Związek. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Związek.

Witam Serdecznie. Jest to forum dla kobiet, lecz gdzie znajdę lepszą pomoc jak nie u Kobiet. smile

Drogie Panie. Prosiłbym was o pomoc w moim związku. Otoż. Jestem ze swoją Partnerką od 5 lat i 8 miesięcy. Lecz wszystko od jakiegoś czasu się sypie.... Tzn, może nie od jakiegoś czasu lecz od dłuższego czasu. Nie dogadujemy się wogólę.. Ponieważ jej przeszkadza to, że nie jestem romantyczny jak na początku, a mi zaś to że praktycznie wogólę się nie kochamy ani nie okazuje mi Ona czułości.  Gdy powiedziała mi ze nie jestem romantyczny jak na początku, to starałem się być taki jak kiedyś. Coś tam pokombinowałem i niby była zadowolona. Lecz oczekiwałem ze Ona również da coś od Siebie, rozczarowałem się. Kochamy się raz w tygodniu, i to tylko wtedy jak juz widzi ze serio jestem o to zły... Ona zawsze się tłumaczy ze ona sexu nie potrzebuje.. Kolejna sprawa jak już jest to wygląda to tak, ze niestety nawet jak jej mówię w jakich ubraniach mnie pociąga itd, to mówi ze nie chce jej sie ubierać specialnie w to... ;/  Mówi też ze w związku sex nie jest najważniejszy. Ja lubię się kochać i bawić w takie rzeczy, dlatego przez to ze tego nie mam, często sie o wszystko kłócimy bo jestem nie zadowolony. Kolejna sprawa, pracuję długo, nie kiedy po 16h i gdy wrócę nie mam niestety obiadu ani nic, mówi ze sam mam ręce i mogę sobię przygotować. Nasz związek, widzę to. Wygląda jak koledzy/koleżanki. Lecz ja chciałbym zawalczyć jeszcze o to, Proszę was o jakieś rady, cokolwiek. Jęsli macie jakieś pytania czy brakuje informacji, będę na bierząco tutaj.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-08 18:52:16)

Odp: Związek.

1. ciekawie sformułowane zastrzeżenia ze strony dziewczyny, bo jeśli powiedziała Ci że nie jesteś romantyczny, po czym zacząłeś się starać, to moim zdaniem jest coś co można docenić. Również pomocne mogłoby być gdyby sprecyzowała, jakiego typu romantyzm ma na myśli (słowa, czyny, wycieczki, nastrój, piosenki, wspólny czas, inne?) dodatkowo zmiany można zacząć od siebie, a jeśli ona sama nie okazuje Ci czułości, to na pewno nie ułatwia
2. "nie dogadujemy się w ogóle" - jakich tematów dotyczą te nieporozumienia? czy są jakieś inne sprawy w których macie różniące się poglądy?
3. "kochamy się raz w tygodniu" to jest bardzo dużo jak dla mnie ale nie znam się, w każdym razie tego typu presja że ktoś chciałby więcej, to raczej działa na odwrót i zniechęca. Zwłaszcza jeśli "jesteś serio zły" to jeszcze gorzej, bo nawet jeśli ktoś się na to godzi, to żadnego dobrego skutku nie widzę ewentualnie tylko dalsze pogarszanie relacji.
4. też pracuję i studiuję czasem jestem poza domem od 6 do 21 albo później, to mi nie przeszkadza w robieniu obiadów czy innych rzeczy
5. nie znam przyczyny dla której Twoja partnerka nie chce np. ubierać się w ubrania jakie Tobie się podobają, to byłoby fajne będąc w związku wiedzieć co komuś się podoba i realizować, więc tutaj trochę sama traci okazję do ciekawie spędzonego czasu, ale jeśli mówi że nie potrzebuje i nie chce tzn. że może lubi spędzać czas inaczej.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

3

Odp: Związek.

