Czesc dziewczyny, mam 22 lata, no i tak dalej...
Pracuje jako dostawca żarcia, no i kilka dni temu podczas rozmowy jedna z koleżanek rzuciła tekstem "Ty to chociaż na morde dostajesz jakiś napiwek, nie jak on". Chodziło o drugiego kierowcę. No i teraz się zastanawiam dlaczego ja wiecznie jestem sam. Spotykalem się z córką szefowej, nawet do czegoś tam doszło, ale też bez związku. Ostatnio inna kolezanka napisała mi, że "no te Twoje fotki to całkiem fajne". Kiedyś też z innymi koleżankami gadałem o dawnych czasach, mówiłem, że "no wtedy to Maciej miał powodzenie u dziewczyn, nie jak ja" (W zartach oczywiście), a jedna z nich odpaliła "to właśnie dziwne jest" czyli też jakby uznawała mnie za przystojniejszego. Jest masa takich sytuacji, gdy to dziewczyny mówią, że otwarcie, ale jednak mówią, że jestem przystojny. Zauważyłem, że chyba ten mój problem leży w tym, że nie potrafię, albo też nie chce się narzucać, gdy zaczynam pisać z jakąś dziewczyną. Gdy raz nie odpisze, bo może nie ma czasu to już nie pisze do niej. Myślę sobie nie ta to inna, ale ja juz znam 3/4 dziewczyn z miasta haha. Wydaje mi się, że odkąd pracuje i nawiązuje kontakty z ludźmi, np. Gdy jadę z jedzeniem i dziewczyna mówi:
- co tak tanio? Albo - mam nadzieję, że jeszcze ciepłe.
Wtedy jakoś bez stresu sam zadaje pytania, np. Ale to chyba dobrze, że tak tanio? I rozmowa idzie dalej.
Ostatnio miałem nie najlepszy humor i nawet babki z kuchni w pracy mnie zaczepily i się pytają "Co się stało? Zawsze przychodzisz i zagadujesz nas, a dzisiaj nic".
Więc wydaje mi się, że lepiej się czuje gdy z kimś rozmawiam, ale z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł podchodzić i zagadywać na ulicy do dziewczyn. Ale też co może być nie tak, że potrafię normalnie gadać, śmiać się z dziewczynami, a nie potrafię ich przyciagnąć do siebie w inny sposób, tak, żeby pomyślały o mnie jak o chłopaku, a nie znajomym. Zawsze gdy próbuje nawiązać kontakt, bardziej bliski to one uciekają hahaha. Liczę na jakąkolwiek pomoc ![]()
Mam kolegę w podobnej sytuacji. Jest naprawdę bardzo przystojny, ale małomówny, nie bajeruje dziewczyn i nie wykazuje inicjtywy.
Inicjatywy... pfffft, od 2 dni wyciągam dziewczynę do kina a ona nic. Kicham na nią idę dalej ![]()
Autor im masz bardziej wy*ebane tym będzie Ci dane ![]()
Inicjatywy... pfffft, od 2 dni wyciągam dziewczynę do kina a ona nic. Kicham na nią idę dalej
Autor im masz bardziej wy*ebane tym będzie Ci dane
To idzie raczej tak: miej wy*ebane a bedzie Ci dane ale zeby zadzialalo trzeba popracowac nad atrakcyjnoscia (samym wygladem facet nie zbuduje atrakcyjnosci, kobiety to nie wzrokowcy, wazniejsza u faceta jest np. pewnosc siebie, mowa ciala). Wyglad nic nie znaczy jesli facet nie potrafi rozmawiac z kobietami.