Pisze na swiezo, wiec emocje sa bardzo aktualne....Poznalem dziewczyne, bardzo atrakcyjna, w moim mniemaniu wolna. Z uplywem czasu okazalo sie, ze jest ona w zwiazku. Problem polega na tym, ze ona jest Polka - on chyba Chorwat, albo Czech. Jaka jest mozliwosc, ze bardziej przekona sie do rodaka, ze moge walczyc - ja mam z nia kontakt na codzien, on chyba nie tak regularnie. Pytam, bo mam ochote na powazne rywalizowanie...........fajnie byloby uslyszec wasze zdanie w tym temacie. Ona jest w tym zwiazku najprawdopodobniej na odleglosc....Wasze opinie beda bardzo cenne - nwet krytyczne i ponizajace. Piszcie smialo, bo ja chce walczyc i zdobywac - nie mam innego celu.
Podobne tematy
2 2019-06-24 01:19:17 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-06-24 01:19:47)
Moja opinia jest taka że jak ktoś jest zajęty I o tym wiemy to do niego nie podbijamy.
Moja opinia jest taka że jak ktoś jest zajęty I o tym wiemy to do niego nie podbijamy.
Nie prawda... nie podbijamy do osób z dziećmi w związkach i do małżonków.
Do wszystkich innych można bo to ta druga osoba decyduje z kim chce być.
Jeśli zostawi swojego faceta i zechce być z autorem to jej sprawa.
Pamiętaj autorze że jest taka zasada że jeśli kobieta nie chce to nic na siłe.
Możesz do niej uderzać ale jak cie nie zechce to zostaw ją w spokoju.
4 2019-06-24 02:12:48 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-06-24 02:13:40)
Osoba z dziećmi też decyduje z kim chce być.....
Wiadomo że ostatecznie decyzja co do bycia / niebycia z dotychczasowym partnerem na rzecz kogoś nowego należy do tej osoby ale mi osobiście uderzanie do kogoś w związku wydaje się mocno, MOCNO krzywe. To moja osobista opinia.
Pisze na swiezo, wiec emocje sa bardzo aktualne....Poznalem dziewczyne, bardzo atrakcyjna, w moim mniemaniu wolna. Z uplywem czasu okazalo sie, ze jest ona w zwiazku. Problem polega na tym, ze ona jest Polka - on chyba Chorwat, albo Czech. Jaka jest mozliwosc, ze bardziej przekona sie do rodaka, ze moge walczyc - ja mam z nia kontakt na codzien, on chyba nie tak regularnie. Pytam, bo mam ochote na powazne rywalizowanie...........fajnie byloby uslyszec wasze zdanie w tym temacie. Ona jest w tym zwiazku najprawdopodobniej na odleglosc....Wasze opinie beda bardzo cenne - nwet krytyczne i ponizajace. Piszcie smialo, bo ja chce walczyc i zdobywac - nie mam innego celu.
No, ale Ty chcesz mieć króliczka, czy ścigać króliczka.
Bo jeśli chodzi tylko o odbicie dziewczyny jakiemuś kolesiowi i udowodnienie sobie, że jesteś od niego atrakcyjniejszy, to odpuść sobie. Tylko ją skrzywdzisz.
Jeśli jest w związku to bym odpuściła.
Stare indiańskie przysłowie mówi, że nie ma "wagonu którego nie dałoby się odczepić".
Można w życiu kierować się instynktem i pożądaniem a można zasadami - Twój wybór.
Ponieważ znam stan burzy feromonów i wiem jak to jest kiedy testosteron wycieka przez paluchy, powiem Ci co ja bym zrobił.
Podoba Ci się, to daj jej kąśliwie do zrozumienia, że gdyby była wolna to byś ją brał. Nie wprost, tak niby żartobliwie, ale zaczepnie.
Kropla drąży skałę. Dasz jej szanse na reakcje a sam będziesz miał czyste sumienie. Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś odbił Ci kiedyś Kobiete, nie?
