Czy nowenna pompejańska działa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy nowenna pompejańska działa?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 83 ]

Temat: Czy nowenna pompejańska działa?

Odmówiłam ją raz i wydawało mi się że działa, ale potem wszystko leglo w gruzach. Odmówiłam ja drugi raz i nie zadziałała wgl ani trochę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Nie ma cudownych modlitw. Nie można traktować modlitwy jak zaklęcia. W Biblii jest napisane, że "działa" modlitwa z głęboką wiarą i zaufaniem. Czy to będzie jakaś nowenna, czy użyjesz własnych słów, raczej nie ma znaczenia. Z drugiej strony mowa jest też o wytrwałości. Z trzeciej...nie da się ukryć, że nie każda modlitwa będzie wysłuchana. Ale wiara, przynajmniej taka w formie nadziei, otwartości i największego zaufania na jakie potrafimy się zdobyć, wydaje się niezbędnym warunkiem by to się mogło wydarzyć.
Fajnie mówi o modlitwie o. Szustak w swoich filmiku "Jak się modlić, żeby zostać wysłuchanym" i "Jak się modlić? Modlitwa Jezusowa." Warto też posłuchać o. Witko, polecam : )

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

3

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
niepodobna napisał/a:

Nie ma cudownych modlitw. Nie można traktować modlitwy jak zaklęcia. W Biblii jest napisane, że "działa" modlitwa z głęboką wiarą i zaufaniem. Czy to będzie jakaś nowenna, czy użyjesz własnych słów, raczej nie ma znaczenia. Z drugiej strony mowa jest też o wytrwałości. Z trzeciej...nie da się ukryć, że nie każda modlitwa będzie wysłuchana. Ale wiara, przynajmniej taka w formie nadziei, otwartości i największego zaufania na jakie potrafimy się zdobyć, wydaje się niezbędnym warunkiem by to się mogło wydarzyć.
Fajnie mówi o modlitwie o. Szustak w swoich filmiku "Jak się modlić, żeby zostać wysłuchanym" i "Jak się modlić? Modlitwa Jezusowa." Warto też posłuchać o. Witko, polecam : )

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

4

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

Odmówiłam ją raz i wydawało mi się że działa, ale potem wszystko leglo w gruzach. Odmówiłam ja drugi raz i nie zadziałała wgl ani trochę.

Działa mniej wiecej tak jak przelewanie jajka nad dzieckiem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

5

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
gojka102 napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Odmówiłam ją raz i wydawało mi się że działa, ale potem wszystko leglo w gruzach. Odmówiłam ja drugi raz i nie zadziałała wgl ani trochę.

Działa mniej wiecej tak jak przelewanie jajka nad dzieckiem.


Teraz to wiem ale tonacy brzytwy się chwyta. Naczytałam się tyłu świadectw i myślałam że zadziała...

6

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

W moim przypadku nie zadziałała.

7

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
lady_lipton napisał/a:

W moim przypadku nie zadziałała.

Czyli jest nas więcej.

8

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

9

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie ma cudownych modlitw. Nie można traktować modlitwy jak zaklęcia. W Biblii jest napisane, że "działa" modlitwa z głęboką wiarą i zaufaniem. Czy to będzie jakaś nowenna, czy użyjesz własnych słów, raczej nie ma znaczenia. Z drugiej strony mowa jest też o wytrwałości. Z trzeciej...nie da się ukryć, że nie każda modlitwa będzie wysłuchana. Ale wiara, przynajmniej taka w formie nadziei, otwartości i największego zaufania na jakie potrafimy się zdobyć, wydaje się niezbędnym warunkiem by to się mogło wydarzyć.
Fajnie mówi o modlitwie o. Szustak w swoich filmiku "Jak się modlić, żeby zostać wysłuchanym" i "Jak się modlić? Modlitwa Jezusowa." Warto też posłuchać o. Witko, polecam : )

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

A pomyślałaś o tym, że modlenie się o nieszczęście drugiej osoby jest potwornym egoizmem i taka modlitwa nigdy nie zostanie wysłuchana?
Gdybyś serio była wierząca to byś się modliła o to, żeby Twój ex był szczęśliwy. Nie da się wymodlić miłości.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Lady Loka napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie ma cudownych modlitw. Nie można traktować modlitwy jak zaklęcia. W Biblii jest napisane, że "działa" modlitwa z głęboką wiarą i zaufaniem. Czy to będzie jakaś nowenna, czy użyjesz własnych słów, raczej nie ma znaczenia. Z drugiej strony mowa jest też o wytrwałości. Z trzeciej...nie da się ukryć, że nie każda modlitwa będzie wysłuchana. Ale wiara, przynajmniej taka w formie nadziei, otwartości i największego zaufania na jakie potrafimy się zdobyć, wydaje się niezbędnym warunkiem by to się mogło wydarzyć.
Fajnie mówi o modlitwie o. Szustak w swoich filmiku "Jak się modlić, żeby zostać wysłuchanym" i "Jak się modlić? Modlitwa Jezusowa." Warto też posłuchać o. Witko, polecam : )

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

A pomyślałaś o tym, że modlenie się o nieszczęście drugiej osoby jest potwornym egoizmem i taka modlitwa nigdy nie zostanie wysłuchana?
Gdybyś serio była wierząca to byś się modliła o to, żeby Twój ex był szczęśliwy. Nie da się wymodlić miłości.

Tak, można się modlić o pomoc w naprawieniu błędów, o sprzyjające okoliczności, jeśli obie strony są ciągle sobie nieobojętne i w jakiś sposób na siebie otwarte.

Mogłoby nawet być tak, że on szybko wszedł w nowy związek, ale nie jest do niego przekonany, nadal czuje coś do autorki, coś jednak blokuje ten powrót. Wtedy modlitwa mogłaby być wysłuchana, czemu nie?

Ale tu raczej tak nie jest. Facet się odcina i jednocześnie wygląda na szczęśliwego w nowym związku. Mi też się wydaje, że Bóg nie łamie niczyjej woli w ten sposób, żeby mu narzucać, z kim ma żyć.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

11

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

Mógłbyś to rozwinąć/wyjaśnić?


Autorko, pozostaje WIERZYĆ, że ten facet nie był dla Ciebie, a Bóg ma dla Ciebie inny plan.

12

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

Nie wypada mi tego pisać, ale przyznam rozbawiło mnie to.

Pozwól mu być szczęśliwym. Nie da się kochać za dwoje.

13

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile


Modlilam się by wrócił a nie by był szczęśliwy z inną.

14

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Lady Loka napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie ma cudownych modlitw. Nie można traktować modlitwy jak zaklęcia. W Biblii jest napisane, że "działa" modlitwa z głęboką wiarą i zaufaniem. Czy to będzie jakaś nowenna, czy użyjesz własnych słów, raczej nie ma znaczenia. Z drugiej strony mowa jest też o wytrwałości. Z trzeciej...nie da się ukryć, że nie każda modlitwa będzie wysłuchana. Ale wiara, przynajmniej taka w formie nadziei, otwartości i największego zaufania na jakie potrafimy się zdobyć, wydaje się niezbędnym warunkiem by to się mogło wydarzyć.
Fajnie mówi o modlitwie o. Szustak w swoich filmiku "Jak się modlić, żeby zostać wysłuchanym" i "Jak się modlić? Modlitwa Jezusowa." Warto też posłuchać o. Witko, polecam : )

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

A pomyślałaś o tym, że modlenie się o nieszczęście drugiej osoby jest potwornym egoizmem i taka modlitwa nigdy nie zostanie wysłuchana?
Gdybyś serio była wierząca to byś się modliła o to, żeby Twój ex był szczęśliwy. Nie da się wymodlić miłości.



