmiechnięty. Dać jej spokój ducha, zaufanie, którego za miesiąc nie dostaniesz. Namiętność/seks ale nie jak dwudziestolatce i nawet jeśli zarabia miliony musisz być facetem który jest gotów utrzymać was finansowo gdyby nagle straciła wszystko.

Stać Cię na to?

Dojrzała kobieta nie będzie Cię nianczyć bo potrzebuje faceta a nie chłopca. Który czasem też ją ,,poprowadzi" ale to już etap zaufania.

A jeśli chodzi Ci tylko o seks, daj sobie spokój bo dojrzała kobieta nie poleci z młodszym facetem do łóżka jeśli mu nie ufa.

A wszystkim netkobietą, życzę pełni uśmiechu ;-)

32 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-07-19 02:47:36)

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety

hahaha Magdalena też zwróciłem uwagę na tę wypowiedź;)ale raczej pozytywnie:) Gary to klasa ogólnie:) (sądząc po tych nielicznych postach które czytałem) i widzę że stały też odwiedził temat, no to chyba się rozumiecie z autorem:D niby proste i oczywiste rzeczy, ale ważne, a zastosować w praktyce może wcale nie być łatwo. Autor ma ambitne plany finansowe i zawodowe, myśli o stabilizacji na przyszłość, również skutecznie nawiązuje początkowy kontakt ale później po kilku tygodniach/kilku spotkaniach znajomości ze starszymi dziewczynami kończą się, autor twierdzi że tylko przez wiek, ale tutaj postarałbym się znaleźć przyczyny które być może są bardziej złożone? wrócę do tego tematu kiedy indziej, może wtedy napiszę więcej.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

33

Odp: Kręcą mnie starsze kobiety
stały napisał/a:

Do autora wątku. Jeśli chcesz zbudować coś z dojrzałą kobietą, musisz... Być szczery, otwarty, uśmiechnięty. Dać jej spokój ducha, zaufanie, którego za miesiąc nie dostaniesz. Namiętność/seks ale nie jak dwudziestolatce i nawet jeśli zarabia miliony musisz być facetem który jest gotów utrzymać was finansowo gdyby nagle straciła wszystko.

Stać Cię na to?

Dojrzała kobieta nie będzie Cię nianczyć bo potrzebuje faceta a nie chłopca. Który czasem też ją ,,poprowadzi" ale to już etap zaufania.

A jeśli chodzi Ci tylko o seks, daj sobie spokój bo dojrzała kobieta nie poleci z młodszym facetem do łóżka jeśli mu nie ufa.

A wszystkim netkobietą, życzę pełni uśmiechu ;-)

Z niańczeniem jest dokładnie odwrotnie, bo to ja muszę niańczyć dziewczyny. tongue

Gdyby chodziło o sam seks, to nie pisałbym tego tematu. Nie mam problemu ze znalezieniem partnerki na jedną noc. Chyba w każdym wieku. smile

Tak na prawdę wydaje mi się, że starsza kobieta wstydzi się młodszego chłopaka przy koleżankach. Odnoszę wrażenie, że koleżanki o takiej myślą, że jest dziwna, zboczona czy niestabilna, że związała się z chłopakiem młodszym o 15 lat. Jakaś dziewczyna wyżej pisała, że nie zwraca uwagi na to co myślą o niej inni. Nie wiem ile jest w tym prawdy, bo z moich obserwacji wynika, że faceci nie mają problemu z krytycznymi opiniami i dalej robią swoje, podczas gdy dziewczyny po krytycznych opiniach albo się załamują albo wpadają we wściekłość. Jeszcze nie spotkałem takiej, która się nie liczy z tym co myślą o niej inni.

nudny.trudny napisał/a:

(...)Autor ma ambitne plany finansowe i zawodowe, myśli o stabilizacji na przyszłość, również skutecznie nawiązuje początkowy kontakt ale później po kilku tygodniach/kilku spotkaniach znajomości ze starszymi dziewczynami kończą się, autor twierdzi że tylko przez wiek, ale tutaj postarałbym się znaleźć przyczyny które być może są bardziej złożone? wrócę do tego tematu kiedy indziej, może wtedy napiszę więcej.

Mam wrażenie, że mnie rozumiesz. Rozwiń swoją wypowiedź, to się okaże. wink

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kręcą mnie starsze kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018