Pisze na swiezo, wiec emocje sa bardzo aktualne....Poznalem dziewczyne, bardzo atrakcyjna, w moim mniemaniu wolna. Z uplywem czasu okazalo sie, ze jest ona w zwiazku. Problem polega na tym, ze ona jest Polka - on chyba Chorwat, albo Czech. Jaka jest mozliwosc, ze bardziej przekona sie do rodaka, ze moge walczyc - ja mam z nia kontakt na codzien, on chyba nie tak regularnie. Pytam, bo mam ochote na powazne rywalizowanie...........fajnie byloby uslyszec wasze zdanie w tym temacie. Ona jest w tym zwiazku najprawdopodobniej na odleglosc....Wasze opinie beda bardzo cenne - nwet krytyczne i ponizajace. Piszcie smialo, bo ja chce walczyile c i zdobywac - nie mam innego celu.
O bracie, widze, żę ty już sie chyba z nią żenić chcesz.....pamietaj, żę mężatka lub dziewczyna w dlugim związku, to najłatwiejszy "łup" jaki jest.
oficer91 napisał/a:Pisze na swiezo, wiec emocje sa bardzo aktualne....Poznalem dziewczyne, bardzo atrakcyjna, w moim mniemaniu wolna. Z uplywem czasu okazalo sie, ze jest ona w zwiazku. Problem polega na tym, ze ona jest Polka - on chyba Chorwat, albo Czech. Jaka jest mozliwosc, ze bardziej przekona sie do rodaka, ze moge walczyc - ja mam z nia kontakt na codzien, on chyba nie tak regularnie. Pytam, bo mam ochote na powazne rywalizowanie...........fajnie byloby uslyszec wasze zdanie w tym temacie. Ona jest w tym zwiazku najprawdopodobniej na odleglosc....Wasze opinie beda bardzo cenne - nwet krytyczne i ponizajace. Piszcie smialo, bo ja chce walczyile c i zdobywac - nie mam innego celu.
O bracie, widze, żę ty już sie chyba z nią żenić chcesz.....pamietaj, żę mężatka lub dziewczyna w dlugim związku, to najłatwiejszy "łup" jaki jest.
Jak będzie zdradzać z Tobą chłopaka "na zakładkę"to czy dalej będzie taka idealna dla Ciebie Autorze ?
Istnieje szansa że będzie zdradzać idealnie ,ale Ty chcesz ją "odbić "- odebrać - idealnie .
Moim zdaniem wejdź w to to wolna istota ona zdecyduje z kim chce zostać nawet jak dostaniesz po ry.... po łapach nic Ci nie będzie cenne doświadczenie życiowe .
Pisze na swiezo, wiec emocje sa bardzo aktualne....Poznalem dziewczyne, bardzo atrakcyjna, w moim mniemaniu wolna. Z uplywem czasu okazalo sie, ze jest ona w zwiazku. Problem polega na tym, ze ona jest Polka - on chyba Chorwat, albo Czech. Jaka jest mozliwosc, ze bardziej przekona sie do rodaka, ze moge walczyc - ja mam z nia kontakt na codzien, on chyba nie tak regularnie. Pytam, bo mam ochote na powazne rywalizowanie...........fajnie byloby uslyszec wasze zdanie w tym temacie. Ona jest w tym zwiazku najprawdopodobniej na odleglosc....Wasze opinie beda bardzo cenne - nwet krytyczne i ponizajace. Piszcie smialo, bo ja chce walczyc i zdobywac - nie mam innego celu.
ja bym się bała że jak się uda odbić to potem ktoś inny odbije ją tobie.
Co do tego czy rodak ją bardziej przekonuje... To chyba zależy, jeżeli kraj ją wkurza (a dużo ludzi wkurza) to raczej na minus
Ona już pewnie planuje domek w Chorwacji albo przytulne mieszkanko w Pradze.
11 2019-06-24 15:29:17 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-06-24 15:48:52)
Stare indiańskie przysłowie mówi, że nie ma "wagonu którego nie dałoby się odczepić".
Można w życiu kierować się instynktem i pożądaniem a można zasadami - Twój wybór.
Ponieważ znam stan burzy feromonów i wiem jak to jest kiedy testosteron wycieka przez paluchy, powiem Ci co ja bym zrobił.
Podoba Ci się, to daj jej kąśliwie do zrozumienia, że gdyby była wolna to byś ją brał. Nie wprost, tak niby żartobliwie, ale zaczepnie.
Kropla drąży skałę. Dasz jej szanse na reakcje a sam będziesz miał czyste sumienie. Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś odbił Ci kiedyś Kobiete, nie?
Czy ja wiem... taka strata, to żadna strata i chyba niezbyt wygórowana cena za przekonanie się ile ta kobieta w rzeczywistości była warta.
