Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Od pewnego czasu spotykam się z pewnym facetem. Ostatnio było tak fajnie. Codzienne wyjścia przez cały zeszly tydzień. Było naprawdę fajnie, sporo flirtu, miłych słów. Naprawdę się cieszyłam. W niedzielę miał taki zjazd miłośników swojego hobby. Zyczylam mu nawet dobrej zabawy. Dzisiaj rano zauważyłam, że jego kumpel wrzucił zdjęcia z imprezy. Ludzie są na nich w tle. Zdjęcia nie grzesza jakością. Niemniej wydaje mi się, że chłopak w pstrokatej kurtce  i zaroscie to on. Ciężko stwierdzić po zdjęciu pleców i boku. Obok stoi dziewczyna. Nie widać twarzy, tylko włosy i buty. Sek w tym, że ona mi dość mocno przypomina jego koleżankę, której nie lubię. Moim zdaniem ma coś do niego. To nie są żadne przytulaski, ale fakt, że ja zabrał o czymś świadczy.

Chciałam go dzisiaj gdzieś zaprosić, ale przeszła mi ochota. Zresztą od niedzieli nie mam z nim kontaktu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Nie wiesz, czy to na pewno Twój chłopak i po włosach i butach poznałaś z niewyraźnego zdjęcia uważasz, że to jego koleżanka?
A może to jakaś miłośniczka jego hobby z podobną fryzurą i w podobnych butach?

Na pewno musisz popracować nad poczuciem swojej wartości skoro tło z zamazanego zdjęcia powoduje u Ciebie takie jazdy.
Zaproś go jeśli chciałaś i przestań dopisywać sobie w głowie jakieś scenariusze.

3

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Jesteście razem, czy się tylko spotykacie?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Może nadal będzie fajnie, jeśli tego nie zepsujesz? Jeśli nie jesteście jeszcze w związku, tylko to dopiero początki, to Twoja zazdrość i łzy są zupełnie nieuzasadnione. Przede wszystkim niczego nie wiesz na pewno, a nawet jeśli to ta dziewczyna, którą masz na myśli, to jaką masz pewność, że on ją tam zaprosił, może pojechała indywidualnie z grupą znajomych?
Nawet, gdyby ją zaprosił, to co z tego, czy Ty jesteś oficjalnie jego dziewczyną?
Opanuj się, poczekaj spokojnie na wiadomość od niego i w żadnym wypadku nie wypytuj o te zdjęcia i tę dziewczynę, bo facet po prostu ucieknie.

5

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
Marata napisał/a:

Nie wiesz, czy to na pewno Twój chłopak i po włosach i butach poznałaś z niewyraźnego zdjęcia uważasz, że to jego koleżanka?
A może to jakaś miłośniczka jego hobby z podobną fryzurą i w podobnych butach?

Na pewno musisz popracować nad poczuciem swojej wartości skoro tło z zamazanego zdjęcia powoduje u Ciebie takie jazdy.
Zaproś go jeśli chciałaś i przestań dopisywać sobie w głowie jakieś scenariusze.

Próbowałam porównać po butach, spodniach z wyraźnymi zdjęciami dziewczyn z imprezy. Jedna by pasowała, ale ma za jasne włosy.

Moje jazdy nie są bezzasadne. On mial się ze mną spotkać, ona wpadła mu do mieszkania. Potem on przyszedł do mnie, mimo jej wizyty, to ona szła jeszcze kawałek z nami. Na koniec mi powiedziala, jak jego przy tym nie było, że on z takim wyglądem może mieć każda, żebym za bardzo się nie nakrecala, bo jestem tylko jedna z wielu kandydatek. Ona ewidentnie chciała mnie wkurzyc tym tekstem. Dlatego jestem przekonana, że ona coś do niego ma. Pytanie, czy działa to też w drugą stronę.

6

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
josz napisał/a:

Może nadal będzie fajnie, jeśli tego nie zepsujesz? Jeśli nie jesteście jeszcze w związku, tylko to dopiero początki, to Twoja zazdrość i łzy są zupełnie nieuzasadnione. Przede wszystkim niczego nie wiesz na pewno, a nawet jeśli to ta dziewczyna, którą masz na myśli, to jaką masz pewność, że on ją tam zaprosił, może pojechała indywidualnie z grupą znajomych?
Nawet, gdyby ją zaprosił, to co z tego, czy Ty jesteś oficjalnie jego dziewczyną?
Opanuj się, poczekaj spokojnie na wiadomość od niego i w żadnym wypadku nie wypytuj o te zdjęcia i tę dziewczynę, bo facet po prostu ucieknie.