1. Zmieniałem, w każdy sposób próbowałem być romantyczny, czy to słowa, czyny spacery itd, mam naprawdę ciekawe pomysły co do tego wink Lecz tak jak mówię, było to wszystko, to znów coś jej nie pasowało..
2. Kłócimy się o wszystko. Nie ma dnia kiedy się nie kłóciliśmy... Czy to o pierdoły czy też o poważniejsze sprawy. Tych kłótni każdy z nas ma juz dość, a mimo to, ciągle do nich dochodzi.
3. Może masz rację, nie potrzebnie wywołuję presję. Lecz może nie chodzi mi tutaj szczególnie o ilość, lecz o jakość:) Ona nie potrzebuje seksu, i wygląda to tak że tylko ja zajmuję się tym, aby jej było dobrze. A moją stronę to nie działa... Gdy ja jej zrobię dobrze, przechodzi do stostunku i na tym się kończy.
4. Rozumiem Cię, Chyba nie powinnem tego od Niej oczekiwać.
5. Własnie znam Ją bardzo dobrze, i wiem co lubi a co nie. Dlatego też realizuję te rzeczy. Nie rozumiem dlaczego nie działa to w drugą stonę, chciałbym aby wszystko było ok, myślalem ze jej się już nie podobam, lecz mówi ze jest wszystko ok... ;/

4 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-05-08 19:14:50)

Odp: Związek.
Nastell napisał/a:

Witam Serdecznie. Jest to forum dla kobiet, lecz gdzie znajdę lepszą pomoc jak nie u Kobiet. smile

Drogie Panie. Prosiłbym was o pomoc w moim związku. Otoż. Jestem ze swoją Partnerką od 5 lat i 8 miesięcy. Lecz wszystko od jakiegoś czasu się sypie.... Tzn, może nie od jakiegoś czasu lecz od dłuższego czasu. Nie dogadujemy się wogólę.. Ponieważ jej przeszkadza to, że nie jestem romantyczny jak na początku, a mi zaś to że praktycznie wogólę się nie kochamy ani nie okazuje mi Ona czułości.  Gdy powiedziała mi ze nie jestem romantyczny jak na początku, to starałem się być taki jak kiedyś. Coś tam pokombinowałem i niby była zadowolona. Lecz oczekiwałem ze Ona również da coś od Siebie, rozczarowałem się. Kochamy się raz w tygodniu, i to tylko wtedy jak juz widzi ze serio jestem o to zły... Ona zawsze się tłumaczy ze ona sexu nie potrzebuje.. Kolejna sprawa jak już jest to wygląda to tak, ze niestety nawet jak jej mówię w jakich ubraniach mnie pociąga itd, to mówi ze nie chce jej sie ubierać specialnie w to... ;/  Mówi też ze w związku sex nie jest najważniejszy. Ja lubię się kochać i bawić w takie rzeczy, dlatego przez to ze tego nie mam, często sie o wszystko kłócimy bo jestem nie zadowolony. Kolejna sprawa, pracuję długo, nie kiedy po 16h i gdy wrócę nie mam niestety obiadu ani nic, mówi ze sam mam ręce i mogę sobię przygotować. Nasz związek, widzę to. Wygląda jak koledzy/koleżanki. Lecz ja chciałbym zawalczyć jeszcze o to, Proszę was o jakieś rady, cokolwiek. Jęsli macie jakieś pytania czy brakuje informacji, będę na bierząco tutaj.

Z zasady, to z wróbla orła nie zrobisz. Skoro twoja pani seksu nie potrzebuje, to albo przyjmiesz ja taką jaką jest, albo musisz poszukać takiej która będzie miała podobne libido. Wymuszony seks który dostajesz powoduje u niej frustrację z powodu spełniania przykrego obowiązku, co nasila niechęć do tegoż obowiązku. Fatałaszków które ty lubisz nie zakłada, bo to cię dodatkowo nakręci i pogorszy sprawę, bo będziesz bardziej napierał na seks którego ona nie chce. No i koło się zamyka.
A skoro piszesz że nie ma ochoty postarać się i w innych sprawach, no to zapytaj się samego siebie czy warto. A może ty, sfrustrowany brakiem seksu, dostrzegasz więcej niż naprawdę się dzieje. Bo masz wnerwa, a tu jeszcze dochodzi, że tego obiadu nie dostałeś bo ona też miała zły dzien, a pozostałych kilku dni kiedy obiad dostałeś nie pamiętasz.

