częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Witajcie,
od 1,5 roku współzyjemy z narzeczonym. Nie jestesmy dla siebe tymi pierwszymi. Nasz problem polega na tym , że on nie moze skonczyc. Czesto po prostu przerywamy bo ja się "zatrę" lub on zmięknie przy zmianie pozycji. Nie jest to sytuacja jednorazowa. Martwie się o nasze pozycie. Mamy nieco ponad 20 lat. W tym wieku mlody zdrowy mezczyzna nie powinien miec raczej z tym problemu.
Zastanawiam się co miedzy nami bedzie za kilka lat , gdy przybedzie obowiazków a namietnosc troche ostygnie.
Probowalam sobie tlumaczyc ta sytuacje na rozne sposoby i po kilka razy ale nie wiem co ma na to wplyw. Mozemy nie wspolzyc kilkanascie dni a to i tak nic nie zmienia. Przestalam inicjowac zblizenia bo myslalam ze wybieralam zle dni , momenty , czekam zawsze na jego ruch ale nawet pomimo tego ciagle wraca do nas ten problem. Nieudane stosunki to okolo 20% naszego seksu.  z Tym ze nie często sie kochamy.


CZy ktos ma pomysl jak rozwiazac ten problem ? Prosze o jakies rady.

Ps.; rozmowa juz byla , i to nie jest kwestia zmęczenia czy choroby.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

co to za wymysł?????
prowokacja??????
każda by chciała bo on mógł długo i długo.   
ty piszesz możesz się zatrzeć a nie piszesz że miałaś orgazm.   to tu jest błąd,  że on długo może a ty nie masz orgazmu.
to jest prowokacją tematu.

3

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Nie wiem dlaczego uznales to za prowokacje. Ja nie mam poblemow z dojsciem , ale liczy sie dla mnie to co czuje moj narzeczony. On moze dlugo. Ale nie zawsze jest to przyjemne. Kilka razy zdarzylo sie , że dal mi przyjemnosc , po czym po prostu odpuscil. Nie wiem , masz jakies wytlumaczenie dla takiej sytuacji. Ja na prawde chce znalezc rozwiazanie tego problemu.

4

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

1. Od zawsze tak jest?
2. Wystarcza Ci taka ilosc stosunków, nie biorąc pod uwage jakości?
3. Poza seksem jest ok w związku?
4. Czy on sobie "używa" poza Tobą i czy wtedy potrafi dojść?
5. Czy w pewnych pozycjach jest lepiej, czy to tylko zależy od zbyt długiego czasu?

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

5 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-10-01 21:21:23)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

A ja stawiam na winę Twojej presji. Każdy wasze zbliżenie to dla chłopa egzamin. Niektóre kobiety uważają, że jak nie było wytrysku, to dla faceta sex jest nieudany.

Mów mi Filip smile

6

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Ja obstawiam rozładowywanie się chłopaka przy porno. Po tygodniowej abstynencji seksualnej nie ma siły żeby facet nie doszedł w czasie seksu, chyba, że ma jakieś zaburzenia bądź choroby. Problem z brakiem wytrysku w czasie stosunku to częsty objaw u mężczyzn nadużywających pornografii.

7

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

foxi.  ty tak masz?? też dziwne.
a dlaczego mówię to prowokacja?  to niech wypowiedzą się kobiety jak przeżywają orgazm ile może wytrzymać a ten sobie puka i puka a ona w ekstazie leży sobie spokojnie i czeka aż on trysnie.   dla mnie to bzdura.

8

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

PiotrrtoiP, bo Ty masz jakieś archaiczne myślenie na ten temat, Tobie się wydaje że każda kobieta chce być posuwana przez 12 godzin i przeżywać orgazmy za orgazmem. Może są i takie, ale większość po pierwsze długi seks zaczyna boleć, po drugie orgazm partnera też jest emocjonalnym uniesieniem dla partnerki.

9

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Erekcję ma, czy klapa? Niektórzy faceci tak mają, że mogą penetrować przez godzinę i nie dostaną orgazmu. Inni zaś kończą bardzo szybko.

Twój chłopak może się sam masturbować przy Tobie i trysnąć szczęściem na twarz albo piersi? Spróbuj tego.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

10

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Wiem , ze cala ta historia moze wydawac sie bardzo dziwna.
1. Jest tak od zawsze. Wiadomo ze czasami wszystko konczy sie tak jak trzeba , ale jesli cos takiego zdarzy sie okolo 7 razy pod rząd na przestrzeni 1,5 miesiaca to zaczyna to byc bardzo frustrujace. Tym bardziej jezeli on odpuszcza zaraz po tym jak ja dojde. Wiecie wtedy czuje sie tak jakby spelnil jakis niemily obowiazek.
2. Nie wytrzymalam i kiedys w koncu poruszylam ten temat. Powiedzial , ze tak ma od zawsze i ze nic na to nie poradzi
3. NIE MA opcji zeby doszedl gdy pieszcze go reka lub oralnie.
4. On uwaza ze sie nie masturbuje i ne oglada wiadomych filmow. Zdaje sobie sprawe ze to bzdura bo nie wiem jak moglby wytrzymac 3 tygodnie bez seksu. ( wlasnie ten seks po przerwie tez nie zakonczyl sie tak jak powinien.)

Wogole w tej sferze jest miedzy nami dziwnie , ale cala reszta jest wspaniala. Poza tym jest uparty i zawsze ma jakies swoje wymyslone zasady ktorych nie lamie. W łozku tez.

Ktos ma jakis pomysl co zrobc? Za dlugo o tym wszystkim mysle i sama sobie nie poradze , dlatego poprosilam Was o rady.

11

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

3. NIE MA opcji zeby doszedl gdy pieszcze go reka lub oralnie.

Powtarzam pytanie -- czy on może sobie samemu zrobić dobrze będąc z Tobą -- ręką... czy jest w stanie się przy Tobie masturbować do orgazmu.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

12

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
Foxterier napisał/a:

Po tygodniowej abstynencji seksualnej nie ma siły żeby facet nie doszedł w czasie seksu, chyba, że ma jakieś zaburzenia bądź choroby.

Jest to trochę dziwne, ale nie stawiałaby diagnoz. Albo Twój parter się za bardzo spina, albo to jakiś problemy zdrowotne. Zwykle jego rówieśnicy raczej zbyt szybko kończą.

13 Ostatnio edytowany przez HG18 (2014-10-02 12:01:43)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Historia nie jest dziwna, ani nie jest prowokacją.
Hm... Jak mu nie opada to się nie przejmuj, przyznam że mam tak samo i też jestem dość młody nie nadużywałem masturbacji, nie miałem wielu partnerek i tak samo wyszło, gdy spróbowałem z moja pierwszą partnerką okazało się że "mogę" długo, (wiem długo to pojęcie względne) ale też umiem zakończyć szybciej jeśli bardzo chce.
Nie jest to oznaka choroby jeśli czerpie z tego przyjemność i mu nie opada... Wgłębiałem się w temat i zdarzają się takie przypadki. Jeśli nie dobrałaś się z nim pod względem seksu to w przyszłości może być nie ciekawie, ale to już zależy jak on do tego podchodzi. Myślę że Twój facet mając taką zdolność powinien urozmaicić Ci seks tak żeby nawet długie zabawy były super ciekawe.

