Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

Temat: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Witam,
zastanawia mnie jedna kwestia.Mianowicie czy wierzący i praktykujący katolik potrafi jakoś sensownie oddzielic te wszystkie niecne występki,ktore mają miejsce np w seminarach i potem wsród ksiezy ( np nieuczciwosc, kontakty seksualne,donosicielstwo etc) od swojej wiary i np są w stanie spokojnie chodzic do kosciola na msze i sie modlic.Jezus chciał by aktywnie uczestniczyc w wierze i podobno niepraktykujacy chrzescijanin jest gorszy od czlowieka,ktory nie zna istnienie Boga a zyje moralnie ( słowa znanego mi księdza).Czy taki czlowiek praktykujacy jest w stanie sluchac księzy nie zastanawiajac sie czy akurat to jest ten,ktorego slowa warto brac za przyklad i czy np zyje w celibacie.Wiem, ze wielu ludzi odwraca sie przez to od kosciola i ze z drugiej strony nie mozna generalizowac.Nie kazdego ksiedza czy srodowisko mozna mierzyć jedną miarą ale ja uwazam, ze jak np bierze sie juz udzial we mszy i slucha kazania to powinno sie traktowac ksiedza jak autorytet....Kazdy bedzie sam sądzony i moze nie powinno sie tak do tego podchodzic, tylko robic swoje, uczestniczyc w zyciu kosciola pomimo tego calego balaganu?jestem ciekawa zdania osob gleboko wierzacych
Ja np do kosciola nie chodze ale to juz inna historia, mysle, ze to wybór kazdego.
Pozdrawiam i zapraszam do wyrazenia swojego zdania.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

nie chodzę do kościoła też ze w/g na księdza ale głównym powodem jest co innego
mam 33 lata,w swoim życiu spotkałam tylko 2 ksiezy których mogłabym traktować jako autorytet,niestety jeden już nie żyje
wolę być niepraktykującym chrześcijaninem,niż fałszywym bardzo wierzącym katolikiem,a takich znam dużo
w niedzielę biegną do kościoła,w każde święta itd,przyjmują komunię,a w tygodniu wychodzi z nich chamstwo,fałsz itd

3

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Człowiek wierzący nie musi równać się od razu człowiekowi religijnemu.
Wszystkie religie są poniekąd wytworami ludzi, więc nie brałabym ich za pewnik.
Osobiście wolę własną drogę i duchowe poszukiwania.
Z kościołem raczej nie mam już nic wspólnego, choć wkrótce idę na ślub koleżanki, więc wypada mi się tam pojawić... czasem trzeba się poświęcić. ;D

Nad światem nie może być dwóch niebios.

4

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

W Kościele objawia się Bóg i nawet zły ksiądz nie jest w stanie tego przysłonić. smile

Mów mi Filip smile

5

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

A jak nie było Kościołów to gdzie się objawiał? Bóg objawia się wszędzie i jest wszędzie, nawet w Twojej piwnicy i toalecie. Kościół katolicki to instytucja nastawiona w większości na zysk. Wystarczy prześledzić jego historię, jak zmieniały się kanony wiary. Przecież wiara katolicka ma niewiele wspólnego z wiarą pierwszych chrześcijan.

6

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
Marcjano napisał/a:

A jak nie było Kościołów to gdzie się objawiał? Bóg objawia się wszędzie i jest wszędzie, nawet w Twojej piwnicy i toalecie. Kościół katolicki to instytucja nastawiona w większości na zysk. Wystarczy prześledzić jego historię, jak zmieniały się kanony wiary. Przecież wiara katolicka ma niewiele wspólnego z wiarą pierwszych chrześcijan.

Kolejny znawca historii Koscioła. Jakoś dziwna sprawa, bo od początku chrześcijanie zbierali się na mszach zamiast doszukiwać sie Boga jak Ty w toalecie. smile

Mów mi Filip smile

7

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

[Dz 17:24-25] "(24) Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych (25) ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko."

8

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Szatan Jezusowi też Pismo cytował. smile W ten sposób mozna udowodnić wszystko.
PS. Rozumiem, że pierwsi chrześcijanie już nie są wzorem? smile

Mów mi Filip smile

9

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Pierwsi chrześcijanie powinni być wzorem. Akurat historię Kościoła Katolickiego znam znakomicie, jak i historię innych Kościołów i religii. Obecnie obwiązujące prawdy wiary dość znacznie różnią się w wielu kwestiach od wiary pierwszych chrześcijan. Znacznie bliżej wiary pierwszych chrześcijan jest Kościół Ormiański. Nie trzeba być w Kościele żeby rozmawiać Bogiem i nie tylko w Kościele mieszka Bóg. Nie traktuj tego jako atak bo nie jest atakiem.

