Strasznie chora sytuacja. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Strasznie chora sytuacja.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Strasznie chora sytuacja.

Z góry uprzedzam, że to będzie dość długie

Na początku studiów zaczął się mój związek, który trwał półtora roku. Zakończył się bez niczyjej winy, po prostu z jej strony coś się wypaliło, coś nie stykało, Zero kłótni, zdrady czy negatywnych emocji. Po prostu koniec. Poza tym w tamtym okresie, miała jakieś swoje problemy psychiczne (stany lękowe) nie radziła sobie ze sobą, nie wiedziała czego chce, była rozbita psychicznie, co również wpłynęło na jej decyzje.

Minęły trzy lata. Zero kontaktu, nawet życzeń. W tym czasie miałem wiele koleżanek, i jeden poważniejszy związek, który również się zakończył. Któregoś dnia na imprezie w mieście spotkałem ją. Kompletnie przypadkiem. Chwilkę pogadaliśmy, umówiliśmy się, z mojej strony było to totalnie neutralne. Podczas spotkania  mieliśmy super kontakt - taki jak dawno z nikim nie miałem. Okazało się, że w tym czasie ona również kogoś miała, jednak to był totalny niewypał i że praktycznie codziennie myślała o mnie i była smutna, gdy dowiedziała się, że kogoś mam. Powiedziała, że tak naprawdę z żadnym facetem nie dogadywała się tak jak ze mną, przed żadnym się nie mogła tak otworzyć i tak dalej. Twierdziła, że obwiniała się o to, że nasz związek się zakończył. Uczucia nadal nie zgasły, a wręcz po kilku spotkaniach się odrodziły, więc do siebie bardzo szybko wróciliśmy. I wszystko znowu było super. Bogatsi o nowe doświadczenia, obydwoje byliśmy gotowi starać się na 100%. I tak było. Wszystko między nami było super, lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ten stan trwał ponad pół roku. W poniedziałek jeszcze wszystko było super, okazywała mi uczucie, mówiła, że mnie kocha, spaliśmy razem (nie mieszkamy razem) Ustalaliśmy nawet wspólne plany, mieliśmy razem sylwestra w górach. Jednak od środy była dla mnie dziwna. Niby wszystko okej, jakieś czułości były, wciąż mówiła, że mnie kocha ale widać, że coś ją męczyło. Na pytanie co takiego, odpowiadała, że nie chcę o tym rozmawiać. Myślałem, że chodzi o ostatnie wydarzenia, miała bowiem na głowie bardzo wiele zmartwień: dużo obowiązków związanych ze studiami, dodatkowo ciężką i wymagająca pracą. Dodatkowo na to wszystko naszły inne problemy prywatne o których nie będę tutaj pisać Ostatnio jednego wieczora miała kryzys, narzekała, że od lat tak naprawdę nie korzysta z życia, brakuje jej wrażeń i emocji, że wciąż tylko siedzi w domu i się uczy, bo nie ma kompletnie na nic czasu. .

Dziś byliśmy w mieście. Kino, spacer. Było normalnie, chociaż bez jakiegoś szału uczuciowego z jej strony. Całowaliśmy się, trzymaliśmy za rękę, mówiła, że mnie kocha a w kinie się do mnie przytulała. Na pożegnanie jednak dała mi list, który dla mnie napisała. A w nim,że jestem super i wspaniałym facetem, ale ona nie czuje do mnie tego, co powinna czuć. Twierdzi, że zamiast euforii i chemii czuje się w tym związku jak stare małżeństwo, które pomimo tego, że zna się bardzo dobrze, to stoi w miejscu, a także, że jest między nami dużo różnic. Pisała też, że nachodziły ją myśli, że ten związek to jednak nie to, i że mimo starań te myśli nie minęły i już nie miną (Ona jest pod tym względem dziwną osobą, bo często ma coś takiego, że nachodzą ja myśli, których ona nie chcę, i nie umie z nimi walczyć więc ostatecznie wygrywają)  Ale mimo tego wszystkiego chce mieć ze mną kontakt, chce się przyjaźnić, spędzać ze mną czas i być dla mnie i mnie wspierać. Ma  nadzieję, że to zaakceptuje i się na to zgodzę. Przeczytałem ten list i wryło mnie w ziemie. Przecież to chore, że mówisz komuś, że go kochasz, a kilka godzin później dajesz mu taki list, w którym dosłownie z nim zrywasz. Nawet gdy mi go wręczała, pocałowała mnie czule. Wytknąłem jej to podczas wieczornej rozmowy przez SMS. Powiedziała, że ona nie kłamała, i naprawdę mnie kocha, ale to wszystko jest trudne i nienormalne i że jest jej z tym bardzo źle. Znam ją, i widzę, że mówi szczerze i jest w tym wszystkim zagubiona. Jesteśmy umówieni na poniedziałek, żeby porozmawiać. Ale ja nawet nie wiem, co mam jej powiedzieć.

