Witam jestem tutaj nowa poczulam potrzebę wyzalenia sie , a moze jakiejs porady ..
Mam 22 lat jestem w 5 msc ciąży mój chłopak jest za granica pracuje wraca co 6 tyg , jest mi z tym cholernie ciężko nadomiar złego są takie momenty ze gdy jest tam odzywa sie do mnie sporadyczenie , zawsze muszę prosić o to by przeznaczył mi chwile na rozmowę czy pisanie sms , ale gdy wraca do Pl na 2 tyg jest jak w bajce
Powiedzcie co robic , juz nie mam siły czasem do niczego i chce odpuścić tak sie nie ds żyć ..
Co robić ![]()
Sporadycznie tzn. jak często? No bo pewnie tam naprawdę nie ma czasu wisieć całe dnie na telefonie ale z drugiej strony wysłać smska to też nie jest jakiś wysiłek wymagający niewiadomo ile czasu
Za granicą źle sie dzieje. Jeśli nie wróci do ciebie i nie bedziecie razem to się rozejdziecie.
Tak dzieje się prawie zawsze. Nie pozwól byś ty była tutaj a on za granicą.
Z tego nic nie bedzie... zrób to dla dziecka.
Dziecko musi mieć ojca.
Jego praca za granicą jest tymczasowa, czy tak ma być na stałe? Może warto przemyśleć wyprowadzkę do jego kraju, albo żeby on znalazł pracę w Polsce.
Witam jestem tutaj nowa poczulam potrzebę wyzalenia sie , a moze jakiejs porady ..
Mam 22 lat jestem w 5 msc ciąży mój chłopak jest za granica pracuje wraca co 6 tyg , jest mi z tym cholernie ciężko nadomiar złego są takie momenty ze gdy jest tam odzywa sie do mnie sporadyczenie , zawsze muszę prosić o to by przeznaczył mi chwile na rozmowę czy pisanie sms , ale gdy wraca do Pl na 2 tyg jest jak w bajce![]()
Powiedzcie co robic , juz nie mam siły czasem do niczego i chce odpuścić tak sie nie ds żyć ..
Co robić
Julcia, dużo zależy od tego, jaki charakter ma jego praca. Czasem wygląda to tak, że nie ma chwili wolnego, a nie można zabierać ze sobą telefonu na produkcję. Po pracy zaś musi się ogarnąć.
Jednak wszystko naprawdę zależy od rodzaju pracy.
Jeśli podczas jego pobytów w Polsce on jest dla Ciebie w 100%, to chyba nie ma się co martwić. Niemniej jednak traktujcie tę pracę jako tymczasową, gdy się maleństwo urodzi, niech on jest w Polsce, bo się na dłuższą metę tak nie da.