Cześć,
Jestem w związku od prawie 2 lat.
Od września tego roku mój partner wyjechał za granicę do pracy i od tego momentu wszystko zaczęło się psuć.
Nasz związek był i jest trudy, ponieważ mój chłopak ma bardzo trudny charakter i ciężko się z nim dogadać.
Kilka dni po wyjeździe założył konto na portalu randkowym dla gejów i pisał z kilkoma, ale z jednym utrzymywał stały kontakt i ich rozmowa to flirt i wysyłanie sobie nawzajem
zdjęć oraz rozmowy telefoniczne. Dowiedziałem się o tym jak go sprawdziłem i oczywiście przeprosił i zapewnił, że to nic nie znaczy i to było tylko pisanie.
Po tym wszystkim straciłem do Niego zaufanie i czuję się zraniony i zdradzony.
Jesteśmy nadal razem, faktycznie jego zachowanie się poprawiło, ale nie chcę żyć na odległość.
Prawdopodobnie wróci za kilka miesięcy. Nadal Go kocham, więc chce żeby się Nam udało, ale nie wiem czy to ma jeszcze sens.
Boję się, że może znowu z kimś pisać i powiedziałem jemu, że będę czekać najdłużej rok bo nie chcę żyć na odległość, a On się zgodził.
Mój problem to brak zaufania do Niego i świadomość, że zauroczył się w kimś innym.
Czy taki związek ma sens? Jak poradzić sobie z brakiem zaufania?
Proszę o radę.
2 2018-11-19 09:13:15 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-11-22 11:24:37)
Off top nawołujący do braku tolerancji. Nie ma zgody na publikowanie takich treści na naszym forum. Mod IsaBella77
a jak piszą tu heteroseksualne osoby to jest wtedy promocja heteroseksualizmu?
szkoda gadać.
autorze, masz podstawy żeby nie ufac partnerowi, już po 3 miesiącach zaczął szukać innych opcji to raczej nie świadczy o nim dobrze. z drugiej strony jeśli za kilka miesięcy wróci to będziecie mogli znowu razem żyć normalnie. rozmawiałeś z nim o tym DLACZEGO szukał kontaktów z innymi na portalach a nie z tobą?
4 2018-11-19 10:15:42 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-11-22 11:25:28)
Off top nawołujący do braku tolerancji. Nie ma zgody na publikowanie takich treści na naszym forum. Mod IsaBella77
Na tym forum są również mężczyźni i każdy ma prawo do pytań.
To żadne promowanie homoseksualizmu.
Chłopak szuka rady, więc jak nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz wcale.
Zawsze można ominąć temat jak się nie podoba.
Nie rokuje to dobrze, skoro on juz po tak krótkim czasie szukał opcji zapasowej na boku. Nie ma co sie dziwić, ze Twoje zaufanie legło w gruzach. Rozmawiałeś z nim, po co i dlaczego to robił? Nie masz opcji pojechać do niego, nawet na jakis czas? Cos w formie wakacji?;)
6 2018-11-19 13:46:00 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-11-22 11:25:51)
Off top nawołujący do braku tolerancji. Nie ma zgody na publikowanie takich treści na naszym forum. Mod IsaBella77
A jakby pisała lesbijka to nie byłaby promocja homoseksualizmu?
To nie jest forum zamknięte dla kobiet.
Co do Ciebie autorze- On Cię rani i ma to gdzieś- więc będziesz cierpiał w takim układzie. Chyba pora pójść dalej..
ja proszę o usunięcie posta 444..
Powiedział mi, że to nic nie znaczyło i tylko pisali ze sobą.
Zapewniał mnie, że ciągle mnie kocha i rozumie, że mogło to mi sprawić przykrość.
Nie wiem co zrobić. Kocham go nadal tylko nie mam do niego zaufania, a najgorsze, że on jest tak daleko ode mnie.
8 2018-11-22 02:19:19 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2018-11-22 02:19:45)
Cześć,
Jestem w związku od prawie 2 lat.
Od września tego roku mój partner wyjechał za granicę do pracy i od tego momentu wszystko zaczęło się psuć.
Nasz związek był i jest trudy, ponieważ mój chłopak ma bardzo trudny charakter i ciężko się z nim dogadać.
Kilka dni po wyjeździe założył konto na portalu randkowym dla gejów i pisał z kilkoma, ale z jednym utrzymywał stały kontakt i ich rozmowa to flirt i wysyłanie sobie nawzajem
zdjęć oraz rozmowy telefoniczne. Dowiedziałem się o tym jak go sprawdziłem i oczywiście przeprosił i zapewnił, że to nic nie znaczy i to było tylko pisanie.
Po tym wszystkim straciłem do Niego zaufanie i czuję się zraniony i zdradzony.
Jesteśmy nadal razem, faktycznie jego zachowanie się poprawiło, ale nie chcę żyć na odległość.
Prawdopodobnie wróci za kilka miesięcy. Nadal Go kocham, więc chce żeby się Nam udało, ale nie wiem czy to ma jeszcze sens.
Boję się, że może znowu z kimś pisać i powiedziałem jemu, że będę czekać najdłużej rok bo nie chcę żyć na odległość, a On się zgodził.
Mój problem to brak zaufania do Niego i świadomość, że zauroczył się w kimś innym.
Czy taki związek ma sens? Jak poradzić sobie z brakiem zaufania?
Proszę o radę.
Słusznie, że Ci się zapaliła czerwona lampka. Trudno byłoby mi zaufać po czymś takim. Zwłaszcza, że nie było to "wyskoczyłem z kimś nowo poznanym na piwo, bo się czuję trochę samotny" tylko portal randkowy dla gejów i zdjęcia.
Związek bez zaufania to żaden związek. Skoro masz żyć w ciągłym strachu, niepewności, wcale nie wiesz, czy i kiedy wróci, czy się z kimś spotyka czy nie (wiele wskazuje na to, że tak), nie widujecie się, nie masz poczucia bezpieczeństwa, nie czujesz, że on Cię szanuje, nie masz z tego teraz żadnej radości... To czy taki związek ma sens?
Jeżeli juz poczules sie zdradzony i oszukany to nie masz czego szukac w tym zwiazku, juz zawsze bedziesz sie bał czy aby wlasnie nie robi czegos za twoimi plecami.