Nie chce się z nią tylko przyjaźnić. Nie dam rady po prostu. Ale nie chcę też jej zmuszać do tego, żeby tkwiła ze mną nawet pomimo tego, że mnie kocha. Nie chce jej robić wody z mózgu i przekonywać ją do tego, żeby kontynuować ten związek. Ale kocham ją, i nie chcę też jej znowu stracić. Kompletnie nie wiem co mam zrobić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strasznie chora sytuacja.

skoro ona ma pewne zaburzenia emocjonalne i w opisanej przez ciebie sytuacji też zachowuje się niekonsekwentnie, to poleć jej wizytę u psychologa. ile macie lat?

3

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Wielu rzeczy nie chcemy a mimo to nas dotykają. Nie chcesz przestać jej kochać ale ona Ciebie już lub nigdy nie kochała jak Ty ją. Nie masz na to wpływu - nie zmusisz jej do uczucia.
Jeśli będziesz ją naciskał to za jakiś czas będziesz miał powtórkę z historii. 

Twierdzi, że zamiast euforii i chemii czuje się w tym związku jak stare małżeństwo

I tu tkwi problem ona chce czuć codzienną euforię - motylki w brzuchu - a w stosunku do Ciebie one jak widać pozdychały, czyli ona potrzebuje takiego faceta co będzie jej codziennie dostarczał emocji również tych negatywnych. A że Ty widocznie jesteś poukładany to stałeś się dla niej nudny taki wiesz mężuś misiu, ma to swój urok a czasem jest to bardzo mile widziane i dlatego ona nie chce Ciebie tracić ( stąd propozycja przyjaźni) a jednocześnie taka relacja pozwoli zachować nad Tobą jakąś kontrolę.
Na Twoim miejscu powiedziałbym żegnaj, wiem ciężko ale jeśli ona nie szuka z Tobą związku to właściwie jedyna droga.

4

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Ona jest chora psychicznie i nic z tym nie zrobisz. Nie widze waszej przyszłości.

5

Odp: Strasznie chora sytuacja.

współczuję.. Niezrównoważeni ludzie nie nadają się do związków..Musiały być jakieś sygnały..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

6 Ostatnio edytowany przez madoja (2018-12-09 22:04:55)

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Zostaw ją i nie baw się w przyjaźnie. Ta dziewczyna jest niestabilna psychicznie i emocjonalnie. Nie spotykaj się z nią nawet jutro by "rozmawiać". O czym niby? Będziesz wciąż mamiony i łudzony obietnicami wspierania i słowami o miłości, ale jednocześnie tekstami że ona nie chce z Tobą być. Od takich dziewczyn spieprzaj daleko!

Ela210 napisał/a:

współczuję.. Niezrównoważeni ludzie nie nadają się do związków..Musiały być jakieś sygnały..

Przecież były, pisał o powodach zakończenia ich pierwszego wspólnego związku. Ja sama miałam epizod z napadami lęku po pewnym wydarzeniu (minął), ale do głowy by mi nie przyszło kończyć z tego powodu mój związek. big_smile big_smile

7

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Madoja, napad lęku to reakcja organizmu na stres, zdarza się,  to nie świadczy o niezrównoważeniu..:)
Chodziło mi o taką konstrukcję psychiczną jak u tej dziewczyny, że niby wszystko ok, a coś może "odwalić"

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8

Odp: Strasznie chora sytuacja.
Ela210 napisał/a:

Madoja, napad lęku to reakcja organizmu na stres, zdarza się,  to nie świadczy o niezrównoważeniu..:)

Ale przecież ja wiem.
Mi chodziło o:

pocztowylis napisał/a:

Poza tym w tamtym okresie, miała jakieś swoje problemy psychiczne (stany lękowe) nie radziła sobie ze sobą, nie wiedziała czego chce, była rozbita psychicznie, co również wpłynęło na jej decyzje.

I samo to, by te stany wpłynęły na rozstanie z kimś, nie jest dla mnie normalne - jak napisałam wyżej. Ja miałam mocny epizod ze stanami lękowymi, ale męża traktowałam jak wsparcie, a nie jako przeszkodę.