Gdzie ja napisałam że modlilam sie o jego nieszczęście?

15

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
niepodobna napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

A pomyślałaś o tym, że modlenie się o nieszczęście drugiej osoby jest potwornym egoizmem i taka modlitwa nigdy nie zostanie wysłuchana?
Gdybyś serio była wierząca to byś się modliła o to, żeby Twój ex był szczęśliwy. Nie da się wymodlić miłości.

Tak, można się modlić o pomoc w naprawieniu błędów, o sprzyjające okoliczności, jeśli obie strony są ciągle sobie nieobojętne i w jakiś sposób na siebie otwarte.

Mogłoby nawet być tak, że on szybko wszedł w nowy związek, ale nie jest do niego przekonany, nadal czuje coś do autorki, coś jednak blokuje ten powrót. Wtedy modlitwa mogłaby być wysłuchana, czemu nie?

Ale tu raczej tak nie jest. Facet się odcina i jednocześnie wygląda na szczęśliwego w nowym związku. Mi też się wydaje, że Bóg nie łamie niczyjej woli w ten sposób, żeby mu narzucać, z kim ma żyć.


Czyli nie opłaca się być dobrym i kochac. Robilam dla niego co chciał. Rezygnowalam z siebie by jemu było dobrze a on przez prawie rok dawał mi zludna nadzieję że wróci. Więc kto sprawił że druga str jest nieszczęśliwa... I kto chciał nieszczęścia drugiej osoby.
On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

16

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
lady_lipton napisał/a:
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

Mógłbyś to rozwinąć/wyjaśnić?


Autorko, pozostaje WIERZYĆ, że ten facet nie był dla Ciebie, a Bóg ma dla Ciebie inny plan.


Inny znaczy mam patrzeć na szczęście innych. Chcę mieć męża i dziecko. Zegar tyka a Bóg się wypina na mnie, na moją wiarę i na moje uczucia.

17 Ostatnio edytowany przez lady_lipton (2019-08-18 23:12:37)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

Inny znaczy mam patrzeć na szczęście innych. Chcę mieć męża i dziecko. Zegar tyka a Bóg się wypina na mnie, na moją wiarę i na moje uczucia.

MOŻE właśnie to jest ten plan, byś się w taki sposób zrealizowała, tylko z innym mężczyzną. Lub za jakiś czas zrozumiesz, po co to wszystko było. Tak czasami się dzieje. I celowo uwypukliłam "może", bo tego nie wie nikt.

W każdym razie ja przestałam w modlitwie prosić o cokolwiek. Przestało to dla mnie mieć sens.

EDIT

Lady Loka napisał/a:

Nie da się wymodlić miłości

A co się twoim zdaniem da?

18 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-08-19 04:47:57)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Mi niestety żadna modlitwa nie pomogła im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną... Wiem wolna wola, ale niektórym się udaje odzyskać miłość byłego...

A pomyślałaś o tym, że modlenie się o nieszczęście drugiej osoby jest potwornym egoizmem i taka modlitwa nigdy nie zostanie wysłuchana?
Gdybyś serio była wierząca to byś się modliła o to, żeby Twój ex był szczęśliwy. Nie da się wymodlić miłości.

Jest szczęśliwy z inną. Ty modlisz się, żeby wrócił do Ciebie. Czyli, żeby nie był szczęśliwy (bo szczęśliwy jest z inną).
Modlitwa nie jest prośbą o spełnianie życzeń. Nie wróci Ci magicznie faceta, który podjął decyzję, że nie chce z Tobą być. To nie jest kwestia modlitwy, tylko Twojego podejścia. Nie rezygnuj dla drugiego człowieka z siebie i nie bierz byle kogo po to, żeby mieć męża i dziecko. Po co Ci facet, który Cię nie chce?

Gdzie ja napisałam że modlilam sie o jego nieszczęście?

Skoro jest szczęśliwy z inną, a Ty modlisz się, żeby z nią nie był tylko wrócił do Ciebie, o modlisz się o jego nieszczęście.
Bóg to nie dżin i nie spełnia życzeń. A Twój problem to czekanie na niego rok i rezygnacja z siebie plus traktowanie Boga życzeniowo. Pompejanka jest przede wszystkim środkiem do medytacji. Czymś, co ma nas wyciszyć.
Serio chcesz te dzieci mieć z byle kim? Byle był? Przecież on Ci cały czas pokazuje, jak bardzo Cię nie chce.

Lady Lipton - może źle się wyraziłam, nie da się wymodlić, żeby u kogoś, u kogo miłości do nas nie ma, nagle się ona magicznie pojawiła.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

Modlilam się by wrócił a nie by był szczęśliwy z inną.

A nie zdziwiło Cię, że im bardziej się modliłaś, to tym bardziej się od Ciebie oddalał? Znaczy powinnaś działać w innym duchu. smile Ale Ty wbrew wszystkiemu uparta jesteś.
W duchowości wykorzystywana jest taka scena. Rozpalasz ognisko, tak już gdy robi się szaro. Gdy ognisko płonie większym ogniem, nagle wokół wszystko robi się ciemne, ma czarny kolor. Wtedy nic nie widzimy poza tym ogniem. Ale wystarczy trochę odejść od ognia, aby znowu dostrzec wokół, że świat istnieje i nie ma czarnych barw, a już szare.
Tak właśnie jest z naszym chciejstwem, żalem, ogromnym pragnieniem czegoś i nic poza tym nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Ktoś do kogo sie modlisz, widzi więcej od Ciebie i nie może spełnić Twojej prosby, bo jesteś zaślepiona ogniem, przy którym stoisz. Próbuje pomóc Ci własnie tak jak sama to zauważyłaś.

20 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2019-08-19 12:22:04)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

Czyli nie opłaca się być dobrym i kochac. Robilam dla niego co chciał. Rezygnowalam z siebie by jemu było dobrze a on przez prawie rok dawał mi zludna nadzieję że wróci. Więc kto sprawił że druga str jest nieszczęśliwa... I kto chciał nieszczęścia drugiej osoby.
On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

Jeśli jesteś dobra bo liczysz na to,że jakoś Ci się to opłaci/zwróci-to nie,nie opłaca się w ten sposób na pewno.
Jeśli za każdym swym postępowaniem upatrujesz jakiegoś zysku to jesteś po prostu toksyczna i trzeba wiać od Ciebie jak najdalej.
Sądzisz,ze on był przy Tobie szczęśliwy?
Kto byłby szczęśliwy przy takiej męczennicy,która nie ma własnego życia tylko żyje życiem swojego faceta?
Byłaś dla niego nudna po prostu.
Jesteś bluszczem,wampirem energetycznym,przy Tobie nikomu nie może być dobrze.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

21

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Modlilam się by wrócił a nie by był szczęśliwy z inną.

A nie zdziwiło Cię, że im bardziej się modliłaś, to tym bardziej się od Ciebie oddalał? Znaczy powinnaś działać w innym duchu. smile Ale Ty wbrew wszystkiemu uparta jesteś.
W duchowości wykorzystywana jest taka scena. Rozpalasz ognisko, tak już gdy robi się szaro. Gdy ognisko płonie większym ogniem, nagle wokół wszystko robi się ciemne, ma czarny kolor. Wtedy nic nie widzimy poza tym ogniem. Ale wystarczy trochę odejść od ognia, aby znowu dostrzec wokół, że świat istnieje i nie ma czarnych barw, a już szare.
Tak właśnie jest z naszym chciejstwem, żalem, ogromnym pragnieniem czegoś i nic poza tym nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Ktoś do kogo sie modlisz, widzi więcej od Ciebie i nie może spełnić Twojej prosby, bo jesteś zaślepiona ogniem, przy którym stoisz. Próbuje pomóc Ci własnie tak jak sama to zauważyłaś.