Przemyśl czy chcesz naprawdę dalej w to brnąć, bo czym dalej w las tym więcej drzew. Przy narastającej po obu stronach frustracji i tak kiedyś, prędzej czy później, się rozstaniecie.

5 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-08 19:16:45)

Odp: Związek.

1. rozumiem:( a podasz więcej przykładów tych pomysłów? może jakaś inspiracja dla mnie:) ale wygląda że dałeś dużo z siebie, może później na coś wpadnę, albo bardziej prawdopodobne że inni użytkownicy znajdą rozwiązanie
2. może w tych poważnych sprawach też jest źródło problemu, jeśli np. są to różnice zdań dotyczące ważnych rzeczy
3. te dwa cytaty "ja jej zrobię dobrze" oraz "Ona zawsze się tłumaczy ze ona sexu nie potrzebuje" ale gdyby wcale nie potrzebowała, to nie byłoby jej dobrze tylko obojętnie? widzę sprzeczność ale może się mylę
4. popadnięcie w skrajności też nie byłoby dobre, a na tę chwilę wygląda tak, że tylko ona ma oczekiwania, a Twoje są bagatelizowane. jednak w zrównoważonym związku taka sytuacja nie miałaby miejsca. Wygląda na to, że nie masz zbyt dużo z tej relacji i dotyczy to różnych obszarów
5. tzn. Ty realizujesz to co ona by chciała, ale nie działa to w drugą stronę tzn. dla Ciebie nic?

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

6

Odp: Związek.

1. Jeden przykład. Daje 1 karteczkę do szuflady, na której piszę " Zobacz np. pod kwiatek" w kwiatku zaś jest karteczka gdzie ma iść znów... i tak dalej i dalej. a na końcu jak juz troszę poszuka, czeka Ją nagroda np. Bukiet kwiatów i to co lubi, w zależności od Kobiet;)

Wybaczcie na chwilkę zabieram Ją na spacer. Jeśli macie jakieś sugestię jeszcze, to prosiłbym.

7 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-08 19:34:34)

Odp: Związek.

fajne z tymi karteczkami;) ja spacer zastąpiłbym np. nagłym wyjazdem na wczasy kilkudniowe:) w 5-letnim związku "hej kochanie, jadę do [jakaś miejscowość w górach] przyłączasz się? no chodź!" [i łapię za ręke] jest możliwość odpowiedzi np. "jesteś nieodpowiedzialny, przecież... [i tutaj kilkanaście argumentów żeby nie wyjeżdżać]":D ale wtedy byłaby jej strata, nie zobaczyłaby plaży w górach, bo znam taką:D ale to jest tylko teoria bo nie byłem w relacji na tyle zażyłej żeby robić takie rzeczy. W Twoim przypadku wygląda że dajesz z siebie bardzo dużo i dalsze aktywności mogą jeszcze bardziej pogłębiać stan braku równowagi, więc moja rada może nie być odpowiednia do sytuacji.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

8

Odp: Związek.

Jeśli mieszkasz lub będziesz miaszkał z partnerką, wiesz ze rano Kobiety zajmują łazienkę, ;D więc naklej wiekszą kartkę na lustro z napisem " Nie musisz się przeglądać, i tak wyglądasz pięknie" Zrobiłem tak ostatnio i było miło smile no cóż.. staram się zbey było lepiej, lecz sam wiem ze od siebie czepiam się o byle bzdury i nie potrafię sam o siebie zadbać a oczekuję tego od partnerki... ;x Może przez pracę, przez te długie godziny poza domem a być może co innego... Zobaczę jak to dalej się potoczy, waszę wskazówki wprowadzę w życię i zobaczę jak wyjdzię. Dziękuje wam bardzo smile Mamy dopiero 25 i Ona 24 lata więc wszystko przed nami.

