Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Witam, mam na imie Kuba i mam 20 lat.
Mam duzy problem.. Przyblize mniej więcej sytuację..
Ja Polak, który wyjechał do mamy do niemiec w wieku 13 lat, a ona Amerykanka po rodzicach, ale urodzona w niemczech.
Ona 13/14 Ja 15/16, poznalismy się przez kolege, on coś od niej chciał, a gdy przyjechałem z nim do niej na rowerze, to dwa dni później do mnie napisała, że bardzo się jej spodobałem itd..
21.12.2014 przed wyjazdem do polski (mieszkamy oboje w niemczech) się spotkalismy, pierwszy pocałunek (mój pierwszy heh) i jakoś tak się kulneło..
Przez 4 lata związku z nią, nie byłem ideałem, a nawet gorzej bym to nazwał...
Ona zawsze była po mojej stronie i obojętnie co zrobiłem czy coś usłyszała czy nie, to była przy mnie.
Miałem ją na każde zawołanie..
Robiłem duzo rzeczy, które były kryminalne i chamskie..
Mineło 4 lata, w tym 3 razy zerwałem, za pierwszym razem na tydzien, za drugim chyba na miesiac czy dwa...
Gdy sie pojawiłem i pare razy się spotkalismy, wróciliśmy do siebie..
Powod? Zawsze cos z mojej strony, nawet jak jej cos nie pasowalo nigdy o tym nie mowila, i to mnie rowniez denerwowalo...

Trzeci raz był w lipcu 2018...
Powod? Chciałem, by miała lepsze życie niż ja, bo nie wiedziałem czy mi wyjdzie.. czy będe z nią na zawsze do tego głupota jak chęć na inne dziewczyny i myśl,
że kiedyś w wieku 30/40 lat powiem sobie, że spieprzyłem bo nie sprobowalem z inną.. Jakoś wygasło z mojej strony.
Pisała do mnie prawie codziennie.. Pytała jak tam itd
Aż do 10.11.2018.. Napisała, nie wiem jak to dobrze przetłumaczyć, ale niby kocham Cie ale jak do dobrego przyjaciela.
Ja na to, że jak nie pokazuje tego, to nic to nie warte i mnie to jakoś nie rusza.
Jej mama powiedziała mi, że wtedy sie bardzo zdenerwowała tym, że nic nie da rady, żebym wrócił... Ja kiedyś napisałem jeszcze, że obojetnie co zrobi to nic już nie zmieni, na co ona
, że jest już starsza i się zmieniła...
Mnie denerwowalo zawsze jej brak amibcji, brak odpowiedzialnosci i tego, że jest zbyt mało samodzielna.. Była w domu chuchana jak nie wiem..
Kiedyś była samotna, miała tylko mnie...
Teraz ma dużo znajomych, przyjaciół..