Sama nie zapytam go o zdjęcie. Ale poprosiłam przyjaciela, aby podpytal swojego kumpla o to, kto był na zlocie. Oczywiście dyskretnie, on ma taki zawód, że może o to zapytać że zwykłej zawodowej ciekawości.

7

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
giulietta_s napisał/a:
josz napisał/a:

Może nadal będzie fajnie, jeśli tego nie zepsujesz? Jeśli nie jesteście jeszcze w związku, tylko to dopiero początki, to Twoja zazdrość i łzy są zupełnie nieuzasadnione. Przede wszystkim niczego nie wiesz na pewno, a nawet jeśli to ta dziewczyna, którą masz na myśli, to jaką masz pewność, że on ją tam zaprosił, może pojechała indywidualnie z grupą znajomych?
Nawet, gdyby ją zaprosił, to co z tego, czy Ty jesteś oficjalnie jego dziewczyną?
Opanuj się, poczekaj spokojnie na wiadomość od niego i w żadnym wypadku nie wypytuj o te zdjęcia i tę dziewczynę, bo facet po prostu ucieknie.

Sama nie zapytam go o zdjęcie. Ale poprosiłam przyjaciela, aby podpytal swojego kumpla o to, kto był na zlocie. Oczywiście dyskretnie, on ma taki zawód, że może o to zapytać że zwykłej zawodowej ciekawości.

...ale co Ci da ta wiedza? On nie jest jeszcze  Twoim chłopakiem, może spotykać się z kim chce. Skompromitujesz się, jeśli wyskoczysz z jakimiś pretensjami, żalami, czy aluzjami.
Faktycznie bardzo się nakręciłaś, aż strach pomyśleć co by się działo, gdybyście byli parą.
Może poszukaj mniej atrakcyjnego i nie otoczonego wianuszkiem zapatrzonych w niego koleżanek/kandydatek.

8

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
josz napisał/a:
giulietta_s napisał/a:
josz napisał/a:

Może nadal będzie fajnie, jeśli tego nie zepsujesz? Jeśli nie jesteście jeszcze w związku, tylko to dopiero początki, to Twoja zazdrość i łzy są zupełnie nieuzasadnione. Przede wszystkim niczego nie wiesz na pewno, a nawet jeśli to ta dziewczyna, którą masz na myśli, to jaką masz pewność, że on ją tam zaprosił, może pojechała indywidualnie z grupą znajomych?
Nawet, gdyby ją zaprosił, to co z tego, czy Ty jesteś oficjalnie jego dziewczyną?
Opanuj się, poczekaj spokojnie na wiadomość od niego i w żadnym wypadku nie wypytuj o te zdjęcia i tę dziewczynę, bo facet po prostu ucieknie.

Sama nie zapytam go o zdjęcie. Ale poprosiłam przyjaciela, aby podpytal swojego kumpla o to, kto był na zlocie. Oczywiście dyskretnie, on ma taki zawód, że może o to zapytać że zwykłej zawodowej ciekawości.

...ale co Ci da ta wiedza? On nie jest jeszcze  Twoim chłopakiem, może spotykać się z kim chce. Skompromitujesz się, jeśli wyskoczysz z jakimiś pretensjami, żalami, czy aluzjami.
Faktycznie bardzo się nakręciłaś, aż strach pomyśleć co by się działo, gdybyście byli parą.
Może poszukaj mniej atrakcyjnego i nie otoczonego wianuszkiem zapatrzonych w niego koleżanek/kandydatek.

Np. Po to, by się z nim więcej nie spotykać i nie rozmawiac, jeśli kogoś ma. Szkoda na niego czasu. Staram się nie ignorować takich sygnałów, gdyz zazwyczaj dobrze odczytuje niebezpieczeństwo. Zaczynam się w niego wkrecac, więc to ostatni moment, by to uciąć, jeśli się z kimś spotyka oprócz mnie w celach innych niż kolezenskie. Taka osoba będzie niewierna, nawet jeśli wybrałby mnie, to potem by mnie zdradzał, jeśli ma naturę babiarza. Dlatego chcę poznać prawdę. Nie zrobię mu o to awantury. Nie jestem typem zazdrośnicy. Nie lubię natomiast grania na kilka frontów. Nie chcę być traktowana jak zabawka.