Troszkę mnie to dziwi gdyż powinnaś się cieszyć chyba że Wasz seks jest rzeczywiście nudny i zbyt długi.

Twój facet nie jest odosobnionym przypadkiem, mam tak samo więc wiem jak to jest smile Z jednej strony jest to plus z drugiej minus... Dla kobiet które uznały to za prowokacje: Po dłuższym czasie pewnie większość z Was denerwowałoby to że Wasz facet nie kończy.


Ewelia777 napisał/a:

Nieudane stosunki to okolo 20% naszego seksu.

Dlaczego twierdzisz że nieudane? Bo nie doszedł?
To jak kobieta nie ma orgazmu to facet ma nazwać seks seksem nieudanym?
Sory ale to dziwne egoistyczne podejście.

Nie możesz tak twierdzić bo dla niego to nie łatwe jak widzi pewnie że czekasz aż dojdzie. Myślę że jego dojście nie zależy od długości seksu.

14

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

HG18  dzięki za konkretna odpowiedż, lekko mnie pocieszyles , przynajmniej wiem ze takie rzeczy się zdarzaja tez innym osobom. wink
Gary- on  nigdy nie dotykał sie przy mnie. Kiedys chcialam zadowolic go reka to nie chcial tego , zapytalam to dowiedzialam sie ze " on moze po prostu tego nie chciec."

Moze sie wydawac ze robie z igly widly , ale takie sytuacje ktore sie powtarzaja zbyt czesto jak na tak mlodego faceta i zwiazek z tak krotkim stazem seksualnym, potrafia dobic i zaczynaja byc meczące.

Jest troche nudnawo , gra wstepna to minimum z minimum, pozycje to w sumie tylko 2 zaczynamy na jezdzca a pozniej juz tylko na boku cos w stylu lyzeczki. No i tyle. Zazwyczaj kiedy ja chce sie kochac i dochodzi do seksu to konczy sie wiadomo w jaki sposob ;/ dlatego czuje sie jak jakas desperatka. Wyglada na to ze on kocha sie ze mna po czym po czym po prostu przestaje i mieknie tylko po to zeby mnie zadowolic i zebm mu dala spokoj. Przynajmniej ja to tak odbieram. W sumie to nic na niego nie dziala ani ciuchy ani seksowna bielizna , po prostu juz przestalam zabiegac i sie starac. Teraz zawsze czekam juz tylko na jego ruch.

Troche to wszystko zalosne , ale pozalic moge sie tylko tu.


Bioróznorodnosc smile jeden facet jest taki ze nawet sie go nie dotknie i juz po sprawie , a dla drugiego robi sie wszystko i to nie wystarczy.

A stosunki nieudane bo nie potrafie zadowolic wlasnego faceta.

15

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

No to witaj w klubie, bo ja mam ze swoim podobnie od jakiegos czasu a konkretnie od roku
Przez jakis czas on wyjezdzal i po jakims czasie to sie zaczelo. Po abstynencji problemu nie ma ale jak juz wchodzi w gre regularny sex to zaczyna sie.
Ochote ma, dzialamy ale w pewnym momencie jakby mu nie wiem, podniecenie slablo? Wtedy nie wazne co mu zrobie i jak to efekt jest zaden.
Zauwazylam ze on lubi jak ja sie dotykam podczas seksu i wtedy zawsze dochodzi a jak nie dotykam sie to 1h, 1.5 i nic albo mu mieknie
To chyba nie jest normalne zeby satysfakcja jego zalezala od mojego samodotykania sie

16

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Ewelia, nie wiem czy Cię to pocieszy ale opowiem Ci o moim przypadku.

Otóż ze swoją pierwszą partnerką, podczas seksu w prezerwatywie nie czułem dosłownie NIC. Gdy robiła mi to ustami bądź ręką było OK, ale nie było szans abym doszedł. Po prostu nie dawałem rady, nie wiem jak to opisać, było spoko ale nie było tego momentu w którym czułem, że napięcie rośnie a jaja mi zaraz eksplodują...  Był płacz dziewczyny, smutek, myślała, że robi coś źle albo mi się nie podoba.. Bzdury totalne ale jak miała myśleć.. wink

W moim przypadku ( i daję 99,9%, że Twój chłop ma tak samo ) problemem była masturbacja, nagminna, zbyt częsta i zawsze wykonywana w ten sam sposób. Byłem z tym u seksuologa, czytałem na internecie i diagnozą u mnie było nabawienie się tzw. nawyk masturbacyjny, a polega on na tym, że osoba cierpiąca na to nie potrafi praktycznie dojść w inny sposób, niż  w ten do którego jest przyzwyczajona. Ja współżycie zacząłem po 9 latach masturbacji, (zazwyczaj dzień w dzień albo i kilka razy dziennie) i gdy pierwszy raz wszedłem w cipkę to było takie.. "to już wszedłem?" Po prostu - przyzwyczajony do łapy, cipeczka mimo, że o wiele przyjemniejsza (teraz), to wtedy wydawała się, w porównaniu do ręki, luźna jak cholera.

Ze swoją panną, z którą byłem absolutnie szczery, postanowiliśmy "trenować" mojego małego big_smile. Ona pieściła mnie ręką, a ja mówiłem dokładnie jak ma to robić. Z czasem jak to robiła, zaczynało być coraz przyjemniej, a teraz jest już naprawdę fajnie, ja się nie spinam aby dojść, a ona robi to wedle uznania. (Gdy nie dochodziłem to przerywaliśmy i ja sam nie kończyłem!!! to bardzo istotne.)

Ktoś wyżej napisał "jak tydzień facet nic nie robi to nie ma opcji żeby nie doszedł". - Bzdura kompletna, autor tych słów po prostu nie miał do czynienia z tego typu problemem smile Co prawda fakt, ciśnienie po tygodniu abstynencji jest już olbrzymie, chce się seksu, ale w przypadku takich zaburzeń jak miałem ja, to naprawdę o wytrysk było ciężko, mimo, że było przyjemnie.

Co do was - Twój facet bije konia częściej niż Ci się wydaje. Młody facet potrzebuje wytrysków, a skoro nie ma ich przy Tobie to załatwia je sobie sam. Musisz z nim szczerze pogadać i powiedzieć, że jeśli on się nie ogarnie to nic się nie zmieni, a Tobie na tym zależy. Musi ABSOLUTNIE zaprzestać zabaw z samym sobą oraz oglądania filmików 18+, a Ty za to musisz jak najczęściej z nim "trenować". Nie obrażaj się, nie czuj się winna tylko zrozum, że niektórzy tak mają, a gdy oboje podejdziecie do tematu tak jak to opisałem to sukces przyjdzie prędzej czy później.

