netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

10 odpowiedzi3 777 wyświetleńzałożony przez Marylin, 12.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Netkobiety,mam powazny problem z samą soba. Spotkalam wspanialego męzczyznę,jest nie tylko mądry i bardzo szanowany wsród naszych wspolnych znajomych,ale takze bardzo atrakcyjny. Jestem w nim niesamowicie zakochana,az chwilami drżę z tej milosci i dziękuję Bogu,za ten dar. Wszystko wydaje się być na zewnątrz bardzo ułozone, ludzie często nam mowia ze tworzymy gwiazdorską parę,co jest bardzo mile. Niestety ja mam powazny problem ze swoją osoba, co wpływa na nasz zwiazek ogolne stosunki z ludzmi. Muszę tutaj przyznac,ze popelnilam w zyciu wiele błędów. Wciaz je popelniam,jak kazdy- to zrozumiale ale nie mogę sobie jednego wybczyc. Otoz zanim poznalam mojego chłopaka niestety poszlam do łozka z wczesniejszym. Nie bylam na to gotowa, moze moim kolezankom ktore juz dawno są po wydaje sie to glupie,ale... jest mi z tym bardzo zle. Chcąc byc bardzo szczera z moim obecnym chlopakiem,powiedzialam mu prawde. Teraz z dnia na dzien trwa nasza wspolna udreka. Nie moze mi tego wybaczyc. Odejsc od siebie nie chcemy,ale momentami nawet nie wiemy jak ze soba rozmawiac. Probowalam juz wszystkiego, Koscioł, dlugie rozmowy z chlopakiem, wielkie starania by nadrobic ciazaca nade mna przeszlosc, niedlugo mam pierwsza wizyte u psychologa. Nasz zwiazek zmienil sie diametralnie. Teraz kazda nasza klotnia wplywa na tor tego co kiedys zrobilam, ze moj mezczyzna nie mogl mnie miec tylko dla siebie,ze oddalam sie innemu,ze to wbrew temu co oboje wyznajemy. Ten fatalny ciezar chodzi za mna, boli mnie,a ostastnio wrecz fizycznie odczuwam niemoc,ze nie moge conac czasu. Nawet nie wiedzialam jak glupia bylam. To zdarzylo sie raz,zalowalam,a juz najbardziej niemadre bylo to pragnienie bycia szczerym chyba... Do tego dochodzi jeszcze jeden mankament. miedzy mną a  moim chlopakiem czesto dochodzi do zblizen, nie robimy oczywiscie "tego" ale wiadomo jakis dotyk, namietnosc....po takim czyms zawsze sie klocimy,zdarzylo sie pare razy nam zerwac, bo on wtedy przypomina sobie to zle wspomnienie. Jest mi z tym wszystkim tak cholernie zle...taka mala wydaje sie w jego oczach,nie moge nic zrobic co go ucieszy,bo i tak wiem ze za chwile pomysli o "tym". Mam juz zjechana psychike, nie dbam o siebie,nie czuję radosci z niczego...bo kazde mile zdarzenie przyslania moja haniebna przeszlosci i poczucie winy... to okropne i nie moge sobie juz poradzic...pomocy...

2 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-12 20:41:56)

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Marylin, staram się odnaleźć problem, bo bez odnalezienia go nie znajdziemy rozwiązania.
Problemem jest to, że chcielibyście być Aniołami bez skazy, Kochankami pierwszymi dla siebie i na zawsze?

Serce, jesteś zakochana w swoim mężczyźnie, a on w tobie - poznal cie taką jaką jesteś a nie taką jaką chciałabyś/chciałby abyś była - to bardzo ważne w miłości kochać tego drugiego, a nie jego "obrazek" w główce stworzony.

Chodzi wam o czystość przed ślubem?
Piszesz, że nie "robicie tego" czyli nie macie fiz. pełnych zbliżeń, dobrze rozumiem?
Może tu jest problem, ktoś z Tobą był a on, nie jest i nie może.

O co chodzi powiedz proszę ? Dlaczego nie potraficie cieszyć się sobą , tu i teraz ?

3

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Ogólnie to ja nie rozumiem problemu. Znaczy, nie rozumiem skąd u Twojego faceta, zlość że wcześniej bylaś z kimś innym w sensie fizycznym, wiadomo przecież że czlowiek KAŻDY ma za sobą jakąs tam przeszlość nie ma sensu w robieniu problemów związanych z przeszlością, przecież każdy ma coś na sumieniu.
Zastanawiam się też skąd u Ciebie takie poczucie że to bylo zle. Z tego co zrozumialam nie bylaś jeszcze ze swoim teraźniejszym partnerem. Stalo się ciągle zadręczanie się tą myślą nie pomoże Waszemu związkowi, chyba już o tym wiesz. Skupcie się na swoich uczuciach, na sobie, nie na tym co bylo.
Rozumiem że czasem ciężko o czymś zapomnieć, ale da się.