9

Odp: Związek.

Autorze, tak się właśnie kończy, gdy facet zamienia się w sługę uniżonego i żebrze o seks. Nic dziwnego, że jej nie pociagasz jako mezczyzna.
Uważam, że jeśli kobieta jest zdrowa, to nie istnieje coś takiego jak oziębłość seksualna. Nawet najbardziej oziębła kobieta jakos dziwnym trafem przestaje być oziębła, gdy trafia na odpowiadającego jej w tych sprawach faceta i nagle okazuje się, że ona bez seksu z tym konkretnym facetem żyć nie może.
Niektóre kobiety mają szczęście i spotykają w swoim życiu idealnego dla nich w tych sprawach mężczyznę i te wiedzą doskonale, o czym teraz piszę. Większość kobiet przez całe swoje życie nigdy nie spotyka takiego mężczyzn, ale są one w związkach, doceniają inne rzeczy i danego faceta, mają rodziny, wspólny dobytek i nie szaleją z rozpaczy, że akurat seks nie jest najciekawszy.
Ona z jakiegoś powodu ciągle z tobą jest, może kiedyś nawet i ja pociągałes, ale chyba przestała cię szanować. Wracasz późno po całym dniu ciężkiej pracy, garnki puste, a pani domu stwierdza, że masz ręce, więc coś sobie ugotuj. Widać, że ta pani raczej koło ciebie nie skacze i nie rozmyśla nad tym, co ugotować, żeby ukochanemu smakował obiadek.
Lekceważy cię pod tym względem i lekceważy w seksie.
Tak to widzę przynajmniej na tym etapie tego, co opisałeś.

10

Odp: Związek.

Jakiś roszczeniowy się wydajesz, moim zdaniem. Tu chcesz seks, tam ubranka, tu chcesz obiad, w nagrodę za to, że parę razy byłeś romantyczny?

Czy umawialiście się na to, że obiad robi ta osoba, która wcześniej wraca? Czy po prostu go "oczekujesz"?


I tak jak piszą poprzednicy - nie ma  mowy żeby naciskanie na seks sprawiło, że będzie on fajniejszy i lepszy. Nigdy. I też nie wiem, co to za przyjemność kochać się z kimś, kto idzie ze mną do łóżka "z łaski", bo już jestem zła. Brzmi... strasznie. Odechciałoby mi się seksu bardzo szybko.


Z potrzebami nie ma co dyskutować. Jeśli ona seksu nie potrzebuje, to albo mówi prawdę i a) rozstajecie się, szukasz kogoś, kto ma libido zbliżone do Twojego, b) ona nagina się pod Twoje potrzeby (niektórzy potrafią, może źle działać na dłuższą metę), c) Ty naginasz się pod jej zmniejszone potrzeby i załatwiasz je inaczej (masturbacja, otwarty związek?).
Ale może to nie jest tak, że ona tego seksu nie potrzebuje. Może chce - ale innego rodzaju. Może dłużej/krócej, wolniej/szybciej, scenki, bez scenek, żebyś Ty się przebrał, może bardziej na spontanie, na luzie ze śmiechem a nie złością, może bez gry wstępnej. Często kobiety mówią o tym - sprawdź czy tak nie masz - że nie chcą się przytulać i całować, bo dla mężczyzn, to jest wstęp do seksu, a one chcą tylko przytulania i całowania.
Być może ona chce bliskości fizycznej bez seksu. Żeby nie traktować każdego dotyku, całusa, miziania jako gry wstępnej. Żeby spędzić wieczór w ramionach ukochanego i żeby nie skończyło się to seksem.

Nie wiem, strzelam. Daj znać, jeśli trafiłam w coś.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

11

Odp: Związek.