10

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Nie wiem o czym my rozmawiamy, strasznie się miotasz. Rozumiem jesteś niechetnie nastawiony do KK, ok rozumiem. smile

Mów mi Filip smile

11

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

No przyznam, że nie bardzo wiem o co Ci się rozchodzi. Zapytałeś o pierwszych chrześcijan to Tobie napisałem, że najbliżej wiary pierwszych chrześcijan jest Kościół Ormiański. Nie, nie jestem przeciwnikiem Kościoła Katolickiego jako całości, a raczej poszczególnych jego członków i pewnych dogmatów.

12

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Marcjano ale Jezus powiedzial w czasie Ostatniej Wieczerzy by skladac ofiarę, zbierac sie w celu przemienienia wina i chleba...to jak niby to robic jak nie podczas mszy w swiatyni?moze znawczynia wielka religii,kosciola nie jestem ale dla mnie jest jasne, ze Bog tego chciał

13 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-14 21:50:32)

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Wkleję już to co raz wkleiłem:
"Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował" (Dz.Ap. 17,24-25)
Mateusza 6:6 (BT) "Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."

I coś nowego. Wnioski proszę wyciągnąć samemu:
?Bo Chrystus wszedł nie do miejsca świętego uczynionego rękami, będącego odbiciem rzeczywistości, ale do samego nieba, żeby się teraz na waszą rzecz ukazywać przed osobą Boga. I nie po to, żeby ofiarować siebie często, jak to arcykapłan, co roku wchodzi do miejsca świętego, nie z własną krwią. W przeciwnym wypadku musiałby często cierpieć od założenia świata. Teraz jednak ujawnił się raz na zawsze przy zakończeniu systemów rzeczy, aby usunąć grzech przez ofiarę z samego siebie. I jak jest zastrzeżone dla ludzi raz jeden umrzeć, a potem sąd, tak też Chrystus został ofiarowany raz na zawsze, żeby ponieść grzechy wielu; a drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, i to tym, którzy go pilnie wypatrują ku swemu wybawieniu?. (Hebrajczyków 9:25-28)

?Za sprawą wspomnianej ?woli? zostaliśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. Ponadto każdy kapłan dzień w dzień staje na swoim miejscu, by pełnić publiczną służbę i często składać te same ofiary, jako że nigdy nie są one w stanie całkowicie usunąć grzechów. Ale ten człowiek złożył na zawsze jedną ofiarę za grzechy i zasiadł po prawicy Boga?. (Hebrajczyków 10:10-12)

?Nie potrzebuje on, jak owi arcykapłani, codziennie składać ofiar, najpierw za grzechy własne, a potem ludu (gdyż uczynił to raz na zawsze, ofiarowawszy samego siebie)?. (Hebrajczyków 7:27)

?Bo nawet Chrystus raz na zawsze umarł za grzechy, prawy za nieprawych, aby was przywieść do Boga: uśmiercony został w ciele, ale ożywiony w duchu?. (1 Piotra 3:18)

Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki... Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne... trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6, 51. 54. 56) - ktoś powie, ale:
"Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może?" (Jan 6,60)
Jezus im rzekł: "Ja jestem chlebem życia. Kto do mnie przychodzi, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia. 36 Lecz powiedziałem wam, że choć zobaczyliście mnie, nie wierzycie. 37 Przyjdzie do mnie wszystko, co daje mi Ojciec; a nie wyrzucę na dwór, gdy kto przyjdzie do mnie, 38 bo zstąpiłem z nieba nie po to, by swoją wolę pełnić, lecz wolę Tego, który mnie posłał. 39 A wolą Tego, który mnie posłał jest, abym z wszystkiego, co mi dał, nie stracił niczego, lecz żebym to wskrzesił w dniu ostatnim. 40 To jest bowiem wolą mojego Ojca, aby kto patrzy na Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne i bym ja go wskrzesił w dniu ostatnim" (Jan6,35-40)

Msza święta to wymysł rzymski. Sam kościół przyznał wiele lat temu, że nie wywodzi się z Biblii, a tradycji. Sam Jezus praktykował Paschę raz do roku. W ewangelii Jana Jezus wyjaśnia, że on niczego nie przemienił, to sprytny zabieg tłumaczy. To tylko symbol.
Co więcej. Można by nawet powiedzieć, że przyjmowanie opłatka to bałwochwalstwo:

"Wyjścia 20:4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
"