9

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

giulietta_s czytając Twoje tematy stwierdzam, że masz dość osobliwe podejście do facetów. Zawsze znajdujesz jakiś problem, coś Ci nie pasuje, masz jakieś dziwne jazdy. Może pora abyś popracowała nad sobą, dopiero później pomyślała o związku.
Co do opisanej sytuacji, nie wiem jakim prawem rościsz jakieś pretensje do chłopaka, z którym nie nie jesteś w związku. Chciał zaprosić inną na imprezę, jego prawo, Tobie nic do tego. Nie powinnaś też mieszać do swoich podejrzeń osób trzecich, które mają wypytywać co, gdzie i z kim robił facet który Ci się podoba.

10

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
PaniA napisał/a:

giulietta_s czytając Twoje tematy stwierdzam, że masz dość osobliwe podejście do facetów. Zawsze znajdujesz jakiś problem, coś Ci nie pasuje, masz jakieś dziwne jazdy. Może pora abyś popracowała nad sobą, dopiero później pomyślała o związku.
Co do opisanej sytuacji, nie wiem jakim prawem rościsz jakieś pretensje do chłopaka, z którym nie nie jesteś w związku. Chciał zaprosić inną na imprezę, jego prawo, Tobie nic do tego. Nie powinnaś też mieszać do swoich podejrzeń osób trzecich, które mają wypytywać co, gdzie i z kim robił facet który Ci się podoba.

Nie wierzę w to, że wszystkie jesteście pozbawione emocji i macie gdzieś, czy facet nie umawia się z innymi. Na pewno bylybyscie bardzo szczęśliwe, wiedząc, że jesteście jednymi z wielu. Ja nie roszcze sobie do niego praw, ale oczekuje uczciwości. Gdybym napisała, że spotykam się z trzema i nie wiem, kogo wybrać na imprezę, to zostałabym zlinczowana na forum. To jest dokładnie ta sama sytuacja tylko w drugą stronę. Oczywiście, on mi nic nie obiecał, nie oczekuję zatem miłości do grobowej deski. Tylko chodzi mi o elementarna ludzka przyzwoitośc. Np. Mój przyjaciel gej kiedyś słusznie powiedział, że nor spotka się z facetem, bo randkuje z jednym i chce być fair.

11

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
giulietta_s napisał/a:
josz napisał/a:
giulietta_s napisał/a:

Sama nie zapytam go o zdjęcie. Ale poprosiłam przyjaciela, aby podpytal swojego kumpla o to, kto był na zlocie. Oczywiście dyskretnie, on ma taki zawód, że może o to zapytać że zwykłej zawodowej ciekawości.

...ale co Ci da ta wiedza? On nie jest jeszcze  Twoim chłopakiem, może spotykać się z kim chce. Skompromitujesz się, jeśli wyskoczysz z jakimiś pretensjami, żalami, czy aluzjami.
Faktycznie bardzo się nakręciłaś, aż strach pomyśleć co by się działo, gdybyście byli parą.
Może poszukaj mniej atrakcyjnego i nie otoczonego wianuszkiem zapatrzonych w niego koleżanek/kandydatek.

Np. Po to, by się z nim więcej nie spotykać i nie rozmawiac, jeśli kogoś ma. Szkoda na niego czasu. Staram się nie ignorować takich sygnałów, gdyz zazwyczaj dobrze odczytuje niebezpieczeństwo. Zaczynam się w niego wkrecac, więc to ostatni moment, by to uciąć, jeśli się z kimś spotyka oprócz mnie w celach innych niż kolezenskie. Taka osoba będzie niewierna, nawet jeśli wybrałby mnie, to potem by mnie zdradzał, jeśli ma naturę babiarza. Dlatego chcę poznać prawdę. Nie zrobię mu o to awantury. Nie jestem typem zazdrośnicy. Nie lubię natomiast grania na kilka frontów. Nie chcę być traktowana jak zabawka.

