Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Witajcie

Przeczytalem kilka wątkow o kochaniu za bardzo, o sposobie myslenia i podejscia do zycia tych osob.
Mam do Was pytanie, czy dwie osoby o podobnym sposobie podejscia do tematu milosci (kochanie za bardzo) mają szanse byc ze sobą jesli sie poznaja? Czy będzie to spelnienie marzeń jednej i drugiej? W koncu poczują ze ktos ich rozumie i zaspokoi ich potrzeby czy dwie takie osoby zaczną sie niszczyć i nie wiem, scenariuszy moze byc wiele. Np. Licytacja co jeden dal a co drugi a jak wiadomo zaburzona rownowaga dawania i brania do niczego dobrego nie prowadzi. Co o tym myślicie? Lepiej leczyc sie z "kochania za bardzo" czy znalezc kogos o podobnym usposobieniu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?
Modus vivendi napisał/a:

Witajcie

Przeczytalem kilka wątkow o kochaniu za bardzo, o sposobie myslenia i podejscia do zycia tych osob.
Mam do Was pytanie, czy dwie osoby o podobnym sposobie podejscia do tematu milosci (kochanie za bardzo) mają szanse byc ze sobą jesli sie poznaja? Czy będzie to spelnienie marzeń jednej i drugiej? W koncu poczują ze ktos ich rozumie i zaspokoi ich potrzeby czy dwie takie osoby zaczną sie niszczyć i nie wiem, scenariuszy moze byc wiele. Np. Licytacja co jeden dal a co drugi a jak wiadomo zaburzona rownowaga dawania i brania do niczego dobrego nie prowadzi. Co o tym myślicie? Lepiej leczyc sie z "kochania za bardzo" czy znalezc kogos o podobnym usposobieniu?

Czy chorując na gruźlicę mam szukać partnera gruźlika, czy też tę gruźlicę wyleczyć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Dobra odpowiedź. Zgadzam sie z tym co do ogolnego pojmowania kochania za bardzo w sesie jakiejs dolegliwosci ale czy nie jest tak ze to co dla kogos jest wada dla innego jest zaletą? Np. Ogolnie alko jest dla ludzi i mozna w rozsadnych ilosciach pic ale ja nie pije zupelnie i czy to mnie ogranicza w sesie np impreza a ten odludek nie pije... czy np dla kogos innego bedzie zaletą i poznaje osobę ktora cieszy sie ze ma kogos kto poprostu nie lubi alko.

4

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?
Modus vivendi napisał/a:

(...) ale czy nie jest tak ze to co dla kogos jest wada dla innego jest zaletą? (...)

Fakt.



Co jednak myśleć o człowieku, który zamiast pozbyć się swej toksyczności, będzie ją hodował i rozsiewał?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Caly sęk w tym ze taka osoba czuje sie w ten sposób, ze gdyby tylko dac jej odpowiednie pole to obsiewając je swoją miloscia wyżywi caly swiat. Ale czy dwoje "takich" osob tzn. Kochajacych za bardzo beda sie rozumialy i moga byc mega szczęśliwi czy cos takiego bedzie ewoluowalo i moze pojsc w jakas strone lub urosnie do takich rozmiarow nie mam pojecia jakich ... zazdrosci chorej lub czegos innego zaburzen osobowosci. Wiem ze to abstrakcja i nie znajac tych osob sposobu pojmowania swiata i teraz jeszcze wiedziec co bedzie w przyszlosci to chore bo latwiej przewidziec wynik totolotka. Ale czy takie osoby np swiadome swojego "problemu" mogą   na dluzsza mete byc szczęśliwe czy to z gory wiadomo ze skonczy sie zle?

6

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Jeśli gruźlik spotka gruźlika, to czy będą razem szczęśliwi?

Czy stworzą zdrowe warunki dla swych dzieci?

I dlaczego zamiast wyleczenia się, myślą o życiu z gruźlicą?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Spoko z ta gruzlica masz racje ale jesli oboje cierpia na reumatyzm? Czy nie beda sie lepiej rozumiec ? Swoich problemow ulomnosci i tego czego oboje potrzebuja?

8

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Kombinujesz jak koń pod górę. :/


Osoba "kochająca za bardzo" ma spore deficyty emocjonalne, drugiej osoby potrzebuje do ich zaspokojenia (co nie nastąpi nigdy), jest "workiem bez dna", wiecznie nienażartym, oplatającym się wokół tej drugiej jak bluszcz. Spotkają się dwa bluszcze. Kto ich będzie żywił? Wyhodują sobie dziecko? Nie za słabe ono, by dźwigać na swych barakach teoretycznie dorosłe osoby?


Jakie korzyści ma bluszcz, że nie chce pozbyć się swej toksyczności zatruwającej nie tylko jego, ale i wszystkich wokół niego?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Jesli by w takim ujeciu postrzegac kochanie za bardzo to bedzie sobie ktos szukal kolejnych "ofiar" milosci

10

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

W "takim" ujęciu?

Proszę, podziel się swą wiedzą o zaletach bycia osobą "kochającą za bardzo".

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Wiesz, nie zrobie tego bo mam swiadomoc ze to nie jest dobre i jest to jakiegos rodzaju choroba. Wiec glupim byloby mowienie, ze jest to ok. Ja dopiero poznaje to zagadnienie czytam o tym i w jakims sesie rodzą sie pytania ktore postanowilem tu napisac. Czy jednak jest to az takie zaburzenie z ktorym nie da sie dalej normalnie funkcjonowac ? Tego nie wiem. Wiem ze sa momenty szczesliwe i takie gdzie ktos nawet widzi w wyjatkowosc takiego czlowieka a sa momenty zawodu gdzie wszystko co robisz i jaj sie nie starasz jest do d....