Iz 44:9-17 9 Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą. 10 Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć pożytku? 11 Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją. 12 Wykonawca posągu urabia żelazo na rozżarzonych węglach i młotami nadaje mu kształty; wykańcza je swoim silnym ramieniem; oczywiście, jest głodny i brak mu siły; nie pił wody, więc jest wyczerpany. 13 Rzeźbiarz robi pomiary na drzewie, kreśli rylcem kształt, obrabia je dłutami i stawia znaki cyrklem; wydobywa z niego kształty ludzkie na podobieństwo pięknej postaci człowieka, aby postawić go w domu. 14 * Narąbał sobie drzewa cedrowego, wziął drzewa cyprysowego i dębowego - a upatrzył je sobie między drzewami w lesie - zasadził jesion, któremu ulewa zapewnia wzrost. 15 [To wszystko] służy człowiekowi na opał: część z nich bierze na ogrzewanie, część na rozpalenie ognia do pieczenia chleba, na koniec z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony. 16 Jedną połowę spala w ogniu i na rozżarzonych węglach piecze mięso; potem zajada pieczeń i nasyca się. Ponadto grzeje się i mówi: "Hej! Ale się zagrzałem i korzystam ze światła!" 17 Z tego zaś, co zostanie, czyni swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i pada na twarz, i modli się, mówiąc: "Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!" 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19 Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: "Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa". 20 Taki się karmi popiołem; zwiedzione serce wprowadziło go w błąd. On nie może ocalić swej duszy i powiedzieć: "Czyż nie jest fałszem to, co trzymam w ręku?"

Dlaczego więc tylko posągów i obrazów skoro Bóg tego zabrania? Doktryny KK mają niewiele wspólnego z Biblią. W wielu miejscach są wręcz sprzeczne.

14

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Coś przycichła rozmowa na wyżej wymieniony temat.Adamajkis zabrakło ci argumentów, aby odpowiedzieć Marcjanowi? Zauważyłam, że jesteś ortodoksyjnym obrońcą kościoła, uważasz, że bez Twojej pomocy ta instytucja sobie nie poradzi? A może utożsamiasz się tak głęboko z jej wartościami, iż uważasz, że musisz stanąć w jej obronie? Więc inkwizycję też popierasz? Kościół, to według mnie jest jedno z najgorszych fałszerstw w dziejach Ludzkości. Dlaczego tak mówię? Oto moje argumenty: Jeżeli Jezus zapowiadał nadejście królestwa Bożego, o czym mówią ewangelie: Mateusza 10; 13 i 16; 28 oraz Marka 9; 1 i Łukasza 9; 27 to nie rozumiem po co ustanawiać kościół? Doprawdy nie wiem jak rozumieć te słowa, czy Jezus zapowiadał w ten sposób nadejście końca świata, czy rządy na ziemi przez samego Boga? Jeżeli słowa te zapowiadają koniec świata za życia uczniów, to po co ustanawiać kościół? Jeżeli zaś mowa jest o rządach sprawowanych przez samego Boga, to po co pośrednicy? Sam Bóg po śmierci Jezusa powinien przekazywać ludziom prawdę o sobie. Brak w tym konsekwencji. Dalej. Dlaczego zapowiedź, że Jezus na Piotrze zbuduje kościół swój znajduje się tylko w ewangelii Mateusza 16; 18- 20. To co inni ewangeliści nie wiedzieli o tym na kim Jezus zamierza zbudować kościół swój? Kościół jest zadaje się słowem pochodzenia greckiego i termin ten wywodzi się z greki, więc jak Jezus, który znał synagogi i świątynie w Jerozolimie mógł powiedzieć Piotrowi, że na nim zbuduje kościół swój? Ewangelie nic nie mówią o działalności Jezusa w Grecji. Kwestia roli Piotra w budowaniu kościoła. Otóż dzieje apostolskie, ani listy Piotra nie potwierdzają słów rzekomo wypowiedzianych do Piotra przez Jezusa, nie ma w nich mowy, aby Piotr mówił do tworzonych wspólnot, które w owym czasie nazywały się zborami ( proszę nie brać mnie za światka dlatego, że przytaczam ten termin ), że jest tą skałą na, której zostanie zbudowany kościół. Co więcej. To nie Piotr i jego sposób myślenia został przekazany jako dziedzictwo Jezusa, ale głową kościoła stał się Paweł, jego nauki i jego sposób myślenia. W dziejach Piotr i Paweł stykają się tylko, a ich poglądy ścierają się, przy czym ten, który miał być skałą na której Jezus miał zbudować kościół swój dostaje burę od Pawła, który nie był uczniem Jezusa, nie znał go za jego życia, Jezus podobno objawił się Pawłowi będąc w drodze do Damaszku, w celu uwięzienia i przyprowadzenia ewentualnych wyznawców Jezusa. Sytuacja ta została opisana w dziejach trzy razy i za każdym razem inaczej, więc jak mam wierzyć, że wydarzenia opisywane w ewangeliach, dziejach i listach przedstawiają prawdę? Prawdę o Bogu,i Jego synu, którego wydał na mękę w celu zbawienia świata? Bo o jakim zbawieniu mowa? Te wojny, te masakry, te klęski głodu, które trapiły ludzkość, terroryzm, który zapoczątkowali zeloci, inkwizycja, która powinna być rozliczona za zbrodnie przeciw ludzkości. O takim zbawieniu mowa?! Za to Jezus oddał życie?! Pozwalam sobie powiedzieć: Nie. Z całą stanowczością, Nie. Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum.