Dla mnie osobiście, zajęta laska którą byle chłystek może uwieść, jest warta mniej od chorego psa i jeśli kogoś tym niechcący uraziłem,
to nie mam najmniejszego nawet zamiaru przepraszać. Nie jesteśmy dzikimi zwierzętami, tylko cywilizowanymi ludźmi,
wchodząc w związek z drugim człowiekiem świadomie coś komuś obiecujemy, świadomie podejmujemy się tych obietnic dotrzymać,
a z drugiej strony nie po to się angażujemy poświęcając energię i czas na budowanie relacji opartej w założeniu na zaufaniu między innymi,
żeby partnerka nas robiła na boku z jakimś przychlastem, który nie wiadomo skąd się wziął i jak frajer urabia pannę za plecami jej faceta,
zamiast przyjść jak mężczyzna i powiedzieć jak się sprawy mają, zebrać szybki wpierdol, życzenia szczęścia i pomyślności ze ździrą
oraz butelkę wódki na drogę. Szanujmy się Panowie, naprawdę. Bo jak nie my, to kto...
P.S.
To samo tyczy się płci przeciwnej, żeby nie było tak różowo niektórym.
Chełpienie się faktem bycia cichodajką jakiegoś żonatego strucla, to naprawdę nie jest powód do dumy jak to się wielu paniom zdaje.
Ma to swoje własne określenie w słowniku wyrazów powszechnie uznawanych za obelżywe, ale że mam dzisiaj wolny dzień,
to postanowiłem być wyjątkowo miły i już może przemilczę...
Dziewczyna kogoś ma. Nie bądź prosiakiem.
Patrząc na to, że dziewczyna kogoś ma, to nie brałbym się za nią.
Mimo wszystko, jeżeli rzuciłaby kogoś dla Ciebie to nie świadczyłoby o niej najlepiej, bo to tylko świadczy, że Ty też będziesz "partnerem przejściowym"
14 2019-06-24 16:11:36 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-24 16:12:07)
fuorviatos napisał/a:Stare indiańskie przysłowie mówi, że nie ma "wagonu którego nie dałoby się odczepić".
Można w życiu kierować się instynktem i pożądaniem a można zasadami - Twój wybór.
Ponieważ znam stan burzy feromonów i wiem jak to jest kiedy testosteron wycieka przez paluchy, powiem Ci co ja bym zrobił.
Podoba Ci się, to daj jej kąśliwie do zrozumienia, że gdyby była wolna to byś ją brał. Nie wprost, tak niby żartobliwie, ale zaczepnie.
Kropla drąży skałę. Dasz jej szanse na reakcje a sam będziesz miał czyste sumienie. Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś odbił Ci kiedyś Kobiete, nie?Czy ja wiem... taka strata, to żadna strata i chyba niezbyt wygórowana cena za przekonanie się ile ta kobieta w rzeczywistości była warta.
Dla mnie osobiście, zajęta laska którą byle chłystek może uwieść, jest warta mniej od chorego psa i jeśli kogoś tym niechcący uraziłem,
to nie mam najmniejszego nawet zamiaru przepraszać. Nie jesteśmy dzikimi zwierzętami, tylko cywilizowanymi ludźmi,
wchodząc w związek z drugim człowiekiem świadomie coś komuś obiecujemy, świadomie podejmujemy się tych obietnic dotrzymać,
a z drugiej strony nie po to się angażujemy poświęcając energię i czas na budowanie relacji opartej w założeniu na zaufaniu między innymi,
żeby partnerka nas robiła na boku z jakimś przychlastem, który nie wiadomo skąd się wziął i jak frajer urabia pannę za plecami jej faceta,
zamiast przyjść jak mężczyzna i powiedzieć jak się sprawy mają, zebrać szybki wpierdol, życzenia szczęścia i pomyślności ze ździrą
oraz butelkę wódki na drogę. Szanujmy się Panowie, naprawdę. Bo jak nie my, to kto...P.S.
To samo tyczy się płci przeciwnej, żeby nie było tak różowo niektórym.
Chełpienie się faktem bycia cichodajką jakiegoś żonatego strucla, to naprawdę nie jest powód do dumy jak to się wielu paniom zdaje.