Wiesz, ze to chore? Gdyby kogos mial to by sie z Tobą nie umawial. Nie wiesz tego. Nie wiesz czy to ona za nim nie lata. Nie wiesz jakie mają relacje. Nie wiesz nic a sobie wkręcasz. Nawet nie wiesz czy Wy skonczycie w zwiazku.
Wez wyluzuh po prostu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
giulietta_s napisał/a:

Nie wierzę w to, że wszystkie jesteście pozbawione emocji i macie gdzieś, czy facet nie umawia się z innymi. Na pewno bylybyscie bardzo szczęśliwe, wiedząc, że jesteście jednymi z wielu. Ja nie roszcze sobie do niego praw, ale oczekuje uczciwości. Gdybym napisała, że spotykam się z trzema i nie wiem, kogo wybrać na imprezę, to zostałabym zlinczowana na forum. To jest dokładnie ta sama sytuacja tylko w drugą stronę. Oczywiście, on mi nic nie obiecał, nie oczekuję zatem miłości do grobowej deski. Tylko chodzi mi o elementarna ludzka przyzwoitośc. Np. Mój przyjaciel gej kiedyś słusznie powiedział, że nor spotka się z facetem, bo randkuje z jednym i chce być fair.

Dziewczyno, On ma prawo umawiać się z innymi, ponieważ nie jesteście parą i nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań. Niby nie rościsz sobie do niego praw ale oczekujesz, że będzie Ci mówił gdzie i z kim się umawia. Może jeszcze powinien zapytać Cię o pozwolenie ? Sama piszesz, że nic  Tobie nie obiecywał, więc właściwie czego Ty od niego oczekujesz ? Sama się gubisz w tych swoich rozkminach. smile

13 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-04-16 16:10:18)

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

A ja rozumiem o co Ci chodzi. Kręcisz z nim, podchodzisz do tego poważnie. Logiczne, że oczekujesz jego lojalności i zwyczajnie chcesz zweryfikować - czy on w ogóle się do czegoś nadaje, czy jest sens się w to pakować, czy może jest właśnie babiarzem uganiającym się za 5-cioma innymi laskami. To żadne pretensje do niego, a czysty rozsądek. Kobieta, która podchodzi do tego inaczej (w przypadku planowania poważnego związku) jest według mnie głupia.
Oczywiście też nie można się nakręcać i szukać dziury w całym, orzekać z góry, że facet jest do niczego, kiedy nie wiemy do końca jak wygląda sytuacja. Możliwe, że to ta laska się koło niego kręci, a nie on koło niej. Jeśli jest bardzo atrakcyjny, to całkiem normalne.

PaniA napisał/a:

Dziewczyno, On ma prawo umawiać się z innymi, ponieważ nie jesteście parą i nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań. Niby nie rościsz sobie do niego praw ale oczekujesz, że będzie Ci mówił gdzie i z kim się umawia. Może jeszcze powinien zapytać Cię o pozwolenie ? Sama piszesz, że nic  Tobie nie obiecywał, więc właściwie czego Ty od niego oczekujesz ? Sama się gubisz w tych swoich rozkminach. smile

Przecież to właśnie najlepszy czas na to, by ocenić faceta. Nie chodzi tu o żadne roszczenia. Ma brać kota w worku i być ślepa, nie interesować się tym co on robi, bo nie są w związku? W ogóle gdzie jest ta granica pomiędzy spotykaniem się, a związkiem? Pierwszy seks? Drugi seks? To śmieszne.

14 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-04-16 16:47:18)

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
giulietta_s napisał/a:

Próbowałam porównać po butach, spodniach z wyraźnymi zdjęciami dziewczyn z imprezy. Jedna by pasowała, ale ma za jasne włosy.

Moje jazdy nie są bezzasadne. On mial się ze mną spotkać, ona wpadła mu do mieszkania. Potem on przyszedł do mnie, mimo jej wizyty, to ona szła jeszcze kawałek z nami. Na koniec mi powiedziala, jak jego przy tym nie było, że on z takim wyglądem może mieć każda, żebym za bardzo się nie nakrecala, bo jestem tylko jedna z wielu kandydatek. Ona ewidentnie chciała mnie wkurzyc tym tekstem. Dlatego jestem przekonana, że ona coś do niego ma. Pytanie, czy działa to też w drugą stronę.

Nie uważasz, że siedzenie na fejscie/nad zdjęciami i porównywanie butów "żeby dowiedzieć się która dziewczyna mogła być z facetem, z którym parę razy byłaś na jakichś wyjściach" jest dziwne?

Tak mi się coś wydaje, że kojarzę Twój nick (pewnie przez to że podobny do golarki lol) z jakiegoś tematu w którym "kręciłaś absurdalną dramę". No, dobrze pamiętałem.   
Ewidentnie masz problem tylko, że nie z "kandydatem na faceta" a z własną samooceną. Nad tym popracuj.
Jak nie koleżanka to znajdzie się inne problem. Zawsze coś będzie do czego będziesz mogła się przyczepić i zinterpretować to na swoją niekorzyść.