15

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Od kiedy jestem dorosła,nie chodzę do kościoła,trudno mi się określić,czy wierzę w Boga,czy nie.Dla mnie kościół katolicki,jest jedynie instytucją(mieszkam w mniejszym miasteczku,ksiądz ma kochankę o której wszyscy wiedzą),owa kochanka chodzi oczywiście co niedzielę,do kościoła,bo jakżeby inaczej,nie mniej jednak uważam,że jeśli ktoś mocno wierzy w Boga,ma potrzebę praktykowania swojej wiary,odetnie się jakoś od tych wszystkich rzeczy,które się tam dzieją.

16

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
bozena iskierka napisał/a:

Coś przycichła rozmowa na wyżej wymieniony temat.Adamajkis zabrakło ci argumentów, aby odpowiedzieć Marcjanowi? Zauważyłam, że jesteś ortodoksyjnym obrońcą kościoła, uważasz, że bez Twojej pomocy ta instytucja sobie nie poradzi? A może utożsamiasz się tak głęboko z jej wartościami, iż uważasz, że musisz stanąć w jej obronie? Więc inkwizycję też popierasz?

Próbujesz mi coś wmówić i jesteś nieuprzejma. Zniżając się do Twojego poziomu powinienem zapytać, czy jako ateistka popierasz stalinizm?
Mówisz, że w Biblii brak konsekwencji, w pełni się z Tobą zgodzę. Ty oceniasz według swojej logiki, a w Biblii obowiązuje logika boska. smile
Odnośnie kościoła nie bronię go, bo pełno w nim róznych często złych ludzi. To nie jest miejsce tylko dla świętych. smile

Mów mi Filip smile

17

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Adamajkis. Skąd masz pewność, że jestem ateistką? Ale nawet gdybym nią była to nie popieram żadnych rządów totalitarnych
ani takiego sposobu myślenia.Co do Boskiej logiki zawartej w Biblii to moja odpowiedź jest taka:Gdyby Bóg był tak samo logiczny jak Jego sposób działania przedstawiony w Biblii, to ten wspaniały świat, w którym żyjemy nie mógłby zaistnieć. Pokaż mi proszę, gdzie Twoim zdaniem w Biblii jest logika, a ja powiem Ci gdzie według mnie jej nie ma. Podyskutujmy merytorycznie odnosząc się do faktów i tylko do faktów, na podstawie treści i opisu Boga zawartego w Biblii. Pozdrawiam

18

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
bozena iskierka napisał/a:

Adamajkis. Skąd masz pewność, że jestem ateistką?

Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. smile Napisałem przecież, że zniżam się do Twojego poziomu rozmowy i pytam o stalinizm, tak jak Ty mnie wczesniej o inkwizycję. Mam nadzieję, że zauwazyłaś, na swoim przykładzie, że takie narzucanie czegoś rozmówcy nie ma sensu. smile

bozena iskierka napisał/a:

Co do Boskiej logiki zawartej w Biblii to moja odpowiedź jest taka:Gdyby Bóg był tak samo logiczny jak Jego sposób działania przedstawiony w Biblii, to ten wspaniały świat, w którym żyjemy nie mógłby zaistnieć. Pokaż mi proszę, gdzie Twoim zdaniem w Biblii jest logika, a ja powiem Ci gdzie według mnie jej nie ma. Podyskutujmy merytorycznie odnosząc się do faktów i tylko do faktów, na podstawie treści i opisu Boga zawartego w Biblii. Pozdrawiam

No ale jak rozmawiać na podstawie faktów, skoro Ty z założenia uważasz je za nieprawdziwe, czyli faktami nie są? smile

Mów mi Filip smile

19

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

No cóż. Rozmowa z Tobą jest na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, a Twoje stwierdzenia są bardzo twórcze, bo polegają na obrzucaniu mnie inwektywami. Bardzo merytorycznie odniosłeś się do moich słów. Pozdrawiam

20

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Odpowiadają na pytanie w temacie.

Tak staram się oddzielić bo innego wyjścia nie ma.
Wierzę w Boga i często się modle, ale najrzadziej - nie ukrywam w Kościele.
Brzydzę się hipokryzją, pedofilią i tym wszystkim z czym w tej chwili Kościół głównie się kojarzy.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

21

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Zawsze oddzielałem. Moi rodzcie są bardzo wierzący, chodzili zawsze do kościoła,ale ostatnio zmieniają poglądy na temat KK (na temat wiary w Boga nie). Wiekszość katolików nie zna w ogóle Biblii i często głosi poglądy wręcz przeczące Biblii (KK zresztą też). Każdy niech postępuje wg. własnego sumienia. Ja do kościoła chodzę, bo mam bardzo fajny kościół obok mnie i świetnych braciszków (Kapucyni). Od razu widać, że są to ludzie z powołania. Natomiast na osiedlu obok mam totalne przeciwieństwo braciszków. Ksiądz ma ksywę kapucha. Nie trudno się domyślić z jakiego powodu. Swego czasu mocno interesowałem się Biblią przeczytałem ją od dechy do dechy, a potem katechizm KK i byłem wręcz w szoku jakie są różnice.