To ja dziękuję za taką pomoc... Poświęcam swój czas bo jednak Np wymaga dużo czasu i dyscypliny i za to on dostaje szczęście a ja? Co ja oprócz cierpienia dostaje? Czemu nie mogłam dostać jakiegoś mężczyzny skoro nie mogłam wymodlic powrotu ex? Lepiej ex dać dziewczynę a co ze mną? niech kretynka która uwierzyła w siłę modlitwy jeszcze bardziej cierpi... No pięknie.

22

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
gojka102 napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Czyli nie opłaca się być dobrym i kochac. Robilam dla niego co chciał. Rezygnowalam z siebie by jemu było dobrze a on przez prawie rok dawał mi zludna nadzieję że wróci. Więc kto sprawił że druga str jest nieszczęśliwa... I kto chciał nieszczęścia drugiej osoby.
On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

Jeśli jesteś dobra bo liczysz na to,że jakoś Ci się to opłaci/zwróci-to nie,nie opłaca się w ten sposób na pewno.
Jeśli za każdym swym postępowaniem upatrujesz jakiegoś zysku to jesteś po prostu toksyczna i trzeba wiać od Ciebie jak najdalej.
Sądzisz,ze on był przy Tobie szczęśliwy?
Kto byłby szczęśliwy przy takiej męczennicy,która nie ma własnego życia tylko żyje życiem swojego faceta?
Byłaś dla niego nudna po prostu.
Jesteś bluszczem,wampirem energetycznym,przy Tobie nikomu nie może być dobrze.


Bluszczem? On wychodził na randki z ex, z przyjaciółkami, kolezankami, nowopoznanymi kobietami a ja słowem się ku... nie odezwałam.
..no może czasami powiedziałam że boli mnie to. Ale tak to ja jestem tą złą bo kochałam. Nigdy go w niczym nie ograniczałam. To że chciałam by w ciągu tygodnia poświęcił mi chociaż godzinę albo czas i w week oznacza, że byłam bluszczem? Wampirem energetycznym? I czym jeszcze? Nudna? No i jeszcze czego? Na jakiej podstawie wysnuwasz tego typu wnioski? Miałam swoje zajęcia ale to chyba normalne że chce czasami wgl zobaczyć się że swoim facetem. Śmieszny jest Twój komentarz. Chciałabyś być w związku z kimś kogo nie ma. Z takim facetem widmo? Nie sądzę. Wypowiadasz się jakbyś mnie znała niewiadomo ile czasu a tak naprawdę nic o mnie nie wiesz.

23

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

To ja dziękuję za taką pomoc... Poświęcam swój czas bo jednak Np wymaga dużo czasu i dyscypliny i za to on dostaje szczęście a ja? Co ja oprócz cierpienia dostaje? Czemu nie mogłam dostać jakiegoś mężczyzny skoro nie mogłam wymodlic powrotu ex? Lepiej ex dać dziewczynę a co ze mną? niech kretynka która uwierzyła w siłę modlitwy jeszcze bardziej cierpi... No pięknie.

Słaba ta Twoja wiara i bardzo roszczeniowa. Same formułki nic nie pomogą, gdy miłości w sercu nie ma. Kto sieje chwasty, chwasty zbierać będzie.

24

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

SmutnaDusza, a szukałaś jakiegoś innego mężczyzny? Bo nie dostaniesz go od Boga w taki sposób, że przyjdzie pod twoje drzwi. Trzeba zawierać znajomości i choć trochę zwolnić głowę od ex.
Zakładasz, że twoja modlitwa podziałała tak, że jemu jest jeszcze lepiej, a Ty jeszcze bardziej cierpisz. A może Bóg nie ma z tym nic wspólnego? Może Cię nie wysłuchał, bo musiałby złamać wolę innego człowieka, który jak na ten moment Cię nie chce? Może swoje życie twój były układa sam, a nie twoje modlitwy to robią?
A może Stwórca wie, że ten związek by Was unieszczęśliwił? Zobacz, co sama piszesz o ex. Nie byłaś z nim szczęśliwa. On z Tobą pewnie też nie, bo znoszenie czyichś kiepskich zachowań jeszcze nie uczyni go szczęśliwym; spotykał się z byłą, mało się z Tobą liczył chyba...
Nie chcesz go puścić bardziej dlatego, żeby nie zostać w próżni, lepsze znane cierpienie niż samotność - niż z miłości. Otwórz się na świat, na inne znajomości. Ktoś może Ci dać to, czego od byłego nigdy nie dostałaś.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

25 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2019-08-20 07:49:22)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
gojka102 napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Czyli nie opłaca się być dobrym i kochac. Robilam dla niego co chciał. Rezygnowalam z siebie by jemu było dobrze a on przez prawie rok dawał mi zludna nadzieję że wróci. Więc kto sprawił że druga str jest nieszczęśliwa... I kto chciał nieszczęścia drugiej osoby.
On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

Jeśli jesteś dobra bo liczysz na to,że jakoś Ci się to opłaci/zwróci-to nie,nie opłaca się w ten sposób na pewno.
Jeśli za każdym swym postępowaniem upatrujesz jakiegoś zysku to jesteś po prostu toksyczna i trzeba wiać od Ciebie jak najdalej.
Sądzisz,ze on był przy Tobie szczęśliwy?
Kto byłby szczęśliwy przy takiej męczennicy,która nie ma własnego życia tylko żyje życiem swojego faceta?
Byłaś dla niego nudna po prostu.
Jesteś bluszczem,wampirem energetycznym,przy Tobie nikomu nie może być dobrze.


Bluszczem? On wychodził na randki z ex, z przyjaciółkami, kolezankami, nowopoznanymi kobietami a ja słowem się ku... nie odezwałam.
..no może czasami powiedziałam że boli mnie to. Ale tak to ja jestem tą złą bo kochałam. Nigdy go w niczym nie ograniczałam. To że chciałam by w ciągu tygodnia poświęcił mi chociaż godzinę albo czas i w week oznacza, że byłam bluszczem? Wampirem energetycznym? I czym jeszcze? Nudna? No i jeszcze czego? Na jakiej podstawie wysnuwasz tego typu wnioski? Miałam swoje zajęcia ale to chyba normalne że chce czasami wgl zobaczyć się że swoim facetem. Śmieszny jest Twój komentarz. Chciałabyś być w związku z kimś kogo nie ma. Z takim facetem widmo? Nie sądzę. Wypowiadasz się jakbyś mnie znała niewiadomo ile czasu a tak naprawdę nic o mnie nie wiesz.

