Masturbacja w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masturbacja w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

Temat: Masturbacja w związku

Cześć wszystkim,

przychodzę tu z pewnym problemem a mianowicie brakiem możliwości pogadania o tym z kimś innym. Na początku chciałabym powiedzieć ze nie widzę nic złego w masturbacji, czasem są sytuacje gdy nie ma partnera blisko, jest chęć i trzeba się wyładować, uważam to za coś normalnego. Ale czy normalnym jest, mając na uwadze w pełni zaspokajanie partnera, ze leżymy razem w łóżku, on koło mnie, on nagle wstaje i idzie do łazienki i potajemnie się masturbuje, po czym wraca, daje buzi, przytula się i przymila i idzie spać? Czy normalne jest jak woli to od swojej kobiety?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Masturbacja w związku

A Ty odziesz za nim do lazienki i sprawdzasz co zrobil?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Masturbacja w związku

A Ty odziesz za nim do lazienki i sprawdzasz co zrobil?[/

Hah nie. Po prostu zauważyłam ze coś nie gra. Wyszłam do kuchni i przez szklane drzwi widać było ze stoi nad kiblem. Niestety to zauważyłam i mnie to zastanowiło.

4

Odp: Masturbacja w związku

- bo Ciebie zna i wie, że i tak będzie "bolała głowa"? lol
- jest już w takim wieku, że ma problemy z prostatą?

5

Odp: Masturbacja w związku

- bo Ciebie zna i wie, że i tak będzie "bolała głowa"? lol
- jest już w takim wieku, że ma problemy z prostatą?[/

Wie ale to ze „głowa nigdy nie boli” a po tym jak sam się zaspokoi , mi odmawia smile
-23 lata to chyba wcześnie na takie problemy tongue

6

Odp: Masturbacja w związku

Facet woli sobie zjechać na ręcznym niż się dobrać do Ciebie..   może nie jesteś dla niego atrakcyjna fizycznie?  może jakieś kompleksy?  wielkość, długość stosunku, zaspokajanie Ciebie ?

7

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

... nie widzę nic złego w masturbacji, czasem są sytuacje gdy nie ma partnera blisko, jest chęć i trzeba się wyładować, uważam to za coś normalnego.

Tak, to normalne.


Ale czy normalnym jest, mając na uwadze w pełni zaspokajanie partnera, ze leżymy razem w łóżku, on koło mnie, on nagle wstaje i idzie do łazienki i potajemnie się masturbuje, po czym wraca, daje buzi, przytula się i przymila i idzie spać? Czy normalne jest jak woli to od swojej kobiety?

Yyy... zależy jaki seks macie razem. Bo może on jest zmęczony, ale by "sobie bzyknął"... tak szybko rach ciach, aby zasnąć rozładowanym. Jeśli Wasz seks jest celebrowaniem swoich ciał przez godzinę, to może nie mieć ochoty lub sił na takie zabawy długie w nocy.

Dziwne jest że on tak robi i myśli, ze Ty się nie domyślasz.

W małżeństwach często się zdaarza, że jedna osoba masturbuje się jak mysli , żę ta druga śpi... Tak robiła np. Betty Dodson całymi latami.

Seks wcale nie jest taki łatwy jak się wydaje, relacja seksualna jest skomplikowana, to delikatna sfera. Ludzie są różni, zatem ich oczekiwania co do seksu oraz ich upodobania się różnią, więc trudno być w 100% zaspokojonym we wszystkich kątach naszej seksualnej osobowości, i jedynym ratunkiem jest seks z różnymi partnerami/partnerkami. W monogamii, w małżeństwie, trzeba jednak iść na pewne kompromisy. Tutaj rodzi się pytanie co byś chciała gdyby on miał zrezygnować z masturbacji w toalecie... chcesz długiego seksu? Szybkiego seksu? Orgazmu? Niektóre kobiety pewnie byłyby zadowolone, że nie MUSZĄ uprawiać seksu z mężem, że on je tylko "potuli na dobranoc". smile

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

8

Odp: Masturbacja w związku

A Wasz seks był udany do tej pory?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

9

Odp: Masturbacja w związku

Może jestem jakaś zacofana ale nie chciałabym mieć faceta, który idzie przy mojej obecności do łazienki "pojechać na ręcznym"

10

Odp: Masturbacja w związku

hahaha:D przypomniał mi się jeden temat:D

a dokładniej ten https://www.netkobiety.pl/t117125.html też o łazience:D

jak dla mnie to jest czyjaś prywatna sprawa i nie interesowałbym się tym;)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

11 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-18 10:15:48)

Odp: Masturbacja w związku

Zgadzam się z Garym że czasem nawet jak partnerka leży obok i seks z nią jest super to może się mieć ochotę na szybkie zaspokojenie siebie, takie rozładowanie bez całej otoczki, gry wstępnej, myślenia o tym jak jest drugiej osobie itd. Chyba nie robiłabym z tego jakiegoś problemu o ile nie zdarza się to mega często np codziennie i nie wpływa na Wasz seks (np ze on któryś raz z rzędu Tobie odmawia bo już się na szybko sam zaspokoil w łazience)