17

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Dzięki za super odpowiedzi . Bardzo mi pomagacie , ciezko bylo mi samej znalezc odpowiedz na te pytania.

Zdaje sobie sprawę , że prawdopodobnie masturbacja moze byc naszym problemem, ale cięzko mi to przyjac do wiadomosci. On zawsze udaje takiego grzecznego, prawego, ze on absolutnie nie oglada wiadomych filmow i absolutnie nic nie robi.
 
Rzeczywiscie podczas seksu z prezerwatywą nie ma szans na dojscie. Unika tego jak ognia.

18

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

"Kiedys chcialam zadowolic go reka to nie chcial tego , zapytalam to dowiedzialam sie ze " on moze po prostu tego nie chciec."


To trochę dziwne, chyba lepiej jest zadowolić się czyjąś ręką niż własną hmm

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

19 Ostatnio edytowany przez PiotrrtoiP (2014-10-02 21:56:43)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
Foxterier napisał/a:

PiotrrtoiP, bo Ty masz jakieś archaiczne myślenie na ten temat, Tobie się wydaje że każda kobieta chce być posuwana przez 12 godzin i przeżywać orgazmy za orgazmem. Może są i takie, ale większość po pierwsze długi seks zaczyna boleć, po drugie orgazm partnera też jest emocjonalnym uniesieniem dla partnerki.

tu źle czytasz mnie więc źle piszesz.   Właśnie chodziło mi o to której kobiecie  miało by być z tym dobrze i jak długo może wytrzymać - trwać w orgazmie

20

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
słomkowa napisał/a:

No to witaj w klubie, bo ja mam ze swoim podobnie od jakiegos czasu a konkretnie od roku
Przez jakis czas on wyjezdzal i po jakims czasie to sie zaczelo. Po abstynencji problemu nie ma ale jak juz wchodzi w gre regularny sex to zaczyna sie.
Ochote ma, dzialamy ale w pewnym momencie jakby mu nie wiem, podniecenie slablo? Wtedy nie wazne co mu zrobie i jak to efekt jest zaden.
Zauwazylam ze on lubi jak ja sie dotykam podczas seksu i wtedy zawsze dochodzi a jak nie dotykam sie to 1h, 1.5 i nic albo mu mieknie
To chyba nie jest normalne zeby satysfakcja jego zalezala od mojego samodotykania sie

Może jak się dotykasz to osiągasz większe podniecenie = więcej skurczów = jesteś ciaśniejsza.
A co za tym idzie większe doznania także po stronie drugiej...
Choc mam przy tym wątpliwości, bo często też jest tak, że jak kobieta zbyt nawilżona to też odczucia mniejsze.
Problem jakby samego dopasowania fizjonomii, który zwykle mozna wyrownac cwiczeniami miesni, ale tez "techniki" co mozna rozumiec przez roznorodnosc calego seksu od gry wstepnej po sam finisz.
Albo podnieca go bardziej jak jesteś po prostu aktywna. Mozna tylko snuc domysły.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

21

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

powinienem pisać w poprzednim wiem. 
tak seksuolog powie,  że aby dojść musi mieć np ten impuls gdy ktoś się zabawiał w jakiś sposób .
Inna sprawa, że podczas seksu można myśleć o czymś innym np. o kuwa jak mnie boli noga. i skupi się na tym a nie na seksie u może sobie pukać do zdarcia skóry  .
Druga sprawa już poruszana to wczesny wytrysk i jak na przekór gdy myślisz by nie zajść w ciążę to następuje wczesny wytrysk.  Parodia a ponoć prawda głoszona przez medialnych seksuologów.

22

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Wlasnie wiekszosc artykolow jest o szybkim dochodzeniu a o tych co dlugi moga i nic jakos malo
napewno prezerwaywa moze byc sporym problemem al i tez niepowinien o niczym myslec w zwlaszcza mzoe jak mysli i skupia si ezeby dojsc to wtedy tego nie ma a ze wzwod bez podneicenia i dlugo nie moze byc utrzymany to tez norlalne nie da sie zeby caly czas stal , wiec mu mieknei w trakcie. Najlepiej niech  poprostu si ekcha zajmmei sie toba i nie mysli zeby skonczyc moze sie uda, musisz z kim pogadac i cos wspolnei zgodnic ale powiedz mu tak wlasnie jak pisalem.

23

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Ewelia sory ze Ci zasmiecam watek ale w sumie mamy ten sam problem wiec nie bede zakladala kolejnego wink
Sie nie dziwie ze on nie lubi w prezerwatywie bo ja sama jako kobieta nie lubie wink

Thepass, sama nie wiem. Generalnie to mi obojetne te dotykanie, jakos specjalnie mnie to nie podnieca. Robie to bo on chce. Mysle ze to jest potrzebne bardziej dla niego jako ten impuls, ze to go podnieca bo wrecz jest nachalny i sam mi pcha moje rece niejednokrotnie abym sie dotykala. Jak tego nie robie to nie ma sily zeby doszedl, wiem bo ostatnio zrobilam taki eksperyment. Nie bylo dotyku czyli jakby bodzca wzrokowego to nie bylo widac nawet jakiegos szczegolnego podniecenia, a gdy tylko sie dotknelam to nie minelo 5 minut i doszedl
Jeszcze zebym byla odpychajaca, gruba czy brzydka wink
Przyznam ze frustruje mnie to bo bym chciala jak kiedys - normalnie bez zadnych czynnikow warunkujacych. To sprawia ze jakos mi ochota spada i ze moze to moja wina? wink

24

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
słomkowa napisał/a:

Przyznam ze frustruje mnie to bo bym chciala jak kiedys - normalnie bez zadnych czynnikow warunkujacych. To sprawia ze jakos mi ochota spada i ze moze to moja wina? wink

Nie Twoja wina - gdybym ja musiał za każdym razem robić schemat, aby moja partnerka dochodziła, to też bym się zniechęcał.