Bardzo dobre rady, nie mówię ze ja jestem jakimś ideałem i oczekuję tylko ciaglę od swojej partnerki. Dlatego chyba zle to opisałem wszystko. Ja lubię sie kochać itd, lecz nie potrzeba mi tego ciągle, Chciałbym własnie zeby sprawić aby Ona miała na to ochotę, aby chciała się całować spędzać czas i ze mną rozmawiać. Nie ustalaliśmy kto robi obiad, ponieważ to Ja zawsze wracam pożniej. Ale to też nie problem, mogę sobie sam ugotować. Nawet chciałbym się nauczyć gotowac tak aby każdemu smakowało wink Pytałęm ją wiele razy jak lubi uprawiać seks, czy woli dłuższą grę wstępna czy też co innego. Zawsze unika tego tematu. Kiedyś byłem jeszcze gorszy w tych sprawach, ponieważ tylko o tym myślalem... Lecz własnie czas w związku z moją Partnerką zmienił mnie, i nie narzekam na to, chce poprostu zeby była szczęsliwa i była dumna ze ma mnie. Masturbuję się po kryjomu, ponieważ dalej tego potrzebuję. Nie wiem jak mam na Nią wpłynąć.

12 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-08 21:58:59)

Odp: Związek.

to jest super<3 z tą łazienką:) taki romantyzm może nie wzniosły jak z filmów (takiego nie umiem i chyba niezbyt lubię z naciskiem na chyba) ale fajny:) "czepiam się o byle bzdury" rozumiem że sam też zaczynasz rozmowy, nie tylko ona? na kłótnie mam jeden uniwersalny sposób, obojętnie czy z dziewczyną, czy z nieznanymi osobami: krótkie odpowiedzi w zwykłym tonie lub po prostu pójście sobie gdzie indziej, i wtedy nie ma kłótni, tylko monolog jednej osoby.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

13

Odp: Związek.

Tak Bardziej to ja staram się jak najwięcej z Nią rozmawiać. Z tymi kłótniami spróbuje zastosować ten sposób smile Wiele rad tutaj dostałem, i zauważyłem ze to ja jestem zbyt natarczywy... Dobrze ze tutaj zerknąłem na to forum, bo inaczej dalej szukałbym winy w swojej Kobiecie... smile

14

Odp: Związek.

Ale seks raz w tygodniu to bardzo mało.Zwłaszcza,że jeszcze nie macie dzieci.
Po drugie co za problem,żeby zrobić swojemu ukochanem obiad?Sama go nie je?
Przestań naciskać,odstaw emocje.Poczekaj na jej ruch.Może jak jej zabraknie czułości i bliskości sama przyjdzie.
I z tym romantyzmem to chyba też przesadza.Nie jesteście już dziećmi.W dorosłym życiu wygląda to trochę inaczej,a życie nie jest uslane różami.A i co mi przychodzi jeszcze nysl.Kiedy ona ostatnio była romantyczna,zaskoczyła Cię?

15

Odp: Związek.

WiolaK, no niestety z jej strony tego brakuje.

16

Odp: Związek.
Nastell napisał/a:

Bardzo dobre rady, nie mówię ze ja jestem jakimś ideałem i oczekuję tylko ciaglę od swojej partnerki. Dlatego chyba zle to opisałem wszystko. Ja lubię sie kochać itd, lecz nie potrzeba mi tego ciągle, Chciałbym własnie zeby sprawić aby Ona miała na to ochotę, aby chciała się całować spędzać czas i ze mną rozmawiać. Nie ustalaliśmy kto robi obiad, ponieważ to Ja zawsze wracam pożniej. Ale to też nie problem, mogę sobie sam ugotować. Nawet chciałbym się nauczyć gotowac tak aby każdemu smakowało wink Pytałęm ją wiele razy jak lubi uprawiać seks, czy woli dłuższą grę wstępna czy też co innego. Zawsze unika tego tematu. Kiedyś byłem jeszcze gorszy w tych sprawach, ponieważ tylko o tym myślalem... Lecz własnie czas w związku z moją Partnerką zmienił mnie, i nie narzekam na to, chce poprostu zeby była szczęsliwa i była dumna ze ma mnie. Masturbuję się po kryjomu, ponieważ dalej tego potrzebuję. Nie wiem jak mam na Nią wpłynąć.

