netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Porównywanie się

12 odpowiedzi1 773 wyświetleniazałożony przez melancholijna25, 18.01.2019

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Porównywanie się

Chłopak, z którym się obecnie spotykam przeżył kilka lat temu wielką, romantyczną miłość. Niestety związek się zakończył, to była jego decyzja. Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle. Czuję się niewystarczająca. Chciałabym żeby zobaczył we mnie kogoś, kto go naprawdę pokocha, tę jedyną. Jednak nie potrafię poradzić sobie z opisem tamtego związku, po prostu nie potrafię... Mimo rozmów i zapewnień z jego strony, że on nawet nie czuje żadnego sentymentu do tamtej dziewczyny.

Jak się pozbierać? Nie chcę ryczeć 24/7 i szukać problemu ew. tam gdzie go nie ma. Moze przesadzam.

2 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-18 14:07:51)

Odp: Porównywanie się
melancholijna25 napisał/a:

Chłopak, z którym się obecnie spotykam przeżył kilka lat temu wielką, romantyczną miłość. Niestety związek się zakończył, to była jego decyzja. Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle. Czuję się niewystarczająca. Chciałabym żeby zobaczył we mnie kogoś, kto go naprawdę pokocha, tę jedyną. Jednak nie potrafię poradzić sobie z opisem tamtego związku, po prostu nie potrafię... Mimo rozmów i zapewnień z jego strony, że on nawet nie czuje żadnego sentymentu do tamtej dziewczyny.

Jak się pozbierać? Nie chcę ryczeć 24/7 i szukać problemu ew. tam gdzie go nie ma. Moze przesadzam.

Jestem trochę w podobnej sytuacji do Twojego chłopaka. Też kilka lat temu przeżyłam miłość i sama zdecydowałam o zakończeniu tamtej relacji i też chciałabym przeżyć jeszcze raz coś podobnego. Coś podobnego, ale z pewnością nie takiego samego, bo to niemożliwe.. Chodzi o ekscytację, ale także poczucie bliskości, zrozumienia, bezpieczeństwa, które się wtedy czuje. Trochę ten związek może idealizuję, bo sama już słabo pamiętam złe momenty i kłótnie, które też były. No i przecież zdecydowałam się na rozstanie, więc były powody.
Może Twój chłopak opisał Tobie tylko to, co chciałby powtórzyć a Ty na tej podstawie zbudowałaś sobie wyidealizowany obraz i w wyobrażeniach zawiesiłaś poprzeczkę zbyt wysoko.

3

Odp: Porównywanie się
MagdaLena1111 napisał/a:
melancholijna25 napisał/a:

Jestem trochę w podobnej sytuacji do Twojego chłopaka. Też kilka lat temu przeżyłam miłość i sama zdecydowałam o zakończeniu tamtej relacji i też chciałabym przeżyć jeszcze raz coś podobnego. Coś podobnego, ale z pewnością nie takiego samego, bo to niemożliwe.. Chodzi o ekscytację, ale także poczucie bliskości, zrozumienia, bezpieczeństwa, które się wtedy czuje. Trochę ten związek może idealizuję, bo sama już słabo pamiętam złe momenty i kłótnie, które też były. No i przecież zdecydowałam się na rozstanie, więc były powody.
Może Twój chłopak opisał Tobie tylko to, co chciałby powtórzyć a Ty na tej podstawie zbudowałaś sobie wyidealizowany obraz i w wyobrażeniach zawiesiłaś poprzeczkę zbyt wysoko.

Masz rację. Z tym, że myśl o tamtej kobiecie mnie przytłacza - na tyle, że czuję się bezradna. A chciałabym się otworzyć na niego i dać mu chociaż odrobinę tego romantycznego związku. Od czego zacząć?

4

Odp: Porównywanie się

Szukasz "emocjonalnego prawiczka" ? Oczywiście, że przesadzasz. Poza tym to gościu idealizuje swój były związek, który sam zakończył ? Ile on miał wtedy w ogóle lat jak to było kilka lat temu ? Wiesz jak się zmienia postrzeganie pewnych spraw z czasem ? Ja to nawet po latach to zacząłem dobrze wojsko wspominać, a wcale nie było super big_smile W pewnym okresie życia prawie każdy miał za sobą jakieś przeżycia. Nie jest czystą kartką. Chyba trochę się "unosisz nad ziemią".

5

Odp: Porównywanie się
melancholijna25 napisał/a:

Chłopak, z którym się obecnie spotykam przeżył kilka lat temu wielką, romantyczną miłość. Niestety związek się zakończył, to była jego decyzja. Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle. Czuję się niewystarczająca. Chciałabym żeby zobaczył we mnie kogoś, kto go naprawdę pokocha, tę jedyną. Jednak nie potrafię poradzić sobie z opisem tamtego związku, po prostu nie potrafię... Mimo rozmów i zapewnień z jego strony, że on nawet nie czuje żadnego sentymentu do tamtej dziewczyny.

