toksyczny związek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: toksyczny związek

Witam panie,  jestem nowa na forum. Potrzebuje porady w sprawie toksycznego związku w którym nie daje już rady.  Mój facet bije mnie i poniża,  często sięga też po alkohol.  Co wieczór schodzi pół litra i pół paczki fajek.  Był już kierowany do psychiatry ale nie przyjmuje leków.  Awantury są prawie codziennie.  Ja studiuje i pracuje, poza tym na codzień sprzątam w domu i gotuje obiady.  Większość pensji oddaje mojemu facetowi na opłaty.  Wiecznie wysłuchuje że jestem wredną mendą.  Mój zmienia co miesiąc prace, przychodzi i wychodzi o której chce,  przy tym ogranicza mi kontakt z przyjaciółmi poprzez wyzwiska i groźby gdy się z kimś umawiam.  Kontakt jest bardzo ciężki,  często mowie jak do ściany albo mam od niego głuche telefony.  Moja psychika jest w strasznej kondycji.  Co robić?

Zobacz podobne tematy :
Odp: toksyczny związek

Odejść jak najszybciej. Byłam w podobnej sytuacji. 4 lata byłam w związku z facetem, ktory nadużywał alkoholu. Nie bił mnie, ale przemoc psychiczna była na porzadku dziennym. Wyzwiska również. Kiedy było już na ostrzu noża siostra mu pomogła i załatwiła odwyk. Ja w czasie odwyku 8 tygodni wspierałam go i jezdzilam raz w tygodniu w odwiedziny. PO wyjściu wytrzymał 3 tygodnie i znowu zaczął pić swoje piwka (od 5 do 8 dziennie). Odeszłam i była to najlepsza decyzja w moim życiu. Ale musiałam się psychicznie do tego przygotować. Potem jeszcze utrzymywał ze mną kontakt, dręczył psychicznie, że zniszczyłam mu zycie i zostawiłam w bagnie bez niczego. Nie dalam się i byłam odporna na to co mowi. Też rozrzutny był i korzystał z moich pieniędzy. A do pracy czasami chodził po kilku piwach. Ehhh
UCIEKAJ OD NIEGO. Poproś kogoś o wsparcie, przyjaciółkę, rodzinę. I jeżeli postanowisz odejść to się tego trzymaj. Pamiętaj, on się nie zmieni.

3

Odp: toksyczny związek

Uciekaj! Tacy ludzie się nie zmieniają. Zniszczysz sobie życie licząc na to, że on się poprawi, przestanie pić, przestanie Cię poniżać i będzie jak przez tę chwilę na początku, która jeszcze pamiętasz. Tu nie ma miejsca na sentymenty, litość czy liczenie na cud. Prawdopodobnie będzie Cię szantażował, kiedy zdecydujesz się odejść, ale nie wolno temu ulegać. Uciekaj.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

4

Odp: toksyczny związek
nanato3314 napisał/a:

Mój facet bije mnie i poniża,  często sięga też po alkohol.  Co wieczór schodzi pół litra i pół paczki fajek.  Był już kierowany do psychiatry ale nie przyjmuje leków.  Awantury są prawie codziennie.

osoba stanowiąca zagrożenie dla życia lub zdrowia swojego albo innych może być skierowana na przymusowe leczenie

5

Odp: toksyczny związek
nanato3314 napisał/a:

Witam panie,  jestem nowa na forum. Potrzebuje porady w sprawie toksycznego związku w którym nie daje już rady.  Mój facet bije mnie i poniża,  często sięga też po alkohol.  Co wieczór schodzi pół litra i pół paczki fajek.  Był już kierowany do psychiatry ale nie przyjmuje leków.  Awantury są prawie codziennie.  Ja studiuje i pracuje, poza tym na codzień sprzątam w domu i gotuje obiady.  Większość pensji oddaje mojemu facetowi na opłaty.  Wiecznie wysłuchuje że jestem wredną mendą.  Mój zmienia co miesiąc prace, przychodzi i wychodzi o której chce,  przy tym ogranicza mi kontakt z przyjaciółmi poprzez wyzwiska i groźby gdy się z kimś umawiam.  Kontakt jest bardzo ciężki,  często mowie jak do ściany albo mam od niego głuche telefony.  Moja psychika jest w strasznej kondycji.  Co robić?


na co Ci ten "związek". Uciekaj. Lepiej nie będzie.

6

Odp: toksyczny związek

zakończ to, byłam w takim związku zresztą pisałam o tym .... dawalam szanse, nie skorzystał, ukończenie  takiego zwiazku jest trudne bo wpedzi w poczucie winy, ale warte .. będąc z nim nie dość że wykonczy psychicznie to stracisz czas na znalezienie kogoś wartosciowego, miej do siebie szacunek...

7

Odp: toksyczny związek

A między Twoimi rodzicami jak było?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

8

Odp: toksyczny związek

Poszukaj podobnych wątków, myślę, ze otworzą Ci się oczy. Nie ma dla Was nadziei.
Uciekaj, póki nie macie dzieci. Ja kiedyś mogłam spakowac torbę i uciec, ale tego nie zrobilam. Bylam tchórzem. Dziś muszę planowac wyjazd z dzieckiem w miesiącach na podstawie strategii, która obralam, bo nie moge ze wzgledu na pewne sprawy tak sobie odejsc.

Bądź mądrą kobietą. Zadbaj o siebie i swoje życie. Jego juz nie zmienisz.

9

Odp: toksyczny związek

Tytuł Twojego postu: ,,toksyczny związek". Dalej piszesz, że facet Cię oklepie- czy to z nudów, czy dla kaprysu, a może to go relaksuje- i nie wyrabiasz psychicznie.
Na koniec zadajesz pytanie: co robić?
Poważnie? Nie wiesz?

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

10

Odp: toksyczny związek

Ona prosi co robić aby mój facet się zmienił a nie co robić abym miała lepiej.

11

Odp: toksyczny związek

Cześc dziewczyny, ja przepraszam, że nie na temat, ale potrzebuje małej pomocy..mianwicie..jak dodać nowy post tutaj na forum? Totalnie sie zgubiłam i nie ogarniam ;/ jeszcze raz wybaczcie

Odp: toksyczny związek

Nie ma tu się co zastanawiać tylko go zostawić.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018