12

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?
Modus vivendi napisał/a:

(...) mam swiadomoc ze to nie jest dobre i jest to jakiegos rodzaju choroba. Wiec glupim byloby mowienie, ze jest to ok. (...)

To czemu zamiast wyleczyć tę "chorobę", szukasz sposobów życia z nią?


(...) Czy jednak jest to az takie zaburzenie z ktorym nie da sie dalej normalnie funkcjonowac ? Tego nie wiem. (...)

Ale ja wiem. Nie jest możliwe normalne funkcjonowanie.


Każdy człowiek jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Po co jednak hodować w sobie to, co jest chore, niedobre, toksyczne?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

13

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Po co ? Poniewaz to ciezkie poniewaz to nie jest popsuty zab i pojawiaja sie mysli ze to ciezko zmienic. Poniewaz kobiety lubia takich facetow (przynajmniej na poczatku) i ogolnie jako spoleczenstwo cierpimy na brak milosci i empatii i jest to postrzegane przez kobiety ktore nie rozumieja tego jako zaleta a nie wada bo nigdy nie doswiadczyly czegos takiego od faceta. Poniewaz.... i tak mozna by dlugo wymieniac. Przypomina mi sie troche kawal o kobiecie ktora poszla do lekarza bo jej meza ugryzla osa w tego ... no... i prosi lekarza zeby dal cos zeby mezowi bol minal ale opuchlizna zostala.
Poniewaz jest to forum a ja mam watpilosci i widze ze niektorzy tu zmajagaja sie z podobnymi problemami stad pojawiaja sie moje pytania

14

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Przeczytaj, ze zrozumieniem pierwsze dwa zdania z mej sygnatury.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

15

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Masz racje trzeba najpierw cos zrozumiec ze cos jest zle bo innaczej czlowiek tlumaczy sobie jak alkoholik czemu dalej pije i jakie to ma zalety.

16 Ostatnio edytowany przez wielkieoczy (2019-01-05 14:49:17)

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

A ja myśle, ze takie osoby nigdy się nie zwiążą ze sobą, gdyż szukają partnerów zapewniających im bark a nie sytość emocjonalną. Dwie takie osobowości się zatem wzajemnie wykluczają.

17

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?
wielkieoczy napisał/a:

A ja myśle, ze takie osoby nigdy się nie zwiążą ze sobą, gdyż szukają partnerów zapewniających im bark a nie sytość emocjonalną. Dwie takie osobowości się zatem wzajemnie wykluczają.

Daje do myslenia co napisalas. Czy masz na mysli ze osoba kochajaca za bardzo szuka kogos komu moze cos dac a nie takiej ktora tez chce dawac? Bo przez dawanie sie dowartosciowywuje?

18

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Modus.. Trzeba rozróżnić kochanie bardzo od kochania za bardzo.
Początkowe motyle i zauroczenie też o niczym nie świadczą, bo to taki stan niepoczytalny z lekka.
Jak umiesz kochać kogoś, angażujesz się, ake szanujesz i dajesz wolność.Myślisz o tym, co dla Ciebie i tej drugiej strony dobre..możesz sobie wyobrazić jej odejscie, jeśli jej tak bedzie lepiej wg niej.A jednocześnie masz dla niej serce otwarte.
To nie to samo, co związek egoistow, gdzie kazdy myśli o sobie i nie to samo, gdy głaskamy kotka, gdy on nie chce, bo to nasz kotek i już. Więc zdrowy uklad jest wtedy, gdy potrafią się odkryć i to zaangażowanie pokazać na maxa:) ale są wolni.
Jak oboje bedą mieć problem kochania za bardzo.to problemy się pojawią, ktos się bedzie czuł urażony, zaniedbany..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

19

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Tak tez sie tego boje. Pojawi sie brak rownowagi dawania i brania i wielki zal i zarzuty

20

Odp: Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?
Modus vivendi napisał/a:

Witajcie

Przeczytalem kilka wątkow o kochaniu za bardzo, o sposobie myslenia i podejscia do zycia tych osob.
Mam do Was pytanie, czy dwie osoby o podobnym sposobie podejscia do tematu milosci (kochanie za bardzo) mają szanse byc ze sobą jesli sie poznaja? Czy będzie to spelnienie marzeń jednej i drugiej? W koncu poczują ze ktos ich rozumie i zaspokoi ich potrzeby czy dwie takie osoby zaczną sie niszczyć i nie wiem, scenariuszy moze byc wiele. Np. Licytacja co jeden dal a co drugi a jak wiadomo zaburzona rownowaga dawania i brania do niczego dobrego nie prowadzi. Co o tym myślicie? Lepiej leczyc sie z "kochania za bardzo" czy znalezc kogos o podobnym usposobieniu?


Skoro już na początku masz takie założenia i dylematy,to nie wiem czy ktoś taki może być w ogóle szczęśliwy. Osoby muszą się dopasować,bo życie w parze to nie bajka,różnie się układa i na wszystko trzeba być przygotowanym, a licytowanie się co kto komu, to nie jest poważne.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy tacy ludzie mogą być szczęśliwi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018