12

Odp: Masturbacja w związku

Właśnie seks jest udany ale coraz częściej zaczynam zauważać ze ucieka w to a później mi odmawia smile i nie jesteśmy w małżeństwie, jesteśmy razem dopiero 2,5 roku. A co do tego ze może mu czegoś brakuje we mnie to nie mogę mieć pewności ze tak nie jest, ale staram się, nie jestem jakaś pruderyjna i zawsze powtarza ze nie zamienił by mnie na nikogo innego. Martwię się by to nie przerodziło się z czasem właśnie w to ze będzie wolał wyjść do łazienki niż podziałać ze mną, lub czymś gorszym, pewnie spowodowane jest to tym ze moja praca dyplomowa jest na ten temat i pisząc ja dowiedziałam się do czego może to doprowadzić. Wbrew pozorom jest dużo i klinicznych i eksperymentalnych badań na ten temat. Zreszta, wszystko w nadmiarze szkodzi. Przeszkadza mi najbardziej to ze kłamie mi prosto w oczy i to tego nie mogę zrozumieć, nawet nie muszę o nic pytać żeby po powrocie z łazienki i „jechaniu na ręcznym” powiedział do mnie jak do głupiej idiotki : co ty sobie myślisz ze ja pornole oglądam? A pare min wcześniej nie tylko oglądał wink nie znoszę kłamstwa i jak nie rusza mnie to ze to ogląda bo mam nadzieje nie jest to za częste to już kłamstwo i robienie ze mnie głupka tak smile

13

Odp: Masturbacja w związku

polecam rozmowę- ale nie na zasadzie wypytywania i wyrzucania pretensji- tylko w miłej atmosferze, przy lampce wina o oczekiwaniach w tej sferze.
Jak chcesz u udowadniać kłamstwa przede wszystkim- to już WAS nie ma.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Masturbacja w związku

[/quote=Ela210]polecam rozmowę- ale nie na zasadzie wypytywania i wyrzucania pretensji- tylko w miłej atmosferze, przy lampce wina o oczekiwaniach w tej sferze.
Jak chcesz u udowadniać kłamstwa przede wszystkim- to już WAS nie ma[/quote=Ela210]

Ostatnie czego chce to „udowadniać kłamstwa” nie robię tego i każda rozmowa kończy się na kłamstwach wink to nie jest tak ze nie próbowałam, i to bez pretensji, normalnie ale później obraca wszystko przeciw mnie i jest obrażony smile ja znając prawdę i ktoś prosto w oczy kłamie to zaczynam się dystansować ale moze muszę zrobić jak radzisz, dzięki smile może tez jestem zacofana, ale nie wierze ze ktokolwiek (kobieta czy mężczyzna) miałby totalnie gdzieś to ze jego partner wybiera już któryś raz telefon niż jego, jeśli to jest powtarzające się to zle wpływa na obie osoby w związku.

15

Odp: Masturbacja w związku

W tematach tego typu zawsze przewija się myśl partnerki na zasadzie 'nie jestem wystarczająco dobra?'
U Ciebie: 'A co do tego ze może mu czegoś brakuje we mnie to nie mogę mieć pewności ze tak nie jest'
Od razu Ci mówię nie idź tą drogą. Bez sensu się zdolujesz. Jakby mu czegoś w seksie z Tobą brakowało to wyszloby to dużo wcześniej a z dużą dozą prawdopodobieństwa po prostu nie bylibyście tyle razem. Więc nie myśl tak smile

16

Odp: Masturbacja w związku
jjbp napisał/a:

Zgadzam się z Garym że czasem nawet jak partnerka leży obok i seks z nią jest super to może się mieć ochotę na szybkie zaspokojenie siebie, takie rozładowanie bez całej otoczki, gry wstępnej, myślenia o tym jak jest drugiej osobie itd. Chyba nie robiłabym z tego jakiegoś problemu o ile nie zdarza się to mega często np codziennie i nie wpływa na Wasz seks (np ze on któryś raz z rzędu Tobie odmawia bo już się na szybko sam zaspokoil w łazience)

Zgadzam się ale nie lepiej aby partnerka w tym przypadku postarała się o mega loda ? Wilk syty i owca cała. Wtedy facet nie musiałby sobie robić dobrze w łazience. Jak mam wysokie libido to nie wychodzę z partnerki a nie latam gdzieś po łazienkach aby sobie strzepać mając u boku dziewczynę.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

17 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-18 19:01:43)

Odp: Masturbacja w związku

No nie wiem ja np jak mam takie momenty że nie mam ochoty na seks a tylko szybkie i łatwe rozładowanie napięcia to niby mogłabym poprosić partnera żeby on się 'tym zajal' ale miałabym wtedy jakąś taka myśl w głowie że może wypadałoby się odwdzięczyć, czy jemu się to podoba, czy..... I tak dalej. Obecność drugiej osoby implikuje takie myśli. Dlatego czasem wolę zwyczajnie w samotności.

18

Odp: Masturbacja w związku
jjbp napisał/a:

No nie wiem ja np jak mam takie momenty że nie mam ochoty na seks a tylko szybkie i łatwe rozładowanie napięcia to niby mogłabym poprosić partnera żeby on się 'tym zajal' ale miałabym wtedy jakąś taka myśl w głowie że może wypadałoby się odwdzięczyć, czy jemu się to podoba, czy..... I tak dalej. Obecność drugiej osoby implikuje takie myśli. Dlatego czasem wolę zwyczajnie w samotności.

Nie miałbym nic przeciwko gdyby to partnerka chciałaby szybkiego rozładowania napiecia. No chyba, że w samotności to co innego. Ale jak facet będąc w związku woli fapać w łazience zamiast z dziewczyną to coś tu jest nie tak. Przecież zawsze może przy niej sobie ulżyć. Po co robić z tego tajemnicę i chować się po kiblach?

Dobry partner zrozumie, że nie masz ochoty na odwdzięczenie się.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

19

Odp: Masturbacja w związku

Ja nie robię z tego tajemnicy ale still - z mojego punktu widzenia można czasem mieć zwyczajnie ochotę zrobić to w samotnosci, bez drugiej osoby obok. Nie widzę w tym nic złego o ile nie wpływa to negatywnie na stosunki seksualne z partnerem.