4

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

właśnie dlatego,ze ja powiedzialam mu o tym,ze zrobilam to z innym chlopakiem. I on teraz czuje tak wewnetrzny bol,ze nie jestem wlasnie taką jaką on chcialby bym byla. To bardzo skomplikowany problem,jestem w tym tak uwiklana,ze nawet nie potrafię tego opisać. On po prostu nie moze mi wybaczyc tego,ze bylam z innym mezczyzna,ze zachowalam sie tak niedojrzale. Moze to sie wydawac absurdalne,bo nie znalismy sie jeszcze wtedy,ale odkad mu powiedzialam,ze nie jestem dziewicą wszystko sie popsulo. Teraz kazda klotnia,ciezar niezgody spada na mnie... Nie moze mi wybaczyc jak moglam sie zachowac tak niedojrzale. Nie bylam w pelni kobietą,zawladnely mną jakies emocje,nie wiem...to zdarzylo sie dawno,moze chcialam to miec za soba, nie pamietam. Wiem tlyko ze podswiadomie nic nie czulam oprocz wielkiej niecheci. Teraz bedac w zwiazku z kims naprawde wartociowym musze pokutowac. To okropne. Obnizylam wlasna wartosc, czuję sie we wszystkim gorsza...

5 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-12 21:05:46)

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Marylin, wiesz to jemu nalezy sie terapia.

Powiedz mu bardzo wyraźnie Voila oto jestem ja twoja kobieta, i albo kochasz mnie taką jaka jestem żywa, tu i teraz - albo się rozstaniemy, i daj mu czas do namysłu .... Keep smiling smile i zostaw go samego, nie naciskaj na niego, nie poniżaj się i nie płaszcz przed nim, już never ever smile

Nie bój się - wróci do cie miejmy nadzieję, że dojrzalszy.

Nie masz żadnych powodów aby się oskarżać i potępiać i NIKT NIE MA PRAWA TEGO ROBIC.
Oczywiscie gdy wroci to zaczynacie sie kochac od nowa, patrząc na siebie a nie szukajac partnera w głowie.

Powodzenia w walce o siebie i o miłość.

6

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

La Que Sabe zgadzam się z Tobą w 100%

koleżanka powinna da chłopakowi czas, wiem że na pewno nie jest mu łatwo, ale przecież Ci też nie jest. Kochasz swojego chłopaka jak nikogo na świecie, żałujesz tego co zrobiłaś, niestety nie cofniesz już czasu. Więc jeśli wam zależy i się kochacie to po co powraca do tego co było. Nie znałaś go wtedy, byłaś może inna. Dzięki temu teraz jesteś silniejsza i wiesz co za błąd popełniłaś. Mam nadzieję że twój chłopak to doceni. I zrozumie że bardzo żałujesz i już na zawsze będziesz tylko jego.

7

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

zakładam, że ten chłopak Twój jest głęboko wierzący, tak? (skoro tak go dotyka to, że nie jesteś dziewicą). W takim razie powinien wiedzieć, że po chrześcijańsku jest wybaczać i "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".

8

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Moim zdaniem On nie ma prawa mieć o to do Ciebie pretensji, byłaś z innym, żałujesz tego przykra sprawa, ...ale On powinien zaakceptować Ciebie i Twoją przeszłość, docenić to, że byłaś z nim szczera. Przecież nie jesteś przedmiotem, rzeczą żebyś była już "uszkodzona", czy mniej warta!
Rozumiem, że Twój facet jest prawiczkiem i dlatego oczekiwał, że ty też będziesz dziewicą? w przeciwnym razie to nieuczciwe wymagać od kogoś "czystości" jeśli się samemu "szaleje" smile.
Po drugie wiedząc, że nie wspominasz pierwszego razu najlepiej, powinien Cie wspierać, być czułym a nie krytykować i wpędzać w poczucie winy, chyba rozumie, że jest to dla ciebie bolesne.
Myślę, że jeśli oboje macie z tym problem to może wspólna wizyta u psychologa, bo jeśli sama pójdziesz na terapię, a on dalej będzie cie gnębił to nie ma to większego sensu...Myślę, że miłość, którą mu dałaś jest niewyobrażalnie cenniejsza niż dziewictwo.

9

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Dziękuję Wam,Jestescie naprawdę wspaniale, dowiedzialam się wiele nowego, czytajac Wasze wypowiedzi... TO wcale nie jest takie proste. Tak,jest bardzo mocno wierzący,ja odkad go poznalam,moze troche dla niego,ale teraz juz w 100% tylko dla siebie zaczelam mocniej praktykowac,bo wiem ze to pomaga...Kochamy się razem mocno, czasem o tym oboje zapominamy,ale nie moge powiedziec ze to nie jest mezczyzna z ktorym chcialabym spedzic resztę zycia. Owszem,jestemsmy mlodzi jeszcze, mam nadzieje,ze zdarzy sie w koncu cos co pozwoli nam inaczej spojrzec na tę sprawę,a jemu na mnie.Kocham jak mnie dotyka, kocham czulosc. Tu nie chodzi o seks,jak jemu sie zdaje. Jest tak,ze gdy zaczyna mnie dotykac ja sie nie opieram, ale potem mowi ze jestem byt ulegla. To prawda, mam wrazenie ze ja chce jakos mu wynagrodzic tamto,tylko ze to przeciez nie chodzi o tę drogę! jestem tego sama w pelni swiadoma,jednak wciaz postepuję tak samo. Chce to zmienic.nie wiem co pomoze...

10

Odp: Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Po prostu szczerze pogadajcie, powiedz mu co czujesz, co ci sprawia przykrość, on musi zaakceptować Ciebie taką jaka jesteś. A jemu życzę więcej empatii i tolerancji, a swoje "ego" niech schowa w kieszeń i docenia to co ma.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Cięzar z przeszlosci... Pomóżcie mi odpowiedzieć,zacząć działac...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026