Jak się pozbierać? Nie chcę ryczeć 24/7 i szukać problemu ew. tam gdzie go nie ma. Moze przesadzam.

Też kiedyś byłam w podobnej sytuacji (patrząc z perspektywy twojego chłopaka). Było bardzo wiele lat temu i przez całe moje życie nie udało mi się przeżyć nic podobnego sad

6

Odp: Porównywanie się
melancholijna25 napisał/a:

Z tym, że myśl o tamtej kobiecie mnie przytłacza - na tyle, że czuję się bezradna. A chciałabym się otworzyć na niego i dać mu chociaż odrobinę tego romantycznego związku. Od czego zacząć?

Tamta kobieta jest przeszłością. Zamkniętym rozdziałem, a Ty jesteś teraźniejszością, kimś, kogo się jest ciekawym i chce odkrywać. Nie twórz sobie w głowie sama barier, których w rzeczywistości nie ma. Bądź sobą, bo taka, jak jesteś zwróciłaś uwagę swojego chłopaka.
Osobiście, odrzuca mnie od facetów, którzy mówią źle o byłych, już lepiej niech zamilkną ;-) Ekstra, że Twój chłopak ma dobre doświadczenia z poprzedniego związku, bo to znak, że (1) potrafi współtworzyć dobry związek. (2) będzie te dobre rzeczy chciał powtarzać.

7

Odp: Porównywanie się

Jak powiedział ci o tym raz, to póki co, nie masz co dramatyzować. Zaczynacie nowa historię smile
Gorzej jak ciągle będzie do tego wracał i porównywał, z doświadczenia wiem, że to już jest nie do zniesienia.. jak w tych memach: tak często gadasz o swojej byłej że sama zaczynam za nią tęsknić...

8

Odp: Porównywanie się

Jesli za duzo i za czesto mówi o eks to jasny sygnał na to, ze jeszcze nie zamknął tego etapu w swojej głowie i emocjonalnie wciąż jest z nia związany.

Porównywanie sie nie ma sensu, bo:
A) zawsze znajdzie sie ktoś gorszy
B) zawsze znajdzie sie ktoś lepszy

Czyli: ona miała cos, czego nie masz Ty; Ty masz na pewno cos, czego nie miała ona.

Odpuść sobie, bo zadręczysz siebie a z czasem i jego.

9

Odp: Porównywanie się
melancholijna25 napisał/a:

Chłopak, z którym się obecnie spotykam przeżył kilka lat temu wielką, romantyczną miłość. Niestety związek się zakończył, to była jego decyzja. Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle. Czuję się niewystarczająca. Chciałabym żeby zobaczył we mnie kogoś, kto go naprawdę pokocha, tę jedyną. Jednak nie potrafię poradzić sobie z opisem tamtego związku, po prostu nie potrafię... Mimo rozmów i zapewnień z jego strony, że on nawet nie czuje żadnego sentymentu do tamtej dziewczyny.

Jak się pozbierać? Nie chcę ryczeć 24/7 i szukać problemu ew. tam gdzie go nie ma. Moze przesadzam.


Mogę być złośliwa? Mogę mogę mogę? smile
A kto spytał? Ty czy po prostu on miał ochotę na coś w rodzaju nie-wiadomo-po-co-ale-zrobim-se-kwadrans-szczerości?

Nie wiadomo, czy to on zakończył tamten związek - gadać sobie można wszystko, a wiadomym jest, że łatwiejsza dla ciebie do przełknięcia będzie wiedzą, że to on z jakiegoś powodu cos zakończył, a nie ona. Więc na twoim miejscu podchodziłabym z rezerwą, w ogóle dałabym sobie spokój z roztrząsaniem tematu, bo nawet nie wiesz, ile prawdy usłyszałaś. I nie, nie ciągnij tego później.
No i rada na przyszłość - nie pytać, a na pewno nie ciągnąć takich tematów, nawet jeśli nie ty zaczniesz o czymś takim.

Może umów się na babski wieczór? Poprawi nastrój.

10

Odp: Porównywanie się

No cóż, to jest ta brutalna strona związków. Pewnie jesteś bardzo młoda i w Twoim wieku myślałem podobnie. No i bardzo dobrze, bo pewne rzeczy da się przeżyć tylko raz i najlepiej właśnie z kimś podobnym. Potem zostaje głównie przyjemność, dobry nastrój, ale też pewna rutyna. On sobie tej byłej kobiety nie wybije z głowy, nie ma szans. Taka pierwsza miłość facetom zostaje w głowie na wieki, nawet jeżeli okaże się iluzją. Im dalej tym związek kojarzy się bardziej z wymianą zasobów i w zasadzie trzeba się skupiać na czerpaniu radości z życia, po prostu. Pamiętaj jednak, że Ty nie wiesz jak on odczuwa to wszystko. I tak byś tego nie poczuła. Natomiast dla siebie możesz ugrać piękne chwile, jeżeli chcesz. No i nie wiem jak dla Ciebie, ale lepiej chyba, że miał jedną miłość wcześniej, niż 20 jakichś dziwnych akcji po drodze.

