Problem z koleżankami - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z koleżankami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Problem z koleżankami

Jestem po raz pierwszy na tym forum ale nie mam pojęcia co powinnam zrobić w zaistniałej sytuacji. Niedawno zaczęłam swoje wymarzone studia i wszystko zaczęło się układać. Poznałam w grupie na studiach fajne koleżanki i myślałam, że wszystko się ułoży aż do tego sylwestra. Koleżanki namawiały mnie bym poszła z nimi do klubu. Ja sie wahałam bo nie wiedziałam, czy tak chce spędzić tego sylwestra. Jednak mój chłopak stwierdził, że nie chce i nie lubi klubów i woli spędzić ze mną sylwestra sam na sam. Napisałam to koleżankom a one się oburzyły, że jak to on nie chce iść do klubu i proponowały bym go olała i poszła bez niego. Ja powiedziałam, że nie chce iść bez niego. No i się zaczęło. Stwierdziły że jestem manipulowana i powinnam mieć lepszego faceta. Bo on jest psychol, bo nie chce żebym i ja szła do klubu. Ja powiedziałam znowu, że mi przykro ale nie pójde bez niego. No i przyjechały do mnie, by mnie nwm wyrwać z opresji chyba. Stały na progu i obrażały mojego chłopaka od psycholi i kazały mi iść bez niego, a jego zostawić. Zrobiły cyrk przy sąsiadach. Stałam w szoku ale wkurzyłam się, bo nikt nie ma prawa obrażać mojego chłopaka. Powiedziałam nie i koniec. Oburzyły się, walnęły jakiś tekst na koniec i stałam się wrogiem numer jeden. Nie chcą ze mną gadać i dały mi do zrozumienia, że mam przerąbane. Z jedną mam zrobić projekt na studia, ale jak mogę zrobić coś w atmosferze ciągłych dogryzek i obrażania mnie.  Jestem z nimi w grupie, a że moje studia są takie, że mam same ćwiczenia to jestem skazana je widzieć codziennie. Więc proszę o rade. Co powinnam zrobić, gdy one postanowią mi utrudniać na studiach. Bo starałam się jakoś dogadać ale focha walnęły potężnego, jakbym zrobiła coś okropnego. A to one wparowały mi do mieszkania i obrażały.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z koleżankami
Rossen777 napisał/a:

No i przyjechały do mnie, by mnie nwm wyrwać z opresji chyba. Stały na progu i obrażały mojego chłopaka od psycholi i kazały mi iść bez niego, a jego zostawić. Zrobiły cyrk przy sąsiadach.

Jeśli to prawda, to aż strach pomyśleć, że we współczesnym świecie osoby o IQ niewiele większym, niż IQ ameby, w ogóle można nazwać "studentami".

3

Odp: Problem z koleżankami

Brzmi to kuriozalnie ale niestety taka sytuacja miała miejsce

4

Odp: Problem z koleżankami

To są pewnie koleżanki, które przyjechały ze wsi do dużego miasta, olały swoich facetów. Teraz będą skupiać się na imprezowaniu i dawaniu... ciała. A za kilka lat będą samotnymi matkami, które będą szukały faceta takiego jak Twój chłop. To normalne, że wolisz z nim siedzieć. A sylwester w klubach to raczej słaba sprawa i nic fajnego. Znajdź nowych sojuszników na studiach, być może jakichś facetów, to im z zazdrości tyłki pękną. Nic tylko olać i się nie przejmować. Uff, cieszę się w takich chwilach, że nie jestem kobietą. Jako facet bym ich zjechał przy wszystkich albo zbił.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

5

Odp: Problem z koleżankami

Dziękuje za miłe słowa :) Już myslałam, że to ze mną jest coś nie tak. Faktycznie najlepszą rzeczą jaką można zrobić jest po prostu olanie tej sprawy i kierowanie sie swoim zdrowym rozsądkiem. Myślałam że wszyscy ludzie na studiach są w jakimś stopniu dojrzali i ta sytuacja mnie po prostu zszokowała. Ale cóż trafiają sie i takie osoby

6

Odp: Problem z koleżankami

Jeśli to wyglądało naprawdę tak jak opisujesz to bym zadzwoniła do szpitala psychiatrycznego bo one obok normalnych ludzi nawet nie stały. Niestety dziewczyny są dziwnie, a przyjaźń między dziewczynami jest tak krucha jak płatki śniegu. Od "moja najlepsza bff" do "nienawidzę tej szmaty bo kupiła sobie taką samą kieckę" jest milimetrowa granica. Niestety ty trafiłaś na wyjątkowo beznadziejny przypadek i jak to ktoś słusznie napisał, te dziewczyny to pewnie typowe "karyny" poznają niedługo jakiegoś Sebixa w klubie, który powie im, że ma tuningowane BMW i polecą. Oczywiście BMW będzie brata,ojca, kuzyna, a on ucieknie jak tylko tamta powie, że jest w ciąży. Od takich dziewczyn uciekaj, nie gadaj z nimi więcej niż potrzeba do zrobienia projektu, a już na pewno nie pros się o ich względy. Zrobiły ci przysługę, że tak szybko pokazały jakie są beznadziejne, bo potem może by coś gorszego zrobiły. Pomysł sobie, że jesteś lepsza od nich i traktuj jak powietrze.