Zadaj sobie inne pytanie: jak sprawić, żeby ona miała ochotę na czekoladę? Jak sprawić, żeby miała ochotę na zupę? Jak sprawić, żeby chciała zjeść? Brzmi podobnie? Odpowiedź jest taka sama.


Skoro nie ustalaliście, kto robi obiad, to rzeczywiście nie wiem, skąd pretensja, że nie zrobiła obiadu. Być może warto o tym pogadać. Ja nie chciałabym sprowadzić się w związku do kucharki, co ma czekać z obiadem.

Nie odniosłeś się do tego co napisałam o bliskości fizycznej bez seksu.

Dlaczego zależy Ci na tym, żeby ona była z Ciebie dumna?

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

17 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-11 02:15:46)

Odp: Związek.

Z bliskością fizyczną masz rację, Ona mowiła ze potrzebuję tylko przytulania całowania.. A własnie mi to nie wystarcza i nie wiem jak to pogodzić ;/ A co do seksu, próbowałem juz wszystkiego, nawet pytałem co lubi, jak lubi... Odpowiedz zawsze ta sama, ze Ona tego nie potrzebuje...

----------------
A czemu chce zeby była dumna? No proste, Kocham Ją... Chciałbym zeby była zadowolona ze swojego Faceta, a nie ciągle na mnie narzekała ;/ Raz odchodziła ode mnie lecz gdy się spakowała, ja, Ją rozpakowałem i nie pozwoliłem odejśc.

18

Odp: Związek.

No to nie jesteś w stanie sobie dać na wstrzymanie na kilka tygodni? Dać jej odczuć, że może liczyć na przytulanie i całowanie bez seksu? Czy to jest dla ciebie tylko i wyłącznie droga do seksu, nie masz ochoty czasem po prostu być blisko? Nie dziwne, że ona nie chce seksu. U niektórych kobiet tak jest, być może nawet u większości, że seks a bliskość fizyczna to różne sprawy.
Kiedy każde przytulenie staje się pretekstem do seksu, i kobieta czuje, że nie może mieć przytulania bez seksu, zaczyna się źle. Bo cóż to za warunkowa bliskość? Ona od Ciebie słyszy: "będę cię całował i przytulał tylko pod warunkiem, że na końcu będę miał orgazm, na któyrm mi zależy."
Może nie jest tak dosłownie, ale wydźwięk taki jest. Czyżby przytulanie i całowanie bez orgazmu nie ma racji bytu?


Nie rozumiem tego o tej dumie. A to, że "nie pozwoliłeś" jej odejść, brzmi już makabrycznie. Zatrzymałeś ją siłą?

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

19

Odp: Związek.

Nie siłą, Poprostu rozpakowałem Ją i powiedziałem Jej ze ma mnie nie zostawiać bo nie chce bez Niej żyć. Więc została.  Zastosuję się do tych wszystkich rad i mam nadzieję ze to pomoże. W razie czego opowiem jak to wyglądać będzie. Dzięki za pomoc.

20

Odp: Związek.

"Nie siłą, Poprostu rozpakowałem Ją i powiedziałem Jej ze ma mnie nie zostawiać bo nie chce bez Niej żyć. Więc została."     Kopiesz sobie dołki pod sobą smile

21 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-09 07:59:40)

Odp: Związek.