20

Odp: Masturbacja w związku
Mordimer napisał/a:
jjbp napisał/a:

No nie wiem ja np jak mam takie momenty że nie mam ochoty na seks a tylko szybkie i łatwe rozładowanie napięcia to niby mogłabym poprosić partnera żeby on się 'tym zajal' ale miałabym wtedy jakąś taka myśl w głowie że może wypadałoby się odwdzięczyć, czy jemu się to podoba, czy..... I tak dalej. Obecność drugiej osoby implikuje takie myśli. Dlatego czasem wolę zwyczajnie w samotności.

Nie miałbym nic przeciwko gdyby to partnerka chciałaby szybkiego rozładowania napiecia. No chyba, że w samotności to co innego. Ale jak facet będąc w związku woli fapać w łazience zamiast z dziewczyną to coś tu jest nie tak. Przecież zawsze może przy niej sobie ulżyć. Po co robić z tego tajemnicę i chować się po kiblach?

Dobry partner zrozumie, że nie masz ochoty na odwdzięczenie się.

Właśnie o to mi też chodzi, że czasem to ja sama mam ochotę mu dać przyjemność, bez odwdzięczania się, sęk w tym że zauważłam ze coś nie gra właśnie po tym że gdy próbowałam to on odmawiał smile chodzi mi o to, czy to normalne ze facet woli to, nie mówie tu o robieniu tego czasem albo jak partnera nie ma, tylko o tym że jest obok i jest chętny. Próbuje sobie znaleźć na to odpowiedz

21

Odp: Masturbacja w związku

No cóż ja bym powiedziała że jeśli częstotliwość takiego zachowania Ci przeszkadza to może coś być na rzeczy.

22

Odp: Masturbacja w związku
jjbp napisał/a:

Ja nie robię z tego tajemnicy ale still - z mojego punktu widzenia można czasem mieć zwyczajnie ochotę zrobić to w samotnosci, bez drugiej osoby obok. Nie widzę w tym nic złego o ile nie wpływa to negatywnie na stosunki seksualne z partnerem.

Czasem, to dobre  słowo. I jeśli by nie wpływało negatywnie to bym zauważyła że coś jest nie tak i zorientowała się co robi? chyba nie. Trochę to przygnębiające, gdy on robi to w kiblu, mi odmawia a ja leże na łóżku z taką świadomością. Można mieć ogromną pewność siebie, ogromną świadomość że to nie twoja wina i być super babką ale w mniejszym lub wiekszym stopniu to kogoś ruszy. Że chcesz komuś nawet sama zrobić przyjemność, on odmawia i wychodzi. Jeśli wychodzi przy mnie mając też mnóstwo czasu jak mnie nie ma to nie wiem jak o tym myśleć.

23

Odp: Masturbacja w związku

Moim zdaniem to jest młode pokolenie dzieciaków, które wychowują się na porno w necie, w tel. Od tego krok od uzależnienia, zajrzyj na blog nadopaminie. Robi to bo go to podnieca, sprawia przyjemność, może nawet większą niż seks w realu, czego Ci nie powie i do czego się nie przyzna może nawet sam przed sobą. Albo zawróci z tej drogi, ale to on sam musi do tego dojść albo wasz związek się rozpadnie, a Ty w międzyczasie napłaczesz się w poduszkę i dorobisz kompleksów jaka to jesteś nieatrakcyjna.
Moim zdaniem dobry związek to też dobry i satysfakcjonujący seks dla obojga, czasami długo i namiętnie, czasami szybki numerek, czasami jednostronnie, ale przede wszystkim wzajemne zrozumienie, dialog, prawdziwa bliskość, liczenie się z partnerem i dbanie o niego, w tym wszystkim musi być prawdziwa więź i prawda. Jeśli chłopak mając obok gotową i chętną do różnych rzeczy partnerkę, wybiera własną rękę i tel. i do tego kłamie to nie, nie jest ok. To jest pierwszy krok w złą stronę.

24

Odp: Masturbacja w związku
olaola1 napisał/a:

Moim zdaniem to jest młode pokolenie dzieciaków, które wychowują się na porno w necie, w tel. Od tego krok od uzależnienia, zajrzyj na blog nadopaminie. Robi to bo go to podnieca, sprawia przyjemność, może nawet większą niż seks w realu, czego Ci nie powie i do czego się nie przyzna może nawet sam przed sobą. Albo zawróci z tej drogi, ale to on sam musi do tego dojść albo wasz związek się rozpadnie, a Ty w międzyczasie napłaczesz się w poduszkę i dorobisz kompleksów jaka to jesteś nieatrakcyjna.

Moim zdaniem dobry związek to też dobry i satysfakcjonujący seks dla obojga, czasami długo i namiętnie, czasami szybki numerek, czasami jednostronnie, ale przede wszystkim wzajemne zrozumienie, dialog, prawdziwa bliskość, liczenie się z partnerem i dbanie o niego, w tym wszystkim musi być prawdziwa więź i prawda. Jeśli chłopak mając obok gotową i chętną do różnych rzeczy partnerkę, wybiera własną rękę i tel. i do tego kłamie to nie, nie jest ok. To jest pierwszy krok w złą stronę.

Wiem co to za blog. Piszę pracę na ten temat i dlatego wiem jak mały krok od uzależnienia może być w tym przypadku. Byłam w szoku jakie spustoszenie w życiu moze to zrobić a później się okazało że w moim związku dzieje sie to co się dzieje.
Mam takie same zdanie odnośnie związków, że próbuje robić wszystko by taki on był. Ale to trudny temat, cieżko rozmawiać o tym osobie która ma z tym problem. Widzę to po reakcjach mojego chłopaka. Zawsze współczułam ludziom którzy zamiast starac sie stworzyc  w związku coś prawdziwego, bez nudy, taką właśnie więź to wolą uciekać w kłamstwa i wyobrazenia w formie pikseli. A okazalo się ze nie musze daleko szukać smile Martwie się własnie tym ze to się moze pogłębiać, zbieram się w sobie do rozmowy, ale nie wiem czy zaowocuje jakimskolwiek zrozumieniem. Jeśli ktoś myśli że porno rozwija mózg to nie wiem czy dojdą do niego jakieś inne informacje. Tak jak zaznaczyłaś- sam musialby do tego dojść.