Wystarczająco dużo napisałaś o sobie w temacie o swoim facecie.I na podstawie tego wysnuwam wnioski.
Zastanów się dlaczego dlaczego do Ciebie uciekał,czemu nawet jak był to siedział w komórce.
Wy w ogóle mieliście jakieś wspólne zainteresowania? Gadaliście np o przeczytanej książce? Czy poszliście do kina na świetny,warty dyskusji film?
Ja tu naprawdę nie chciałam Cię obrazić tylko raczej pokazać,że Ty jesteś w każdym związku tak samo ważna jak ta druga osoba.Ale skoro sama obniżasz swoją wartość swoim zachowaniem to facet myśli,że Tobie tak dobrze,że tak ma być.Dlaczego miałby Cię traktować lepiej niż Ty samą siebie?Ty tworzysz w związku atmosferę faceta w centrum wszechświata,wisisz na nim,nawet modlisz się by wrócił.To naprawdę zalatuje wampiryzmem smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

26

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
niepodobna napisał/a:

SmutnaDusza, a szukałaś jakiegoś innego mężczyzny? Bo nie dostaniesz go od Boga w taki sposób, że przyjdzie pod twoje drzwi. Trzeba zawierać znajomości i choć trochę zwolnić głowę od ex.
Zakładasz, że twoja modlitwa podziałała tak, że jemu jest jeszcze lepiej, a Ty jeszcze bardziej cierpisz. A może Bóg nie ma z tym nic wspólnego? Może Cię nie wysłuchał, bo musiałby złamać wolę innego człowieka, który jak na ten moment Cię nie chce? Może swoje życie twój były układa sam, a nie twoje modlitwy to robią?
A może Stwórca wie, że ten związek by Was unieszczęśliwił? Zobacz, co sama piszesz o ex. Nie byłaś z nim szczęśliwa. On z Tobą pewnie też nie, bo znoszenie czyichś kiepskich zachowań jeszcze nie uczyni go szczęśliwym; spotykał się z byłą, mało się z Tobą liczył chyba...
Nie chcesz go puścić bardziej dlatego, żeby nie zostać w próżni, lepsze znane cierpienie niż samotność - niż z miłości. Otwórz się na świat, na inne znajomości. Ktoś może Ci dać to, czego od byłego nigdy nie dostałaś.

Szukałam, ale mężczyźni w dzisiejszych czasach nie nadają się do normalnych relacji a może to że mną coś nie tak. Dla mnie i tak mój ex był największą miłością życia i nic lepszego mnie już nie spotka.

27

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

28

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

29

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

No właśnie nowenna żeby wrócił, ale widać jego powrót tylko bardziej by Cię skrzywdził, dlatego modlitwa "niby" nie pomogła. Może odmów nowennę w intencji uzyskania spokoju ducha po nieudanym związku, niczym nie ryzykujesz. Po prostu wydaje mi się, że Ty nie chcesz zapomnieć o tym faceci, mimo, że Wam się nie układało.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

30

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
niepodobna napisał/a:

SmutnaDusza, a szukałaś jakiegoś innego mężczyzny? Bo nie dostaniesz go od Boga w taki sposób, że przyjdzie pod twoje drzwi. Trzeba zawierać znajomości i choć trochę zwolnić głowę od ex.
Zakładasz, że twoja modlitwa podziałała tak, że jemu jest jeszcze lepiej, a Ty jeszcze bardziej cierpisz. A może Bóg nie ma z tym nic wspólnego? Może Cię nie wysłuchał, bo musiałby złamać wolę innego człowieka, który jak na ten moment Cię nie chce? Może swoje życie twój były układa sam, a nie twoje modlitwy to robią?
A może Stwórca wie, że ten związek by Was unieszczęśliwił? Zobacz, co sama piszesz o ex. Nie byłaś z nim szczęśliwa. On z Tobą pewnie też nie, bo znoszenie czyichś kiepskich zachowań jeszcze nie uczyni go szczęśliwym; spotykał się z byłą, mało się z Tobą liczył chyba...
Nie chcesz go puścić bardziej dlatego, żeby nie zostać w próżni, lepsze znane cierpienie niż samotność - niż z miłości. Otwórz się na świat, na inne znajomości. Ktoś może Ci dać to, czego od byłego nigdy nie dostałaś.

Szukałam, ale mężczyźni w dzisiejszych czasach nie nadają się do normalnych relacji a może to że mną coś nie tak. Dla mnie i tak mój ex był największą miłością życia i nic lepszego mnie już nie spotka.

100 nie będzie się nadawać, a 101 będzie i to o niego właśnie chodzi.

Idealizujesz byłego, o którym sama pisałaś, że związek z nim nie dawał Ci szczęścia. Kolejny ma szansę dać. Powrót do tamtego, nie ma, nawet, gdyby był możliwy, bo ludzie się nie zmieniają.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

31

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

Nowenna, tak jak każda inna modlitwa działa, ale... Działa wtedy gdy okoliczności są sprzyjające, wszyscy zainteresowani chętni i Bóg tak chce. Czyli działa dokładnie tak jak jej brak. Kiedyś gorąco się modliłem o uzdrowienie dobrego, wierzącego człowieka. Wierzyłem że mu to pomoże. Zanim skończyłem, ten człowiek zmarł. Potem modliłem się o lepszą pracę. No niby pracę znalazłem i lepszą niż dotychczasową, ale następnym razem zamiast na modlitwie skupiłem się na dobrym CV i dokładniejszym wyszukiwaniu dobrych ofert. Znalazłem pracę lepiej dostosowaną do moich wymagań i za dużo więcej pieniędzy. Wysnułem z tego prosty wniosek, że moja modlitwa mało że nie działa to jeszcze zajmuje od cholery czasu który mogę lepiej wykorzystać.
Żona nadal się intensywnie modli. W efekcie zamiast porannego seksu jest różaniec koronka itp. I to przynosi efekty. Ja chodzę sfrustrowany, częściej się kłócimy. Pracuję za granicą i coraz częściej się zastanawiam czy jechać do domu skoro koszty są spore, a pożytek z tego żaden.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

32

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Lagrange napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

Nowenna, tak jak każda inna modlitwa działa, ale... Działa wtedy gdy okoliczności są sprzyjające, wszyscy zainteresowani chętni i Bóg tak chce. Czyli działa dokładnie tak jak jej brak. Kiedyś gorąco się modliłem o uzdrowienie dobrego, wierzącego człowieka. Wierzyłem że mu to pomoże. Zanim skończyłem, ten człowiek zmarł. Potem modliłem się o lepszą pracę. No niby pracę znalazłem i lepszą niż dotychczasową, ale następnym razem zamiast na modlitwie skupiłem się na dobrym CV i dokładniejszym wyszukiwaniu dobrych ofert. Znalazłem pracę lepiej dostosowaną do moich wymagań i za dużo więcej pieniędzy. Wysnułem z tego prosty wniosek, że moja modlitwa mało że nie działa to jeszcze zajmuje od cholery czasu który mogę lepiej wykorzystać.
Żona nadal się intensywnie modli. W efekcie zamiast porannego seksu jest różaniec koronka itp. I to przynosi efekty. Ja chodzę sfrustrowany, częściej się kłócimy. Pracuję za granicą i coraz częściej się zastanawiam czy jechać do domu skoro koszty są spore, a pożytek z tego żaden.

Widzisz religia ma to do siebie, że jak ktoś wierzy to wierzy. Religia nie jest szwedzkim stołem z ktorego się bierze to co nam pasuje, a reszta out, bo trzeba się wysilić.

Jeżeli ktoś jest wierzący, to jest wierzący, bierze na klatę wszystko, chodzi do kościoła, do spowiedzi, przyjmuje komunię, nie uprawia seksu przedmałżeńskiego, modli się i wierzy. No własnie wierzy, czyli jak się modli, powiedzmy odmawia nowennę pompejańską w danej intencji, to powierza w tym przypadku Maryi swoją intencję. Zatem wierzy, że nowenna zadziała, albo to o co prosi się ziści, albo sie nie ziści, ale dla dobra odmawiającego- czy osoby, w której intencji się modli.