Słomkowa, po prostu jak nie dochodzi, to nie zmuszaj się do robienia czegoś, co Cię drażni. Raz nie dojdzie, drugi raz nie dojdzie, piąty, aż w końcu takie napięcie będzie miał, że mu jaja same eksplodują
lol

25

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Alexich zawsze to jakis sposob wink
Zeby nie ta atmosfera jaka panuje potem w domu to bym pewnie i tak zrobila
Mnie to nic nie kosztuje, robie to bo on to lubi... no ale skonczylo sie to schemate
Zbieram sie zeby o to spytac tylko dobieram slowa zeby go nie wiem nie urazic ;D

26

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Nie panikuj, zakładam że z narzeczonym 1,5 roku więc pewnie jestem od niego z 10-15 lat starszy, ale teraz mi się taka sytuacja zdarza częściej, dawniej też tak bywało zwłaszcza po kilelichu. Dam ci sprawdzony sposób jeśli chcesz żeby facet trysnął w ciebie, tylko trochę cierpliwości oboje i dobrze żebyście byli w miarę wypoczęci zanim zaczniecie. A więc prosto jedziecie normalnie, jak dojdziesz raz, drugi, czy ile tam chcesz i zaczniesz jak to piszesz zacierać się kończycie. On z ciebie wychodzi, kładziecie, możecie sobie sprośnie pogadać, może ci robić różne rzeczy, ale nie dotykania jego interesu, nawet jak będzie bardzo prosił. Potem niech znowu pracuje nad tobą, jak będziesz gotowa, puszczasz go do środka, jeśli przy trzecim podejściu w ten sposób nie tryśnie to faktycznie może być coś nie tak.

27

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

odświeżam, bo temat podobny do mojego, a nawet moja imienniczka.

już trochę o tym w jednym temacie pisałam, myślałam, że trochę dało się ogarnąć, ale nie.

Czy to normalne, że się frustruję, jak on nie dochodzi, nawet jak ja już doszłam? Ja z orgazmem problemów nie mam, ale mój facet często w ogóle nie chce dojść. Jest twardy, ale nie chce dojść. Wiem, że ma to związek z masturbacją, ale kompletnie sobie z tym tematem nie radzę.
Było tak od samego początku. Rok czasu widywaliśmy się na weekend, raz na 2 tygodnie, to wtedy czasem dochodził, czasem nie, ale to było normalne przy tej ilości seksu na tak krótki okres. Po roku zamieszkaliśmy razem, no i nie powiem, że jakoś szczególnie drażniło mnie, że się masturbował, ale z czasem zaczęło mnie strasznie irytować, że nie zawsze chce kończyć. Tak powoli i powoli coraz bardziej, a ostatnio to mnie doprowadza do szału i już parę razy zdarzyło się, że on chce seksu, ja chcę, ale wiem/przypuszczam, że w ciągu ostatnich 24 h się masturbował i wiem, że nie dojdzie, to się wkurzam, walnę focha i potem oboje jesteśmy wkurwieni.
Gadałam z nim, to mówi, że mnie rozumie, ale że ograniczenie masturbacji traktuje jako ograniczenie wolności i podporządkowaniu się całkowicie mnie i tego, że ma stawać, kiedy mi się tylko podoba. No i też jest w tym ziarno prawdy, bo stałam się dosyć kontrolująca wobec niego w tej sprawie, co po prostu powoduje strasznie dużo napięć. Ale ja wolę wiedzieć, kiedy sobie zwalił, bo wtedy się nastawiam, że nic z tego nie będzie. Ale to wszystko jest wtedy takie sztuczne... Wcześniej nie było takich napięć, ja nie próbowałam go kontrolować i mu wyliczać, ale to jest tak, jakbym była zazdrosna o jego rękę.
Gadaliśmy ostatnio długo o tym, doszliśmy do tego, że 'może' się masturbować raz w tygodniu. Potem 2 dni był tak skołowany, że w ogóle nie miał ochoty na seks, że czuje się przymuszany do seksu ze mną i też go rozumiem. Wtedy powiedziałam, że dobra, jak ma się przymuszać, to obojętnie, mam to w dupie, czy się masturbuje, czy nie czy kiedy, ale nie chciałabym, żeby było takie napięcie. Następnego dnia uprawialiśmy normalnie seks, on doszedł, ale ja cały czas miałam w głowie ostatnie rozmowy. Może 2-3 dni później znowu się kochaliśmy, ale znów nie doszedł tylko zadowolił mnie. To jest tak zazwyczaj, że on wchodzi-wychodzi i pomaga mi ręką/ja pomagam sobie ręką, aż dojdę, on jeszcze wykona parę ruchów i zajmuje się przytulaniem mnie. Albo, tak jak w tym przypadku, wyjdzie, chwilę postęka, że w sumie by chciał jeszcze, czemu zazwyczaj nie mam nic przeciwko, o ile to nie jest za długo. Czasem w tym momencie zbierze się do dojścia, tym razem mu się nie zebrało, ja już miałam dość i znowu się tylko wkurwiłam. I on się wkurwił, i wszyscy się wkurwili.
Potem mi mówił, że w międzyczasie się oczywiście masturbował, no ale w sumie dałam mu na to pozwolenie.
Agrh. To jest takie irytujące. Bo ja nie chcę na nim wymuszać, żeby we mnie kończył. Ale jak tak dalej się będę wkurwiać, to ja wiem, że on sam będzie miał spinę podczas seksu, czego nie chcę.
On mówi, że on nie zawsze musi dojść, i że przecież cały czas tak było i co się zmieniło, bo przedtem wszystko grało. Że przecież chce się kochać ze mną, ale lubi się od czasu do czasu masturbować, bo to jest tak jakby czas dla niego.
No i prawda, że nic się nie zmieniło, bo tak było od praktycznie początku, ale mnie to z czasem zaczęło strasznie frustrować.

Nie wiem, co mam z tym fantem zrobić.

28

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Myślę, że podchodzisz do rozwiązania problemu z nieodpowiedniego kierunku - leczysz objawowo, a nie przyczynowo, że się tak wyrażę.

Podstawowe pytanie (i wcale nie takie oczywiste) - dlaczego ciebie taki stan rzeczy frustruje. Skoro ty osiągasz orgazm, a on ci nie wierci dziury w brzuchu, żebyś mu pomogła skończyć, to co jest nie tak?

P.S. Wcale nie twierdzę, że nie masz powodu do frustracji. Ale dopiero jak sobie źródło frustracji uświadomisz, to będzie można myśleć o rozwiązaniu. Jego masturbacja jest tu kwestią drugorzędną.

29

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Ja właśnie wiem, że zabieram się jakoś do tego od złej strony, tylko nie wiem, która jest dobra.

To jest tak, jakby mojemu ciału tego brakuje. Tak jakby czeka na to, i jak się nie doczeka, to się irytuję. I podnieca mnie bardziej, jak on też dojdzie i ogólnie tak 'wolę'. Seks jest wtedy dla mnie pełniejszy. Hm. Jak tak teraz myślę, to to jest takie uczucie, że zaraz po orazmie moje ciało chce 'zassać' spermę. W sumie podobnie się frustruję, kiedy używamy kondomów, tak, że jak on dojdzie we mnie, ja nie mogę 'zassać'. Zazwyczaj używamy kondomów, a gdy jestem na pewno w fazie niepłodnej, to bez. Ale to nie jest takie silne jak wtedy, kiedy w ogóle nie dochodzi. Może sobie wyolbrzymiłam w stosunku, kiedy on jest 'winny' w porównaniu do sytuacji z kondomami.