żałuję że nie możemy usłyszeć opisu jak to wygląda z jej punktu widzenia, to mogłoby dużo pomóc. Dumna z Ciebie - nie wiem jak można by to osiągnąć:) użytkowniczka Monoceros - dobry punkt widzenia, nie zastanawiałeś się może, czy to tak nie wygląda z perspektywy dziewczyny? że to co robisz ma tylko jeden cel? to może zniechęcać. Napiszę Ci o sobie, gdybym był w związku, wtedy jakakolwiek fizyczność przekraczająca chodzenie za ręce nie miałaby racji bytu, gdyby istniały inne dziedziny w których są duże problemy, gdybym doświadczał irytacji, pretensji, braku akceptacji (nie sugeruję że Ty tak robisz, tylko podaję przykłady) a ewentualne naciski tylko pogłębiałyby niechęć. Tylko że oprócz wymagania od innych warto skupić się na sobie, gdybym sam był źródłem niektórych konfliktów, nieuczciwie byłoby oczekiwać pełnego zrozumienia dla siebie. Ona może też mieć różne stresy związane np. z pracą, studiami, życiem rodzinnym, tutaj już nie mam żadnych danych aby móc się wypowiadać, to tylko spekulacje.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

22

Odp: Związek.

Też uważam że może jej brakuje dotyku ale nieseksualnego. Czy ty ja dotykasz, glaskasz, bawisz się jej włosami, zrobisz jej masaż bez próby doprowadzenia do seksu?  Taki dotyk jest ważny a w długoletnich związkach często zapominany. Ja przez taki nieseksualny dotyk absurdalnie nabieram ochoty na sex i sama się o niego proszę wink  sama też lubię błądzić ręką  po ciele partnera , jak jedziemy samochodem i on prowadzi masuje jesgo kark, nogę i.t.d smile  sex jest w głowie i nie zaczyna się w łóżku.  Kobiety czasami potrzebują więcej subtelnego dotyku, wtedy nabieraja ochoty na mocniejszy. W najgorszym przypadku dziewczyna się zniechęcila do seksu z jakiegoś powodu i ciężko będzie to odkręcić.

23 Ostatnio edytowany przez Martwa (2019-05-09 12:31:15)

Odp: Związek.

Jak czytam opis Twojego problemu, staje mi przed oczami mój pierwszy chłopak i pierwszy poważny związek. Wiesz dlaczego mam go przed oczami? Bo zniechęcił mnie do seksu i do tego, żebyśmy byli razem.
On tak samo jak Ty, wymuszał na mnie przebieranki, jakieś seksowne ubranka, scenki. A mi się chciało wymiotować. Zamiast mnie zachęcać, odpychał mnie tym od siebie.
Ciągle było mu mało, a każde przytulenie, jakiś dotyk prowadził do jednego. Więc stopniowo oddalałam się od niego, bo bałam się, że jak tylko zacznie mnie np. głaskać po głowie, to będzie oczekiwał, że skończy się to seksem.
Zadawał mi pytania, dlaczego akurat teraz nie mam ochoty na seks? Tak jakbym to ja była winna całej tej sytuacji, jakbym musiała znać odpowiedź na to pytanie, dlaczego akurat w tym momencie mi się nie chce.
Współczuje Twojej dziewczynie, nie Tobie.
Bo wiem przez co przechodzi.
Ja swojego chłopaka w końcu rzuciłam. Nie dało się z nim wytrzymać, ciągłe wymagania i pretensje. No ile można?

Twoja dziewczyna też w końcu pęknie i zostawi Cię, jeśli czegoś nie zrozumiesz i nie zmienisz swojego nastawienia. Pamiętaj, że każda cierpliwość się kiedyś kończy.

24

Odp: Związek.

Czytając co piszesz mam podobne odczucia, jak poprzednicy - ona odczuwa ciągłą presję. Być może nawet czuje, że nie widzisz w niej kobiety, człowieka, partnerki, ale osobę, która powinna zaspokajać Twoje potrzeby. Jest to rodzaj uprzedmiotowienia. I jasne, że można się oburzać na takie stwierdzenie, ale jeśli w związku nie ma prawdziwej bliskości, czułości, poczucia pełnej akceptacji i zrozumienia, to nie ma też seksu, który jest naturalnym tego efektem. Dla kobiet, na pewno nie wszystkich, ale pokuszę się o stwierdzenie, że większości, gra wstępna trwa przez cały dzień - to w jaki sposób jesteśmy traktowane, ma odbicie w naszym pożądaniu. Nasz orgazm zaczyna się w głowie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

25

Odp: Związek.