Żeby była jasność, ja do kościoła nie chodzę, ale nie trzeba chodzić do kościoła, zeby mieć wiedzę i szacunek do religii.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

33 Ostatnio edytowany przez balin (2019-09-16 09:29:51)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli ktoś jest wierzący, to jest wierzący, bierze na klatę wszystko, chodzi do kościoła, do spowiedzi, przyjmuje komunię, nie uprawia seksu przedmałżeńskiego, modli się i wierzy. No własnie wierzy, czyli jak się modli, powiedzmy odmawia nowennę pompejańską w danej intencji, to powierza w tym przypadku Maryi swoją intencję. Zatem wierzy, że nowenna zadziała, albo to o co prosi się ziści, albo sie nie ziści, ale dla dobra odmawiającego- czy osoby, w której intencji się modli.

Żeby była jasność, ja do kościoła nie chodzę, ale nie trzeba chodzić do kościoła, zeby mieć wiedzę i szacunek do religii.

Ale nie masz za bardzo wiedzy jak to w kościele jest. Bo gdyby wszyscy wierzący (chodzący jako tako do kościoła), tak pięknie się zachowywali jak opisujesz, to spowiedź była by zbyteczna. Z resztą w Biblii jasno napisano, że Zbawiciel nie przyszedł do tych co się dobrze mają. A u Ciebie wierzący mają się dobrze. smile

34 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2019-09-16 09:57:49)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli ktoś jest wierzący, to jest wierzący, bierze na klatę wszystko, chodzi do kościoła, do spowiedzi, przyjmuje komunię, nie uprawia seksu przedmałżeńskiego, modli się i wierzy. No własnie wierzy, czyli jak się modli, powiedzmy odmawia nowennę pompejańską w danej intencji, to powierza w tym przypadku Maryi swoją intencję. Zatem wierzy, że nowenna zadziała, albo to o co prosi się ziści, albo sie nie ziści, ale dla dobra odmawiającego- czy osoby, w której intencji się modli.

Żeby była jasność, ja do kościoła nie chodzę, ale nie trzeba chodzić do kościoła, zeby mieć wiedzę i szacunek do religii.

Ale nie masz za bardzo wiedzy jak to w kościele jest. Bo gdyby wszyscy wierzący (chodzący jako tako do kościoła), tak pięknie się zachowywali jak opisujesz, to spowiedź była by zbyteczna. Z resztą w Biblii jasno napisano, że Zbawiciel nie przyszedł do tych co się dobrze mają. A u Ciebie wierzący mają się dobrze. smile

Każdy ma się z czego spowiadać, można grzeszyć myślą, slowem i uczynkiem. Np osoby starsze, bardzo wierzące najczęściej grzeszą słowem, będąc złośliwymi, czesto złorzeczymy, jak się na kogoś wkurzymy itp.

**********************
a i o KK i jego strukturach, zalożeniach i hmm świnstewkach też mam pojęcie, zważywszy, ze mam księdza w rodzinie, który sam nie wytrzymał w polskim KK i wyemigrował, obecnie jest księdzem, bardzo bardzo daleko.

Ostatnio rozmawiałam z wujkiem księdzem o zbawieniu. Wychodzi na to, że najbardziej opłaca się, albo być wierzącym chodzącym do spowiedzi i komunii, albo nie mającym pojęcia w ogóle o tym, że chrześcijaństwo istnieje (wtedy po śmierci człowiek jest osądzany z całego życia i swopich uczynków).
Najbardziej przekichane mają takie osoby jak ja, albo ateiści. Czyli ci co wiedzą o Bogu, ale go odrzucili, bo nie wierzą. Albo tacy jak ja, czyli niby wierzą, ale z KK nie chcą mieć nic wspólnego, czyli nie spełniają kryterium spowiedzi i eucharystii.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

35

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Żeby była jasność. I dobre zrozumienie między nami. smile Ja też nie mam wiedzy, bo takowej wiedzy nikt nie ma. Nikt nie wie po co ktoś chodzi do kościoła, bo powodów może być tyle, ilu ludzi praktykuje.
Co do struktury kościoła. Myślę, że jest ona przestarzała i oparta jeszcze na strukturze feudalnej, kompletnie nie dostosowanej do obecnych czasów. Księża powinni pracować, być kimś w rodzaju rabinów, czy pastorów, starszych plemiennych itd.
Co do zbawienia. Jak dla mnie jest podstawowa prawda duchowa. Bóg jest jednością. Zbawieni zostaną Ci, którzy do Boga należą. Zostali przez Boga wybrani. I tu powiem coś co może szokować. Nie jest winą ludzi, że nie chodzą do kościoła, bo nie zostali wybrani. Nie jest winą ludzi, że chodzą do kościoła, a to ich nie zmienia. Są jak byli zawistni, kłamliwi, zachowują się jak świnie, a wiary u nich nie widać. Nie zostali wybrani. To jest jak z wyborem małżonka. Co z tego, że się staram, albo nie staram - jak ona mnie nie kocha i wybiera innego.

36

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Nirvanka87 napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

No właśnie nowenna żeby wrócił, ale widać jego powrót tylko bardziej by Cię skrzywdził, dlatego modlitwa "niby" nie pomogła. Może odmów nowennę w intencji uzyskania spokoju ducha po nieudanym związku, niczym nie ryzykujesz. Po prostu wydaje mi się, że Ty nie chcesz zapomnieć o tym faceci, mimo, że Wam się nie układało.

Kocham go po prostu.

37

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
niepodobna napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
niepodobna napisał/a:

SmutnaDusza, a szukałaś jakiegoś innego mężczyzny? Bo nie dostaniesz go od Boga w taki sposób, że przyjdzie pod twoje drzwi. Trzeba zawierać znajomości i choć trochę zwolnić głowę od ex.
Zakładasz, że twoja modlitwa podziałała tak, że jemu jest jeszcze lepiej, a Ty jeszcze bardziej cierpisz. A może Bóg nie ma z tym nic wspólnego? Może Cię nie wysłuchał, bo musiałby złamać wolę innego człowieka, który jak na ten moment Cię nie chce? Może swoje życie twój były układa sam, a nie twoje modlitwy to robią?
A może Stwórca wie, że ten związek by Was unieszczęśliwił? Zobacz, co sama piszesz o ex. Nie byłaś z nim szczęśliwa. On z Tobą pewnie też nie, bo znoszenie czyichś kiepskich zachowań jeszcze nie uczyni go szczęśliwym; spotykał się z byłą, mało się z Tobą liczył chyba...
Nie chcesz go puścić bardziej dlatego, żeby nie zostać w próżni, lepsze znane cierpienie niż samotność - niż z miłości. Otwórz się na świat, na inne znajomości. Ktoś może Ci dać to, czego od byłego nigdy nie dostałaś.

Szukałam, ale mężczyźni w dzisiejszych czasach nie nadają się do normalnych relacji a może to że mną coś nie tak. Dla mnie i tak mój ex był największą miłością życia i nic lepszego mnie już nie spotka.

100 nie będzie się nadawać, a 101 będzie i to o niego właśnie chodzi.

Idealizujesz byłego, o którym sama pisałaś, że związek z nim nie dawał Ci szczęścia. Kolejny ma szansę dać. Powrót do tamtego, nie ma, nawet, gdyby był możliwy, bo ludzie się nie zmieniają.

sad nie mam sił szukać tego jedynego

38

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Lagrange napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli jesteś wierząca i z pełną ufnością odmawiałaś nowennę w intencji, by ex do Ciebie wrócił, to widać nowenna zadziałała dla Twojego dobra i po prostu nie powinnaś być ze swoim ex. Modlitwa nie spełnia marzeń, tylko daje siłę i nakierowuje ludzi na dobre tory.