22

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Marcjano zazdroszczę wiedzy.

Moi rodzice, tj. moja mama i ojczym chodzą na spotkania dla "niesakramentalnych" i jak moja mama teraz opowiada mi o Bogu to stwierdzam, że to Super Gość jest i naprawdę nie przejmuje się pierdołami.
Przepraszam za takie potoczne podejście.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

23

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
bozena iskierka napisał/a:

No cóż. Rozmowa z Tobą jest na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, a Twoje stwierdzenia są bardzo twórcze, bo polegają na obrzucaniu mnie inwektywami. Bardzo merytorycznie odniosłeś się do moich słów. Pozdrawiam

O jakie inwektywy chodzi? Przecież nie nazwałem Cie ortodoksyjnym napastnikiem koscioła? smile
Pytam o co Ci chodzi dlaczego nazywasz faktami zdarzenia, które za fakty nie uznajesz? Możesz mi to wyjaśnić?

Mów mi Filip smile

24 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-20 13:03:05)

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

adamajkis ale sam mi powiedz, dlaczego KK odrzuca tak wiele z Biblii tworząc w zamian swoje dogmaty?

25 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-08-20 13:35:42)

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
Marcjano napisał/a:

adamajkis ale sam mi powiedz, dlaczego KK odrzuca tak wiele z Biblii tworząc w zamian swoje dogmaty?

Przyznam odważna teza. smile Czyli według Ciebie Ojcowie Koscioła tworzący kanon nauki KK nie znali się na sprawie, byli złosliwi, czy byli oszustami?
Odnosnie zarzutów do nauki Koscioła ja spotkałem sie częściej z odwrotnym, że Ojcowie Koscioła dopasowali księgi i na ich podstawie stworzyli idealną nauką zgodną z tym co wybrali.

Mów mi Filip smile

26

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Adamajkis. Twoje słowa wypowiedziane na tym forum brzmią tak: W kościele mieszka Bóg i... to Twoje stwierdzenie. Na podstawie tych słów określiłam Ciebie jako obrońcę kościoła. Moje zdanie na ten temat brzmi tak samo jak zdanie Marcjana, który zacytował odpowiedni werset z dziejów apostolskich i dla mnie taki sposób rozmowy jest merytoryczny.A teraz Ty wyjaśnij mi Których faktów nie uznaję? Bo jak do tej pory nie odniosłeś się do żadnego.

27

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

bozena iskierka dobrze, że juz nie uzywasz słówka ortodoksyjny. Widzę, że też zmieniałś podejście do Biblii i zgadzasz się z jej wersetami. Choć jeszcze w tym wątku mówiłaś o braku jakiejkolwiek logiki jej treści. Dla jasności cytat:

bozena iskierka napisał/a:

Co do Boskiej logiki zawartej w Biblii to moja odpowiedź jest taka:Gdyby Bóg był tak samo logiczny jak Jego sposób działania przedstawiony w Biblii, to ten wspaniały świat, w którym żyjemy nie mógłby zaistnieć.

Dużo zmieniasz w swoich wypowiedziach w trakcie rozmowy. smile

Odnośnie mojego podejścia do Koscioła. Uważam, że dzięki wielowiekowej nauce Kościoła, mszom, sakramentom. dogmatom itd - jest najbliższa droga do Boga. Przynajmniej dla mnie. Jeżeli ktoś uważa inaczej jego sprawa.

