co sie dzieje z rodzicami? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » co sie dzieje z rodzicami?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1 Ostatnio edytowany przez pensjaowca (2019-01-03 11:42:54)

Temat: co sie dzieje z rodzicami?

Cześć,

Od kilku miesiecy siedze w domu u rodziców, musialam poukładać pewne sprawy zwiazane z zyciem osobistym edukacja itp. Szukam pracy itp ( więc proszę o wyrozumiałość ;P)
To pół roku dobrze mi zrobiło. Zauważyłam pewne sprawy.
Nigdy u nas w domu sie nie przelewało. Mozna teraz powiedzieć, że jestesmy biedni. Ja podswiadomie zawsze miałam z tego powodu kompleksy, zawsze ciagneło mnie do wg mnie lepszych czyli bogatszych ludzi , ktorzy cos 'mieli'. Tak jakby 'materialne dobra' dla mnie od zawsze byly wazniejsze od duchowych.
Ale nie w tym rzecz.
Kilka lat temu pracowalam w czasie studiów w dwoch dosc 'prestizowych' miejscach. Jednak zawsze mialam z tyłu glowy myslenie że jestem gorsza, ze nie moge zadawac sie z tymi osobami z pracy bo i tak predzej czy pozniej wyjdzie na jaw  to ze jestem biedna.
W ogole na studiach takze wyjezdzalam za granice, uczylam sie tak jakbym miala dosc duzo kasy- a okazywalo sie pozniej grzecznie wracałam do domu , do tej atmosfery i zostawiałam wszystko w przeszlosci.

Nigdy nie bylam rozpieszczana, mozna powiedziec ze raczej trzymana w 'kuli', w takiej jaskini mentalnego dobrobytu,pod pierzynką.

Nie wiem dlaczego wiedzac jaka jest sytuacja finansowa od mojego urodzenia rodzina nie pchala mnie i mojego rodzenstwa do pracy. Pierwsza prace mialam dopiero na studiach z mojej i kolezanki inicjatywy, rodzice dosc negatywnie odnosili sie takze do moich znajomych ktorzy np dorabiali sobie w innych zawodach a nie glownych.
Taka hipokryzja. Nie masz kasy a hejtujesz osoby, ktore chca cos robic, sa mlode i dorabiają na barze, w sklepie odzieżowym.
Teraz widze, ze to bylo toksyczne.
Moje rodzenstwo jest leniwe, siostra prawie nigdy nie pracowała a ma 26 lat. Brat tak samo od 2 at jest w domu, konczy studia, nie ma zadnych perspektyw, wlasnej kasy, nawet z jakis stypendiów.

Tak jak powiedzialam na początku, od pol roku siedze w domu z roznych wzgledów i zaczelam bacznie obserwować rodzinę. Uważam, że zostalam 'zle wychowana' w szczegolnosci moje rodzenstwo, pod powłoczką, kołderką dobrobytu. Rodzice, a szczegolnie mama zaharowywała się w  wielu pracach, ojciej nic nie robił. Nadal pracuje od 10 lat tylko na połowę etatu bo nie doprosił się o swoje przez 10 lat.
Mama z 10 razy zmieniała pracę.

Wiem, ze to wynika tez z zawodów jakie oni mają ale nie oszukujmy sie, kazdy mogl znalezc sie w innej rzeczywistości przez 10 ostatnich lat...
Nie chce brzmiec jak niewdzieczna córka ktora obecnie notabene sama nie ma pracy , ogarnia swoje emocjonalne problemy i siedzi z du***pą w domu.
Tak tak robię, ale chyba jako jedyna z rodziny widzę problem.

To co sie dzieje z moimi rodzicami jest dziwne. Widze delikatnie, ze albo przez to że się starzeją zaczynają bac sie przyszłości albo naturalnie nie chcą odczepić pępowiny ode mnie i rodzeństwa.
Nei wiem czy wynika to z opieki czy ze strachu. Ale takie cos doprowadzi moje rodzenstwo ( jesli juz nie doprowadziło mnie) do bycia nieudacznikiem i kaleką zyciowym.

Poza tym dziwie sie dodatkowemu zachowaniu. To jest jeszcze bardziej przerażające. Dopiero kiedy skonczylam 27 lat mama zaczela ze mną 'powaznie' rozmawiac na temat mezczyzn, jej przeszlosci i tego jakie jest zycie. Wczesniej nigdy nie dostalam od niej zadnych informacji czego moge sie spodziewac, jak jest- czy np ludzie sobie ufają czy jednak kazda przyjaciolka moze byc o Ciebei zazdrosna.
Tak jakbym w ogole nie dostala zadnych wskazówek od rodziców nigdy i musiala wszystko przezywac sama  ( co oczywiscie jest dobre bo jestem zahartowana ) ale nigdy zadnej realnej rady nie dostałam.
Dodatkowo dowiedziałam się że moja mama wolałaby abym nie zadawła się juz z osobami ktore są bogatsze ode mnie. Wynika prawdopodobnie to z tego, ze zdała sobie sprawe, że 'bogaci' mnie lubią a jednak pochodzimy z mniej sytuowanej rodziny i jakies związki czy relacje moglyby jednak nie miec skutku.
Jakby zauwazyla to dopiero kiedy skonczylam 27 lat.
Wczesniej nawet na moje pytania czy chec otrzymania rady zyciowej nie odpowiadała.

Nie wiem, mam wrazenie, ze mamy dziwną relację.

Jakie były Wasze relacje z matkami?
Zawsze 'wracam' do relacji z matką , zawsze bardziej gloryfikowałam tą relację niz kazdą relację z ludzmi w moim wieku.
Zawsze do siebie mnie przyciągała tymi mackami albo nei wiem - moze jednak miloscia matczyną?

Co o tym sądzicie?
Uważacie, ze jestem oschła i teraz wylewam brudy na forum, bo cos mi się w zyciu nie udało i znowu wylądowałam u rodziców? A moze mam troche racji i jednak wracajac do rodziców czlowiek sie cofa mentalnie a nie idzie do przodu?
Dlaczego rodzice (szczególnie mama) dziwnie odnosi sie do moich 'bogatych' znajomych, moich sukcesów? Czy jest zazdrosna czy boi sie o to, ze ktos kiedys moze mnie zranic bo dowie sie, ze jestem biedna?

Dzieki za uwage.
PO

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co sie dzieje z rodzicami?

zapomniałaś napisać o projektach i kolgach od projektow, jak w 50 swoich wątkach pod różnymi nickami.
A co do pytania - sądzę że rodzice trzymają cię pod pierzynką z powodu twojej choroby psychicznej.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » co sie dzieje z rodzicami?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018