Hm, nie wiem, czy to może mieć związek z tym, że czasem mi się odzywa instynkt macierzyński? I oboje chcemy mieć dzieci, tylko, że ciut później? Ale nie myślę o tym zazwyczaj podczas seksu.

30

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
ruda102 napisał/a:

Myślę, że podchodzisz do rozwiązania problemu z nieodpowiedniego kierunku - leczysz objawowo, a nie przyczynowo, że się tak wyrażę.

Podstawowe pytanie (i wcale nie takie oczywiste) - dlaczego ciebie taki stan rzeczy frustruje. Skoro ty osiągasz orgazm, a on ci nie wierci dziury w brzuchu, żebyś mu pomogła skończyć, to co jest nie tak?

P.S. Wcale nie twierdzę, że nie masz powodu do frustracji. Ale dopiero jak sobie źródło frustracji uświadomisz, to będzie można myśleć o rozwiązaniu. Jego masturbacja jest tu kwestią drugorzędną.

To całkiem normalne, że ona się martwi tym, że jej facet nie dochodzi.
Ja też bym się martwiła, gdyby facet dawał mi przyjemność, a sam jej nie odczuwał.
To naturalne, w seksie chodzi o to, by obie strony miały dobrze, bo to gra zespołowa.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

31

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

On odczuwa przyjemność, mówi, że lubi też i bez dochodzenia, że lubi i mnie doprowadzić do orgazmu.

Ja jestem otwarta na opinie, bo się w tym trochę pogubiłam i nie wiem od której strony kompletnie ugryźć problem. Czy leży on we mnie, w nim, w obojgu, w masturbacji, czy gdzie, dlatego liczę na obiektywne spojrzenia.

32

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
melonka napisał/a:

On odczuwa przyjemność, mówi, że lubi też i bez dochodzenia, że lubi i mnie doprowadzić do orgazmu.

Ja jestem otwarta na opinie, bo się w tym trochę pogubiłam i nie wiem od której strony kompletnie ugryźć problem. Czy leży on we mnie, w nim, w obojgu, w masturbacji, czy gdzie, dlatego liczę na obiektywne spojrzenia.


Myślę, że problem leży w nim i jego masturbacji.

W Tobie raczej nie, chyba, że naciskasz na niego za bardzo i on czuje presję.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

33

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
Cyngli napisał/a:
ruda102 napisał/a:

Myślę, że podchodzisz do rozwiązania problemu z nieodpowiedniego kierunku - leczysz objawowo, a nie przyczynowo, że się tak wyrażę.

Podstawowe pytanie (i wcale nie takie oczywiste) - dlaczego ciebie taki stan rzeczy frustruje. Skoro ty osiągasz orgazm, a on ci nie wierci dziury w brzuchu, żebyś mu pomogła skończyć, to co jest nie tak?

P.S. Wcale nie twierdzę, że nie masz powodu do frustracji. Ale dopiero jak sobie źródło frustracji uświadomisz, to będzie można myśleć o rozwiązaniu. Jego masturbacja jest tu kwestią drugorzędną.

To całkiem normalne, że ona się martwi tym, że jej facet nie dochodzi.
Ja też bym się martwiła, gdyby facet dawał mi przyjemność, a sam jej nie odczuwał.
To naturalne, w seksie chodzi o to, by obie strony miały dobrze, bo to gra zespołowa.

Autorka odpowiedziała - facet odczuwa przyjemność, jest usatysfakcjonowany współżyciem. Nie czuje się wykorzystany, gdy doprowadza Autorkę do orgazmu a sam go podczas tego stosunku nie ma. Masturbuje się, bo lubi - a nie dlatego, że seks z Autorką jest dla niego niewystarczający i niesasysfakcjonujący. Facetowi w obecnym układzie jest dobrze, to nie on ma problem. Przynajmniej taka jest wersja faceta, a póki co nie widzę powodów, by ją podważać.

Dlatego problemem nie jest brak orgazmu u faceta - a uczucia, jakie to wywołuje w Autorce.

Melonko, myślę, że twoja frustracja jest spowodowana tym, że ty sama uznałaś, że jesteś dla faceta niewystarczająca. Piszesz, że jesteś "zazdrosna o jego rękę". Uznałaś, że według faceta się nie sprawdzasz i on musi "poprawiać po tobie". Oczywiste, że w takiej sytuacji czujesz się źle - to bardzo mocno uderza w twoją kobiecość.

I to jest moim zdaniem kwestia, na której musisz się skupić w rozmowie z facetem - nie ustalanie, ile razy w tygodniu on się może masturbować. Wytłumacz mu, dlaczego dla ciebie ta sytuacja jest niekomfortowa. Żeby zrozumiał, że z twojej strony to nie jest próba kontroli jego seksualności, a raczej cios dla twojej własnej. A potem poproś go, żeby ci pokazał, jak "skutecznie" sprawić mu przyjemność - właśnie dlatego, że seks to gra zespołowa, a tobie zależy, byście przyjemność z niej czerpali wspólnie. Oczywiście po części "niedochodzenie" to może być kwestia tego, że przyzwyczaił się do określonej stymulacji (ręcznej) i trudniej mu mieć orgazm przy innej. Ale on może potrzebować też innych pieszczot, może mieć jakiś opór przed kończeniem w trakcie penetracji, w jednych pozycjach może być mu trudniej niż w innych.

Musicie szczerze ze sobą porozmawiać zarówno o tym, dlaczego mu taki seks pasuje - jak i dlaczego tobie nie pasuje. Zrozumieć swoje stanowiska i spróbować wypracować kompromis, wychodząc nie od zakazu masturbacji a od dążenia do obopólnej satysfakcji podczas seksu.

34 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-17 19:02:42)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

To, że jemu jest dobrze w obecnej sytuacji, nie oznacza, że problemu nie ma ;-)

Ale zgadzam się - niech Ci pokaże, Autorko, co lubi, jak lubi - choć przypuszczam, że Ty to wiesz...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

35

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
Cyngli napisał/a:

To, że jemu jest dobrze w obecnej sytuacji, nie oznacza, że problemu nie ma ;-)

Ale zgadzam się - niech Ci pokaże, Autorko, co lubi, jak lubi - choć przypuszczam, że Ty to wiesz...

Oczywiście, że problem jest - Autorce nie jest dobrze, to wystarczający dowód. Tylko, jak pisałam, moim zdaniem to nie jest problem z brakiem orgazmu, bo wtedy sfrustrowany byłby przede wszystkim facet, to jemu działo by się źle.