Jak pojechałem do polski 18.12.2018 dała mi prezent (chciała się spotkać by mi go dać, kupiła go na poczatku grudnia).
Rozmawialismy, spytałem się, jak to ma miedzy nami wyglądać itd, ona na to, że chce zostać przyjaciółmi i czas pokaże..
Pojechałem do polski, i jakoś coś mnie pierdzielneło, 3 dni nie spałem, piłem i jakoś mnie depresja chwyciła, myślałem, że znów wyjdzie nam (dostałem super praktyke w jednej z najwiekszych firm w niemczech).
Napisałem, że ją kocham itd.. Ona zimna, że nic nie chce oprócz przyjaźni.. Największy błąd z mojej strony, jak się napiłem, zaspamowałem ją wiadomościami głosowymi, że ją kocham, wysyłalem serca
, ogólnie chyba ją zaskoczyłem/przytłoczyłem tym.. Tak bardzo, że straciła zainteresowanie moją osobą..
Nie odpisywała mi w ogole lub po 1 dniu...
Przyjechałem do niemiec, zostawiłem jej pod domem róże i bombonierke...Ona napisała Dziękuje.
i w pewnym momencie (jakieś 3 tygodnie temu) jej mama napisała do mnie (super babka, robi wszystko bysmy byli razem)
, że ona powiedziała, że już chyba nic z tego nie będzie, że spieprzyłem wszystko...
Ja byłem w szkole, uciekłem co sił do auta, wsiadłem pełen gaz do sklepu z kwiatami, kupiłem jej 60 róż i wleciałem do niej do domu, do jej pokoju..
Ona stała i się na mnie patrzyła jak zamurowana, po czym zimna gadka, że nie ma czasu, że mam iść bo jej się śpieszy *ogolnie wyraz twarzy spierdzielaj*
Ja mówiłem, że nie umiem bez niej żyć, że co z naszymi planami na przyszłość, że jest kobieta mojego życia, ktorej chcialbym się oświadczyć itd..
Podszedlem do niej, ona krzykneła na mnie, że mam trzymać dystans.. Ja rzucilem kwiatami i wyszedlem... Myślałem, że umre..
Serce skakało mi do gardła, nigdy nie płakałem, ale wtedy miałem łzy w oczach..
Wieczorem napisała * Dziękuje za kwiaty i dobranoc *
Ja rano odpisałem, że dzień dobry, i okej.,
Napisalismy sobie miłego dnia...
Od 2 tygodni umieram w środku..
Patrzylem na Messangerze na nią i była o 2 w nocy online, napisałem dobranoc, ona na to, ze nie bedzie mogla tego jeszcze dlugo napisac, bo przespala tramwaj i nie umie wrocic do domu..
Bedzie musiala czekac do 5 rano... Ja juz lezalem w lozku... Powiedzialem, ze ma mi dac adres, ona , ze nie, ze nie trzeba, wiec powtorzylem to co powiedzialem..
Dala mi adres, jechałem jak głupi by ją ujżeć.. Podeszla do mnie, dała mi takie zimne przyjacielski uścisk na przywitanie i wsiadla do auta..
Probowalem jakoś coś pogadać, powyglupiac się autem...
Po tym napisała mi, że dziękuje, że ją odebrałem i dobranoc...
Dzien później zawiozłem jej nową droga bluze z Tommiego...
Podziekowała mi w wiadomosci, na ktora w ogole nie zareagowalem..
Dzien pozniej jej napisalem, ze ladnie wygladala jak ją odebrałem.
Po 24h... odpisala, że bardzo dziękuje i dobranoc...
Zignorowałem to, bo mysle sobie, jestem miły to źle, jestem romantyczny to źle, a najlepiej było zawsze jak byłem do niej zimny...
Na nastepny dzien druga wiadomosc, z zdjeciem jej w bluze (tylko tulow i nogi), ze super wyglada i dziekuje.. Odpisalem tylko * okej *.


Napisala mi rowniez tydzien temu, ze nie jestem jej obojetny, ale nie wie co bedzie..
Co o tym mysliscie ?
Ja juz nie umiem tego wytrzymac...
Nigdy nie czułem czegoś takiego... Najpierw gdy się coś straci, docenia się wartość...

Jak myślicie, będzie coś z tego ?
Być zimny i odpowiadać tylko na wiadomosci, jesli ona sama napisze, lub samemu tez cos napisac?
Prosze o porade... D
Dziękuje z góry.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Odciąć się. Dojrzeć. Przemyśleć i wyciągnąć wnioski.

Ona jest dużo dojrzalsza od Ciebie, chociaz tez gdyby byla madrzejsza to by sama urwala kontakt.

Uszanuj to ze ona Cie nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Lady Loka napisał/a:

Odciąć się. Dojrzeć. Przemyśleć i wyciągnąć wnioski.

Ona jest dużo dojrzalsza od Ciebie, chociaz tez gdyby byla madrzejsza to by sama urwala kontakt.

Uszanuj to ze ona Cie nie chce.

Zapomniałem dopisać.., Ona ma wszystkie moje rzeczy jeszcze u siebie w pokoju, nawet rzeczy które dałem jej 4 lata temu..
Nadal ma koszulke odemnie pod poduszka..
Sama powiedziala do swojej matki, ze napisze do mnie, ze chce sie spotkac ale nie wie jeszcze kiedy...

Ja nie umiem bez niej żyć...
Nie poddam się, wiem, ze jest o co walczyć..
To dziewczyna, z ktora chcialbym spedzic reszte swojego zycia.. Ozenic sie miec rodzine..
Ona przez ten caly czas nie miala nikogo, ja rowniez.
Byłem jej pierwszym chłopakiem, pierwsza miloscia...

Naprawde ona mnie nie chce?...

4

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Masz 20 lat a ona 18. Niedawno twierdziles ze bedziesz zalowal ze nie byles z innymi.
Dojrzej najpierw, serio. Przyda Ci sie.

Odetnij sie i tyle. Ona moze i miec oltarzyk z Twoim zdjeciem o to nie znaczy absolutnie nic.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Lady Loka napisał/a:

Masz 20 lat a ona 18. Niedawno twierdziles ze bedziesz zalowal ze nie byles z innymi.
Dojrzej najpierw, serio. Przyda Ci sie.

