Nie mogę zaakceptować rozstania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie mogę zaakceptować rozstania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Nie mogę zaakceptować rozstania

Nie wiem co mam zrobić by zacząć normalnie funkcjonować... dwa tygodnie temu usłyszałam " to koniec",  od tamtej pory, nie potrafię prawie nic jeść, ciągle tylko śpię, a i tak w nocy budzę się z atakami paniki. Rano jest tak samo, budzę się totalnie bezsilna. Wychodzę ze znajomymi, ćwiczę, ale nigdzie nie czuję w tej chwili szczęścia i tak myślami jestem ciągle gdzie indziej. Przez cały czas analizuję, myślę co mogłam zrobić inaczej, patrzę na jego profil i wzdycham z nadzieją, że do mnie wróci. Przez tydzień walczyłam o to, dał mi "szansę", ale cały czas był chamski, złośliwy, niedostępny... W końcu powiedział, że to i tak nic nie da. Rozpadłam się już totalne. Gorzej, nadal kusi mnie żeby się do Niego odzywać, nie potrafię zerwać z Nim kontaktu, bo zwyczajnie lubiłam z nim spędzać czas, był nie tyko moim mężczyzną, ale także przyjacielem przez ten czas kiedy byliśmy ze sobą.  Nie wiem czy mam walczyć dalej? Odciąć się? Ale jak...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Normalnie.
Blokujesz każdą możliwośc kontaktu. Telefon, fejsa, wywalasz z instagrama. Robisz tak, żebyś nie miała możliwości oglądania co u niego.
I żyjesz. Powoli z dnia na dzień.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Chciałabym, ale łatwo powiedzieć. Dopóki się nie odcinam, ciągle się łudzę, że dostanę smsa czy coś, że musimy pogadać i wrócić do siebie :-D Poza tym boję się, że uzna że jestem dziecinna jak tak postąpię i wyrzucę go ze znajomych. Między innymi o to miał pretensję, że często reaguję niedojrzale i chyba tym tylko to potwierdzę... Eh, głupia jestem. Usłyszałam najgorsze rzeczy, że go nie kręcę, że nie zależy mu już na mnie, cała wina została zrzucona na mnie za rozpad związku, a ja nadal w każdej chwili przyjęłabym go z powrotem.

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Wiem, że na forum jest pełno wątków na temat smutku i rozpaczy po rozstaniu. Zdaję sobie z tego że to normalne, ale co jeśli ja nadal chcę to naprawić? Jaka jest szansa, że facetowi się odwidzi i wróci? Lepiej nie kontaktować się z nim już? Czy może na neutralnym gruncie zachować jakiś kontakt? Mam w sobie obawę, że przez ten czas zapomni już o mnie całkiem i będzie się czuł jeszcze lepiej z podjętą decyzją, a tak chociaż będzie miał świadomość, że dla mnie nadal coś znaczy... Znam pary które wracały do siebie i walczyły o ich relację, też chciałabym mieć taką możliwość.

5

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Miej godność i szacunek dla siebie samej. Zrób to dla siebie, nie dla niego. Jemu już nie zależy, pogódź się z tym. Wyrzuć go, poblokuj, jak już sugerowano, z wszelkich mediów społ. Odetnij kontakt, nie oczekuj już od tego faceta nic. I żyj. Będzie lepiej.

6

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania
0SensitiveBabe0 napisał/a:

Wiem, że na forum jest pełno wątków na temat smutku i rozpaczy po rozstaniu. Zdaję sobie z tego że to normalne, ale co jeśli ja nadal chcę to naprawić? Jaka jest szansa, że facetowi się odwidzi i wróci? Lepiej nie kontaktować się z nim już? Czy może na neutralnym gruncie zachować jakiś kontakt? Mam w sobie obawę, że przez ten czas zapomni już o mnie całkiem i będzie się czuł jeszcze lepiej z podjętą decyzją, a tak chociaż będzie miał świadomość, że dla mnie nadal coś znaczy... Znam pary które wracały do siebie i walczyły o ich relację, też chciałabym mieć taką możliwość.