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

Nowenna, tak jak każda inna modlitwa działa, ale... Działa wtedy gdy okoliczności są sprzyjające, wszyscy zainteresowani chętni i Bóg tak chce. Czyli działa dokładnie tak jak jej brak. Kiedyś gorąco się modliłem o uzdrowienie dobrego, wierzącego człowieka. Wierzyłem że mu to pomoże. Zanim skończyłem, ten człowiek zmarł. Potem modliłem się o lepszą pracę. No niby pracę znalazłem i lepszą niż dotychczasową, ale następnym razem zamiast na modlitwie skupiłem się na dobrym CV i dokładniejszym wyszukiwaniu dobrych ofert. Znalazłem pracę lepiej dostosowaną do moich wymagań i za dużo więcej pieniędzy. Wysnułem z tego prosty wniosek, że moja modlitwa mało że nie działa to jeszcze zajmuje od cholery czasu który mogę lepiej wykorzystać.
Żona nadal się intensywnie modli. W efekcie zamiast porannego seksu jest różaniec koronka itp. I to przynosi efekty. Ja chodzę sfrustrowany, częściej się kłócimy. Pracuję za granicą i coraz częściej się zastanawiam czy jechać do domu skoro koszty są spore, a pożytek z tego żaden.


Z tym się zgodzę modlitwa nie przynosi żadnych korzyści.
Modlitwa zamiast sexu?
A nie można się kochać przed modlitwą albo po modlitwie? Ewentualnie wstać wcześniej i dać przyjemność partnerowi?

39

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Nirvanka87 napisał/a:
Lagrange napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

To nie była pierwsza nowenna by wrócił... Tylko kolejna. Pomijam już modlitwy do wszystkich świętych tego świata. Żeby chociaż zabrali to uczucie do niego a ono z każdą modlitwa stawało się silniejsze hmm

Nowenna, tak jak każda inna modlitwa działa, ale... Działa wtedy gdy okoliczności są sprzyjające, wszyscy zainteresowani chętni i Bóg tak chce. Czyli działa dokładnie tak jak jej brak. Kiedyś gorąco się modliłem o uzdrowienie dobrego, wierzącego człowieka. Wierzyłem że mu to pomoże. Zanim skończyłem, ten człowiek zmarł. Potem modliłem się o lepszą pracę. No niby pracę znalazłem i lepszą niż dotychczasową, ale następnym razem zamiast na modlitwie skupiłem się na dobrym CV i dokładniejszym wyszukiwaniu dobrych ofert. Znalazłem pracę lepiej dostosowaną do moich wymagań i za dużo więcej pieniędzy. Wysnułem z tego prosty wniosek, że moja modlitwa mało że nie działa to jeszcze zajmuje od cholery czasu który mogę lepiej wykorzystać.
Żona nadal się intensywnie modli. W efekcie zamiast porannego seksu jest różaniec koronka itp. I to przynosi efekty. Ja chodzę sfrustrowany, częściej się kłócimy. Pracuję za granicą i coraz częściej się zastanawiam czy jechać do domu skoro koszty są spore, a pożytek z tego żaden.

Widzisz religia ma to do siebie, że jak ktoś wierzy to wierzy. Religia nie jest szwedzkim stołem z ktorego się bierze to co nam pasuje, a reszta out, bo trzeba się wysilić.

Jeżeli ktoś jest wierzący, to jest wierzący, bierze na klatę wszystko, chodzi do kościoła, do spowiedzi, przyjmuje komunię, nie uprawia seksu przedmałżeńskiego, modli się i wierzy. No własnie wierzy, czyli jak się modli, powiedzmy odmawia nowennę pompejańską w danej intencji, to powierza w tym przypadku Maryi swoją intencję. Zatem wierzy, że nowenna zadziała, albo to o co prosi się ziści, albo sie nie ziści, ale dla dobra odmawiającego- czy osoby, w której intencji się modli.

Żeby była jasność, ja do kościoła nie chodzę, ale nie trzeba chodzić do kościoła, zeby mieć wiedzę i szacunek do religii.

Nowenna Pompejańska jest zwykłym oszustwem i tyle, nie spełnia swoich założeń. Czyli Maryja popełniła wielki grzech dając obietnice bez pokrycia. Swoją drogą wydaje mi się że wszystkie te religie to oszustwo nastawione na zysk. Opium dla ludu.

40

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Skoro religia to oszustwo to Maryja nikogo nie oszukała bo nie istnieje tongue ehh logika
Balin- ciekawa teoria, podoba mi się jej zamysł, chociaż trochę przeraża, bo nie wystarczy być dobrym, trzeba być jeszcze wybranym.

Ogólnie z tego co mówił mi wujek to założeniem religii chrześcijańskiej, a dokłądnie przekazu KK jest następujący:
Aby zostać zbawionym, czyli iść do nieba, trzeba wierzyć w Boga, nieśc ewangelię, czyli nawracać, oraz spowiadać się i przystępować do komunii, oczywiście być dobrym itp.
Jeżeli ktoś nie wierzy, ale na łożu śmierci, ostatnim tchem się nawróci (wiadomo, jak trwoga to do Boga), to owszem zostanie wysłuchany, trafi do czyśćca, na tyle na ile zasłużył, a potem do nieba. Natomiast, jezeli przeżyje i nie nawróci się, czyli nie zacznie chodzić do kościoła, spowiadac się itp, to jak na serio umrze to tylko piekło go czeka, nie ma zmiłuj.
Dalej, jak ktoś był ochrzczony, u komuniii itp, a potem się odwrócił od Boga, no to lipa piekło bez litości, ateiści, wiedzacy o chrześcijaństwie, ale dorzucający tę religię też do piekła.
Jeżeli ktoś nie słyszał nigdy o chrześcijaństwie, oczywiście cały czas pisze o odłamie rzymskokatolickim, to będzie sądzony według swych uczynków z całego życia, no i wtedy, albo niebo, albo czyściec i niebo, piekło raczej nie.

Tak czy siak, jak mam nastawienie inne, ale tak jak pisałam wcześniej, jak ktoś wierzy to wierzy i bierze na klatę wszystko, także założenia kk.
Ogólnie ja się łudzę, że jeżeli rzeczywiście istnieje jakaś siła stwórcza (a skłaniam się ku opcji, ze istnieje) to będziemy po śmierci sądzeni według tego jacy byliśmy za życia, że każdy ma szanse na niebo, no może poza mordercami (nie mówię o obronie koniecznej), pedofilami,  gwałcicielami itp. Ale to sa moje poglądy i nadzieje.

A co do samej pompejańskiej zaczęłam ostatnio odmawiać, ale niestety poległam na 4 dniu- zasnęłam w trakcie, jednak ciąża i opieka nad dzieckiem wykańcza. Ale planuję zacząć od nowa, zresztą modlę się codziennie, z tym, że nigdy w swojej intencji, modlę się za zmarłych, znajomych i nieznajomych, za chore dzieci, za szczęśliwy powrót do domów osób zaginionych.a

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

41 Ostatnio edytowany przez balin (2019-09-17 09:16:49)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Nirvanka87 napisał/a:

Balin- ciekawa teoria, podoba mi się jej zamysł, chociaż trochę przeraża, bo nie wystarczy być dobrym, trzeba być jeszcze wybranym.

Według mnie w pełni biblijna. Fragmentów można by mnożyć. Pierwszy jaki się nasuwa to słowa Jezusa: to nie wyście mnie wybrali, to ja was wybrałem. Czy: kto z Boga słów moich słucha. Do tego poparta doczytywaniem na forach o duchowości (niekoniecznie chrześcijańskich) i obserwacji zachowania ludzi. Są ludzie którzy żyją tylko tym co jest tu i teraz. Czytasz forum i widzisz jak ludzie są przejęci często głupotami. Przykład Autorki wątku jeden z lepszych. Nie sa w stanie niczego usłyszeć. Liczą się tylko ich kłopoty.