Odetnij sie i tyle. Ona moze i miec oltarzyk z Twoim zdjeciem o to nie znaczy absolutnie nic.

To bylo w lipcu..2018.. uwierz mi dojrzalem..
ale i tak dzieki za rade

6

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Przede wszystkim przestań obsypywać ją co chwilę prezentami i kwiatami, bo tylko sprawiasz, że ona się do Ciebie dystansuje. To słodkie zachowanie sprawia, że ona jest Ci wdzięczna - niestety w żaden sposób nie zbliża Cię do powrotu wink

Prowadzę darmowe konsultacje w zakresie relacji damsko - męskich, głównie budowania związków i zdobycia osoby, która Ci się podoba. Po prostu napisz mi maila z czym masz problem, a ja postaram Ci się pomóc wink

7

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Jeżeli już Ci się odechciało być z innymi i wiesz ze to ta z którą chcesz być naprawdę to zawalcz o nią.Nie bądź nachalny ale nie bądź też obojętny, bądź przy niej kiedy Cię potrzebuje i pokaż jej ze ten związek może wyglądać inaczej. Jeżeli ona da Ci szansę to nie zepsuj tego bo wkońcu znajdzie sobie innego i już nie bd do czego wracać.Powodzenia!

8

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Syś napisał/a:

Jeżeli już Ci się odechciało być z innymi i wiesz ze to ta z którą chcesz być naprawdę to zawalcz o nią.Nie bądź nachalny ale nie bądź też obojętny, bądź przy niej kiedy Cię potrzebuje i pokaż jej ze ten związek może wyglądać inaczej. Jeżeli ona da Ci szansę to nie zepsuj tego bo wkońcu znajdzie sobie innego i już nie bd do czego wracać.Powodzenia!

Dziekuje, probije juz nie byc nachalnym, to jest ta jedyna. Mam super kontakt z jej mama, wiem ze sie z nikim nie spotyka, proboje przy niej byc, i czekam tylko na szanse zeby widziala moja zmiane i szanse, ze bedziemy na zawsze do grobowej deski. Niedlugo walentynki, mam jej dac roze/prezent a moznejednak nic?

9

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Mysle caly czas nad tym, czy nie zrobic takiej miesiecznej przerwy, zeby wylaczyc telefon, zeby nie widziala czy jestem online czy nie..
Moze to pomoze?

10

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Kuba98DE napisał/a:

Mysle caly czas nad tym, czy nie zrobic takiej miesiecznej przerwy, zeby wylaczyc telefon, zeby nie widziala czy jestem online czy nie..
Moze to pomoze?

I to dowodzi że dojrzały jednak nie jesteś.W czym niby miałoby to pomóc?
Daj dziewczynie spokój,zajmij się czyms,co ma być to będzie...

11 Ostatnio edytowany przez Kuba98DE (2019-02-06 13:24:42)

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
diana45 napisał/a:
Kuba98DE napisał/a:

Mysle caly czas nad tym, czy nie zrobic takiej miesiecznej przerwy, zeby wylaczyc telefon, zeby nie widziala czy jestem online czy nie..
Moze to pomoze?

I to dowodzi że dojrzały jednak nie jesteś.W czym niby miałoby to pomóc?
Daj dziewczynie spokój,zajmij się czyms,co ma być to będzie...


Zeby przemyslala sobie wszystko w spokoju, moze zeby zatesknila ?
I masz racje, nie jestem dojrzaly, jestem smarkiem, ale czy to cos zmienia w tym, ze ja bardzo kocham i cholernie tesknie?
Ze wiem, ze gdybym dostal jeszcze jedna szanse to bym nigdy jej juz nie dal odejsc?
Ze juz sam nie wiem co zrobic, zeby w jakims stopniu sie do niej zblizyc?
Ze wiem, ze ona nadal cos do mnie czuje, ale boji sie zaufac?
Dlatego? No okej, jesli tak sadzisz.

12

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

I tak będzie latał za nią jak pies, jak każdy jak był młody. A ona w tym czasie widzi w tobie frajera i ciotę, bo pokazałeś że ma Cię w garści , przypomni sobie napisze czasami i co z tego? Jak pozna innego bolca to nie licz nawet że napisze. Chłopie jedyne wyjście to się odciąć , jak zacznie latać to minimum szansy jeszcze jest, jak nie to masz sprawę jasną.