7

Odp: Problem z koleżankami
Rossen777 napisał/a:

Jestem po raz pierwszy na tym forum ale nie mam pojęcia co powinnam zrobić w zaistniałej sytuacji. Niedawno zaczęłam swoje wymarzone studia i wszystko zaczęło się układać. Poznałam w grupie na studiach fajne koleżanki i myślałam, że wszystko się ułoży aż do tego sylwestra. Koleżanki namawiały mnie bym poszła z nimi do klubu. Ja sie wahałam bo nie wiedziałam, czy tak chce spędzić tego sylwestra. Jednak mój chłopak stwierdził, że nie chce i nie lubi klubów i woli spędzić ze mną sylwestra sam na sam. Napisałam to koleżankom a one się oburzyły, że jak to on nie chce iść do klubu i proponowały bym go olała i poszła bez niego. Ja powiedziałam, że nie chce iść bez niego. No i się zaczęło. Stwierdziły że jestem manipulowana i powinnam mieć lepszego faceta. Bo on jest psychol, bo nie chce żebym i ja szła do klubu. Ja powiedziałam znowu, że mi przykro ale nie pójde bez niego. No i przyjechały do mnie, by mnie nwm wyrwać z opresji chyba. Stały na progu i obrażały mojego chłopaka od psycholi i kazały mi iść bez niego, a jego zostawić. Zrobiły cyrk przy sąsiadach. Stałam w szoku ale wkurzyłam się, bo nikt nie ma prawa obrażać mojego chłopaka. Powiedziałam nie i koniec. Oburzyły się, walnęły jakiś tekst na koniec i stałam się wrogiem numer jeden. Nie chcą ze mną gadać i dały mi do zrozumienia, że mam przerąbane. Z jedną mam zrobić projekt na studia, ale jak mogę zrobić coś w atmosferze ciągłych dogryzek i obrażania mnie.  Jestem z nimi w grupie, a że moje studia są takie, że mam same ćwiczenia to jestem skazana je widzieć codziennie. Więc proszę o rade. Co powinnam zrobić, gdy one postanowią mi utrudniać na studiach. Bo starałam się jakoś dogadać ale focha walnęły potężnego, jakbym zrobiła coś okropnego. A to one wparowały mi do mieszkania i obrażały.

Nic nie rób. Dziewczyny najwyraźniej potrzebują czasu, żeby dorosnąć, bo akcja mocno zalatuje gimbazą. Ucz się i rób swoje, nie musisz z nimi gadać.

8

Odp: Problem z koleżankami

Nie kontaktuj się z nimi inaczej niż "oficjalnie" na ćwiczeniach. Masz projekt? Napisz do niej tylko w sprawie projektu. Nie wchodź im w tyłek, nie przepraszaj, ty nic złego nie zrobiłaś. Mam tylko nadzieję, że się wtedy nie awanturowałaś tylko spokojnie odpowiadałaś
To mentalne dzieci, muszą mieć trochę czasu i dojść do siebie

9

Odp: Problem z koleżankami
Burzowy napisał/a:

To są pewnie koleżanki, które przyjechały ze wsi do dużego miasta, olały swoich facetów. Teraz będą skupiać się na imprezowaniu i dawaniu... ciała. A za kilka lat będą samotnymi matkami, które będą szukały faceta takiego jak Twój chłop. To normalne, że wolisz z nim siedzieć. A sylwester w klubach to raczej słaba sprawa i nic fajnego. Znajdź nowych sojuszników na studiach, być może jakichś facetów, to im z zazdrości tyłki pękną. Nic tylko olać i się nie przejmować. Uff, cieszę się w takich chwilach, że nie jestem kobietą. Jako facet bym ich zjechał przy wszystkich albo zbił.

To żadne wytłumaczenie. U mnie na studiach większość ludzi jest ze wsi i nikt takich cyrków nie robi

10

Odp: Problem z koleżankami
szalonadora13 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

To są pewnie koleżanki, które przyjechały ze wsi do dużego miasta, olały swoich facetów. Teraz będą skupiać się na imprezowaniu i dawaniu... ciała. A za kilka lat będą samotnymi matkami, które będą szukały faceta takiego jak Twój chłop. To normalne, że wolisz z nim siedzieć. A sylwester w klubach to raczej słaba sprawa i nic fajnego. Znajdź nowych sojuszników na studiach, być może jakichś facetów, to im z zazdrości tyłki pękną. Nic tylko olać i się nie przejmować. Uff, cieszę się w takich chwilach, że nie jestem kobietą. Jako facet bym ich zjechał przy wszystkich albo zbił.

To żadne wytłumaczenie. U mnie na studiach większość ludzi jest ze wsi i nikt takich cyrków nie robi

Dokładnie. Trochę krzywdzący komentarz.

A koleżanki olej, zachowanie na poziomie podstawówki. Nie ma sensu się w ogóle takimi osobami otaczać, nic z tej relacji nie wyniesiesz. Docinki w miarę możliwości ucinaj (z kulturą też się da).

11

Odp: Problem z koleżankami

Po prostu je olej i poszukaj sobie normalnych znajomych. Doświadczenie sugeruje mi, że lepiej sie zakumplować ze spokojniejszymi ludźmi z roku niz typowymi gwiazdkami.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z koleżankami

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018