9

Odp: Strasznie chora sytuacja.

oderwij sie od niej raz na zawsze, to typowy emocjonalny potwór. ona szuka ciagle motylkow itp. poza tym, wyglada to trochę jak zaburzenia borderline. musisz on niej uciekac, to nie ty jestes problemem. jestes normalnym facetem, to ona jest toksyczna, i to bardzo. moja byla żona byla taka sama. uwierz mi, wiem co mówię. dopiero jak calkowicie cie straci, i pokrzez jaja to odzyska szaczunek do ciebie. musisz byc stanowczy.

10

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Rozmawialiśmy wczoraj...
Powiedziała mi, że to wszystko było szczere z jej strony. I mimo, że wszystko było między nami super, to ona cały czas czuła, że ten związek nie to nie jest "to"
Twierdzi, że mnie kocha, ale jej uczucia nie są takie, jaki ona by chciała, żeby były. Mówiła na przykład, że nie czuje tego szaleństwa, albo nie ma potrzeby spędzać ze mną każdej wolnej chwili, a uważa, że tak powinno być w związku. Powiedziała, że starała się zwalczyć to poczucie, ale nie może i nic tego już nie zmieni.
Powiedziała, że nie chce mnie stracić, i że chce żebym był w jej życiu. Chcę się ze mną widywać, spędzać czas ale na neutralnym gruncie. Mówi, że będzie jej ciężko, bo mnie kocha, i na pewno będą jej wariować uczucia, np będzie chciała się przytulić albo pocałować, ale woli to przecierpieć, niż stracić mnie zupełnie.
Przytuliła się i rozpłakała.
Potem rozmawialiśmy trochę wieczorem przez wiadomości, mówiła, że płacze i że jest jej źle, i powiedziała, że nie umiemy być ze sobą ale osobno też nie. Dziś spytałem jak się czuje, powiedziała, że czuje pustkę i tęskni...
Strasznie ciężka sytuacja

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-12-12 00:00:58)

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Manipulantka. Myśli o tym co by tu wziąć z tego układu dla siebie, a Ty jej nie obchodzisz..Tyle fajnych dziewczyn solo chodzi..
To nie jest trudne..:)

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

12

Odp: Strasznie chora sytuacja.

No stary.. czy ty przypadkiem z moja zona sie nie spotykasz, haha.. dokładnie, ale to dokladnie to samo bylo u mnie. takie kobiety myślą, ze. muszą spedzac z Toba każdą, ale to każda chwile. Ja na początku zwiazku nawet do sklepu sam wyjsc niemoglem! potem z czasem, czytaj wiele lat, sytacja sie zmienila. te kobiety sa niedojrzale, z olbrzymia gama kompleksów.. powiedz, czy ojeciec twojej zony byl alkoholikem?

13

Odp: Strasznie chora sytuacja.

paweell:
To nie żona, tylko dziewczyna a jej ojciec nie jest alkoholikiem.

Pisze do mnie codziennie i pyta co u mnie...nie wiem po co to robi.  Dziwne.

14

Odp: Strasznie chora sytuacja.
pocztowylis napisał/a:

paweell:
To nie żona, tylko dziewczyna a jej ojciec nie jest alkoholikiem.

Pisze do mnie codziennie i pyta co u mnie...nie wiem po co to robi.  Dziwne.

Właśnie- Nie żona, nie dzieci i chwała Bogu.
Możesz manipulantkę wykreślić z życia.
Napisz jej- dzięki- u mnie ok- a Ty poukładaj sobie w głowie, powodzenia życzę..
Młody jesteś- szukaj tej, która jest stabilna i gotowa coś dawać z siebie w związku- rokująca na żonę i matkę- a nie rozkapryszoną dziewczynkę.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

15

Odp: Strasznie chora sytuacja.

Mnie się też wydaje, że im szybciej się od tego odetniesz, tym szybciej się wyliżesz. Wiem, że najtrudniej walczyć ze sobą ale warto.
Zachowanie twojej dziewczyny wskazuje na to, że musi mieć kogoś pod ręką aby potwierdzić swoją atrakcyjność a ciebie trzyma przy sobie obietnicą miłości. W momencie kiedy pojawi się ktoś nowy ty pójdziesz w odstawkę i miłość wyparuje. No chyba że jej znów nie wyjdzie , to wyciągnie łapy po ciebie.

"Ninja nie może być miętka"

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Strasznie chora sytuacja.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018