melancholijna25 napisał/a:Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle.
Jeśli sama wypytywałaś, to masz to, czego chciałaś, jeśli to on, tak z własnej inicjatywy, tzn, że nie jest zbyt taktowny i w tych okolicznościach też miałabym wątpliwości.
Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale zakładam, że młodzi, więc ta miłość sprzed lat (może nastoletnia?), to dawne dzieje, więc dziwię się, że ciągle ją wspomina (chyba, że j.w. sama wierciłaś mu dziurę w brzuchu).
Zgadzam się, że nie dowiesz się prawdy z czyjej inicjatywy tamto zakończyło się i nie wiem czy faktycznie wszyscy faceci do końca życia idealizują swoją pierwszą miłość, trudno mi w to uwierzyć.
Nieprawdą jest też to, że kolejne zauroczenia to tylko "wymiana zasobów". Wystarczy poczytać historie z tego forum, miłość, nawet gorąca i szalona może przytrafić się ludziom w każdym wieku. Rozumiem, że spotykacie się, poznajecie, ale do tej pory nie było wielkiego wow! i raczej już chyba nie będzie. Badacie grunt, przynajmniej on...tak też można.
Jednak dlatego zastanawiałabym się, czy on doceni i będzie trwał w ustabilizowanym związku z fajną dziewczyną (Tobą), gdy nagle trafi w niego grom, bo spotka kogoś, kto zafascynuje go od razu, kogoś, przy kim pierwsza miłość zblednie i odejdzie do lamusa.
Ty raczej nie jesteś tą osobą, lub on naprawdę nie jest jeszcze gotowy, mimo upływu lat. Odnoszę wrażenie, że jesteś raczej opcją, drugim wyborem, kimś z braku laku.