25

Odp: Masturbacja w związku

Można sie masturbować w związku. Ba...w małżeństwie również.
Mam tak czasem że po seksie, gdy małżonka już śpi, idę jeszcze do kibelka na masturbację. Po prostu mam duże potrzeby.

26

Odp: Masturbacja w związku
snusmumriken90 napisał/a:

Można sie masturbować w związku. Ba...w małżeństwie również.
Mam tak czasem że po seksie, gdy małżonka już śpi, idę jeszcze do kibelka na masturbację. Po prostu mam duże potrzeby.

Oczywiście ze można. Ja nie mam nic do masturbacji o ile jest to dodatek do życia seksualnego. DODATEK.
Ale to nie jest do końca tak ze facet nie może bez tego żyć, niby naturalne ale tak naprawdę organizm sobie z tym radzi w postaci nocnych polucji. Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

27

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

Oczywiście ze można. Ja nie mam nic do masturbacji o ile jest to dodatek do życia seksualnego. DODATEK.
Ale to nie jest do końca tak ze facet nie może bez tego żyć, niby naturalne ale tak naprawdę organizm sobie z tym radzi w postaci nocnych polucji. Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Niestety teraz kiedy jest tak powszechny dostęp do różnego typu serwisów porno, chłopcy a później młodzi faceci mają za dużo pokus.

28 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (Wczoraj 01:53:17)

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Nic ciekawego w tym nie ma, życie erotyczne mogłoby być fajne gdyby poznać kogoś fajnego, a tego typu uzależnienie wydaje się mało wiarygodne

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

29

Odp: Masturbacja w związku
Peter4x napisał/a:

Niestety teraz kiedy jest tak powszechny dostęp do różnego typu serwisów porno, chłopcy a później młodzi faceci mają za dużo pokus.

A świat przedstawiany w porno wydaje się im bardziej kolorowy, aktorki odważne i doświadczone, nie marudzące, nie grające seksem - a obrazy tam przedstawione, są w życiu nie do osiągnięcia. W życiu realnym nie ma kamer i tak dobrych kamerzystów, a kobieta wiele przesłania swoich ciałem. smile

30

Odp: Masturbacja w związku
nudny.trudny napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Nic ciekawego w tym nie ma, życie erotyczne mogłoby być fajne gdyby poznać kogoś fajnego, a tego typu uzależnienie wydaje się mało wiarygodne

Ze nic ciekawego nie ma w prawdziwym akcie seksualnym tak? No dla ludzi (bo nie tylko o facetach mówię ale i kobietach) wychowanych na tego typu filmach zapewne Porno jest często lepsze, nie ma odkrywania tego co kto lubi i sprawdzania bo wszystko już zostało zobaczone i później okazuje się ze kurde to jest słabe a na filmie wyglądało tak super. Albo ze jest łatwo dostępne i nie trzeba się starać tylko skupiasz się na sobie. Moim zdaniem porno nie zastąpi bliskości, zapachu i prawdziwych przeżyć, ale takie mamy już chyba czasy ze w niektórych krajach ludzie żyją z dmuchanymi lalami i jak im to odpowiada to ok ale boje się co będzie następne.
Bardzo często zdarza się tak ze ktoś ma właśnie w sypialni takiego partnera, bez granic i z fantazja a i tak ucieka do porno i z seksu nici. A to ze to uzależnienie wydaje Ci się mało wiarygodne jest spowodowane tym ze to nowy problem.. szybkie łącza internetowe istnieją stosunkowo krótko. Wszystko w nadmiarze szkodzi. A jeśli nie można by było się od tego uzależnić to nie wpisano by tego na listę Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Po raz pierwszy wpisano do niej kompulsywne zachowania seksualne. A faceci budzą się dopiero jak przed 30 maja flaka, a i tak wtedy nie wpadają na pomysł ze może za dużo porno i masturbacji tylko biorą tabletki.

31

Odp: Masturbacja w związku
Peter4x napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

Oczywiście ze można. Ja nie mam nic do masturbacji o ile jest to dodatek do życia seksualnego. DODATEK.
Ale to nie jest do końca tak ze facet nie może bez tego żyć, niby naturalne ale tak naprawdę organizm sobie z tym radzi w postaci nocnych polucji. Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Niestety teraz kiedy jest tak powszechny dostęp do różnego typu serwisów porno, chłopcy a później młodzi faceci mają za dużo pokus.

Nie tylko pokus ale i łatwy dostęp. Nie trzeba się starać jak dzieli nas od takich treści najbliższe gniazdko i kliknięcie myszka.

32

Odp: Masturbacja w związku
nudny.trudny napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Nic ciekawego w tym nie ma, życie erotyczne mogłoby być fajne gdyby poznać kogoś fajnego, a tego typu uzależnienie wydaje się mało wiarygodne

No wybacz Nudny.trudny, ale naprawdę niewiele wiesz na ten temat.
Sprawa uzależnienia od pornografii i masturbacji coraz częściej pojawia się jako temat debaty. Wpływ tej choroby, zwłaszcza na mężczyzn jest już obecnie mocno widoczny.
Podobnie, jak każdy inny nałóg, wpływa on mocno nie tylko na aktywność seksualną (a w zasadzie jej brak), ale i również inne sfery życia.
Piszę to, jako osoba, która była (i zapewne jest) uzależniona.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

33

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

y ze w niektórych krajach ludzie żyją z dmuchanymi lalami i jak im to odpowiada to ok ale boje się co będzie następne.