Melonko, doczytałam twoją odpowiedź. Myślę, że powinnaś też odrobinę przestawić swoje myślenie o seksie. Nauczyć się czerpać satysfakcję z realnej satysfakcji faceta, a nie z jednego z "objawów" - wytrysku. Muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem sytuację, którą opisujesz z prezerwatywą - szczególnie, że nie masz problemu z mniejszymi doznaniami, facet ma orgazm, więc teoretycznie wszystko jest ok, tylko sperma "uwięziona". Jeśli dla ciebie tylko ten określony rodzaj seksu jest pełny i całkowicie satysfakcjonujący, to twój facet faktycznie może się spinać, czuć presję, że "musi działać za każdym razem" - w tej sytuacji to on czuje, że się nie sprawdza i nie realizuje twoich oczekiwań.

Może faktycznie znaczenie ma ten instynkt macierzyński. Może podświadomie próbujesz zwiększyć szansę na zajście w ciążę, bo decyzja o odłożeniu macierzyństwa jest u was podyktowana wyłącznie względami zdroworozsądkowymi (finansowymi?), a nie realizowaniem rzeczywistych pragnień. Z drugiej strony, facet może to wyczuwać i "zabezpieczać się" przed wpadką, unikając jak się da kończenia w tobie? A może on po prostu lubi kończyć inaczej?

36 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-06-17 21:45:49)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Nie zmieniłem zdania od 2014 roku...

Uprawiacie seks, Ty masz orgazm, a potem on przy Tobie, a raczej razem z Tobą, czyli przy twoim udziale, się masturbuje i tryska na piersi, na buzię, brzuch, plecy... whatever co lubi. Potem krok po kroku przejmiesz inicjatywę. Ty go możesz całować po szyi, sutki, po brzuchu, jajeczkach, ręką go dodatkowo masować -- zrób tak jeśli on się peszy jeśli na niego patrzysz, gdy on się masturbuje.

Jeśli chcesz ograniczyć jego samotną mastrubację, a on tego nei chce -- przegrasz i zepsujesz waszą relację. Sama zobacz -- seks ma być przyjemny, a tymczasem "ja się wkurwiłam i on się wkurwił". Tego naciski nigdy się nie udają. Również, gdy będziecie chcieli na siłę, aby on miał orgazm bez stymulowania samego siebie to polegniecie -- to tak jakby od Ciebie wymagać, abyś miała orgazm nie dotykając łechtaczki...

Podsumowując -- po twoim orgaźmie niech on sobie zrobi dobrze sam, tak jak lubi... Ty w tym "robieniu sobie dobrze" po prostu uczestnicz jako super partnerka, która chce aby chłopakowi było dobrze.

Moim zdaniem nie ma innej drogi...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

37

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

On lubi i kończyć we mnie i lubi nie kończyć.
Generalnie nie ma z jego strony żadnej spiny, ani szczególnych problemów poza tym - czasem kończy, czasem nie kończy, pół na pół. Tak z natury.
On też nie próbuje unikać kończenia we mnie - po prostu mu się nie chce mu się. To nie jest kwestia co bardziej lubi, czego mniej lubi. Po prostu się 'wypstryka' wcześniej, to potem nie ma czym pstrykać/nie ma jeszcze potrzeby, chociaż seks lubi, też bez kończenia. Jeśli wcześniej się nie masturbował 1,5 dnia, 2 dni, to dojdzie bez problemu.

ruda102 napisał/a:

Melonko, myślę, że twoja frustracja jest spowodowana tym, że ty sama uznałaś, że jesteś dla faceta niewystarczająca. Piszesz, że jesteś "zazdrosna o jego rękę". Uznałaś, że według faceta się nie sprawdzasz i on musi "poprawiać po tobie". Oczywiste, że w takiej sytuacji czujesz się źle - to bardzo mocno uderza w twoją kobiecość.

Coś w tym jest, chociaż myślę, że to jest tylko moje subiektywne odczucie, a nie kwestia tego, że naprawdę jestem niewystarczająca. Kiedyś mi powiedział, że tak, dziewczyny z porno są ładniejsze, ale właśnie po to one są stworzone, żeby były takie, żeby najbardziej na facetów działały. I to nie oznacza, że nie uważa mnie za ładną, czy że nie ma przyjemności seksu ze mną. Po prostu czasem woli popatrzeć na inne. I że to nie ma żadnego przełożenia tez na sferę emocjonalną itd. I hm, nie uważam, że trzeba być 10/10 dla kogoś, żeby być w szczęśliwym związku, więc ja to akceptuję. Ale ten tekst mi siedzi gdzieś tam z tyłu głowy.

ruda102 napisał/a:

Musicie szczerze ze sobą porozmawiać zarówno o tym, dlaczego mu taki seks pasuje - jak i dlaczego tobie nie pasuje. Zrozumieć swoje stanowiska i spróbować wypracować kompromis, wychodząc nie od zakazu masturbacji a od dążenia do obopólnej satysfakcji podczas seksu.

Tylko że gadaliśmy i rozumiemy swoje stanowiska ;d Tylko ja się frustruję i nie umiem na to poradzić, bo niby wszystko ok, a nie jest. On rozumie, że mnie to frustruje, jak nie kończy i jeśli z tego powodu nie chcę seksu, to jest to w stanie zaakceptować. Ale ja chcę, tylko z dojściem. A ja rozumiem, że chce mieć tą wolność. Jak dla mnie to jest pat - albo jest tak jak chce on, albo nie ma seksu. Tak czy siak na pewno postaram się zmienić podejście, próbuję nie mieć takiej spiny i dzięki bardzo za te wpisy i rady, bo dużo mi pomagają zrozumieć, gdzie może leżeć problem.

38

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
Gary napisał/a:

Nie zmieniłem zdania od 2014 roku...

Uprawiacie seks, Ty masz orgazm, a potem on przy Tobie, a raczej razem z Tobą, czyli przy twoim udziale, się masturbuje i tryska na piersi, na buzię, brzuch, plecy... whatever co lubi. Potem krok po kroku przejmiesz inicjatywę. Ty go możesz całować po szyi, sutki, po brzuchu, jajeczkach, ręką go dodatkowo masować -- zrób tak jeśli on się peszy jeśli na niego patrzysz, gdy on się masturbuje.

Jeśli chcesz ograniczyć jego samotną mastrubację, a on tego nei chce -- przegrasz i zepsujesz waszą relację. Sama zobacz -- seks ma być przyjemny, a tymczasem "ja się wkurwiłam i on się wkurwił". Tego naciski nigdy się nie udają. Również, gdy będziecie chcieli na siłę, aby on miał orgazm bez stymulowania samego siebie to polegniecie -- to tak jakby od Ciebie wymagać, abyś miała orgazm nie dotykając łechtaczki...

Podsumowując -- po twoim orgaźmie niech on sobie zrobi dobrze sam, tak jak lubi... Ty w tym "robieniu sobie dobrze" po prostu uczestnicz jako super partnerka, która chce aby chłopakowi było dobrze.

Moim zdaniem nie ma innej drogi...