Mów mi Filip smile

28

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Po tym poznajemy, że w Bogu mieszkamy, a Bóg w nas, że z Ducha Swojego nam udzielił. Ten to Duch, świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.
A Bóg jest Duchem, gdzie zaś Duch Boga tam wolność. Wszak nie wzięliśmy Ducha niewoli, aby ulegać bojaźni, lecz wzięliśmy Ducha Synostwa, w którym wołamy ? Ojcze! Jeden jest Bóg wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i dla wszystkich. Albowiem z Niego i przez Niego i ku Niemu wszystko; Bogu niech będzie chwała.
Umacniajcie się w Bogu i potężnej mocy Jego. I odnówcie się w duchu umysłu waszego, a przyobleczcie się w nowego człowieka, który się odnawia ustawicznie, ku poznaniu, na obraz Tego, który go stworzył, w sprawiedliwości i świętości prawdy. A ponad to przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości, a w sercach waszych niech rządzi pokój, do którego jesteście powołani, a bądźcie wdzięczni. Albowiem Bóg jest pokojem naszym. Bóg sprawił, że z dwojga jedność powstała, w której mamy dostęp do Boga z ufnością, przez wiarę w Niego, zamieszkał w sercach waszych, a wy wykorzenieni i ugruntowani w miłości. Bo w Bogu ani obrzezanie, ani nie obrzezanie nic nie znaczy, ale wiara, która jest czynna w miłości. Abyście mogli poznać miłość Boga, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą. Ponieważ upodobał sobie Bóg, aby w nas zamieszkała cała pełnia Boskości. Wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, albowiem nie dał mi Bóg ducha bojaźni, lecz ducha mocy i miłości. W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą, ; kto się więc boi nie jest doskonały w miłości. A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości mieszka w Bogu, a Bóg w nim. Miłujmy więc, gdyż Bóg nas wcześniej umiłował. Kto nie miłuje nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością. Umiłowani miłujmy się więc nawzajem, gdyż miłość jest z Boga i każdy kto miłuje z Boga się narodził, i zna Boga. Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz Bóg nas umiłował. Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy się powinni nawzajem miłować. Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość.
Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości
Miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się
Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego.
Miłość nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje się z prawdy.
Miłość wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje.
Boga nikt nie widział, jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość Boga doszła w nas do doskonałości. W tym miłość Boga doszła w nas do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność, że celem życia jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, z wiary nie obłudnej.
Bo wszystko co się narodziło z Boga zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. A wiara jest pewnością tego czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. A sprawiedliwy z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie nie będzie Dusza Boga miała w nim upodobania. Bez wiary nie można podobać się Bogu, kto bowiem przystępuje do Boga musi uwierzyć, że Bóg istnieje i nagradza tych, którzy Go szukają. Albowiem w duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwionej wiarą. A kto w Boga wierzy nie zawiedzie się. Bo jak powiada pismo: Blisko ciebie jest słowo, w ustach twoich, w sercu twoim; to znaczy słowo wiary. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. Powiada bowiem pismo: Każdy kto w Boga wierzy nie będzie zawstydzony, i każdy kto wzywa Boga będzie zbawiony.
A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli czym nas łaskawie Bóg obdarzył, byśmy wiedzieli, że Ciało nasze jest Świątynią Ducha Świętego, który jest w nas, i którego mamy od Boga. Wysławiajcie tedy Boga w Ciele waszym. Nie stawajcie się niewolnikami ludzi. Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek, prócz Ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. Jeśli ktoś mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał jak należało poznać. Bo, któż poznał myśl Boga, albo kto był doradcą Jego? Nie ma przeto usprawiedliwienia dla ciebie człowiecze, kimkolwiek jesteś, który osądzasz; albowiem sądząc drugiego, siebie samego potępiasz. Bo wszyscy ten sam pokarm duchowy jemy, i wszyscy ten sam napój duchowy pijemy. Ponieważ jest jeden chleb, my ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy jesteśmy uczestnikami jednego chleba. Niechże was tedy nikt nie sądzi. Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie. A jeśli ja z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć, za to, za co ja dziękuję? Nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości gdy chodzi o opanowanie zmysłów. A więc, czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą.
I różne są posługi, lecz Bóg ten sam. I różne są sposoby działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. A w każdym różnie przejawia się Bóg, ku wspólnemu pożytkowi.
Bo też w jednym Bogu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało. I wszystko cokolwiek czynicie w słowach lub uczynkach, wszystko czyńcie w imieniu Boga, dziękując Bogu.
Bo wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i nie należy niczego odrzucać, co się przyjmuje z dziękczynieniem. Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic nie jest czyste, ale pokalane są zarówno ich umysły, jak i sumienie. Skoro bowiem poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co zakon nakazuje, są sami dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają. Dowodzą też oni, że treść zakonu jest zapisana w ich sercach, wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem oskarżają się, lub też biorą się w obronę.
Gdy zaś kto nie spełnia uczynków, ale wierzy w Tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość.
Albowiem objawiła się łaska Boża zbawienna dla wszystkich ludzi. Objawiła się dobroć i miłość do ludzi, zbawiciela naszego, Boga. Bóg zbawia nas, nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniamy, lecz dla miłosierdzia swego. My wszyscy tedy, oglądając jak w zwierciadle Chwałę Boga, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Bóg, który jest Duchem.
W tej bowiem nadziei zbawieni jesteśmy, a nadzieja, którą się ogląda nie jest nadzieją. A jeśli spodziewamy się tego czego nie widzimy, oczekujemy żarliwie, z cierpliwością, gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. Jesteśmy więc pełni ufności. Będziemy się modlić duchem, będziemy się modlić i rozumem, będziemy śpiewali duchem, będziemy też śpiewali rozumem.
Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświetlił serca nasze, aby zajaśniało poznanie Chwały Bożej. Bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość i prawda. Wszelka gorycz i zapalczywość i gniew i krzyk i złorzeczenie, niech będą usunięte spośród was, wraz ze wszelką złością. Gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga. Postępujcie tak, aby jaśniał wasz wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego Ducha. Nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają Jego. Radujcie się w Bogu zawsze, powtarzam, radujcie się. W modlitwie bądźcie wytrwali i czujni z dziękczynieniem. Za wszystko dziękujcie. Ducha nie gaście. Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych.
Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim, w modlitwie i błaganiach, powierzcie prośby Bogu. Temu, który według mocy działającej w was, potrafi daleko więcej uczynić, ponad to wszystko o co prosicie, albo o czym myślicie. Bo Ten, który jest w was, większy jest aniżeli ten, który jest na świecie. Ale proście z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Boga otrzyma. Człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu. Czy sądzicie, że na próżno pismo mówi: Zazdrośnie chce Bóg mieć tylko dla siebie Ducha, któremu dał w nas mieszkanie?
Nie macie bo nie prosicie, Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego, że źle prosicie.
A jeżeli wiemy, że Bóg nas wysłuchuje o co prosimy, wiemy też, że otrzymaliśmy już od Boga to o co prosiliśmy.