Seksualne roboty ze wsparciem AI, czyli takie "real doll 2.0".
No i potem prawdziwe VR. W końcu np. Elon Musk pokazał swój projekt implantu Neuralink, który docelowo ma pozwalać na czytanie/przesyłanie danych bezpośrednio do mózgu. Jak się uda, to w końcu pojawi się komercyjna/bezinwazyjna wersja dla plebsu wink.
Porno przyszłości? Odtwórz sobie doświadczenie "aktora" bezpośrednio do mózgu -> czyli po prostu to przeżyj.

34

Odp: Masturbacja w związku
Lucyfer666 napisał/a:
nudny.trudny napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

Nic ciekawego w tym nie ma, życie erotyczne mogłoby być fajne gdyby poznać kogoś fajnego, a tego typu uzależnienie wydaje się mało wiarygodne

No wybacz Nudny.trudny, ale naprawdę niewiele wiesz na ten temat.
Sprawa uzależnienia od pornografii i masturbacji coraz częściej pojawia się jako temat debaty. Wpływ tej choroby, zwłaszcza na mężczyzn jest już obecnie mocno widoczny.
Podobnie, jak każdy inny nałóg, wpływa on mocno nie tylko na aktywność seksualną (a w zasadzie jej brak), ale i również inne sfery życia.
Piszę to, jako osoba, która była (i zapewne jest) uzależniona.

Masz racje, coraz częściej się o tym mówi. Pornografia jest z człowiekiem od wieków ale w tych czasach jest już naprawdę ogólnie dostępna i dlatego stała się już problemem społecznym. Jeśli byłeś / jesteś osoba uzależniona to walczysz z tym? Jeśli tak to odstawienie tych rzeczy wpłynęło na Twoje życie pozytywnie?

35

Odp: Masturbacja w związku

Problemem jest w tym, że pornografia mocna już zaczyna pojawiać się we wczesnych latach.
W większości przypadków to uzależnienie nie jest źródłem problemu, a środkiem uśmierzenia.

Walczę. W zasadzie zaczynam od nowa, bo tegoroczne lato było obfite w takie ilości stresu, że niestety człowiek uległ.

Oczywiście, że tak. Już po dwóch tygodniach człowiek posiada dużo więcej energii, brak efektu "wyprania", organizm funkcjonuje dużo lepiej. Poprawa libido i chęć skierowania swojej energii na prawdziwe kobiety. Widoczna jest poprawa kondycji (zamiast flaka - normalna erekcja), poranne wzwody itd.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

36

Odp: Masturbacja w związku
Znerx napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

y ze w niektórych krajach ludzie żyją z dmuchanymi lalami i jak im to odpowiada to ok ale boje się co będzie następne.

Seksualne roboty ze wsparciem AI, czyli takie "real doll 2.0".
No i potem prawdziwe VR. W końcu np. Elon Musk pokazał swój projekt implantu Neuralink, który docelowo ma pozwalać na czytanie/przesyłanie danych bezpośrednio do mózgu. Jak się uda, to w końcu pojawi się komercyjna/bezinwazyjna wersja dla plebsu wink.
Porno przyszłości? Odtwórz sobie doświadczenie "aktora" bezpośrednio do mózgu -> czyli po prostu to przeżyj.

coś w tym może być, porno biznes się rozwija wink można to zauważyć np w wyświetleniach na google, w 2011 były miliony wyszukiwań pod hasłem „sex” a teraz są miliardy wink o tym o czym mówisz nie słyszałam ale kiedyś przewinął mi się na Youtube filmik o reakcjach ludzi na filmy odtwarzane na specjalnych urządzeniach zakładanych na oczy wink dla mózgu było to przeżycie jakby naprawdę tam ta osoba była wink

37

Odp: Masturbacja w związku
Lucyfer666 napisał/a:

Problemem jest w tym, że pornografia mocna już zaczyna pojawiać się we wczesnych latach.
W większości przypadków to uzależnienie nie jest źródłem problemu, a środkiem uśmierzenia.

Walczę. W zasadzie zaczynam od nowa, bo tegoroczne lato było obfite w takie ilości stresu, że niestety człowiek uległ.

Oczywiście, że tak. Już po dwóch tygodniach człowiek posiada dużo więcej energii, brak efektu "wyprania", organizm funkcjonuje dużo lepiej. Poprawa libido i chęć skierowania swojej energii na prawdziwe kobiety. Widoczna jest poprawa kondycji (zamiast flaka - normalna erekcja), poranne wzwody itd.

Tak ja wiem, pornografia to nie problem tak naprawdę, problem jest w ludziach którzy sięgają po nią w stresujących sytuacjach. Wzrost dopaminy itd. Dla mnie jest neutralna choć coraz bardziej się przekonuje ze niepotrzebna. Młodzi ludzie niestety szukają w niej informacji o seksie co często złe rzutuje na ich przyszłość. Zakazywanie jej albo cenzura mija się z celem ale powinno się zacząć mówić o złych stronach pornografii. Każdy ma swój rozum. Ja po prostu nie potrafię zrozumieć tej fascynacji tymi filmami na dłuższa metę, kiedy jest jeszcze nawyk a kiedy już uzależnienie? Tez nie wiem. W moim związku jednak zaniepokoiło mnie ze partner szuka tylko okazji by to obejrzeć i pare razy wybrał to a nie mnie. Dlatego nie wiem czy to zostawić czy porozmawiać o tym by nie poszło to za daleko. A może już idzie?
A Tobie życzę powodzenia w wychodzeniu z tego gowna. Super ze jesteś świadomy problemu i z nim chcesz się uporać, nie przejmuj się ze nie wyszło, wychodzenie z uzależnienia to nie prosta droga a droga pełna potknięć, ale zdecydowanie warto!

38

Odp: Masturbacja w związku

Uzależnienie od masturbacji i porno i to jeszcze będąc w związku - kurde, abstrakcja..

