Dlaczego kobieta będąc sama na korytarzu pozwoliła podejść i zgadać kolesiowi który ją obserwuje od kilku miesięcy?? nie powinna się obrócić napięcie i odejść??? zamiast z uśmiechem rozmawiać?
Dlaczego kobieta będąc sama na korytarzu pozwoliła podejść i zgadać kolesiowi który ją obserwuje od kilku miesięcy?? nie powinna się obrócić napięcie i odejść??? zamiast z uśmiechem rozmawiać?
A niby dlaczego kobieta miałaby „potraktować z buta” kogoś, kto jest dla niej miły i uprzejmy?
Dla mnie to jak najbardziej zwyczajne, że sobie rozmawiam z kimś, kto się do mnie uśmiecha, jest uprzejmy i ma coś ciekawego do powiedzenia.
https://www.netkobiety.pl/t114902.html
Już o to pytałeś.
;echita1984 napisał/a:Dlaczego kobieta będąc sama na korytarzu pozwoliła podejść i zgadać kolesiowi który ją obserwuje od kilku miesięcy?? nie powinna się obrócić napięcie i odejść??? zamiast z uśmiechem rozmawiać?
A niby dlaczego kobieta miałaby „potraktować z buta” kogoś, kto jest dla niej miły i uprzejmy?
Dla mnie to jak najbardziej zwyczajne, że sobie rozmawiam z kimś, kto się do mnie uśmiecha, jest uprzejmy i ma coś ciekawego do powiedzenia.
Bo się gapi na ciebie od kilku miesięcy??? obserwuje cie??
MagdaLena1111 napisał/a:;echita1984 napisał/a:Dlaczego kobieta będąc sama na korytarzu pozwoliła podejść i zgadać kolesiowi który ją obserwuje od kilku miesięcy?? nie powinna się obrócić napięcie i odejść??? zamiast z uśmiechem rozmawiać?
A niby dlaczego kobieta miałaby „potraktować z buta” kogoś, kto jest dla niej miły i uprzejmy?
Dla mnie to jak najbardziej zwyczajne, że sobie rozmawiam z kimś, kto się do mnie uśmiecha, jest uprzejmy i ma coś ciekawego do powiedzenia.Bo się gapi na ciebie od kilku miesięcy??? obserwuje cie??
To, że mnie obserwuje od kilku miesięcy nie jest dyskwalifikujące. Przynajmniej dla mnie. Może po prostu jest nieśmiały.
Może nawet bym się ucieszyła, że wreszcie postanowił się odezwać.
nawet gdybyś była zaręczona???( sam się dowiedziałem a nie ze ona powiedziała o tym sprawdzająć jej facebooka)
7 2018-11-03 18:13:55 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2018-11-03 18:14:15)
nawet gdybyś była zaręczona???( sam się dowiedziałem a nie ze ona powiedziała o tym sprawdzająć jej facebooka)
Pewnie.
Proszę Cię. Przecież niezobowiązująca rozmowa z osobą znaną z widzenia to nie jest żadna nielojalność ani inny rodzaj zdrady.
Uciekałabym za to gdzie pieprz rośnie od faceta, któremu nie podoba się to, że rozmawiam z innymi facetami.
;echita1984 napisał/a:nawet gdybyś była zaręczona???( sam się dowiedziałem a nie ze ona powiedziała o tym sprawdzająć jej facebooka)
Pewnie.
Proszę Cię. Przecież niezobowiązująca rozmowa z osobą znaną z widzenia to nie jest żadna nielojalność ani inny rodzaj zdrady.
Uciekałabym za to gdzie pieprz rośnie od faceta, któremu nie podoba się to, że rozmawiam z innymi facetami.
nie myslala bys ze taki co cie obserwuje to nie jest jakis debil napaleniec itp ??
nawet gdybyś była zaręczona???( sam się dowiedziałem a nie ze ona powiedziała o tym sprawdzająć jej facebooka)
Podobno to inna dziewczyna była. To jednak ta sama czy po prostu maja identyczne życiorysy? ![]()
10 2018-11-03 18:23:48 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2018-11-03 18:24:42)
MagdaLena1111 napisał/a:;echita1984 napisał/a:nawet gdybyś była zaręczona???( sam się dowiedziałem a nie ze ona powiedziała o tym sprawdzająć jej facebooka)
Pewnie.
Proszę Cię. Przecież niezobowiązująca rozmowa z osobą znaną z widzenia to nie jest żadna nielojalność ani inny rodzaj zdrady.
Uciekałabym za to gdzie pieprz rośnie od faceta, któremu nie podoba się to, że rozmawiam z innymi facetami.nie myslala bys ze taki co cie obserwuje to nie jest jakis debil napaleniec itp ??
To by się okazało podczas rozmowy i jak się okaże, że to ktoś, kto mi nie odpowiada, to zawsz mogę mu po prostu powiedzieć, że nie mam ochoty na kolejne rozmowy z nim.
Ale nie rozumiem, dlaczego mam kogoś skreślać, jeśli nic tak naprawdę o nim nie wiem.
Jeden wątek na ten sam temat zupełnie wystarczy, dlatego ten zamykam, a Ciebie proszę o zapoznanie się z naszym regulaminem i stosowanie do jego zapisów.
Pozdrawiam, Olinka