Ma to swoje własne określenie w słowniku wyrazów powszechnie uznawanych za obelżywe, ale że mam dzisiaj wolny dzień,
to postanowiłem być wyjątkowo miły i już może przemilczę...
A czy to aby nie jest przesada?
Po pierwsze, to jest różnica między urabianie panny lub pana żonatego na boku, wiedząc, ze ona/on jest w związku, a co innego sugestia rzucona, z której wynika, że urabiania nie będzie dopóki w tle jest jakiś facet czy żona.
Chociaż ja akurat jestem zwolenniczką ewolucji i niech wygra najlepszy, więc DOPÓKI nie ma poważnych deklaracji, ślubów, dzieci, to nie całkiem czyste chwyty dozwolone.
Druga sprawa, to temat już tu wiele razy podnoszony, czyli uważanie tej trzeciej/tego trzeciego za przyczynę nieszczęść, a to przecież szczęście, ze od takiej „cholery” uwolniła/uwolnił i ktoś inny bierze sobie na karb ten „skarb”. Może więc przekornie to nie wyraz braku szacunku, ale własnej głupoty tych trzecich ;-)
Patrząc na to, że dziewczyna kogoś ma, to nie brałbym się za nią.
Mimo wszystko, jeżeli rzuciłaby kogoś dla Ciebie to nie świadczyłoby o niej najlepiej, bo to tylko świadczy, że Ty też będziesz "partnerem przejściowym"
Otóż to.
A każdemu się zdaje, że będzie wyjątkiem.
Poznałeś atrakcyjną dziewczynę, facetom często wtedy odwala. Dlaczego uważasz, że ona jest Tobą zainteresowana?
Uważam, że to mega słabe wpieprzać się komuś w życie. Chcesz rywalizacji, ale czy myślisz o niej poważnie ?
Z jej cech wymieniłeś tylko i wygląd, bardziej interesuje Cię zdobywanie i udowodnienie sobie , że możesz rozwalić komuś związek.
Uwierz mi, że miłość nie zależy od narodowości. Polaczki... mam nadzieję, że się o tym przekonasz i zrobi Ci się głupio.
A jeśli Ci się uda... no brawo wariacie ! Sprawisz komuś przykrość dla zabawy, masakra. Jak tak można ?
O żeby ona wymyśliła tego typa, tylko po to żeby Cię spławić. Ośle
Myślę, że nie masz szans......bo pewnie Chorwat atrakcyjniejszy fizycznie (ciemna karnacja, insza inność) a i miłość na odległość jest zwykle bardziej wyidealizowana.
Próbować zawsze możesz. Tylko zwróć uwagę na to jaką ona jest osobą. Nawet jak Ci się uda to czy za jakiś czas ktoś Ciebie nie zastąpi tak jak Ty zastąpisz Chorwata?
Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Macie rację, nie ma co tracić czasu. Zajęta to zajęta.
MagdaLena1111 trochę Cię mało rozumiem. Zawsze podziwialem Twoje komentarze na forum, jednak ten mogłabyś wyjaśnić szerzej?
Odpuść sobie lepiej. Ona pewnie jest zakochana w swoim partnerze, więc podbijajac do niej, będziesz dla niej po prostu śmieszny. Poczekaj na rozwój sytuacji, może nic nie będziesz musiał robić, może to samo się rozpadnie, ale na to też nie radzę liczyć.
MagdaLena1111 trochę Cię mało rozumiem. Zawsze podziwialem Twoje komentarze na forum, jednak ten mogłabyś wyjaśnić szerzej?
Za miłe słowo dziękuję :-)
Nie wiem, czego dokładnie nie zrozumiałeś, ale chodzi o to, że ja specjalnie nie mam nic przeciwko, gdy się wyciąga z byle jakiego związku kogoś, kto i tak już był na wylocie, bo przynajmniej nie marnuje więcej czasu dotychczasowemu partnerowi, ALE dotyczy to tylko związków, w których NIE ma ani dzieci, ani poważnych deklaracji i ich formalnych odpowiedników w postaci ślubów.
Z drugiej strony, jak się decydujesz na związek z kimś, kto nie potrafi odejść w próżnię, gdy mu się w związku nie podoba lub nie układa, tylko potrzebuje do tego kogoś trzeciego, żeby zgrabnie przeskoczyć z jednej gałęzi na drugą, to licz się z tym, że kiedyś podzielisz los tamtego.