15

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
SamotnaWilczyca napisał/a:

A ja rozumiem o co Ci chodzi. Kręcisz z nim, podchodzisz do tego poważnie. Logiczne, że oczekujesz jego lojalności i zwyczajnie chcesz zweryfikować - czy on w ogóle się do czegoś nadaje, czy jest sens się w to pakować, czy może jest właśnie babiarzem uganiającym się za 5-cioma innymi laskami. To żadne pretensje do niego, a czysty rozsądek. Kobieta, która podchodzi do tego inaczej (w przypadku planowania poważnego związku) jest według mnie głupia.
Oczywiście też nie można się nakręcać i szukać dziury w całym, orzekać z góry, że facet jest do niczego, kiedy nie wiemy do końca jak wygląda sytuacja. Możliwe, że to ta laska się koło niego kręci, a nie on koło niej. Jeśli jest bardzo atrakcyjny, to całkiem normalne.

PaniA napisał/a:

Dziewczyno, On ma prawo umawiać się z innymi, ponieważ nie jesteście parą i nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań. Niby nie rościsz sobie do niego praw ale oczekujesz, że będzie Ci mówił gdzie i z kim się umawia. Może jeszcze powinien zapytać Cię o pozwolenie ? Sama piszesz, że nic  Tobie nie obiecywał, więc właściwie czego Ty od niego oczekujesz ? Sama się gubisz w tych swoich rozkminach. smile

Przecież to właśnie najlepszy czas na to, by ocenić faceta. Nie chodzi tu o żadne roszczenia. Ma brać kota w worku i być ślepa, nie interesować się tym co on robi, bo nie są w związku? W ogóle gdzie jest ta granica pomiędzy spotykaniem się, a związkiem? Pierwszy seks? Drugi seks? To śmieszne.

No właśnie o to mi chodziło:) Myślałam, że ja i moi znajomi jesteśmy już starymi dinozaurami i tylko my znamy pojęcie lojalności:) Wiadomo, że nie zrobię mu afery, ale warto być uważną i nie udawać, że nie widzi się rzeczy, które mogą zwiastować problemy. Trzeba dbać o siebie. Przyjaciel będzie miał okazję porozmawiać z chłopakami ze zlotu. Będzie to szansa dla obydwu stron, bo oni będą mogli podpromować wydarzenie w mediach lokalnych, a on będzie miał materiał. Ja przy okazji się czegoś dowiem. Jak wyjdzie jakaś krzywa akcja, to sobie odpuszczę i skupię się na pracy. Jak wszystko będzie okej, będę go dalej poznawać i oceniać, czy pasujemy do siebie.

16

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Wszystko byloby spoko gdybys miala podstawy do weryfikowania. Moim zdaniem nie masz. Nawet jestli ona na tym zlocie byla to o niczymnie swiadczy.
Nie dasz facetowi cienia szansy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Naprawdę was wszystkich nie rozumiem. Dziewczyna ma problem. Chciałaby usłyszeć jakas sensowną poradę A nie opinie jaka to jest zła i wgle. Zwykłej porady w normalnym słownictwem A nie jakieś " lecz się  bo z Tobą jest coś nie halo".  Nie wiem jakie macie życiowe przeżycia ale dla mnie jest to normalne że człowiek spotykając się z kimś oczekuje lojalności. Żadna z was nie wpadła na pomysł ze może w przeszłości miala podobne syt i czarny scenariusz się sprawdził? Jak dla mnie spotykając się z kimś dłuższy czas, myśląc i zachowując się względem siebie poważnie należy brać takie rzeczy pod rozwagę by nie obudzić się tzw z ręką w nocniku. Koleżanka Twojego lubego ewidentnie cos od niego chce, ale nie wiesz co i kto siedzi w jego głowie. Wydaje mi sie ze to jest kwestia czasu. Nie ma co robić afery ale możesz mu zasugerować ze ona czasem dziwnie się zachowuje. Tylko się nie wydaj ze to szpiegujesz. Zobaczysz jego zachowanie A czas pokaże co dalej. Weź to wszystko z dystansem i przyglądaj się z boku  dopoki nie jesteście razem.  Powodzonka

18

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
giulietta_s napisał/a:

Próbowałam porównać po butach, spodniach z wyraźnymi zdjęciami dziewczyn z imprezy. Jedna by pasowała, ale ma za jasne włosy.