A czemu zależy ci by ratować ten związek skoro wydaje się, że nic się nie układa? Jeśli ratować, to możecie spróbować terapii dla par. Zacząć rozmawiać o tym co się dzieje.

Ja też nie lubię, kiedy faceci za bardzo chcą ingerować w to jak wyglądam, co noszę. Fajnie jak facet da znać w czym mu się podobam, ale bez presji. Jak facet ciągle chce mnie widzieć, w ciuchach, które nie pasują do mojego stylu i ciągle wyraża życzenia w tym temacie, to zaczynam czuć, jakbym była dla niego jakąś lalką. Jakby mnie nie akceptował i nie lubił taką jaką jestem. Uprawiacie seks bo Ty jesteś o to zły? Smutny ten seks.

26

Odp: Związek.
Nastell napisał/a:

Z bliskością fizyczną masz rację, Ona mowiła ze potrzebuję tylko przytulania całowania.. A własnie mi to nie wystarcza i nie wiem jak to pogodzić ;/ A co do seksu, próbowałem juz wszystkiego, nawet pytałem co lubi, jak lubi... Odpowiedz zawsze ta sama, ze Ona tego nie potrzebuje...

Jeśli to byłby problem, że ona po prostu nie lubi seksu, to może spróbować umówić się, że będziesz tą potrzebę realizował z kimś innym. Tylko może być tak, że ona nie jest aseksualna, a nie lubi seksu z tobą bo czuje to inaczej niż ty, ale nie jest w stanie tego wytłumaczyć (nie chodzi tu po prostu o pozycję czy technikę, bardziej o energię jaka jest między osobami).

27

Odp: Związek.
Nastell napisał/a:

Witam Serdecznie. Jest to forum dla kobiet, lecz gdzie znajdę lepszą pomoc jak nie u Kobiet. smile

Drogie Panie. Prosiłbym was o pomoc w moim związku. Otoż. Jestem ze swoją Partnerką od 5 lat i 8 miesięcy. Lecz wszystko od jakiegoś czasu się sypie.... Tzn, może nie od jakiegoś czasu lecz od dłuższego czasu. Nie dogadujemy się wogólę.. Ponieważ jej przeszkadza to, że nie jestem romantyczny jak na początku, a mi zaś to że praktycznie wogólę się nie kochamy ani nie okazuje mi Ona czułości.  Gdy powiedziała mi ze nie jestem romantyczny jak na początku, to starałem się być taki jak kiedyś. Coś tam pokombinowałem i niby była zadowolona. Lecz oczekiwałem ze Ona również da coś od Siebie, rozczarowałem się. Kochamy się raz w tygodniu, i to tylko wtedy jak juz widzi ze serio jestem o to zły... Ona zawsze się tłumaczy ze ona sexu nie potrzebuje.. Kolejna sprawa jak już jest to wygląda to tak, ze niestety nawet jak jej mówię w jakich ubraniach mnie pociąga itd, to mówi ze nie chce jej sie ubierać specialnie w to... ;/  Mówi też ze w związku sex nie jest najważniejszy. Ja lubię się kochać i bawić w takie rzeczy, dlatego przez to ze tego nie mam, często sie o wszystko kłócimy bo jestem nie zadowolony. Kolejna sprawa, pracuję długo, nie kiedy po 16h i gdy wrócę nie mam niestety obiadu ani nic, mówi ze sam mam ręce i mogę sobię przygotować. Nasz związek, widzę to. Wygląda jak koledzy/koleżanki. Lecz ja chciałbym zawalczyć jeszcze o to, Proszę was o jakieś rady, cokolwiek. Jęsli macie jakieś pytania czy brakuje informacji, będę na bierząco tutaj.

Mom zdaniem nie warto się męczyć z taką kobietą.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018