13

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
InzP napisał/a:

I tak będzie latał za nią jak pies, jak każdy jak był młody. A ona w tym czasie widzi w tobie frajera i ciotę, bo pokazałeś że ma Cię w garści , przypomni sobie napisze czasami i co z tego? Jak pozna innego bolca to nie licz nawet że napisze. Chłopie jedyne wyjście to się odciąć , jak zacznie latać to minimum szansy jeszcze jest, jak nie to masz sprawę jasną.

Wiem wlasnie, ze to pokazalem... Ona za mna latala, do czasu az sie wylalem z uczuciami.. I od tego czasu koniec.
Dzieki za rade

14

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Daj dziewczynie spokój.Idę o zakład,że nawet jeśłi w tej chwili znowu wróciłaby do Ciebie to wkrótce zostawiłbyś ją.Odpuść
Kuriozalną postacią w tej historii jest figura matki dziewczyny,która rzekomo chciałaby ,zebyście byli parą oraz jak twierdzisz donosi Ci to i owo na temat swojej córki.Taka matka sory....brak słów.Brak szacunku do swojej córki Lub wątek jest trollolo;)

15

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Kuba98DE napisał/a:
Syś napisał/a:

Jeżeli już Ci się odechciało być z innymi i wiesz ze to ta z którą chcesz być naprawdę to zawalcz o nią.Nie bądź nachalny ale nie bądź też obojętny, bądź przy niej kiedy Cię potrzebuje i pokaż jej ze ten związek może wyglądać inaczej. Jeżeli ona da Ci szansę to nie zepsuj tego bo wkońcu znajdzie sobie innego i już nie bd do czego wracać.Powodzenia!

Dziekuje, probije juz nie byc nachalnym, to jest ta jedyna. Mam super kontakt z jej mama, wiem ze sie z nikim nie spotyka, proboje przy niej byc, i czekam tylko na szanse zeby widziala moja zmiane i szanse, ze bedziemy na zawsze do grobowej deski. Niedlugo walentynki, mam jej dac roze/prezent a moznejednak nic?

Fajnie ze masz dobry kontakt z jej mamą to zawsze na plus. Pomysł z urwaniem kontaktu jest bez sensu. Tylko ją od siebie odsuniesz a nie o to Ci chodzi prawda? Tak jak mówiłam bądz blisko ale też miej swoje życie, spotykaj się ze znajomymi, rób to co lubisz i nie zadręczaj ją swoją obecnością kiedy ona tego nie chce. Na Walentynki kup jej jakiś upominek moze być płyta,misiek - sam wiesz co ona lubi.Poprostu żeby wiedziała że Ci na niej zależy. A tak z ciekawości w jakim landzie/mieście jesteście?

16

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Syś napisał/a:
Kuba98DE napisał/a:
Syś napisał/a:

Jeżeli już Ci się odechciało być z innymi i wiesz ze to ta z którą chcesz być naprawdę to zawalcz o nią.Nie bądź nachalny ale nie bądź też obojętny, bądź przy niej kiedy Cię potrzebuje i pokaż jej ze ten związek może wyglądać inaczej. Jeżeli ona da Ci szansę to nie zepsuj tego bo wkońcu znajdzie sobie innego i już nie bd do czego wracać.Powodzenia!

Dziekuje, probije juz nie byc nachalnym, to jest ta jedyna. Mam super kontakt z jej mama, wiem ze sie z nikim nie spotyka, proboje przy niej byc, i czekam tylko na szanse zeby widziala moja zmiane i szanse, ze bedziemy na zawsze do grobowej deski. Niedlugo walentynki, mam jej dac roze/prezent a moznejednak nic?

Fajnie ze masz dobry kontakt z jej mamą to zawsze na plus. Pomysł z urwaniem kontaktu jest bez sensu. Tylko ją od siebie odsuniesz a nie o to Ci chodzi prawda? Tak jak mówiłam bądz blisko ale też miej swoje życie, spotykaj się ze znajomymi, rób to co lubisz i nie zadręczaj ją swoją obecnością kiedy ona tego nie chce. Na Walentynki kup jej jakiś upominek moze być płyta,misiek - sam wiesz co ona lubi.Poprostu żeby wiedziała że Ci na niej zależy. A tak z ciekawości w jakim landzie/mieście jesteście?

Dzieki smile Hessen

17

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Spoko smile I napisz za jakiś czas jak Ci poszło

18

Odp: Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku
Syś napisał/a:

Spoko smile I napisz za jakiś czas jak Ci poszło

Ok zrobi sie.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja 20, ona 18 4 lata zwiazku... Ratunku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018