Moje jazdy nie są bezzasadne. On mial się ze mną spotkać, ona wpadła mu do mieszkania. Potem on przyszedł do mnie, mimo jej wizyty, to ona szła jeszcze kawałek z nami. Na koniec mi powiedziala, jak jego przy tym nie było, że on z takim wyglądem może mieć każda, żebym za bardzo się nie nakrecala, bo jestem tylko jedna z wielu kandydatek. Ona ewidentnie chciała mnie wkurzyc tym tekstem. Dlatego jestem przekonana, że ona coś do niego ma. Pytanie, czy działa to też w drugą stronę.

Nie masz się czego obawiać jeśli chodzi o ta dziewczynę.

To z Tobą on spędził cudowny tydzień.
To ona jest zazdrosna i próbuje Cię wpędzić w kompleksy, żeby go odbić albo Ciebie zniechęcić.
To ona ma ze sobą problem i nie potrafi przyjąć do wiadomości, że on wybrał Ciebie.

Skoro łazi za nim, wbija mu się nieproszona na chatę i jeszcze do tego włóczy się za nim to znaczy, że jest desperatką.

19

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać
Malinowa033 napisał/a:

Naprawdę was wszystkich nie rozumiem. Dziewczyna ma problem. Chciałaby usłyszeć jakas sensowną poradę A nie opinie jaka to jest zła i wgle. Zwykłej porady w normalnym słownictwem A nie jakieś " lecz się  bo z Tobą jest coś nie halo".  Nie wiem jakie macie życiowe przeżycia ale dla mnie jest to normalne że człowiek spotykając się z kimś oczekuje lojalności. Żadna z was nie wpadła na pomysł ze może w przeszłości miala podobne syt i czarny scenariusz się sprawdził? Jak dla mnie spotykając się z kimś dłuższy czas, myśląc i zachowując się względem siebie poważnie należy brać takie rzeczy pod rozwagę by nie obudzić się tzw z ręką w nocniku. Koleżanka Twojego lubego ewidentnie cos od niego chce, ale nie wiesz co i kto siedzi w jego głowie. Wydaje mi sie ze to jest kwestia czasu. Nie ma co robić afery ale możesz mu zasugerować ze ona czasem dziwnie się zachowuje. Tylko się nie wydaj ze to szpiegujesz. Zobaczysz jego zachowanie A czas pokaże co dalej. Weź to wszystko z dystansem i przyglądaj się z boku  dopoki nie jesteście razem.  Powodzonka

Autorka dostała sensowne rady; wrzuć na luz, nie nakręcaj się za bardzo i za szybko, nie zepsuj fajnej relacji, obserwuj, ale jednocześnie weź pod uwagę, że on tymczasem nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań, nie śledź, nie rób wyrzutów itd.
Zgadzam się też z tym, że owa dziewczyna nie jest raczej zagrożeniem, strzyknęła jadem, bo odebrała autorkę jako konkurencję, jej tekst był żałosny i dziwię się, że giulietta_s pozwoliła wytrącić się z równowagi.
Ciekawe od jak dawna spotyka się z tym facetem, ale jeśli on faktycznie otoczony jest zgrają napalonych koleżanek, to zważywszy na jej słabą odporność i brak pewności siebie powinna zastanowić się, czy podoła takiej relacji, bo jakie to szczęście żyć niczym na beczce z prochem.

20

Odp: Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Tak, lojalność to wspaniała cecha, jednak w dzisiejszym świecie niestety w zaniku... A zwłaszcza nie ma co jej oczekiwać na początku znajomości, tylko dopiero od momentu jasnej deklaracji z jednej, a najlepiej z obu stron. Dopóty takowa nie padnie, nie powinno się na nic liczyć.
Nie wiem jak Autorka, ale ja zastanowiłabym się nad związkiem z bardzo atrakcyjnym mężczyzną. Ma to swoje plusy, oczywiście - ale i wiele minusów, jak już widzi. Zazwyczaj też tacy faceci swoją urodę i powodzenie wykorzystują jak tylko mogą. A mogą wiele, nie oszukujmy się. Od przygodnego seksu po stałe/niestałe związki z kilkoma dziewczynami jednocześnie. Znam takich. Da się. wink

Tak więc, Autorko - decyzja, czy chcesz dalej w to brnąć, należy tylko i wyłącznie do Ciebie. Zdaj się na intuicję bo ona zazwyczaj się nie myli. Skoro czujesz, że coś jest nie tak, to zapewne jest.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Było tak dobrze, a teraz chce mi się płakać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018