Czasem tak jest, że masturbuje się po mnie, przy mnie, za godzinę, dwie (jak zaśniemy, a potem się obudzimy) a ja mu pomagam. Czasem nie ma na to czasu, to za parę/paręnaście godzin 'poprawi sobie sam'. No i jak jest za paręnaściegodzin, to ja po 2 dniach zgłodnieję, a jemu się po tym jednym dniu jeszcze nie chce tak naprawdę - albo chce, ale tak trochę, tak żeby właśnie mieć seks, ale nie dojść. I sytuacja się powtarza. Chociaż raczej nie jest tak parę razy po kolei.

Właśnie wiem, że nic na siłę nie zrobię, ale dziękuję za odpowiedź, naprawdę mi te odpowiedzi pomagają trochę z innej strony spojrzeć i zrozumieć też swoje emocje.

39 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-06-17 23:43:38)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Melonka, po tym co piszesz wydaje mi się, że Twój facet jest uzależniony od masturbacji. Dlatego tym bardziej nie potrafi dojść. Dla mnie (no i na pewno nie tylko dla mnie) to jest nienormalne, że facet woli masturbację od swojej kobiety. On nie widzi tego, że przez to kuleje Wasze życie seksualne no albo nie chce tego widzieć. No stąd wychodzą takie sytuacje, że mówisz mu, by to robił rzadziej, a on odbiera to jako kontrolę. Tylko wiadomo ktoś nieuzależniony nie miałby z tym problemów, bo mając obok ukochaną kobietę nie wybierałby masturbacji. Moim zdaniem dla zdrowej osoby masturbacja jest jedynie dodatkiem, jeżeli nie ma możliwości się kochać, a jeżeli jest i oboje chcą, to mogą kochać się często i masturbacji może praktycznie nie być, bo po co smile Sama nie wiem co Ci doradzić, bo jeżeli jest uzależniony, to ciężko postępować z taką osobą i czasem ani rozmowy ani ultimatum nie działa. Może po prostu powiedz mu, że się o niego martwisz, że jesteś obok i moglibyście mieć fajny seks, ale masz wrażenie, że zbyt często się masturbuje. Nie chcesz mu tego zakazać, ale że martwisz się o niego. No że da się coś z tym zrobić, że jesteś obok i chcesz mu pomóc.

Ruda, no ale oni mieszkają razem. On ma obok kochającą, chętną kobietę, a masturbuje się, woli to. Przykładowo uprawia z nią seks, a dzień wcześniej się masturbował. Według mnie to nie jest normalne, tak jak wszędzie pisze w takich tematach to jest tylko dodatek, a seks jest ważny w udanym związku. Jeżeli on musi ciągle się masturbować i nie umie też tego ograniczyć, to coś jest nie tak. Nie dochodzi raczej przez to, bo jak się człowiek uzależni to są inne bodźce.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

40 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-18 11:37:34)

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny
truskaweczka19 napisał/a:

Ruda, no ale oni mieszkają razem. On ma obok kochającą, chętną kobietę, a masturbuje się, woli to. Przykładowo uprawia z nią seks, a dzień wcześniej się masturbował. Według mnie to nie jest normalne, tak jak wszędzie pisze w takich tematach to jest tylko dodatek, a seks jest ważny w udanym związku. Jeżeli on musi ciągle się masturbować i nie umie też tego ograniczyć, to coś jest nie tak. Nie dochodzi raczej przez to, bo jak się człowiek uzależni to są inne bodźce.

Ale przecież to w ogóle nie wygląda w sposób, który opisujesz.

Dla faceta Autorki to nie jest wybór między masturbacją a seksem z partnerką. Melonka nigdzie nie pisze, że ona chce, a on nosem kręci, że nie, bo już sprawę załatwił ręcznie. Przeciwnie - to ona potrafi odmówić mu seksu, jeśli ma podejrzenie, że ten seks nie skończy się wytryskiem. On jej nie robi wyrzutów, że ona chce za dużo seksu i kiedy jej się chce, to on jej nie zaspokaja z łaski czy dla świętego spokoju. Wyraźnie było powiedziane, że dla faceta seks bez dojścia jest ok., sprawia mu to przyjemność i się nie miga przed zaspokojeniem potrzeb seksualnych Autorki. Autorka wyraźnie też pisze, że facet ogólnie nie ma problemów z dojściem - również w niej - więc nie ma mowy o tym, że się przyzwyczaił do określonej stymulacji i inna nie działa.

Natomiast dla Autorki pełnowartościowy seks jest tylko wtedy, gdy facet w niej kończy. Każda inna opcja - nie tylko masturbacja, ale nawet seks do jego orgazmu w prezerwatywie - to w jakimś stopniu "nie to". Dlatego to nie jest kwestia masturbacji faceta, bo nawet gdyby on przestał, to póki nie kończyłby w środku i bez gumki, to Autorki nadal by stan rzeczy w pełni nie zadowalał, po prostu przeszkadzałoby jej to mniej. Jedyne, czego Autorka w obecnym stanie rzeczy nie dostaje, to wytrysku za każdym razem - no i pełni własnego zadowolenia, bo do tego jest ten wytrysk potrzebny. Przynajmniej ja nie wyobrażam sobie uzależniania własnej satysfakcji od konkretnego sposobu ejakulacji mojego partnera, bo to faktycznie jest zawłaszczanie jego seksualności i próba kontroli jej realizowania.

Wyobraź sobie, Truskaweczko19, że twój facet oczekuje od ciebie, że zawsze będziesz miała orgazm podczas penetracji i to jest obowiązkowy punkt programu, bo jak nie, to on będzie z seksu niezadowolony. Że jakbyś miała orgazm np. podczas wspólnych pieszczot oralnych, to byłoby nieźle, ale nie do końca o to chodzi - bo on by wolał, żebyś jednak dochodziła podczas penetracji. I miałabyś zakaz masturbacji - nie dlatego, że jak się sama zaspokoisz, to facetowi już nie dajesz, tylko dlatego, że wtedy nie będziesz miała orgazmu z nim. Jak byś się czuła w takiej relacji?

41

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Hm,  nie do końca tak.  Zdarzało się,  że z jego strony było to tak od niechcenia. Z kondomami przeszkadza mi to tylko trochę i tylko czasem.
Jak jest krótko po, to nie ma szans też żeby dobrze stanął,  co jest logiczne. Ja wtedy muszę poczekać w ogóle,  albo jest to placówka od niechcenia. Zazwyczaj wtedy wolałam poczekać, pół dnia, dzień,  dłużej nie bywało. Tylko wówczas znów nie było to z wytryskiem i wiem wtedy,  że to przez masturbację. To jest frustrujące.
Może być ze obie macie rację, że on ma problem z uzależnieniem, ale nie tak duży w stosunku do tego jak ja się ostatnio spinam w tym temacie. Wiem też,  że ogląda normalne porno,  nie żadne hardkory i dewiacje i nie zmieniło mu się to przez lata.
Mówiłam mu,  że może robić co chce, ale że mam z tym problem. Mówi,  że chce spróbować tak jak ustaliliśmy wcześniej, weekend chce mieć dla siebie,  reszta tygodnia dla mnie. Mówiłam mu o książce,  którą ktoś w jakimś temacie polecił 'pułapka porno ' o uzależnieniu i że chcę ją przeczytać. Powiedział,  że wiedza nigdy nie zaszkodzi i że on ją wtedy też przeczyta, chociaż nie uważa że ma problem. 
Ogólne jest więc tak,  że dialog jest,  tylko temat ciężki do zgryzienia.