To są zdania zebrane i poukładane ze zdań zebranych z listów i dziejów, które wyjątkowo do siebie pasują tak jakby tworzyły kiedyś całość. Adamajkis, żeby nie było wątpliwości. Wierzę w Boga, ale takiego Boga, a nie w Boga którego wykreował kościół.

29

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
adamajkis napisał/a:

Uważam, że dzięki wielowiekowej nauce Kościoła, mszom, sakramentom. dogmatom itd - jest najbliższa droga do Boga. Przynajmniej dla mnie. Jeżeli ktoś uważa inaczej jego sprawa.

Tak, a ktorego konkretnie kosciola? Kilka ich jest wewnatrz wspolnoty chrzescijanskiej. Najblizsza droga do Boga to poprzez swoje uczynki wobec BLIZNICH a nie stanie tepo na mszy i klepanie regulek bez zrozumienia.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

30

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
Mussuka napisał/a:

Najblizsza droga do Boga to poprzez swoje uczynki wobec BLIZNICH a nie stanie tepo na mszy i klepanie regulek bez zrozumienia.

Zgodnie z nauką chrześcijańka każdego koscioła nie masz racji. smile

Mów mi Filip smile

31 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-20 15:01:30)

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Mogę prosić o konkretne wskazania? Po raz trzeci zacytuję Biblię:
"Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował" (Dz.Ap. 17,24-25)
"Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."Mateusza 6:6 (BT)
Uczynki jednak nie mają większego znaczenia, a tym samym chodzenie do kościoła:
I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem
- łaską zbawieni jesteście. (...)
Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Efez. 2:5,8-9

A jeśli z łaski, to już nie z uczynków,
bo inaczej łaska nie byłaby już łaską. Rzym. 11:6

32

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

PUK, PUK. Czy ktoś zauważył co napisałam godzinę temu? Czy ktoś może odnieść się do tych słów, bądź co bądź z Biblii czy produkuję się na darmo?

33

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Właściwie powinnam napisać bez potrzeby, bo piszę tak jak " dziad mówił do obrazu"bez zrozumienia ze strony użytkowników tego Forum. Skoro tak" zawijam kiecę i lecę"

34

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Powodzenia w Waszych dywagacjach

35

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

bozena iskierka to że nikt nie odniósł się do Twojej wypowiedzi nie znaczy że jej nie przeczytał
bądz cierpliwa,odpowiedz się znajdzie wink

36

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Dziękuję  Ileno. Mimo wszystko...

37

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
adamajkis napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Najblizsza droga do Boga to poprzez swoje uczynki wobec BLIZNICH a nie stanie tepo na mszy i klepanie regulek bez zrozumienia.

Zgodnie z nauką chrześcijańka każdego koscioła nie masz racji. smile

I dlatego do zadnego nie naleze:) Po to dal mi Bog rozum i wolna wole, zebym z nich korzystala a nie szla jak owca w stadzie.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

38

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
Mussuka napisał/a:

Po to dal mi Bog rozum i wolna wole, zebym z nich korzystala a nie szla jak owca w stadzie.

A Bóg do czego Ci potrzebny, skoro Ty taka mądra i samodzielna? smile

Mów mi Filip smile

39

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
adamajkis napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Po to dal mi Bog rozum i wolna wole, zebym z nich korzystala a nie szla jak owca w stadzie.

A Bóg do czego Ci potrzebny, skoro Ty taka mądra i samodzielna? smile

a to juz sprawa miedzy mna a Bogiem, posrednikow do tego nie potrzebuje. Zwlaszcza zaklamanych.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

40

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Bardzo proszę o kulturalną, merytoryczną, wymianę zdań. Równocześnie proponuję, aby zgodnie z regulaminem wszelkie osobiste zatargi załatwiać poza forum.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

41 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-08-22 11:14:17)

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Treść usunięta przez moderatora ze względu na naruszenie regulaminu forum.