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

39 Ostatnio edytowany przez Mordimer (Wczoraj 17:16:28)

Odp: Masturbacja w związku

Powody wpadnięcia w świat porno są dwa. Pierwszy to brak kobiety i możliwości rozładowania przy dużym libido. Porno w porównaniu do usług prostytutek jest wręcz tanie jeśli nie darmowe. Taki chłopak woli rozładować wysokie libido na porno zamiast tracić pieniądze na realną kobietę. A potem już leci.

Drugim powodem są jakieś problemy w życiu i stres. Spada poziom serotoniny i dopaminy. Wtedy układ nagrody domaga się nowych bodźców aby podbić dopaminę. No i porno jest tutaj najlepszych sposobem. Bardzo duży wyrzut dopaminy w krótkim czasie. Niestety uśmierzenie bólu jest tylko chwilowe. Potem kolejna dawka i kolejna, kolejna.

Uważam, że sprawa porno jest demonizowana. Żyjemy w takich czasach, że przed tym i tak nie ma odwrotu ponieważ jak nie porno to zawsze pozostają triggery na istagramie, FB czy tinderze. Już nie wspomnę o billboardach, filmach czy reklamach. Takie czasy seksualizacji. Straszenie pornografią przyniesie odwrotny skutek. Trzeba uświadamiać ludzi. W szczególności młodzież i dzieci. Pokazywać co się dzieje w hipokampie przy uzależnieniu na porno i jaki to ma wpływ na nasze życie. Nie tylko życie seksualne.

Uzależnienie od porno to jak każde inne. Problem tutaj jest taki, że wyrzuty dopaminy są tak ogromne, że chyba przy ćpaniu kokainą nie ma takich ilości dopaminy. Tylko amfa i heroina są o wiele bardziej wyniszczające układ nagrody. A pamiętajmy, że pornografia to podstępny nałóg, który nie daje objawów jak w przypadku skutków palenia papierosów, picia alkoholu czy wciągania krechy. Bo o skrzykawkach czy dopalaczach nie wspomnę. Nawet uzależniene od cukru jest odczuwalne na ciele ( otyłość, nadciśnienie, candita, itp ). A tutaj ewentualnie poza flakiem między nogami to nic nie czuć.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

40

Odp: Masturbacja w związku
niepodobna napisał/a:

Uzależnienie od masturbacji i porno i to jeszcze będąc w związku - kurde, abstrakcja..

Ja tez kiedyś nazwałabym to abstrakcja. Potem dowiedziałam się o tym zbyt dużo na swoim przykładzie odkrywając ze były tak się w tym zagalopował ze miał fantazje o dzieciach, także jest byłym wink

41

Odp: Masturbacja w związku
Mordimer napisał/a:

Powody wpadnięcia w świat porno są dwa. Pierwszy to brak kobiety i możliwości rozładowania przy dużym libido. Porno w porównaniu do usług prostytutek jest wręcz tanie jeśli nie darmowe. Taki chłopak woli rozładować wysokie libido na porno zamiast tracić pieniądze na realną kobietę. A potem już leci.

Drugim powodem są jakieś problemy w życiu i stres. Spada poziom serotoniny i dopaminy. Wtedy układ nagrody domaga się nowych bodźców aby podbić dopaminę. No i porno jest tutaj najlepszych sposobem. Bardzo duży wyrzut dopaminy w krótkim czasie. Niestety uśmierzenie bólu jest tylko chwilowe. Potem kolejna dawka i kolejna, kolejna.

Uważam, że sprawa porno jest demonizowana. Żyjemy w takich czasach, że przed tym i tak nie ma odwrotu ponieważ jak nie porno to zawsze pozostają triggery na istagramie, FB czy tinderze. Już nie wspomnę o billboardach, filmach czy reklamach. Takie czasy seksualizacji. Straszenie pornografią przyniesie odwrotny skutek. Trzeba uświadamiać ludzi. W szczególności młodzież i dzieci. Pokazywać co się dzieje w hipokampie przy uzależnieniu na porno i jaki to ma wpływ na nasze życie. Nie tylko życie seksualne.

Uzależnienie od porno to jak każde inne. Problem tutaj jest taki, że wyrzuty dopaminy są tak ogromne, że chyba przy ćpaniu kokainą nie ma takich ilości dopaminy. Tylko amfa i heroina są o wiele bardziej wyniszczające układ nagrody. A pamiętajmy, że pornografia to podstępny nałóg, który nie daje objawów jak w przypadku skutków palenia papierosów, picia alkoholu czy wciągania krechy. Bo o skrzykawkach czy dopalaczach nie wspomnę. Nawet uzależniene od cukru jest odczuwalne na ciele ( otyłość, nadciśnienie, candita, itp ). A tutaj ewentualnie poza flakiem między nogami to nic nie czuć.

Flak jest po prostu powodem dlaczego nic nie czuć, od zbyt dużej konsumpcji tego taki uzależniony staje się odporny na bodźce.
Powodem dla mnie może być jeszcze zbyt wczesne znalezienie porno. Bo w sumie jak ktoś ogląda to od podstawówki albo gimnazjum to czy tak nagle przestanie? Sadze ze prawdziwy seks może być dla niego nawet rozczarowaniem, bo albo flak albo mało czuć bo ręka wiadomo ma uścisk większy wink ciężkie te czasy, a poruszenie tego tematu przy facecie? Błagam .. tabu nadal.