42

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

W takim razie, Melonko, postaw sprawę jasno. Seksu od niechcenia lub na pół gwizdka nie chcesz (i temu się akurat zupełnie nie dziwię - żadna przyjemność). Wtedy będziesz mogła realnie ocenić, czy problemem jest masturbacja twojego partnera, bo w związku z nią częstotliwość wspólnego seksu jest absolutnie niewystarczająca. Czy też głównym powodem frustracji jest brak wytrysku/orgazmu partnera wtedy, kiedy ty byś go chciała.

Tu się faktycznie dwa problemy na siebie nakładają i im dokładniej opisujesz sytuację, tym trudniej stwierdzić, co jest źródłem problemu i w jakim stopniu.

43

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

No ok racja. Nie ma co wymagać, żeby partner za każdym razem dochodził. Nie zawsze się uda, ale nie ma co się tym przejmować, bo przez to też może być frustracja. Trochę przesadziłam w tym co pisałam, jednak napisz jak często ogląda porno? Dla mnie mimo wszystko to nie jest fajne, że mieszkacie razem, a on z tego co piszesz dość często porno ogląda. Rozumiem czasem jako dodatek, ale po co tak często? No i jednak sądzę, że u Was to wpływa na Wasz seks, dlatego mu się tak bardzo seksu nie chce. No, a jak jesteście młodzi, to prędzej masturbacji powinno mu się nie chcieć, bo powinien być zaspokojony i zmęczony po seksie z Tobą wink Oczywiście w takim pozytywnym sensie. Nie ma co marnować tyle czasu na zaspokojanie się samemu skoro można z partnerką, to powinno być ważniejsze.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

44

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

W ostatnich tygodniach ograniczył, może raz, dwa razy.
Przedtem 1-3 razy, zależy jak wypadło czasowo, czy ja byłam w domu (zazwyczaj pracuję w weekendy, w środku tygodnia wolne, on ma standardowo - weekendy zawsze wolne), jak byłam dłużej w pracy i mu wcześniej powiedziałam, że przyjdę później.

Wczoraj mnie zaskoczył, bo miał cały dzień dla siebie, mnie nie było 10-22 i się powstrzymał i wieczorem było bardzo fajnie, chociaż w kondomie. Poczytał też w międzyczasie trochę o teorii, działaniu uzależnienia od porno itd. Mój facet jest wyjątkowym racjonalistą i wielbicielem nauki, więc jak poczytał trochę, to powiedział, że faktycznie, część się zgadza z objawami uzależnienia i wiem, że jak to przyjął do wiadomości, jako - tak mówi nauka, a nie - tak mówię ja, to się zastanowi nad tym głębiej.
Ja też odpuściłam, trochę więcej zajęłam się sobą, sportem, pracą, żeby się zdystansować, i jest też lepiej z mojej strony. Wiem, że dziś, jak byłam w pracy, to się masturbował, ale się nie czepiałam, wczoraj w końcu było nam fajnie, spędziliśmy dziś czas na wspólnym hobby, miałam zdecydowanie mniejszą spinę niż w ostatnich tygodniach, gdy o tym wiedziałam. Wcześniej miałam tak, że nawet jak nie miałam potrzeby seksu jako takiego, ale jak się dowiedziałam, że się masturbował, to mi się zachciewało, tak jakby z zazdrości? żeby wymusić uwagę? I wtedy mnie wszystko irytowało.
Także dzięki dziewczyny (i chłopaki), bo to mi dużo ułatwiło podejście do problemu i może nie powiedziałabym, że jest wszystko rozwiązane, bo na to potrzeba czasu i zobaczenia, jak to będzie wyglądało w przyszłości, ale myślę, że wszystko jest teraz na dobrej drodze.

45

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Wieloletnie masturbowanie się do filmików erotycznych = utrwalony schemat dojścia, utrwalony bodziec w postaci ręki i stąd problemy z finiszem przy kobiecie.

Polecam poczytać (google > nofap, po angielsku) o efektach masturbacji. W mózgu dochodzi do FIZYCZNEJ zmiany struktury czegoś tam(nie pamiętam dokładnie) pod wpływem masturbacji+pornosów i dlatego każdy inny sposób stymulacji jest nieskuteczny. Mogę się założyć że jego siusiak przy Tobie nie jest w 100% sztywny i wypełniony krwią po brzegi bo tak to wygląda przy uzależnieniu.

JEDYNY skuteczny sposób odwrócenia zmian w mózgu (bo są odwracalne) jest nieraz wielomiesięczna CAŁKOWITA rezygnacja (nie zredukowanie do x razy na y czasu) z tych rzeczy. A jak go do tego przekonasz i jak to wytrzyma to już mi się nie chce głowic.

46

Odp: częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Są różne stopnie uzależnień i różny jest poziom zmian,  tak przy tym jak i przy innych uzależnieniach. Niektórzy po paru latach palenia małych ilosci stwierdzają,  że są uzależnieni i potrafią ograniczyć do raz na parę dni czy tygodni. Inni rzucają raz i nie palą do końca życia. Inni rzucają tysiące razy i uwolnić się w ogóle nie mogą. Inni po paru latach picia doprowadzają swoje zdrowie i życie do kompletnej ruiny,  a inni piją 20 lat i są tylko trochę dysfunkcjonalni, a zdrowie dalej dopisuje - częsty przypadek w tzw. wyższych sferach, gdzie ludzie są nieszczęśliwi, samotni i wieczorami pijają np.  pół albo całą butelkę dobrego wina regularnie,  aby następnego dnia funkcjonować normalnie w pracy. zapalają tylko jeden obszar życia - życie prywatne.
Więc może i coś mu się zmieniło w mózgu, ale nie jest to przypadek ekstremalny. I owszem potrafi być bardzo twardy jak i potrafi nawet szybko dojść w kobiecie jak po prostu 2-3 dni ma pauzę. I myślę też, że dużo facetów może tak mieć i nie widzieć tego jako uzależnienia, podobnie jak ci często i niewiele pijacy tego tak nie widzą.
Pożyjemy, zobaczymy. Na razie jestem dobrej myśli

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » częsty problem z dojściem u mlodego męzczyzny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018