W pozytywne doświadczenia z poprzednich związków bym nie wierzył za bardzo, to raczej ludziom bardziej ryje berety niż wnosi coś pozytywnego. Dlatego lepiej być samemu niż być z byle kim. Co z tym zrobisz, to już Twoja decyzja.

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-18 18:57:21)

Odp: Porównywanie się

Nie wiem co Ci poradzić- chyba zależy od tego, jak Ty się w ogóle czujesz w waszym związku.
Bo gdyby dobrze i bezpiecznie, to jego opowiadanie o dawnej miłości można potraktować jak odkrywanie jego jako osoby- jaki jest, czego pragnie..
Czyli jakiś dowód zaufania jednak.  Czy w życiu dana nam jest jedna wielka miłość? I czy to, którą za taką uznajemy, nie zależy od momentu w życiu?
To co Wy możecie sobie dać, jest między wami.
Jak czujesz, że On Ci daje za mało- to go pożegnaj.
Młoda jesteś, możesz być z kimś bez doświadczeń.
Tylko czy to gwarantuje szczęście?
Po jego wyznaniu- sądzisz, że On Tobie  nie może dać tego co jej. czy Ty nie możesz jemu, tyle co Ona?

"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą"

12

Odp: Porównywanie się
melancholijna25 napisał/a:

Ostatnio powiedział, że chciałby przeżyć coś takiego... Pisał mi, że zależy mu na mnie i chciałby się dalej ze mną spotykać. Ale po wiadomości, w której opowiadał o tamtym związku nie umiem się pozbierać. Mam wrażenie, że wtedy wydarzyło się wszystko to, co chciałam mu dać teraz i... jest mi źle.

Jeśli sama wypytywałaś, to masz to, czego chciałaś, jeśli to on, tak z własnej inicjatywy, tzn, że nie jest zbyt taktowny i w tych okolicznościach też miałabym wątpliwości.
Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale zakładam, że młodzi, więc ta miłość sprzed lat (może nastoletnia?), to dawne dzieje, więc dziwię się, że ciągle ją wspomina (chyba, że j.w. sama wierciłaś mu dziurę w brzuchu).
Zgadzam się, że nie dowiesz się prawdy  z czyjej inicjatywy tamto zakończyło się i nie wiem czy faktycznie wszyscy faceci do końca życia idealizują swoją pierwszą miłość, trudno mi w to uwierzyć.
Nieprawdą jest też to, że kolejne zauroczenia to tylko "wymiana zasobów". Wystarczy poczytać historie z tego forum, miłość, nawet gorąca i szalona może przytrafić się ludziom w każdym wieku. Rozumiem, że spotykacie się, poznajecie, ale do tej pory nie było wielkiego wow! i raczej już chyba nie będzie. Badacie grunt, przynajmniej on...tak też można.
Jednak dlatego zastanawiałabym się, czy on doceni i będzie trwał w ustabilizowanym związku z fajną dziewczyną (Tobą), gdy nagle trafi w niego grom, bo spotka kogoś, kto zafascynuje go od razu, kogoś, przy kim pierwsza miłość zblednie i odejdzie do lamusa.
Ty raczej nie jesteś tą osobą, lub on naprawdę nie jest jeszcze gotowy, mimo upływu lat. Odnoszę wrażenie, że jesteś raczej opcją, drugim wyborem, kimś z braku laku.

13

Odp: Porównywanie się

Ty raczej nie jesteś tą osobą, lub on naprawdę nie jest jeszcze gotowy, mimo upływu lat. Odnoszę wrażenie, że jesteś raczej opcją, drugim wyborem, kimś z braku laku.

Mnie czasami poraża tutejsza pewność opinii i sądów, które formułowane są na podstawie kilku zdań i to jeszcze dotyczących czegoś innego.
Przypominam, że w tym przypadku autorka opowiada o swoim braku pewności siebie, że nie sprosta cudzym oczekiwaniom, które na dodatek nie są specjalnie oczekiwaniami tylko wspomnieniem dobrych przeżyć.

melancholijna25 filtruj to, co czytasz i pamiętaj, że my tu bardziej piszemy o sobie niż o Tobie, bardziej o tym, jak my widzimy świat i relacje niż jak widzimy Ciebie, bo o Tobie i Twojej relacji nie wiemy prawie nic.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026