42

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Bozeno iskierko, gdybyś zapoznała się z naszym regulaminem, to wiedziałabyś, że pisanie postów jeden pod drugim jest z nim sprzeczne, a Ty robisz to nagminnie. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj". Ponadto zgodnie z punktem nr 6 posty, które odbiegają od głównego tematu wątku, stanowią off-top i są usuwane, raz zostałaś poproszona, aby tego nie robić, nie dostosowałaś się, dlatego nie powinna dziwić Cię moderatorska ingerencja. Ostatnie posty tego wątku, dokładnie z tego samego powodu, także usuwam.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

43

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Olinko, zrobiłaś co uznałaś za słuszne. Nie ma sprawy. Ja sama zgłaszałam moje posty do usunięcia, ale widocznie regulamin na to nie pozwala. Zacznijmy od początku. Ja sama prosiłam o merytoryczne ustosunkowanie się do moich słów, ale jakoś przeszło to bez echa. Posty zostały zdominowane i nie będę mówić przez kogo i w jakim stylu. Drażni mnie to, że nikt nie odniósł się do tego co napisałam w poście nr 28, a na pewno napisałam na temat tego bloga, czyli o tym czy można oddzielić  wiarę od kościoła. Moim zdaniem można, a nawet trzeba. Więc bardzo proszę o zapoznanie się z tym o czym tam mówię i o szczerą i merytoryczną rozmowę na ten temat. Pozdrawiam

44

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
adamajkis napisał/a:
Marcjano napisał/a:

A jak nie było Kościołów to gdzie się objawiał? Bóg objawia się wszędzie i jest wszędzie, nawet w Twojej piwnicy i toalecie. Kościół katolicki to instytucja nastawiona w większości na zysk. Wystarczy prześledzić jego historię, jak zmieniały się kanony wiary. Przecież wiara katolicka ma niewiele wspólnego z wiarą pierwszych chrześcijan.

Kolejny znawca historii Koscioła. Jakoś dziwna sprawa, bo od początku chrześcijanie zbierali się na mszach zamiast doszukiwać sie Boga jak Ty w toalecie. smile

i te msze były od zawsze w kościele? od zawsze podstawiali Ci tace pod nas, a jak nie dasz, to mało Cie wzrokiem nie zabije? czy Jezus płacił za chrzest? nie mam więcej pytań

45

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
adamajkis napisał/a:
bozena iskierka napisał/a:

Coś przycichła rozmowa na wyżej wymieniony temat.Adamajkis zabrakło ci argumentów, aby odpowiedzieć Marcjanowi? Zauważyłam, że jesteś ortodoksyjnym obrońcą kościoła, uważasz, że bez Twojej pomocy ta instytucja sobie nie poradzi? A może utożsamiasz się tak głęboko z jej wartościami, iż uważasz, że musisz stanąć w jej obronie? Więc inkwizycję też popierasz?

Próbujesz mi coś wmówić i jesteś nieuprzejma. Zniżając się do Twojego poziomu powinienem zapytać, czy jako ateistka popierasz stalinizm?
Mówisz, że w Biblii brak konsekwencji, w pełni się z Tobą zgodzę. Ty oceniasz według swojej logiki, a w Biblii obowiązuje logika boska. smile
Odnośnie kościoła nie bronię go, bo pełno w nim róznych często złych ludzi. To nie jest miejsce tylko dla świętych. smile

a co ma ateizm do stalinizmu? nosz ku*** etyka i moralność nie ma nic wspólnego z religią...wręcz odnoszę wrażenie że dziś można spotkać wiele więcej dobrych i morlanych ateistów, niż katolików. co to za katolik nawołujący do licznu gejów, czy matki której dr. Chazan odmówił aborcji? mnóstwo takich spotkałam. w ustach katolika słowa"ma co chciała", bądź o gejach"zamknąć ich w obozach, jak żydów" to hańba.

46

Odp: Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?
MamaNalijki napisał/a:

Witam,
jestem ciekawa zdania osob gleboko wierzacych
Ja np do kosciola nie chodze ale to juz inna historia, mysle, ze to wybór kazdego.
Pozdrawiam i zapraszam do wyrazenia swojego zdania.

Księża są z ludu brani. Jaki lud tacy księża. To też ludzie, błądzą. Też potrzebują pomocy.
Fakt nie powinni być zgrorszeniem. Pismo św. na ten temat bardzo ostro się wypowiada.

Ja jako osoba praktykująca uważam, że to ja i inni mi podobni jesteśmy Kościołem (razem też z tymi księżmi). Co ja mogę zrobić dla Kościoła? Sama zadaję sobie to pytanie od lat.

Pozdrawiam

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Potraficie oddzielić wiarę od tego co sie dzieje w KK?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018