Jeśli facet powiedział że to koniec no to miał konkretny powód aby tak zrobić. Myślę że jest w tym jakiś plus, bo zamiast udawać że jest dobrze powiedział Ci że dobrze nie jest. A dlaczego powiedział Ci że to koniec?

Aby pary walczyły o siebie potrzeba chęci z obu stron, jak widać chcesz tylko Ty...

7 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-06-19 22:18:07)

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania
0SensitiveBabe0 napisał/a:

. Przez tydzień walczyłam o to, dał mi "szansę", ale cały czas był chamski, złośliwy, niedostępny... W końcu powiedział, że to i tak nic nie da.

Zrobił to tak żeby się nie udało-specjalnie jak na moje oko próbował starał się żeby zerwać.
Daj Sobie spokój przygnębienie smutek złość żal i wszystkie uczucia są do przeżycia uciekanie w samotność rozpamiętywanie analizy rozkminy są rodzajem tłumienia zakrywania jednych niechcianych niewygodnych uczuć innymi i podtrzymywania pewnych uczuć tych samotnych rozmyślań unikaj i nie karm ich przez śledzenie obserwowanie eksa to jest podobne do nałogu.Uczucia i emocje nie wypierane są rodzajem energii z czasem siła i moc zostanie naturalnie wytracona potrzebujesz działania i czasu po prostu.

8

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Odetnij się od niego i jego fb i zacznij żyć własnym życiem Wiem jakie to może być trudne bo sama straciłam ostatnio kogoś bardzo mi bliskiego ale nie ma sensu gonić za czymś co już się wypaliło i nigdy nie wróci Staraj się rozwijać swoje zainteresowania uprawiać sport chodzić na spacery i częściej się uśmiechać Na pewno znajdziesz jeszcze kogoś na kogo czekałaś i z kim będziesz szczęśliwa

9

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania
0SensitiveBabe0 napisał/a:

Wiem, że na forum jest pełno wątków na temat smutku i rozpaczy po rozstaniu. Zdaję sobie z tego że to normalne, ale co jeśli ja nadal chcę to naprawić? Jaka jest szansa, że facetowi się odwidzi i wróci? Lepiej nie kontaktować się z nim już? Czy może na neutralnym gruncie zachować jakiś kontakt? Mam w sobie obawę, że przez ten czas zapomni już o mnie całkiem i będzie się czuł jeszcze lepiej z podjętą decyzją, a tak chociaż będzie miał świadomość, że dla mnie nadal coś znaczy... Znam pary które wracały do siebie i walczyły o ich relację, też chciałabym mieć taką możliwość.

W swoim otoczeniu znam tylko jedną parę, która po roku od rozstania się zeszła i nadal ze sobą jest. Wzięli ślub, dziecko w drodze, dom w budowie. Ale to jest jeden przypadek na kilkadziesiąt. Nawet jeśli mu się odwidzi i będzie chciał wrócić, to na chwilę. Raczej skupiłabym się na sobie i powoli otwierała się na kogoś nowego.

10 Ostatnio edytowany przez koko_12345 (2019-06-20 01:43:18)

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania
0SensitiveBabe0 napisał/a:

Nie wiem co mam zrobić by zacząć normalnie funkcjonować... dwa tygodnie temu usłyszałam " to koniec",  od tamtej pory, nie potrafię prawie nic jeść, ciągle tylko śpię, a i tak w nocy budzę się z atakami paniki. Rano jest tak samo, budzę się totalnie bezsilna. Wychodzę ze znajomymi, ćwiczę, ale nigdzie nie czuję w tej chwili szczęścia i tak myślami jestem ciągle gdzie indziej. Przez cały czas analizuję, myślę co mogłam zrobić inaczej, patrzę na jego profil i wzdycham z nadzieją, że do mnie wróci. Przez tydzień walczyłam o to, dał mi "szansę", ale cały czas był chamski, złośliwy, niedostępny... W końcu powiedział, że to i tak nic nie da. Rozpadłam się już totalne. Gorzej, nadal kusi mnie żeby się do Niego odzywać, nie potrafię zerwać z Nim kontaktu, bo zwyczajnie lubiłam z nim spędzać czas, był nie tyko moim mężczyzną, ale także przyjacielem przez ten czas kiedy byliśmy ze sobą.  Nie wiem czy mam walczyć dalej? Odciąć się? Ale jak...


Laska, daj sobie czas po prostu. Ludzie rozstania potrafią przeżywać kilka miesięcy a nawet lat. Jak zateskni to się odezwie. Jednak nie nastawialabym się na to. Naładuj sobie baterię i nie pakuj się w żadne związki póki Co, żeby nie wpakować się w nic głupiego. Odpocznij, zacznij robić to czego nie robiłaś do tej pory. Jeśli musisz to przeprowadź się do innego miasta. Zacznij się zajmować czymś nowym. Wykorzystaj ten czas. Odetnij się definitywnie od przeszłości. Czas leczy rany. Jeśli twój smutek będzie trwał za długo to idź do psychologa i tyle. Świat nie kończy się na jednym facecie wink


Teraz jest czas na twoją regenerację. Powiedz sobie że jesteś najważniejsza i zajmij się sobą. Może jakieś nowe hobby? Jazda na rowerze ? Yoga ? Medytacja? Ciekawe książki?


Powodzenia !

11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-06-20 08:13:01)

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Ty chcesz to naprawić, on NIE CHCE. Narzucasz mu się. Sprawiasz, że ma Cię dość jeszcze bardziej. W jego oczach jesteś żałosna i pozbawiona jakiejkolwiek godności.

Ogarnij się. Wasza relacja dobiegła końca, pogódź się z tym, to najlepsze, co możesz zrobić.

I nie pisz, że chciałabyś go wszędzie poblokować, bo gdyby tak było, to byś to po prostu zrobiła. Ty wciąż liczysz, że on wróci.

Być może jest na to szansa, ale musisz pokazać, że jesteś obojętna. Zajmij się swoim życiem. Jeśli Cię kocha, to za jakiś czas stęskni się i znajdzie sposób, by się z Tobą skontaktować.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Jeśli wychodzisz ze znajomymi i ćwiczysz to nie jest z tobą źle, możesz mi wierzyć. A komunikatory zablokuj bo dziś jutro lub za tydzień natkniesz się na foty exa z nowa laska i wtedy dopiero się zalamiesz.

13

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Wiem, że działam irracjonalnie. Po prostu boli mnie to, bo nie widziałam znaków końca, które teraz dla mnie są jasne i oczywiste. Popełniałam błędy jak każdy, ale w czasie rozstania wina została na mnie całkowicie zrzucona i siedząc w domu zwyczajnie zastanawiam się co by było gdyby...  Najgorsze są poranki takie jak te, budzę się z uczuciem paniki i pustki i pierwsze co to cudem muszę się powstrzymywać od napisania do niego. Strasznie tęsknię za naszymi rozmowami. Ja nie potrafię się nigdy z nikim rozstawać, zawsze walczę o relację i boli mnie że facet z którym chciałam budować poważnie swoje życie, był w stanie to zrobić.

14

Odp: Nie mogę zaakceptować rozstania

Zrzucanie winy, myślenie co by było, gdyby zrobić inaczej, gdyby to, gdyby tamto. To wszystko jest normalne. Odpowiedzi i tak nie uzyskasz, nawet gdyby to nie poznasz co jest prawda, a co kłamstwem. To wszystko co sie dzieje jest normalne po rozstaniu.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie mogę zaakceptować rozstania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018