Nirvanka87 napisał/a:

Ogólnie z tego co mówił mi wujek to założeniem religii chrześcijańskiej, a dokłądnie przekazu KK jest następujący:
Aby zostać zbawionym, czyli iść do nieba, trzeba wierzyć w Boga, nieśc ewangelię, czyli nawracać, oraz spowiadać się i przystępować do komunii, oczywiście być dobrym itp.
Jeżeli ktoś nie wierzy, ale na łożu śmierci, ostatnim tchem się nawróci (wiadomo, jak trwoga to do Boga), to owszem zostanie wysłuchany, trafi do czyśćca, na tyle na ile zasłużył, a potem do nieba. Natomiast, jezeli przeżyje i nie nawróci się, czyli nie zacznie chodzić do kościoła, spowiadac się itp, to jak na serio umrze to tylko piekło go czeka, nie ma zmiłuj.
Dalej, jak ktoś był ochrzczony, u komuniii itp, a potem się odwrócił od Boga, no to lipa piekło bez litości, ateiści, wiedzacy o chrześcijaństwie, ale dorzucający tę religię też do piekła.
Jeżeli ktoś nie słyszał nigdy o chrześcijaństwie, oczywiście cały czas pisze o odłamie rzymskokatolickim, to będzie sądzony według swych uczynków z całego życia, no i wtedy, albo niebo, albo czyściec i niebo, piekło raczej nie.

Tak czy siak, jak mam nastawienie inne, ale tak jak pisałam wcześniej, jak ktoś wierzy to wierzy i bierze na klatę wszystko, także założenia kk.

Jak dla mnie to takie wyuczone księżowskie gadanie.   

Nirvanka87 napisał/a:

Ogólnie ja się łudzę, że jeżeli rzeczywiście istnieje jakaś siła stwórcza (a skłaniam się ku opcji, ze istnieje) to będziemy po śmierci sądzeni według tego jacy byliśmy za życia, że każdy ma szanse na niebo, no może poza mordercami (nie mówię o obronie koniecznej), pedofilami,  gwałcicielami itp. Ale to sa moje poglądy i nadzieje.

A gdzie w tym wszystkim jest miłość? Czy Ty rozliczasz z wszystkiego swoje dziecko? Czy gdybyś kochała swojego męża też rozliczałabyś z wszystkiego? Przecież tu nie chodzi o pierdoły tylko o więź. Jezus zapytał wprost Piotra: czy ty mnie kochasz? Wiedział, że Piotr wszystko zawali, narobi masę błędów. Ale Jezus Piotra wybrał i nie pozwolił mu zejść z dobrej drogi.

Czy nasza Autorka prosi o pokazanie drogi? Nie. Ona wie lepiej.

42

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

"Czytasz forum i widzisz jak ludzie są przejęci często głupotami. Przykład Autorki wątku jeden z lepszych. Nie sa w stanie niczego usłyszeć. Liczą się tylko ich kłopoty.

Czy nasza Autorka prosi o pokazanie drogi? Nie. Ona wie lepiej"


Syty głodnego nie zrozumie.

43

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Za to Ty zupełnie nie rozumiesz jak działa i nie działa Bóg wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

44

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

big_smile
W końcu jak kogoś kochamy, to chcemy jego szczęścia.
Jakieś to egoistyczne mi się wydawało chcieć męża z powrotem dla siebie, jak on tak cierpi przy mojej personie smile
ale przy małych dzieciach mogłabym się złamać.. ;(

Zaskakująco wielu ludzi uważa, że przeczytanie każdego słowa nie jest niezbędne do zrozumienia tekstu...

45

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Ela210 napisał/a:
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

im bardziej się modlilam tym bardziej mój ex zaznawal szczęścia z inną...

Znaczy modlitwa działała. smile

big_smile
W końcu jak kogoś kochamy, to chcemy jego szczęścia.
Jakieś to egoistyczne mi się wydawało chcieć męża z powrotem dla siebie, jak on tak cierpi przy mojej personie smile
ale przy małych dzieciach mogłabym się złamać.. ;(

No i to jest prawdziwa miłość. Najgorsze jest jednak to jak później uszczęśliwić też siebie wink

46 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-09-19 18:23:04)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Balin Co do struktury kościoła. Myślę, że jest ona przestarzała i oparta jeszcze na strukturze feudalnej, kompletnie nie dostosowanej do obecnych czasów. Księża powinni pracować, być kimś w rodzaju rabinów, czy pastorów, starszych plemiennych itd.

Nirvanka87 Aby zostać zbawionym, czyli iść do nieba, trzeba wierzyć w Boga, nieśc ewangelię, czyli nawracać, oraz spowiadać się i przystępować do komunii, oczywiście być dobrym itp.
Jeżeli ktoś nie wierzy, ale na łożu śmierci, ostatnim tchem się nawróci (wiadomo, jak trwoga to do Boga), to owszem zostanie wysłuchany, trafi do czyśćca, na tyle na ile zasłużył, a potem do nieba. Natomiast, jezeli przeżyje i nie nawróci się, czyli nie zacznie chodzić do kościoła, spowiadac się itp, to jak na serio umrze to tylko piekło go czeka, nie ma zmiłuj.
Dalej, jak ktoś był ochrzczony, u komuniii itp, a potem się odwrócił od Boga, no to lipa piekło bez litości, ateiści, wiedzacy o chrześcijaństwie, ale dorzucający tę religię też do piekła.

To tylko fragmenty Waszej naprawdę ciekawej rozmowy.
"Nasze czasy" - w naszych czasach wszyscy 'wiedzą lepiej' jak powinno się coś robić. Stóje przy maszynie robię robotę za czterech, ustawiam, programuję, wdrażam, produkuję. Ale są tacy co wiedzą lepiej, co i jak powinienem robić.
"Zbyt wiele informacji" - natłok. Chcę - to, albo - tamto, zrobię to - a dostane tamto, nierobie - a nic niedostane. 'Oleje' - a będę poza kwalifikacją. ee.. A co z tymi co nic nie kumają? Co dostają?

Prostak jestem, ale wiem że kiedyś nasze czasy nazwą erą "nowoczesnego pogaństwa", i nie chce udawać że mnie to nie dotknęło, bo tak jak każdy mam już jakieś wyobrażenie i moje własne spojrzenie na otaczający nas świat.
"Dziecięctwo duchowe" - co te słowa oznaczają? ("Dzienniczek") Nie wiem, ale to jakaś, najtrudniejsza niewyobrażalna rzecz.
Chyba znaczy ufać.

KONIEC.

47

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Balin- ciekawa teoria, podoba mi się jej zamysł, chociaż trochę przeraża, bo nie wystarczy być dobrym, trzeba być jeszcze wybranym.

Według mnie w pełni biblijna. Fragmentów można by mnożyć. Pierwszy jaki się nasuwa to słowa Jezusa: to nie wyście mnie wybrali, to ja was wybrałem. Czy: kto z Boga słów moich słucha. Do tego poparta doczytywaniem na forach o duchowości (niekoniecznie chrześcijańskich) i obserwacji zachowania ludzi. Są ludzie którzy żyją tylko tym co jest tu i teraz. Czytasz forum i widzisz jak ludzie są przejęci często głupotami. Przykład Autorki wątku jeden z lepszych. Nie sa w stanie niczego usłyszeć. Liczą się tylko ich kłopoty.