42

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

prawdziwy seks może być dla niego nawet rozczarowaniem,

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love island wink

43

Odp: Masturbacja w związku
Znerx napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

prawdziwy seks może być dla niego nawet rozczarowaniem,

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

44

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:
Znerx napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

prawdziwy seks może być dla niego nawet rozczarowaniem,

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

Tak, to jest wytłumaczenie. W wyniku ciągle rosnącej hipergamii kobiet dla wszystkich nie starczy. A potrzeby każdy jakieś ma. Jeden większe drugi mniejsze. Wszystko zależ od temperamentu i poziomu testosteronu i dopaminy. Jeśli chodzi o energię seksualną to typowy ezoteryczny bełkot. Chodzi o pewność siebie wynikajacą ze sprawnego układu nagrody oraz atrakcyjnego dla kobiet zapachu męskich feromonów. Gdy mężczyzna nie jest uzależniony od porno ale jest nie śmiały albo ma niska samoocenę (co przełoży się automatycznie na słabe umiejetności społeczne oraz mniej atrakcyjny zapach feromonów) to też będzie dla kobiet przezroczysty.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

45 Ostatnio edytowany przez niepodobna (Wczoraj 19:44:10)

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:
Znerx napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

prawdziwy seks może być dla niego nawet rozczarowaniem,

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

Nie wydaje mi się, żeby dało się wyczuć, czy się masturbuje nałogowo czy nie smile Przynajmniej w sytuacjach nieseksualnych... To z czasem wylezie dopiero.
Ale da się wyczuć czy jest nadmiernie skupiony na seksie i inne sprawy są zepchnięte na dalszy plan. Tego rodzaju "energia" faktycznie jest uchwytna. Widać, czy ktoś żyje tylko zmysłami, czy duchem jednak też.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

46

Odp: Masturbacja w związku
niepodobna napisał/a:
Girlinblack napisał/a:
Znerx napisał/a:

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

Nie wydaje mi się, żeby dało się wyczuć, czy się masturbuje nałogowo czy nie smile Przynajmniej w sytuacjach nieseksualnych... To z czasem wylezie dopiero.
Ale da się wyczuć czy jest nadmiernie skupiony na seksie i inne sprawy są zepchnięte na dalszy plan. Tego rodzaju "energię" wyczuć faktycznie można. Widać, czy ktoś żyje tylko zmysłami, czy duchem jednak też.

Sama sobie zaprzeczyłaś w tym komentarzu. W pierwszym zdaniu piszesz, że nie wydaje Ci się a w kolejnych jednak opisujesz te kobiece "wyczuwanie".

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

47 Ostatnio edytowany przez niepodobna (Wczoraj 20:15:24)

Odp: Masturbacja w związku
Mordimer napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

Nie wydaje mi się, żeby dało się wyczuć, czy się masturbuje nałogowo czy nie smile Przynajmniej w sytuacjach nieseksualnych... To z czasem wylezie dopiero.
Ale da się wyczuć czy jest nadmiernie skupiony na seksie i inne sprawy są zepchnięte na dalszy plan. Tego rodzaju "energię" wyczuć faktycznie można. Widać, czy ktoś żyje tylko zmysłami, czy duchem jednak też.

Sama sobie zaprzeczyłaś w tym komentarzu. W pierwszym zdaniu piszesz, że nie wydaje Ci się a w kolejnych jednak opisujesz te kobiece "wyczuwanie".

Nie zrozumiałeś, a przecież rozgraniczyłam dwie sprawy.
Pisząc, że nie da się wyczuć, mówiłam konkretnie o uzależnieniu od masturbacji i o etapie znajomości, kiedy sytuacji łóżkowych w ogóle jeszcze nie było.
Pisząc, że da się wyczuć, miałam na myśli nadmierne skupienie na sferze seksualnej w ogóle, ze szkodą dla innych sfer życia - bo szeroko rozumiane zachowanie  zdradza punkty ciężkości, i tu wcale nie musi dojść do intymności, żeby to było dostrzegalne. To, że je zdradzi, nie znaczy, że będę wiedziała, czy to nadmierne skupienie zawiera w sobie uzależnienie od masturbacji, porno albo upodobanie do seksu grupowego... Już jaśniej?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

48

Odp: Masturbacja w związku
Mordimer napisał/a:
Girlinblack napisał/a:
Znerx napisał/a:

Z prawdziwym seksem jest jeszcze jeden problem... trzeba jakoś sobie babę ogarnąć lol a to nie jest takie proste w czasach tindera, instagrama i modeli z love

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i czasu do sportu innych zajęć i do kobiet. A kobiety to wyczuwają wink osoby mające z tym problem boja się zagadać, mówię to bo znam takie osoby! Mówię tu o uzależnieniu, o codziennej masturbacji i pornografii. A nie o tym ze ktoś czasem sobie ulży sam..
Albo słynne rady co do tego by przed randka sobie ulżyć, bulshit;)

Tak, to jest wytłumaczenie. W wyniku ciągle rosnącej hipergamii kobiet dla wszystkich nie starczy. A potrzeby każdy jakieś ma. Jeden większe drugi mniejsze. Wszystko zależ od temperamentu i poziomu testosteronu i dopaminy. Jeśli chodzi o energię seksualną to typowy ezoteryczny bełkot. Chodzi o pewność siebie wynikajacą ze sprawnego układu nagrody oraz atrakcyjnego dla kobiet zapachu męskich feromonów. Gdy mężczyzna nie jest uzależniony od porno ale jest nie śmiały albo ma niska samoocenę (co przełoży się automatycznie na słabe umiejetności społeczne oraz mniej atrakcyjny zapach feromonów) to też będzie dla kobiet przezroczysty.

Wiadomo ze to nie zmieni nikomu osobowości. Takie coś pozwoli jedynie zacząć patrzeć na kobiety jak na osoby a nie jak na przedmioty. A chęć prawdziwego seksu popchnie kogoś do rozmowy. Każde uzależnienie samo w sobie nie jest dobre. Prowadzi w dół.  Mówię o tym stanie. I tak, są przypadki ze jedynym powodem do tego ze ktoś boi się zagadać do dziewczyny jest to. Przypadki są różne, wiec i taki możliwy.
A z tym przezroczystym, serio? Dla jednej będzie przezroczysty a dla kogoś innego nie.