Nirvanka87 napisał/a:

Ogólnie z tego co mówił mi wujek to założeniem religii chrześcijańskiej, a dokłądnie przekazu KK jest następujący:
Aby zostać zbawionym, czyli iść do nieba, trzeba wierzyć w Boga, nieśc ewangelię, czyli nawracać, oraz spowiadać się i przystępować do komunii, oczywiście być dobrym itp.
Jeżeli ktoś nie wierzy, ale na łożu śmierci, ostatnim tchem się nawróci (wiadomo, jak trwoga to do Boga), to owszem zostanie wysłuchany, trafi do czyśćca, na tyle na ile zasłużył, a potem do nieba. Natomiast, jezeli przeżyje i nie nawróci się, czyli nie zacznie chodzić do kościoła, spowiadac się itp, to jak na serio umrze to tylko piekło go czeka, nie ma zmiłuj.
Dalej, jak ktoś był ochrzczony, u komuniii itp, a potem się odwrócił od Boga, no to lipa piekło bez litości, ateiści, wiedzacy o chrześcijaństwie, ale dorzucający tę religię też do piekła.
Jeżeli ktoś nie słyszał nigdy o chrześcijaństwie, oczywiście cały czas pisze o odłamie rzymskokatolickim, to będzie sądzony według swych uczynków z całego życia, no i wtedy, albo niebo, albo czyściec i niebo, piekło raczej nie.

Tak czy siak, jak mam nastawienie inne, ale tak jak pisałam wcześniej, jak ktoś wierzy to wierzy i bierze na klatę wszystko, także założenia kk.

Jak dla mnie to takie wyuczone księżowskie gadanie.   

Nirvanka87 napisał/a:

Ogólnie ja się łudzę, że jeżeli rzeczywiście istnieje jakaś siła stwórcza (a skłaniam się ku opcji, ze istnieje) to będziemy po śmierci sądzeni według tego jacy byliśmy za życia, że każdy ma szanse na niebo, no może poza mordercami (nie mówię o obronie koniecznej), pedofilami,  gwałcicielami itp. Ale to sa moje poglądy i nadzieje.

A gdzie w tym wszystkim jest miłość? Czy Ty rozliczasz z wszystkiego swoje dziecko? Czy gdybyś kochała swojego męża też rozliczałabyś z wszystkiego? Przecież tu nie chodzi o pierdoły tylko o więź. Jezus zapytał wprost Piotra: czy ty mnie kochasz? Wiedział, że Piotr wszystko zawali, narobi masę błędów. Ale Jezus Piotra wybrał i nie pozwolił mu zejść z dobrej drogi.

Czy nasza Autorka prosi o pokazanie drogi? Nie. Ona wie lepiej.

- od razu przypomina mi się film z Nicolasem Cagem- zapowiedź, tam też wybrani zostali ocaleni. A reszta się usmażyła podczas końca świata.

- wiem, że książkowe, bo wymyślone przez KK, nie oszukujmy sie większość "dogmatów", to to co ustalili Wielcy Kościoła na soborach. Dlatego ta rozmowa z wujkiem tylko bardziej mnie utrwaliła w przekonaniu, że KK to KK a religia to religia.

-miłość jest w uczynkach, jesteś dobry dla ludzi, pomagasz, w ten sposób okazuje sie miłość Bogu, na pewno bardziej jest to wpisane w miłość do Boga niż klepanie modlitw bez żadnej refleksji. Tzn, takie jest moje zdanie, a jak jest to wiadomo, ze nie wiadomo wink A co do rozliczania, mimo, że kocham swoje dziecko i zrobię dla niego wszystko, to wiem, że gdyby skrzywdziło kogoś, nie wiem zamordował, zgwałcił, cokolwiek, to nigdy w życiu bym go nie broniła. Jest wina, jest kara. Każdy musi ponosić konsekwencje swoich czynów. Ba, sama bym się czuła winna i starała się jakoś zadośćuczynić ofierze, bo uważam, że jak z domu dziecko wyniesie odpowiednie wzorce i zaufanie do rodziców, to w późniejszych etapach życia oprze się złym wpływom grup rówieśniczych. Ja tak miałam, ale tak jak piszę grunt to odpowiednie wychowanie. Oczywiście zdarzają się np. choroby psychiczne i tutaj nic wychowanie nie poradzi.



-

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

48

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
Lady Loka napisał/a:

Za to Ty zupełnie nie rozumiesz jak działa i nie działa Bóg wink

Jak można rozumieć kogoś kogo nie ma, kogo sie nie zna, kogo sie nie widziało, kto najprawdopodobniej jest fikcją i zwykłym urojeniem?

49

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Za to Ty zupełnie nie rozumiesz jak działa i nie działa Bóg wink

Jak można rozumieć kogoś kogo nie ma, kogo sie nie zna, kogo sie nie widziało, kto najprawdopodobniej jest fikcją i zwykłym urojeniem?

To po co się modlisz, skoro Boga nie ma? Tak na wszelki wypadek?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

50 Ostatnio edytowany przez balin (2019-09-20 15:51:15)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Za to Ty zupełnie nie rozumiesz jak działa i nie działa Bóg wink

Jak można rozumieć kogoś kogo nie ma, kogo sie nie zna, kogo sie nie widziało, kto najprawdopodobniej jest fikcją i zwykłym urojeniem?

Jak zauważyła Niepodobna, logiki w Twoim postępowaniu trudno się doszukać. Prosisz o pomoc kogoś, kogo wg Ciebie nie ma.

51 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-09-21 19:47:35)

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
SmutnaDusza napisał/a:

Inny znaczy mam patrzeć na szczęście innych. Chcę mieć męża i dziecko. Zegar tyka a Bóg się wypina na mnie, na moją wiarę i na moje uczucia.

Modlitwa za powrót kochanka. Nie męża. Ciekawe.

SmutnaDusza napisał/a:

On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

Naprawdę ciekawe.

Pomódl się raczej o uwolnienie i o odpowiedniego człowieka dla Ciebie. Wtedy, napisz jak Ci poszło.
Jutro o godzinie 15-stej pomodlę się w Twojej intencji.
Narka.

KONIEC.

52

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
balin napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Za to Ty zupełnie nie rozumiesz jak działa i nie działa Bóg wink

Jak można rozumieć kogoś kogo nie ma, kogo sie nie zna, kogo sie nie widziało, kto najprawdopodobniej jest fikcją i zwykłym urojeniem?

Jak zauważyła Niepodobna, logiki w Twoim postępowaniu trudno się doszukać. Prosisz o pomoc kogoś, kogo wg Ciebie nie ma.


Modląc się wierzyłam że istnieje. Przekonałam się że nie.

53

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
adda-m napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Inny znaczy mam patrzeć na szczęście innych. Chcę mieć męża i dziecko. Zegar tyka a Bóg się wypina na mnie, na moją wiarę i na moje uczucia.

Modlitwa za powrót kochanka. Nie męża. Ciekawe.

SmutnaDusza napisał/a:

On jest ateista... Znaczy był bo poznał swietsza od papieża i może go nawrociła...

Naprawdę ciekawe.

Pomódl się raczej o uwolnienie i o odpowiedniego człowieka dla Ciebie. Wtedy, napisz jak Ci poszło.
Jutro o godzinie 15-stej pomodlę się w Twojej intencji.
Narka.

Dziękuję za dobre chęci i tak nie sądzę by to pomogło, ale to bardzo miłe.

54

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?

Też mogę zaoferować pamięć w tym zakresie, o ile oczywiście chcesz. smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

55

Odp: Czy nowenna pompejańska działa?
niepodobna napisał/a:

Też mogę zaoferować pamięć w tym zakresie, o ile oczywiście chcesz. smile

Hej. Pomódl się za mnie, jutro o 15-stej pomodlę się za Ciebie. ")
Proszę.

KONIEC.

Posty [ 1 do 55 z 83 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy nowenna pompejańska działa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018