49

Odp: Masturbacja w związku
Girlinblack napisał/a:

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i

To się mogę zgodzić. W myśl zasady, że prokreacja jest najistotniejszym celem organizmów żywych, więc brak seksu powinien pchać do "zdobycia tego seksu".
Tylko co z tego? Możesz sobie chcieć, ale jak nie masz odpowiednich cech to sukcesów nie będzie. O tzw. incelach słyszałaś? NIe lubię takich szufladek ale co tam, to dobry przykład na brak efektów.


czasu do sportu innych zajęć

Tu to popłynęłaś. Serio? Brak czasu przez masturbacje i porno? To musiałby być już jakieś uzależnienie kwalifikujące się do leczenia zamkniętego. - panie doktorze, robię sobie dobrze 3 h dziennie. Jak żyć?
Ile osób może mieć aż taki problem? 1% uzaleznionych?

50

Odp: Masturbacja w związku
Znerx napisał/a:
Girlinblack napisał/a:

To nigdy nie było proste big_smile czyli to jest wytłumaczeniem dlaczego faceci zatracają się w porno? Hmm raczej to pójście na łatwiznę i zamykanie sobie drogi do poznania płci przeciwnej. Poczytaj o energii seksualnej. Facet nie uzależniony i nie fapujacy codziennie jest atrakcyjniejszy, ma więcej motywacji i

To się mogę zgodzić. W myśl zasady, że prokreacja jest najistotniejszym celem organizmów żywych, więc brak seksu powinien pchać do "zdobycia tego seksu".
Tylko co z tego? Możesz sobie chcieć, ale jak nie masz odpowiednich cech to sukcesów nie będzie. O tzw. incelach słyszałaś? NIe lubię takich szufladek ale co tam, to dobry przykład na brak efektów.


czasu do sportu innych zajęć

Tu to popłynęłaś. Serio? Brak czasu przez masturbacje i porno? To musiałby być już jakieś uzależnienie kwalifikujące się do leczenia zamkniętego. - panie doktorze, robię sobie dobrze 3 h dziennie. Jak żyć?
Ile osób może mieć aż taki problem? 1% uzaleznionych?

Haha no faktycznie masz racje ze to tak zabrzmiało wink ale są takie przypadki i nagle się okazuje ze po odstawieniu tego ma się dużo więcej wolnego czasu smile

51

Odp: Masturbacja w związku

Zgadzam się że oglądając porno nie ma po prostu motywacji i chęci do nawiązywania relacji z prawdziwymi kobietami. Facet jest zaspokojony, wszystko na tacy, więc po co mu jakaś relacja z kobietami. Plus wstyd za swoje nawyki może być utrudnieniem, już abstrahując od atrakcyjności osobnika.

52 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (Dzisiaj 01:52:35)

Odp: Masturbacja w związku

niepodobna nowy avatar! ciekawy pomysł, myszka z takim długim kolorowym ogonem? trochę jak kucyki<3

Girlinblack napisał/a:

Ze nic ciekawego nie ma w prawdziwym akcie seksualnym tak?

miałem na myśli filmy, to tylko obraz bez interakcji z drugą osobą. Przy prawdziwym akcie to tego nie wiem ale wydaje mi się że będąc w związku z kimś fajnym kto kocha to w ogóle nie myśli się o filmach

Girlinblack napisał/a:

Oczywiście ze można. Ja nie mam nic do masturbacji o ile jest to dodatek do życia seksualnego. DODATEK.
Ale to nie jest do końca tak ze facet nie może bez tego żyć, niby naturalne ale tak naprawdę organizm sobie z tym radzi w postaci nocnych polucji. Przez masturbacje i porno faceci odbierają sobie radość z seksu, paradoksalnie. Szkoda ze tak wielu facetów nie jest świadomych swojej seksualności, codzienna masturbacja do porno może uzależniać, ba! Prowadzi do impotencji.

starałem się napisać coś konstruktywnego, od kilku miesięcy chyba słabo myślę, bo nie umiem zlokalizować o co autorka pyta, postaram się napisać coś w temacie. Nie zawsze można mówić o odebraniu sobie radości, np. jeśli nie znamy kogoś z kim chcielibyśmy spędzić tak czas, lub też relacja nie jest wystarczająco zażyła żeby rozmawiać o wszystkich ukrytych pragnieniach. W tej sytuacji to niekoniecznie jest własny wewnętrzny wybór tylko w jakimś stopniu zależy to od zewnętrznych czynników

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

53

Odp: Masturbacja w związku
nudny.trudny napisał/a:

niepodobna nowy avatar! ciekawy pomysł, myszka z takim długim kolorowym ogonem? trochę jak kucyki<3

To jest rybka z długim ogonem smile

Girlinblack napisał/a:

Ze nic ciekawego nie ma w prawdziwym akcie seksualnym tak?

nudny.trudny napisał/a:

miałem na myśli filmy, to tylko obraz bez interakcji z drugą osobą. Przy prawdziwym akcie to tego nie wiem ale wydaje mi się że będąc w związku z kimś fajnym kto kocha to w ogóle nie myśli się o filmach

Tylko, że jeśli ktoś już jest uzależniony od seksu i mocnych bodźców, to może być dla niego niemożliwe wejść na ten poziom, o którym piszesz, nawet emocjonalny.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

54

Odp: Masturbacja w związku
xerxes napisał/a:

Zgadzam się że oglądając porno nie ma po prostu motywacji i chęci do nawiązywania relacji z prawdziwymi kobietami. Facet jest zaspokojony, wszystko na tacy, więc po co mu jakaś relacja z kobietami. Plus wstyd za swoje nawyki może być utrudnieniem, już abstrahując od atrakcyjności osobnika.

Piszesz jakby dla mężczyzny jedyną motywacją do nawiązywania kontaktu z kobietami w realu było zaspokojenie... ?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masturbacja w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018